W 28 kolejce hiszpańskiej Primera Division Elche zmierzy się z Betisem i będzie to mecz drużynwalczących o utrzymanie. W rundzie jesiennej w Sewilli górą było Elche, które wygrało 2:1. Wcześniej, bo w sezonie 2010/11 w Segunda Division Betis wygrał w Elche 2:0, ale za to przegrał u siebie 1:4. Elche z 29 punktami plasuje się na 14 lokacie i ma 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. W poprzedniej kolejce przegrali oni 1:3 z Espanole. Wcześniej pokonali 1:0 Celtę Vigo, przegrali 0:3 z Realem Madryt i zremisowali 0:0 z Osasuną. Elche na własnym stadionie dotychczas zdobyła 19 punktów w 14 meczach. Betis to outsider Primera Division mający tylko 18 punktów i stratę aż 11 oczek do bezpiecznej strefy. Trzeba jednak pamiętać, że ich gra jest zdecydowanie lepsza niz wyniki, czego dowodem był mecz derbowy z Sevillą w środku tygodnia w ramach 1/8 finału Ligi Europy. Wówczas Betis rozegrał bardzo dobre spotkanie i pokonał Sevillę FC 2:0 i to na wyjeżdzie! Wcześniej w lidze pokonali 2:0 Getafe i zremisowali 1:1 z Villarrealem. Widać więc, że zespół wraca do formy. Pilkarze zdają sobie sprawę, że najbliższe spotkania będą decydujące, gdyż Betis jak najszybciej musi zniwelować stratę do pozostałych drużyn i włączyć się do walki o utrzymanie. A do końca zostało 10 kolejek i 11 punktów do odrobienia. Czy dziś Betis pójdzie za ciosem i wygra 3 raz z rzędu w ostatnim czasie? Będzie ciężko, gdyż Elche na własnym stadionie gra bardzo dobrze w obronie. Wydaję się jednak, że rozpędzony Betis ma dziś większe szanse na zwycięstwo niż beniaminek, dlatego też typuję wygrana gości.
W 25 kolejce niemieckiej Bundesligi w Monachium Bayern zmierzy się z Bayerem. Megafaworytem są oczywiście gospodarze, którzy w lidze jeszcze nie przegrali. W rundzie jesiennej w Leverkusen padł remis 1:1, ale wówczas Bayer znajdował się w lepszej formie. Bayern idzie jak burza, a w lidze z 68 punktami ma aż 20 punktów przewagi nad wiceliderem, Borussią Dortmund! To wszystko wyjaśnia jak daleko przed resztą drużyn jest Bayern. Na szczacunek zasługuje także fakt, z jaką łatwością pokonują oni kolejnych rywali. W poprzedniej kolejce wygrali 6:1 z Wolfsburgiem. Wcześniej pokonali 5:1 Schalke, 4:0 Hannover i Freiburg oraz 2:0 Nurnberg. W ostatnich 10 meczach ligowych, zaliczyli aż 8 zwycięst przewagą co najmniej 2 goli! Do tego na własnym terenie wygrali wszystkie 12 dotychczasowe mecze, aplikujac rywalom aż 37 goli, tracac tylko 6 bramek. Goście ostatnio grają beznadziejnie. Aktualnie z 44 punktami plasują się na 4 lokacie, ale w 4 poprzednich meczach zdobyli tylko 1 punkt. W poprzedniej kolejce zremisowali 1:1 z Hannoverem. Wcześniej przegrywali, 0:1 z Mainz, 1:3 z Wolvsburgiem i 1:2 z Schalke. Jasno więc widać iż dziś szykuje sie kolejny pogrom. Zagadką są tylko rozmiary zwycięstwa Bayernu dlatego tez typuję zwycięstwo Bawarczyków z handicupem -1.
W 26 kolejce polskiej T-Mobile Ekstraklasy w Gdańasku Lechia zagra z Widzewem. Faworytem tego starcia są gospodarze, którzy z Widzewem jeszcze nigdy u siebie nie przegrali notując 3 zwycięstwa i remis. Wprawdzie w rundzie jesiennej w Łodzi Widzew rozbił Lechię 4:1, ale na wyjazdach Łodzianie grają beznadziejnie. Lechia z 31 punktami plasuje się na 10 lokacie i walczy o awans do ósemki. W poprzedniej kolejce przegrali 0:1 z Koroną. Wcześniej zremisowali 0:0 z Wisłą i wygrali 3:0 w Bydgoszczy z Zawiszą. Na własnym terenie zdobyli dotychczas 15 punktów. Goście z 17 punktami zamykają ligową tabelę, tracąc do przedostatniego Podbeskidzia aż 6 punktów. Główną przyczyną takiej sytuacji jest beznadziejna gra na wyjazdach, gdzie w obecnym sezonie przegrali wszystkie 12 spotkań. W miniony weekend sprawili jednak niespodziankę zremisują z Lechem 2:2, choć przegrywali już 0:2. Wcześniej przegrali 1:2 z Ruchem w Chorzowie i zremisowali 1:1 z Piastem na własnym terenie. Moim zdaniem dziś Widzew znów spróbuje przełamać słabą passę, choć o punkty będzie ciężko. Piłkarze Probierza natomiast jeśli chcą wskoczyc do ósemki, muszą wygrywać z takimi przeciwnikami jak Widzew. Moim zdaniem więcej argumentów przemawia na korzyść Lechii dlatego też typuję jej wygraną.
W 27 kolejce francuskiej Ligue 2 spotkają się ze sobą drużyny walczące o utrzymanie, Laval i Auxerre. Faworytem, z racji atutu własnego boiska, są gospodarze. W rundzie jesiennej AJ wygrało u siebie z Laval 2:0. W poprzednim sezone również górą byli piłkarze Auxerre, wygrywajac u siebie 2:1, a w Laval 5:4. Laval z 26 punktami plasuje się na przedostatniej pozycji w tabeli, tracac do bezpiecznej strefy 4 punkty. W ostatniej kolejce wygrali z outsiderem, Bastią 2:0 i było to ich pierwsze zwycięstwo od 11 spotkań! W tym czasie zanotowali 5 remisów i 5 porażek. Widać więc jasno w jak słabej dyspozycji znajdują się gospodarze. Nadzieje daje im gra przed własną publicznościa, gdzie zdobyli 17 punktów w 13 meczach. Auxerre natomiast ma 31 punktów na koncie i plasuje się na 15 lokacie, mając jednak tylko 1 punkt przewagi nad strefą spadkową. Do tego w 4 poprzednich meczach zdobyli tylko 2 punkty. W poprzedniej kolejce zremisowali 2:2 z Dijon. Wcześniej bezbramkowo zremisowali z Bastią (outsider z 14 punktami i niemal pewny degradacji do 3 ligi) oraz przegrali 1:2 z Angers i 0:1 z Brestem. Do tego ich bilans spotkań na wyjazdach jest najgorszy w lidze, gdyż w 13 spotkaniach zdobyli tylko 5 punktów, ani razu nie wygrywając. Mamy więc starcie drużyn bardzo słabych, a mecz ma wagę tego o sześć punktów. Moim zdaniem nikt nie będzie chciał tu przegrać, a o wyniku może zdecydować nawet jeden błąd. Stawiam na remis, który w moim odczuciu jest tu najbardziej przwdopodobny.
W 28 kolejce francuakiej Ligue 2 Brest zmierzy się z Tours. Obie drużyny mają o co walczyć. Gospodarze bronią się przed spadkiem, zaś goście walczą o awans do Ligue 1. W rundzie jesiennej w Tours padł remis 1:1. Brest z 30 punktami plasuje się tuż nad strefą spadkową, na 15 lokacie. Na uwagę zasługuje fakt, iż Brest w ostatnich tygodniach odżył zdobywając w 4 poprzednich kolejkach 10 punktów. W poprzedni weekend zremisował 0:0 z Creteil. Wcześniej pokonał 2:1 Laval, i po 1:0 Bastię i Auxerre, oraz przegrał 0:3 z Dijonem. Na włąsnym terenie Brest jest jednak jedną z najsłabiej grających drużyn w lidze, zdobywając tylko 16 punktów w 12 spotkaniach, choć 2 ostatnie mecze zakończyły się ich zwycięstwami. Goście mają na koncie 42 punkty i do podium tracą tylko 3 oczka. W poprzedniej kolejce wygrali 2:0 z Angers (trzecia w tabeli). Wcześniej zremisowali 2:2 w Lens (wicelider), pokonali 1:0 Dijon oraz przegrali 0:1 w Istres. Na wyjazdach idzie im jednak średnio, gdyż w 14 meczach zdobyli 14 punktów. Moim zdaniem będzie to bardzo wyrównane spotkanie, o którego wyniku może zadecydować nawet jeden błąd. Obie drużyny są obecnie w dobrej formie, dlatego też moim zdaniem dzisiejsze spotkanie, tak jak w rundzie jesiennej, zakończy się remisem.
W 28 kolejce francuskiej Ligue 2 Bastia zmierzy się z Troyes. Faworytem są tu oczywiście goście, jako że gospodarze to najsłabsza drużyna w lidze i praktycznie jest już bez szans na utrzymanie. W rundzie jesiennej Troyes rozbił swego dzisiejszego rywala aż 6:1. Bastia z 14 punktami zamyka tabelę i ma aż 16 punktów straty do strefy bezpiecznej. W tej sytuacji nikt już nie liczy na utrzymanie. Do tego w 5 poprzednich kolejkach zdobyli tylko 1 punkt, strzelając tylko 1 gola! W poprzedniej kolejce przegrali 0:2 w Laval. Wcześniej zremisowali 0:0 z Auxerre, i przegrywali kolejno 0:1 z Brestem, 0:3 w Dijon, 1:4 z Chateauroux i 0:1 w Angers. Do tego na własnym terenie zdobyli tylko 6 punktów, notujac 6 remisów i 7 porażek. Goście z 39 punktami plasują się na 9 lokacie mając jeszcze szanse na włączenie się do walki o awans do Ligue 1, ale także na spadek do Ligue 3. W ostatniej kolejce rozbili 4:1 Istres. Wcześniej zremisowali 1:1 w Angers (z liderem), wygrali 2:0 z Nancy i przegrali 1:2 z Chateauroux. Moim zdaniem dziś goście przyjeżdzają po 3 punkty, które dałyby im pewne miejsce w środku tabeli i zachowały dystans przed strefą spadkową. Gospodarze walczą już tylko o honor, co w ostatnich spotkaniach im nie wychodziło. Taktyką na zero z tyłu i zero z przodu niczego nie ugrają. Stawiam na zdecydowane zwycięstwo gości.
Nikt chyba nie spodziewał się, że bułgarski Ludogorets dojdzie do 1/8 finału Ligi Europy. I teraz także skazywany jest na pożarcie, tym razem katem ma być Valencia. Trzeba jednak pamiętać, że Ludogorets nie przegrał już od 12 spotkań, a w lidze bułgarskiej jest liderem. W miniony weekend w Łowiczu zremisował 1:1 z Litexem, który jest wiceliderem. Wcześniej rozbił u siebie 5:0 Gotsev, i wyeliminował Lazio, pokonujac je w Rzymie 1:0, a u siebie remisując 3:3. Trzeba także pamiętać jak Bułgarzy poradzili sobie w fazie grupowej Ligi Europy, gdzie zdobyli 16 punktów, pokonując Chernomorec Odessę, PSV Eindhoven i Dinamo Zagrzeb. Natomiast Valencia w Primera Division już raczej straciła szansę na dogonienie czołowej szóstki, do której traci już 7 punktów. W ostatniej kolejce zremisowali 1:1 z Bilbao. Wcześniej przegrali wyjazd z Rayo 0:1 i pokonali 2:1 Grenadę. W poprzedniej rundzie Ligi Europy wyeliminowali Dynamo Kijów, wygrywając na wyjeżdzie 2:0, a remisując u siebie 0:0. W fazie grupowej zaś okazali się lepsi od Swansei, Kubania i St. Gallen. Na wyjazdach grają w kratkę (w 5 ostatnich meczach zanotowali 2 zwycięstwa, 2 remisy i porażkę). Moim zdaniem dziś zapowiada się zacięte spotkanie, w którym najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie remis. Dlaczego? Ludogorets gra bardzo dobrze na własnym terenie, ale może nie tak dobrze aby ograć Valencię. Hiszpanie przyjadą z nastawienie zdobycia gola i nie przegrania meczu, ale grając ostrożnie w defensywie i czyhając na błąd przeciwnika. Obie drużyny patraktują ten mecz poważnie i zapowiada się wyrównany mecz. Typuję remis.
Rewanżaowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów po między Barceloną a Manchesterem City jest raczej roztrzygnięte, gdyż Blaugrana wygrała w pierwszym meczu w Anglii 2:0. Barca w miniony weekend sensacyjnie przegrała 0:1 w Valladolid i spadła w Primera Division na 3 lokatę. Wcześniej Barca rzbiła 4:1 Almerię, przegrała 1:3 z Sociedad i pokonała 6:0 Rayo. Widać wyrażnie, że Barcelona ma problemy z zachowaniem regularności, gdy po śwetnym meczu rozgrywają tragiczne zawody i przegrywają ze słabeuszem. Takie wpadki zdarzają im się jednak tylko na wyjazdach. U siebie są bardzo silni czego dowodem jest 14 zwycięstw w ostatnich 15 meczach! W tych meczach tylko 2 razy padło mniej niż 3 gole, a aż 9 razy padało więcej niż 3 gole! Goście również przegrali w miniony weekend, a było to w finale FA Cup, z 2-ligowym Wigan 1:2! The Citizens od jakiegoś czasu przechodzą poważne problemy, czego wynikiem jest spadek w Premiership na 4 lokatę i strata już 9 punktów do lidera, Chelsei. Ostatne mecze potwierdzają tę słabą dyspozycję. Zwycięstwo 1:0 ze Stoke, remis 0:0 z Norwich i porażka 0:1 z Chelseą nie napawają optymizmem przed meczem z Barceloną. Moim zdaniem dziś Barca zrobi wszystko aby odbudować się psychicznie po porażce z Valladolid i pokonać City. Goście też będą chcieli przełamać złą passę i zawalczą o zwycięstwo. Biorąc pod uwagę atut własnego boiska, porównując obie kadry i doświadczenie w występach w Lidze Mistrzów Barca dziś powinna znów pokonać City i tak też typuję.
W 28 kolejce szkockiej Premier League w Dundee miejcowe United podejmie St. Johnstone. Faworytem są gospodarze, którzy ostatnio idą jak burza. Na początku sezonu Święci przegrali w Dundee 0:4, ale wygrali u siebie 3:0. Dundee z 44 punktami plasuje się na 4 lokacie, tracąc do podium 7 punktów. W poprzedniej kolejce wygrali 3:1 z Hibs w Edynburgu. Wcześniej pokonali 3:1 Motherwell i 3:2 Kilmarnock oraz zremisowali 1:1 z Patrick. Do tego są jedną z najlepiej grających drużyn w lidze na własnym terenie, zdobywając w 13 meczach 26 punktów. Goście mają na koncie 35 punktów i zajmują 6 lokatę, a w ostatnich 4 spotkaniach zdobyli tylko 3 punkty. W poprzedniej kolejce przegrali 0:1 w Aberdeen. Wcześniej pokonali 3:0 Motherwell i przegrywali 0:1 z Inverness i 0:3 z Celticem. Gra na wyjazdach w wykonaniu Świętych nie napawa optymizmem, gdyż w 13 spotkaniach zdobyli tylko 9 punktów, a w ostatnich 5 meczach zaliczyli 4 porażki i zwycięstwo. Moim zdaniem dziś wszystko wskazuje na zwycięstwo drużyny Dundee United i tak też typuję.
W 35 kolejce angielskiej Championship Wigan podejmuje Sheffield. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy w ostatnich tygodnia znajdują się w świetnej formie. W pierwszej rundzie Wigan wygrało w Sheffield 3:0. Gospodarze w miniony weekend odnieśli ogromny sukces ogrywając City w Manchesterze 2:1, a wywalczając awans do półfinale. W lidze też pnął się do góry, majac aktualnie 52 punkty i plasując się na 8 lokacie, ale wciąż mają dwa mecze zaległe i stratę tylko 3 punktów do czołowej szóstki. Na uwagę zasługuje fakt, że wygrali wszystkie 4 ostatnie mecze ligowe. W poprzedniej kolejce wygrali 4:1 w Nottingham. Wcześniej wygrali 2:1 w Brighton, pokonali 2:0 Barnsley i właśnie 3:0 Sheffield. Do tego wygrali 3 ostatnie mecze na własnym terenie. Goście bronią się przed spadkiem, choć aktualnie z 39 punktami plasują się na 17 lokacie i mają aż 10 oczek przewagi nad strefą spadkową. W poprzedniej kolejce przegrali 0:2 z brniącym się przed spadkiem Yeovil. Wcześniej pokonali 1:0 Middlesborough i 2:0 Huddesfield oraz przegrali 0:1 z Derby i 0:3 z Wigan. Na wyjazdach najczęściej remisują (9 razy), 3-krotnie wygrywali i 5 razy przegrywali, zdobywając w 17 meczach 18 punktów. Zapowiada się ciekawe spotkanie, w którym moim zdaniem świetny w ostatnich tygodniach Wigan powinien pokonać średniaka z Sheffield. Stawiam wygraną gospodarzy.









