W 8 kolejce angelskiej Championship beniaminek Yeovil Town gości QPR, które jest tu faworytem bukmacherów. Obie druzyny ostatni raz grały przeciwko sobie w 2001 roku w Johnstone's Paint Trophy, gdzie Yeovil wygła łatwo 3:0. Yeovil jako beniaminek za cel stawia sobie utrzymanie w lidze, o co będzie bardzo ciężko. Obecnie z 4 punktami plasują się dopiero 22 pozycji. Yeovil dobrze zaczęło sezon, gdyż wygrało z Millwall na wyjeżdzie 1:0. Później jednak przegrali 4 mecze z rzędu, 0:1 z Birminigahm, 0:3 z Derby i 0:1 z Reading u siebie oraz 0:2 z Burnsley na wyjeżdzie. W 6 kolejce zremisowali 1:1 w Sheffield z Wednesday, a w poprzednim tygodniu przegrali 1:2 z Ipswich Town. QPR to spadkowicz z Premiership, który będzie chciał w tym sezonie wywalczyć awans do najwyższej klasy rozgrywek. I na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, gdyż QPR z 17 punktami jest liderem. Sezon zaczęli od zwycięstwa z Sheffield 2:1. Później zgubili punkty z Huddesfield remisując 1:1 i to była jak dotychczas ostatnia bramka jaką zdołano im strzelić. Kolejne mecze to zwycięstwa z Ipswich, Bolton Leeds i Birmingham po 1:0. W ostatniej kolejce zgubili punkt z Brighton remisując u siebie 0:0. Nie możemy spodziewać się, że padnie tu dużo goli, jakoże goście mają najlepszą obronę w lidze, a godpodarze nie imponują w ataku. Moim zdaniem śmiało tez można typować zwycięstwo gości, którzy rozpędzeni nie powinni mieć większych problemów z pokonaniem Yeovil. Typuję wygraną QPR 1:0.
Piątą kolejkę Portugues Ligi inauguruje mecz Aroucy ze Sportingiem Braga. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy w przeszłości grali już przeciwko beniaminkowi. Było to w 2011 roku w Pucharze Portugalii, kiedy to Braga wygrała 4:0. Arouca to baniaminek, ktory po 4 kolejkach ma na koncie 6 punktów i plasuje się na 8 pozycji. Arouca bardzo słabo zaczęła sezon, gdyż wpierw w Lizbonie została rozbita przez Sporting aż 5:1, a póżniej u siebie pokonało ich Estoril. Były to jednak zespoły z pierwszej ,,szostki'' ligi. Kolejne dwa mecze to skromnie zwycięstwa po 1:0, z Rio Ave u siebie i Nacionalem na wyjeżdzie. Oczywiście gospodarze za cel postawili sobie utrzymanie, co zawsze jest ciężkim zadaniem dla beniaminka. Braga w poprzednim sezonie zawiodła i uplasowała się na 4 lokacie, przez co musiała w eliminacjach walczyć o fazę grupową Ligi Europy. Batalia nie powiodła się, gdy w IV rundzie odpadli na własne życzenie z Pandurii. Kiedy w Rumunii Braga wygrała 1:0, na własnym terenie wszystko zdawało się być jasne. Jednak Pandurii pokonało Bragę w dogrywce 2:0 i awansowało do fazy grupowej. Nic ie wskazywało na wpadkę Bragi, gdyż wcześniej zaliczyli dobry start w lidze, gdy pokonali Pacos na wyjeżdzie 2:0 i Belenenses 2:1. Po wpadce z Pandurii przyszła wyjazdowa porażka w lidze z Gil Vicente 0:1. W ostatniej kolejce po dramatycznym boju pokonali Estoril 3:2, choć mecz zaczęli od straty gola i zawodnika (czerwona kartka) w 15 minucie. Mimo tego zdołali wyrównać, a w drugiej połowie Estoril straciło dwóch piłkarzy i przegrało z Bragą. Gospodarze słabo wypadli w konfrontacji z czołowym drużynami. Braga odpadła z europejskich pucharów i może ze spokojem skupić się na walce o podium w Portugalii. Wiadomo, że goście przewyższają beniaminka pod każdym względem, dlatego też typuję zwycięstwo Bragi.
W 5 kolejce włoskiej Serie B Spazia zmierzy się z Palermo. Faworytem spotkania są goście, którzy w poprzednim sezonie spadli z Serie A i są w grupie drużyn typowanych do awans. Spazia w poprzednim sezonie uplasowała się w Serie B na 13 lokacie. Nowy sezon zaczęła dwiema dogrywkami w Coppa Italia, wpierw pokonali 4:2 Pro Patria (2:2 po 90 minutach), a później 3:2 Genoą (2:2 po 90 minutach). Później na inaugurację Serie B zremisowali 0:0 u siebie z Cittadellą, a w drugiej kolejce wygrali wyjazd z Juce Stabią 2:1. Dwa kolejne mecze to porażki, z Carpi u siebie 0:2 i z Crotone 0:1 na wyjeżdzie. To sprawiło, że po 4 kolejkach z 4 punktami plasują się na 15 lokacie. Goście żle zaczęli sezon, gdyż odpadli z Coppa Italia, choć jeszcze w pierwszej rundzie uporali się z Cremonense 2:1, ale w następnej rundzie przegrali z Hellas Veroną 0:1. Na inaugurację Serie B zremisowali 1:1 w Modenie, a później niespodziewanie przegrali 1:2 z Empoli. We wrześniu ich gra poprawiła się. 3 kolejce bardzo łatwo uporali się z Padovą, pokonując ją na wyjeżdzie 3:0. W poprzedni weekend pokonali u siebie Cesenę 2:1 i awansowali w tabeli na 5 lokatę. Zdaje się, Palermo ma w swoich rękach więcej atutów. Jest drużyną silniejszą i aktualnie w lepszej formie. Za gospodarzami przemawia tylko atut własnego boiska. Zapowiada się zacięte spotkanie, które mimo wszystko zakończy się zwycięstwem gości, jakoże Palermo jest na fali.
Na początek 8 kolejki 2.Bundesligi w Kolonii dojdzie do hitu, w którym 1.FC Koln zmierzy się z Kaiserslautern. Faworytem są gospodarze z racji atutu własnego boiska jak i lepszej formy w ostatnich tygodniach, choć Cesarscy nie są tu bez szans, a to dlatego, że nie przegrali w Kolonii od 3 sezonów. W 2012 roku padł tu remis 3:3, w 2011 roku było 1:1, a rok wcześniej Kaiserslautern wygrało 3:1. W dotychczasowych 9 meczach w Kolonii Cesrascy wygrali z Koln aż 5-krotnie, 3 razy padał remis i tylko raz wygrywali gospodarze. Koln za główny cel w tym sezonie postawiło sobie awans do Bundesligi. Obecnie z 13 punktami plasują się na 3 lokacie i nie zaznali jeszcze goryczy porażki notując 3 zwycięstwa i 4 remisy. Koziołki sezon zaczęły od 3 remisów (po 1:1 z Dynamem, Fortuną i Paderbornem). Później wygrali 2:0 u siebie z Sandhausen, zremisowali 0:0 z Greute Furth, pokonali u siebie 4:1 Aue i rozbili 4:0 Energie w Cottbus. Goście po bardzo dobrym początku sezonu, w ostatnich tygodniach notują słabsze występy. Aktualnie z 10 punktami plasują się na 8 lokacie. Sezon zaczęli do zwycięstw z Paderborn (1:0) i Ingolstadt (3:1). Później przegrali wyjazd z Furth 1:2, wygrali z Aue 2:1, przegrali w Aalen 0:4, zremisowali 2:2 z Energie i przegrali 0:1 z Sandhausen. Czyli przegrali trzy ostatnie wyjazdowe mecze w lidze. Moim zdaniem dziś Koln pójdzie za cisem i zdominuje mecz z Cesarskimi, którzy na obcym terenie grają bardzo słabo. Typuję wygraną gospodarzy.
Na inaugurację Ligi Europy Estoril zagra przeciwko Sevilli, i oczywiście to goście są tu faworytami. Estoril w poprzednim sezonie niespodziewanie uplasowali się na wysokim 5 miejscu i otrzymali prawo gry o europejskie puchary. Swoją przygodę z europejskimi pucharami rozpoczęli od III rudny eliminacjic do Ligi Europy, gdzie wyeliminowali zraeliski Hapoel Ramat Gan, po remisie u siebie 0:0 i zwycięstwie na wyjeżdzie 1:0. W następnej rundzie los był dla nich także łaskawy, gdyż spotkali się z 3-ligowcem z Austrii (sensacyjny zwycięzca Pucharu Austrii) zespołem Pasching, który pokonali 2:0 i 2:1, i w ten sposób zakwalfikowali się do fazy grupowej. W tym czasie bardzo dobrze też zaczęli rozgrywki w Portugalii, gdyż pokonali 3:1 Nacional i 2:1 Aroucę. We wrześniu jednak przyszła słabsza dyspozycja i remis 1:1 z Academicą oraz pechowa porażka ze Sportingiem w Bradze. Choć w Bradze po 15 minutach prowadzili 1:0, a jeden z zawodników Sportingu dostał czerwoną kartkę. W drugiej połowie Estoril ujrzało 2 czerwone kartki i przegrało z Bragą 2:3. Sevilla mimo osłabień przed sezonem na starcie nowych rozgrywek gra bardzo dobrze. W eliminacjach Ligi Europy rozbili Podgoricę 6:1 i 3:0 oraz Śląsk 4:1 i 5:0. Na początek Primera Division zostali rozbici przez Atletico Madryt aż 1:3, a później tylko zremisowali z Levante 0:0. A ostatnie dwa spotkania to remis u siebie 2:2 z Malagą i pechowa porażka z Barceloną 2:3 (stracili gola na wagę porażki w 95 minucie). Podsumowując, to widać, że obie drużyny grają ,,do przodu'' i mają spore problemy w defensywie. We wszystkich 8 meczach tego sezonu w przypadku Estoril 4 razy padało więcej niż 2 gole, a w przypadku Sevilli aż 7-krotnie! Myślę więc, że dziś będzie podobnie. Typuję wygraną Sevilli i over 2.5 gola.
W Eindhoven miejscowy PSV będzie chciał przerwać serię słabych wyników i na inaugurację fazy grupowej Ligi Europy pokonać bułgarski Ludogorets. Zdecydowanym faworytem są Holendrzy, którzy w europejskich pucharach mają o wiele większe doświadczenie. PSV świetnie zaczęło sezon, gdyż wygrało 5 spotkań z rzędu. Póżniej jednak przyszedł spadek formy i w kolejnych 5 meczach zaliczyli 4 remisy i porażkę. Do fazy grupowej Ligi Europy zakwalfikowali się, gdyż w IV rundzie eliminacjic do Ligi Mistrzów odpadli przegrywając rywalizację z AC Milanem (1:1 i 0:3). Wcześniej uporali się z belgijskim Waregemem, pokonując go 3:0 i 2:0. W miniony weekend w meczu kolejki w Eredivsion zremisowali 2:2 z Twente w Enscheden. Także gości swoja przygodę z europejskimi pucharami zaczęli od eliminacji do Ligi Mistrzów. Wpierw wyeliminowali Slovan Bratysławę (1:2 i 3:0), później Partizan Belgrad (2:1 i 1:0), a w IV rundzie przegrali z Basel 2:4 i 0:2. W lidze idzie im dobrze, gdyż z 18 punktami po 8 kolejkacj są liderem. W miniony weekend wygrali w Sofii z Levskim 2:0. Moim zdaniem w tym meczu można spodziewać się dużej ilości goli, jakoże obie drużyny grają słabo w obronie i lubią ofensywny styl gry. W ostatnich 10 meczach z udziałem PSV 6-krotnie padało więcej niż 2 gole. W przypadku Bułgarów również 6 razy kibice byli świadkami co najmniej 3 goli. Dlatego też i dziś spodziewam się dużej liczby bramek i typuję over 2.5 gola.
W pierwszej kolejce Ligi Europy w grupie C w Liege Standard gości duński Esbjerg. Faworytem tego meczu są oczywiście gospodarze, a o awans z grupy zagrają jeszcze z Salzburgiem i Elfsborgiem, czyli przynajmniej na papierze są faworytem do awansu. Standard fenomenalnie zaczął sezon, gdyż wygrał wszystkie dotychczasowe 13 meczów! W samych kwalfikacjach do Ligi Europy rozegrali 6 spotkań, i złatwością pokonali KR Reykjavik (3:1 i 3:1), Xanthi (2:1 i 2:1) i FC Mińsk (2:0 i 3:1). Do tego w Jupiler League wygrali wszystkie 7 meczów (aż 6 z nich różnicą co najmniej dwóch goli). Goście z Danii w kwalfikacjach do Ligi Europy musieli zmierzyć się tylko z St. Etienne, które niespodziewanie pokonali 4:3 i 1:0. Gorzej wiedzie im się w lidze, gdzie po 8 kolejkach zdobyli tylko 11 punktów i plasują się na 6 lokacie. W miniony weekend zremisowali 1:1 w Kopenhadze z mistrzem kraju. Moim zdaniem bardzo prawdpodobne jest, że Standard pokonali Esbjerg, ale moim zdaniem można spodziewać się tytaj dużej ilości goli, jakoże obie drużyny lubią grać ofensywnie. Można spodziewać się, że padnie tu więcej niż dwa gole, gdyż w 5 z 6 meczów Standardu kwalfikacji do Ligi Europy padało więcej niż 2 gole. Jeśli chodzi o Esbjerg to w obecnym sezonie z 10 meczów aż w 6 z nich padało więcej niż 2 gole. Moim zdaniem dziś także będziemy świadkami c najmniej trzech goli.
Na inaugurację grupy F Ligi Mistrzów w Marsylii miejscowe Olimpique gości Arsenal Londyn. Faworytem tego meczu są goście, którzy w sezonie 2011/12 wygrali na tym stadionie 1:0. W rewanżu, w Londynie, padł remis 0:0. Francuzi trafili do bardzo ciężkiej grupy, gdyż o awans muszą stoczyć bój nie tylko z Arsenalem, ale także z Borussią Dortmund i Napoli. Aby liczyć na awans muszą zdobywać punkty na własnym terenie. Marsylijczycy bardzo dobrze zaczęli sezon, gdyż od trzech zwycięstw w Ligue 1, pokonując 3:1 Guingamp, i po 1:0 Evian i Valenciennes. Wrzesień jednak nie zaczął się zbyt dobrze, gdyż przegrali u siebie 1:2 z AS Monaco i ledwie zremisowali 1:1 w Tuluzie z Toulouse. Arsenal przyzwyczaił juz nas do tego, że zawsze wychodzi z fazy grupowej. W tym sezonie jednak trafił do bardzo ciężkiej grupy i dzisiejszym meczem będzie chciał dobrze wejść w Champions League. Sezon nie zaczął się jednak najlepiej dla Kanonierów, ponieważ przegrali na inaugurację u siebie z Aston Villą 1:3 (w dużym stopniu dzięki słabej postawie sędziego). Później jednak było już znacznie lepiej, gdyż zanotowali 5 zwycięstw z rzędu, wpierw pokonują (w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów) Fenerbahce 3:0 i 2:0, a w Premiership wygrywając z Fulham 3:1, Tottenham 1:0 i Sunderlandem 3:1. Widać, że w zespole bardzo dobrze współgra pomoc z Girou, co stanowi o sile zespołu. Jak zwykle największe problemy są w defensywie, gdzie Arsenal często robi błędy i traci gole. Zapowiada się ciekawe spotkanie, które moim zdaniem zakończy się zwycięstwem gości, jako że jest to zespół bardziej doświadczony, będący obecnie w lepszej formie. Stawiam na 2:1 dla Arsenalu.
W Neapolu na stadionie Sao Paulo SSC Napoli podejmuje finalistę poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, Borussię Dortmund. Faworytem tego meczu są goście, choć Neapol to twierdza, którą jest bardzo ciężko zdobyć. W poprzednim sezonie SSC było najlepiej grającą drużyną na własnym terenie (14 zwycięstw, 4 remisy i 1 porażka). SSC trafiło do bardzo trudnej grupy, z Arsenalem, Marsylią i BVB. Będzie ciężko awansować do 1/8 finału, ale piłkarze Beniteza nie poddadzą się. Tym bardziej, że bardzo dobrze zaczęli sezon. Wpierw pokonali 3:0 Bolognę, później rozbili 4:2 Chievo w Weronie, a w miniony weekend pokonali 2:0 Atalantę. Siłą ofensywną zespołu jest Higuain, Callejon, Maggion, Hamsik czy Dzamaili. Napoli to jednak z niewielu włoskich drużyn, którą przyjemnie się ogląda ze względu na swój ofensywny styl gry. Natomiast Borussia mimo straty przed sezonem mózgu drużyny, Mario Gotze, spisujje się świetnie i zanotowało najlepszy starty w Bundeslidze w historii klubu, notując 5 zwycięstw. Do tego jeszcze na samym starcie zdobyli Superpuchar Niemiec wygrywając 4:2 z Bayernem. W Bundeslidze zaczęli od zwycięstwa 4:0 w Augsburgu i 2:1 z Brunszwikiem. Później pokonali 1:0 Werder, 2:1 Eintracht we Frankfurcie, a w miniony weekend 6:2 wygrali z HSV. Obie drużyny grają bardzo ofensywnie, strzelają dużo goli i rzadko zdarzają się mecze z ich udziałem z małą ilością goli. W przypadku Napoli w 3 meczach nowego sezonu, dwa razy padło więcej niż 2 gole. W przypadku BVB w 6 meczach, aż 5-krotnie padał over 2.5 gola. Moim zdaniem dziś znowu możemy spodziewać się więcej niż dwóch bramek.
W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów na Old Trafford Man United gości Bayer Leverkusen. Faworytem tego meczu są gospodarze, choć goście nie zamierzają składać broni. Obie ekipy spotkały się już w Lidze Mistrzów, w sezonie 2001/02 w Czerwone Diabły zostały wyeliminowane przez Aptekarzy w półfinale, po remisach 2:2 w Anglii i 1:1 w Niemczech. W sezonie 2002/03 w fazie grupowej United wygrali 2-krotnie, 2:1 w Leverkusen i 2:0 u siebie. United zaczęło nowy sezon od zdobycie Superpucharu Anglii pokonując 2:0 Wigan. W Premiership zainaugurowali zwycięstwem w Swansei 4:1. Późnie zremisowali bezbramkowo z Chelseą i przegrali 0:1 na Anfield Road. W miniony weekend wygrali 2:0 z Crystal Palace. Wszyscy liczą na skuteczność Robina van Persiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców Premiership. Goście przed sezonem stracili Shurrle'go, który odszedł do Chelsei. Nie było tego widać na początku sezonu, gdy na starcie odnieśli trzy zwycięstwa w Bundeslidze, 3:1 z Freiburgiem, 1:0 w Stuttgardzie z VFB i 4:2 z M'Gladbach. Później przegrali na wyjeżdzie z Schalke 0:2, a w miniony weekend pokonali u siebie 3:1 Wolfsburg. Bayer to solidny zespół z Kiesslingiem na szpicy, i wspieranym przez Sona i Sama. Zdają się jednak być zbyt słaby aby pokusić się o niespodziankę na Old Trafford. Porównując obydwa zespoły, widać, że United jest silniejszą drużyną. Ich celem i planem minimum jest wyjście z grupy, w której zmierzą się jeszcze z Sociedad i Szachtarem. Bayer moim zdaniem jest tu najsłabszą drużyną, choć grupa jest bardzo wyrównana. Dlatego też United nie może sobie dziś pozwolić na stratę punktów i raczej nie będzie miało większych szans ze zdobyciem kompletu punktów. Stawiam 1:0 dla gospodarzy.






