Duński Aalborg w walce o awans do następnej rundy kwalfikacji Ligi Europy zmierzy się z gruzińskim Dila Gori. A będzie miał nie lada zadanie, gdyż w pierwszym spotkaniu przegrali aż 0:3. Mimo to gospodarze nie tracą nadziei i liczą na szybkie strzelenie pierwszego gola. Wówczas szanse się zwiększają. Aalborg na otwarcie sezonu w Danii pokonał mistrza, ekipę Copenhagen 2:1. W meczeach przygotowawczych do nowego sezonu także wypadał dobrze, gdyż pokonał Silkeborg 1:0, Velbert 2:0 i zremisowała 0:0 z Brunshweig. Natomiast goście to wicemistrz ligi gruzińskiej. W pierwszym meczu z Aalborg długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Dopiero w 61 minucie po strzale Mobadadze wyszli na prowadzenie. Wówczas Duńczycy rzucili się do odrabiania strat, i nadziali się na kontrę w 68 minucie i po strzale Gorelishvilego było już 2:0. A w 90 minucie znów Gorelishvile podwyższył na 3:0. Piłkarze Dilii przyjechali do Danii z nastawieniem typowo defensywnym i znów będą liczyć na skóteczne kontry. Moim zdaniem dziś Aalborg wygra z Dilą, ale nie awansuje do następnej rundy.
Na zakończenie pierwszej kolejki niemieckiej 2.Bundesligi w Dusseldorfie miejscowa Fortuna zmierzy się z Energią Cottbus. Faworytem tego meczu jest ekipa gospodarzy, która za główny cel w tym sezonie stawia sobie awans do 1.Bundesligi. Także historia bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść Fortuny, która wygrała trzy ostatnie starcia z Energią na własnym boisku (4:2, 3:1, 2:1). Gospodarze w poprzednim sezonie miała fatalną końcówkę i zajęła przed ostatnią pozycję w tabeli i spadła. W lipcu rozegrali trzy sparingi, w których przegrali 0:3 z Basel, zremisowali 1:1 z Grosshappers i wygrała 3:2 z AS Monaco. Natomiast Energia to typowy średniak 2.Bundesligi. W poprzednim sezonie uplasowali się na 8 lokacie i nic nie wskazuję na to, że w nowym sezonie będzie lepiej. W okresie przygotowawczym zaliczyli trzy zwycięstwa pokonując 2:1 Plauen, 4:0 Skenderbeu Korca i 2:0 Dundee United. Moim zdaniem wiekszość argumentów wskazuje na zwycięstwo ekipy gospodarzy, którzy maja za sobą atut własnego boiska, silniejszą kadrę i lepszy bilans bezpośrednich spotkań na własnym terenie z Energią. Dlatego tez typuję wygraną Fortuny.
Na inagurację sezonu w T-Mobile Ekstraklasie w Chorzowie Ruch zmierzy się z Lechem. Faworytem tego spotkania są goście, którzy przez ekspertów uznawani są za głównych, po Legii, pretendentach do mistrzostwa Polski. W poprzednim sezonie Lech dwa razy pokonał Ruch i to po 4:0! Gospodarze w poprzednim sezonie zajęli przedostatnie miejsce w lidze i utrzymali się tylko degradacji Polonii, za brak licencji. W lipcu jednak w czterech spotkaniach towarzyskich zanotowali 3 zwycięstwa i remis. Pokonali 1:0 Zagłębie Sosnowiec i Polonię Bytom, 2:0 wygrali z Wisłą Kraków i zremisowali 0:0 z czeską Karviną. Natomiast Lech to wicemistrz Polski. Pierwszy sprawdzian w nowym sezonie już mają za sobą, kiedy to w eliminacjach Ligi Europy wybrali się do Finlandii i tam pokonali 3:1 z Honką, po golach Ubiparipa, Teodorczyka i Kamińskiego. Wcześniej przygotowali się do sezonu w meczach sparingowych, gdzie pokonali 4:1 Nordsjaelland, 3:1 Wisłę, a przegrali 0:1 Hapoelem Tel Aviv. Moim zdaniem dziś Lech powinien wygrać bez większych problemów, gdyż Ruch jest zdecydowanie słabszą drużyną i chyba znów przyjdzie im walczyć o utrzymanie.
Dość oczywistym typem zdaje się być mecz Serbskiej Jagodiny z rosyjskim Rubinem Kazań. Megafaworytem dwumeczu są Rosjanie, którzy tez i w pierwszym meczu nie powinni mieć wielkich problemów z uporaniem się z Serbami. Gospodarze to czwarta drużyna poprzedniego sezonu w lidze serbskiej. Do eliminacji Ligi Europy zakwalfikowali się dzięki zdobyciu Pucharu Serbii, kiedy to w finale wygrani niespodziewanie 1:0 z Vojvodiną Sovy Sad. Natomiast goscie to jedna z najlepszych drużyn w Rosji. Wprawdzie w poprzednim sezonie rozczarowali i zajęli dopiero 6 miejsce na zakończenie rozgrywek. Trochę lepiej poszło im w Lidze Europy, gdzie zajęli pierwsze miejsce w fazie grupowej, wyprzedzając między innymi Inter Mediolan. W 1/16 finału niespodziewanie wyeliminowali obrońcę tuyułu, drużyne Athletico Madryt. A w 1/8 odprawili z kwitkiem Levante. Natomiast w ćwierćfinale musieli uznać wyższość przyszłego triumfatora, Chelseę Londyn. W miniony weekend rozpoczęli rozgrywki ligowe w Rosji. W pierwszej kolejce tylko zremisowali, 1:1 na wyjeżdzie z Kubaniem, grając przez ostatnie 30 minut w ,,10tkę''. Moim zdaniem dziś Rubin powinien gładko pokonać Jagodine, choć remis też jest tu mozliwy.
W stolicy Malty, w La Valeccie miejscowy F.C. w II rundzie eliminacji do Ligi Europy zmierzy się z białoruskim F.C. Mińsk. Faworytem są oczywiście goście, którzy nie wyobrażają sobie, że nie pokonają kopciuszka z Malty. Będzie to ich pierwszy oficjalny bezposredni pojedynek. Gospodarze to trzecia drużyna Malt w poprzednim sezonie, której największym sukcesem w minionym sezonie był finał Pucharu Malty, w którym przegrali 2:3 z Hibernians. W pierwszej rundzie kwalfikacji do Ligi Europy mierzyli się z ekipą z San Mariną, La Fiorita, którą pokonali 3:0 i 1:0. Nikt jednak nie liczy, że ich przygoda potrfa dłużej. Natomiast FC Mińsk jest już w trakcie sezonu i ich forma jest ustabilizowana. Po 17 kolejkach z 22 punktami plasują się na 6 lokacie. W miniony weekend przegrali u siebie z BATE Borisov. Wcześniej jednak zanotowali trzy zwycięstwa z rzędu pokonując 3:2 Slavię Mozyr, 2:1 Belshine i 2:0 Nemen. Moim zdaniem goście sa na tyle silni, aby juz w pierwszym meczu roztrzygnąć o losach awansu, dlatego tez typuję ich wygraną.
W II rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy polski Lech Poznań zmierzy się w Finlandii z Honką. Oczywiście faworytem dwumeczu są pilkarze Kolejorza, aczkolwiek w pierwszym spotkaniu o wygraną będzie ciężko. Honka jest jedną z silniejszych ekip w Finlandii. W obecnym sezonie po 19 kolejkach z 36 punktami plasuje się na pozycji wicelidera. W miniony weekend gładko wygrali wyjazd z Mariehamn 4:1. Wczesniej niespodziewanie przegrali 0:1 z JJK, co zakończyło ich świetną passę 6 meczów bez porażki (5 zwycięstw i remis). Lech więc zmierzy się z ekipą, która jest w trakcie sezonu, co działa na korzyść Finów. Nasi swoją formę budowali w oparciu o mecze towarzyskie i ciężko jest stwierdzić jak są przygotowani do sezonu. A wiemy, że początki polskich drużyn często są bardzo ciężkie na arenie między narodowej. Aczkowiek wicemistrz Polski w sierpniu rozegrał trzy spotkania, pokonujac 3:1 Wisłę, przegrywając 0:1 z Hapoelem Tel Aviv i rozbijając 4:1 Nordsjaelland. W ostatnim spotkaniu, przeciwko Duńczykom, hatrickiem popisał się Teodorczyk, i jeśli dziś pilkarze Kolejorza zagrają w tym samym stylu, nie powinni mieć większych problemów z roztrzygnięciem losów awansu juz w pierwszym meczu. Typuję wygraną Lecha, choć remis tez nie jest wykluczony.
We środowy lipcowy wieczór czekają nas emocje związane z II rundą eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jedną z ciekawszych par możemy oglądać w Bratysławie, gdzie Slovan podejmuje bułgarskiego Ludogorets. Faworytem pierwszego spotkania są oczywiście piłkarze ze Słowacji. Slovan w miniony weekend zaczą nowy sezon, i na starcie rozczarował. Rozczarował, bo ledwie zremisował u siebie 1:1 z DunajcemStredą. A trzeba pamiętac, że w poprzednim sezonie bez większych problemów zdobył mistzrostwo kraju. Wiadomo, że to początek sezonu i zespół z czasem nabierze rytmu, ale w przypadku eliminacji do Ligi Mistrzów może być za późno jeśli dziś nie pokonają Bułgarów. Będzie to ich pierwsze tak poważne spotkanie od maja, gdyż w okresie przygotowawczym towarzysko mierzyli się jedynie z ekipami z własnego podwórka. W czerwcu przegrali z czeską Brną 1:3 i Hradec Kralove 1:2, pokonali 1:0 Sigmę Ołomuniec, 2:1 Podbrezovą i 2:0 Senicę. Natomiast pilkarze Ludogrets mieli już pierwszy sprawdzian. W miniony weekend w Superpucharze Bułgarii przegrali po rzutach karnych z Beroe. W poprzednim sezonie tytuł mistrzowski zapewnili sobie dopiero w ostatniej kolejce, i to dzięki potknięciu Levskiego, który w 34 kolejce zremisował u siebie 1:1 ze Slavią. W lipcu rozegrali kilka spotkań towarzyskich, z których zremisowali 1:1 z Gotse Delchev i 0:0 z Metalurgiem Donieck oraz przegrali 1:4 z rumuńskiem Petrolulem. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie, w którym goście powinni ograniczać się do kontrataków, a gospodarze będą chcieli wygrać, by wyrobić sobie przewagę przed rewanżem, a do tego nie stracić gola. Stawiam na zwycięstwo Slovana, choc i remis jest prawdopodobny.
Sezon 2013/14 zbliża się wielkimi krokami, dlatego też z większą intensywnością możemy obserwować mecze towarzyskie najlepszych drużyn Europy. W jednym z takich spotkań zmierzą się ekipy Benficy i Bordeaux. Obie ekipy grały już przeciwko sobie w tym roku, w Lidze Europy, gdzie piłkarze z Lisbony wygrali 3:2 i 1:0. Benfica to jeden z największych pechowców poprzedniego sezonu. Nie dość w lidze przegrali mistrzostwo w przedostatniej kolejce, gdy w meczu na szczycie ulegli FC Porto 1:2 i mimo, że byli liderami niemalże przez cały sezon, na finiszu stracili tytuł. Do tego w finale Pucharu Portugalii przegrali 1:2 z Vitorią Guimaraes. A w finale Ligi Europy przegrali 1:2 z Chelseą, tracąc gola w 90 minucie. W nowym sezonie znów spróbują zdetronizować Porto. W Lidze Mistrzów mają zagwarantowaną grę w fazie grupowej, więc ze spokojem mogą przygotowywać się do sezonu i obserwować kwalfikacje z boku. W lipcu rozegrali tylko jeden mecz towarzyski w którym rozbili 6:1 3-ligową francuską Etoile-Carouge. Natomiast Bordeaux dopiero rozpoczyna przygotowania do sezonu. W poprzednim udało im się zdobyć Puchar Francji. W Ligue 1 zawiedli zajmując dopiero siódmą lokatę. Moim zdaniem w tym meczu górą będzie ekipa Benficy, która zdaje się być zdecydowanie silniejszą drużyną. Z uwagi na to, że jest to spotkanie towarzyskie żaden wynik nie będzie tu mega sensacją. Nie mniej jednak typuję wygraną Benficy.
Do nowego sezonu we Francji przygotowują się ekipy Dijon i Lille. Faworytem tego meczu jest oczywiście ekipa Lille, która w przeszłości dwa razy mierzyła się z Dijon i oba mecze wygrała. Dijon w poprzednim sezonie Ligue 2 zajął 7 lokatę i jest typowym średniakiem, za słabym na walke o awans do Ligue 1, ale za mocny na spadek. W lipcu rozegrał jedno spotkanie towarzyskie, które przegrał 0:2 z innym drugoligowcem, Clermont. Natomiast Lille w poprzednim sezonie zawiodło na całej linii, gdyż w Ligue 1 zajęło dopiero 6 lokatę i w obecnym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. Do tego w Lidze Mistrzów nawet nie wyszło z grupy. Ten sezon więc będzie dla nich próbą zmazania złego wrażenia i powrotem do walki o najwyzsze trofea we Francji. Lille dopiero rozpoczyna przygotowania do sezonu i trudno powiedziec w jakiej formie jest drużyna, nie mniej jednak są faworytami dzisiejszego spotkania. Typuje wygraną Lille, choć remis także jest dość prawdopodobny.
Nic nie wskazywało, że w finale Mistrzostw Świata do lat 20 w Turcji zagrają drużyny Francji i Urugwaju. A jednak wpierw odpadła faworyzowana Hiszpania i Portugalia, a dzisiejsi finaiści konsekwentnie pokonywali kolejnych rywali. Dziś faworytem jest ekipa Francji, choć Urugwajczycy udowodnili, że są bardzo silni. Obie drużyny zagrały przeciwko sobie w przeszłości tylko raz, w 1997 roku na MŚ po rzutach karnych Urugwaj pokonał Francję w półfinale. Wówczas jednak przegrali w finale z Argentyną. Francuzi grają bardzo ofensywnie. W Turcji zaczęli od zwycięstwa 3:1 z Ghaną. Później niespodziewanie tylko zremisowali z USA (1:1) i przegrali 1:2 z Hiszpanią, co i tak dało im drugie miejsce w grupie. W 1/8 finału 4:1 rozbili gospodarzy turnieju, Turków, w ćwierćfinale 4:0 rozbili Uzbeków. Męczyć się zaczęli dopiero w półfinale, gdyż z Ghaną wygrali 2:1 i ponad 20 minut grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Umtitiego. Urugwaj zaczął turniej od porażki 0:1 z Chorwacją. Później przyszły zwycięstwa z Nową Zelandią (2:0) i Uzbekistanem (4:0) i zwycięstwo w grupie. W 1/8 finału 2:1 pokonali Nigerię. Nawiększą niespodziankę sprawili w ćwierćfinale, kiedy to weliminowali Hiszpanię, wygrywając po dogrywce 1:0. W półfinale na ich drodze stanęła rewelacja turnieju, Irak. Urugwaj przegrywał ten mecz do 88 minuty, ale zdołal doprowadzić do wyrównania. W dogrywce żadna z drużyn nie zdołała strzelic gola i doszło do konkursu rzutów karnych, w którym Urugwaj wygrał 7:6. Zdecydowanym faworytem jest Francja, która gra bardzo ofensywnie. Urugwaj zaś jest drużyną nastawioną na ostrożną grę i kontratak. Moim zdaniem dziś w finale doczekamy się dogrywki i może nawet rzutów karnych. Typuję remis.




