10 marca w Lidze Europejskiej dojdzie do ciekawego spotkania pomiędzy zespołami FC Basel, a Sevilli. Ja w tym starciu faworyta upatrywał w zespole ze Szwajcarii. Po pierwsze, miejsce rozgrywania meczu. Basel na własnym obiekcie jest mocną ekipą. Po wznowieniu rozgrywek ligowych w Szwajcarii ekipa ta w meczach u siebie najpierw pokonała 3:0 Luzern, potem Vaduz 5:1. Ostatnio słabsi okazali się także gracze St.-Etienne. Sevilla z kolei na wyjazdach gra bardzo słabo. Mecze na delegacji to dla kibiców tej drużyny prawdziwa zmora. Sevilla jest jedynym zespołem z całej stawki hiszpańskiej ligi, która jeszcze nie odniosła wyjazdowego zwycięstwa. Oglądałem ostatnie starcie z Getafe. Drużyna Grzegorza Krychowiaka zagrała katastrofalną końcówkę. Dała sobie wyrwać punkty ekipie, która ma wyraźny spadek formy. Myślę, że Sevilla meczem z Getafe straciła szanse na 4 miejsce w lidze. Myślę, że wyjazdu do Bazylei też do udanych nie zaliczą.
Już 9 marca o godzinie 20:45 w Londynie dojdzie do rewanżu między tutejszą Chelsea, a francuskim PSG. Dla mnie faworytem tego starcia są przyjezdni. Po pierwsze, rezultat pierwszego meczu. W nim to PSG okazało się lepsze. Paryżanie wygrali 1:2. Mieli więcej sytuacji bramkowych, oddali więcej strzałów. Po drugie, problemy Chelsea w tym sezonie. Londyńczycy pożegnali się jeszcze nie tak dawno z Jose Mourinho. Menadżer, który miał okazać się osobą prowadzącą na szczyt tabeli nie poradził sobie. Ekipa grała brzydki futbol. Groził jej spadek. Gwiazdy zespoły nie mogły się odnaleźć. Obecnie Chelsea wychodzi na prostą. Myślę jednak, że pewnych rzeczy nie da się nadrobić w tak krótkim czasie. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem, będzie fakt, że PSG gra świetnie w tym sezonie. Pewnie zmierza po tytuł mistrzowski we Francji. Nie zmienią tego niedawno zgubione punkty. Uważam, że paryżanie przypieczętują swój awans zwycięstwem.
Jednym z kolejnych meczów we francuskiej Ligue 1 będzie to pomiędzy Bastią, a Nantes. W mojej opinii faworytem tego meczu będzie ekipa gospodarzy. Dlatego zdziwiły mnie kursy wystawione na ich zwycięstwo. Uważam, że są bardzo wysokie. Po pierwsze, miejsce rozgrywania meczu. Bastia na własnym obiekcie jest bardzo mocna. W obecnym sezonie ligowym na własnym obiekcie wygrała 9 razy, zremisowała jeden raz oraz czterokrotnie przegrywała. Widzimy więc, że gospodarze są typową drużyną własnego stadionu. Ekipa ta straciła tylko 10 goli u siebie. Mniej bramek w meczach u siebie stracił tylko lider – PSG. Po drugie, forma obydwu zespołów. Spójrzmy na ostatnie 4 spotkania. Bastia 3 z nich wygrała, a jeden zremisowała. Z kolei ekipa przyjezdnych wygrała jeden mecz, dwa zremisowała, a ostatnio przegrała. Myślę, że ekipa gospodarzy niesiona dopingiem własnych kibiców odniesie zwycięstwo i wyprzedzi w tabeli ligowej zespół Nantes.
Już jutro kolejne rozstrzygnięcia w Lidze Mistrzów. O godzinie 18:00 dojdzie do starcia pomiędzy Sainkt-Petersburgiem, a Benficą Lizbona. Faworyta tego meczu trudno wskazać. Ja proponuje zagrać under 1,5 gola. Myślę, że nie ujrzymy w tym pojedynku dużo goli. Po pierwsze, stawka spotkania. Jest to już faza pucharowa. Drużyny zazwyczaj na tym etapie są bardziej ostrożna. Z początku spotkania z reguły grają zachowawczo. Trenerzy często boją się zbyt ofensywnie ustawić drużynę, ponieważ to może obrócić się przeciwko nim. Po drugie, uważam, że Banfica będzie bronić wyniku, Myślę, że nie będą oni zbytnio zainteresowani otwartą wojną. Nie jest to w jej interesie. Sądzę, że trener będzie próbował ustawić zespół pod kontrataki, a nie atak pozycyjny. Po trzecie, rezultat pierwszego spotkania. W Portugalii padł wynik 1:0 dla lizbończyków. A więc bramek padło mniej niż w linii proponowanej przeze. Myślę, że i tym razem nie ujrzymy dużo goli. Kto wie, może mecz zakończy się nawet bezbramkowym remisem.
Już jutro o godzinie 20:30 dojdzie do meczu pomiędzy Espanyolem Barcelona, a Rayo Vallecano. W mojej opinii będziemy świadkami otwartego meczu, w którym padnie wiele bramek. Po pierwsze, charakterystyka zespołu Rayo. Jest to ekipa bezkompromisowa. Zawsze wychodzą ofensywnie niezależnie czy jest to FC Barcelona, Real Madryt czy Granada. Zawsze ekipa gra swoją ofensywną piłkę. W tym starciu też z pewnością wyjdą ofensywnie. Po drugie, Rayo wystąpi bez swojego stopera. W ostatnim starciu z Barcą Llorente ujrzał czerwoną kartkę. Na pewno brak tego obrońcy wpływa negatywnie na siłę defensywna gości. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będą ostatnie wyniki gości. Podopieczni Paco Jemeza zremisowali 2:2 kolejno z Gijon, Sevilla, Betis, a ostatnio przegrali 1:5 z FC Barceloną. Jeśli spojrzymy na wyniki Espanyolu to tutaj także zauważymy duża ilość goli. W ostatnim czasie Espanyol między innymi przegrał 0:5 z Sociedad, wygrał z Gijon 2:4, przegrał z Betisem 0:3. Uważam, że w tym starciu zobaczymy dużo goli.
Jedynym dzisiejszym spotkaniem w szwajcarskiej ekstraklasie jest mecz pomiędzy St. Gallen, a Grasshoppers Zurych. Uważam, że będzie to atrakcyjne starcie obfitujące w dużą ilość goli. Po pierwsze, ostatnie spotkania gospodarzy. W przeciągu 5 meczów ligowych Gallen zanotowało następujące wyniki: porażka 2:1 z Young Boys, remis u siebie 2:2 z Vaduz, porażka 1:2 z Thun, wygrana z Luzern 0:1 oraz remis 3:3 z Lugano. Widzimy więc, że z reguły w tych starciach padało dużo goli. Spójrzmy na ostatnie mecze zespołu z Zurycha. Przegrali oni z Lugano 4:1, zremisowali z Young Boys 1:1, przegrali z Basel 0:4, wygrali ze Sion 3:0, zremisowali 1:1 z Vaduz. Tutaj w 3 meczach także padała duża ilość bramek. Kolejnym argumentem na to, że padnie dziś dużo bramek jest fakt, że przyjezdni w tym sezonie zawsze strzelali minimum jednego gola. Zaledwie jeden raz zachowali czyste konto. A więc mecze wyjazdowe Grasshoppers zazwyczaj kończyły się dużą ilością goli. Sądzę, że dzisiaj nie będzie inaczej. Proponuję zagrać over 3,5 gola.
Już dzisiaj dojdzie do meczu w Szczecinie, gdzie Pogoń zmierzy się z Ruchem Chorzów. Uważam, że w tym meczu padnie bardzo mało bramek. Myślę, że dość prawdopodobnym jest, że to spotkanie może zakończyć się nawet bezbramkowym remisem. Ja osobiście proponuję zagrać under 1,5 bramki w meczu. Po pierwsze, duża część meczów Pogoni kończyła się Ungerem 1,5 gola. Aż w 8 spotkaniach z udziałem tego zespołu nie padły minimum 2 bramki. To bardzo dużo. Po drugie, defensywa gospodarzy. Ekipa ta straciła najmniej goli spośród całej stawki. Pogoń straciła dotychczas 23 gole. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem, są mecze szczecinian po przerwie zimowej. W aż 2 meczach na 4 „Portowcy” zaliczyli bezbramkowe remisy (z Jagiellonią Białystok oraz z Piastem Gliwice). Ruchowi po wznowieniu rozgrywek również trafił się taki wynik. Nie ujrzeliśmy goli w starciu chorzowian z Zagłębiem Lubin. Myślę, że nie ujrzymy dziś dużo akcji podbramkowych.
W 29. kolejce angielskiej Premier League dojdzie do spotkaniu zespołów West Bromwich Albion oraz Manchesteru United. W moim odczuciu będzie to wyrównane starcie. Ja osobiście proponuję w tym meczu zagrać over 2,5 gola. Po pierwsze, ostatnie 3 spotkania gospodarzy. Najpierw w Pucharze przegrali 3:1 z grającym w niższej klasie rozgrywkowej zespołem Reading. Następnie na własnym obiekcie wygrali 3:2 z Crystal Palace. Ostatnio na wyjeździe zremisowali 2:2 z rewelacją tego sezonu, liderem - Leicester. Widzimy więc, że na przestrzeni niedawnych starć gospodarze dużo strzelają goli, dużo też jednak tracą. Po drugie, ostatnie mecze "Czerwonych Diabłów". Najpierw przegrali na wyjeździe 2:1 z Sunderlandem. Następnie zwyciężyli na własnym obiekcie z Arsenalem Londyn 3:2. W ostatnim starciu pokonali u siebie Watford 1:0. Zauważamy, że w każdym z tych starć United udawało się znaleźć drogę do bramki. W dwóch z tych meczów stracili minimum jednego gola. Uważam, że jutro możemy być świadkami meczu z dużą ilością sytuacji podbramkowych.
Jutro o godzinie 15:30 w Gdańsku wybiegną zespoły tutejszej Lechii oraz Jagiellonii Białystok. Faworytem tego starcia wydają się być gospodarze. Ja jednak wolę zagrać over 2,5 gola. Po pierwsze, obie ekipy częściej notowały over tej linii aniżeli under. Na 25 serii spotkań Lechii udało się uczestniczyć w meczach, w których padły minimum 3 gole, 13-krotnie, natomiast Jagiellonii aż 14-krotnie. Po drugie, średnia ilość goli padająca w meczach z udziałem tych ekip. Odpowiednio wynosi ona dla Gdańszczan i przyjezdnych 2,7 oraz 2,9. Są to więc rezultaty powyżej granej przeze mnie linii. Spójrzmy na mecze rozegrane po wznowieniu rozgrywek. Białostocczanie najpierw przegrali z Legia 4:0, później wygrali ze Śląskiem 2:1, następnie wygrali z Lechem na jego stadionie 0:2, a ostatnio bezbramkowo zremisowali z Pogonią. Z kolei Lechia wygrała z Podbeskidziem 5:0, przegrała z Koroną Kielce 4:2, zwyciężyła z Piastem 3:1, przegrała z Zagłębiem 1:0. Przypomnijmy, że w ostatnim bezpośrednim meczu tych zespołów lepsza okazała się Lechia - wygrała 0:3. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty uważam, że w tym meczu powinniśmy ujrzeć minimum 3 gole.
Już w samo południe wybiegną ma hiszpańskie boiska drużyny Betisu oraz Granady. Lekkim faworytem tego starcia wydają się być gospodarze, ja jednak w tym starciu proponuje zagrać over 2,5 gola. Po pierwsze, średnia ilość goli padająca w meczach Granady. Wynosi ona 3, a więc powyżej linii, którą proponuje grać. Po drugie, ostatnie spotkania Realu Betis. Wygrał 1:0 z Valencia, zremisował 2:2 z Deportivo, 1:1 ze Sportingiem Gijon, 2:2 z Rayo Vallecano i wygrał z Espanyolem Barcelona 0:3. Zauważamy, że Betis w ostatnim czasie strzela dość dużo goli. Uważam, że na własnym obiekcie bez większych problemów również zdobędzie minimum jednego gola. Po drugie, słaba defensywa Granady. Zespół ten stracił już w bieżących rozgrywkach aż 51 goli. Co jest jednym z najgorszych wyników w lidze. W meczach na wyjazdach drużynie tej zaledwie raz udało się zachować czyste konto. Mimo wszystko w większości spotkań na delegacji również i zawodnicy tego zespołu wpisywali się na listę strzelców. Dlatego myślę, że jutro nie powinniśmy oglądać nudnego widowiska.







