Ostatni polski zespół w eliminacjach ligi europejskiej powalczy o pozostanie w tych rozgrywkach. Zadanie jednak nie będzie łatwe bo pierwsze spotkanie, rozegrane w Lubinie zakończyło się raczej niespodziewanym zwycięstwem ekipy z Danii 2:1. Była to jednak nieszczęśliwa porażka, bo na przestrzeni całego spotkania drużyna Stokowca dosyć wyraźnie przeważała i nie wykorzystała nawet rzutu karnego. Ofensywny potencjał Zagłębia potwierdzają też występy w ekstraklasie gdzie po 3 kolejkach ma już na koncie 8 strzelonych bramek. Sonderjyskie jest bardzo „otwartym” zespołem, w którego meczach pada bardzo dużo goli w obie strony. W sezonie 2016/17 Duńczycy rozegrali 6 spotkań o stawkę (uwzględniając wszystkie rozgrywki), z których aż 5 kończyło się bramkami z obydwu stron, a 4 kończyły się powyżej 2,5gola. Uwzględniając wynik pierwszego starcia, który wymusza na Zagłębiu otwartą grę od początku i styl prezentujący przez obie ekipy, możemy spodziewać się, że każda coś strzeli.
Jedno z rewanżowych spotkań 3 rundy kwalifikacyjnej ligi europejskiej. Pierwsze starcie między cypryjskim Apollonem i szwajcarskim Grasshoppers zakończyło się zwycięstwem gospodarzy z Zurichu 2:1 jednak statystyki wskazują na bardzo wyrównany charakter tamtego meczu, a goście do tego wykorzystali karnego na początku spotkania. Tak więc przed własną publicznością i w gorącym i wilgotnym klimacie śródziemnomorskim, który może mocno utrudnić grę gościom, nie widzę problemów by ponownie trafili, a możne nawet odwrócili losy awansu. Natomiast Grasshoppers jest zdecydowanie drużyną grającą „do przodu” z nastawieniem strzelenia o 1 gola więcej od rywali. W tym sezonie rozegrali 5 spotkań o stawkę (wliczając ligę szwajcarską i LE). 4 z nich zakończyły się bramkami z obydwu stron i powyżej 2,5 gola, a łącznie padło w nich 21 bramek co daje bardzo wysoką średnią powyżej 4 bramek w meczu. Uważam, że w tym meczu spokojnie stać obie drużyny by dołożyć przynajmniej po 1 golu.
Rewanż kwalifikacji ligi europejskiej, w którym zmierzą się 2 skandynawskie zespoły. Obie ekipy są też już w pełni nowego sezonu ligowego i pucharowego więc można określić ich aktualny potencjał. HJK po 19 kolejkach jest wiceliderem ligi fińskiej. Uwagę przykuwa szczególnie duża liczba bramek padających podczas ich domowych występów. W 9 rozegranych spotkaniach strzelali po blisko 3 i tracili blisko 1 gola w meczu. W lidze europejskiej na łącznie 5 meczów z ich udziałem, w 3 obie drużyny strzelały gole. IFK po 16 kolejkach zajmuje 4 miejsce w szwedzkiej lidze i jest wybitnie „otwartym” na bramki zespołem. Po 8 wyjazdowych meczach mają na koncie 18 strzelonych i 13 straconych bramek, co daje łączną średnią blisko 4 bramek w meczu. Natomiast w LE 4 na 5 meczów z ich udziałem kończyło się co najmniej 3 bramkami. Pierwsze spotkanie IFK-HJK zakończyło się zaskakującą porażką faworyzowanych szwedów i teraz będą musieli „gonić wynik”. Do tego dodając ofensywny charakter obu ekip można spodziewać się, że padnie kilka bramek, a każda z drużyn trafi chociaż raz.
Mecz, którym kolejny zespół zakończy swoją przygodę w tym sezonie ligi mistrzów. Spotkanie sprzed tygodnia było wielką niewiadomą dla wszystkich ponieważ było to ogólnie pierwsze starcie o stawkę graczy Sparty i drugie (chociaż pierwsze było meczem o superpuchar Rumunii więc zasadniczo mecz „pół-towarzyski”) Steauy. Dosyć intensywne spotkanie, z dużą liczbą sytuacji bramkowych i bez wyraźniejszej przewagi którejkolwiek ze stron, zakończył się remisem 1:1, który stawia zespół Steauy w lepszej sytuacji przed rewanżem. W weekend obie drużyny rozpoczęły zmagania w swoich ligach i zgodnie wygrały swoje spotkania. Warto tu jednak zauważyć, że Sparta zagrała w identycznym składzie co z rumunami, a w zespole Steauy pojawiło się aż 7 zmian więc powinni być świeżsi od rywali, a dodając do tego daleką podróż, która czeka Czechów i gorący klimat zdecydowanie bardziej odpowiedni dla gospodarzy – można spodziewać się, że Rumunii w tym meczu będą wyglądać dużo lepiej kondycyjnie. Dlatego Steaua wyrasta dla mnie na faworyta meczu i granie w ich stronę jest jak najbardziej wskazane.
Zespoły z Czech i Austrii powalczą o awans do 4 rundy kwalifikacyjnej ligi europejskiej. Pierwsze starcie zakończyło się raczej nieoczekiwanym zwycięstwem Slovanu 1:2. Sam mecz był bardzo otwarty, rozegrany w wysokim tempie, a obydwie drużyny stworzyły łącznie aż 21 sytuacji bramkowych. Faworytem przed rewanżem wydają się być teraz gospodarze z Liberca, ale nie spodziewałbym się łatwej przeprawy z ich strony, na co wskazuje ich ogólna dyspozycja od początku okresu przygotowawczego. Rozegrali w nim aż 13 sparingów z czego tylko 4 wygrali, 1 zremisowali, a pozostałe przegrali. Następnie zwycięstwo w pierwszym meczu z Admira, a w weekend duża wpadka na inaugurację ligi i porażka 3:0 z Mlade Boleslav. Ogólnie na 15 spotkań od rozpoczęcia przygotowań, tylko w 1 nie stracili bramki! Za to ogólnie wpadło w nich bardzo dużo bramek bo aż 51 (średnio 3,4 w meczu). Admira Wacker nieco wcześniej rozpoczęła sezon i ma na koncie już ogólnie 8 spotkań o stawkę z czego wygrał 4, zremisował 1 i przegrał 3. Co jednak znaczące we wszystkich strzelał co najmniej 1 bramkę (średnio wręcz 1,75gola/mecz). Dla mnie sprawa awansu jest otwarta, ale przede wszystkim spodziewam się bramek z obydwu stron.
Rewanż bałkańskich drużyn w 3 rundzie eliminacyjnej LM. Obydwie ekipy do eliminacji przystąpiły od 2 rundy, ale w lepszym stylu przeszedł ją mistrz Bułgarii. Ludogorets mierzył się w niej z mistrzem Czarnogóry Mladostat Podgorica i pewnie wygrał obydwa spotkania (2:0 u siebie i 3:0 na wyjeździe). Serbska Crvena Zvezda w tym czasie mierzyła się z mistrzem Malty. Wygrała z Valletta obywa mecze 2:1, ale styl pozostawił wiele do życzenia bo w obydwu spotkaniach serbowie przegrywali. Crvena w przeciwieństwie do Ludogorets rozpoczęła już sezon ligowy. Na początek zremisowała u siebie z Napredak 2:2, a następnie wygrała 3:1 z Metalac. Ogólnie Crvena rozegrała już w tym sezonie 5 spotkań o stawkę i wszystkie kończyły się bttsami, a średnia goli wyniosła ponad 3,5gola/mecz (!), co pokazuje ofensywny charakter zespołu od początku sezonu. Pierwsze starcie między Crvena i Ludogorets zakończyło się remisem 2:2 co potwierdza ofensywne podejście drużyn i powinno zdeterminować równie otwartą grę w rewanżu. Dlatego uważam, że i tym razem przynajmniej po 1 golu strzeli każda z drużyn.
Rewanżowe starcie 3 rundy kwalifikacyjnej LM między zespołami z Cypru i Norwegii. APOEL sezonu ligowego jeszcze nie zaczął, w eliminacjach LM wystartował od 2 rundy. Wyeliminował w niej walijski TNS po bezbramkowym remisie na wyjeździe i pewnym zwycięstwie u siebie 3:0. Rosenborg rozegrał w lidze krajowej już 4 kolejki, w których strzelił łącznie aż 12bramek i stracił 3, co daje średnią blisko 4 goli w meczu z ich udziałem. Eliminacje LM również rozpoczął od poprzedniej rundy. Mierząc się ze szwedzkim Norrkoping wygrał u siebie 3:1, by na wyjeździe przegrać 3:2. Widać w powyższych liczbach otwarty charakter tego zespołu. Pierwsze starcie Rosenborgu z APOELem zakończyło się zwycięstwem norwegów 2:1. Pozostawia on sprawę awansu ciągle otwartą, ale przede wszystkim powinien zdeterminować otwarty charakter tego meczu. Myślę, że dzięki temu obejrzymy kilka bramek i każda z drużyn ponownie chociaż raz trafi do siatki rywali.
Spotkanie 3 kolejki ligi słoweńskiej, w której zmierzy się 2 i 3 drużyna poprzedniego sezonu ligowego. Domzale nowy sezon rozpoczęło już na przełomie czerwca i lipca kiedy to w 1 rundzie kwalifikacyjnej bez problemu wyeliminowało andorskie Lusitanos, w następnej rundzie z nieco większymi problemami odprawili białoruski Soligorsk, a w pierwszym spotkaniu 3 rundy pokonali lekko rezerwowy skład samego West Ham 2:1. W międzyczasie rozpoczęli zmagania ligowe i po 2 kolejkach mają domowe zwycięstwo 2:0 z Radomlje i wyjazdowy remis 1:1 z Krsko. Ogólnie w tym sezonie rozegrali już 4 mecze o stawkę i wszystkie wygrali! Maribor zmagania w kwalifikacjach do LE rozpoczął od 2 rundy i wyeliminował w niej po 2 remisach (dzięki bramce na wyjeździe), bułgarski Levski Sofia. Pierwszy mecz 3 rundy zakończyli remisem 1:1 na wyjeździe. Ligę rozpoczęli od domowych zwycięstw 1:0 z Koper i 2:0 z Velenje. Teraz czeka ich wyjazd, a na tych wyglądają ostatnio dużo gorzej, Obie ekipy w przyszłym tygodniu zagrają równie ważne rewanże w eliminacjach LE więc dzisiaj pewnie zobaczymy lekkie roszady. Ogólnie dla mnie szanse obydwu drużyn są zbliżone i tak wysoki kurs na gospodarzy jest dla mnie nieporozumieniem i myślę, że spokojnie stać ich na zwycięstwo.
Kolejne spotkanie w ramach 3 kolejki polskiej ekstraklasy. Mecze z udziałem tych zespołów charakteryzuje bardzo duża liczba padających goli i jest to spowodowane głównie niskim poziomem formacji defensywnych obydwóch ekip. Górnik Łęczna już w okresie przygotowawczym na 5 sparingów, 4krotnie zaliczył over 2,5. Natomiast obydwa ligowe spotkania w nowym sezonie przegrał 2:1 (z Ruchem na wyjeździe i Lechią u siebie, w tym spotkaniu pokazali się również w ofensywie z dobre strony strzelając bramkę mimo gry w 10 przez prawie całe spotkanie). Cracovia sezon rozpoczęła nieco wcześniej od kwalifikacji ligi europejskiej. Odpadła już w 1 rudzie z macedońską Shkendija tracąc po 2 bramki w każdym meczu, a strzelając tylko jedną u siebie. Natomiast mecze ligowe z ich udziałem to prawdziwe festiwale strzeleckie. Najpierw wygrana 5:1 z Piastem u siebie, a następnie porażka 2:3 z Termalicą na wyjeździe. Tak więc wiele wskazuje, że i tym razem możemy zobaczyć kilka bramek.
Legia od początku sezonu rozegrała już 6 oficjalnych spotkań. Najpierw klęska 4:1 z Lechem w superpucharze, następnie zwycięski dwumecz z Mostarem w eliminacjach ligi mistrzów, 2 remisy na rozpoczęcie zmagań w ekstraklasie i ostatnio wyjazdowe zwycięstwo z mistrzem Słowacji w 3 rundzie eliminacji LM. Na początku gra wojskowych wyglądała wręcz tragicznie, jednak w ostatnich występach widać zdecydowany postęp i mecz z Trencinem jest tego najlepszym przykładem. Wisła jest tegorocznym beniaminkiem i hucznie rozpoczęła zmagania ligowe od domowego zwycięstwa 2:1 z faworyzowaną Lechią. Później jednak było już tylko gorzej. Ligowa porażka z ostatnio rozbitym mentalnie Piastem, a w środku tygodnia odpadnięcie z pucharu polski po wyjazdowej porażce 3:4 z II ligową (3 stopień rozgrywek) Stalą Mielec. Nie podlega wątpliwości, że Legia jest dużo mocniejszą drużyną i nie może też odpuścić tego spotkania, bo ewentualna kolejna strata punktów może oznaczą, że zacznie tracić już dużo punktów do czołówki, na co nie może sobie pozwolić.




