Czas na wielki finał pucharu Anglii! Oczywiście patrząc tylko na składy i pozycje zespołów na zakończenie obecnego sezonu ligowego (Manchester 5 pozycja, a Crystal Palace 15 miejsce), Czerwone Diabły są zdecydowanym faworytem tego starcia… Jednak to jest puchar, a te jak wiadomo rządzą się swoimi prawami i udowadniały to niejednokrotnie. Pokazało to też Crystal Palace w tym sezonie eliminując po drodze do finału taki zespoły jak Southampton i Tottenham, który ligę skończył przed Manchesterem. Z drugiej strony Manchester nie grał do tej pory rewelacyjnie w pucharach. W pierwszych rundach notował minimalne zwycięstwa z zespołami z niższych lig, później potrzebował drugiego meczu by w końcu z problemami wyeliminować West Ham, a w półfinale pokonał Everton golem w ostatniej minucie meczu. Nie mówię, że MU nie zdobędzie trofeum, ale na pewno nie będzie to dla nich łatwa przeprawa i po 90 minutach może być remis.
29 kolejka rosyjskiej premier ligi. CSKA jest liderem rozgrywek z 59 punktami i na pewno celuje w tytuł mistrzowski. Jednak drugie w tabeli FK Rostov ma do nich tylko 2 punkty straty i tylko czeka na potknięcie lidera. Widać więc już, że jest to bardzo ważne spotkanie dla CSKA i nie ma tu miejsca na wpadki. Krasnodar jest jedną z rewelacji sezonu. Zajmuje 4 miejsce w tabeli i punktów 6 punktów przewagi nad kolejnymi zespołami. Z drugiej strony tracą 2 punkty do Zenita, ale patrząc na klasę zespołów i pozostałe mecze, ciężko oczekiwać by ich wyprzedzili. Forma CSKA i Krasnodar jest w ostatnim czasie bardzo dobra. Oba zespoły wygrały po 4 z 5 ostatnich spotkań i zanotowały po 1 remisie. Trzeba dodać, że CSKA jest strasznie mocna w domu i wygrała wszystkie ligowe spotkania grając w roli gospodarza! W tym roku zespoły już się spotkały. Niecały miesiąc temu w ramach krajowego pucharu CSKA gościło drużynę Krasnodar i pewnie wygrało 3:1. W tym meczu również spodziewam się zdecydowanego zwycięstwa drużyny CSKA.
34 kolejka szwajcarskiej superligi. St. Gallen zgromadził do tej pory 35 punktów, które dają im 7 miejsce w tabeli. Zurich zajmuje 10, ostatnie miejsce w lidze, ale ma tylko 5 punktów mniej od St. Gallen, a między nimi są jeszcze 2 inne zespoły. Jak widać na kilka kolejek przed końcem sprawa spadku jest ciągle otwarta i nikt nie może być pewny utrzymania. Oba zespoły znajdują się ostatnio w bardzo słabej formie. St. Gallen na 5 ostatnich spotkań tylko raz odniósł zwycięstwo i raz zremisował, a pozostałe spotkania kończyły się ich porażkami. Zurich w tym czasie raz zremisował, a pozostałe 4 mecze kończyli porażkami. Zespoły te tylko w 2015 roku grały ze sobą aż 5 razy więc znają się bardzo dobrze. W spotkaniach tych lepsze wyniki osiągała drużyna Zurich. Wygrała 3 z tych meczów, raz lepsza była drużyna St. Gallen i raz zespoły podzieliły się punktami. Wszystko wskazuje na wyrównane starcie tym razem i stawiam, że zakończy się remisem.
30 kolejka duńskiej superligi. Viborg w tabeli jest 8 z dorobkiem 34 punktów. Randers jest 1 pozycję wyżej i zgromadził o 6 punktów więcej. Sytuacja obu zespołów jest podobna. Żaden z nich nie musi obawiać się spadku, ale też nie powalczą już o europejskie puchary. Obie znajdują się w równie słabej formie. Na ostatnich 5 spotkań, mają taki sam bilans 3 porażek i po jednym zwycięstwie i remisie. Warto dodać, że Viborg jest jedną z najgorzej grających drużyn w domu, a Randers jedną ze słabszych na wyjazdach. Z 5 ostatnich, bezpośrednich spotkań Viborg wygrał 2, 2 razy kończyło się remisem, a raz górą była ekipa Randers. Wszystkie te mecze były bardzo wyrównane. Podobna siła zespołów, zbliżona forma w ostatnim czasie, podobna sytuacja ligowa i wyrównane mecze bezpośrednie pozwalają sądzić, że i tym razem będziemy świadkami spotkania na krawędzi wyniku, dlatego kurs na remis wygląda bardzo zachęcająco i tak też typuje.
Kończymy sezon w ekstraklasie. Piast ma przed ostatnią kolejką tyle samo punktów co liderująca Legia. W tabeli jest jednak za nią ze względu na gorszy bilans meczów bezpośrednich. Oczywiście Legia jest faworytem do zdobycia tytułu, ale pamiętając chociażby sytuację Ajaxu z tego sezonu, Piast na pewno będzie chciał zrobić wszystko ze swojej strony, by podtrzymać szanse na tytuł. Do tego forma gliwiczan jest bardzo wysoka i w rundzie finałowej ulegli tylko Legii na wyjeździe. U siebie natomiast nie przegrali od października ubiegłego roku! Dla beniaminka z Lubina jest to już rewelacyjny sezon. Z 35 punktami zajmuje 3 miejsce i na tej lub 4tej pozycji zakończy ten sezon. Do tego jest już pewien gry w europejskich pucharach. Ich forma również jest bardzo dobra, w rundzie finałowej wygrali 4 mecze i 2 przegrali. Od 2014 zespoły te grały ze sobą 4 razy. Po 2 zwycięstwa odniosła każda z ekip i co ciekawe zawsze wygrywali gospodarze. Liczę na podtrzymanie tego trendu.
Spotkanie ostatniej kolejki angielskiej premier league. Swansea w tabeli jest aktualnie 11 i sezon może skończyć na pozycji między 10-13 więc dużo zmienić nie może, ale mimo wszystko każda pozycja to większe pieniądze. Ostatnio Swansea gra dobrze, ale w kratkę. Na 5 spotkań odnieśli 3 zwycięstwa i 2 razy przegrywali. Do tego przystąpią z kilkoma poważnymi osłabieniami. Najprawdopodobniej nie będą mogli zagrać: Fabiański, Paloschi, Sigurdsson, Taylor i Williams. Dla Manchesteru City jest to praktycznie mecz sezonu. Muszą go wygrać by zagrać w przyszłym sezonie ligi mistrzów. W przeciwnym razie zostaną najprawdopodobniej wyprzedzeni przez rywali z czerwonej części miasta i skończą sezon na 5 lokacie co byłoby dla klubu tragedią. W ostatnim czasie Manchester mierzył się z najbardziej klasowymi zespołami w lidze i wypadał dobrze, chociaż bez rewelacji. Wygrał 2 z tych spotkań, 2 zremisował i raz przegrał. Do tego spotkania przystąpią bez Kompanyego i Silvy, ale mają bardzo szeroką ławkę i nie będzie problemu z ich zastąpieniem. Manchester musi wygrać ten mecz i nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej.
Ostatnia kolejka angielskiej premier league. Stoke zajmuje w tabeli 10 miejsce i wiele zmienić do końca sezonu już nie mogą. Ten zakończą na pozycji między 9-11. W ostatnim czasie Stoke gra katastrofalnie. Na 5 spotkań doznali aż 4 porażek i wymęczyli remis u siebie ze słabym Sunderland więc można podejrzewać, że ich piłkarze od pewnego czasu są już głowami na wakacjach. West Ham natomiast ciągle teoretycznie nawet o top 4 (chociaż w praktyce o 5 miejsce). Ich forma jest bardzo dobra. Na 5 spotkań wygrali 3 i zanotowali po 1 remisie i porażce. Właśnie gdyby bardzo niespodziewana porażka ze Swansea 2 kolejki temu, młoty byłby teraz w bardzo komfortowej sytuacji w walce o ligę mistrzów. Jednak wpadka ta ich nie zraziła i pokazali wielką determinację pokonując ostatnio Manchester United (chociaż przegrywali w tym meczu). Spotkania bezpośrednie między tymi zespołami są bardzo wyrównane i od 2015 roku 2 razy ze sobą zremisowały. W tym meczu stawiam na zwycięstwo młotów.
Mecz ostatniej kolejki francuskiej ligue 1. Troyes jest zespołem ze zdecydowanie najgorszym atakiem w lidze. W 37 kolejkach strzelił tylko 27 bramek co daje tylko 0,73 bramki na mecz. Licząc tylko spotkania domowe wygląda to jeszcze gorzej bo tylko 0,66 bramki na mecz. Ogólnie w ich 18 domowych spotkaniach padło łącznie 47 bramek co daje średnio 2,6 bramki na mecz. Jednak statystykę tą mocno zawyża samo PSG, które wygrało z nimi 9:0! Marsylia zdecydowanie nie jest aż tak rozstrzelanym zespołem, a dodatkowo ma jedną z lepszych defensyw w lidze. Ogólnie w 37 kolejkach z jej udziałem padło 88 goli co daje 2,37 gola na mecz. Patrząc tylko na wyjazdy jest to 37 bramek w 18 występach więc niewiele ponad 2 gole na mecz, z czego sami strzelali średnio niewiele ponad 1 bramkę. Ostatecznie tylko w 1 na 18 wyjazdowych spotkań Marysyli padły więcej niż 3 bramki. W bezpośrednich meczach granych na terenie Troyes, od 10 lat nie kończyło się na więcej niż 2 golach więc taki kurs na under 3,5 jest tutaj bardzo dobrą okazją.
Ostatnia kolejka włoskiej serie A. Sama liga włoska jest underowa, a do tego spotykają się 2 zespoły nieskuteczne i z dobrymi defensywami. Sassuolo na 18 spotkań rozegranych w domu zdobyło 22 bramki i straciło 19, daje to średnią 2,27 bramki na mecz. Tylko w 4 z tych meczów padły więcej niż 3 gole. W 5 ostatnich domowych meczach Sassuolo nigdy nie padły więcej niż 2 bramki. Inter w 18 meczach na wyjeździe strzelił i stracił dokładnie po 20 bramek, co daje średnią 2,2 bramki na mecz. Ogólnie w tych meczach tylko 2 razy suma bramek wyniosła więcej niż 3. W ostatnich 5 meczach statystyki bramkowe Interu wyglądają bardzo podobnie do ich rywali i też ani razu nie przekroczyli bariery 2 bramek w meczu. Od 2015 roku zespoły te grały ze sobą 3 razy. Raz wpadły 4 gole (był to szalony mecz z 2 czerwonymi kartkami), a pozostałe kończyły się wynikami 1:0. Bardzo wątpię by padły tu co najmniej 4 gole i ten kurs wygląda wręcz promocyjnie.
38 kolejka hiszpańskiej primera division. Atletico jest 3 w tabeli i traci do liderującej Barcelony 3 punkty. Między nimi jest jeszcze Real i nawet jeśli Atletico nie ma już praktycznie szans na tytuł to i tak zrobi wszystko by znaleźć się przed odwiecznym rywalem zza między. Do finału ligi mistrzów jeszcze bardzo dużo czasu więc mowy o odpuszczeniu nie ma. Ogólnie forma Atletico była rewelacyjna i do ostatniej kolejki wygrywali wszystko, aż przyszła wpadka z Levante. Niemniej u siebie są niepokonani od stycznia. Celta jest 5 lidze i jeśli tego meczu nie wygra to najprawdopodobniej spadnie na 6te miejsce. Ich forma jest nierówna. Na 5 ostatnich spotkań po 2 wygrali i zremisowali, a 1 przegrali. Zespoły te znają się bardzo dobrze i tylko w tym roku grały ze sobą aż 3 razy. Po razie wygrała każda z ekip i raz padł remis. Atletico jest dużo lepszym zespołem i nie widzę opcji by w ostatnim meczu ligowym i to na własnym stadionie nie zagrało na 100%, a wtedy rozstrzygnięcie może być tylko jedno.








