Od meczu z HSV swoje przygotowania do nowefgo sezonu zaczyna FC Barcelona. Wiadomo, że to właśnie piłkarze z Katalonii są faworytem tego starcia. HSV NIE MOGA ZALICZYC poprzedniego sezonu do udanych, z tego powodu, iż 15 pozycja w Bundeslidze, to żaden wyczyn. W nowym sezonie kibice z Hamburga znów będa liczyć na lepszą grę swoich ulubieńców i może nawet powrót do elity. W okresie przedsezonowym w lipcu HSV rozegrało już 4 spotkania. Wpierw zremisowali 2:2 z Terekiem Groznym i 1:1 z Kiel. Póżniej wygrali 2:1 z Groningenem i 1:0 z koreańskim Seongnam. Nie są to ani powalający rywale ani powalające wyniki. Do tego zespół HSV nie przekonuje swoją grą i nie ma piłkarzy którzy mogą robić różnicę. Równiez Barcelona nie może uznac poprzedniego sezonu za udany. Nie udało im się obronić mistrzostwa Hiszpanii i Ligi mistrzów. Wygrali tylko Puchar Króla w finale pokonując 3:0 Athletic Bilbao. Do tego z zespołu odchodzi trener Guardiola, a Barca dotychczas nie zrobiła jeszcze znaczących zakupów, choć kadra jest tak silna, że nowi piłkarze nie są potrzebni. Jeśli w meczu z HSV Barca zagrać choćby na 40 % powinna bez większych problemów rozbić Niemców minimum 2:0, 3:0.
W poniedziałkowy wieczór dobrą propozycją do typowania powinien być sparing tureckiego Fenerbahce z gruzińskim Dinamem Tibilisi. Faworytem bukmacherów jest oczywiście ekipa ze Stambułu, choć w meczach o pietruszkę wynik nie gra głównej roli. Piłkarze Fenerbahce wicemistrz Turcji przegrywając rywalkizację o tytuł tylko 1 punktem z drużyną zza miedzy, ekipą Galatasaray. Na otarcie łez mogli pocieszyć się wywalczeniem Pucharu, gdy w finale nie dali szans ekipie Bursasporu, ogrywając ich 4:0. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu, Fenerbahce rozegrało dwa spotkania, oba remisując 1:1 (z MTK Budapeszt i Newcastle). Natomiast piłkarze Dinama są już w trakcie sezonu i już przyzwyczaili swoich kibiców do tego, iż zawsze liczą się w walce o tytuł mistrzowski. W tym sezonie im jednak nie idzie. Po 28 kolejkach mają 40 punktów i plasują się dopiero na 4 lokacie, tracąc do trzeciego, Torpeda, aż 8 punktów, a do lidera nawet 15! Wszystko za sprawą bardzo niereguralnej gry i trzech porażek z rzędu w ostatnich tygodniach. Dopiero w ostatniej kolejce przełamali złą passę i wygrali 6:1 z przedostatnią w tabeli, ekipą Zugdidi. Moim zdaniem dziś Fenerbahce powinni wygrać, choć i remis jest tu dość prawdopodobny.
Dziś wielkie święto dla piłkarzy i kibiców Zagłębia Lubin, jakoże ich klub zagra sparing z jedną z najlepszych drużyn włoskiej Serie A, czyli AS Romą. Bedzie to pierwsze w historii starcie między tymi ekipami. Faworytem jest oczywiście ekipa z Italii, która w swojej kadrze ma takich piłkarzy jak Totti, Bojan czy DE Rossi. AS Roma nie może zaliczyć poprzedniego sezonu do udanych, jako że siódma lokata na koniec sezonu nie dała im promocji nawet do kwalfikacji do Ligi Europejskiej. Nowy sezon włosi zaczynają od lipcowych sparingów (rozegrali dwa mecze towarzyski). Wpierw 2:0 pokonali rumuński Turnu Severin (gole Burdisso i Lopeza). Pózniej 2:1 ograli austriacki Rapid Wiedeń (gole Pjanic i Pizzaro). W meczach z udziałem piłkarzy Romy zawsze można liczyć na emocje i grad goli. W poprzednich 10 meczach aż 8-krotnie padało więcej niż dwa gole, z czego 6-krotnie powyżej trezch goli. Natomiast piłkarze Zagłębia Lubin także nie mogą ostatniego sezonu w ekstraklasie zaliczyć do udanych. Wprawdzie na konice sezonu uplasowali się na 9 lokacie, ale popierwszej rundzie zapowiadała się twarda walka o utrzymanie do samego końca, gdyż plasowali się na dole tabeli. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu rozegrali dotychczas tylko jedno spotkanie. Po golach Wozniaka, Costy i Pawłowskiego wygrali 3:2 z czeskim Branikiem Ostrawa. To juz czwart mecz zrzędu, kiedy w meczu z ich udziałem pada więcej niż dwa gole. Moim zdaniem i dziś można liczyć na grad goli, dlatego też typuję over 2.5 gola.
W sobotni wieczór dojdzie do sparingu mistrzów Holandii i Szkocji. Faworytem jest ekipa Ajaxu Amsterdam, choć nie można lekceważyć piłkarzy Celticu. Obie drużyny grały ze sobą tylko dwa razy w historii. Miało to miejsce w grupowej fazie Ligi Mistrzów w 2001 roku, kiedy to w Amsterdami górą byli Celtowie wygrywając 3:1, a w Glasgow 1:0 zwyciężyli Holendrzy. Piłkarze Ajaxu są w świetnej formie i zanotowali już 14 kolejnych wygranych z rzędu. Jest to imponujący rezultat. W poprzednim sezonie wprawdzie na starcie mieli trochę trudności, ale w drugiej rundzie, kiedy już zaczęli wygrywać, nikt nie był w stanie ich powstrzymać, co zapewniło im mistrzostwo i miejsce w grupowej fazie Ligi Mistrzów. Pdopieczni Franka de Boera swoje przygotowania do nowego sezonu zaczęli od zwycięstw z drugoligowcami z Holandii. Wpierw 5:0 pokonali Emmen, by pózniej 5:1 rozbić Veendam. Siłą kadry Ajaxu jak zawsze jest młodość. Para de Jong i Sulejmani razem w samej lidze strzeliła 26 goli. Natomiast Szkocji po kilku sezonach dominacji Rangers wkońcu odzyskali mistrzowski tytuł i są najlepszą drużyną w Szkocji. Dużo pomogły im kłopoty finansowe ich największego lokalnego rywala, gdyż Rangers jako karę straciło aż 20 punktów. Celtic przygotowania do nowego sezonu zaczął w Niemczach od bezbramkowego remisu z Augsburgiem. Póżniej była porażka 0:1 z 3-ligowym Suttgardem Kicker i wygrana 2:1 z 2-ligowym AAlen (po golach Hoopera i Stokesa). Siłą napędową zespołu jest snajper Stokes. Ważną pozycję w kadrze ma Hooper i Samaras. Na pozycji golkipera rywalizację z Fosterem przegrywał nasz Zauska, ale gdy Foster wraca do Newcastle, nasz rodak ma szansę na wykazanie się. Piłkarze Ajaxu napewno dziś zadbają, aby się nie nudził. Będzie to meczu dwóch kompletnie odmiennych stylów gry. Ajax lubi dużo grać piłką i ma piłkarzy świetnie grających technicznie. Celtic raczej preferuje siłową piłkę, dużo wrzutek, rzutów rożnych i strzałów z dystansu. Moim zdaniem wygra drużyna o wyższej kulturze piłkarskiej, czyli Ajax.
Swój okres przygotowawczy do nowego sezonu w lipcu zaczęły zespoły Mallorcy i PAOKu Saloniki, które w sobotni wieczór spotykają się w meczu sparingowym. Faworytem bukmacherów jest ekipa z Hiszpanii. Pilkarze Mallorcy poprzedni sezon w Primera Division zakończyli na ósmej pozycji w tabeli, do strefy pucharowej tracąc tylko trzy punkty. Okres przygotowawczy do nowego sezonu zaczęli trzy dni temu od porażki 0:1 z belgijskim Standardem Liege. Mallorca ma bardzo wyrównaną kadrę i jak każdy zespół hiszpański lubi dużo grac piłką, ma piłkarzy dobrze wyszkolonych technicznie, do tego wyróżniają się młodą kadrą. Najlepszymi strzelcami poprzedniego sezonu byli Tomer Hemed (10 goli) Victor (9) i Gonzalo Castro (8). Trenera zespołu, Joaquin Caparros, stara się przed nowym sezonem wzmocnić drużynę. Na razie pozyskał obrońcę i byłego kapitana Athletico Madryt, Antonio Lopeza. Natomiast piłkarze PAOKu już od dwóch tygodni przygotowują się do nowego sezonu. W poprzednim sezonie zajęli czwartą lokatę, co zapewniło im udział w kwalfikacjach do Ligi Europejskiej. W lipu rozegrali dwa sparingi. Wpierw 0:! ulegi rumuńskiemu Otelulowi. A trzy dni temu 4:1 rozbili holenderskie Zwolle. Była to ich pierwsza wygrana od 10 maja (4 porażki z rzędu). Moim zdaniem dziś Mallorca powinna sobie poradzić z Grekami, dlatego tez typuję wygrają Hiszpanów.
Piątkowe sparingowe spotkanie między belgijskim Club Brugge a hiszpańskim Getafe zapowiada się bardzo ciekawie. W normalnych okolicznościach faworytem tego starcia byłaby ekipa z przedmieść Madrytu. Jednak w ostatnim sezonie nie popisali się oni zbytnio, zajmując dopiero 11 lokatę w tabeli i grając bardzo słabo w końcówce sezonu. Gracze z Bruggi natomiast zajęli drugą lokatę i wywalczyli możliwość gry w kwalfikacjach Ligi Mistrzów. Club Brugge w ostatnich trzech tygodniach rozegrało aż siedem sparingów: 2:2 z St. Wetteren, 3:0 z Tubize, 2:1 z Kortrijk, 0:1 z Mechelen, 3:1 z Borussią Dortmund i 2:1 z Ronse. Natomiast Getafe dopiero zaczyna przygotowania do nowego sezonu i będzie to ich pierwszy sprawdzian. Ostatnie spotkanie rozegrali w połowie maja, trudno więc powiedzieć coś sensownego o ich formie. W poprzednim sezonie cechowali się bardzo sąłbą obroną. W 38 kolejkach stracili 51 goli, sami strzelili zaś tylko 40. Moim zdaniem dziś obie drużyny strzelą dość sporo goli, jako że bramkostrzelność jest mocną stoną obydwu drużyn. Do tego słaba gra w obronie skłania mnie ku typowi over 2.5 gola.
We Francji w piątkowy wieczór rozegranych zostanie kilka spotkań sparingowych, drużyn które przygotowują się do nowego sezonu Ligue 1. Ja wybrałem mecz Nimes z Marseille, gdzie faworytem jest ekipa gości. Obie zrużyny nie miały w XXI wieku okazji, aby zmierzyć się ze sobą. Nimes to ubiegłosezonowy mistrz National Ligi (III Liga), gromadząc w 38 kolejkach 68 punktów. Nimes nie przegrało 12 ostatnich spotkań z rzędu i dziś przeciwko Olimpique postarają się przedłużyć tę passę. Trzy dni temu zagrali pierwszy przedsezonowy sparing, w którym niespodziewanie wygrali 1:0 z Toulouse. Ich mocną stroną jest defensywa (w ostatnich 10 meczach ich bilans to 15:5). tYLKO 2-KROTNIE w tych meczach odnotowano over 2.5 gola. Marseille ostatni sezon miało koszmarny. Wszystko za sprawą słabej postawy w Ligue 1 (10 miejsce w tabeli) i Lidze Mistrzów (nie wyszli z grupy). Kibice Marsylczyków wierza więc, że w nowym sezonie będzie lepiej. Sparingi przedsezonowe na to nie wskazują. Remis 1:1 z FC Sion (wyrównujący gol w 94 minucie strzelony przez Remy'ego z rzutu karnego) i porażka 0:2 z Benficą. Do tego tylko 2 zwycięstwa w 10 meczach (4 remisy i 4 porażki), i trzy mecze zakończyły się over 2.5 gola. Ten bilans pozwala sądzić, iż dziś nie możemy spodziewać się dużej ilości goli. Stawiam under 2.5 gola.
W piątkowy wieczór w Holandii możemy śledzić towarzyskie spotkanie dwóch ekip z Eredivision, czyli FC Zwolle i NEC Nijmegen. Faworytem tego meczu jest ekipa gości, jakoże gospodarze to beniaminek, mający mniejsze doświadczenie i słabszy budżet. Ale należy pamiętać, iż jest to sparing, traktowany raczej jako sprawdzian róznych taktyk i formy piłkarzy. Ostatni raz obie drużyny grały przeciw sobie w 2008 roku w Pucharze Holandii, kiedy to Zwolle wygrało 2:0. Wcześniej, w 2004 roku w lidze Zwolle wygrało u siebie 2:1, a na wyjeżdzie przegrało 0:1. Sezon wcześniej ich ligowe zmagania zakończyły się dwoma bezbramkowymi remisami. Gospodarze to zdecydowany ubiegłosezonowy mistrz Eerste Division. Już na kilka kolejek przed końcem zapewnili oni sobie awans do Eredivision. W przedsezonowym okresie rozegrali tylko jedno spotkanie, przegrali 1:4 z PAOKiem Saloniki. W ostatnich 10 meczach Zwolle wygrało 5-krotnie, 4 razy przegrywało i raz remioswało. Tylko dwa razy w tych meczach padało więcej niż 3 gole. Natomiast NEC to ósma drużyna ligi w ubiegłym sezonie. Przegrali oni jednak walkę o grę w europejskich pucharach, odpadając w pierwszej rundzie play-off rywalizację z Vittesse (3:2 i 0:2). Cechą charakterystyczną NEC jest reguralne strzelanie goli. Na 10 ostatnich spotkań, aż w 9 udawało się im strzelić minimum gola, choć tylko 2-krotnie w tych meczach padło więcej niż 3 bramki. Moim zdaniem dobrym pomysłem jest typ over 3, jako że liga holenderska słynie ze słabej obrony, a i obie drużyny lubią strzelać gole.
Dziś w Norwegii swoje zmagania w batalii o trzecią rundę kwalfikacji do Ligi Mistrzów zapoczątkują drużyny Molde i łotewskiego Ventspilis. Faworytem dwumeczu jest mistrz Norwegii, który przewyższa Łotyszy zarówno pod względem finansowym jak i klasa ligi w której gra. Będzie to pierwsze w historii spotkanie po między tymi ekipami. Molde to niespodziewany, ale zasłużony mistrz Norwegii z poprzedniego sezonu, przełamując w ten sposób dominację Rosenborga. Również w obecnym sezonie spisują się oni bardzo dobrze, gdyz po 15 kolejkach z 31 punktami plasują się na drugiej lokacie, tracąc do lidera, Stromgodset, cztery punkty. Co ciekawe Molde w lidze na własnym boisku wygrało wszystkie 7 spotkań, notujac bilans bramkowy 17:8. Dziesięć dni temu pierwszy raz od wielu miesięcy odnotowali pierwszą porażkę, przegrywając wyjazdowe spotkanie w Trondheim z Rosenborgiem 0:1. W ostatnich 10 meczach zaliczyli 8 zwycięst, 1 remis i ta porażka z Rosenborgiem. Goście z Łotwy w obecnym sezonie raczej nie powtórzą wyczynu z poprzedniego sezonu, czyli nie obronia mistrzowskiego tytułu, jako że po 18 kolejkach mają 33 punkty (3 lokata) i do lidera, Daugavpils, traca już 7 oczek. W lipcu zagrali trzy ligowe spotkania. Zaczeli od remisu 1:1 na własnym obiekcie ze słabą Jurmalą, by pózniej przegrać 0:3 z liderem, Daugaspilsem, a w miniony weekend przełamać się i wygrać 2:0 ze słabym Spartaksem. Moim zdaniem dziś Molde powinno wykorzystać atut własnego boiska i wygrać ze słabo ostatnio grającą drużyną Ventspilis przynajmniej róznicą jedenj bramki.
Na Malcie, w stolicy, w La Valeccie dojdzie do spotkania drugiej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, gdzie miejscowa ekipa Valetty gości serbski Partizan Belgrad. Nie trzeba wspominać, że faworytem dwumeczu jest ekipa z Belgradu, która już dziś powinna zapewnić sobie awans. Maltańczycy jeszcze nie mieli okazji w swojej historii zagrać przeciwko Partizanowi, który rok w rok wygrywa mistrzostwo swego kraju i zdobywa doświadczenie na arenie międzynarodowej. W poprzednim sezonie zespół z Belgradu przeszedł przez eliminację Ligi Mistrzów i awansował do fazy grupowej, gdzie jednak był bez szans. W grupie z Realem. Lyonem i Ajaxem nie mógł wiele zdziałać zajmując ostatnią lokatę. Natomiast Maltańczycy przyzwyczaili już nas, że ich występy w eliminacjach kończą się na drugiej rundzie. La Valetta jak co roku gra w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. W tym sezonie 2-krotnie pokonała Lusitans 8:0 i 1:0. La Valetta przywycziała wszystkich, że na Malcie oni są najlepsi i co roku zdobywają mistrzostwo. Tak samo jak Partizan na własnym podwórku, gdzoe nawet Crvena Zvezda Belgrad nie może ich powstrzymać. W okresie przed sezonowym Serbowie wygrali 3:2 ze Sturmem i przegrali sparing 0:2 z Lokomotivem. Partizan pod każdym względem przewyższa ekipę Valetty i moim zdaniem jedyną zagadką tego meczu jest liczba goli, które strzeli ekipa gości. Stawiam na wygraną gości minimum 3:0.




