W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów we środowy wieczór w Zagrzebiu zmierzą się drużyny Dynama z Paris SG. Oczywiście faworytem tego starcia jest ekipa gości, która pod każdym względem przewyższa kopciuszka z Chorwacji. Gospodarze na krajowych boiskach nie mają sobie równych, i po 12 kolejkach z 29 punktami są na czele chorwackiej 1.HNL. W miniony weekend w wyjazdowym spotkaniu pokonali 2:0 Zapresic i mają już 7 punktów przewagi nad grupą pościgową. Zupełnie inaczej wygląda ich sytuacja w Lidze Mistrzów. Tu z zerowym dorobkiem punktowym zamykają tabelę w grupie A. Na inagurację przegrali u siebie z FC Porto 0:2. W nastęnej kolejce w Kijowie takim samym stosunkiem bramkowym ulegli Dinamu. Więc wszystko wskazuje na to, iż powtórzy się historia z poprzedniego sezonu, kiedy w fazie grupowej nie zdobyli nawet punktu. Natomiast PSG to zupełnie inna półka. Wykupione przez arabskich szejków mają wielkie aspiracje. W Ligue 1 po zwycięstwie z weekendu nad Reims 1:0 wskoczyli na pierwszą lokatę. W Lidze Mistrzów czeka ich twarda walka o awans. W pierwszej kolejc bardzo łatwo rozbili Dinamo Kijów 4:1, by w drugim meczu przegrać 0:1 w Porto z FC. To sprawiło, że spadli na drugą pozycję w tabeli. Jednak tak silna drużyna jaką dysponuje PSG nie powinna mieć większych problemów z uporaniem się z Chorwatami. Stawiam na zwycięstwo drużyny Ibrahimovicza, która powinna gładko pokonać Dynamo, nawet różnicą kilku goli. Stawiam na handicup PSG, którzy w ostatnich 8 meczach aż 4-krotnie wygrali róznicą co najmniej dwóch goli.
We środowy wieczór w Porto miejscowe FC gości Dynamo Kijów w ramach 3 kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jasnym jest, że to gospodarze są w tym starciu megafaworytem, choć obie drużyny już grały ze sobą w sezonie 2008/09 w Lidze Mistrzów. Wówczas w Porto górą byli Ukraińcy wygrywając 1:0, zaś w Kijowie Portugalczycy wygrali 2:1. Gospodarze w tym sezonie jeszcze nie przegrali. W lidze po 6 kolejkach z 14 punktami razem z Benficą są liderem. W ostatniej kolejce na własnym terenie 2:0 pokonali Sporting Lizbonę. Do tego w Lidze Mistrzów po 2 kolejkach z kompletem punktów są liderem. W pierwszej kolejc LM w Zagrzebiu 2:0 wygrali z Dynamem, a w drugim meczu 1:0 pokonali PSG. Porto w obecnym sezononie w 10 spotkaniach zanotowali 8 zwycięstw i 2 remisy. Goście obecnie nie są w najwyższej formie. W miniony weekend w Kijowie przegrali 1:3 z Metalistem Charków. To sprawiło, że w ligowej tabeli spadli na trzecią lokatę, tracąc do Sachtara już 12 punktów. Jest to już ich druga porażka w lidze z rzędu. Wcześniej przegrali w Dniepropietrowsku z Dniepro 1:2. Nie lepiej idzie im w LM. Po porażce 1:4 z PSG jasnym się stało, że ich szanse na wyjście z grupy są wątpliwe. Trochę chumory poprawiła wygrana 2:0 z Dynamem Zagrzeb, ale żeby liczyć na wyjście z grupy muszą zacząć zdobywać punkty z Porto i PSG. Na to się jednak nie zanosi. Moim zdaniem w tym spotkaniu zwycięzca może być tylko jeden. Nazywa się FC Porto. Każdy inny wynik będzie dużą niespodzianką.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów w Doniecku zagrają ze sobą drużyny Szachtaru i Chelsei Londyn. Będzie to pierwsze w historii spotkanie tych drużyn i nie można tu wykluczyć żadnego wyniku, jakoże obie drużyny prezentują bardzo zbliżony poziom. Kibice Szachtaru nie paiętają już kiedy ich pupile ostatni raz przegrali. W lidze po 12 kolejkach mają komplet punktów i przewagę 12 oczek nad wiceliderem, Dnieprem! Fazę grupową LM natomiast zaczęli od zwycięstwa 2:0 z duńskim Nordjaelland, a póżniej, w Turynie, po bardzo dobrym występie zremisowali z Juventusem 1:1. Te wyniki sprawiły, że Szachtar ma dość duże szanse na wyjście z grupy, która nie należy do najłatwiejszych. Muszą wygrać rywalizację albo z obrońcą tytułu LM, Chelseą, albo z niepokonaną od ponad roku, drużyną mistrza Włoch, Juventusem. Dlatego mecz z Chelseą będzie dla nich piekielnie ważny. Ukraińcy to drużyna budowana bardzo mądrze od wielu lat i z każdym sezonem są co raz mocniejsi. Chelseą również znajduje się w fnomenalnej formie. W Premiership są liderami, a w miniony weekend w derbach Londyny na wyjeżdzie rozbili Tottenham 4:2. W LM w pierwszej kolejce tylko zremisowali 2;2 z Juventusem, mimo że prowadzili już 2:0. W drugiej kolejce bez problemów w Danii rozbili Nordsjaelland 4:0. Zdaje się więc, że trener Di Matteo doskonale dogaduje się z piłkarzami i The Blues złapali świetną formę, czują się mocni i są w stanie pokonać każdgo. Moim zdaniem jest to typowy mecz na remis, choć każdy wynik jest tu wielceprawdopodobny. Typuję 1:1.
We Francji we wtorkowy wieczór piłkarze Lille gościć będą finalistów poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, ekipę Bayernu Monachium. Faworytem oczywiście jest ekipa z Niemiec, która w tym sezonie spisuje się wręcz fenomenalnie, ale tylko w Bundeslidze. Lille w obecnym sezonie zawodzi. W Ligue 1 z 11 oczkami plasują się dopiero na 11 lokacie. Natomiast w LM ich sytuacja jest nawet gorsza. Poporażce u siebie 1:3 z BATE Borysów i 0:2 z Valencią, ich szanse na awans z grupy zmalały niemal do 0. Aby się coś ruszyło muszą koniecznie wygrać z Bayernem, co będzie bardzo ciężkim zadaniem. Wprawdzie dwie kolejki temu udało im się przełamać niemoc 10 meczów bez zwycięstwa i wygrali u siebie 2:0 z Ajaccio, a w miniony weekend wywieżli 1 punkt z Bordeaux, strzelając gola na 1:1 w 93 minucie. Ale to wszystko zdaje się być za mało na lidera Bundesligi. Bayern po 8 kolejkach Bundesligi z kompletem punktów jest zdecydowanym liderem, mając 5 oczek przwagi nad drugim, Eintrachtem Frankfurt. Gorzej wygląda sytuacja w LM. Po porażce 1:3 w Mińsku z BATE Borysów spadli na trzecie miejsc w tabeli. Pierwsze jest BATE z 6 oczkami, druga Valencia, a Bayern, który na inagurację LM wygrał z Hiszpanami 2:1 ma gorszy stosunek bramkowy, i dlatego jest na 3 lokacie. Wszyscy w sztabie wiedzą więc, że w dwumeczu z Lille muszą zdobyć 6 punktów, co da dobrą pozycję wyjściową przed arcyważnymi spotkaniami z BATE i Valencią. W miniony weekend Bayern w Dusseldorfie bez problemów rozbił Fortunę aż 5:0. Myślę, że w tym spotkaniu Bayern rozbije Lille 2:0 lub 3:0 i tak też typuję.
Na zakończenie 10 kolejki włoskiej Serie B, na południu Płw. Apenińskiego, zmierzą się ze sobą drużyny Bari i Brescii. Faworytem jest ekipa gospodarzy, choć żaden wynik nie będzie tu wielkim zaskoczeniem. W historii tych meczów goście tylko raz wygrali w Bari, a miało to miejsce w 2001 roku. Pózniej były 2 zwycięstwa gospodarzy i 4 remisy. W poprzednim sezonie w Brescii było 3:1 dla Bari, a w rundzie rewanżowej był remis 2:2. Gospodarze w tym sezonie nie mają lekkiego życia. Wpierw włoska Federacja odebrała im 7 punktów, więc ich szanse na awans do Serie A zmalały i to znacznie. Obecnie AS z 10 punktami plasuje się dopiero na 13 lokacie, choć do czołówki tracą tylko 5 oczek. Do tego w ostatniej kolejc przegrali 1:2 z Juve Stabią. Wcześniej 1:0 pokonali Vicenzę. Ich mocną stroną są spotkania przed własną publicznością, gdzie wygrali wszystkie 4 mecze. Gorzej wiedzie się im na wyjazdach, gdzie przegrali 2 ostatnie spotkania, w 5 meczach zdobyli tylko 5 punktów. To za mało, jeśli się chce walczyć o powrót do Serie A. Goście natomiast obecnie mają 12 punktów i okupują 11 lokatę. W ostatniej kolejce przegrali 2:4 z Novarą, co było pierwszą porażką od 5 meczów. Wcześniej zaliczyli 2 zwycięstwa i 3 remisy. Brescia na wyjazdach spisuje się bardzo słabo, zcgo efektem są tylko 2 punkty w 5 meczach. O wiele lepiej idzie im na własnym terenie, gdzie zdobyli 10 punktów (4 zwycięstwa i remis). Moim zdaniem więcej atutów do zwycięstwa jest po stronie gospodarzy, którzy powinni kolejny raz zaliczyć wygraną na własnym obiekcie, czym samym zmniejszyliby stratę do czołówki do 2 punktów. Stawiam zwycięstwo gospodarzy 2:1.
Na zakończenie 11 kolejki francuskiej Ligue 2 zmierzą się ze sobą drużyny Nantes i Dijon. Faworytem tego starcia są gospodarze, choć kiedy ostatni raz grali przeciwko sobie, w sezonie 2010/11, mecze kończyły się remisami (1:1 i 0:0). Nantes u siebie ogrywał Dijon 2-krotnie, raz remisował i raz przegrał. Nantes w obecnym sezonie skupia się na walce o awans do Ligue 1, choć obecnie z 16 punktami plasuje się na 6 lokacie, tracąc do czołówki jednak tylko 2 oczka. Do tego jeszcze nie przegrali na własnym terenie, notując 3 zwycięstwa i 2 remisy. W poprzedniej kolejce w wyjazdowym spotkaniu przegrali 1:3 z Ajaccio. Wcześniej 4:0 rozbili Lens i 2-krotnie remioswali 1:1, z Guingamp i Le Havre. Goście to spadkowicze z Ligue 1, którzy jak najszybciej chcą powrócić do najwyższej klasy rozgrywek we Francji. A jest na to szansa, gdyż po 11 kolejkach z 17 punktami plasuje się na 5 lokacie. Ostatnio nie wiedzie im się jednak najlepiej. Tylko 3 remisy i porażka, w 4 meczach, sprawiła, że stracili pozycję w czołowej trójce. W 4 wyjazdowych spotkaniach zdobyli 5 punktów. W ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z wiceliderem Angers, więc piłkarze liczą, że może i w meczu z Nantes uda im się nie przegrać. Moim zdaniem dziś czeka nas wyrównane spotkanie, które zakończy się wygraną Nantes lub remisem. Ja typuję remis 1:1.
W poniedziałkowy wieczór w Szczecinie na zakończenie 8 kolejki T-Mobile Ekstraklasy miejscowa Pogoń zmierzy się z Legią Warszawa. Nieznacznym faworytem jest ekipa gości, która wygra 4 poprzednie mecze z Pogonią. Gospodarze jako beniaminek zaczęli sezon dobrze, gdyż z 11 punktami plasują się na 9 pozycji. Ich mocną stroną są spotkania na własnym terenie, gdzie w 4 grach zdobyli 7 punktów (2 zwycięstwa, remis i porażka). Do tego mają passę 4 meczów bez porażki, po tym jak pokonali 2:0 Wisłę, zremisowali 1:1 w Poznaniu z Lechem i w Szczecinie z Jagiellonią i niespodziewanie rozbili Widzew w Łodzi 3:1. Goście natomiast mierzą w mistrzostwo. Aktualnie z 15 punktami są dopiero na 5 lokacie, lecz do lidera, Lecha tracą tylko 2 oczka. Do tego jeszcze nie przegrali w lidze. Grając na wyjeżdzie na inagurację w Bełchatowie pokonali GKS 2:0, a póżniej zgubili punkty w Zabrzu i Lubinie po remisach 2:2. O wiele lepiej idzie im na własnym terenie, gdzie zdobyli 10 punktów, a w poprzedniej kolejce wygrywając z Wisłą 2:1, po pięknych golach Koseckiego. Dużym osłabieniem jest brak Saganowskiego, który ma problemy kardiologiczne, a w Legii jest głównym snajperem. Ale tam jest komu strzelać, a silna formacja pomocy zawsze stwarza wiele sytuacji strzeleckich. Moim zdaniem czeka nas bardzo zacięte spotkanie, które zakończy się podziałem punktów i tak też typuję.
W niedzielny wieczór w San Sebastian dojdzie do spotkania 8 kolejki hiszpańskiej Priemera Division po między Realem Sociedad i Atletico Madryt. Faworytem tego starcia jest ekipa gości, która w tym sezonie gra fenomenalnie a do tego wygrał dwa poprzednie wyjazdowe spotkania z Sociedad. Gospodarze z 9 punktami plasują się na 13 pozycji w tabeli. W poprzedniej kolejce musieli uznać wyższość Betisu przegrywając w Sewilli 0:2. Wcześniej pokonali u siebie 2:0 Bilbao. Co ciekawe Real wygrał u siebie wszystkie 3 spotkania, pokonując jeszcze Saragossę 2:0 i Celte Vigo 2:1. Nie są to jednak wielkie marki i do Atletico nie ma co ich porównywać. Goście to zdecydowana rewelacja sezonu. Ekipa Roja wygrała wszystkie 9 ostatnich spotkań, a w lidze z 19 oczkami plasuje się na pozycji wicelidera, tracąc do lidera, Barcelony tylko 3 punkty. W poprzedniej kolejce 2:1 pokonali bardzo silną Malagę. Na obcych boiskach w tym sezonie zaliczyli remis (na początku sezonu z Levante), i dwa zwycięstwa, wygrywając 1:0 z Espanolem i 4:2 z Betisem. Fenomenalną skótecznością popisuje się Radamel Falcao, który w tym sezonie strzelił już 11 goli (8 w lidze, 3 w pucharach), i należy spodziewać się, że dziś ustrzeli coś jeszcze. Moim zdaniem fenomenalne Atletico nie da szans ekipie Sosiedad i wygra to spotkanie. Tupyję 3:2 dla gości.
W meczu kończącym 9 kolejkę francuskiej Ligue 1 zmierzą się ze sobą ekipy miejscowej Troyes z Marseille. Faworytem tego meczu jest ekipa gości, która gra o wiele lepiej od swego dzisiejszego rywala, a do tego Maseille nie przegrało w Troyes od 3 spotkań (2 remisy i wygrana). Troyes z 2 punktami zamyka ligową tabele i wszystko wskazuje na to, iż w obecnym sezonie beniaminka czeka ciężka walka o utrzymanie. Do tego przegrali 3 poprzednie spotkania, uznając wyższość Sochaux (1:3 na wyjeżdzie), Toulouse (0:2 u siebie) i Bastii (2:3). Zupełnie odmienne są nastroje w drużynie Marsylczyków, którzy w obecnym sezonie grają świetnie, czego efektem jest 19 punktów na koncie i pozycja lidera. Nastroje trochę popsuła wyjazdowa porażka z ostatniej kolejki 1:4 z Valenciennes. To była pierwsza przegrana w tym sezonie na wyjeżdzie (wcześniej zanotowali 3 zwycięstwa). Mało tego, u siebie też grają bardzo dobrze, gdyż zaliczyli 3 zwycięstwa i remis 2:2 w meczu na szczycie z PSG. Moim zdaniem dziś tylko tragedia lub zbagatelizowanie rywala mogłoby odbrać komplet punktów rozpędzonej drużynie marseille. Troyes po prostu nie ma atutów w tym meczu. Dlatego też typuję wygraną gości.
W niedzielne popołudnie w Rostowie dojdzie do spotkania 12 kolejki rosyjskiej Premier Ligi, w którym zmierzą się ze sobą drużyny miejscowego FK z Lokomotivem Moskwa. Faworytem tego meczu jest ekipa gości, która lepiej spisuje się w obecnym sezonie, a do tego jeszcze w Rostowie nie przegrała notując 5 zwycięstw i 7 remisów, w tym w 2 poprzednich sezonach wygrywali 3:0 i 2:1. Rostov po 3 porażkach w poprzednich kolejkach spadł w tabeli na 14, barażowe miejsce w tabeli, mając na koncie zaledwie 9 punktów. Natomiast goście z 20 oczkami okupując wysoką 5 lokatę. FK na własnym stadionie zdobył 7 punktów w 5 spotkaniach, choć ostatni mecz nie należał do udanych, kiedy to rozbili ich gracze Rubina, wygrywając 4:0. Natomiast Lokomotiv na wyjazdach gra bardzo dobrze, gromadząc w 5 meczach 10 punktów. Ostatnie wyjazdy były dla nich bardzo ciężkie, ale udane. Wpierw w Groznym wygrali 3:0 z Terekiem, by póżnie zremisować 1:1 w Petersburgu z Zenitem. Moim zdaniem dziś Lokomotiv bez większych problemów pokona Rostov i tak też tupuję.








