W poniedziałkowy wieczór będziemy świadkami zakończenia 3 kolejki francuskiej Ligue 2, w meczu po między Lens i Le havre. Faworytem tych zawodód jest ekipa gospodarzy, która wygrała 3 ostatnie spotkania na własnym terenie z Le Havre, a nie przegrala już 6. W poprzednim sezonie obie drużyny w tabeli różnił tylko 1 punkt, dlatego też Lens uplasowało się wyżej, a Le Havre dzięki trzem wygranym w ostatnich kolejkach udało się utrzymać w lidze. Do tego dzisiejsi gospodarze pozostają bez zwycięstwa już od 6 spotkań (4 remisy i 2 porażki). Goście w poprzednich 5 meczach zaliczyli zwycięstwo, 2 remisy i 2 porażki. W nowym sezonie Lens zaczęło od remisów z Le Mans 2:2 i z Arles 0:0. Póżniej przyszła porażka 1:2 z Caen w Pucharze Francji. Natomiast Le Havre zaczęło sezon od porażki 1:2 z Arles i to u siebie, a póżniej zremisowali 3:3 z Gungamp, ratując remis w 95 minucie. Do tego w środku tygodnia po karnych przegrali z Tours (3:3 w regulaminowym czasie gry). Moim zdaniem dziś Lens podtrzyma świetną passę w meczach przeciwko Le Havre i znów wygra. Tak też typuję.
W niedzielny wieczór na zakończenie pierwszej kolejki francuskiej Ligue 1 czeka nas mecz beniaminka, Reims, z Olimpique Marseille. Faworytem tego starcia jest ekipa gości, choć remis jest tu także wielce prawdopodobny. Reims w poprzednim sezonie z 65 punktami w Ligue 2 uplasowało się na 2 lokacie, co dało im promocję do Ligue 1. Do tego zanotowali 6 meczów z rzędu bez porażki. Dopiero w okresie przygotowawczym do nowego sezonu chumory nieco popsuły porażki z Dijon (0:1) i Nancy (1:3). Celem na ten sezon będzie oczywiście utrzymanie w lidze i mecz z Marseille będzie bardzo ważny, bo dobry start może pomóc w kolejnych spotkaniach. Reims więc zagrają bardzo zachowawczo, próbując kontrami zaskoczyć przeciwnika. Natomiast Marsylczycy poprzedni sezon spisali na straty. Tylko 10 miejsce w tabeli, to katasrtofa dla byłego mistrza kraju. Chumory trochę poprawiło zdobycie Pucharu Francji, dzięki czemu zakwalfikowali się do eliminacji Ligi Europy, w której w poprzednim tygodniu udało się wygrać 3:0 z tureckim Eskisehirsporem, co po remisie 1:1 na wyjeżdzie dało im awans do następnej rundy. Doświadczeniem i siłą kadry wszystko przemawia za Marseille, choć atut własnego boiska pozwala Reims mieć nadzieję na dobry wynik. Moim zdaniem dziś mecz zakończy się remisem 1:1.
W niedzielne popołudnie w Warszawie dojdzie spotkania o Superpuchar pOLSKI, po między zdobywcą Pucharu Polski, Legią, a mistrzem Polski, Śląskiem. Faworytem tego starcia jest ekipa Wojskowych, którzy w ostatnich tygodniach prezentują lepszą formę niż Wrocławianie. W poprzednim sezonie w Wraszawie Śląsk wygrał 2:1, ale we Wrocławiu było już 4:0 dla Legii. Do tego ostatni raz Legia wygrała w Warszawie ze Śląskiem aż cztery lata temu, póżniej dwie wygrane i remis zanotowali piłkarze Leńczyka. Piłkarze Urbana dobrze zaczęli sezon, bo od awansu do następnej rundy Ligi Europy, eliminując austriacki Ried (3:1 i 1:2). Do tego po wygranej z Okocimskim Brzesko aż 4:0 awansowali do następnej rundy Pucharu Polski. Ten sezon ma być bardzo ważny dla Legii, która chce wkońcu zdobyć mistrzostow kraju. W poprzednim sezonie byli bardzo blisko, ale pod koniec sezonu opadli z sił i dali się wyprzedzić drużynie Leńczyka. Śląsk na starcie nowego sezonu gra fatalnie. Po kompromitacji w 3 rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, kiedy to we Wrocławiu przegrali z Helsingborgiem 0:3, a na wyjeżdzie 1:3, widzimy, że Śląsk jest daleki od formy. W ostatnich 6 meczach zanotowali aż 5 porażek, wygrywając tylko w Pucharze Polski z KS Polkowice 1:0. Wszystko wskazuje na to, iż Legia dziś bez większych problemów pokona Śląsk, choć polskie drużyny nauczyły, że w naszej lidze nic nie jest pewne. Mimo to stawiam na wygraną Legii.
W Edynburgu dziś doczekaliśmy się pierwszego meczu derbowego w nowym sezonie szkockiej Premier League. Mecze Hibsów z Hearts zawsze dostarczały wielu emocji. Jednak od pewnego czasu to Serca spisują się lepiej i to oni dziś są faworytami tego starcia. wYSTARCZY WSPOMNIEC, E hEARTS WYGRALI 4 OSTATNIE MECZE PRZECIW hIBS, A OSTATNI RAZ Z NIMI PRZEGRALI W 2008 ROKU, 11 spotkań temu! Hibs w poprzednim sezonie niemal do końca toczyli bój o utrzymanie w lidze, kończąc sezon na przedostatniej pozycji w tabeli. Do tego poprzedni sezon zakończyli porażką w finale FA Cup właśnie przeciw Hearts. Nowy sezon znów rozpoczęli od porażki, tym razem 0:3 z Dundee United. Natomiast Hearts zdobyli 5 pozycję w tabeli, a dzięki zdobyciu FA Cup zapewnili sobie grę w Lidze Europy. W przedsezonowych sparingach zanotowali 3 zwycięstwa (1:0 Raith, 2:0 Dunfermline i 1:0 Rotherham), przegrywając tylko z Falkirk 0:1. Nowy sezon zainagurowali wygraną 2:0 z St. Johnstone, co pozwala spokojnie przygotowywać się do kolejnych meczów i walczyć o wicemistrzostwo kraju, na co stać Serca. Moim zdaniem dziś Hearts bez większych problemów pokona Hibs.
W sobotni wieczór inagurują nowy sezon zespoły Rennes i Olimpique Lyon. Faworytem tego starcia jest ekipa gości, choć każdy wynik jest tu możliwy. Ostatni raz gospodarze pokonali na włąsnym terenie Lyon w 2008 roku. Od tej pory padły tu 2 remisy i wygrana Lyonu. Rennes w poprzednim sezonie z 60 punktami uplasowała się na 6 lokacie, przegrywając walkę o promocję do Ligi Europy z Bordeaux tylko 1 punktem! W okresie przygotowawczym do nowego sezonu Rennes nie popisało się przegrywając 3 mecze (1:2 z Guingamp, 1:3 Brestem i 0:1 Lille), choć raz udało się im wygrać, 1:0 z Lorient. Natomiast Lyon w poprzednim sezonie zdobył 64 punkty i pierwszy raz od wielu sezonów nie zakwalfikował się do Ligi Mistrzów, plasując się na 4 lokacie i uzyskując promocję do Ligi Europejskiej. W okresie przedsezonowym wpierw przegrali 1:2 z Bilbao, by póżniej zremisować 1:1 z Montrealem i 0:0 z FC Porto. Do tego z zespołu odeszli Karlstrom i Ederson, a być może Bastos pójdzie ich śladem. Moim zdaniem będzie to typowy mecz na 1:1 i tak też typuję.
W sobotnie popołudnie w Szkocji będziemy ekscytować się drugą kolejką tamtejszej Premier League. Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie Inverness z Kilmarnock, gdzie trudno jest wskazać zdecydowanego faworyta, choć gospodarze z racji atutu własnego boiska mają troszkę większe szanse na zwycięstwo. W poprzednim sezonie Inverness u siebie zremisowało z Kilmarnock 1:1, zaś na wyjeżdzie przegrało 3:4 i wygrało 6:3. Inverness w poprzednim sezonie uplasowała się na 10 lokacie, zaś Kilmarnock było 7 z przewagą 9 punktów na swoim dzsiejszym rywalem. W pierwszej kolejce nowego sezonu obie drużyny swoje spotkanie zremisowały. Inverness 2:2 z St. Mirren, gola na wagę 3 punktów stracili w 92 minucie. Natomiast Kilmarnock bezbramkowo zremisowało z beniaminkiem, FC Dundee. Inverness w lidze nie przegrał 5 poprzednich spotkań zaś Kilmarnock trzech, więc może i dziś obie ekipy przedłużą tę dobrą passę. Moim zdaniem dziś zobaczymy bardzo wyrównane spotkanie, które zakończy się wynikiem 1:1 lub 0:0.
W środowy wieczór w Zagrzebiu dojdzie rewanżowego spotkania 3 rundy eliminacji do Ligi Mistrzów po między miejscowym Dynamem i mołdawskim Sheriffem Tiraspol. Faworytem jest oczywiście ekipa gospodarzy, która wygrała pierwszy mecz 1:0. Wcześniej, bo w 2010 roku obie drużyny również walczyły o awans do Ligi Mistrzów. Wówczas po dogrywce (dwa razy po 1:1) dalej awansowała ekipa z Mołdawii. Piłkarze Dynama to mistrz Chorwacji, który od wielu ostatnich lat jest najlepszą drużyną w swoim kraju. W nowym sezonie piłkarze z Zagrzebia w 3 meczach zdobyli 7 punktów i plasują się na trzeciej lokacie. Wszystko jednak wskazuje, że i w tym sezonie Dynamo nie da się wyprzedzić w walce o mistrzostwo ani Hajdukowi Split, ani żadnej innej ekipie. Natomiast skazani na porażkę piłkarze z Tirespola dziś raczej nie będą w stanie odrobić jednobramkową stratę z pierwszego meczu. W Mołdawii są wciąż najlepszą drużyną w kraju. W tym sezonie w 4 kolejkach zdobyli komplet punktów i są oczywiście liderem w ligowej tabeli. Dziś Dynamo nie powinno mieć większych problemów z pokonaniem Sheriffa, który ustępuje im pod każdym względem. Typuję 2-bramkową wygraną gospodarzy.
W Szwecji w środowy wieczór dojdzie do bardzo ciekawego saringu po między dwiema wielkimi firmami piłkarskimi, czyli Manchesterem United i FC Barceloną. Faworytem tego meczu jest oczywiście zespół z Katalonii, który ma w swojej drużynie mistrzów świata i Europy, oraz najlepszego piłkarza naszego globu, Leo Messiego. W XXI wieku Barca 2 razy pokonywała United w finale Ligi Mistrzów (w 2009 roku 2:0, a w 2011 wygrali 3:1). W zeszłym roku w sparingu górą jednak byli Anglicy, którzy wygrali 2:1. Czerwone Diabły poprzedni sezon nie uznali za udany, dlatego że nie wygrali żadengo trofeum. W lidze stracili tytuł mistrzowski w ostatnich sekundach meczu, kiedy to Man City w doliczonym czasie gry strzelił dwa gole i wygrał z QPR, co dało im tytuł. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu, United w lipcu rozegrał 5 spotkania, grając z egzotycznymi zespołami. Wygrali 4:1 z League of Ireland XI i po 1:0 z Amazulu i Shanghai. Do tego zremsiowali 1:1 z Ajax Cape Town i 0:0 z Valarengą. Natomiast Barca w poprzednim sezonie przegrała rywalizację w Hiszpanii z Realem Madryt, a w Lidze Mistrzów z Chelseą. Dlatego wszyscy fani ostrzą sobie pazurki na nowy sezon i liczą, że tym razem Barca zagra lepiej. W meczach przedsezonowych Barca wygrała 2:1 z HSV i 8:0 z Casablancą, a w miniony weekend po karnych pokonali PSG (2:2 W REGULAMINOWYM CZASIE). Do tego w 11 ostatnich spotkaniach Barcy zawsze padał over 2.5 gola. Moim zdaniem typ over 2.5 gola jest wielce prawdopodobny i tak też stawiam.
Mecz Augsburga z Lechem Poznań w sobotnie popołudnie ma zdecydowanego faworyta w postaci drużyny z Niemiec. Ale, jest to mecz sparingowy, więc każdy wynik jest tu mozliwy. Obiektywnie patrząc za ekipą z Bundesligi przemawia więcej argumentów. Augsburg w poprzednim sezonie jako beniaminek w Bundeslidze pokazał się z bardzo dobrej strony i udowodnił wszystkim, że spisany na straty i spadek do 2 ligi, utrzymał się. Wszystko za sprawą dobrej formy w rundzie wiosennej, gdy z ostatniego miejsca po 17 kolejkach, na koniec sezonu wskoczyli na 14 lokatę pewnie utrzymując się w lidze. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu rozegrali 4 mecze, zaliczając zwycięstwo (2:0 z Bayerem Leverkusen), remis 0:0 z Celticem i 2 porażki (1:2 z Heidenheimem i 0:1 z Kaiserslautern). Natomiast Lech Poznań gra od dłuższego czasu poniżej oczekiwań. Wprawdzie w końcówce poprzedniego sezonu zagrali kilka bardzo dobrych spotkań, dzięki czemu uplasowali się 4 lokacie i zakwalfikowali do eliminacji Ligi Europy. Tam w pierwszej rundzie wyeliminowali Zhetysu (2:0 i 1:1), a w 2 rundzie Khazar Lenkoran (1:1 i 1:0). W pierwszym spotkaniu 3 rundy jednak zagrali ze szweckim AIK Stockhom, który wykorzystał ich słabą formę i praktycznie wyeliminował po pierwszym meczu wygrywając 3:0. Wszystko za sprawą przetasowań w składzie i sprzedzaniu po sezonie Rudnievsa, co mocno osłabiło linie ofensywno Kolejorza. Zespół obecnie gra bezbrawnie, anemicznie i bez charakteru do którego przyzwyczaił nas w ostatnich sezonach. Logika podpoiwda, żeby postawić na zwycięstwo Augsburga, a każdy inny wynik będzie niespodzianką.
W Krasnodarze w sobotnie popołudnie miejscowa FK w trzeciej kolejce rosyjskiej Premier Lidze zagra ze świetnie w tym sezonie zapowiadającej się drużynie Lokomotivu Moskwy. Faworytem jest ekipa gości, choć i remis jest tu wielce prawdopodobny. Mało kto wierzy w zwycięstwo gospodarzy. Obie ekipy zagrały przeciwko sobie pierwszy raz w poprzednim sezonie, kiedy to Lokomotiv 2-krotnie pokonał FK (1:0 i 4:1). Krasnodar po dwóch kolejkach ma trzy punkty i plasuje się na 11 lokacie. Na inagurację wygrał 2:1 z silnym Rubinem Kazań, a póżniej przegrał 0:1 z Terekiem w Groznym. Goście obecnie mają komplet punktów (6) i zajmują drugą lokatę w tabeli. Co ciekawe Lokomotiv ma świetna passę 5 wygranych z rzędu. Do tego latem się wzmocnili kupując Pavluchenkę, Carlukę, Maicona i Caicedo. To sprawia, że w tym sezonie mogą oni zawalczyć z Zenitem o tytuł mistrzowski. Moim zdaniem dziś Lokomotiv znów zdobędzie komplet punktów i tak też typuję.








