No cóż zaryzykuję ! Zawisza ostatnio w super formie ostatnie 3 mecze to 9 pkt i 8 goli zdobytych a ostatnie zwycięstwo u siebie z Cracovią chyba dodało skrzydeł drużynie R.Tarasiewicza i dzisiaj zagrają podwójnie zmotywowani no bo w końcu udało się awansować na drugie miejsce w tabeli . Popatrzmy na bilans Zawiszy do tej pory po 28 kolejkach 15-7-6 w bramkach 56:23 i te strzelone to najlepszy wynik w lidze , w meczach wyjazdowych powiedziałbym też nie jest żle a wręcz przeciwnie dobrze bo w 14 meczach bilans 7-2-5 i bramki 26:13 plasuje zespół na drugim miejscu w tej statystyce a gole strzelone w meczach wyjazdowych to także najlepszy wynik ligi czyli widzimy same pozytywne wieści na ich temat , nie wyobrażam sobie aby Zawisza znowu miała opuścić to drugie miejsce po tej kolejce . No a gospodarze , oni w tabeli na miejscu 12 i z dosyć dużą przewagą nad spadkowiczami bo aż 12 pkt a ostatnio forma u nich daleka od ideału no bo ostatnie 10 kolejek to zaledwie 2 zwycięstwa 4 remisy i 4 porażki a ostatni mecz w ich wykonaniu to porażka na wyjezdzie z Kolejarzem aż 3:0 , a popatrzmy jak Łęczna gra z drużynami z czołówki i tak u siebie z Cracovią 0:2 , na Ząbkach dostają baty 5:0 no i na tym zakończę analizę gospodarzy i myślę że dzisiaj handi dla Zawiszy jak najbardziej realny no i kurs bardzo kuszący , acha dodam że Tarasiewicz w dzisiejszym spotkaniu ma do dyspozycji wszystkich zawodników . Pozdrawiam !
W pierwszym spotkaniu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie. Miejscowa Polonia podejmować będzie walczące o utrzymanie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Do końca rozgrywek pozostało nam pięć kolejek a więc jest wiele punktów do stracenia i zdobycia. Drużyna gospodarzy mimo kabaretu jaki dzieje się w klubie dalej jest na wysokiej szóstej pozycji z dorobkiem 34 punktów (9-7-9, bramki 37:29). U siebie natomiast legitymują się bilansem 4-4-5, bramki 17:15. Podbeskidzie zajmuje przedostatnią lokatę z dorobkiem 23 punktów i to co wydawało się nie realne po rundzie jesiennej może się udać a mowa oczywiście o utrzymaniu w tej chwili do bezpiecznej Pogoni tracą tylko trzy punkty. Na wyjazdach jak do tej pory radzą sobie bardzo przyzwoicie 4-2-6, bramki 13:16. Wiosnę gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze, remis u siebie z gdańską Lechią 1:1 i zwycięstwo nad Lechem w Poznaniu 1:0. Jednak później przyszła seria czterech przegranych z rzędu: 1:2 z Wisłą w Warszawie, 0:2 z Jagiellonią na wyjeździe, 1:2 w derbach stolicy z Legią i 3:2 z Widzewem w Łodzi. Następnie przyszło małe przełamanie remis na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 2:2, jednak po tym meczu znowu dwie porażki w Chorzowie z Ruchem 1:2 i u siebie z GKS Bełchatów 0:1. W ostatniej kolejce zanotowali na trudnym terenie w Kielcach remis z tamtejszą Koroną 1:1. Widziałem kilka spotkań Czarnych Koszul mimo tych ogromnych problemów gra nie wygląda tak tragicznie czasami brakuje trochę szczęścia. W ostatnim meczu z Koroną poloniści pokazali, że potrafią ambitnie walczyć przez całe spotkanie. Potrafią zarówno stwarzać sobie dużo sytuacji bramkowych jak i popełniać ogromne błędy w defensywie. Na wiosnę u siebie nie wygrali ale potrafili strzelać bramki Wiśle, Legi czy Śląskowi, jedynym meczem bez bramki było spotkanie z GKS – ten pojedynek pokazała słabość gospodarzy, przy stanie 0:0 mieli kilka setek wszystkie zmarnowali, dostali kontrę z którego był faul, czerwień i bramka. Podbeskidzie gdyby nie jesień byli by raczej pewni utrzymania bo wiosna w ich wykonaniu świetna tylko Legia i Lech zdobyły więcej punktów. Zespół z Bielska-Białej nie przegrał ostatnich siedmiu spotkań, a w rundzie wiosennej schodził z boiska pokonany tylko raz - w marcowym meczu z liderem, Legią Warszawa. W ostatnim meczu z Zagłębiem pokazali niesamowitą wole walki, po błędzie bramkarza przegrywali 0:1 a w dodatku już w pierwszej połowie grali be jednego zawodnika, ale dzięki ambitnej grze w drugiej połowie spotkania udało im się doprowadzić do wyrównania za sprawą świetnego Demjana który jest na pewno największym atutem gości, potrafi świetnie znaleźć się w polu bramkowych rywala. Podopieczni Michniewicza szczególnie na wyjazdach grają bardzo mądry i poukładany futbol a przed wszystkim skuteczny wygrana w Gdańsku 1:2, z Górnikiem 0:1 i w Chorzowie 1:3. Co do absencji za nadmiar żółtych kartek Czarne Koszule zagrają bez kapitana Piątka a na uraz narzeka Konrad Wrzesiński. Goście zagrają bez Paweli a niepewny występu jest środkowy obrońca Konieczny. Krótko podsumowując, Polonia która jest bezpieczna będzie grała o pierwsze zwycięstwo wiosną u siebie, goście cały czas walczą o utrzymanie i dzisiejsze zwycięstwo będzie najistotniejsze z racji tego że wyprzedzająca ich Pogoń gra z ostatnim GKS-em (kto punkty straci), Ruch i Lechia które też są zamieszane w walce o utrzymanie grają ze sobą , a Widzew który też może jeszcze brać po uwagę w walce o utrzymanie gra z Lechem w Poznaniu, tak więc zwycięstwem Podbeskidzie na pewno coś nadrobi. Oglądając ostatnie poczynania obu drużyn powinny tu być minimum dwie bramki.
W środę w Bydgoszczy dojdzie do spotkania na szczycie I ligi. Zawisza Bydgoszcz podejmuje Cracovię.Mecz z gatunku o 6 pkt, w którym jedna z drużyn przybliży się do awansu do Ekstraklasy. Po 27 kolejkach Zawisza z 49 pkt zajmuje miejsce 3, a jej przeciwnik Cracovia z 51 pkt jest vice-liderem. Po miejscach w dabeli już wiadomo jak ważne jest to sptkanie dla obu drużyn. Zawisza pod wodzą nowego trenera (Tarasiewicz) w końcu zaczęła punktować. Najpierw pewnie pokonała Okocimski, by później po ciężkim meczu z Wartą zainkasować trzy punkty. Narazie może swoją grą nie zachwycają, ale już widać symptomy "nowej miotły" Zespół w ostatnich meczach jest podwójnie zmobilizowany, widać u zawodnikach większą wolę zwycięstwa. Niby nic, ale jak nasze polskie warunki wystarcza żeby zwyciężać. Jeśli chodzi o Cracovię....to trutno coś pozytywnego napisać. W ostatnim meczu zremisowała u siebie z Kolejarzem Sróże. Cracovia jak to Cracovia krok po kroku mozolnie gromadzi punkty, ale żeby coś pozytywnego o ich grze powiedzieć to było by trudno. Mnie ich gra nie przekonuje, grają bardzo schematycznie, mało skutecznie. Obrona zachowuje się jakby grała we mgle. Reasumując dla mnie faworytem tego spotkania jest zespół Zawiszy, który u siebie spokojnie sobie poradzi z Cracovią.
ukmacherzy zaszaleli z kursami na to spotkanie. Kurs na Wigan wynosi 1,75-1,80. Wigan nie jest aż tak mocne, żeby wystawiać tak dramatycznie niski kurs. Głównym argumentem przemawiającym za nimi jest to, że co roku mają fenomenalną końcówkę sezonu. Dlatego większość typerów stawia właśnie na nich. Myślę, że nie będą w nieskończoność mieć takiego farta. Ostatnie zwycięstwo z WBA nic dla mnie nie znaczy i nie jest wyznacznikiem ich rzeczywistej dyspozycji, bo wg mnie był to mecz 3za3. Fakt, że Wigan gra 11.05. finał FA Cup nie powinien mieć wpływu na potyczkę ze Swansea. Ważniejsze jest utrzymanie w lidze, dlatego nie będzie oszczędzania. Przeciwnikiem Wigan jest Swansea. I tu kolejnym argumentem za Wigan jest fakt, że Łabędzie już dawno zapewniły sobie utrzymanie i nie grają już o nic. Ja myślę jednak, że Swansea będzie chciało odnieść jakiś korzystny wynik na koniec sezonu. Zaliczyli już 7 meczów z rzędu bez wygranej oraz mają aktualnie serię 7 meczów bez wygranej na obcych stadionach. Taka seria jak najbardziej do przełamania, tym bardziej, że Wigan jest drużyną niżej notowaną. Jeśli chodzi o gospodarzy i ich serie, to aktualnie nie przegrali u siebie od 3 spotkań, co jest ich najdłuższą passą w tym sezonie. Ogólnie Wigan gra bardzo słabo na własnym stadionie. Mają drugi od końca bilans, lepszy tylko od QPR. Na Wigan szykuje się masówka, a wiadomo jak często takie masówki się kończą. Na Swansea jest duże value i to niezależnie czy będzie im się chciało grać, czy nie, bo zapewnili sobie utrzymanie, to wciąż dobra drużyna i kurs na DNB w okolicach 3,40-3,80 uważam za bardzo dobry. W kadrze Swansea zabraknie najlepszego strzelca i gwiazdy zespołu – Michu. Czy to będzie duże osłabienie? Raczej tak, ale Michu ostatnio nie strzela tyle co w pierwszej części sezonu, więc teoretycznie jego strata nie powinna być tak dotkliwa. Istnieje też taka opcja, że drużyny po prostu w jakiś sposób „dogadają sięâ€. Wtedy, jeśli Wigan utrzyma się, w najbliższym ich wspólnym meczu kolejnego sezonu stawiam na Swansea.
Na dziś spotkanie ligi hiszpańskiej w której Getafe zmierzy się u siebie z Realem Sociedad. Faworytem są goście , którzy mają świetny sezon w La Liga i mogą być w Lidze Mistrzów w kwalifikacjach .Aktualnie są właśnie na miejscu promującym ową LM czyli na pozycji nr 4 i mają 2 punkty przewagi nad piątą Valencią i 5 oczek nad szóstą Malagą , te drużyny rozegrały wcześniej już swoje spotkania więc jeśli Sociedad dziś wygra to ta przewaga nad piątą ekipą wyniesie już bezpieczne 5 punktów i będą już bardzo bliscy kwalifikacji do Ligi Mistrzów.Forma Sociedadu jest dobra.W ostatnich 5 spotkaniach 3 wygrane i 2 remisy , to samo jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe (3W 2R).Ostatnio wygrali u siebie z Valencią 4:2 dzięki czemu właśnie są na tym czwartym miejscu.Natomiast zespół Getafe jest na 10 pozycji , ma już spokój jeśli chodzi o utrzymanie oraz nie mają już praktycznie szans na LE gdyż tracą do szóstego miejsca aż 9 punktów.Musieliby wygrać wszystkie spotkania i liczyć , że Malaga i inne zespoły je przegrają co jest raczej niemożliwe . Getafe ma serię 3 porażek z rzędu, ostatnio właśnie ulegli na wyjeździe Maladze 1:2.Gospodarze grając na swoim stadionie dorobili się nawet niezłego bilansu bowiem mają 8W 4R i 4P czyli generalnie nieźle , lecz myślę , że dziś z będącym w tak świetnej dyspozycji Realem Sociedad nie mają szans i przegrają to spotkanie.Mój typ to 1:3 Przewidywane składy: Getafe: Codina - Valera, Lopo, Fernandez, Mane - Borja, Torres, Leon, Barrada, Castro - Alvaro Sociedad: Bravo - La Bella, Martinez, Gonzalez, Martinez - Zurutuza, Bargarra, Prieto, Griezmann, Vela - Agirretxe
Analiza: Jedynym typem, który przychodzi mi do głowy na ten mecz jest under. Staram się nie grać zakładów under/over, bo często to po prostu loteria, jednak tym razem jest inaczej. Obie drużyny nie należą do tych ofensywnie usposobionych. Czas na garść statystyk. Sunderland u siebie w 17 meczach strzelił 18 bramek, a stracił 17. Łatwo policzyć, że średnio strzelają i tracą po bramce. Stoke na wyjazdach w 17 meczach strzelili 11 bramek, a stracili 21, co daje średnią 0,6 bramki strzelonej i 1,2 bramki straconej. Ogólnie Stoke jest najmniej bramkostrzelną ekipą w Premier League – potrafili pokonać bramkarza przeciwników tylko 31 razy w 35 meczach. Ważnym czynnikiem powinny być też braki kadrowe w ekipie Sunderlandu. Jak wiadomo z powodu kontuzji od dłuższego czasu nie gra Fletcher – najlepszy strzelec Czarnych Kotów. Po jego kontuzji niektórzy spisali Sunderland na straty, bo bez Fletchera trudno było sobie wyobrazić w jaki sposób Sunderland będzie strzelał bramki. Di Canio odmienił nieco drużynę. Zaczęli grać bardziej agresywnie, w ataku także, czego efektem było rozgromienie Newcastle 3:0. Wynik ten nie jest do końca miarodajny, bo ostatnio wbić bramki Srokom, to żaden wyczyn, czego przykładem jest Liverpool i wynik 6:0. Ostatnio ofensywa opierała się w głównej mierze na Sessegnonie. On też nie zagra ze Stoke. W ostatnim meczu dostał czerwoną kartkę i pauzuje. Sessegnon strzelał ważne bramki w dwóch wygranych spotkaniach: z Newcastle (3:0) pierwszą bramkę, a z Evertonem (1:0) bramkę na wagę zwycięstwa. Na samej szpicy w ataku Sunderlandu gra Graham, ale jest to zawodnik z odzysku. W zimowym okienku transferowym odszedł ze Swansea, bo był za słaby i nie łapał się do składu. Także jego jakość jako napastnika jest wątpliwa. Potwierdzają to także liczby. W 8 spotkaniach w barwach Sunderlandu nie strzelił ani jednej bramki. Podsumowując, ofensywa Czarnych Kotów nie istnieje w tym momencie. Ekipa Stoke wygrała ostatnio 2 spotkania i mają w tej chwili 40 punktów – czyli są względnie bezpieczni utrzymania. Myślę, że będą grać na remis, bo taki wynik ich na pewno zadowala. Sądzę, że padnie tu max jedna bramka. Trudno wskazać faworyta i kto tą bramkę strzeli. Niewykluczone również, że mecz skończy się wynikiem 0:0. Jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Bardzo ciekawy mecz pod względem widowiska. Gospodarze dzisiejszego pojedynku już na 10000 procent awansują do Ligi Europejskiej, ponadto grają bardzo dobrze i w ostatnim czasie wygrywają wszystko, jak leci - po za dwoma remisami. Z kolei dzisiejsi goście, aby coś ugrać w tym sezonie po prostu muszą to wygrać. Nie, że ewentualnie coś zremisują, tutaj sie wślizgną itp. - ONI TEN MECZ PO PROSTU MUSZÄ„ WYGRAĆ, nie ma innej opcji. Z tego co wiem, to Sporting jest cały w długach, jednak wydaję mi się, że tylko awans do Ligi Europejskiej może ich z nich wyplątać. Podsumowując, liczę na bardzo ciekawy mecz z wieloma bramkami - miejmy nadzieję, i trymajmy kciuki, że zawodnicy ze stolicy Portugalii wygrają. Nawet patrząc obiektywnie - Pacos Ferreira gra o nic, a Sporting Lizbona o wszystko. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby gospodarze odpuścili lisbończykom w tym spotkaniu. Nawet w pojedynkach head-to-head górują goście, ostatni pojedynek w Ferreira'rze wygrali Sporting Lizbona.
Spotkanie Napoli z Interem zakończy 35 kolejkę Serie A. Napoli z dorobkiem 69 punktów może być już prawie pewne zdobycia v-ce mistrzostwa Włoch, zaś mediolańczycy, którzy do tej pory zgromadzili na swoim koncie 53 oczka, plasuja się na 7 pozycji z nadziejami na szansę gry w Lidze Europejskiej, gdyż do 5-tej Romy tracą zaledwie 2 punkty. W dotychczasowych 34 meczach Interu i Napoli w tym sezonie zarówno jedni jak i drudzy mają taką samą statystykę meczów na over i under (po 17 spotkań). Napoli to drużyna, która w ostatnich 5 spotkaniach strzela średnio 3 gole. Inter walczący jak już wspomniałem o puchary mimo kontuzji 13 zawodników powinien jutro walczyć o każdy punkt, więc myślę, że również i oni coś jutro ustrzelą. W ostatnim spotkaniu na San Siro to niebiesko-czarni zwyciężyli neopolitańczyków 2:1. Myślę, ze jutro wynik może podbny tylk ow drugą stronę, lub też typuje 2:2, myślę jednak że pewnym jest postawieniem w tym spotkaniu na over.
Pojedynek dwóch drużyn mających szansę na grę w Ekstraklasie. Patrząc jednak na ostatnie wyniki, szanse na grę w ekstraklasie mają tylko gracze z Ząbek. Flota ostatnimi czasy spisuje się bardzo źle. Z ostatnich 10 spotkań przegrali 7, 1 wygrali i odnieśli 2 remisy. Na wyjazdach grają bardzo słabo. Ostatnie 6 kolejek wyjazdowych, to 5 porażek i remis z walczącym o utrzymanie Okocimskim Brzesko. Ogólnie Flota na wyjazdach wygrała 5 raz, 5 razy przegrała oraz 2 razy zremisowała. Bilans bramek : 19;16 ( z czego większość bramek strzelona w 1 części sezonu). Flota wygląda na drużynę, która robi wszystko, aby tylko nie awansować. Patrząc na to z jaką przewagą drużyna przystąpiła do rundy rewanżowej, aż trudno uwierzyć w aż taki spadek formy. W Dolcanie jest całkiem na odwrót. Drużyna w 1 części sezonu spisywała się średnio. Tak naprawdę, Dolcan zaczął odnosić seryjne zwycięstwa od listopada 2012. Od tamtej pory w lidze zagrali 13 spotkań, z czego wygrali 11, a przegrali 2 (z Miedzią 3:2 i w ostatniej kolejce z Termalica 3;1 - oba mecze na wyjazdach). Patrząc na mecze u siebie, Dolcan notuje passe 7 zwycięstw z rzędu (passa rozpoczęta również w listopadzie 2012). Aż 5 z tych zwycięstw to wygrane różnicą co najmniej 2 bramek. Tylko pojedynki z Zawiszą i Okocimskim kończyły się wygraną 1:0. Ogólnie w meczach na własnym boisku Dolcan prezentuje się bardzo dobrze. Jak do tej pory zagrali 13 spotkań z czego wygrali 9, przegrali 3 i odnotowali 1 remis. Bilans bramkowy : 24:9. W spotkaniach H2H, statystyki są wyrównane. 4 razy wygrywał Dolcan, 4 razy Flota i raz padł remis. Ostatnie spotkanie rozegrane było w Świnoujściu - Flota wygrała 2:0. W meczach rozgrywanych w Ząbkach, lepszy bilans mają gospodarze (2 wygrane, 1 remis, 1 porażka). Bilans goli; 8:5. Patrząc na obecną formę obu zespołów, łatwo zauważyć że faworytem jest Dolcan. Ja uważam, że na chwile obecną prezentują na tyle wysoką formę, że mogą wygrać z Flotą różnicą co najmniej 2 bramek.
Czy katalończycy uratują honor Hiszpanii? Jutro o 20:45 czasu polskiego spotkają się dwie kapitalne drużyny. Po porażce na Allianz Arena różnicą czterech bramek, Barca, aby uratować swój honor musi wygrać. Do formy, co było widać po ostatnim meczu w Primera Division wraca najlepszy piłkarz globu - Lionel Messi, a wiadomo, że jak Messi gra na poziomie, to Dumę Katalonii zatrzymać jest piekielnie ciężko. Ponadto Bawarczycy wcale nie potrzebują przywieźć z Półwyspu Iberyjskiego choćby remisu. Ich celem powinno być nie stracenie czterech bramek. Niemal na pewno Barcelona rzuci się od razu do panicznego, aczkolwiek pozycyjnego ataku, który według mnie przyniesie kilka bramek gospodarzom. Bayern Monachium grają bardzo dobrze, ale nie perfekcyjnie. Powiedzmy sobie szczerze - gdy Barcelona jest w formie, nawet bardzo dobrze dysponowani bawarczycy nie są w stanie ich powstrzymać. Wydaję mi się, że Bayern w tym meczu nie strzeli bramki, a katalończycy strzelą ze trzy. Dla bezpieczeństwa daję jednak zakład -1,5.







