W Premier Hull podejmuje ekipę Swansea i głownie wieści z zespołów sugerują typ na gości. Tygrysy cienko przędą w tym sezonie, mimo solidnego składu i doświadczonego trenera Hull jest w strefie spadkowej z 2 zwycięstwami po 16 kolejkach (2-7-7). Jest najsłabszą ekipą własnego boiska w Premier. Bez kompletu punktów od 9 kolejek. Wcześniej kontuzjowany był Mohamed Diamé (najlepszy strzelec, 4 bramki - tylko samo co Jelavic). W meczu z Chelsea czerwoną kartkę zobaczył Tom Huddlestone, najważniejszy def. pomocnik a kontuzję złapał podstawowy stoper Michael Dawson. Hull bez trójki podstawowych zawodników. Swansea także ostatnio zawodzi, w ekipie gości nie ma jednak poważnych osłabień, po pauzie za zawieszenie wraca Łukasz Fabiański. 2 ostatnie mecze Łabędzie przegrały, rywalami były jednak silne zespoły West Ham i Tottenham. Teraz Bony i spółka mają najlepszego przeciwnika na przełamanie. Ich wyjazdowe statystyki są bardzo mizerne, dlatego najlepszym wyjściem byłoby zagranie hadicapu 0.
Oba zespoły są w kryzysie. Patrząc na te kursy na pierwszy rzut oka nie sposób zawierzyć Borussii. Zbyt wielu zawodników pauzuje (Reus, Mikhtarian, Sokratis, Subotic, Bender). Pomoc wygląda po prostu słabo z powracającym dziś - być może - Błaszczykowskim (Kehl - Blaszczykowski, Gündogan, Kirch, Groskreutz, takie zastawienie przewiduje Kicker). Werder ma jednak swoje problemy, których odzwierciedleniem jest pozycja w tabeli. Efekt nowej miotły (Viktor Skripnik) działał krótko. Wszystko wróciło do normy jak ostatecznie pokazało spotkanie z Borussią M'gladbach. Kontuzjowany jest di Santo (najlepszy strzelec). Nie mogą grać dwaj podstawowi stoperzy Prodl (kontuzja) i Caldirola (kartki). Jedynym wartościowym defensorem na poziomie Bundesligi pozostaje właściwie Alejandro Gálvez, ściągnięty przed sezonem z Rayo. Kontuzjowanych jest też kilku mniej istotnych zawodników. Mimo wszystko Dortmund ma do dyspozycji znacznie lepszych zawodników zarówno w wyjściowym składzie, który pozostaje do dyspozycji Kloppa jak i na ławce. Problemem jest tylko bardzo niski kurs na BVB.
No dobra, nie ma handicapów to biorę prostą "1". Pewnie będzie remis. Lens jest beniaminkiem. Zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i ma bilans 4-4-10. Stawanie na taki zespół nie jest rozsądne, ale są pewne racjonalne podstawy. Gspodarze przegrali tylko raz w ostatnich 4 kolejkach. Urwali punkty solidnym zespołom Lille i Montpellier. Mają teraz dobrą sytuację kadrową, nadal zawieszony jest Landre (stoper 14/0) ale po zawieszeniach mogą już grać inny obrońca Kantari (14/0) oraz Chawarria (12/2 bramki/2 aststy). Rywal wydaje się trudny, Nicea jest w środku tabeli i solidnie spisuje sie na wyjazdach. W poprzedniej kolejce wywalczyła remis z Saint-Etienne, co sie w poprzednich 3 kolejkach nikomu nie udało. Mecz z Saint-Etienne kosztowała jednak Niceę czerwoną kartkę Carlosa Eduardo, najlepszego strzezelca (6 bramek) a przeciwko Lens nie zagra też inny podstawowy pomocnik (defensywny) Nampalys Mendy, który do tej pory zagral we wszystkich ligowych meczach pełne 90 minut. Goście będą więc bez dwójki bardzo ważnych zawodników i grali poprzedni mecz dzień później niż Lens. Myślę że są w zasięgu Lens. Jedni ani drudzy nie grali w Pucharze ligi w środku tygodnia.
Wygląda na over. Najpierw statystyki. Napoli notuje wyraźną przewagę overów na swoim stadionie (71% wyników powyżej linii 2,5 gola). Przeciętnie na Stadio San Paolo pada aż 4,29 bramki. Również Parma odnotowuje w meczach wyjazdowych więcej overów (57% - przy średniej bramek 3,43 - strzleone + stracone). Linia na to spotkanie powinna więc wynosić 2,75 lub 3,0. Mimo słabszej postawy w ostatnich kolejkach i spadku na 7 miejsce, Napoli ma nadal 3 najlepszy atak w Serie z 26-ma bramkami na koncie. Żaden też zespół z górnej połówki tabeli za wyjątkiem Palermo nie ma gorszej obrony. Gospodarze będą na pewno super zmobilizowani, po ostatnich niepowodzeniach byli na specjalnym obozie treningowym w Castelvolturno, który ponoć miał w pewnym sensie karny charakter, i na pewno nie będą chcieli tam już wrócić. Spodziewam się naporu gospodarzy od początku spotkania. Mecz z Parmą jest dla nich dobrym momentem na przełamanie. Parma ma najgorszą defensywę w Serie A. Liczę jednak także na bramkę gości. W ekipie Beniteza zabraknie Raula Albiola, który jest zawieszony (podstawowy stoper Napoli). Inne absencje w obu zespołach nie są nowe. Prawdopodobnie do obrony Parmy wróci dzisiaj Paletta, co normalnie powinno być dużym wzmocnieniem tej formacji. Zawodnik ten, teoretycznie najlepszy obrońca, miał jednak bardzo długą przerwę, więc trudno spodziewać się po nim wysokiej formy.
We francuskiej Lige 1 Lens gości Lille i najsensowniejszym typem wydaje się under. Jedni i drudzy spisują się kiepsko. W przypadku Lens nie jest to niespodzianką. Zespół ten jest beniaminkiem, ma skromny budżet i jego przeznaczeniem jest walka o utrzymanie. Im sezon dłużej trwa, tym tym więcej jest problemów, wypadają kolejni zawodnicy, a wartościowych zawodników nie ma. Typowe problemy ubogiego beniaminka, dziś m.in. zabraknie Yoanna Touzghara, który ma na kocie 3 bramki i jest najlepszym strzelcem zespolu, Pablo Chavarríi (2 bramki) i El Jadeyaouiego (2 bramki). A więc najróżniejszych zawodników Lens. Być może warto rozważyć typ na underbo i goście nie zachwycają. Lille najmniej strzelonych bramek w Ligue 1. Jedynym groźnym napastnikiem jest Divock Origi, który ma 19 lat i trudno liczyć, że sam pociągnie Masify w górę tabeli. Lille jest bez zwycięstwa od 7 kolejek, z tylko 3 zdobytymi bramkami w tym czasie - a ze straconymi 12-stoma. Jednak przy fatalnych osłabieniach w ataku Lens, ta ostatnia cyfra ma chyba mniejsze znaczenie.
Torino przegrało 3 ostatnie mecze, a bez wygranej jest od 4 kolejek. W rezultacie ma już tylko 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. Jeśli dziś nie wygra, to po jutrzejszych meczach może znaleźć się na czerwonym tle tabeli. Pewne symptomy poprawy formy Toro były już widoczne w derbowym starciu z Juventusem. Bramka Pirlo w 90 minucie dała ostatecznie wygrną Starej Damie, ale Torino zagrało dobry mecz. Poza Gazzim gospodarze nie mają istotnych osłabień. Palermo może być dobrym przeciwnikiem na przełamanie. Rosanero prezentoali ostatnio bardzo wysoką formę. Są niepokonani od 5 kolejek. Dzięki temu maja już w miarę bezpieczną przewagę 7 punktów nad strefą spadkową. Na wyjazdach punktują jednak słabo, a dzisiaj będą poważnie osłabieni, bo w starciu z Parmą Baretta i Franco Vazquez zostali wykartkowani i dzisiaj nie zagrają. Pierwszy jest środkowym pomocnikiem, kapitanem zespołu, z 1 bramką na koncie, ale ma najwięcej osatnich podań. Vazquez to drugi najlepszy strzelec zespołu. Większa motywacja powinna być po stronie ekipy G. Ventury.
W tureckiej Super Lig Sivaasspor podejmuje Akhisar. Sivasspor nie powinien stracić w tym meczu punktów. Walczy z Trabzonsporem o 4 miejsce, dziś Trabzon podejmuje Galatę, więc otwiera się szansa dla Sivasspor na przeskoczenie Trabzonsporu. Goście natomiast są w środku tabeli i mecz nie ma dla nich większej rangi. Grają ostatnio w kratkę, ale w poprzedniej kolejce podejmowali u siebie Fenerbahce i się sprężyli. Fenerbahce jest już mistrzem i na mistrza każdy się spręża, nie inaczej było z ekipą Akhisar. Udało się więc wygrać, ale wygrana kosztowała mnóstwo kartek, z których 3 oznaczają wykluczenia na dzisiejszy mecz podstawowych zawodników, (Ugura Demiroka, 30/3) Merteya Yuce (29/0) i Bilala Kisy (23/2). Po zwycięstwie z rozluźnionym Fenerbahce przyjdzie więc teraz zmierzyć się ze zmotywowanym Sivassporem i swoimi słabościami i , jak sądzę, zapłacić za tamto zwycięstwo z poprzedniej kolejki. Sivasspor na swoim terenie jest bardzo mocny, w dwóch ostatnich kolejkach pokonał tu Bestktas i Galatasaray, ugrał tu 36 punktów, Akhisar na wyjazdach tylko 13. Dla mnie pewna wygrana gospodarzy.
Widzę mnóstwo typów na over w tym meczu na różnych serwisach, nawet na płatnym. To zawsze zastanawia i czasem skłania do refleksji. A w tym wypadku ta masówka może okazać się grubym błędem. Tony Pulis znany jest ze swojej defensywnej taktyki, w meczach jego zespołów nie pada zbyt wiele bramek, tak było w Stoke i tak jest w Crystal Pacace. Ma do dyspozycji pełny skład i nie ułatwi na pewno gościom dzisiaj sprawy. Warto nawet spojrzeć na statystyki Orłów zwłaszcza na swoim terenie, tylko raz w tym roku zanotowali over (1 over - 9 underów). Oczywiście Liverpool będzie cisnął, ale ten mecz może się nie różnić od tego z Chelsea. Jedna drużyna atakuje - Liverpool, a druga (Chelsea, Crystal Palace) przeszkadza i czeka na swoją okazję. Overy padają zazwyczaj wtedy, kiedy obydwie drużyny grają do przodu. No i nie sposób nie zauważyć, że jednak Liverpool został w końcu zatrzyymany, i to przez rezerwowy skład Chelsea, przegrał i nie strzelił bramki. Może coś sie jednak w tej drużynie zacięło a presja jest ogromna.
W Premier League Hull gości Kanonierów, którzy nie wydają się ostatnio bardzo mocni. Arsenal wygrał tylko 1 mecz w ostatnich 5 kolejkach, po wysokiej formie z rundy jesiennej nie ma więc już śladu. W dodatku tradycyjnie mnóstwo kontuzjowanych zawodników w ekipie Wengera. Na wyjeździe Arsenal wygrał w tym roku tylko 2 razy. Hull nie jest wprawdzie żadną potęgą, ale Tygrysy wygrały 2 ostatnie mecze na swoim terenie i mogą tu sprawić niespodziankę. Jedynym istotnym, choć nie nowym osłabieniem w ich zespole będzie brak McGregora (1 gk). Dłużej kontuzjowany jest napastnik Brady. Arsenal m. in. bez Gibbsa, Walcota, Wilshere, Ozil i Podolski są w kadrze, przypuszczalnie usiądą jednak na ławce. Oczywiście Arsenal pozostaje tu faworytem, ale kursy na Kanonierów są bardzo słabe, Ramsey i Koscielny wracają do składu, co poprawia sytuację w drużynie Wengera. Mimo to stawiam na Hull, cała presja jest po stronie gości, ich start w następnej edycji LM stoi pod znakiem zapytania. Nie przekonuje mnie też ich wygrana w poprzedniej kolejce ze słabym w tej chwili zespołem West Ham.
Myślę że watro spróbować typu na The Clarets, typowałem przeciw nim kilka dni temu z powodu kilku absencji w zespole, wywieźli jednak remis z Watford (rujnując mi typ). Teraz sytuacja w tym zespole wygląda już lepiej, co odbiło się na spotkaniu Barnsley, wygranym 1-0. Sam Vokes wprawdzie już w tym sezonie nie zagra, ale wrócili bardzo ważni zawodnicy Danny Ings, Dean Marney i Kieran Trippier. Burnley, jeśli wygra to spotkanie, a Derby straci punkty w starciu z Huddersfield, może już w tej kolejce zapewnić sobie bezpośredni awans. Boro są w rosnącej formie. Wygrali 3 mecze z rzędu, ale będą mocno osłabieni w tym meczu. 5 do 6 obrońców znalazło się poza składem, do wcześniej kontuzjowanych Ayali, Hinesa i Williamsa, dołączyli kolejni 3 obrońcy, którzy wyszli w podstawowym składzie spotkania z Birmingham (Kenneth Omeruo- zawieszony, Ben Gibson - zawieszony i George Friend – kontuzjowany). Bardzo trudna sytuacja w zespole Karanki. Dobra seria tego zespoły jutro będzie przerwana.







