W jednym z dzisiejszych spotkań Serie A gości Udinese. Według kursów faworytem są przyjezdni i w tym wypadku można się z tym zgodzić. Oba zespoły spisują się ostatnio bardzo słabo. Udinese przegrało 2 mecze z rzędu, były to jednak spotkania z trudnymi rywalami (1-3 z Napoli i 0-1 z Lazio). Czas na przełamanie, goście będą w niemal optymalnym składzie a rywal jest tym razem znacznie słabszy. Cesena ma najsłabszą kadrę w lidze i w trakcie sezonu zaczyna to być coraz bardziej widoczne, tym bardziej gdy wydłuża się lista kontuzjowanych a przed dzisiejszym meczem dodatkowym problemem są zawieszenia zawodników. W spotkaniu z Milanem obaj stoperzy Lucchini i Volta zostali wykartkowani i nie zagrają, nadal zawieszony jest pomocnik Giorgi. Cesena jest w strefie spadkowej i zdobyła na swoim terenie mniej punktów niż Udinese a wyjazdach. W ekipie Udinese jedynym nieobecnym będzie obrońca Domizzi, który grał w tm sezonie niewiele. W rundzie jesiennej padł remis 1-1.
W 17 kolejce Primera Division Sewilla podejmuje Celtę Vigo. Ze względu na osłabienia w składzie gości, kursy na Sewillę spadają. Bardziej wartościowe wydają się teraz te na under. Sewilla jest oczywiście faworytem, ale spotkanie z Eibar pokazało, że może mieć problemy z zespołem, który nastawia się głównie na defensywę. A jest bardzo prawdopodobne, że Celta nastawi się na taki sposób gry. Celta przegrała 4 spotkania z rzędu, w żadnym z nich nie strzelając bramki. Przede wszystkim będzie się więc starała nie przegrać kolejnego. Odkąd ze składu wypadli Larrivey i Nolito - Celestes nie mają kim postraszyć w ataku, ci dwaj piłkarze strzelili dla Celty 12 bramek (wszyscy pozostali razem wzięci 5) mają oni też najwięcej asyst w swoim zespole. Odpoczątku listopada Celta rozegrała 7 spotkań, z których 6 zakończyło się wynikiem poniżej 2,5 bramki. Poandto goście bez Augusto Fernandeza, który wystąpił w 10 spotkaniach, ale grał w nich niewiele minut. Gospodarze natomiast będą bez istotniejszych osłabień nie licząc bocznego obrońcy Coke.
Nie jestem z tym typem oryginalny, ale też w tej chwili Chelsea jest za mocna dla Tottenhamu. Mourinho ma do dyspozycji pełny skład. Po remisie z Southampton zespół powinien być dodatkowo zmobilizowany. Manchester City podejmuje dziś Sunderland, jeśli wygra, co wydaje się wysoce prawdopodobne, The Blues teoretycznie jeszcze dzisiaj mogą stracić fotel lidera. Tottenham spisuje się ostatnio przyzwoicie. Na początku grudnia Tottenham przegrał z Chelsea 0-3, od tamtego spotkania Lilywhites punktowali jednak w każdym meczu (3-2-0), choć rywali mieli z niższej półki (Crystal Palace, Swansea, Burnley, Leicester). Dopiero w ostatniej kolejce trafili na Manchester United, remisując 0-0, jednak dość fartownie. Prawdopodobnie będzie kilka zmian, bo w poprzedniej kolejce odpoczywali m. in Lamela i Lennon. Tottenham jest chyba najbardziej wybieganym zespołem w Premier, jest w wysokiej formie patrząc na ostatnie wyniki. Ale indywidualne umiejętności są po stronie Chelsea. Inaczej też patrzę na ostatni remis Chelsea z Southampton, Święci nie mają dzisiaj problemów z Arsenalem (dziś nawet bez Schneiderlina w składzie prowadzą 2-0 gdy to piszę), więc wynik The Blues nie świadczy o spadku formy ekipy Mourinho.
Wygląda na under; najpierw co do Crystal Palace, Eagles balansują na krawędzi strefy spadkowej, na wyjazdach grają o remis i często z powodzeniem ( 1-5-4). Z Aston Villą pownini wprawdzie powalczyć o wgraną, bo The Villans być może są jednym z niewielu zespołów w ich zasięgu, także w meczu wyjazdowym, ale bez Mile Jedinaka The Eagels wydają się być zupełnie bezradni w na połowie rywala, co pokazał mecz z QPR. W ekipie Keith Millena nie ma w tej chwili skutecznego napastnika, sciągnęty z Man. Utd Wilfried Zaha na razie zawodzi, najskuteczniejszy napastnik tego zespołu Fraizer Campbell zdobył do tej pory 3 bramki i ostatnio wchodzi z ławki (rozegrano 19 kolejek - wspomniany wcześniej najlepszy strzelec Jedinak, który dziś nie zagra z powodu wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji Australii, jest pomocnikiem i kapitanem zespołu). Menadżerem zespołu został właśnie Alan Pardew, choć nie jest to samo co zmiana trenera, jednak może zadziałać jak efekt nowej miotły, dlatego nie stawiam na przegraną Crystal Palace. Z drugiej strony Aston Villa strzeliła najmniej bramek w Premier (11 w 19 kolejkach). Aston Villa strzeliła tylko 1 bramkę w ostatnich 4 kolejkach. Bardzo słaby sezon rozgrywa Benteke. Po zawieszeniu wracają Kieran Richardson i Gabby Agbonlahor. Większe szanse daję mimo wszystko gospodarzom, ale najbezpieczniejszym typem wydaje się under.
Newcastle podejmuje walczący o utrzymanie zespół Burley; kursy na gospodarzy i na overy bramkowe rosną. W ekipie Newcastle nie zagra dzisiaj Papiss Demba Cisse (najlepszy strzelec, 9 bramek). Cisse nie dograł do końca spotkania z Evertonem, stąd też prawdopodobnie rosną kursy na over. Ale z drugiej strony Sroki bez Tima Krula i Roba Elliota, a więc pierwszego i rezerwowego bramkarza, toteż w bramce znowu stanie młody i mało ograny Jak Alnwick. Gospodarze mimo to pozostają faworytem, po meczu z Evertonem zespół musi być podbudowany, jednak Burnley spisuje się ostatnio przyzwoicie, zwłaszcza w w wyjazdowych meczach z faworytami. Świadczą o tym bramka na White Hart Lane (1-2 z Tottenhamem) i 2 bramki na Etihad Stadium (2-2 z Man City). Liczę więc na bramkę z Magpies, których obrona jest jedną ze słabszych w Premier i będzie kierowana przez niedoświadczonego bramkarza. W ekipie gości nie ma nowych i istotnych osłabień, ale cały czas poza składem są jrdnak doświadczeni defensorzy Michael Duff (stoper) i Stephen Ward (boczny obrońca).
Oferta dziś uboga , więc trzeba brać co jest. Wiadomo jak ważny jest to mecz dla Chelsea. Manchester City wygrywa z każdym i wszędzie. a The Blues stracili ostatnio kilka punktów i w rezultacie ich przewaga stopniała do zera. Nadal są liderem Premier tylko dzięki lepszej różnicy bramek. Presja ale i motywacja w ekipie Mourinho jest ogromna, od tego czy potrafią ją opanować w takich meczach jak dzisiejszy może ostatecznie zależeć zdobycie tytułu. Mourinho ma do dyspozycji wszystkich najważniejszych zawodników. Taki komfort rzadko się zdarza, do dyspozycji powinien być więc także Courtois. Potejcjał tego zespołu jest ogromny a indywidualne umiejętności zdecydowanie wyższe niż w ekipie Potters. Stoke nie jest tak silnym zespołem jak w poprzednich sezonach, u siebie jednak groźnym o czym przekonał się Arsenal. Przed dzisiejszym spotkaniem gospodarze mają kilka znaków zapytania, w tym co do występów Bojana Krkica i Stephena Irelanda. Zakładajac jednak nawet, że zagrają w optymalnym składzie, będzie im bardzo trudno zatrzymać gości.
Dziś 2 mecze na dokończenie 14 kolejki Primera. W pierwszym Braga podejmuje Pacos i wybieram ten mecz do konkursu. Najpierw absencje - Braga: Ze Luss (6/3 bramki, napastnik) i Tiago Gomes (9/0 obr.). Pacos: Nelson Padroso (3/0 obrońca) i Bruno Moriera (11/6, najlepszy strzelec). Osłabienia gospodarzy nie są nowe i istotne. Natomiast Pacos będzie bez najlepszego strzelca Bruno Moriery, który jest zawieszony. Braga zdobyła na swoim stadionie dwa razy więcej punktów (16) niż Pacos na wyjazdach (8). Po tabelkach widć, że Braga jest teraz w uderzeniu, w ostatnich 6 kolejkach ma bilans 4-2-0. Natomiast Pacos łapie chyba właśnie zadyszkę. W przedostatniej kolejce Os Castores przegrali 0-2 z Moreirense (wyjazd). Była to pierwsza porażka od 9 kolejek. W ostatniej wygrali po bramce dopiero w 90 minucie ze słabym zespołem Auroca (dom). O tym że goście tracą impet może świadczyć też fakt, że przegrali w Pucharze Portugalii z zespołem Famalicano z niższej ligi, mimo gry w mocnym składzie. Braga pokonała natomiast w Pucharze Benfikę. Zespoły te sąsiadują w tabeli, ale na tę chwilę forma gospodarzy jest lepsza i stabilna.
Jedni i drudzy spisują się ostatnio kiepsko. Rizespor przegrał 5 razy z rzędu i zsunął się do strefy spadkowej. Jest jedynym zespołem w Superlidze, który jeszcze nie wygrał na swoim stadionie. Jeżeli może z kimś wygrać, to najlepiej nadaje się na to Gaziantepspor. A więc zespół, który przegrał ostatnie 4 spotkania, nie strzelając w nich ani jednego gola. Za gospodarzami powinien przemawiać efekt nowego trenera. Tydzień temu drużynę objął Hikmet Karaman, posiadający w swoim CV ponad roczny pobyt na ławce trenerskiej Gaziantepsporu (dzisiejszego rywala). Debiut miał nieudany, pod jego ręką Rizespor przegrał na wyjeździe 2-3 z Trabzonsporem. Ale z tego co relacjonują typerzy z Turcji, zagrał dobry mecz. Wynika to też ze statystyk (przewaga w rzutach rożnych, strzałach na bramkę), potem w Pucharze pokonał Besiktas 1-0 (wyjazd). Atmosfera w zespole pewnie się poprawiła. Do składu wrócił Lomana LuaLua, odsunięty przez poprzedniego trenera, i strzelił zwycięską bramkę z Besiktasem. Gaziantepspor to klub z małym budżetem i relatywnie słabym składem. Odkąd kontuzję złapał najlepszy strzelec Muhammet Demir zespół m problemy ze strzeleniem bramki. Prawdopodobnie zawodnik ten dzisiaj także nie zagra. Spróbuję więc typu na Rizespor, mimo fatalnych statystyk gospodarzy.
Freiburg zamyka tabelę Bundesligi. Zespół Streicha wygrał tylko raz na swoim stadionie (2-0 z Schalke). W ostatnich 3 meczach strzelił tylko 1 bramkę (Darida z karnego). Poza Olivierem Sorgiem (boczny obrońca 12/1 bramka) nie ma poważniejszych osłabień (wg Kickera). Wracają do składu Vladimir Darida, Jonathan Schmid i Mike Frantz, którzy nie grali z Bayernem (0-2). Dwaj pierwsi pomocnicy teoretycznie powinni być wzmocnieniem, choć ich obecność nie pomogła pokonać przeciętnych zespołów Paderborn czy Hamburga. Pauzowali tylko w poprzedniej kolejce. Frantz wraca po nieco dłuższej przerwie. Jedyną istotną absencją w ekipie Hannoveru będzie brak Schulza, oczywiście nadal kontuzjowany jest Sobiech. Znacznie lepiej prezentuje się w ostatnich dniach zespół Hannoveru, kryzys został przełamany, Joselu jest w wysokiej formie, Hannover nie jest na wyjazdach tak silny jak w domu, ale i tak zdobył poza domem więcej punktów (8) iż Freiburg u siebie (7). Więc raczej to goście powinni być słabym faworytem.
Nie ma w panelu handicapów, więc spróbuję czystej "2". Ekipa Koemana miala dobry początek sezonu, ale teraz sprawy układają się coraz gorzej. Święci przegrali 4 ligowe mecze z rzędu, a nie wygrali od 5 kolejek. Problemy zaczęły się od kottuzji Schneiderlina. Zawodnik ten wyleczył już uraz, ale nie zagra z powodu zawieszenia, podobnie jak Wanyama. Saouthampton będzie więc bez dwójki kluczowych zawodników środka pola. Nie zagrają też m. in Gardos, Rodriguez, Cork i weglug słów Koemana Tadic. A zaki zapytania są przy nazwiskach Stevena Davia i Graziano Pelle Everton jest niżej w tabeli, ale jedną z przyczyn słabszej postawy tego zespołu były mecze w europejskich pucharach. Teraz jest przerwa, spodziewam się więc lepszej gry w Premier. W poprzedniej kolejce Everton zagrał dobry mecz z QPR, atmosfera w szatni jest na pewno lepsza niż u rywali. Nie pewny jest występ Jamesa McCarthy'ego, który nie grał z QPR. Sporą stratą będzie brak kontuzjownego Mirallasa. Martinez ma jednak znacznie więcej opcji w ofensywie z Lulaku, Barkleyem i Naismithem. Gram ten typ ah 0.25 na Everton. Do konkursu muszę dać niestety ryzykowniejszy zakład, jakiego zwykle nie pobieram w realu






