Kolejny typ na 2 Bundesligę, ale tym razem na faworyta. O możliwościach Energie świadczą jak na razie tylko wyniki na Stadionie Przyjaźni, Energie grając na swoim stadionie zmiata kolejnych rywali (4-0 z Paderborn, 5-1 z Aalen). Na wyjazdach idzie Łużyczanom słabiej (0-1 z Fortuną i 2-2 z Sandhausen). Dzisiaj jest wreszcie szansa na wyjazdową wygraną. Aue po 2 zwycięstwach z będącym w kryzysie Ingolstadt i słabym Sandhausen, teraz już osuwa się coraz niżej w tabeli, porażka z Kaiserslauterm była wkalkulowana, jednak 0-1 z Aalen świadczy o słabości tego zespołu. Podobnie jak w spotkaniu K’lautern nie zagrają Klingbeil i Paulus, do listy absencji dołączył jeszcze Fabian Muller, który grywa jako pomocnik, ale jest to zawodnik raczej defensywny. Bardzo poważne osłabienia defensywy Erzgebirge Aue. Ten fakt w zestawianiu z rewelacyjnie dysponowanymi zawodnikami w ataku i pomocy Energie, zwłaszcza Sanogo i Kruską, skłania mnie do typu na gości. Dla porządku Energie bez Amina Affane (grał dotąd bardzo mało).
Moim zdaniem za duża jest dysproporcja sił i nie powtórzy się sytuacja w poprzedniej rundy. Śląsk sprawił niespodziankę eliminując Brugię, wykorzystując zwłaszcza fakt, że w drużynie rywala jest sporo młodych zawodników, szczególnie w defensywie. No i miał sporo szczęścia pod własną bramką. Sevilla to znacznie mocniejsza drużyna niż Club Brugge, w dodatku bardziej doświadczona. Na pewno stworzy więcej sytuacji niż Belgowie, którzy przecież je stwarzali także we Wrocławiu, i więcej wykorzysta. Sewilla nie ma najlepszej defensywy, zwłaszcza para stoperów nie jest pewna, a Śląsk ma dobrych zawodników ofensywnych, więc może coś strzelić, ale uważam że i tak handicap będzie pobity; wiadomo już, że Emery wystawi mocny skład, defensywa Śląska jest słaba, jeśli Śląsk straci bramkę i spróbuję się odsłonić może przegrać ten mecz wysoko. Polscy typerzy o Śląsku wiedza wszystko, natomiast Sewillę opuścili m. in Negredo, Navas i Medel, przyszło za to wielu nowych zawodników, zwłaszcza zawodnicy ofensywni, skład został odmłodzony, tylko bramkarzy ściągnięto doświadczonych, ale mecze kwalifikacyjne LE i towarzyskie spotkanie z Man Utd pokazały, że zespół nie ma problemów ze zgraniem. Na inaugurację Primera Sewilla przegrała 1-3 Z Atletico Madryt, ale stworzyła sporo sytuacji i wynik mógł być korzystniejszy. Może być to tylko dodatkowy bodziec i motywacja przed dzisiejszym spotkaniem. Moim zdaniem Sewilla wygra to spotkanie bardzo wyraźnie.
Chyba trzeba spróbować typu przeciw Górnikom. Ich forma jest mocno podejrzana, przegrali 0-4 z Wolfsburgiem, tylko zremisowali 3-3 ze słabym Hamburgiem (który przegrał 1-5 z Hoffenheim). Na papierze są mocni, ale ważni zawodnicy łapią kontuzje, Papadopoulos jest nadal kontuzjowany, uraz złapał Hoger a teraz jeszcze Huntelaar. Draxler jest jeszcze bardzo młody i trudno liczyć, że będzie już decydował o grze zespołu, Szalai nie rozegrał jeszcze żadnego całego meczu w tym sezonie no i jest jeszcze Farfan. To jest ofensywa Schalke, może jeszcze młody Christian Clemens. Ofensywa Schalke może mieć problemy z przełamaniem Greków, którzy będą się tu bronić i czekać na okazję do strzelania 1 bramki. PAOK trenuje Huub Stevens, który dwukrotnie prowadził drużynę Schalke, można być pewnym, że jego zespół będzie świetnie przygotowany taktycznie. PAOK co prawda przegrał dwumecz z Metalistem (Metalist zdyskwalifikowany) ale w Charkowie zdołał strzelić bramkę i zremisować 1-1. Schalke na obecną chwilę nie wydaje się silniejszym zespołem niż Metalist. PAOK bardzo wzmocnił skład przed tym sezonem, pozyskano m. in. Stocha z Fenerbahce, Lucasa z Karpat, Necida z CSKA. Drużyna bardzo dobrze zainaugurowała ligę, wygrywając 3-0 ze Skoda Xanthi. Dzięki dyskwalifikacji Metalista otrzymała 2 szansę i kto wie może ją wykorzysta jak kiedyś Duńczycy:)
Chojniczanka podejmuje Olimpię Grudziądz, mecz bez faworyta, ale zważywszy na stabilną formę Chojniczanki i niestabilną Olimpii, zwłaszcza chwile dekoncentracji w obronie, oraz biorąc pod uwagę miejsce rozgrywania meczu stawiałbym na Chojniczankę. Typuję jednak poniżej 2,5 gola, bo spodziewam się tym razem ostrożnej gry Olimpii w defensywie. Sytuacja jest trochę podobna jak po przegranej 0-5 z Dolcanem. Potem Olimpia pojechała do Stróży i zagrała bardzo konsekwentnie w defensywie i padła tylko 1 bramka. Teraz z kolei przegrała 0-3 z Miedzią w PP i w Chojnicach spróbuje przede wszytki nic nie stracić. Może być 0-0 albo 1-0 dla którejś drużyn, ale moim zdaniem nie padną tu więcej niż 2 bramki. Śledząc wypowiedzi zawodników Olimpii ten mecz może właśnie tak wyglądać. Do defensywy Chojniczanki wraca doświadczony Błażej Jankowski, wraca też Mikolajczak. W ekipie Kafarskiego kontuzjowany jest Michał Wróbel. Drużyny te spotykały się ostatnio 2 lata temu w 2 lidze zachodniej, kiedy Olimpia sięgała po awans do 1 ligi, w Chojnicach było 0-0, w Grudziądzu 1-0 dla Olimpii i teraz też widzę niski wynik.
Moim zdaniem za wysokie kursy na Puszczę (nawet uwzględniając ograniczenia w konkursie analiz) oraz na remis, a za niskie na Termalicę. Wiadomo, że ten zespół przegrał dotąd wszystkie mecze i jest bez punktu, dlatego każdy gra na Słonie, ale Puszcza nie prezentowała się wcale tak tragicznie. Zarówno w spotkaniu z Chojniczanka jak Bełchatowem mogła pokusić się o remis, a z Chojniczanką nawet wygrać spotkanie. Brak doświadczenia i koncentracji kosztował beniaminka jedną z bramek także w spotkaniu z Olimpią Grudziądz. Ale beniaminek w końcu zdobędzie jakieś punkty, a dzisiaj może być okazja na przełamanie, bo po raz pierwszy zagra na swoim obiekcie. W ekipie Wójtowicza nie ma istotnych osłabień. Termalica zawodzi, w poprzedniej kolejce udało się pokonać Kolejarza (który jak wiadomo stracił Kowalczyka i spisuje się słabo) wcześniej jednak zanotowała tylko remis z Energetykiem (2-2 dom) tracąc bramkę mimo gry w przewadze i przegrała z Dolcanem. Zwłaszcza defensywa Termaliki spisuje się poniżej swojego poziomu. W porównaniu do meczu z Kolejarzem prawdopodobnie nie zagrają Piątek i Drozdowicz, a na pewno nie wystąpią jeszcze Biskup i Olszar. Goście mają szeroki skład, ale brak tak istotnych zawodników nie jest łatwy do zastąpienie także dla nich. Nie mogę się przełamać żeby postawić na Puszczę, Termalica mimo wszystko to bardzo doświadczony zespół, ale uważam że gospodarzy stać tu na remis. Najlepszą opcją byłby handicap +0,5, w braku takiej oferty decyduję się na remis.
Pacos to nie jest ten sam zespół, który tak dobrze grał w poprzednim sezonie i dlatego teraz walczy w LM. Z zespołu odeszło kilku ważnych zawodników a Paulo Fonseca został szkoleniowcem FC Porto. Nie ma co się sugerować wynikami sprzed kilku miesięcy. Naturalnie doszli nowi piłkarze, ale silnego zespołu, który mógłby odnosić sukcesy, nie da się zbudować w okresie przedsezonowym. Zenit jest tu zdecydowanym faworytem nawet bez kilku zawodników, w tym prawdopodobnie Hulka. Bardzo ważny jest za to powrót Shirokowa, który kieruje grą drużyny, jest jej kapitanem i rządzi w środku pola wspólnie z Witselem. W Portugalii liga dopiero ruszyła, na inaugurację Pacos Fereira uległ 0-2 Bradze. Natomiast w Rosji rozegrano już 5 kolejek. Zenit ma póki co bilans 3-1-1, ale od powrotu Shirokowa odniósł 2 pewne zwycięstwa (3-1 z Wołgą i 3-0 z Anzhi). Silnym atutem Pacos była gra na własnym obiekcie, ale i to odpada, bo mecz jest rozgrywany w Porto. Mimo słabych kursów uważam że warto postawić na Zenit, który ma znacznie silniejszy skład, jest w wyższej formie, a Pacos to drużyna w przebudowie, która - w przeciwieństwie do Zenitu -dopiero zaczyna sezon.
Na zapleczu Bundesligi już 4 kolejka, Kaiserslautern podejmuje na własnym obiekcie Erzgebirge Aue. Rzadko pobieram taki trudny handicap, ale w tym wypadku uważam, że będzie pewna i co najmniej 2-bramkowa wygrana gospodarzy. Diabły są faworytem ligi i po porażce z Greuther Furth (także kandydatem do awansu) zagrają tu z dodatkową determinacją. Na swoim terenie jest to całkiem inny zespół i nie powinien mieć problemów z takimi średniakami jak Aue. Goście będą bez dwójki swoich filarów w defensywie Paulusa i Klingbeila, bardzo doświadczonych zawodników, a to właśnie ta formacja będzie miała dziś pełne ręce roboty. Fiołki zaczęły od zwycięstw z Ingolstadt i Sandhausen, zespołami jednak bardzo słabymi w tej fazie sezonu, zwłaszcza Schnazer są w kryzysie, ale już w starciu z Aalen ich możliwości zostały zweryfikowane. Gospodarze także bez kilku zawodników, w tym Bunjaku (oba zespoły bez kapitanów). Ale to akurat nic nowego - w odróżnieniu od braków w ekipie Gotza, ani tak poważnego; kadra Diabłów jest szeroka i brak 2-3 piłkarzy nie stanowi tu problemu. W zeszłym roku było tu 4-1 i teraz przewiduję podobny wynik. Gl
Nie spodziewam się wielu bramek z kilku powodów. Karlsruhe to bardzo zgrany zespół, niezbyt mocny kadrowo, który jednak w niewiele zmienionym składzie, w porównaniu do grającego w 3 lidze, świetnie prezentuje się teraz w II Bundeslidze. Pod tym względem trochę przypomina Eintracht Brunszwik sprzed 1 i 2 sezonów, bardzo dobra defensywa z doświadczonymi Mauersbergiem i Gordonem i gk Dirkiem Orlishausenem, jednym z lepszych bramkarzy w tej lidze, daje pewność z tyłu, z drugiej strony nie jest to zbyt kreatywna ekipa. KSC to jedyny zespół, który jeszcze nie stracił bramki (rozegrano 3 kolejki). A strzelił tylko 3, średnia meczowa 1,0. Nie ma nowych osłabień, Stoll, Gulde i Kempe nie grają od początku sezonu. Goście są faworytem, po spadku skład osłabiony ale nadal silny i jak dotąd tylko 1 stracona bramka w meczu z faworytem ligi K’lautern; na razie tylko Idrissou znalazł drogę do bramki Orlishausen (2-1). W pozostałych meczach undery (2-0 z Arminią i 2-0 z Aalen). Nikola Djurdjic złapał kontuzję i nie zagra, potencjalnie najgroźniejszy napastnik Furth (na razie 1 bramka). Jest to drobny fakt, który jednak zdecydował, że pobieram ostatecznie undera zamiast azjana na gości.
Finowie mają teraz bardzo solidny zespół, grają w trudnej grupie do MŚ z Hiszpanią i Francją i raczej są bez szans na awans, ale sensacyjnie zremisowali na wyjeździe z Hiszpanią 1-1 i minimalnie przegrali z Francją (0-1). Trudno strzelić im bramkę, grają defensywnym ustawieniem odkąd kadrę prowadzi Paatelainen. Nawet z 3 def. pomocnikami co się rzadko spotyka. Na desancie tylko z Eremenko, Puukim i Hamalainenem. Słoweńcom będzie trudno przez to się przebić, tym bardziej że będą bardzo osłabieni zwłaszcza w ofensywie (nie zagrają Kampl, Ilicic, Cesar, Ilic, NovakoviÄ), zwłaszcza brak Kampla, Novakovica i Ilicica osłabia ich siłę z przodu a Tim Matavz jest bez formy. Czuję że Finowie ten mecz wygrają, Słoweńcy lubią długo rozgrywać piłkę i grać w poprzek, trochę anachroniczny styl, który bardzo dynamicznym i stosującym proste środki Finom pasuje, co nawet pokazał mecz z Hiszpanami. Słoweńcy grają w bardzo słabej grupie el MŚ (z Cyprem, Norwegią, Islandią, Szwajcarią i Albanią) i zajmują w niej przedostatnie miejsce. Nie są teraz w najlepszej formie, pokonali wprawdzie towarzysko Turków, ale z tamtego meczu prawie połowy składy dzisiaj zabraknie.
W nie za ciekawie zapowiadającym się spotkaniu Estonia zmierzy się z Łotwą. Estończycy i Łotysze nie mają realnych szans na awans do MŚ, można by rzec że spisują się na miarę swoich możliwości. Estończycy dwukrotnie pokonali Andorę (2-0 i 1-0). Pozostałe mecze przegrali (z Holandią, Turcją, Węgrami i Rumunią) nie zdobywając w nich bramki. Łotysze spisują się równie słabo, a nawet słabiej bo pokonali tylko u siebie Liechtenstein, a na wyjedzie z tym zespołem zremisowali. Pozostałe mecze to porażki, w tym 0-5 z BiH. Stawiam jednak na Łotyszy, którzy powinni być bardziej zdeterminowani. Mają nowego trenera, jest nim młody Marian Pahars, który prowadził Skonto Ryga i młodzieżową repzezentację Łotwy. Zawodnicy będą chcieli dobrze się pokazać i zagrają na 100%, także aby po to by zmazać plamę po klęsce z Bośniakami. Dodatkowym atutem gości jest Rudnev, który świetnie zaprezentował się w Pucharze Niemiec, są to wyrównane zespoły ale to goście mają w składzie gwiazdę. Najlepszą opcją byłby handicap +0, w braku - pobieram bardziej ryzykowny zakład.





