Dla Bayernu ten mecz nie ma znaczenie o tyle, że jego wynik nie zmieni pozycji Bawarczyków w tabeli. Ale to nie znaczy że go odpuszczą. Po pierwsze nie ta mentalność, po drugie to sprawa gry fair i odpowiedzialności. Od postawy Bayernu może zależeć kto spadnie a kto zagra w barażach o utrzymanie. W niedawnym meczu z Werderem Brema, bijącym się o start w europejskich pucharach, Bayern - również nie grający o nic - jednak zagrał fair i wygrał. Nawet jeżeli nie zagrają wszyscy podstawowi, (bo też trudno by było na to liczyć), to na pewno niektórzy zagrają, np. ci których zabraknie w finale Ligi Mistrzów, Gomez, który może jeszcze powalczyć o tytuł króla strzelców, Schwainsteiger czy Muller którym brakuje ogrania, niektórzy inny powinni wejść choćby na 1 połowę. FC Koln spisuję sę fatalnie i miałby nawet problem z całkiem rezerwowym składem Bayernu, występ Podolskiego jest nie pewny. Moim zdaniem Koziołki spadają w tym roku do do 2 Bundesligi.
Cesena, jak wiadmo, została już zdegradowana i gra tylko o honor. Wychodzi to całkiem nieźle, po serii 5 remisów Cesena doznała 2 porażek dopiero w 2 ostatnich kolejkach i to nie z byle kim (Inter 1-2, Juventus 0-1). Stawianie przeciw temu zespołowi nie okazało się dochodowe, bo żaden z jego przeciwników nie pobił handicapu (mowa o ostatnich 7 kolejkach). Dziś jednak nie wierzę żeby ten zespół zatrzymał Udinese. Dla tego zespołu, z niezbyt szeroką kadrą, rozgrywanie tylu meczy w tak krórkim czasie może być po prostu za dużu (4 mecz w ciągu 11 dni). Koniki morskie bardzo się sprężały na Inter i Juventus, jednak oba te mecze przegrały, więc i morale musiało podupaść, a dzisiaj kolejny ciężki przeciwnik z czoła tabeli i z aspiracjami gry w LM. Fakt że Udinese słabo spisuje sie na wyjazdach, odniosło tylko 1 zwycięstwo w tym roku (w lutym z Bolonią) i ma długą listę nieobecności w defensywie (Benatia, Basta, Badu, Armero) Mimo wszystko uważam że goście nie stracą tu punktów, wygrana z Lazio pozwoliła im się przełamać, bramkę strzelił Di Natale, więc nie tylko zespół, ale i jego lider przełamał niemoc. Di Natale być może zacznie na ławce - nie było pewne czy będzie mógł zagrać - ale w razie potrzeby na pewno wejdzie. Gospodarze również mają problemy z kontuzjami (Santana, Comotto , Iaquinta, Martinez), i to raczej w nich absencje uderzają bardziej bo maja słabszą kadrę, zwłaszcza słabo wygląda to w ofensywie, gdzie poza Mutu nie ma zawodników na poziomie Serie A. Goście powinni więc odnieśc tu może skromne, ale jednak zwycięstwo. Nie powinna się się zdarzyć strata punktów z takim przeciwnikiem, kiedy decydują się losy startu Udinese w kolejnej edycji LM.
Bardzo niski kurs na Niebieskich, myślę że lepiej pobrać typ na bramki. Chelsea awansowała do finału Pucharu Anglii i Ligi Mistrzów. Teraz musi piąc się w góre ligowej tabeli, aby zakończyc sezon co najniej na 4 miejscu, dającym prawo statru w kwalifikacjach LM - w razie porażki z Bayernem mogłoby bowiem tej drużyny zabraknąc w następnej edycji tych rozgrywek. Od przybycia Do Matteo Chelsea spisuje się kapitalnie, forme strzelecką odnalazł Torres, zresztą cały zespół The Blues sprawia wrażenie że stał się zespołem. Co istotne nie ma poważniejszych problemów kadrowych (poza składem są tylko David Luiz i Gary Cahill). Newcastle po serii 6 zwycięst ponieło sromotną klęskę z walczącym o utrzymanie Wigan (0-4). jeżeli Sroki zaprezentuja dzisiaj taki sam poziom gry w defensywie doznają kolejnej wysokiej porażki i nawet tylko bramki strzelone przez gospodarzy zapewnią over. Z drugiej jednak strony Sroki mają w swoim składzie Papissa Demba Cisse, który jest chyba w tej chwili najniebbezpieczniejszym napastnikiem w Premier League i drugiego super snajpera - Demba Ba, więc jest to zespół groźny dla każdeej defensywy, nawet tak solidnie grającej jak obrona Chelsea. A przeciez dzisiaj gospodarze musza atakować, bo zawowalają ich w tym meczu tylko 3 punkty, jeżeli chca wyprzedzić w tabeli Newcastle i Tottenham. Cabaye, Cisse i Ba będą więc mieli sporo miejsca i okazji i sądze że goście strzelą tu bramkę. Typuję wygrana Chelsea, ale nie do zera. Myślę że padną co najmniej 3 gole.
Ciężki mecz dla obu zespołów, i dla obu ważny. Tuluza ma jeszcze szanse na puchary, nawet na LM. Z drugiej strony Montpellier, lider, ma tylko 2 pkt przewagi nad PSG. Pozostało 5 kolejek i walka o tytuł będzie trwała pewnie do końca. Oba zespoły w niezłej formie, Tuluza wygtrała ostatnio w domu Auxerre 1-0 i pokonała 3-0 Lyon, zmęczony po pucharowym boju z Marsylią, więc akurat ten wynik nie robi na mnie rważenia. Goście odnieśli w kwietniu 3 zwycięstwa i doznali zaskakującej porażki z Lorient (wyjazd). Skłaniam sie jednak do typu na nich. Nie sądzę żeby przegrali 2 raz z rzędu na wyjeździe, mają niemal pełny skład poza Jorisem Marveaux (def. pom) i bardzo wysokie aspiracje w tym sezonie. Zespół bez wielkich gwiazd, ale wyrównany i prowadzony przed dobrego trenera (René Girard) który pracował wcześniej z młodziezowymi reprezentacjami Francji. Tuluza bez kilku zawodników (Aurier, Didot, Firmin, Vidal, Pelé) choć nie są to jednak na tyle istotne osłabienia żeby opierać nach typ, istotną jest nieobecność ciągle kontuzjowanego Étienne Didota. Tuluza na pewno jest dość silna żeby powalczyc z lidderem, nie bedzie to dla gości spacerek, uważam jednak że co najmniej nie przegrają tego meczu. Mają jednak wiecej kreatywnych zawodników w drugiej linii i powinni zdominować ten mecz, z pewnością zagrożeniem będą kontry gospodarzy, Montpellier udowadnia jednak w tym sezonie, że potrafi radzic sobie z silnymi przeciwnikami, kiedy gra na pełnej koncentracji i z pełnym zaangażowaniem. Ma dzisiaj szanse odskoczyc PSG na 5 punktów i myśle że ją wykorzysta, a co najmnie nie przegra tego meczu
Może nie paść tu za wiele bramek, szczególnie ze względu na prawdopodobną postawę gości. Pierwszy mecz zakończył sie wprawdzie overem, jednak tam oba zespoły dążyły do strzelenia bramek, Sporting chciał u siebie wywalczyć zaliczkę, Athletic zawsze gra ofensywnie. Dzisiaj goście będą przede wszystkim tej zaliczki bronili i nie koniecznie musi być to tak szybki i widowiskowy mecz jak tamten w 2 połowie. Sporting to zespół pełen dobrze wyszkolonych i kreatywnych zawodników, ale odkąd Sá Pinto objął tą drużynę Sporting kilka razy udowodnił jak skutecznie potrafi zagrac w defensywie, nowy szkoleniowiec poprawił przedw wszystkim ten element. Athletic strzelał i tracił sporo bramek w LE, ale wtedy kiedy gra z zespołami które graja do przodu (Schalke) albo muszą odrabiać straty (Man U, Schalke). Kiedy jednak podejmował Lokomotiv, który przyjechał tu branić zaliczki 2-1 z Moskwy (analogiczna sytuacja z dzisiejszą) o bramki było trudniej. Dobrą wiadomością dla Bielsy (i korzystną dla typu na under) jest powrót Javiego Martineza na środek defensywy. Osłabienien drugiej linii bedzie z kolei absencja Oscara Marcosa. Nie jest tez pewne czy wystąpi Iker Muniain, było by to znaczące osłabienie siły ofensywnej gospodarzy. Goście do pierwszego meczu, dzisiaj bez Izmailova (pomocnik). Myślę że bedzie under także dlatego, bo Athletic może wygrac tylko 1-0 żeby awansować. Nie sądze żeby gospodarze za bardzo od początku ryzykowali; strata bramki mogłaby ich bardzo dużo kosztować, raczej wydaje mi się że zaczna spokojnie i nie bedzie zbyt wielu sytuacji, przynajmniej w poczatkowej fazie meczu. W konsekwencji może to sie skończyc niskim wynikiem.
Myślę że Real wygra ten mecz, czy awansuje nie jestem przekonany, bo Bayern ma dość mocy z przodu żeby strzelic tu bramkę, a defensywa Realu nie jest bardzo pewna, więc może być trudno o wysoką wygraną, ale typ że przynajmniej wygra to spotkanie jest dla mnie dość bezpieczny. W pierwszym meczu Bawarczycy zrobili niezłe wrażenie, grali jednak przed swoja publicznością i z wielka motywacją. Real grał dość ofensywnie, ale po doprowadzeniu do remisu (strzeleniu bramki na wyjeździe) Królewscy cofneli sie aby bronić wyniku i stracili bramke w samej końcówce. Taka postawa w meczu wyjazdowym zdarzyła sie juz w Moskwie z CSKA. Jednak w rewanżu Królewscy nie mieli żadnym problemów z odniesieniem wysokiego zwycięstwa. Podobnie będzie i dzisiaj. Cristiano Ronaldo jest w optymalnej formie, a jest to w tej chwili zawodnik który może sam rozstrzygnąc o wyniku, nawet jeżeli zespołowi nie idzie (przykład Atletico Madryt - Real). Jednak teraz zespołowi idzie, po zwycięstwie w Grand Derbi wiara w swoje możliwościu jest w tym zespole na bardzo wysokim poziomie i wydaje się on nie do zatrzymania. Z drugiej strony Bayern bardzo chciałby zagrać w finale na Allianz Arenia, ale dzisiaj defensywę bawarczyków czeka naprawdę długi wieczór na Santiago Bernabeu; w pierwszym spotkaniu nie była ona wystawiana na tąką próbę. W głównych rolach byli Kross, Ribery, Gomez, Robben - to co najlepsze u Monachijczyków. Dzisiaj ci zawodnicy bedą mieli więcej zadań defensywnych, w krótych nie sa tak mocni, a najwięcej roboty czeka Gustavo, Boatenga , Badstubera i młodziutkiego Davida Alabę. Myslę że Real jest za silny w ataku, a Bayern jednak nie aż tak solidny w defensywie żeby tu utrzymac wynik.
Myślę że warto spróbować tu typu na remis. Oba zespoły 1 punkt zbliżyłby do celu jakim jest pozostanie w Serie A. Kursy na remis są niskie, co sugeruje że wielu grających właśnie taki wynik typuje. Nie podejrzewam żadnych ustawek, na Półwyspie Apenińskim wiele się zmieniło po aferach jakie przeszły przez włoską piłkę, podejrzewam raczej że oba zespoły mogą uznać taki wynik za zadowalający i dopóki nie będzie się zmieniał - nie będą podejmowały ryzyka. I być może nie podejmą go do końca. Do zakończenia rozgrywek pozostało 5 kolejek, Siena ma nad strefą spadkową 7 punktów zapasu, Bologna 6, każdy punkt to krok w kierunku utrzymania. Oba zespoły znajdują się w tej fazie sezony w dość wysokiej formie, nawet gdyby rzuciły wszystko na jedną kartę i zagrały o zwycięstwo i tak trudno byłoby wskazać faworyta. Kursy wskazują na Sienę, także dlatego że jest gospodarzem, ale Bologna urwała w ostatniej kolejce punkt Milanowi na San Siro, więc poziom morale jest w tym zespole wysoki. Siena nie zremisowa na swoim terenie od stycznia, czuję że dziś ta seria zostanie zakończona. Oba zespoły z osłabieniami, gospodarze m. in. bez 1 gk Gianluca Pegolo i snajpera Emmanuele Calaio (11 bramek). Goście bez Jose Crespo, Nico Pulzettiego, Federico Casariniego i Jeana Francoisa Gilleta.
Na Stamford Bridge padł under (1-0 Chelsea) ale myśle że w tym meczu jednak padnie więcej bramek. Uważa się że The Blues będa się tylko bronili, czekając na okazję do kontrataku. Taka postawa dała im wtedy zwycięstwo. Ale przeciez okazji nie brakowało, Barcelona stworzyła ich co najmniej 4-5 (m. in poprzeczka, słupek). Chelsea miała wiele szczęcia, warunki do gry tez były trudne, padał deszcz i w drugiej połowie zawodnikom Blaugrany, zaawansowanym technicznie ale niezbyt silnym fizycznie, grało sie ciężko. Dzisiaj na swoim równym jak dywan i suchym boisku na pewno stworzą tych sytuacji znacznie wiecej. Z pewnościa znajdą co najmniej 2-3 razy drogę do bramki Cecha. Jeżeli Chelsea coś dorzuci over powiniej wejść bez problemu. Chelsea ma w składzie wielu silnych zawodników, doświadczonych w europejskich pucharach i na pewno nie jest bez szans na awans, zwłaszcza mając zaliczkę z pierwszego meczu. Jednak aby to osiągnąć musi dzisiaj strzelić bramkę, zagrac inaczej niż na Stamford B, bo nie można przejść Barcelony licząc tylko na szczęście w defensywie i nieskuteczność przeciwnika. Uważa się że Barcelona jest w lekkim dołku, nie wydaje mi się jednak, brakuje tam może takiego napastnika jakim kiedyś był Eto czy Ibrachimovic (kontuzjowany jest Villa), nadal jednak jest to najbadziej kreatywny zespół na świecie, z największym ofensywnym potencjałem. Porażka z Chelsa była pechowa, mecz kosztował też sporo zdrowia, bo byl grany w trudnych warunkach, przełożyło sie to na słabsza postawę w spotkaniu z Realem (plus mało czasu na regenerację przed Grand Derbi - Real miał o 1 dzień więcej). W efekcie powstało wrażenie że Barcelona wpadła w kryzys. Myśle że ten zespół dziś udowodni że jest to błędna wrażenie i pewnie i wysoko pokona The Blues. Typ 3-1. Biorę jednak over, bardzo ofensywne i ryzykowne ustawienie Barcelony: Valdes - Pique Mascherano Puyol - Xavi Busquets Iniesta Fabregas - Cuenca Messi Alexis, 3-4-3. Musza padać bramki.
Bardzo ważny mecz dla Cagliari. Punkty są tu konieczne w walce o utrzymanie, Isolani mają ich tylko 3 zapasu nad Lecce, znajdującym się w strefie spadkowey - pozostało 5 kolejek. Gospodarze w niemal pełnym składzie (poza Agazzim - pierwszy gk). Goście mają już niewielkie szanse załapać się na europejskie puchary, tracą 5 punktów do Uninese i Napoli, zespołów które będzie bardzo im trudno doginić. Spadek im nie zagraża. W sobotę czeka ich bardzo prestiżowy mecz z Palermo, derby Sycylii. Oni również bez pierwszego goalkeepera Juana Pablo Carrizo (zawieszony) oraz doświadczonego Nicola Legrottaglie (stoper, były reprezentant Italii) ponadto trójki Argentyńczyków Pablo Barrientosa, Mariano Izco i Sergio Almirona (Catania ma w kadrze 10 Argentyńczyków). Mecz będziw w Trieście, a więc Cagliari tylko na papierze jest gospodarzem, co nieco zmniejsza szanse tego zespołu, mimo to uważam że w tym meczu formalni gospodarze mają wieksze szanse na zwycięstwo.
Finał Pucharu Tysiąca Drużyn. Tytułu broni Ruch Chorzów i wydaje się że nie jest bez szans, choć bukmacherzy dość wyraźnie faworyzują ekipę z Łazienkowskiej. Tymczasem przynajmniej lekki dołek w warszawskiej drużynie jest widoczny. Przyszedł on w najgorszym możliwym momencie, kiedy decydują się losy mistrzostwa i Pucharu Polski. Legia w dwóch ostatnich ligowych meczach zdobyła tylko 1 punkt, remisując w łodzi z Widzewem 1-1 i przegrywając w Warszawie z Lechem 0-1. Choć właściwie w całej tej rundzie spisuje się znacznie słabiej niż jesienią, z pewnością brakuje w tym zespole napastnika w dobrej formie. Skorża ma też dosyć istotne problemy kadrowe, urazu nabawił się bowiem Ljuboja, nie pewne sa występy Żewłakowa, Żyry i Wolskiego, za kartki pauzuje Nacho Novo. Z drugiej strony jest Ruch, który będzie na to spotkanie wyjątkowo zmobilizowany. Po pierwsze dlatego że broni tylyłu, po drugie - bo przegrał oba ligowe mecze z Wojskowymi, trzeciego w jednym sezonie nie przegra. Niebiescy z jednym bardzo istotnym osłabieniem - zabraknie Arkadiusza Piecha, szkoda absencji tego zawodnika, bo z nim w składzie Ruch na pewno jest znacznie niebezpiezniejszy. Ale są skuteczny Paweł Abbott i doświadczony Andrzej Niedzielan. Zabraknie też Lewczuka i Djokicia, których jednak Fornalik ma kim zastąpić. Summa sumarum, uważam że szanse w tym meczu są wyrównane, ewidentnie wartość (value) jest w kursach na Niebieskich.








