Mecz bez wielkiej stawki dla jednych i drugich. Jedni i drudzy moga ten sezonz zaliczyc do niedudanych. Boulogne spada do 3 ligi, Monaco pozostaje w 2, choć celem był awans; jednak beznadziejna forma w rundzie jesiennej pozbawiła ten sezpół szans na powrót do elity. Gospodarze walczyli jednak ambitnie, w ostatnim meczu przed własna publicznością rozbili nawet 3-0 Laval, jednak wyjazdowa porażka z Angers ostatecznie przypieczętowała ich spadek. Wobec tego w dzisiejszym meczu o pietruszke zagraja bez wielu zawodników z 1 składu (Fabiena, Ducatela, Rimane, Salibura - żeby wyliczyć tylko tych którzy mają na koncie ponad 20 występów w sezonie). W tej sytuacji fawortyem wbrew kursom wydaja się goście, którzy maja obiecane dodatkowe premie za wygranie tego meczu i znacznie silniejszy skład. Monaco równiez bez kilku podstawowych graczy, zwłaszcza w defensywie, ale ławka gości jest silna i długa i o zaspępstwo u nich łatwiej. Simeone chce ten mecz wygrać i jego zespół będzie dzisiaj dobrze zmotywowany
Gospodarze stracili szansę na awans i chyba odpuścili ostatni wyjazdowy mecz z Guingamp. Dzisiaj można sie jednak spodziewać lepszego występu na zakończenie sezonu. Trochę osłabień mają w defensywie (Sylla, Perrinelle, Salze) ale i goście bez kilku zawodników (Belaud, Badiane, Perrot, Gamboa) Najistotniejszym jest brak skrzydłowego Ludovica Gamboy. Ale nie to jest najważniejsze. Zespół Hinschbergera zapewnił sobie 3 kolejki temu utrzymanie i teraz nie wykazuje wielkiego zaangażowania, piłkarze są chyba myślmi na wakacjach, gładko przegrali 2 ostatnie mecze nie zdobywając w nich bramki i tracąc 5. Laval to klub z jednym z najmniejszych budżetów w tej lidze, nie majacy innych aspiracji niz utrzymanie, a teraz cel został już osiągnięty. Z kolei Clemont Foor ma jeszcze szanse na 4 miejsce, nie dające awansu, ale i tak najwyższe w historii klubu, będzie to też ostatni mecz Romaina Alessandriniego dla Clemont Foot, i zapewne zechce on efektownie pożegnac się z publicznością.
Dla obu zespołów mecz nie ma wiekszej stawki. Reims ma zagwarantowany awans, Lens pewne utrzymanie, chociaz ten zespół miał znacznie wyższe aspiracje. Stawiam na gospodarzy, bo jest to ostatni mecz sezonu (udanego) przed własna publicznością, kibice przyjdą podziękować zespołowi, zespół zagra dla kibiców. Forma drużynie w końcówce rozgrywek dopisuje, Remois nie przegrali od 5 kolejek, wygrali 3 ostatnie mecze na swoim obiekcie, nie mają istotnych osłabień. Z kolei Lens, obok Monaco, jest największym rozczarowaniem sezonu; jeszcze raz potwierdza się że pieniądze nie grają a faworyci kończą sezon na odległych lokatach. Drużyna sprawia wrazenie pozbawionej już motywacji, kiedy gra na wyjazdach. U siebie jeszcze walczą o zachowanie twarzy, ale w delegacjach przegtrali 2 mecze z rzędu nie strzelając nawet bramki. Jest też kilka nieobecności. Warto wspomnieć o m.in. absencjach nadal kontuajowanych kaptana Yohana Demonta oraz podstawowego def. pomocnika Samby Sow. Goście osłabieni zwłaszcza w defensywie.
W pierwszy starciu oba zespoły zagrały ustawieniem z 1 napastnikiem, padł wynik 0-0. Stawia to pozornie w lepszej sytuacji Sheffield, ale tylko pozornie, bo jeśli stracą bramkę, będą musieli strzelić 2, a przy solidnej defensywie Stevanage może być to naprawdę trudne. Dzisiaj Sheffield zagra prawdopodobnie dwójką napastników, ale to wcale nie znaczy że będzie wiele bramek, statystyki z całego sezonu tu nie grają bo to inna jakość gdy nie ma Cheda Evansa. Problemy Blades zaczęły się właśnie od sprawy Evansa, który został skazany za gwałt i poszedł do pierdla, United mieli szanse na bezpośredni awans, ale właśnie od tej chwili (tj utraty najlepszego strzelca na kilka kolejek przed zakończeniem sezonu) nie potrafili wygrać ani jednego meczu. Dzisiaj ma się rozumieć Ched Evans nie zagra. Richard Cresswell grał w pierwszym meczu z jakimś urazem i też nie wiadomo w jakiej będzie dyspozycji. Stevenage moim zdaniem nie jest wcale bez szans na awans do finału baraży. Boro przegrali w tym roku tylko dwa wyjazdowe mecze, są w pełnym składzie, nie stracili bramki w 1 meczu, nie ciąży na nich presja, bo nie są faworytem tego dwumeczu. Biorę jednak typ na poniżej na 2,5 gola ze względu na dobra obrone gości, pewna słabośc w ofensywie Sheffield, duza stawke meczu i presję, z która będa musieli sobie gospodarze poradzi i pamiętając przebieg pierwszego spotkania tych zespołów.
Wydaje się dość bezpieczny typ. Udinese potrzebuje punktu, żeby zapewnić sobie start w el. LM. Catania gra już o pietruszkę. Dla Montelli będzie to chyba ostatni mecz w roli trenera Catanii, prawdopodobnie wraca do Romy w miejsce L. Enrique i raczej myśli już o swojej przyszłości niż o dzisiejszym meczu. Catania w poprzednim meczu zremisowała właśnie z Romą 2-2, na tamto spotkanie Montella z oczywistych powodów mocno zmobilizował swój zespół (jako były zawodnik i krótko trener i być może przyszły trener) , ale dzisiaj zupełnie sie tego nie spoodziewam. Ma też do dyspozycji dość okrojony skład, m. in kontuzjowany jest kapitan Marco Biagianti a zawieszony Francesco Lodi (najwięcej bramek dla Catanii - 9, najwięcej asyst - 7). Nie pewny też jest występ Gonzalo Bergessio (drugi w tych statystykach). Udinese mocno finiszuje, po 3 wygranych z rzędu wyprzedziło Lazio i potrzebuje tylko 1 pkt żeby utrzymać 3 miejsce, dające udział w el LM. Kontuzjowani Agyemang-Badu, Isla Ferronetti, ale to nic nowego ani bardzo ważnego. Udinese dzisiaj nie przegra.
Powinny tu padać bramki, bardzo ważny mecz dla obu zespołów. Inter dzieki dobremu foniszowi uratował szansę na grę w LM - przynajmniej eliminacjach, Nerazzurri musza jednak pokonać Lazio i liczyć że inne zespoły stracą punkty. Goście zatem nie mają innego wyboru tylko gra o pełna pulę. Przy ich wysokiej formie i agresywnej grze o bramki nie powinno być trudno. W oststnich 8 meczach Inter zanotował 7 overów 2,5. Średnia bramek w tym czasie (zdobyte + strcone) wynosi 4,1/mecz. Lazio nie jest tak overowa drużyną, zle i Biancocelesti zanotowali od początku roku więcej overów niż underów (12/9). Gospodarze osłabieni w defensywie (zabraknie m. in Stankieviciusa, Radu i Andre Diasa). Niestety niepewny jest też występ Klose. Goście bez m. in. Forlana, Zatare i Snijdera, mimo to maja dość siły z przodu, zwłaszcza Milito jest w wielkiej formie; Inter na pewno strzeli w tym meczu bramki, ale z drugiej strony na bardzo dużo pozwala ostatnio rywalom, moim zdaniem goście wygraja ten mecz, ale nie do zera.
Club Brugge zapewnił sobie 2 miejsce, wygrywając w ostatniej kojejce z Genk. Kortrijk zakończy sezon na 4, 5 lub 6 pozycji. Dla obu zespołów ten mecz nie ma wielkiej stawki, stawiam jednak na gospodarzy z kilku powodów. Po pierwsze będzie to ostatni mecz przed własną publicznością i na pewno zechca dobrze zakończyć sezon i podziękować kibicom, po drugie będzie to też ostatni mecz Christopha Dauma na ławce trenerskiej, myślę więc że dryżyna zagra także dla swojego trenera, który jest ponoć bardzo lubiany przez zawodników i kobiców. Innym powodem jest to że trener gości zamierza dać dziś wolne kilku zawodnikom z 1 składu, chociaż Kortijk ma jeszcze szanse zająć 4 miejsce, które jednak nie daje prawa startu w europejskich pucharach. Mecz dla gości nie ma więc większego znaczenia. Patrząc nawet na statystyki Kortrijk to drużyna własnego boiska, wygrał w tym roku tylki 1 mecz na wyjeździe. Dzisiaj nie widze innego wyniku niz wygrana gospodarzy
Wigan imponuje wynikami w końcówce sezonu, pokonując nawet zespoły walczące w wysokie cele, m. in. ManU - walczący o mistrzostwo czy Newcastle - o Ligę Mistrzów. Musiałyby istnieć naprawdę dobre argumenty żeby zagrać teraz typ przeciw temu zespołowi, zwłaszcza gdy gra z pewniakiem do spadku. Nie widać takich argumentów, Martinez ma pełny skład, kluczowi zawodnicy są w formie (Mosess, Di Santo, Maloney). Jedynie Hugo Rodallega zawodzi, ale on pewnie znów zostanie na ławce. Blackburn desperacko walczy o utrzymanie i na pewno postawi dziś wszystko na jedna kartę, bo nawet remis oznacza dla Rovers degradację. Nie wydaje sie jednak żeby był w stanie zagrozić gościom w swojej obecnej dyspozycji. W ogóle żeby mysleć o utrzymaniu Rovers muszieli by nie tylko Wigan pokonać, ale pokonać wysoko, maja jeszcze do rozegrania 2 mecze, w najlepszym razie moga się tylko z Athletic zrównac punktami, ale maja w stosunku do nich niekorzystną różnicę bramek (-6). Wyprzedzenie tego zespołu wydaje się w tej sytuacji zadaniem niewykonalnym. Zwłaszcza przy obecnej dyspozycji Yakubu i Hoiletta. Waham sie między typem na bramki a handicapem na Wigan, Rovers nie stworzyłi jednak właściwie żadnej dobrej sytuacji w meczu z Tottenhamem, trudno liczyć na ich napastników, 2-0 z Norwich, nie grającym o nic, też trzeba traktować z przymrużeniem oka; z drugiej strony bramka dla Wigan może całkowicie odebrac im motywację. Ostatecznie handicap na Wigan.
ŁKS jest już zdegradowany, więc nie należy za wiele spodziewać sie po tym zespole. Motywacji brakowało juz zresztą w 2 połowie spotkania z Bełchatowem, kiedy zawodnicy dowiedzieli się że w równoległum meczu Lechia wygrywa z Legią (co oznaczało degradację łodzian). Czego więc mozna oczekiwac dzisiaj, na pewno zmian w składzie, kilku zawodników z ławki dostanie swoją szanse i oni pokażą ambicję, jednak mają mniej jakości i zgrania z zespołem w meczach o stawke. Z drugiej strony Jagiellonia, która tez pozornie o nic nie walczy, ale ta drużyna na pewno nie odpuści. Hajto pracuje na swoją markę i do każdego meczu podchodzi z maksymalna mobilizacją. We Wrorocławiu Jaga przegrała 1-3, ale dobrze walczyła i długimi okresami mocna naciskała Śląsk. Dzis Jaga gra u siebie, będzie silniejsza bo kilku zawodników wraca do składu (Frankowski, Norambuena, Pejović) i nie powinna mieć żadnych problemów z pokonaniem zdegradowanego ŁKS -u. Dla mnie to jest typ dnia.
Myślę że Podbeskidzie powinno pokonać rozbita Polonię. Górale chyba troche za wcześnie zapewnili sobie utrzymanie i nie grali w tej rundzie tak dobrze jak jesienią, ale mecz w Poznaniu pokazał że stać ich na znacznie lepszą postawę niż ostatnio. Dzisiaj mają dobrą okazję na przerwanie złej passy, bo to ostatni mecz w sezonie, warto byłoby podziękować kibicom i zakończyć rozgrywki dobrym akcentem. Górale bez Dancika i Koniecznego, którzy leczą urazy i zawieszonego Łatki. Polonia jest w rozsypce, Wojciechowski się wycofuje i nie wiadomo jaka będzie przyszłość tego klubu. Sezon dawnao zmarnowany, morale chyba w ogóle nie istnieje, w ostatniej kolejce Czarne Koszule doznału upokarzającej porazki z Zaglębiem (0-4), kibice wołali "zejdźcie z boiska nie róbcie pośmiewiska". Długa lista zawodników kontuzjowanych, zawoieszonych albo odsunietych od zespołu, trener gości zabrał ze sobą m. in. 2 graczy z młodej ekstraklasy. Trudno doszukiwac sie w tym spotkaniu szans dla drużyny Michniewicza, dla którego będzie to pewnie ostatni mecz na ławce trenerskiej







