Poniedziałek, 27. sierpnia, Atletico Madryt - Athletic Bilbao. Przed niesłychanie ważnym meczem o Superpuchar Europy podopieczni Diego Simeone ( Atletico Madryt ) będą mieli tylko około 4 dni na przygotowania. To o ponad 48h mniej niż ich rywal - Chelsea. Początek meczu z Bilbao o godzinie 22:00. Juanfran i Filipe - obu zawodników zabrakło z powodu kontuzji w otwierającym sezon meczu z Levante, co w pewnym stopniu wpłynęło na to, co zaprezentowali piłkarze Atletico. Na przestrzeni ostatnich dni docierają jednak pozytywne informacje - zarówno Hiszpan jak i Brazylijczyk być może. że będziemy mogli zobaczyć ich już w poniedziałkowym starciu z Los Leones. Zawodnikiem, który może okazać się kluczem do zwycięstwa jest Radamel Falcao. Nie tylko ze względu na swoje snajperskie umiejętności, ze względu na to, że przeciwko drużynie z Bilbao gra mu się nadzwyczaj dobrze - w 2012 roku w dwóch meczach przeciwko podopiecznym Marcelo Bielsy strzelił 4 gole, w tym dwa w wielkim finale Ligi Europy. Poza nim należy liczyć przede wszystkim na Ardę Turana, który bardzo dobrze wypadł w 1. kolejce oraz na to, że obrona nie będzie popełniała takich błędów jak przy bramce dla Levante. Warto również zastanowić się nad obecnością w wyjściowym składzie Tiago. Jak wygląda sytuacja gości. Doniesienia na temat transferów Martineza i Fernando Llorente mówią, że ten pierwszy podobno ustala już tylko szczegóły swoich przenosin do Niemiec i za niebagatelną sumę 40mln € ma wzmocnić Bayern Monachium. Z kolei hiszpański napastnik równie chętnie opuściłby Bilbao, podobno najbliżej jego pozyskania jest Juventus. Jak wielki ma to wpływ na formę Los Leones ciężko stwierdzić. Ostatnie spotkania obu drużyn na obiekcie Atletico: Sezon 2005/2006: Atletico - Athletic 1:0 Sezon 2006/2007: Atletico - Athletic 1:0 Sezon 2007/2008: Atletico - Athletic 1:2 Sezon 2008/2009: Atletico - Athletic 2:3 Sezon 2009/2010: Atletico - Athletic 2:0 Sezon 2010/2011: Atletico - Athletic 0:2 Sezon 2011/2012: Atletico - Athletic 2:1 Same mecze pomiędzy tymi zespołami już pokazują przewagę klubu ze stolicy. Bilbao za wszelką cenę będzie w tym spotkaniu chciało jednak zdobyć chociażby punkt. Po przegranym u siebie spotkaniu na inaugurację ligi 3:5 z Betisem ich apetyt na pewno jest spoty. Mógłbym pokusić się o stwierdzenie, że zobaczymy grad bramek. Dla niektórych może być to powód do zagrania na over 2.5 gdzie kurs jest nieco wyższy niż wygrana gospodarzy. Ja jednak stawiam na wygrana Atletico Madryt. Jeśli obaj wspomnieni kontuzjowani wcześniej gracze wyjdą na boisko to bramka Atletico może być nie do zdobycia dla Athletic Bilbao
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk Start: Poniedziałek 18:30 W Szczecinie wszyscy są zadowoleni z tego, co Pogoń pokazała w pierwszej kolejce. Zwycięstwo 4:0 nad Zagłębiem może wskazywać, że szczególnie u siebie beniaminek, będzie niezwykle trudnym rywalem dla klubów typowanych do zdobycia mistrzostwa. Okazję by się o tym przekonać będzie miała Lechia, która w rozpoczęła rozgrywki fatalnie, przegrywając na własnym stadionie, aż 1:3 z Polonią Warszawa. Po jednej kolejce trudno oczywiście wyciągać jakieś wnioski, ale uważam, że Pogoń nie poprzestanie na jednym zwycięstwie i ostatni mecz drugiej kolejki będzie równie emocjonujący jak pierwszy. Liczę na wynik kilku bramkowy dlatego obstawiam over 2.5. Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk Start: Poniedziałek 18:30 W Szczecinie wszyscy są zadowoleni z tego, co Pogoń pokazała w pierwszej kolejce. Zwycięstwo 4:0 nad Zagłębiem może wskazywać, że szczególnie u siebie beniaminek, będzie niezwykle trudnym rywalem dla klubów typowanych do zdobycia mistrzostwa. Okazję by się o tym przekonać będzie miała Lechia, która w rozpoczęła rozgrywki fatalnie, przegrywając na własnym stadionie, aż 1:3 z Polonią Warszawa. Po jednej kolejce trudno oczywiście wyciągać jakieś wnioski, ale uważam, że Pogoń nie poprzestanie na jednym zwycięstwie i ostatni mecz drugiej kolejki będzie równie emocjonujący jak pierwszy. Liczę na wynik kilku bramkowy dlatego obstawiam over 2.5. Jeśli chodzi o sytuację kadrową w zespole Pogoni to trener Skowronek ma cały zespół do dyspozycji. Z drużyny nikt nie wypadł a po kontuzjach wrócili już Emil Noll i Adrian Budka. Jednak występ tego drugiego nie jest raczej możliwe. Z goła odmienna sytuacja panuje w obozie rywala. Zespół Lechii Gdańsk przegrał swoje pierwsze spotkanie na własnym stadionie i do Szczecina jedzie aby odzyskać zaufanie swoich kibiców. Trener Bogusław Kaczmarek zapowiada, że dokona przynajmniej kilku zmian w składzie w porównaniu z ostatnim meczem. Pewniakiem do gry, który nie wystąpił w meczu z Polonią zdaje się być Jarosław Bieniuk. Poprzedni sezon z 31 punktami Lechia zakończyła na 13 miejscu w tabeli. Nowym trenerem został Bogusław Kaczmarek – ojciec byłego trenera Pogoni Szczecin, Marcina Kaczmarka. Uważam, że Lechia nie stoi tutaj na straconej pozycji, Ci zawodnicy mogą powalczy o remis albo nawet zwycięstwo. Dlatego też nie stawiam na Pogoń jako faworyta tego spotkania chociaż kurs jest bardzo wysoki. Lechia z Polonią po raz ostatni w meczu o stawkę grała ze sobą w sezonie 2006/07. W 1/16 PP drugoligowa wówczas Lechia uległa Pierwszoligowej Pogoni 0:2. Ostatni raz o ligowe punkty zespoły walczy aż 15 lat temu. Jeśli chodzi o sytuację kadrową w zespole Pogoni to trener Skowronek ma cały zespół do dyspozycji. Z drużyny nikt nie wypadł a po kontuzjach wrócili już Emil Noll i Adrian Budka. Jednak występ tego drugiego nie jest raczej możliwe. Z goła odmienna sytuacja panuje w obozie rywala. Zespół Lechii Gdańsk przegrał swoje pierwsze spotkanie na własnym stadionie i do Szczecina jedzie aby odzyskać zaufanie swoich kibiców. Trener Bogusław Kaczmarek zapowiada, że dokona przynajmniej kilku zmian w składzie w porównaniu z ostatnim meczem. Pewniakiem do gry, który nie wystąpił w meczu z Polonią zdaje się być Jarosław Bieniuk. Poprzedni sezon z 31 punktami Lechia zakończyła na 13 miejscu w tabeli. Nowym trenerem został Bogusław Kaczmarek – ojciec byłego trenera Pogoni Szczecin, Marcina Kaczmarka. Uważam, że Lechia nie stoi tutaj na straconej pozycji, Ci zawodnicy mogą powalczy o remis albo nawet zwycięstwo. Dlatego też nie stawiam na Pogoń jako faworyta tego spotkania chociaż kurs jest bardzo wysoki.
Mecz Legia - Rosenborg obędzie się w czwartek o godzinie 19 na Pepsi Arena w Warszawie. Nie jestem kibicem Legii ale to dobra okazja by przeanalizować to spotkanie. Ostatnie mecze Legii pokazały, że Dusan Kuciak wraca do wysokiej dyspozycji. Słowak popisał się kilkoma brawurowymi paradami w meczu z Koroną Kielce. W spotkaniu z Koroną Legia po dłuższej przerwie zagrała na „zero†z tyłu. W meczu z Rosenborgiem w wyjściowym składzie najprawdopodobniej znajdą się Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak. U W czwartek nie będzie mógł zagrać pauzujący Ivica Vrdoljak, ale w jego miejsce mnogą zagrać Janusz Gol lub Dominik Furman. Wydaje się, że pozycja Daniela Łukasika jest niezagrożona. Przed dwójką defensywnych pomocników powinien wystąpić Danijel Ljuboja. Serb doskonale czuje się w tej roli co pokazał na w meczu z Koroną. Jego 3 bramki to nie przypadek. W meczu z Rosenborgiem Jan Urban będzie mógł skorzystać z Miroslava Radovicia. Nic nie powinno zmienić się w ustawieniu linii ataku. Marek Saganowski od początku sezonu prezentuje wysoką formę, a w ostatnim meczu z Koroną Kielce zaliczył dwie asysty, a przy kolejnych dwóch bramkach miał wydatny udział. Spotkania pomiędzy klubami ekstraklasy, a starciami w europejskich pucharach, to jednak dwie różne bajki, ale po meczach ligowych oraz europejskich można wyrobić sobie zdanie na temat formy zespołów. Legia pokazała charakter w meczu z SV Ried, awansowała do kolejnej rundy. Teraz kolej na norweski klub ROSENBORG BK. Zespół ten poczynał sobie dość dobrze w lidze europejskiej. Od lipca wszystkie mecze albo remisowali albo wygrywali dlatego zasłużenie zaszli tak daleko. Ostatni swój mecz ligowy Rosenborg wygrał na wyjeździe 3:0. Legia może mieć z nimi małe kłopoty dlatego też obstawiam ten mecz na over 2,5.
Mecz pomiędzy Realem Zaragossa a beniaminkiem Realem Valladolid to jedno z ciekawszych spotkań. Moim faworytem jest Zaragossa. Końcówka poprzedniego sezonu to seria kilku meczy bez porażki. Natomiast Valladolid miało swoje wzloty i upadki. 3 miejsce w tabeli wystarczyło im jednak do wejścia do Primera Division ligi hiszpańskiej. Zaragossa zakończyło rozgrywki na dość odległej 17 pozycji ale utrzymali się w lidze. Jeśli chodzi o sklad Realu Zaragossa to udało mi się coś na ten temat znaleźć : Trener Realu Saragossa, Manuel Jimenez, wybrał zawodników na mecz w poniedziałek, 20 sierpnia przeciwko Valladolid. Roberto Paredes, Alvaro, Goni, N.Aranda, Edu Oriol, H. Postiga, Apono, Montanes, N.Romaric, Jose Mari, Wilchez, Porcar Zuculini, Abraham Pinter, Javi Alamo, Obradovic i Leo Franco. Skład gości :  Jaime, Dani Hernández, Rukavina, Marc Valiente, Rueda, Pena, Balenziaga, Alvaro Rubio, talię, krawiec, Victor Perez, Ebert, Ruben Pena, Oscar Neira, Lolo, Omar i Javi Guerra. Zagrożeniem dla Zaroagossy może okazać się Javi Guerra. Natomiast gospodarze mogą liczyć w tym spotkaniu na takiego zawodnika jak Edu Oriol. Jest to mecz pierwszej kolejki, możliwe że obie ekipy będą starały się bronić. Jednak poprzedni sezon pokazał, że Zaragossa ma potencjał. Wygrana z Barceloną II i to na wyjeździe pokazuje że Ci zawodnicy umieją grać. Liczę na skromne zwycięstwo gospodarzy.
Angielska Premiership, Everton kontra Manchester United. Jest to mecz pierwszej kolejki więc tutaj wszystko może się wydarzyć. Moim faworytem jest Manchester oczywiście. Stawiam jednak na wynik spotkania over 2,5 , jest to rozwiązanie bardziej asekuracyjne . W przygotowaniach do rozgrywek obie ekipy poczynały sobie nie najlepiej. Nie było w nich skuteczności. Jedynie mecz Evertonu z AEK Ateny można zaliczyć do udanych ( 4:1 ) oraz Manchesteru z Hanowerem (3:4 dla United). Kapitalnym transferem w ostatnich dniach popisało się The Reds. Robin van Persie, Holender, który od 2004 roku występował w Arsenalu Londyn przeszedł już testy medyczne i podpisał z wicemistrzami Anglii czteroletni kontrakt. Nowa umowa kosztowała "Czerwone Diabły" około 24 milionów funtów. Jeszcze jedno nazwisko zasługuje na uwagę. Kagawa – rywal Roberta Lewandowskiego w Borussii. On także może być kluczowym graczem Czerwonych Diabłów w walce o najwyższe trofea. Everton nie zakupił zawodników o takich znanych nazwiskach w świecie ale to nie znaczy, że nie powalczy w tym spotkaniu o 3 punkty. Mecz inauguracyjny odbędzie się w poniedziałek o godzinie 21. Miejmy nadzieję, że w spotkaniu nie zabraknie bramek i będziemy mogli oglądać wspaniałe widowisko na najwyższym poziomie.
Spotkanie pomiędzy Deportivo La Coruna a Osasuną odbędzie się w poniedziałek o godzinie 19 na stadionie Estadio Municipal de Riazor. Po spadku z Primera Division w sezonie 2010/11 drużyna z La Corunii po roku wraca do gry o najwyższe trofea. Z ilością 91 punktów w lidze zajęli 1 miejsce wygrywając 29 z 42 spotkań. Do tego wypożyczeni ze Sportingu Lizbona, Roderick i Nelson Olivieira oraz doświadczony Marchena. Obrona gości może mieć poważne kłopoty. Ich pierwszy rywal na własnym stadionie może nie należy do najłatwiejszych, ale na pewno jest w ich zasięgu. Osasuna zajęła 7 miejsce w poprzednim sezonie. Osasuna zazwyczaj na początku rozgrywek prezentuje się nie najlepiej. W tym roku dodatkowo jest znacznie osłabiona. Sprzedano dwóch najlepszych strzelców – Baldę i Raula Garcię. Deportivo nie chce już myśleć o kolejnym nieudanym sezonie i spadku. Na pewno w swoim pierwszym meczu będzie chciało pokazać się z jak najlepszej strony. Kurs 2.02 napawa optymizmem, dlatego też stawiam w tym meczu na zwycięstwo gospodarzy.
19.08.2012 - 21:00 mecz pomiędzy Ajaccio a PSG. Spotkanie drugiej kolejki Ligue 1. Pierwsze swoje mecze Ajaccio wygrało skromnie 1:0 natomiast PSG niespodziewanie jako faworyt, zremisowało z Lorient 2:2. Przed ich meczem wiadomo było, że nie będzie to łatwy rywal dla PSG ale takie gwiazdy jak Ibrahimowic nie powinny mieć z nim większych problemów. Jak się okazało strzelił on 2 bramki ale to o 1 za mało do zwycięstwa w tamtym spotkaniu. Miejmy nadzieję, że teraz będzie inaczej i może Ibra pokusi się o strzelenie większej ilości bramek. Oczywiście jeśli tylko wyjdzie na murawę ponieważ na problemy zdrowotne ( prawa kostka ). Jednak w tych czasach medycyna potrafi zdziałać cuda. Trener Ancelotti nie ma jeszcze dobrze obranego składu dlatego w tym meczy wszystko się może wydarzyć. Paryżanie w meczu z Ajaccio powinni zagrać z kontry . Ajaccio w przygotowaniach do sezonu wypadło lepiej od PSG. Piłkarze tego zespołu potrafią też strzelać kilka bramek w spotkaniu. Zapowiada się zacięta walka o punkty których na pewno brakuje zespołowi z Paryża. Może moja analiza przemawia za zespołem z Paryża to obstawiam over 2,5. takie zespoły nie powinny mieć problemu z osiągnięciem tego rezultatu.A kurs 1,93 jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż 1,65 na wygraną PSG.
Mimo, że nie przepadam za Legią to postanowiłem zrobić do tego spotkania analizę. Mecz odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:00 na stadionie Legii. Gospodarze znajdują się w uprzywilejowanej sytuacji. Zagrają na własnym boisku, mają za sobą kilka meczów o stawkę w Lidze Europy i o Superpuchar. Leszek Ojrzyński, trener korony na konferencji prasowej przed rywalizacją z Wojskowymi powiedział, że Korona jeszcze nigdy nie wygrała na Legii, ale to jest dodatkowy smaczek tego spotkania. Fajnie by było, gdyby ta drużyna na inaugurację zrobiła to pierwszy raz. Jakaś motywacja na pewno to jest ponieważ, Kielczanie mają problemy kadrowe tak jak i Legia. Korona może wystąpić bez kilku graczy - Paweł Sobolewski, Maciej Korzym, oraz kadrowicze którzy po meczu z Estonią mogą nie być w pełni sil do wyjścia w pierwszym składzie. Legia ma do dyspozycji zaledwie 17 zawodników na dzień dzisiejszy gotowych do gry. Michał Żewłakow i Miro Radović na pewno nie zagrają. Nikłe szanse na występ ma Michał Żyro, prawdopodobnie i on znajdzie się poza kadrą meczową. Co przemawia jednak za moim typem czyli wygraną Legii ? Przede wszystkim dobre występy w lidze europejskiej oraz dyspozycja zawodników, Saganowski i Liuboja są w wyśmienitej formie.
Mecz pomiędzy Wisła a GKS Bełchatów jak dla mnie może zakończyć się wynikiem kilku bramkowym. Dlatego stawiam na over 2,5 w tym spotkaniu. Wisła jest tutaj zdecydowanym faworytem ale jak to bywa w piłce nożnej wyniki są otwarte do ostatniej minuty spotkania. Władze zespołu z Bełchatowa mają poważne problemy, gdyż sytuacja w klubie nie napawa optymizmem, a sponsor, jakim był PGE, po pięciu latach wycofał się z dalszej współpracy. Sytuacja kadrowa GKS-u także uległa zmianie, bowiem klub rozstał się z trzema czołowymi graczami – Sapelą, Fonfarą oraz Popkiem. Nie mniej jednak GKS poczynił dużo starań by wzmocnić swój zespół. Do drużyny Kieresia dołączyło siedmiu nowych graczy i czterech z nich może liczyć na debiut podczas potyczki z zespołem spod Wawelu. Przy Reymonta w podstawowym składzie na boisko prawdopodobnie wybiegną obrońcy: Raul Guzman oraz Adrian Basta, bramkarz – Adam Stachowiak – reprezentujący do tej pory barwy cypryjskiej Anorthosis Famagusta oraz pomocnik Alan Stulin. Zaledwie dwa zwycięstwa w osiemnastu meczach przeciwko Wiśle ma na koncie GKS Bełchatów a to jedyne odniesione na stadionie przy Reymonta miało miejsce w 2006 roku po demolce dokonanej przez wicemistrzowską ekipę "Brunatnych". W poprzednim sezonie GKS przegrał Krakowie 0:2 , by po dobrym widowisku zremisować u siebie 2:2. Trener Michał Probierz stawia sobie wysoko poprzeczkę w tym sezonie. Zapytany o cele odpowiedział, że interesuje go tylko mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Uważam, że Wisła po nieudanym poprzednim sezonie w tym zacznie rozgrywki bardzo dobrze i zobaczymy kilka ciekawych akcji oraz bramek. Co prawda w sparingowych meczach Wiślacy nie oczarowali, jednak mecze towarzyskie nie do końca obrazują aktualną formę zespołu. Mecz z bełchatowianami będzie tak naprawdę pierwszym sprawdzianem przygotowania do rozgrywek podopiecznych Michała Probierza. na boisku nie zobaczymy na pewno Michała Chrapka, Damiana Burasa i Łukasza Burligi, którzy leczą kontuzje, a także Marko Jovanovicia. Wygrana z Lubońskim 5:0 to też zapowiedz tego że zespół formę chociaż bywałem kilka razy na meczu w Luboniu i ten zespół spokojnie mógłby przegrać więcej niż 5:0. Dla Wisły był to spacerek ale z przeszkodami.
Piast Gliwice kontra Górnik Zabrze. Derby na rozpoczęcie rozgrywek Ekstraklasy. W tym spotkaniu nie ma faworyta. Piast jako beniaminek może sprawić niespodziankę i taki jest właśnie mój typ. Pokonali oni w dobrym stylu choć 1:0 Widzew Łódź w pucharze Polski i walczą w nim dalej. Mają w sowim składzie króla strzelców 1 ligi Wojciecha Kędziorę, który choć w średniej formie, może w końcu ustrzeli jakieś bramki. Trener Brosz w wywiadach przekonuje, że Piast będzie grać w Ekstraklasie tak jak w 1 lidze czyli ofensywnie. Z tego co wyczytałem na meczu zabraknie kibiców gości – może to być kolejnym atutem Piast w walce o 3 punkty. Górnik ze stratą kluczowego zawodnika – Aleksandra Kwieka ma mały problem. Ofensywny pomocnik jest jednym z liderów tej ekipy. Magiera także najprawdopodobniej nie wystąpi w meczy z Piastem. Uważam, że mecz między tymi drużynami nie zakończy się tak jak większość spotkań na początek rozgrywek ekstraklasy czyli remisem i to bezbramkowym. Obie ekipy mają dobrych piłkarzy. Jeśli chodzi o mecze między sobą w 2008/09 roku obie ekipy uzyskały ten sam wynik 1:0. Zabrzanie mają jeszcze jeden problem, Michał Pazdan który przeniósł się do Jagiellonii. Górnikowi będzie brakować jego odbiorów w środkowej strefie boiska,po których często zaczynały się groźne ataki na bramki rywali.







