Ekstraklasa Śląsk Wrocław podejmie Legie Warszawa. Start meczu w piątek 20:45. Starcia Śląska z Legią zawsze budziły wiele emocji. Nie inaczej powinno być dzisiaj, zwłaszcza, że jest to mecz lidera i mistrza jesiennych rozgrywek z mistrzem Polski. Legia po raz pierwszy od siedemnastu lat została mistrzem jesieni. I trzeba uczciwie przyznać, że w ligowej szarzyźnie ekipa Jana Urbana wyróżnia się nie tylko dobrymi wynikami, ale i atrakcyjną dla oka grą. Legia gra do przodu i zawsze walczy o zwycięstwo, co naprawdę nam się podoba. Śląsk to wciąż aktualny mistrz Polski, a zarazem drużyna niezwykle nieprzewidywalna. Wrocławianie wygrali ostatnio w Poznaniu aż 3:0, a przecież tydzień wcześniej prowadząc 3:0 u siebie z Jagą, tylko zremisowali 3:3. Warto też przypomnieć, że w zeszłym sezonie Legia wygrała we Wrocławiu aż 4:0. Myślę że taki wynik w tym meczu nie wchodzi w grę. Śląsk jednak na pewno łatwo punktów nie odda. Legia jest rozpędzona i ma w swoim składzie takich graczy jak Danijel Ljuboja i Jakub Kosecki. Ten pierwszy jest uważany za najlepszego piłkarza całej ligi. Drugi strzela ostatnio gola za golem . Śląsk ma za to w bramce najlepszego golkipera T-Mobile Ekstraklasy Mariana Kelemena i najlepszego asystenta Sebastiana Milę . Z ostatnich czterech starć wrocławski Śląsk wygrał z Legią trzy mecze i to na dodatek w Warszawie. Dziś Legia powinna się zrewanżować. Ja jednak stawiałbym na over 2,5. W takim meczu i w takiej pogodzie wszystko jest możliwe. Nie mniej jednak stawiałbym 3:1 dla Legii.
Bundesliga Hamburger Sv - 1899 Hoffenheim. Początek tego meczu w piątek o 20:30. Gospodarz tego spotkania zajmuje aktualnie 9 pozycję w tabeli. Goście mają 16 miejsce i wyprzedzają tylko dwie drużyny które mają po 8 punktów i są na dole tabeli. Patrząc jednak na stosunek bramkowy gości mają oni o połowę więcej bramek strzelonych niż Augsburg i Greuther . W trakcie tygodnia z posadą szkoleniowca TSG pożegnał się Markus Babbel. Jest to dodatkowy atut przemawiający za tym że gospodarze ponownie zwycięzą. Z drugiej strony kibice Hoffe liczą, że na ich ulubieńców zadziała nowy trener i w spotkaniu z HSV zdołają wywalczyć choćby punkt. Lepiej wiedzie się na pewno hamburczykom, którzy po kiepskim początku sezonu zaczęli w miarę regularnie punktować i sukcesywnie wspinać się w górę tabeli. W poprzedniej kolejce Portowcy zremisowali na wyjeździe z odradzającym się VfL Wolfsburg 1:1, a w środku tygodnia pokonali Schalke 3:1 co świadczy o ich dobrym zgraniu oraz dobrze rokuje na dzisiejszy mecz.. Lista kontuzjowanych zawodników jest spora po w obu ekipach – w drużynie HSV zabraknie Rafaela van der Vaarta, Petra Jiracka, Gojko Kacara, Maxa Beistera, Christiana Norgaarda, Marcella Jansena i Slobodana Rajkovicia. Do składu wrócą za to Tolgay Arslan i przede wszystkim Heung–Min Son, którzy w ostatnich tygodniach zmagali się z kontuzjami. Podobne problemy ma Frank Kramer tymczasowy szkoleniowiec TSG, który będzie musiał poradzić sobie bez Tima Wiese, Stefana Theskera, Chrisa, Matthieu Delpierre, Jannika Vestergaarda i dopiero powracającego do zdrowia po poważnym wypadku Borisa Vukcevicia. Patrząc na poczynania w kilku ostatnich meczach obu drużyn można wyciągnąć kilka wniosków. Hoffenheim cztery ostatnie mecze przegrał. Z czego trzy grał na własnym boisku. Obrona tego zespołu jest bardzo słaba. W każdym meczu padały co najmniej trzy gole. Można więc założyć że over będzie tutaj ciekawym rozwiązaniem. Jeśli chodzi o HSV to grają oni w kratkę. Dwie wygrane, jeden remis i jedna porażka. Tutaj tylko w meczu wygranym z Schalke padły więcej niż 3 bramki. W pozostałych spotkaniach było nie więcej niż dwa gole. Stawiam na HSV, a inny wynik niż ich wygrana będzie wielkim zaskoczeniem. Kurs ponad 2.0 jest na pewno godny zaryzykowania.
Liga Europy: Napoli vs PSV – początek meczu o godz. 19:00 w środę. Napoli ma już zapewniony awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europejskiej, ale wydaje mi się, że nie będzie chciało odpuścić spotkania z PSV. Urugwajczyk Edinson Cavani wraz z Samuelem Eto’o są liderami strzelców Europa League z dorobkiem sześciu trafień na koncie. Ten pierwszy jako gracz Napoli miał siedzieć na ławce by odpoczywać przed meczem ligowym. Jednak najprawdopodobniej zobaczymy go w tym spotkaniu i będzie chciał coś ustrzelić by sięgnąć po tytuł króla strzelców. Neapolitańczycy będę się chcieli zapewne zrewanżować , bo w pierwszym meczu obu ekip, na Philips Stadion Napoli przegrało i to aż 3:0. Napoli jednak na własnym stadionie w europejskich pucharach nie przegrał już od czternastu spotkań. Ostatnia porażka Napoli na arenie międzynarodowej w roli gospodarza miała miejsce 14 grudnia 1994 roku. Holendrzy raczej nie powinni sprawić większych kłopotów gospodarzom. Tym bardziej, że w najbliższej serii spotkań holenderskiej Eredivisie rywalem PSV będzie Twente Enschede. W związku z tym wszystko wskazuje na to, że trener outsidera grupy F  Ligi Europejskiej w meczu z Napoli da szansę gry kilku piłkarzom, którzy w ostatnim czasie częściej przesiadywali mecze na ławce rezerwowych . Patrząc na mecze ligowe Napoli i PSV można wysnuć pewne wnioski. Napoli 2 swoje ostatnie mecze ligowe wygrało z czego ostatni mecz zakończył się wynikiem aż 5:1. Psv oba swoje ostatnie mecze przegrało. 2:1 oraz 3:1. Co za tym idzie dokładając przegraną w lidze europy z Dnipro mamy trzy mecze przegrane i atmosfera na pewno nie jest w tej drużynie najlepsza. PSV nie mając już szans na awans zapewne nie będzie się za bardzo starać o punkty w tym meczu. Moim faworytem jest dość bramkostrzelna ekipa gospodarzy. Stawiałbym na rewanż za pierwszy mecz czyli 3:0.
Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem środowych zmagań z Lidze Mistrzów będzie mecz Szachtara Donieck z Juventusem Turyn. Pierwszy mecz pomiędzy oboma zespołami zakończył się wynikiem 1:1. Poczatek meczu o 20:45 w środę. Jeśli Juventus pokona Szachatara wygra grupę. W przypadku remisu zwycięzcą grupy będzie zespół dowodzony przez Lucescu. Natomiast ekipa ze stolicy Piemontu będzie musiała zadowolić się drugim miejscem w tabeli. Z kolei Chelsea Londyn, która tuż po losowaniu grup Champions League była uważana za faworyta grupy obok mistrza Włoch, będzie kontynuować grę w europejskich pucharach w Lidze Europejskiej. Taki scenariusz chyba nikomu się nie śnił. Ale jest on jak najbardziej realny. O tym jak trudne zadanie czeka Starą Damę w walce o pierwsze miejsce w grupie najlepiej świadczy fakt, że drużyna z Doniecka na własnym stadionie wygrała szesnaście kolejnych spotkań. W meczu z Juventusem lider ligi ukraińskiej wystąpi bez Luiza Adriano, który został ukarany zawieszeniem w jednym meczu W tym meczu nie wystąpi gracz Juve pauzujący za kartki Claudio Marchisio, który w ostatnim meczu ligowym dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W meczu z Szachatarem nie będą mogli wystąpić z powodu kontuzji także: Lucio, Pepe i Bendtner. Spoglądając na poczynania ekip na swoich podwórkach można wyciągnąć kilka wniosków. Juventus gra w kratkę. Przegrywa skromnie 1:0 lub remisuje bezbramkowo, by potem wygrać 3:0 oraz 6:1. Pokonując Chelsea u siebie 3:0 także pokazali że potrafią stawić czoła każdemu. Gospodarze cztery ostatnie mecze ligowe zagrali bardzo ładnie. Trzy wygrane i jedna porażka. Chociaż porażka to chyba wypadek przy pracy. Wygrane 4:0, 5:1 czy 2:0 to dość optymistyczny wynik. Należy też dodać do tego mecz z FC Nordsjælland wygrany 5:2. Uważam że w tym meczu zobaczymy grad goli. Stawiam więc na Szachtar – mimo że goście też mają duże szanse na wygraną a kurs na nich kusi niemiłosiernie.
Liga mistrzów, grupa H. Manchester United podejmie Cfr Kluż (Cluj). Start meczu w środowy wieczór o 20:45. Manchester United swoje zmagania w fazie grupowej Ligi Mistrzów zakończy meczem z CFR Cluj. Czerwone Diabły są już pewne awansu z pierwszego miejsca w grupie, natomiast mistrzowie Rumunii na Old Trafford o ten awans będą walczyć. Goście tego spotkania zdobyli dotychczas siedem punktów, tylko samo co Galatasaray. W najbliższej kolejce Cluj musi zdobyć więcej oczek niż Turcy w wyjazdowym meczu z Bragą, bowiem w bezpośrednich starciach między zainteresowanymi ekipami lepszym bilansem mogą pochwalić się podopieczni Fatiha Terima. Moim zdaniem Galatasaray ma ciężkiego rywala ale Cluj nie poradzi sobie z United. Moim faworytem jest oczywiście Manchester. Stawiałbym jednak na over gdyż kurs jest nieco wyższy a ekipa która ma już pewien awans zapewne nie będzie się za bardzo przemęczać. CO oczywiście nie znaczy że gospodarze odpuszczą sobie ten mecz. W poprzedniej rundzie spotkań zawodnicy Cluj pokonali na własnym stadionie Bragę 3:1, a gwiazdą wieczoru został zdobywca trzech bramek dla gospodarzy, Portugalczyk Rui Pedro. Grający natomiast w rezerwowym składzie Manchester przegrał na wyjeździe z Galatasaray 0:1. Skład wicemistrza Anglii na najbliższy mecz nie powinien wiele różnić się od tego, który oglądaliśmy w Turcji, tym bardziej, że United czeka w weekend derbowy mecz z Manchesterem City. Pierwsze starcie pomiędzy obydwoma ekipami zakończyło się wynikiem 2:1, a dwa trafienia Robina van Persiego dały trzy punkty podopiecznym sir Alexa Fergusona. Manchester w ostatnich 3 meczach ligowych triumfował. W ich ostatnim meczu padło aż 7 goli. Goście swoje ostatnie starcie ligowe zremisowali 1:1 w meczu wyjazdowym. Uważam, że stać ich na zdobycie bramki co już zresztą udowodnili. Nie mniej jednak moim faworytem jest United. Stawiałbym taki sam wynik jak w pierwszym meczu – 2:1.
Wtorek godzina 20:45 - Paris Saint Germain vs FC Porto spotkanie w ramach Liga Mistrzów. Stawką tego spotkania jest pierwsze miejsce w grupie, więc nikt nie zamierza odpuszczać. Przed ostatnią kolejką fazy grupowej wyżej w tabeli są podopieczni Vitora Pereiry, którzy zgromadzili na swoim koncie 13. oczek, czyli o jedno więcej niż Paryżanie. W spotkaniu rozgrywanym na Estádio do Dragão gospodarze zwyciężyli po bramce Rodrigueza, a teraz podopieczni Carlo Ancelottiego zrobią wszystko by się zrewanżować. W końcu Zlatan Ibrahimović i spółka nie mają zamiaru awansować do fazy pucharowej Ligi Mistrzów z drugiego miejsca. Moim Faworytem są oczywiście gospodarze. A głównym pretendentem do zdobycia bramek jest wymieniony Ibrahimović. Może to być dziwne ale lepiej w statystykach ligowych i nie tylko wypada aktualnie Porto. Oto 5 ostatnich spotkań tych drużyn. Zaczynając od gości – 4 wygrane i jedna porażka. We wszystkich meczach padało po minimum 2 gole. Ostatnio przegrali oni mecz pucharowy ze Sportingiem ale za to pięć dni wcześniej wygrali z nimi w meczu ligowym i to na dodatek na wyjeździe 2:0. jeśli spojrzymy na PSG bardzo przyjemnie wyglada ta drużyna jeśli chodzi o skład. Natomiast w pięciu spotkaniach jakie ostatnio rozegrali wyglądają następująco. Trzy porażki ( jedna w karnych ) oraz dwie wygrane. Na bramki w ich meczach też nie można narzekać. Stawiałbym na zacięty mecz oraz wygraną 3:1 dla PSG. Mój typ to także PSG.
Milan vs Zenit – Liga Mistrzów. Początek meczu we wtorek o 20:45. AC Milan jest już pewny awansu do dalszej fazy rozgrywek LM. Podejmie na własnym stadionie Zenit Sankt Petersburg. Rosjanie będą w tym czasie toczyć walkę z Anderlechtem o awans do Ligi Europy. Milan ma aktualnie 8 punktów to o 3 mniej od Malagi. Przed ostatnią serią spotkań fazy grupowej Ligi Mistrzów trzynaście drużyn jest już pewnych awansu do 1/8 finału tych rozgrywek. Milan nie ma już szans na awans z pierwszego miejsca. Nie mniej jednak na pewno łatwo punktów nie odda. Zenit walczy o dalszy udział w europejskich pucharach. Rosjanie wprawdzie już żegnają się z Ligą Mistrzów, ale nadal mogą grać na wiosnę w Lidze Europy. By tak się stało, nie mogą osiągnąć gorszego wyniku niż Anderlecht Bruksela, który w tym samym czasie będzie mierzył się z Malagą. Trzy punkty byłyby dla Zenitu wyczynem historycznym. Zespół ten nigdy nie odniósł bowiem zwycięstwa na włoskiej ziemi. W przeszłości Rosjanie zremisowali wprawdzie 2:2 z Bologną w sezonie 1999/2000, ale później lepsze były ekipy Juventusu i Udinese w rozgrywkach 2008/2009. Patrząc na wyniki ligowe tych ekip można wywnioskować przebieg meczu. Oczywiście nie możemy porównywać meczu LM z tymi na ligowych boiskach. Gospodarze w ostatnich czterech spotkaniach zaczęli się rozpędzać. Przegrana z Fiorentiną, remis z Napoli oraz 2 wygrane z rzędu z Juve oraz Catanią. W tych meczach padało po kilka goli. Jeśli chodzi o gości wyglądają oni następująco. dwie wygrane, jedne remis oraz jedna porażka. Pokonali oni ostatnio Spartak aż 2:4 w meczu wyjazdowym a w tych 4 spotkaniach padało co najmniej po dwie bramki. Skusze się na postawienie na over 2,5 aczkolwiek kurs na Gospodarzy jest jeszcze bardziej atrakcyjny. Stawiałbym 2:1 dla Milanu.
Norwich vs Sunderland - 02.12.2012, godz. 17:00. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Kurs na zwycięstwo Norwich to ponad 2.0 i jest moim zdaniem naprawdę warty ryzyka. Ekipa Norwich nie przegrała od siedmiu kolejek. U siebie wygrała po 1:0 trzy mecze z rzędu. I to z nie byle kim, bo na rozkładzie tzw. „Kanarków†są Czerwone Diabły i słabsi od nich piłkarze ze Stoke. Sunderland nie gra ani ładnie dla oka, ani nie uzyskuje w tym sezonie dobrych wyników. Gracze Martina O'Neila walczyć będą o pierwszą od 18 listopada wygraną, choć to mało prawdopodobne, by goście im to dziś ułatwią. Gospodarzy jednak mają mały problem z obsadą bramki (kontuzja uda Johna Ruddy'ego). Anglika między słupkami Norwich zastąpi Mark Bunn. Ponadto z urazami borykają się ciągle Harry Kane oraz Russell Martin. Poza tym Chris Hughton nie ma większych zagwozdek i wygląda na to, że w niedzielę wystawi podobną jedenastkę do tej, która niedawno mierzyła się z Southampton gdzie padł remis 1:1. Drużyna Sunderlandu będzie musiała obejść się bez swojego kapitana Lee Cattermole'a. Miejsce Anglika u boku Craiga Gardnera zajmie najprawdopodobniej Jack Colback. Poza grą są także dwaj byli gracze Manchesteru United, John O'Shea i Wes Brown. W ubiegłym sezonie Norwich spokojnie ograło Sunderland 2:1 i podobnie może być i tym razem. Kanarki może nie zachwycają, ale mają za sobą całkiem udany miesiąc, w trakcie którego nie przegrali ani razu. Pięć ostatnich spotkań gości wygląda następująco. Trzy przegrane , jeden remis i jedno zwycięstwo. W większości meczy padało po kilka bramek co oznacza że goście mają dość dziurawą obronę. Moim faworytem wartym zresztą tego kursu są gospodarze. Pokusiłbym się o stwierdzenie że nie padnie tutaj wiele bramek. Mój typ to 2:0 dla Norwich. Jeśli dziś wygrają mogą wskoczyć o oczko wyżej w tabeli.
Serie A mecz między Ac Siena i As Roma rozpocznie się w niedzielę o 15:00. Znajdująca się w strefie spadkowej – AC Siena w niedzielne popołudnie stanie do rywalizacji z mającą ambitne plany w tym sezonie Romą. Gospodarze chociaż w tym meczu nie będą występować w roli faworytów, to na pewno będą chcieli podtrzymać dobrą passę po tym jak pokonali ostatnio FC Torino 2:0. Trzy zwycięstwa w czterech meczach to osiągnięcie, które Romie nie zdarza się często. Francesco Totti i spółka wykorzystali stosunkowo łatwy kalendarz i poradzili sobie z Palermo, Torino i Pescarą. Ich jedyną wpadką w ostatnim czasie była ta w derbach z Lazio, które ekipa Zemana przegrała 2:3. Rzymianie są obecnie najskuteczniejszą drużyną całej ligi włoskiej. W dotychczasowych czternastu spotkaniach strzelili 31 goli. To świadczy o tym, że praca czeskiego opiekuna Romy przynosi efekty i być może przedsezonowe plany o włączeniu się do walki o grę w Lidze Mistrzów mogą być zrealizowane. Jeśli chodzi o 5 spotkań wstecz obu grużyn wyglada to następująco – Roma zaliczyła dwie porażki wyjazdowe w których wyniki były takie same ( 3:2 ) , trzy wygrane z tendencją spadkowa jeśli chodzi o bramki. Najpierw 5 goli łącznie w meczu, potem dwa i ostatnio jedna bramka na wyjeździe. Prowadzeni przez swojego najlepszego strzelca, Emmanuele Calaio, gospodarze nie przegrali na własnym boisku żadnego z trzech poprzednich spotkań i nie stracili w nich nawet gola. Nie mniej jestem za Romą. Pięć meczy wstecz gospodarze prezentowali się następująco. Dwa remisy oraz 3 wygrane. W żadnym z tych spotkań nie stracili bramki ale tez w żadnym meczu nie padło więcej niż 2 gole. Mam więc ciężki orzech do zgryzienia. Czy stawiać na skromna wygrana gosci a może na remis na dodatek bezbramkowy ? Wydaje mi się że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie postawianie na under 3.0. Skoro gospodarze mają tak znakomita obronę a goście tak dobry atak muszą się spotkać gdzieś pośrodku. Najbardziej pasuje mi tutaj remis 1:1.
Serie A – spotkanie 15 kolejki , mecz pomiędzy Ssc Napoli a Pescara Calcio rozpocznie się w niedzielę o 12:30. Wicelider nie powinien mieć kłopotów na własnym boisku z ostatnią drużyną tabeli. Na kilka dni przed powrotem na europejską arenę SSC Napoli powalczy o odrobienie dwupunktowej straty do Juventusu . Beniaminek w niedzielę rozegrają dopiero drugi mecz po objęciu zespołu przez trenera Bergodiego. Co za tym idzie w zespole zapewne zostały poczynione zmiany więc nie sądzę by ta drużyna potrafiła dziś cokolwiek zdziałać ale jak to bywa w piłce nie wykluczone jest że zagrozi bramce Naplii. W poprzedniej kolejce Pescara mierzyła się z Romą i nie wypadła źle w tym spotkaniu. W starciu z rywalem tracący dotychczas mnóstwo bramek beniaminek przegrał tylko 0:1. Teraz przed nim inny rywal dysponujący naprawdę groźną ofensywą. Neapolitańczycy zremisowali wprawdzie niedawno mecz w roli gospodarza, oddając punkty niezbyt Milanowi, który nie prezentował się ostatnio zbyt dobrze, ale wcześniej odnotowali w lidze kilka zwycięstw, dlatego Pescarze na Stadio San Paolo o jakiekolwiek punkty będzie bardzo ciężko. Patrząc na ostatni 5 spotkań obu ekip zdecydowanie lepiej wypadają goście. Co za tym idzie są oni dziś moim faworytem niestety będę musiał postawić na jakiś under albo over. Z 5 spotka Napoli 2 razy grało w Lidze Europy i oba mecze wygrali. Z meczy ligowych prócz wspomnianego z Milanem wygrali jeszcze dwa razy. Ostatnio wygrywają skromnie 1:0 na wyjeździe i właśnie prócz tego meczu w pozostałych padało więcej niż 2 gole a można powiedzieć, że nawet więcej niż 3 bramki. Goście natomiast w pięciu spotkaniach triumfowali tylko raz wygrywają z Parmą 2:0. Resztę spotkań przegrali ale tylko Juve rozgromiło ich 6:1. inne spotkania kończyły się skromnym zwycięstwem rywali. Być może Pescara swoją wiar ę w korzystny wynik mogłaby opierać na fakcie, że Napoli w przyszłym tygodniu rozegra spotkanie w Lidze Europy. Niestety dla gości starcie z PSV nie ma dla podopiecznych Waltera Mazzarriego niemal żadnego znaczenia, dlatego pewne jest, że i szkoleniowiec i sami zawodnicy wszystkie siły skoncentrują na lidze. Nie wróży to dobrze dla Pescary, bo choć Napoli gra czasami chimerycznie i traci punkty w spotkaniach, w których mało kto się tego spodziewa, to szanse że podobnie będzie w niedzielę są naprawdę minimalne. Goście z pewnością skupią się w tym meczu na defensywie, ale wydaje mi się, że silny atak Napoli złamie ją przynajmniej raz. Gospodarze zagrają co prawda bez Cavaniego, Pandeva i Insigne, ale powinni znaleźć się zastępcy, którzy zapewnią drużynie trzy punkty. Przyjezdni też mają długą listę kontuzjowanych i zawieszonych, więc warto stawiać na Napoli lub na over. Ja dziś stawiam na over 3.0.








