Jednym z meczów 24 kolejki Ligue 1 będzie spotkanie Nicei z Saint-Etienne. Zespół gospodarzy znajduje się na 3 miejscu w tabeli, goście są natomiast na 5 lokacie. Uważam, że w tym meczu padną co najmniej 3 gole. Nicea to zespół, który bardzo dobrze gra u siebie. Wygrali 9 spotkań, zanotowali 3 remisy, nie przegrali ani razu. I tym razem powinni od początku spotkania ruszyć na swojego rywala i starać się jak najszybciej strzelić bramkę. Znajduje to potwierdzenie w statystykach: w 10 ostatnich meczach domowych Nicea strzelała co najmniej 2 bramki. Sądzę, że tak będzie i tym razem, tyle że Saint-Etienne także dołoży coś od siebie. Podopieczni Christopha Galtiera są w formie, gdyż wygrali 3 spotkania z rzędu: 2-1 z Angers, 3-0 z Tuluzą i 2-0 z Lyonem. Jak widać ostatnio nie mają problemów ze strzelaniem bramek. Stawiam na żywe spotkanie, w którym z jednej strony będzie atakować Nicea z bramkostrzelnymi Pleą i Balotellim (11 i 9 goli), a z drugiej groźne kontry wyprowadzać będzie będące w formie Saint-Etienne z szybkimi Hamoumą oraz Monnet-Paquetem na skrzydłach. Moim zdaniem over 2,5 jest bardzo prawdopodobny.
W 23 kolejce Ligue 1 Saint-Etienne zmierzy się u siebie z Olympique Lyon. Będzie to derbowe spotkanie, które zapowiada się bardzo ciekawie i emocjonująco. Typuję, że zobaczymy co najmniej 3 bramki w tym spotkaniu. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli - gospodarze zajmują 5 miejsce, a goście są o jedną pozycję wyżej. Saint-Etienne wygrało swoje 2 ostatnie spotkania. W pierwszym pokonali 2-1 Angers, a w drugim 3-0 Tuluzę. Oglądaliśmy w obydwu przypadkach over 2,5. Lyon za to ostatnio jest w słabszej formie, ponieważ przegrał 2 na 3 ostatnie spotkania. Lyon potrafi grać dobrze w ataku, ale szwankuje u nich gra obronna. Mimo że strzelił Caen dwie bramki, to sam stracił aż trzy, a z Lille piłka w ich bramce lądowała 2 razy i gol w końcówce dla Lyonu nie uchronił ich przed porażką. W meczu z Marsylią udało się wygrać 3-1, chociaż linia defensywna w tym spotkaniu nadal nie spisywała się zbyt pewnie. Prestiżowy mecz przeciwko Saint-Etienne może wyglądać właśnie jak ten z Marsylią. Sądzę, że Lyon jest w stanie stworzyć sobie kilka sytuacji, jednak ze względu na niepewną grę obronną i będących ostatnio w formie gospodarzy, bardzo możliwe, że Saint-Etienne także będzie często gościło pod bramką podopiecznych Bruno Genesio. Moim zdaniem mecz ten będzie obfitował w wiele akcji i przynajmniej 3 zostaną zamienione na gola.
Hitem tej kolejki Serie A będzie starcie Juventusu z Interem. Stara Dama jest liderem tabeli i głównym kandydatem do zdobycia tytułu, natomiast mediolańczycy zajmują 4 miejsce, jednak są w świetnej formie - wygrali 7 ostatnich meczów. Moim zdaniem Juventusowi będzie bardzo trudno zdobyć w tej konfrontacji 3 punkty. Stawiam na wynik remisowy. Po pierwsze obydwie drużyny prezentują bardzo dobry poziom i trudno powiedzieć, kto tutaj jest tak naprawdę faworytem. Juventus jak to Juventus jest zespołem zawsze groźnym i walczącym o zwycięstwo. Jednak Inter pod wodzą Stefano Pioliego nikomu nie odpuszcza i rozjeżdża kolejnych przeciwników niczym walec. Po drugie obydwa zespoły nie mają żadnych ubytków w kadrze meczowej. Zagrają wszyscy najważniejsi piłkarze i zarówno Allegri jak i Pioli mają bardzo duże pole do manewru pod względem taktycznym. Stawiam, że Inter zdoła urwać Juventusowi punkty w Turynie i mecz zakończy się remisem.
Jednym z meczów 22 kolejki Ligue 1 będzie starcie Bordeaux z Rennes. Uważam, że warto postawić na zwycięstwo gospodarzy. Obie drużyny są blisko siebie w tabeli (Bordeaux 7, Rennes 9), jednak to Żyrondyści są obecnie w lepszej formie. Są niepokonani w 4 ostatnich ligowych meczach, najpierw remisując 2 razy, m.in z silną Niceą, a 2 ostatnie spotkania wygrywając. Kilka dni temu potwierdzili dobrą dyspozycję w Pucharze Francji, pokonując 2-1 Dijon. Rennes nie wygrało żadnego z 6 ostatnich ligowych meczów, notując 3 remisy i 3 porażki. W środku tygodnia przegrało aż 0-4 z Paris Saint-Germain w Pucharze Francji. Rennes prezentuje się po prostu kiepsko, zespół ten nie demonstruje na boisku niczego ciekawego i jeżeli Bordeaux zagra tak jak w ostatnich spotkaniach to i w tym meczu sięgnie po 3 punkty. Ponadto zespół z Bretanii ma bardzo słaby wyjazdowy bilans 1-3-6. Bordeaux nie przegrało z Rennes od 11 spotkań, a i tym razem zanosi się na to, że zdobędą z nimi jakieś punkty. Według mnie będzie to pełna pula.
W 19 kolejce Bundesligi Borussia Dortmund podejmie RB Lipsk. Fenomenalny beniaminek zajmuje drugie miejsce w tabeli i ma świetny bilans 13-3-2. Natomiast czwarta Borussia ma tylko o 1 porażkę więcej, jednak zespół ten wyspecjalizował się w remisach, których ma na koncie 7. W starciu z Lipskiem powalczy o 9 zwycięstwo. Prześledźmy ostatnie spotkania każdej z tych drużyn. Podopieczni Thomasa Tuchela po przerwie zimowej grali dwa wyjazdowe spotkania. W pierwszym z nich pokonali 2-1 Werder Brema, a w drugim zremisowali 1-1 z Mainz, mimo że przez bardzo długi czas prowadzili. Lipsk dwa razy wygrał, chociaż w obydwu konfrontacjach miał trochę szczęścia. Z Eintrachtem Frankfurt było 3-0, ale już w 3 minucie bramkarz drużyny przeciwnej dostał czerwoną kartkę i beniaminek grał z przewagą zawodnika. W meczu z Hoffenheim przy stanie 1-1, Sandro Wagner wyleciał z boiska, co znacznie ułatwiło Lipskowi strzelić bramkę na 2-1. Nie odbieram nic tej drużynie, jednak nie ulega wątpliwości, że wyniki w tych spotkaniach mogłyby być zupełnie inne, gdyby drużyny grały z równą ilością zawodników przez cały mecz. Uważam, że w meczu z Borussią Lipsk nie da już rady nic ugrać. Mimo dopiero 4 pozycji w lidze, dortmundczycy to nadal uznana marka z zawodnikami światowego formatu, takimi jak Reus czy Aubameyang. Wydaje mi się, że Borussia będzie chciała to spotkanie wygrać za wszelką cenę, zważywszy na to, że wtedy zmniejszą i tak już znaczną stratę do RB Lipsk (obecnie jest 11 punktów) oraz na fakt, że w obecnym sezonie o europejskie puchary, włączając w to miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów, walczy wyjątkowo dużo drużyn, zatem margines błędów staje się coraz węższy. Borussia jest niepokonana w 29 ostatnich domowych meczach w Bundeslidze i moim zdaniem tym razem także nie przegra. Sądzę, że nie pozwolą sobie też na kolejny podział punktów, ponieważ w tej sytuacji kolejny remis to dla nich jak porażka. Typuję, że gospodarze zdobędą 3 punkty.
W ramach 23 kolejki Premier League Southampton podejmie West Ham United. Drużyny te sąsiadują ze sobą w tabeli - gospodarze zajmują 12 pozycję, a goście 11. Uważam, że w tym spotkaniu zobaczymy co najmniej 3 gole. W 7 ostatnich meczach Southampton overa oglądaliśmy 6 razy. Również w 6 na 7 poprzednich spotkań Southampton tracił co najmniej jedną bramkę. Obrona tej drużyny od pewnego czasu spisuje się bardzo niepewnie i jeżeli przeciwnik napiera, to wtedy ich defensywa się gubi. W meczach z drużynami lubiącymi atakować Southampton tracił tych bramek dość dużo. Z Tottenhamem po stronie strat zapisali 4 bramki, z Evertonem 3, a np. w pucharowym starciu z Arsenalem aż 5. West Ham to również zespół, który lubi grać do przodu, dlatego uważam, że Młotom nie będzie trudno o strzelenie choćby jednej bramki na St. Mary Stadium. West Ham zanotował 3 overy z rzędu. W meczach z Crystal Palace i z Middlesbrough strzelili po 3 bramki (z tą drugą drużyną też jednego gola stracili), a w starciu z Manchesterem City to oni dali sobie wbić aż 4 gole. Młoty więc ostatnimi czasy potrafią strzelać dużo goli zespołom słabszym, ale też je tracą, gdy przeciwnik przyciśnie. Uważam, że w tym spotkaniu obie drużyny zaatakują. Southampton co prawda nie strzelał ostatnio dużo bramek, ale przeciwko West Hamowi, który stracił już 40 goli w lidze, może być im łatwiej o wykreowanie sytuacji. Ponadto grają u siebie, a przeciwnik jest na ich poziomie. Podobny mecz grali ostatnio z Leicester i strzelili 3 bramki. Co do West Hamu to ta drużyna lubi wykorzystywać błędy defensywy przeciwnika, a jak już wspomniałem gospodarze obronę mają dość niepewną. Nie powinno być też przeszkodą, że to dla nich wyjazdowy mecz, gdyż np. w Middlesbrough potrafili zdobyć 3 bramki. Podsumowując: sądzę, że będzie to żywe spotkanie, w którym zobaczymy dużo bramek wynikających z tego, że obie drużyny zaatakują, a ich linie defensywne spisują się bardzo nerwowo, gdy przeciwnik nieco przyciśnie. Typ: over 2,5.
W 23 kolejce Premier League Bournemouth podejmie Crystal Palace. Mój typ na ten mecz to zwycięstwo gospodarzy. Wisienki są na 12 miejscu w tabeli z bilansem 7-5-10. Drużyna Sama Allardyce'a znajduje się na 18 miejscu, czyli w strefie spadkowej. Drużyna ta ma na koncie 4 zwycięstwa, 4 remisy i aż 14 porażek. Uważam, że Bournemouth nie będzie miało problemów ze zwycięstwem w tym meczu. Crystal Palace przegrało w lidze 4 ostatnie mecze, prezentując się bardzo słabo. Niewiele dało przyjście Allardyce'a, ponieważ nadal nic się nie klei w poczynaniach Orłów. Co prawda Bournemouth też ostatnio nie błyszczy (remis z Watford i porażka z Hull). Drużyna ta gra jednak w kratkę i wcześnie zanotowała remis 3-3 z Arsenalem (a wygrywała już 3-0) i zwycięstwo 3-0 ze Swansea. W przekroju całego sezonu jest to zespół, który spisuje się całkiem dobrze. Uważam, że mecz z Crystal Palace to odpowiednia okazja, aby Wisienki przerwały passę 3 meczów bez zwycięstwa.
Łabędzie w ostatniej kolejce sprawili nie lada niespodziankę wygrywając na Anfield z Liverpoolem 3-2. Drużyna, która spisywała się koszmarnie przegrywając mecz za meczem, odblokowała się, wygrywając najpierw 3 tygodnie temu z Crystale Palace, a ostatnio właśnie z The Reds. Zespół z Walii zasygnalizował tym samym, że wraca do gry. Southampton to natomiast drużyna środka tabeli. Raz prezentują się lepiej, a raz gorzej. Ostatnio mieli jednak mało chwalebną passę, przegrywając 4 razy z rzędu. Przerwali ją jednak pokonując 3-0 Leicester, a bardzo dobre wrażenie sprawili też w Pucharze Ligi Angielskiej pokonując dwa razy Liverpool i przechodząc do finału tych rozgrywek. Z drugiej strony w FA Cup dostali srogie lanie od Arsenalu: 0-5. Obie drużyny ostatnio spisują się podobnie. W ostatniej kolejce wygrały swoje spotkania, a na 6 ostatnich konfrontacji ich bilans wynosi 2-0-4. Obie też pokonały na wyjeździe Liverpool i zostały rozgromione u siebie przez Arsenal. Sądzę, że nikt nie jest we wtorkowym starciu faworytem, będzie to wyrównany mecz i najbardziej prawdopodobny jest tu remis.
Hitem 22 kolejki Ligue 1 będzie spotkanie Paris Saint-Germain z Monaco. Paryżanie zajmują 3 lokatę i do lidera z Księstwa tracą 3 punkty. Obie drużyny mają na swoim koncie 3 wygrane z rzędu. Podopieczni Umeia Emery'ego wygrali 5-0 z Lorient, 1-0 z Rennes i 2-0 z Nantes. Natomiast Monaco poradziło sobie 2-1 z Caen, 4-1 z Marsylią i 4-0 z Lorient. W tym meczu trudno wskazać faworyta. Z jednej strony na papierze silniejsza jest drużyna z Paryża, mając w swoim składzie takie gwiazdy jak Edinson Cavani, Marco Veratti czy Thiago Silva. W Monaco jedynym piłkarzem o naprawdę głośnym nazwisku jest Radamel Falcao. Jednak w zespole tym występują piłkarze, którzy dysponują talentem nie mniejszym od wymienionych zawodników i w każdym kolejnym spotkaniu udowadniają, że w przyszłości mogą stać się gwiazdami światowego formatu. Prawdziwą furorę robi Gabriel Boschilia, a na wysokie uznanie zasługują też Valere Germain i Bernardo Silva. Paryżanie nie będą mieć łatwego zadania i nawet atut własnego boiska może się zdać na nic, gdyż Monaco na wyjazdach radzi sobie całkiem nieźle i ma bilans 6-2-2. Moim zdaniem zobaczymy bardzo wyrównane starcie i mecz zakończy się ostatecznie remisem.
W dzisiejszym spotkaniu Mainz podejmie Borussię Dortmund. Gospodarze zajmują 11 miejsce w tabeli, mając na swoim koncie 6 zwycięstw, 3 remisy i 8 porażek. Natomiast goście są na pozycji piątej, a ich bilans wynosi: 8 zwycięstw, 6 remisów i 3 porażki. Uważam, że w tym spotkaniu będziemy świadkami niespodzianki i padnie wynik remisowy. Borussia już w poprzednim meczu wyjazdowym męczyła się z Werderem Brema i nieco szczęśliwie wywiozła minimalne zwycięstwo 2-1. Mainz natomiast ostatnio zremisował bezbramkowo na własnym boisku z FC Koln. Zagrali w tamtej konfrontacji całkiem nieźle, a dodajmy, że zespół z Kolonii nie jest łatwym rywalem. Borussia na wyjeździe nie spisuje się jakoś dobrze, ich bilans to 3-3-3, a mecz z Mainz może być dla nich trudną przeprawą. Borussia ostatnio lubi remisować. W 4 ostatnich konfrontacjach zaliczyli 3 wyniki, w których podzielili się punktami. Sądzę, że dziś także zobaczymy remis.




