Goście walczą o awans, i jeśli nadal chcą o nim marzyc to powinni dziś zgarnąć komplet punktow. Birmingham ostatnio wygrali 1:3, widać zwyżkę formy co jest dobrym prognostykiem przed dzisiejszym meczu. Na wyjazdach nie jest już tak idealnie, pewnie dlatego kurs tak stosunkowo wysoko. Burnley u siebie nie przegrywa często, jednak rzadko też zdobywa komplet punktów. Myślę, że różnica w pozycjach w tabeli będzie dziś widoczny. Goście powinni byc stroną dominującą, powinni kreować grę i w konsekwencji dochodzic do większej liczby sytuacji bramkowych. Osobiście typuję 0:2. Burney w tym sezonie już o nic nie walczy, motywacja może być zdecydowanie na niższym poziomie. Gospodarzą pomagać może własny stadion oraz kibice. Potencjał piłkarski oraz kadra zdecydowanie po stronie wyżej notowanych rywali. Początek spotkanie o 20:45, liczę na kilka bramek i mam nadzieje, że większość z nich strzelą piłkarze Birmingham.
Nie rozumiem aż tak wysokiego kursu na gości. Lyon ostatnio błyszczy formą co potwierdzają osiągnięte wyniki. 3 ostatnie spotkania to 3 wygrane z Lille, St.Etienne oraz Sochaux. Porażka 2:0 z Nancy to był jedynie wypadek przy pracy, dziś takie coś zdarzyć się nie powinno. Rennes nie wygrał od 3 spotkań, a w ciągu 5 ostatnich potyczek wygrał zaledwie 1 raz. Do strefy gwarantującej udział w Lidze Europy Rouge et Noir tracą pięć punktów. W drużynie Lyonu na pewno nie zagrają zawieszeni za nadmierną ilość kartek Cris, Bakary Kone i Alexandre Lacazette. Ponadto kontuzjowani są John Mensah, Mathieu Valverde i Yoann Gourcuff. W ekipie gospodarzy z tego samego powodu nie zobaczymy Tongo Doumbii, a z powodu urazów nie wystąpią Youssouf Hadji, Kader Mangane i Vincent Pajot. Akurat brak Crisa w defensywie uznać można za wzmocnienie, widoczny może okazać się natomiast brak w środku pola kreatora gry jakim jest Gourcuff. Atutem gospodarzy może być własny stadion oraz sprzyjający kibice. Lyon ma kim straszyć, w kadrze znaleźli się między innymi Bastos, Gomis, Lisandro, Pied. Liczę dziś szczególnie na ofensywę Lyonu. Obstawiam bezpiecznie z DNB bo może skończyć się podziałem punktów. Wygrana gospodarzy w moim odczuciu jest mało prawdopodobna. Ich obecna forma nie napawa optymizmem a Lyon ma wyższe aspiracje niż obecne 5 miejsce. Początek spotkania o 21:00. Zapowiada sie ciekawe widowisko.
Szczerze nie rozumiem aż tak wysokiego kursu na gości i faworyzowanie w dzisiejszym pojedynku zawodników Górnika. Obecnie Korona to rewelacja sezonu. Zawodnicy Ojrzyńskiego od początku rundy grają ciekawą oraz skuteczną piłkę, która przynosi im regularne punkty. Jeśli dziś Kielczanie zdobędą 3pkt. to realnie włączą się do walki o tytuł mistrza kraju. W poprzednich pojedynkach goście pokonywali Wisłę, Polonie, Śląsk, Podbeskidzie oraz remisowali z Lechią w Gdańsku. Grónika sie na pewno nie przestraszą. Jedynym argumentem przemawiającym za gospodarzami może być atut własnego boiska oraz doping kibiców. Korona w niedzielnym meczu może zagrać poważnie osłabiona, bowiem z urazami zmagają się Vlastimir Jovanović, Aleksandar Vuković, Tomasz Lisowski i Pavol Stano. Ich występy stoją pod znakiem zapytania. Górnik w ostatnim spotkaniach nie przegrywał lecz z drugiej strony odniósł zaledwie 1 wygraną z ostatnią w tabeli Cracovią. Zabrzanie remisowali np. ze słabym GKS-em, ŁKS-em, przegrali z odradzającym się Lechem oraz zremisowali z Lechią. W drużynie Górnika Michała Zielińskiego, który w Zabrzu gra na zasadzie wypożyczenia z Korony. Za kartki pauzuje natomiast Mariusz Magiera. Typuje 1:2.
Nie rozumiem aż tak wysokiego kursu na Śląsk. Lech w obecnym sezonie to cień drużyny z poprzednich lat. Piłkarze Kolejorza rozegrali w tym roku 6 spotkań (4 w lidze oraz 2 w Pucharze Polski). Bilans tych pojedynków jest katastrofalny: 5 porażek oraz 0 strzelonych bramek. W konsekwencji Lech popadł w ligową szarość i stał się typowym średniakiem zajmującym dopiero 9 pozycję. Posadę trenera stracił Bakera, zastąpił go młody Rumak, który hucznie zapowiada rewolucję w składzie. Sląsk obecnie na 2 pozycji, jeśli dziś zdobędzie komplet punktów wyprzedzi Legię i znajdzie się na fotelu lidera. Ostatni ligowy mecz podopiecznych Lenczyka to lekka, pewna i przyjemna wygrana nad Cracovią 3:0. Wydaję się że kryzys z początku rundy został już zażegnany. W zespole gospodarzy na pewno zabraknie pauzującego za kartki Luis Henriqueza. Mało prawdopodobny jest także występ Grzegorza Wojtkowiaka. Niewykluczone, że do składu będzie mógł natomiast wrócić Aleksandyr Tonew. W ekipie z Wrocławiu nie będą mogli wystąpić Dariusz Pietrasiak (kartki), Piotr Celeban (kontujza) i Jarosława Fojuta (zawieszenie). Niepewny jest także występ Marka Wasiluka. Jedynym atutem Lecha będzie dziś jedynie własny stadion. Liczę na dobrą formę Śląska i pewną wygraną.
Beniaminek to obecnie rewelacja obecnego sezonu w Premier League. Łabędzie po 29 spotkaniach zajmują wysokie 8 miejsce. Everton ma 2 punkty mniej i sklasyfikowany jest 2 pozycje niżej. Swansea ma na swoim koncie 3 kolejne zwycięstwa: nad Wigan Athletic (2:0), Manchester City (1:0) i Fulham (3:0). Warto zauważyć, że w wymienionych spotkaniach piłkarze beniaminka nie stracili ani jednego gola a grali przecież z tuzami z Manchesteru, groźnym Fulham oraz zawsze nieobliczalnym Wigan. Poważnym atutem dla gospodarzy będzie własny stadion, gdzie dotychczas wygrywali jedynie United i Norwich. Punkty tracili tu między innymi Arsenal, Chelsea oraz Tottenham. Forma Evertonu pozostawia bardzo wiele do życzenia. Tofees nie odnieśli zwycięstwa w trzech spotkaniach z rzędu: przegrywali z Liverpoolem i Arsenalem oraz zremisowali z Sunderlandem w ramach Pucharu Anglii. Dodatkowo zespół z Liverpoolu nie wygrał na wyjeździe od 5 spotkaniach. Myślę, że obecna forma, własny stadion oraz lekki dołek gości sprawią, że beniaminek dopisze do swojego konta kolejne ważne 3 pkt. Mecz o 16:00.
Spotkanie na dole tabeli niemieckiej Bundesligi. 16 drużyna Freiburga podejmuje dziś absolutnie najsłabszy w stawce zespół Kaiserslautern. Będzie to niezwykle ważne spotkanie dla obu ekip w kontekście utrzymania. W zdecydowanie lepszej sytuacji są piłkarze gospodarzy, którą mają jedynie 1pkt. straty do bezpiecznego 15 miejsca. Forma Freiburga ostatnimi czasy jest imponująca, w trzech ostatnich meczach zespół ten zdobył siedem punktów. Podopieczni Christiana Streicha pokonali Schalke(2:1) i Hamburger (3:1) oraz zremisowali z Borussią M'Gladbach (0:0). Zdobyte punkty są tym bardziej cenne gdyż wywalczone z naprawdę silnymi drużynami. Taka postawa napawa optymizmem przed dzisiejszym spotkaniem. Goście ostatni raz wygrali 22 października ubiegłego roku. Po ostatniej wysokiej porażce 1:4 z Schalke z posadą trenera pożegnał się Marco Kurz, jego następcą został Krasimir Bałakow. W kadrze gospodarzy nie będą mogli zagrać Oliver Barth, Immanuel Hoehn, Johannes Flum, Anton Putsila i Simon Brandstetter. Z kolei goście wystąpią osłabieni barkiem Jana Simunka, Nicolaia Joergensena, Dorge'a Kouemahy i Wagnera. Myślę, W zespole gospodarzy w sobotnim meczu nie będą mogli zagrać Oliver Barth, Immanuel Hoehn, Johannes Flum, Anton Putsila i Simon Brandstetter. Z kolei goście wystąpią osłabieni barkiem Jana Simunka, Nicolaia Joergensena, Dorge'a Kouemahy i Wagnera. Myślę, że obecna forma, własny stadion, wysoka motywacja oraz doping kibiców sprawią że Freiburg dziś wygra i dopisze do swego konta cenne 3 pkt. Początek spotkania o 15:30.
Lazio nadal z szansami na podium obecnego sezonu Serie A zagra dziś z rewelacją ligi która ma realne szanse na grę w europejskich pucharach. Swoją drogą szykuję się naprawdę ciekawe spotkanie. Goście w ostatniej kolejce dość niespodziewanie przegrali z Bologna 3:1. Był to niewątpliwie wypadek przy pracy, gdyż wcześniej rzymianie wygrali z zawsze mocną Romą, Fiorentiną oraz Ceseną. Forma Lazio to wielka niewiadoma, piłkarze tej drużyny grają chimerycznie. Dobre spotkania przeplatają z częstymi wpadkami. Goście pod względem strzelonych bramek są jednymi z lepszych w lidze. Myślę, że dziś powinni coś ustrzelić. W składzie zabraknie: Gonzaleza, Matuzalema, Garridoa, Stankevicius, Lulica. Do składu awizowani są tacy zawodnicy jak: Ledesma, Hernanes, Mauri, Klose, Alfaro. Jest więc kim straszyć defensywę gospodarzy. Catania ostatnio w niezłej formie, ostatnio przegrali z Juve w meczu z 18 lutego. Jeśli piłkarze gości zagraja podobnie jak w meczu z Romą to myśle, że sa dziś w stanie ugrać 3 pkt. W składzie gospodarzy nie zobaczymy: Biagiantiego, Potenze, Motte. Początek meczu o godznie 15:00.
Kolejny mecz Juventusu w którym przewiduje remis, i to dodatkowo bramkowy remis. Przyjezdni jako jedyna drużyna w lidze w obecnym sezonie jeszcze nie przegrała. Ich bilans to 13-14-0. Ostatnie 5 spotkań to zaledwie 1 wygrana z Catania oraz aż 4 remisy kolejno z Milanem, Chievo, Bologna oraz Genoa 0:0. W kadrze gości zabraknie jedynie Barzagliego. Do składu w ataku awizowani się Marcisio, Pepe, Borriello oraz Vucinic. Ich gra również szczególnie nie zachwyca. Warto zauważyć, że Juventus traci najmniej bramek w lidze - zaledwie 17 na 27 spotkań. Fiorentina ostatnio raczej nie zachwyca, ich bilans w spotkaniach u siebie to 7-3-3. Ostatnia ligowa kolejka to jednak porażka 1:0 z Catanią. Myślę, że dzisiejszy mecz może wygladać podobnie to tego który Juvenus rozegrał z Genoa. Będzie zapewne dużo walki w środku pola. Fiorentina zadowolona będzie z remisu, który da im cenny punkt. Na boisku nie zobaczymy Kroldrupa oraz Jovetića. Początek spotkania o 20:45, typuję remis 0:0. Moim zdaniem taki wynik jest bardzo prawdopodobny. Goście nie są w jakiejś szczególnej formie, natomiast gospodarze zaprezentują raczej defensywny styl gry.
Milan pewnie zmierza po tytuł Mistrza Włoch. Obecnie piłkarze Rossoneri mają już 4 pkt. przewagi nad drugim w tabeli Juventusem. Goście od dłuższego czasu są wyraźnie w formie, 5 ostatnich meczy to 4 wygrane oraz jedyna strata punktów z Juventusem 25 lutego. Parma ostatnio nie wygrywa. Na przestrzeni ostatnich spotkań przegrała z Romą oraz Napoli, zremisowała z Atalantą, Fiorentiną oraz Genoa. Ostatnia ligowa wygrana to potyczka 5 lutego z Chievo 2:1. Milan dziś lekko osłabiony, nie zagrają bowiem Pato, Boateng, Merkel, Strasser, Cassano, Nesta, Abate, Robinho, Mexes. Z powodzeniem jednak zastąpić mogą ich tacy zawodnicy jak El Shaarawy, Muntari, Emanuelson czy Mesbah. Zagra dziś super strzelec Milanu - Ibrahimović, ktory siele postrach w każdej defensywnie ligi. W kadrze gospodarzy zabraknie Gobbiego, Palladinego. Do pierwszego składu awizowani są Mariga, Modesto, Floccari, Giovincoi. Jedynym atutem gopodarzy może być dziś jedynie własny stadion oraz kibice. Potencjał piłkarski zdecydowanie po stronie gości. Forma Milanu robi wrażenie, myślę że piłkarze trenera Allegriego zrobią dziś kolejny krok w kierunku mistrzostwa.
Ostatnie w tabeli Wigan będzie dziś podejmować 14 West Brom. Terzba przyznać, że ostatnia gra prezentowana przez przyjezdnych może budzić podziw. 5 ostatnich spotkań to 3 wygrane oraz 2 porażki. Wszystko zaczęło się od wysokiej wygranej nad Wolves 1:5, następnie 4:0 nad Sunderlandem oraz 1:0 z Chelsea. Dopiero w ostatniej kolejce przyszła porażka z Manchesterem United na wyjeździe 2:0, chociaż tego wyniku można było się spodziewać. Dziś rywal będzie zdecydowanie łatwiejszy. Obecny bilans Wigan to 4-9-15. W ostatniej kolejce remis z Norwich, wcześniej porażka nad Swansea, remis z Aston Villa oraz wygrana z Boltonem. Przyjezdni przystąpią do meczu bez Jonasa Olssona oraz Petera Odemwingie. Jego miejsce w ataku zajmie prawdopodobnie Shane Long lub Somen Tchoyi. W Wigan nie zobaczzymy Alberta Crusata, Davida Jonesa i Mike’a Pollitta. Myślę, że West Brom podtrzyma dziś regularne zdobywanie punktów i pokona niżej notowanego rywala. Jedynym atutem Wigan będzie własny stadion, mimo wszystko kibice nie grają i liczę na potencjał piłkarski gości. Mecz o 16:00.








