Na poczatek troche statystyki. Krylia ostatni mecz z Dynamem na własnym boisku przegrała w 2005 roku. Ostatnie dwa wygrała rok i dwa lata temu, a z pieciu ostatnich 4 razy win i raz remis. Ogolny bilans jest bardzo korzystny dla gospodarzy 5-5-3. I albo ten rywal im wybitnie leży, albo... . Patrząc na obecną forme obydwu zespołów to faworytem są na pewno piłkarze Dynama. Ja jednak liczę w tym meczu na niespodziankę, bo przecież Krylia dodatkowo broni sie przed spadkiem, a w takich przypadkach piłkarzy motywować nie trzeba. Obecnie znajdują sie na przedostatnim miejscu ale nawet jeden punkt zdobyty w tym spotkaniu pozwoli im wydostać sie ze strefy spadkowej i wyprzedzić w tabeli Tom Tomsk. Jeżeli do tego dodamy nie najlepszy bilans meczów wyjazdowych Dynama Moskwa (5-2-5) jak na drużynę z czołówki, to szanse Krylii jeszcze bardziej rosną. Myślę, że typ ma spore szanse na wejscie, a kurs na zdarzenie bardzo przyzwoity.
Cesena po trzech kolejkach okupuje ostatnią pozycje w Serie A po trzech kolejnych porażkach i nie zanosi sie by w najliższym spotkaniu miało się to zmienić. Bowiem czeka ich wyjazdowy pojedynek z potentatem włoskiego futbolu AC Milan. Gospodarze również nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych bo oprócz wartosciowego remisu na Camp Nou z FC Barcelona 2-2 w Lidze Mistrzów nic wielkiego nie osiągneli i mają na koncie dwa remisy z Lazio i Udinese oraz przykra porażka z Napoli, które jednak powinno w tym sezonie być czołową drużyna Serie A. Tym razem jednak za rywala maja ekipe zdecydowanie słabszą i każdy wynik niż pewne zwycięstwo będzie ogromną niespodzianką. W ubiegłym sezonie Milan pokonał u siebie Cesene w sosunku 2-0 by ulec im na wyjeżdzie w identycznym stosunku. Biorąc pod uwage klase obydwu zespołów nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego kto wygra to spotkanie. Stawiam na wysokie zwycięstwo AC Milan.
W tym sezonie będę konsewentnie stawiał na drużynę Napoli. Mają bardzo mocny zespół i na wlasnym podwórku są dla mnie zdecydowanym faworytem w meczu z Fiorentiną, nawet pomimo ostatniej wpadki z Chievo w środku tygodnia. Bo chociaż na chwile obecną to sąsiedzi w ligowej tabeli to trzeba przyznać, że Fiorentina grała dotychczas ze słabszymi (wygrane na własnym boiku z Bologna 2-0 i Parmą 3-0 oraz wyjazdowa porażka z w Udine 0-2) rywalami w przeciwieństwie do Napoli, które nie pozostawiło złudzeń samemu Milanowi pokonując Rosonierich 3-1 w identycznym stosunku pokonali na wyjezdzie Cesenę plus wspomniana wyżej wpadka z Chievo. AÅ¡wietne spotkanie rozegrali również z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Cavani i spółka prezentują na początku sezonu bardzo dobrą formę i to procentuje dobrymi wynikami. Nic na to nie wskazuje, by coś miało się zmienic w najbliższym czasie dlatego konsekwentnie stawiam na zespół z Sycylii.
CSKA cały czas liczy się w walce o mistrzostwo Rosji. I chociaż ostatnio są w dołku to tym razem mają za przeciwnika drużynę o klasę gorszą i pojawia się okazja by przełamać niemoc i wygrać wreszcie. Bo pozostają bez zwycięstwa już od od trzech spotkań ligowych a wliczając Ligę Mistrzów to nawet czterech. W tym czasie stracili pozycję lidera tabeli i spadli na 3 miejsce, tracą jednak zaledwie 2 punkty do prowadzacego Zenitu St. Petersburg. Volga walczy natomiast o zupełnie inne cele, a mianowicie broni się przed spadkiem. I jest to zdecydowanie drużyna własnego boiska w meczach wyjazdowych bilans przedstawia sie bardzo mizernie zaledwie 2 wygrane 1 remis i aż 9 porażek. W dodatku goście maja w nogach pucharowy zakończony dogrywką mecz ze Spartakiem zakończony wygraną Vołgi po rzutach karnych. W pierwszym spotkaniu na wiosnę góra byli piłKarze CSKA wygrali na wyjeżdzie w stosunku 2-0. Myślę, że i tym razem nie będzie problemu z pokryciem -1.5 handy.
Ten szlagier ligi Portugalskiej, zapowiada się na fascynujące widowisko. Po ostatnich meczach można by powiedzieć, że to Benfica jest w lepszej formie, seryjne wygrane w lidze, remis z Manchesterem United 1-1 w Lidze Mistrów to wyniki godne uznania pomimo tego, że Czerwone Diabły nie mogły wystawic najmocniejszego składu na ten mecz. Porto też gra swoje w lidze, ale jednak ostatnio zdarzyła im się wpadka w zremisowanym spotkaniu w Feirense 0-0, co mogłoby świadczyć o lekkiej obniżce formy. Wydaje się, że piłarze Benfici będący ostatnio w wybornej formie powinni to wykorzystać i postarać się poprawić nieco bilans bezposrednich spotkań z odwiecznym rywalem. A co za tym idzie powalczyć w tym sezonie o zdetronizowanie drużyny Porto. Na pewno można się spodziewać w tym meczu wielkich emocji zacietej walki do samego konca i mam nadzieje wygranej drużyny gości i objęcie fotela lidera w Primeira Liga.
Hit ligowej kolejki rodzimej Ekstraklasy zapowiada się na bardzo ciekawe spotkanie. Obydwie drużyny plasują się w czołówce ligowej tabeli, AÅ¡ląsk jest trzeci z 13 punktami podobnie jak goście z Poznania, którzy są oczko wyżej dzięki lepszemu bilansowi bramek. Wrocławianie po odpadnieciu z Ligi Europy przeszli kryzys jednak po dwóch ligowych porażkach chyba pozbierali sie trochę i w ostatniej kolejce pokonali Cracovie w meczu wyjazdowym. Piłkarze Lecha prezentują sie chyba nieco lepiej jednak i im przytrafiła się wpadka i porażka z Wisłą na Bułgarskiej i trzeba dodać po mizernym w ich wykonaniu meczu. Patrząc na ostatnie trzy spotkania we Wrocławiu wygląda na to, że AÅ¡ląsk ma komleks Lecha i trzy ostatnie mecze zakończyły sie wygranymi piłkarzy z Poznania. W tym sezonie AÅ¡lask wydaje się być jednak mocniejszy kadrowo i powinien wyciągnąc wnioski z tamtych spotkań. Gdyby nie to, że gospodarze wychodzą dopiero z dołka po przegranej z Rapidem to właśnie na nich postawiłbym w tym meczu jednak do formy zwłaszcza ze spotkań z Dundee jednak na chwilę obecną jeszcze trochę brakuje dlatego zdecydowałem się na remis w tym spotkaniu.
To był burzliwy tydzień w Podbeskidziu. Po porażce z Ruchem Zarząd Klubu zareagował stanowczo i ukarał finansowo piłkarzy i sztab szkoleniowy, a z drugim trenerem Bogdanem Wilkiem rozwiązano umowę. Ten wstrząs ma pomóc Podbeskidziu, tak przynajmnie sądzą działacze tego klubu. Ja natomiast nie podzielam tej tezy, i myśle że tego typu zawirowania jeszcze bardziej osłabiaja morale drużyny przecież wcale nie mogącej zaliczac sie do potentatów naszej ligi. Działacze jednak po sensacyjnej wygranej z Legią w Warszawie tak zaczęli chyba myśleć, co może się srodze zemścić. Do tego w składzie zabraknie na pewno kontuzjowanego Dariusza Kołodzieja oraz Macieja Rogalskiego, który został odsunięty do drugiej drużyny Podbeskidzia z powodów dyscyplinarnych. Gdańszczanie natomiast w ostatniej kolejce przegrali w Kielcach z Koroną 0:1. W obecnym sezonie tylko raz punktowali na wyjeździe (w Krakowie wygrali z Wisłą), pozostałe trzy spotkania (ze wspomnianą Koroną, a także Polonią i Jagiellonią) - przegrali. We wtorek Lechia skompromitowała się w Pucharze Polski, przegrywając z trzecioligową Limanovią Limanowa 0:1. Trener Kafarski wystawił przeciwko rywalowi drugi skład, oszczędzając wielu zawodników na mecz z Podbeskidziem, co najlepiej świadczy o randze meczu 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Uważam jednak, że bardziej doświadczony zespół gości potrafi wykorzystać obecne problemy Podbeskidzia i zainkasuje w tym meczu 3 punkty na swoje konto.
Na początku analizy przytocze trochę histori startów Romy w poprzednich sezonach. Tegoroczne rozgrywki są już czwartymi z rzędu, gdy Totti i spółka nie mają na koncie po dwóch kolejkach żadnego zwycięstwa. W sezonie 2008/2009 prowadzona przez Luciano Spallettiego drużyna rozpoczęła rozgrywki od domowego 1-1 z Napoli. Później Giallorossi przegrali 1-3 z Palermo. Na pierwszą wygraną trzeba było czekać do trzeciej kolejki, gdy Totti i spółka ograli u siebie 3-0 Regginę. Giallorossi skończyli sezon na szóstej pozycji. Rok później, zespół rozpoczął rozgrywki od dwóch porażek: 2-3 z Genoą i 1-3 z Juventusem. Po tych meczach z ławką Romy pożegnał się Luciano Spalletti. Tu także, z tym że już pod wodzą Claudio Ranieriego, Giallorossi wygrali w trzeciej kolejce (2-1 ze Sieną). Sezon zespół zakończył na drugim miejscu. W zeszłym sezonie również nie udało się wygrać żadnego z dwóch pierwszych spotkań, a będąc bardziej precyzyjnym, żadnego z pierwszych czterech. W pierwszej serii Giallorossi zremisowali bezbramkowo z Ceseną, a dwa tygodnie później polegli w Cagliari. Udało się dopiero w piątej kolejce, gdy na Stadio Olimpico padł wynik 1-0 w meczu z Interem. Giallorossi zakończyli sezon na szóstej pozycji. W tym sezonie trener Romy Luis Enrique kładzie duży nacisk na przytrzymywanie i wymienianie piłki na połowie przeciwnika. Szczególnie widoczne było to w sobotnim meczu z Interem. Drużyna Romy zamykała wielokrotnie na połowie przeciwnika Inter, często również nie pozwalając rywalowi na wyprowadzenie piłki z własnej połowy. Wysoki pressing, często już przed polem karnym przeciwnika, to kolejny znak firmowy Romy Luisa Enrique. Niestety, taka gra nie przyniosła w sobotę efektu w postaci pierwszego kompletu punktów w sezonie. Giallorossi nie potrafili zamienić zdecydowanej przewagi w posiadaniu piłki na sytuacje podbramkowe, a tym samym na bramki. Zespół stworzył niewiele sytuacji, a najlepszej nie wykorzystał Argentyńczyk Osvaldo, który uderzył w sytuacji sam na sam w wychodzącego z bramki Julio Cesara. Brak sytuacji jest więc główną bolączką Romy na początku sezonu, tak samo jak czwartkowego rywala Giallorossich. Zespół zdobył w czterech oficjalnych spotkaniach nowego sezonu tylko dwie bramki. W dodatku strzelili je nominalni środkowi pomocnicy. Natomiast w drużynie gości o ile znakomicie spisuje się defensywa zespołu, o tyle problemem pozostaje ofensywa. Gracze Sannino oddali w dwóch meczach ligowych 5 strzałów na bramkę, w tym tylko dwa celne, dla porównania Giallorossi oddali tych strzałów 15, z czego sześć trafiło w światło bramki. Statystyki przemawiają na korzyść Romy plus atut własnego boiska powinny przynieśc pierwszą wygrana w tym sezonie.
Napoli w obecnej formie nie powinno mieć dzisiaj wiekszych problemów ze zdobyciem trzech punktów kosztem Chievo. Neapolitańczycy pokazali się z bardzo dobrej strony zwłaszcza w meczu Ligi Mistrzów z Manchesterem City remisując na gorącym terenie z gwiazdorami City 1-1, a niewiele brakowało do wygranej, bo to Napoli objęło prowadzenie. A w ostatniej kolejce Serie A nie dali ugrać sztycha nie byle komu bo samemu Milanowi po świetnym spotkaniu zwyciężyli Rossonierich 3-1. Popisowo w tym meczu zagrał Edinson Cavani strzelając hat tricka. Jak na razie również poważne wzmocnienia poczynione przed tym sezonem wkomponowały się do składu tworząc bardzo mocny team, który powinien przynajmniej w Italii walczyć o najwyższe cele. O ekipie gospodarzy nie wiele można na razie powiedzieć dobrego, po remisie na inauguracje sezonu z beniaminkiem Navarą przyszła porażka w wyjazdowym spotkaniu z Parmą, tylko 1 zdobyty punkt i to jakby nie patrzeć ze słabszymi zepołami. Dziwi mnie tylko trochę tak wysoki kurs, bo moim zdaniem powinien oscylować w okolicy 1.8 - 1.9. Spowodowane to może jest bilansem tych drużyn z ubiegłego sezonu, kiedy to Chievo dwukrotnie pokonało Napoli. Jednak zespół z poprzedniego sezonu był sporo słabszy i brak było w grze Napoli stabilej formy, teraz po wzmocnieniach wygląda to już o niebo lepiej i nie sądzę by piłkarze z Verony mogli dzisiaj przeciwstawić Napoli jakiekolwiek argumenty. Stawiam na win Napoli.
W spotkaniu Serie A pomiędzy Juve a Bolognia jest tylko jeden i to zdecydowany faworyt. Goście to moim zdaniem jeden z kandydatów do spadku w tym sezonie, osłabiona kadra przed sezonem niczego dobrego nie wróży temu zespołołowi, a potwierdzaja to już wyniki dwóch pierwszych kolejek i dwie porażki po 0-2 z Lecce i Fiorentiną. Juve zupełnie odmiennie wzmocniony kadrowo przed sezonem i od razu widać rezultaty pozycja vicelidera i 6 punktów w dwóch meczach po wygranych z Parmą 4-1 i Siena 1-0 w meczu wyjazdowym. Ubiegły sezon był dla Juve zupełnie nieudany i władze klubu widać wyciągnęły odpowiednie wnioski z totalnej kleski i poczynili odpowiednie kroki by ten zasłużony klub wrócił do czołówki włoskiej Serie A. A sa na najlepszej drodze by to osiągnąć. W dzisiejszym spotkaniu nie powinni mieć najmniejszego problemu z pokonaniem drużyny Bologni. Stawiam na łatwe i wysokie zwycięstwo Juwentusu.







