W meczu towarzyskim zmierzą się ze sobą gospodarze przyszłych Euro 2016, czyli Francja i gospodarze ostatnich Mistrzostw Świata, czyli Brazylia. Obie drużyny z małymi wyjątkami wystąpią w swoich optymalnych składach i w związku z tym spodziewam się bardzo otwartego i wyrównanego spotkania, a przede wszystkim dużej ilości bramek. Francja, która jest zwolniona z meczów eliminacyjnych w pojedynkach towarzyskich spisuje się bardzo dobrze. Od momentu ćwierćfinałowej porażki na mistrzostwach z Niemcami nie przegrali spotkania. Natomiast drużyna Brazylii po nieudanych dla siebie mistrzostwach zakończonych blamażem, teraz spisują się znakomicie. Po objęciu posady trenera przez Dungę, Brazylijczycy wygrali wszystkie 6 spotkań towarzyskich, ogrywając miedzy innymi Argentynę i teraz w drużynie panuje zupełnie inna atmosfera. W ostatnim spotkaniu miedzy tymi drużynami, które odbyło się w 2013 roku, Brazylijczycy wygrali 3-0 więc dzisiaj Francuzi z pewnością będą chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością. Biorąc pod uwagę potencjał obydwu drużyn, a także brak stawki myślę, że będzie to bardzo dobre widowisko z przynajmniej 3 bramkami.
W rewanżowym spotkaniu 1/8 ligi Europy zmierzą się ze sobą drużyny Ajaxu Amsterdam i Dnipro Dnipropietrowsk. W pierwszym meczu drużyna z Ukrainy wygrała u siebie 1-0, zatem dzisiejsze starcie zapowiada się bardzo ciekawie. Ajax w lidze holenderskiej spisuje się dobrze, gdyż zajmuje 2 miejsce, ale do PSV ma aż 11 punktów straty, więc na mistrzostwo praktycznie nie ma co liczyć, a nad trzecim Fayenoordem ma przewagę 8 oczek. Taka sytuacją w tabeli pozwala piłkarzom trenera De Boera skupić się na rozgrywkach europejskich. Ogólnie są w dobrej formie, w rodzimej lidze nie przegrali w ostatnich 6 spotkaniach, notując 5 zwycięstw. Na swoim stadionie mają bardzo dobry bilans 10-2-2 i z pewnością kryzys który mieli, a który nie wykorzystała Legia mają już za sobą. Drużyna Dnipro również jest w niezłej dyspozycji. W lidze ukraińskiej mają serię 3 zwycięstw z rzędu i obecnie są na 3 miejscu ze stratą 8 punktów do Dynama, ale tylko 1 oczka do Szachtara. W swojej lidze w meczach wyjazdowych spisują się bardzo dobrze. Ich bilans wynosi 6-1-1, ale co ważne, również w poprzedniej rundzie w Lidze Europejskiej na gorącym terenie w Grecji zremisowali 2-2 z Olympiakosem, co dało im awans. Jednak sporym problemem dla Dnipro w dzisiejszym meczu będzie jego osłabienie kadrowe i dlatego uważam, że Ajax dzisiaj zwycięży, co niekoniecznie oznacza że wyeliminuje ukraiński klub. Absencje: Ajax - Fischer, Leeuvenburgh. Dnipro - Rotan, Nascimento, Kravchenko, Fedetskiy, Zozulya.
W 1/8 ligi Europy w rewanżowym spotkaniu zagrają ze sobą Dynamo Kijów i Everton. W pierwszym meczu Everton wygrał bardzo szczęśliwie w Anglii 2-1 i według mnie dzisiaj ostatni przedstawiciel z Wysp Brytyjskich pożegna się z europejskimi pucharami. W poprzedniej rundzie europejskich rozgrywek Dynamo wyeliminowało Guingamp, przegrywając na wyjeździe podobnie jak z Evertonem 1-2, a następnie odrabiając straty u siebie 3-1. W lidze ukraińskiej Kijowianie zmierzają po kolejny tytuł mistrzowski z przewagą 7 punktów przewagi nad Szachtarem. Na własnym boisku są niepokonani, a ich bilans meczy wynosi 7-2-0. Natomiast Everton gra bardzo nierówno. W Lidze Europy dwukrotnie pokonał słabe Young Boys 3-1 i 4-1, ale w lidze angielskiej spisuje się słabo. Obecnie zajmuje dopiero 14 pozycję i ma tylko 6 punktów przewagi nad strefą spadkową. Również ich bilans meczy wyjazdowych nie może imponować, wynosi 3-3-9. Uważam, że w dzisiejszym spotkaniu gospodarze pewnie wygrają i wyeliminują drużynę angielską. Absencje: Dynamo - Belhanda, Makarenko. Everton - McGeady, Hibbert, Oviedo.
W 24 kolejce tureckiej Superlig dojdzie do derbowego spotkania pomiędzy Galatasaray i Istanbul BB. Faworytem tego meczu jest drużyna gospodarzy. Z dorobkiem 51 punktów wraz z Besiktasem są na pozycji lidera, ale zaledwie 1 punkt mniej ma Fenerbahce. Tak więc, jeśli nie chcą stracić 1 miejsca muszą dzisiaj wygrać, w innym przypadku bardzo prawdopodobne jest, że przodownictwo w tabeli obejmie któryś z odwiecznych rywali Galaty. Po serii 4 zwycięstw z rzędu w ostatniej kolejce piłkarze Galatasaray przegrali wyjazdowe spotkanie 0-1 z Fenerbahce, co sprawia że tym bardziej będą dzisiaj zdeterminowani. U siebie ich bilans meczy wynosi 8-2-1, co daje im pod względem zdobytych punktów na własnym stadionie 3 lokatę w lidze. Zespół Istanbul BB spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze. Do tej pory zgromadził 39 oczek, co daje mu 6 miejsce w lidze i ma tylko 2 punkty straty do miejsca gwarantującego udział w Lidze Europy. W ostatnich 3 meczach zdobyli 7 punktów. Wygrali u siebie z Gaziantepspor 1-0, następnie pokonali na wyjeździe Akhisar Belediye 2-0, a w ostatniej kolejce zremisowali na własnym obiekcie 0-0 z Konyaspor. Ogólnie w delegacjach spisują się dobrze, ich bilans 5-3-3, daje im 5 miejsce w lidze. W poprzedniej rundzie Istanbul BB rozgromił u siebie Galatasaray 4-0. Dzisiaj z pewnością gospodarze będą chcieli się zrehabilitować za tą sromotną porażkę, a biorąc jeszcze pod uwagę sytuację w tabeli uważam, że po trudnym spotkaniu pokonają rywali.
W 29 kolejce Barclays Premier League zmierzą się ze sobą zespoły Sunderland i Aston Villa. Będzie to bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn gdyż zajmują one odpowiednio 16 i 17 pozycję, a różnica między nimi wynosi punkt. Żadna z drużyn nie może sobie pozwolić na przegraną, tym bardziej, że nad kolejnymi dwoma zespołami znajdującymi się już w strefie spadkowej Aston Villa ma tylko 3 punkty przewagi. Licząc na bardzo ostrożną grę z obu stron zdecydowałem się zagrać w tym spotkaniu na małą liczbę bramek. Sunderland po 28 ligowych kolejkach ma bilans bramek 23-39, co daje średnią 2,2 gola na mecz, a na własnym stadionie mają zbliżoną średnią wynoszącą 2,15. Natomiast piłkarze Aston Villi zdecydowanie słabiej spisują się pod względem zdobywania bramek, ich różnica wynosi 15-38, czyli 1,9 na mecz. W delegacjach ich dorobek wynosi zaledwie 4-20, co daje tylko 1,7 gola na spotkanie. W ostatnich bezpośrednich 5 spotkaniach za wyjątkiem niesamowitego pogromu 6-1 w sezonie 2012/13, padały rezultaty 0-1, 0-0, 0-1 i ponownie 0-0. Biorąc pod uwagę słabą skuteczność obu drużyn, a także sytuację w tabeli spodziewam się bardzo zaciętego i wyrównanego spotkania, ale przede wszystkim asekuracyjnej gry i małej liczby sytuacji strzeleckich z obu stroni. Myślę, że wynik będzie oscylował w granicach bezbramkowego remisu lub skromnej wygranej którejś z drużyn.
W 29 kolejce Barclays Premier League dojdzie do kolejnych derbów Londynu. Zagrają ze sobą drużyny Arsenalu i West Ham United. Gospodarze zajmują obecnie 3 lokatę z 54 punktami, natomiast ich rywale z dorobkiem 39 oczek plasują się na 10 pozycji. Faworytem tego spotkania są zawodnicy A. Wengera. W tym momencie są w bardzo dobrej dyspozycji i jak się okazało niespodziewana porażka u siebie w Lidze Mistrzów z Monaco podziałała na "Kanonierów" bardzo mobilizująco. W lidze mają serię 4 zwycięstw z rzędu, co prawda ich rywale nie byli najmocniejsi, ale w żadnym spotkaniu Arsenal nie zawiódł. Najpierw pokonali u siebie Leicester 2-1, następnie ograli na wyjeździe Crystal Palace 2-1, później 2-0 Everton na własnym boisku i w ostatniej kolejce ponownie 2-1 w Queens Park. Ich wysoką formę potwierdziło również spotkanie w FA Cup z Manchestrem United na Old Trafford wygrane 2-1. Na swoim obiekcie Arsenal ma bardzo dobry bilans 9-3-1, co daje im pod względem zdobytych punktów na własnym stadionie 4 pozycję w lidze. Natomiast piłkarze WHU są obecnie w słabej dyspozycji. Nie zdołali wygrać ligowego spotkania od 6 kolejek, a w ostatnich 2 meczach ponieśli porażki. Najpierw u siebie 1-3 z Crystal Palace, a ostatnio na wyjeździe w Chelsea 0-1. Na wyjazdach mają przeciętny bilans 3-6-4, jednak uważam, że z taką dyspozycją nie sprostają Arsenalowi i zostaną ograni przez rozpędzonych "Kanonierów".
W kolejnej fazie Ligi Europy zmierzą się ze sobą zespoły Zenit Petersburg i Torino. Faworytem dzisiejszego spotkania są piłkarze gospodarzy. W poprzedniej rundzie piłkarze A. Villasa Boasa pewnie pokonali PSV Eindhoven 1-0 na wyjeździe i 3-0 na własnym boisku. W lidze rosyjskiej Zenit spisuje się bardzo dobrze i ma 7 punktów przewagi nad druga drużyną, a w spotkaniach rozgrywanych na własnym stadionie ma znakomity bilans 8-1-1. Dzięki komfortowi w rodzimych rozgrywkach zawodnicy z rosyjskiego klubu mogą się skupić na Lidze Europy. Natomiast piłkarze Torino w poprzedniej rundzie europejskich pucharów niespodziewanie pokonali 3-2 na wyjeździe Athletic Bilbao i po pierwszym zremisowanym meczu u siebie 2-2 awansowali dalej. Uważam jednak, że ich dzisiejsi rywale są zdecydowanie mocniejsza ekipą od hiszpańskiego klubu i drużynie G. Ventury nie będzie tak łatwo zdobywać bramki. W lidze włoskiej A. Glik wraz z kolegami spisują się w kratkę. Remisują z mocną Fiorentiną na wyjeździe, wygrywają u siebie z jeszcze silniejszym Napoli, a następnie przegrywają ze średnim Udinese. Z pewnością Zenit jest mocniejszym kadrowo zespołem i myślę, że w dzisiejszym spotkaniu wykorzysta atut własnego boiska i pokona Torino. Absencje: Zenit - V. Faizulin, A. Arsavin. Torino - A. Gonzalez.
W 26 kolejce Primera Division zmierzą się ze sobą drużyny Real Sociedad i Espanyol Barcelona. Gospodarze z dorobkiem 27 punktów zajmują 12 lokatę, natomiast ich rywale są na 8 pozycji z 34 oczkami. Zespół Realu gra bardzo chimerycznie, u siebie potrafi wygrać z najlepszymi drużynami w lidze, ale cały wysiłek niweczy w spotkaniach wyjazdowych ze średniakami lub zdecydowanie słabszymi ekipami. W ostatnich 3 meczach zdobyli 4 punkty. Po remisie 2-2 w Almerii wygrali na własnym stadionie 4-3 z Sevillą, a następnie przegrali 0-2 w bardzo dobrze grającej u siebie Valencii. Na własnym obiekcie Baskowie mają niezły bilans meczy 6-3-4, co daje im pod względem zdobytych punktów u siebie 9 miejsce w lidze. Natomiast z drużyny Espanyolu po odpadnięciu z Pucharu Króla może zdecydowanie ulecieć powietrze. Z pewnością zarówno piłkarze, jak i kibice po pierwszym remisowym spotkaniu z Athletic Bilbao liczyli, że na własnym boisku uda się uzyskać awans do finału i zagrać derby z Barceloną oraz tym samym mieć szansę na grę w europejskich pucharach. W tym momencie Espanyol może chwilowo stracić motywację co potrafiący zagrać u siebie bardzo dobre spotkanie piłkarze Realu mogą wykorzystać, tym bardziej, że Katalończycy na wyjazdach spisują się słabo, gdyż ich bilans meczy wynosi zaledwie 3-1-8. Absencje: Sociedad: C. Vela (20/7), Zurutuza (12/2). Espanyol: Fuentes (18/0).
W 26 kolejce Serie A zmierzą się ze sobą drużyny Cesena i Palermo. Gospodarze z dorobkiem 19 punktów zajmują przedostatnią lokatę, natomiast ich rywale z dorobkiem 34 oczek plasują się na 11 pozycji. Cesena ma w tym momencie 4 punkty straty do pozycji dającej utrzymanie, ale zajmująca to miejsce Atalanta powinna zagrać dzisiaj z Parmą, która jednak nie wiadomo czy w ogóle przystąpi do meczu. Gospodarze pod wodzą D. Di Carlo wciąż wierzą w utrzymanie i w ostatnich 3 meczach zdobyli 4 punkty, ale mieli trudnych rywali. Po remisie u siebie z Juve 2-2, przegrali na wyjeździe z Milanem 0-2, lecz w ostatniej kolejce ograli u siebie Udinese 1-0. Ogólnie na własnym boisku Cesena ma bilans meczy 3-5-5. Piłkarze Palermo w ostatnich 3 meczach także mieli wymagających rywali i również zdobyli 4 oczka. Wygrana u siebie z Napoli 3-1, porażka w Lazio 1-2 i ostatnio bezbramkowy remis u siebie z Empoli. Problemem Palermo jest bardzo słaba gra na wyjazdach, gdyż ich bilans meczy wynosi zaledwie 1-5-6. W poprzedniej rundzie Sycylijczycy wygrali u siebie 2-1 z Cesena, ale uważam, że w dzisiejszym meczy gospodarze będą bardziej zdeterminowani i nie przegrają tego spotkania. Absencje - Cesena: Capelli (22/0), Renzetti (17/0), niepewny występu jest Rodriguez (15/4). Palermo: Morganella (20/1), Lazaar (19/1), Gonazalez (18/1).
Na inaugurację 26 kolejki Serie A zmierzą się ze sobą drużyny Sampdoria Genua i Cagliari. Gospodarze z dorobkiem 39 punktów zajmują 6 lokatę, natomiast ich rywale z Sardynii plasują się na 18 pozycji z 20 oczkami. W zeszłym tygodniu Sampdoria przerwała serię 5 meczy bez zwycięstwa w lidze, pokonując na wyjeździe Atalantę 2-1. Pomimo złej passy i tak ma szansę na europejskie puchary, gdyż ma tylko 3 punkty straty do miejsca dającego występy w rundzie kwalifikacyjnej. Na własnym stadionie Genueńczycy nie ponieśli jeszcze w tym sezonie porażki, jednak aż 7 spotkań zakończyło się remisami, w tym 3 ostatnie wynikiem 1-1. Każda seria musi się kiedyś skończyć i uważam, że dzisiaj drużyna S. Mihajlovica w końcu zwycięży przed własną publicznością. Z drugiej strony zespół Cagliari ma o co dzisiaj walczyć, gdyż znajduje się na pozycji spadkowej i ma 3 punkty straty do bezpiecznej lokaty. Jednak piłkarze G. Zoli są w beznadziejnej formie, w ostatnich 5 spotkaniach wywalczyli zaledwie punkt. Ich dorobek na wyjazdach wynosi 2-5-5, zatem szanse aby pokonali drużynę, która w sezonie jeszcze nie poniosła porażki na własnym obiekcie są raczej bardzo nikłe. W bezpośrednich 3 starciach obu drużyn padały wyniki 2-2, 1-0 i ponownie 2-2, przy czym wygrana Sampdorii miała miejsce właśnie w Genui. Myślę jednak, że najważniejszym argumentem przemawiającym na korzyść gospodarzy są absencje w obu kadrach. W dzisiejszym meczu w Sampdorii nie zagra jedynie Rizzo (13/1), natomiast u ich rywali zabraknie Ekdal (23/4), J.Pedro (18/3), Donsah (16/2), Balzano (16/0) i Conti (16/1). Wykluczając prawdopodobieństwo kolejnego remisu Genueńczyków na własnym stadionie, a także biorąc pod uwagę słabą formę i osłabienie kadrowe Cagliari uważam, że gospodarze po trudnym spotkaniu zgarną dzisiaj 3 punkty.








