Obecność Wisły w takiej formie w grupie spadkowej jest swego rodzaju nieporozumieniem. Krakowianie w takiej dyspozycji z powodzeniem powinni grać w grupie mistrzowskiej. Niestety dla nich forma przyszła dopiero na koniec sezonu po zmianie trenera. Obecnie Wisła notuje serię 8 meczy bez porażki. Na ta serię składa się 5 zwycięstw i 3 remisy. Ostatni raz z Termalicą Wisła mierzyła się 14.03 wygrywając 4:2 na wyjeździe. Myślę, że i tym razem rozpędzony zespół z Krakowa, który na dodatek strzela wiele bramek (15 w ostatnich 5 meczach) nie będzie miał kłopotów z odniesieniem zwycięstwa. Gospodarze z Niecieczy grają w kratkę. W ostatnich 5 meczach raz wygrali, dwukrotnie zremisowali i dwukrotnie przegrali. W ostatnim meczu pomiędzy Termalicą a Koroną niewiele się działo na boisku. Potwierdza to, że Termalica znajduje się obecnie w lekkim dołku i głównie za sprawą defensywy próbuje gromadzić jakieś punkty. Dość powiedzieć, że w ostatnich 5 meczach Termalica strzeliła tylko 3 gole. Zatem dorzucając jeszcze atut własnego boiska Wisła jest dzisiaj dla mnie zdecydowanym faworytem.
To już końcówka rozgrywek w Anglii i mecz, który może wiele rozstrzygnąć. Na początek strefa spadkowa. Aston Villa spada z ligi, a o utrzymanie walczą Norwich, Sunderland i Newcastle. W górnej części zajmujący 3 lokatę Arsenal ma jeszcze szanse dogonić Tottenham, ale również musi oglądać się na goniący go Manchester City. Dla jednych i drugich zatem będzie to bardzo ważny mecz. Większe szanse jednak przyznaję w tym meczu gościom. Arsenal w ostatnich 5 meczach 3 razy wygrał i dwa razy zremisował. Ostatnio bez najmniejszych problemów ograli West Bromwich 2:0. Sunderland w pięciu ostatnich meczach raz wygrał, raz przegrał i trzykrotnie zremisował. Kanonierzy ostatnio pokazują dużą jakość w grze. Sunderland gra nierówno. Właściwie gospodarze grają wszystko na Jermaina Defoe. Jest to taktyka łatwa do rozszyfrowania. W drużynie Arsenalu właściwie każdy zawodnik jest groźny, a szczególną formę prezentuje ostatnio Alexis Sanchez. Potencjał kadrowy, walka o podium, forma obu drużyn to wszystko przeważa na korzyść Kanonierów. Stąd też mój typ na to spotkanie to 2.
W 35 kolejce angielskiej Premiere League dojdzie do pojedynku Bournemouth z Chelsea Londyn. Próżno doszukiwać się w tym meczu jakiejś stawki. Gospodarze mają właściwie pewne utrzymanie, goście spisują się w tym sezonie dużo poniżej oczekiwań. Niemniej jednak w meczach z udziałem tych drużyn pada zwykle dużo bramek. Gospodarze nigdy nie ograniczali się do obrony własnej bramki i grają raczej otwarty futbol. W dobrej formie znajduje się Joshua King. Na ostatnie 5 meczy z udziałem Bournemouth wszystkie kończyły się wynikiem over 2,5 gola. Bournemouth w tych meczach bramki strzelało i traciło. Najwyższym wynikiem zakończył się mecz ze Swansea (3:2). Natomiast na 5 ostatnich meczy z udziałem Chelsea 4 kończyły się wynikiem over 2,5 gola. Chelsea może jest w kryzysie, ale ciężko przypuszczać by nie strzelili gola na stadionie beniaminka. Z kolei jak wspominałem Bournemouth także stara się grać do przodu. Biorąc jeszcze pod uwagę przytoczone statystyki można się spodziewać wyniki over 2,5 gola w tym meczu.
W meczu 35 kolejki w Anglii Aston Villa zmierzy się z Southampton. Gospodarze pogodzeni są już ze spadkiem. Nic ich nie uchroni przed degradacją. Na dodatek notują obecnie fatalną serię 9 porażek z rzędu. W tych 9 pojedynkach piłkarze Aston Villa potrafili zaledwie trzykrotnie umieścić piłkę w siatce. W drużynie gospodarzy szwankuje właściwie wszystko. Efekt - najmniej zdobytych bramek w lidze, najwięcej straconych, tylko 3 odniesione zwycięstwa i aż 24 porażki. Do przedostatniego miejsca tracą aż 13 pkt. Southampton z kolei zajmuje obecnie 8 lokatę. Drużyna spisuje się ostatnio całkiem dobrze. W 5 ostatnich meczach 3 razy wygrali, raz zremisowali i doznali jednej porażki. Drużyna "Świętych" ma w swoich szeregach groźnych, bramkostrzelnych graczy, np. Pelle czy Long. Solidna obrona nie zwykła tracić zbyt wielu bramek. Na Villa Park zatem goście będą według mnie zdecydowanym faworytem.
W spotkaniu 35 kolejki Premiere League Manchester City podejmie Stoke. Gospodarze wciąż walczą o 3 lokatę w lidze. Przed własną publicznością będą więc starali się za wszelką cenę wygrywać. W dobrej strzeleckiej formie jest Aquerro. Ostatnio ustrzelił hat-tricka z Chelsea i zdobył gola przeciwko Newcastle. Na 5 ostatnich meczy z udziałem Manchesteru City 3 kończyły się wynikami over 2,5 gola. Jeszcze lepsza pod tym względem jest drużyna Stoke. Na 5 meczów z ich udziałem wszystkie kończyły się wynikami over 2,5 gola. Tylko w ostatnim meczu przeciwko Tottenhamowi piłkarze Stoke nie strzelili gola. Można zatem liczyć że drużyna gości coś ustrzeli na City of Manchester Stadium. Jeżeli tak się stanie gospodarze będą potrzebować wtedy dwóch bramek do zwycięstwa. Z drugiej strony dobra forma Manchesteru i luki w obronie Stoke mogą spowodować, że sami gospodarze wbiją co najmniej 3 gole. Moje rozważania i statystyki obu drużyn skłoniły mnie do postawienia zakładu over 2,5 gola w tym meczu.
W środowy wieczór na Anfield Road dojdzie do derbowego pojedynku pomiędzy Liverpoolem a Evertonem. Jak wiadomo derby rządzą się swoimi prawami i są to zwykle zacięte spotkania jednak tym razem jako faworyta wskazuję gospodarzy. Mają oni znakomity okres w tej chwili. Wygrali 3 mecze z rzędu, w tym potrafili odwrócić losy spotkania pucharowego z Borussią Dortmund ze stanu 1:3 do 4:3. Taki mecz niesamowicie wpływa na morale zespołu. Podopieczni Jurgena Kloppa prezentują bardzo przyjemną dla oka piłkę. Grają szybko, pomysłowo, kombinacyjnie. Mają w swoich szeregach bardzo groźnych piłkarzy typu Staridge, Firmino, Milner, Moreno. Goście zajmują obecnie 11 lokatę. W ostatnich 5 meczach trzykrotnie remisowali i doznali dwóch porażek. Everton strzela ostatnio mało goli. W tych 5 meczach trafili tylko 2 razy do siatki. Biorąc pod uwagę obecną formę zespołów w Liverpoolu będą rządzić wg mnie gracze z Anfield.
W lidze polskiej czas na druga kolejkę spotkań w grupie spadkowej. Wisła Kraków odkąd objął ten zespół Dariusz Wdowczyk jeszcze w lidze nie przegrała. Krakowianie mogli nawet grać w grupie mistrzowskiej ale za sprawą remisu z Zagłębiem Lubin ostatecznie grają w dolnej ósemce. Wydaje się że Wisła nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się, gdyż zespół jest obecnie na fali. Ostatnie 5 meczy to 4 zwycięstwa i wspomniany remis. Gdyby tak Wisła grała od początku zespół rywalizowałby teraz z najlepszą ósemką. W formie jest Patryk Małecki, do składu wraca Donald Guerrier. Zespół prezentuje się świeżo, gra pomysłowo, strzela dużo goli. Górnik Łęczna wręcz przeciwnie. Na 5 meczy Łęcznianie 4 przegrali i raz zremisowali. Od 5 meczy trwa ich niemoc strzelecka. Ostatniego gola strzelili Termalice 5 marca w przegranym meczu 1:2. Grająca z rozmachem Wisła nie powinna mieć żadnych problemów z uzyskaniem kompletu punktów mimo że gra na wyjeździe.
W tej serii angielskiej Premiere League Newcastle podejmie Manchester City. Dla jednych i drugich to ważny mecz. Manchester po wpadce Arsenalu zrównał się punktami z Kanonierami i walczy o podium, Newcastle walczy o utrzymanie w lidze. Obie drużyny są uskrzydlone zwycięstwami w ostatniej kolejce. City wygrało 3:0 z Chelsea, Newcastle również 3:0 ze Swansea. Forma strzelecka jak widać dopisuje. Ostatnie 3 mecze z udziałem City kończyły się wynikami over 2,5 gola. W sumie City strzeliło w tych 3 meczach 9 goli. Jednak wydaje mi się że możemy też liczyć na bramki strzelane przez gospodarzy. Tutaj również ostatnie 3 mecze z udziałem Srok kończyły się over 2,5 gola. Newcastle strzeliło w nich 6 goli tracąc tyle samo. Dodatkowo Aquerro jest w znakomitej formie strzeleckiej. Zresztą City to najskuteczniejsza obecnie drużyna Premiere League. Jak widać statystyki oraz forma obu drużyn skłania do postawienia na to, że padnie w tym meczu więcej niż 2,5 gola.
W poniedziałek na Britannia Stadium dojdzie do ciekawego pojedynku. Liga angielska wkracza w decydującą fazę a ten mecz może w jakimś sensie rozstrzygnąć losy mistrzostwa. Tottenham zajmuje obecnie drugą lokatę. W przypadku wygranej ze Stoke strata do prowadzącego Leicester zmniejszyłaby się do 5 punktów. Leicester ma wg mnie gorszy kalendarz bo czekają ich jeszcze mecze wyjazdowe z Manchesterem United i Chelsea. Zatem ewentualne zwycięstwo dzisiaj Kogutów nad Stoke da im całkiem realne szanse na doścignięcie lidera i zdobycie mistrzostwa. Strata punktów jest prawie że równoznaczna ze zdobyciem tytułu przez Leicester. Trudno sobie wyobrazić by Tottenham odrobił 8 pkt w 3 meczach. Ta krótka analiza miała przedstawić o co dziś walczy Tottenham i jak ważny jest to dla nich mecz. Jasne jest więc że londyńczycy będą za wszelką cenę chcieli rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Ostatnio Koguty są w formie. Pokonali MU 3:0, zremisowali 1:1 z Liverpoolem, wygrali z Bournemouth 3:0 i z Aston Villa 2:0. Stoke natomiast gra nierówno. Ostatnio przegrali 4:1 z Liverpoolem, zremisowali ze Swansea 2:2, wygrali z Watford 2:1 i przegrali z Southampton 1:2. Według mnie Koguty nie odpuszczą takiej szansy i prolongują nadzieje na mistrzostwo dzisiejszą wygraną.
W bieżącej kolejce we Francji dojdzie do ciekawego pojedynku pomiędzy AS Monaco a Olympique Marsylia. Patrząc na tabelę można wskazać że gospodarze będą faworytami tego spotkania. Goście zajmują 14 lokatę i tak naprawdę o nic wielkiego nie grają. Natomiast gospodarze wciąż liczą się w walce o vicemistrzostwo Francji. Zajmują obecnie 3 lokatę i w przypadku zwycięstwa przeskoczą Olympique Lyon. Dodatkowo goście ostatnio spisują się raczej słabo. W ostatnich 5 meczach 3 razy zremisowali i dwa razy przegrali, w tym ze Stade Rennes u siebie 2:5. Dla Monaco będzie to również mecz o odzyskanie zaufania u kibiców. Po zwycięstwie na terenie mistrza Francji - PSG przyszły nieoczekiwane 2 porażkiz Bordeaux i Lille. Zwłaszcza ta ostatnia w wymiarze 1:4 musi boleć piłkarzy Monaco. Monaco nie może więc sobie pozwolić na kolejną wpadkę i marząc o 2 miejscu w lidze takie mecze musi wygrywać, tym bardziej że gra przed własna publicznością. Zatem typ na zwycięstwo gospodarzy po wysokim kursie wydaje się całkiem prawdopodobny.



