Czesi odnieśli bardzo ważne zwycięstwo nad Norwegami cztery dni temu, co utrzymało ich w grze o drugie miejsca. Wszystkie siły poszły w tamto spotkanie a więc pewne jest że dziś trener zrobi wiele zmian i pograją zmiennicy a wiadomo takie zmiany najbardziej mocą w grze defensywnej tym bardziej że Czesi to nie jest zespół defensywy a więc mogą sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa a to raczej w grach towarzyskich pokazują nie skupiają się na tyłach stąd w ostatnich takich grach z bardzo różnymi przeciwnikami na brak bramek nie narzekaliśmy. Duńczycy też do tego spotkania podejdą bardzo na luzie, zresztą sam trener powiedział że ten mecz jest im po prostu nie na rękę i odesłał do klubów kluczowych graczy z każdej formacji. Większość z nas oglądała starcie z Polską gdzie w podstawowym ustawieniu wyglądali tragicznie, słabo też było z Czarnogórą u siebie no i z Kazachami też stracili bramkę. Dziś szansę dostaną młodzi i rezerwowi w każdej formacji to musi się odbić na jakości szczególnie w defensywie bo nie będzie tej agresji z obu stron a w przodach mają młodych zdolnych techników. Zresztą trener zapewne będzie testował też ustawianie bo ostatnio Duńczycy zmienili sposób na grę z trójką z tyłu. Duńczycy towarzysko nie wygrali na wyjeździe od 2013 roku i były tylko trzy mecze w których nie stracili więcej niż jedną bramkę. Mecz towarzyski po ciężkich bojach eliminacyjnych i jak wspomniałem nie będzie agresji i to już przy słabej dyspozycji obu ekip w defensywie powinno dawać przestrzenie na sytuację bramkowe i mam nadzieje że w konsekwencji bramki.
Nasza reprezentacja po świetnym meczu z Rumunią, będzie chciał się w takim sam sposób pożegnać w tym roku z Polskimi kibicami rozgrywająca we Wrocławiu mecz towarzyski ze Słowenią. Tutaj jest wiele argumentów z bramkami, rozpoczynają od tego że to mecz towarzyski. Druga sprawa w naszych szeregach będą rotacje w defensywie nie ma już Piszczka oraz Glika a u nas ingerencja w to żelazne ustawienie na tyłach zawsze kończyła źle na naszej grze nie trzeba daleko szukać – Dania, Armenia u siebie. Do tego chodzi też fakt że Krychowiak nie jest w topowej formie i widać że nie gra w klubie a to też odbija się na naszej grze w defensywie. To w czym imponujemy to ofensywa, naprawdę potrafiły fajnie grać piłkę – Zieliński coraz lepiej wygląda, skrzydła to zawsze był nasz atut. Nie zagra Lewandowski ale tacy gracze jak Wilczek, Teodorczyk mają swoją szansę a w klubach błyszczą. Wydaje mi się też ze na placu gry uwidzimy też tych graczy z afery alkoholowej a ich dodatkowo motywować nie będzie trzeba. W ostatnim meczu u siebie my nie zagramy tak uważnie w defensywie jak z Rumunią, raczej spodziewam się mniejsze koncentracji i tym samym bramek. Z drugiej strony w Słowenia też potraktuje ten mecz jako dobry sprawdzian i trener na pewno po rotuje. Dużo jakości zabraknie w defensywie gdzie dziś nie zagrają dwa filary reprezentacji: Jan Oblak kapitan kadry Bostjan Cesar - tak więc defensywa będzie mocno osłabiona – bramkarz plus lider obrony. Słowenia może dużo nie strzela nie ma tam takiej jakości jak u nas ale jak wspomniałem my też swoje problemy w defensywie mamy a przy takim nastawieniu myślę że zostawimy trochę miejsca rywalowi, zresztą nie ukrywamy że jesteśmy ekipą zdecydowanie lepszą i stać nas na wysokie pewne zwycięstwo bo jesteśmy w dodatku w gazie.
Walijczycy po wyśmienitym turnieju we Francji, nie najlepiej rozpoczęli eliminacje o ile remis z Austrią na wyjeździe to nie jest zły wynik tak ta wpadka z Gruzją u siebie może być później kosztowna. Bardzo źle wyglądali w defensywie czyli z tego co było ich mocną stroną dwie bramki z Austriakami stracone i to w odstępie paru minut od momentu wyjścia na prowadzenie, następnie z Gruzją u siebie nie istnieli w drugich 45 minutach na tyłach Gruzja ten mecz powinna wygrać bo stworzyli od groma sytuacji grając prostą piłkę opartą jednak na szybkości z czym kompletnie nie radziła sobie defensywa Walijczyków, której brakowało totalnie wsparcia drugiej linii a że dla mnie para stoperów nie jest zwrotna przegrywa pojedynki szybkościowe a tych na pewno dziś nie zabraknie zresztą tych ataków będzie więcej z większą szybkości i natężeniem. Noe pomaga w tym wszystkim brak doświadczonego Collinsa oraz Davisa w defensywie. Serbowie od Maja z nowym trenerem i bardzo ofensywni, od tamtego momentu nie przegrali meczu sporo strzelając i sporo tracąc. Zresztą wystarczyć spojrzeć na te trzy mecze eliminacyjnej 8 bramek strzelonych przy 4 straconych tylko Mołdawia nie potrafiła strzelić bramki a Irlandia oraz Austria i to na wyjeździe robiły to dwukrotnie, jednak jak wspomniałem nową siłą tej ekipy jest ofensywa i też nie wydaje mi się by dziś trener szukał czegoś innego nie było tego w poprzednich starciach nie będzie tez dzisiaj, tym bardziej że tutaj też jest problem kadrowy w defensywie zaczynając od pauzującego za kartki Kolarova czy nie grającego w Chelsea Ivanović czyli boki osłabione a tam idzie zagrożenie ze strony Walijczyków. Jeszcze raz wspomnę bronią Serbów będzie ofensywa z taką dysponowaną Walią o której pisałem wyżej. Fakt że rozjemcą tego spotkania jest Hiszpański arbiter też nie umknął mojej uwadze w kontekście tego typu. Każdy wie że Hiszpanie potrafią gwizdać na potęgę i rozdawać kartki za kartką a ten mecz będzie ostry i będzie sporo wolnych, z jednej i drugiej strony specjaliści do bezpośrednich uderzeń Bale – Tadic, też stałe fragmenty dośrodkowane na rosłych graczy to wielkie atuty obu ekip.
Gospodarze zrobili ogromny skok jakościowy, wywalczony awans do ostatnie ME i naprawdę świetna gra w fazie grupowej jeszcze bardziej podniosły ich piłkę. Siłą ekipy jest kolektyw i naprawdę bardzo dobra pracy każdego zawodnika na boisku. Oczywiście potrafią ograniczać się do solidnej gry w defensywie ale tego u siebie, z takim rywalem, przy takiej grupie nie potrzebują i nie mogą zagrać. Będą musieli poszukać tej wersji zdecydowanie odważniejszej no nic do stracenia z Włochami i Hiszpanami w grupie nie mają. Zmuszeni do takiej gry pokazywali nawet na ME że są bardzo ciekawą ekipą. Izrael to ekipa ofensywa z bardzo małą świadomością gry w defensywie gdzie brakuje im jakości i umiejętności. Tracenie bramek ostatnio z każdym to dla nich norma – Liechtenstein, Macedonia to dwie ostatnie przygody w eliminacjach, mecz z Włochami zakończyli na trzech z tyłu. To nie pierwsi rywale którzy z łatwości strzelają bramkę nie tak dawno czynił to Andora czy Cypr. To nie wystawia im dobrego świadectwa. Mają za to czym straszyć w ofensywie bo szybkości i gry kombinacyjne w tej formacji im nie brakuje. Tak jak ostatnio tracą bramki tak też regularnie ostatnio strzelają. Obie ekipy doskonale zdają sobie sprawę że są w grupie gdzie awans nie ma prawa im się przydarzyć , ale na pewno będą walczyć od końca i tak naprawdę remis to nikogo tutaj nie interesuje, dlatego jestem przekonany że Albania dziś bardzo ofensywa a pokazywali w spotkaniach w których nie mieli już nie co stracenia kawał dobrej piłki mam tu na myśli min. ostatnie ME a Izrael zapewne zagra to samo co ostatnio czyli pogubieni w defensywie i ciekawi w ataku.
Grupa D bardzo mocna i wyrównana – cztery ekipy są prawie na tym samym poziomie i tutaj rywalizacja o awans będzie bardzo długa. Na razie najgorzej z tej czwórki wypadają Austriacy zdobywając cztery punkty, dlatego no i tak naprawdę na wpadkę u siebie nie mogą sobie pozwolić. To jest na pewno ofensywa ekipa, która ma wiele do zaoferowania w ofensywie, co pokazali w eliminacjach do ME wygrywając grupę z ponad 20 bramkami strzelonymi. Tej jakości nie zatracili w tych elimanacjach za nimi trzy mecz i w każdym starciu zdobywali dwie bramki i to w Serbii, z solidnymi w defensywie Walijczykami oraz na ciężkim terenie w Gruzji. Aspekty ofensywne raczej tutaj nikogo nie martwią przed tym starciem, natomiast to co dzieje w defensywie wszystkich przeraża. Trzy spotkania eliminacyjne i sześć bramek w plecy to co jednak najgorsze to ten obraz jest tragiczny, kompletnie pogubieni bez asekuracji grają na tyłach. Oglądałem ostatni mecz z Serbią co z tego że w ofensywie potrafili odpowiadać dwa razy na bramki rywala jak z każdym razem mijało kilka minut i babol w defensywie, to samo było przecież z Walijczykami, tak wiec to nie jest problem jednego meczu bo Gruzja też sobie pozwalała w ofensywie. Dodatkowo taki star sprawia że dziś od pierwszych minut będą musieli być ofensywni, tak więc znowu defensywa będzie narażona na groźne kontry i brak asekuracji drugiej linii. Irlandia swoje zrobiła w ostatniej rundzie ogrywając dwóch outsiderów tej grupy nie bez problemów ale sześć punktów jest dodając do tego bardzo cenny remis w Serbii 2:2 start jest bardzo dobry. Doskonale jednak zdają sobie sprawę że w tej grupie trzeba będzie szukać punkty na wyjazdach. Rozpoczną ten mecz pewnie wyrachowanie czekając na rywala, ale naprawdę oglądając Austriaków nie da się nie atakować tej ekipy, od lat Irlandczycy uważani są za ekipę która gra toporną piłkę opartą na fizyczność ale dla mnie to trochę bzdura oczywiście waleczność to dalej ich największy atut, ale mają w swych szeregach zawodników do klepania tej piłki jak McClean, Hoolahan, Whelan co pokazali już nie raz w ostatnim czasie min. w starciu z Serbią. Defensywa to solidność ale moim zdaniem jej i tak brakuje w środku pola szybkość i zwinności a to atuty ofensywne Austriaków.
Tottenham jedyna ekipa która nie przegrała jeszcze w lidze, która straciła najmniej bramek, ale też która ostatnio nie potrafi strzelać to nie jest dobry początek na typ który dziś gram ale właśnie to ostatnie mecze moim zdaniem uświadomiły wszystkim że nie mogą opierać swojej gry tylko na solidności na tyłach bo to nie daje punktów. Kreatywności w ataku to im na pewno nie brakuje, tworzyć to oni potrafią, dziś wszyscy liczą po prostu na przełamanie tej niemocy w efektowny sposób. Pokazali z City że z tempem i intensywnością potrafią strzelać piękne bramki. Jak już wspomniałem w kilku wcześniejszych spotkaniach mistrz kraju nie prezentuje już takiego poziomu w defensywie jak przed rokiem, nawet ta ich gra na tyłach to błędy za błędami i nie dziwi mnie wcale już taka ilość bramek straconych na wyjazdach a ten bilans jest wręcz tragiczny – cztery mecze, cztery porażki bilans bramkowy 3:13. Cała czołówka wręcz demolowała defensywę mistrz Liverpool 4:1, Manu 4:1, Chelsea 3:0. Kante to był dla mnie mózg całej gry w defensywie, do tego wszystkiego dochodzi natłok spotkań w Lidze Mistrzów (to jest ich priorytet tak mi się wydaje na ten moment ) a więc bardzo wiekowa defensywa ma prawo się męczyć. W ataku Leicester może też nie wygląda świetnie ale nie zapomnieli jak się gra w kontrze a tego im na pewno dziś nie zabraknie, zresztą jak już gdzieś widzieć poprawę i większy potencjał tej ekipy to na pewno w ofensywie, wydaje mi się też że Ranieri po tych trzech blamażach w których szukał nie ma co ukrywać defensywnej gry poszuka dziś czego innego czyli odważniejszej piłki.
Sevilla nie przestaje zadziwiać, wydawało się po odejściu Emeriego, ekipa będzie potrzebowała czasu pod batutą nowego trenera tym bardziej że ten zmienił styl gry zwycięzcy Ligi Europejskiej. Nic z tych rzeczy Sevilla zachwyca w lidze ustępując w tej chwili tylko Realowi a ostatnie zwycięstwo nad Atletico Madryt pokazało że na ten moment to poważny gracz w walce o najwyższe cele. Sevilla tym sposobem gry jaki chce Sampaoli jest groźna w ofensywie przez cały czas, wysokie wyjście do przeciwnika z mocnym pressingiem wielu ekipom sprawia mnóstwo problemów, to że w akcjach ofensywnych bierze spora ilość graczy też niczego nie ułatwia. Tak naprawdę oglądając wiele spotkań Sevilli w tym sezonie ich dorobek bramkowych powinien być bardziej pokaźny bo naprawdę zmarnowali sporo sytuacji w tym czasie, to samo powinno być po stronie strata bo taka taktyka niesie za sobą przy złym wyjściu do pressingu, lub stracie piłki pozostawienie wiele miejsca dla rywali, co ciekawe najwięcej do powiedzenia do tej pory miały zespoły jak to się mówi nie z topu to one stwarzały najwięcej zagrożenia min. w ostatnim starciu z Leganes na wyjeździe stracili dwie bramki prowadząc 2:0. Myślę że dziś Sevilla będzie miała dużo miejsca w ofensywie oraz popełni kilka błędów w defensywie - grają na wyjeździe gdzie zawsze im znacznie gorzej idzie, Gijon z serią 6 spotkań bez zwycięstwa a więc u siebie spodziewam się w ich wykonaniu ryzyka i odważnej gry no i po trzecie gospodarze wygrali trzy ostatnie spotkania z Sevilla u siebie w tym rok temu 2:1 – to wszystko skłania mnie ku bramkom.
Czternastą kolejką LOTTO Ekstraklasy otwieramy w Gliwicach gdzie miejscowy Piast będzie podejmować Termalice. Gospodarze po powrocie Latala odzyskali wigor w ofensywie i ostatnio strzelają naprawdę bardzo dużo – 3 z Górnikiem, po dwie z Ruchem oraz Arką i to w Gdyni no i ostatnio tez nad morzem dwie bramki przeciwko Lechii. To zaczyna dobrze funkcjonować w tym aspekcie i ten trend powinien się utrzymać tym bardziej u siebie nie będzie to defensywna gra, zresztą oglądałem ostatnie spotkania tej ekipy i tej jakości po prostu na tyłach brakuje i to bardzo, na zero z nowym/ starym trenerem jeszcze nie zagrali. Dziś też bez ważnego ogniwa w defensywie Urosa Koruna, który odpoczywać z powodu nadmiaru żółtych kartek. Termalica rewelacja początku sezonu ma za sobą dwa mecz w który zdobyli jeden punkt i nie strzelili żadnej bramki ale były to mecze w którym można było oczekiwać że podopieczni Michniewicza zagrają solidnie na tyłach w przypadku starcia na szczycie to się udało ale już w Krakowie Wisła strzeliła dwie bramki. Ja jestem przekonany że dziś główna myśl taktyczna to będzie zagranie zdecydowanie odważnie do przodu bo rywal z gatunku tych który jak wspomniałem zostawia mnóstwo przestrzeni na kontry czyli znak firmowy gości, ale i w ataku pozycyjnym będzie miejsce. Zresztą było widać w starciu z Wisła że trener nie boi się grać odważnie co prawda nie mieli już nic do stracenia przy takim wyniku ale trener chciał tam postawić na wariant z trzema napastnikami ale niedyspozycja jednego z graczy zmieniła te plany, to jest dla mnie argument i to mocny że dziś będą chcieli zagrać odważną piłkę, tym bardziej że mocna w defensywie Termalica jest u siebie gdzie straciła tylko 3 bramki na wyjeździe ten bilans to aż 11.
Inter cały czas nic nie pokazuje, pojedyncze przebłyski jak ten mecz z Juve nic im nie dają i zespół który miał wracać na szczyt zajmuje dopiero 14 miejsce. Tutaj kolejnemu trenerowi pali się grunt pod nogami i to może być kluczowy mecz dla przyszłości. Ciężko coś napisać o gospodarzach nawet oglądających ich mecz bo oni grają strasznie nierówno i co chwile mają jakieś lepsze i gorsze okresy gry. Personalnie to ten skład może walczyć o podium – szybkość na skrzydle, Icardi w ataku, Banega w środku potrafiący dyktować tempo no i raz ta czwórka pokazuje moc w ofensywie a raz nie. To samo o defensywie chociaż ten aspekt zaczyna coraz częściej zawodzić tym bardziej u siebie gdzie we wszystkich spotkaniach do tej pory tracili bramki a tylko Juve było poważnym rywalem. Goście diametralnie zmienili swój sposób gry a ma to związek ze zmianą na ławce trenerskiej Mihajlović stawia na piłkę na tak i w Torino jak do tej pory wychodzi to bardzo dobrze a wręcz świetnie tylko Roma strzeliła więcej bramek na ten moment – świetnie dysponowana jest trójka Falque, Belotti, Ljajic autorzy 13 bramek. Na rozkładzie mają już takie zespoły jak Roma 3:1, Fiorentina 2:1, Lazio 2:2 czy Milan 3:2. Widzimy ze wszystkim świetnie radzili sobie w ofensywie i nie inaczej powinno być dzisiaj. Problemów defensywie też nie brakowało szczególnie ze ekipami grającym ofensywnie zresztą te wyniki wyżej dobrze to obrazują a Inter jak wspomniałem będący w takiej sytuacji będzie tutaj musiał zagrać ofensywnie i zaatakować od pierwszych minut, dlatego spodziewam się otwartego meczu.
Przyjezdni w tym sezonie to bardzo ofensywny zespół, który ze strzelaniem nie ma problemów, eliminując top Seria A to są zdecydowanie najlepsi w ilości zdobytych bramek a mają ich na koncie 16. Fiorentina, Inter, Roma traciły przynajmniej dwie bramki w tym sezonie. Tyle dobrych słów o defensywie nie można powiedzieć bo ten bilans bramkowy jest na minus 3 bo po stronie strat mają już 19 i tylko beniaminek jest gorszy o jedną bramkę. Tylko jeden remis do tej pory też pokazuje ofensywne nastawienie tej ekipy i tak też jest w meczach z czołówką z którą nie boją się iść na wymianę ciosów. Lazio też problemów z ofensywą nie ma 16 bramek strzelonych to czołówka. To co jednak szczególnie martwi trenera to co chwile sypie mu się defensywa i dziś w środku zagra po raz kolejny inna para stoperów bo co chwilę ktoś wypada z powodu kontuzji ta defensywa będzie po prostu przemeblowano i to bardzo. Kontuzji też nie brakuje w drugiej linia też to dotyczy graczy kontrolujących tempo gry oraz wspomagających defensywę. Lazio to jednak zespół który skupia się jak wspomniałem szczególnie u siebie na tym by bramki zdobywać i grać do przodu a tutaj trener nie ma problemów kadrowych. Rok temu oba mecz bardzo ofensywne obu ekip Lazio oba wygrało 4:2, 1:3 dziś też można liczyć na bramki bo ta jakość obu ekip w ofensywie jest większa no i są problemy z dostępem do własnej bramki.






