Kursy będą zapewne jeszcze leciały bo nie da się ukryć bo to chyba para w której gra „najsłabsza” ekipa tego etapu rozgrywek Wolfsburg, oczywiście wielki szacunek dla tej ekipy bo przypadkowo to tutaj się nie znaleźli ale trudno szukać atutów w starciu z Realem Madryt. Wolfsburg ma ogromne problemy z formą, oglądałem ostatni mecz z Leverkusen przegrany wysoko 3:0 jak najbardziej zasłużenie to był już trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa, u siebie zremisowali z Darmstadt 1:1 oraz przegrali z Hoffenheim 1:0 (to było pierwsze zwycięstwo tej ekipy w domu). To pokazuje jakiej mają problemu, wracają do tego ostatniego starcia, ciężko im szło kreowanie sytuacji a bramki tracili naprawdę w prosty sposób a trzeba też przyznać że Bayer też ostatnie nie w rewelacyjne formie. To co tez zauważyłem w tym starciu to pojawia się nerwowość i frustracja, było kilka fauli z bezradności, czy wzajemne pretensje to pokazuje że jest kryzys a z Realem nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd a tych robią całe mnóstwo i nie wydaje mi się by nagle wrócili w cztery dni do swojej gry. Real Madryt przystępuje do tego starcia mega wzmocniony pod każdym elementem, wydaje mi się że ta wygrana z Barceloną tknie w tej zespół nowe podkłady energii. Ofensywnie wiadomo to Real grając defensywnie potrafi być zabójczy a dziś raczej tak mocno w defensywie nie będą pracować, będą mieli znacznie więcej miejsca do popisów ofensywnych. Warto też tutaj wspomnieć że Real w Lidze Mistrzów nigdy nie odpuszcza przez 90 minut, tym bardziej w tym roku bo to raczej jedyne trofeum jakie w tym sezonie jeszcze mogą wygrać. Real po prostu w tych rozgrywkach wygląda inaczej mentalnie. Real pod każdym względem jest lepszy od Wolfsburga szczególnie w takiej formie, jeśli tylko nie zlekceważą rywala to jak najbardziej są wstanie zakończyć rywalizację już po pierwszym meczu.
To chyba największy szlagier ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, mimo że faworytem takim wyraźnym wydaje się Barcelona to jednak Atletico to zespół który stać na wielkie mecze. Gospodarze przystępują do tego starcia po porażce w Grand Derby z Real Madryt, skończył się długa seria bez porażki. Ciekawe czy ten mecz zachwieje tą maszyną do wygrywania. Na pewno tak diametralnie gry nie zmieni bo te indywidualność w przodzie mogły mieć po prostu słabszy mecz, bo do tamtej pory przecież robili co chcieli u siebie. Ten zespół ma po prostu łatwość w zdobywaniu bramek i jej nie zatracili. W defensywie też są świetni ale nie ukrywajmy to jest ich najsłabsza formacja, ta formacja zmuszona do większego wysiłku po prostu się potrafi często gubić lub zostawiać sporo luk to już w kilku spotkaniach mogliśmy oglądali jak z Villarreal przed przerwą reprezentacyjną. Arsenal też zmusił ich do ogromnego wysiłku, zresztą wszystkie zespoły z jakością w ofensywie potrafiły strzelać bramki Celta, Bilbao, Sevilla, Valencia. Atletico rozegrało ciężki mecz z PSV wygrany po karnych a trzeba przyznać że była to wyrównany pojedynek. Na pewno zespół z Madrytu nie zachwycił ani w ofensywie ani w defensywie, to jednak nadal ekipa która wyśmienicie potrafi bronić, ich jednak największą zmorą w ostatnich latach jest właśnie Barca z którą przegrali pięć ostatnich spotkań. To co jednak najbardziej cieszy trenera to przebudzenie ofensywy bo był taki mały dołek trzy bramki z La Coruna, Valencia i w Sobotę 5:1 z Betisem poprawiły jeszcze bardziej morale ekipy. Barcelona jest do ogrania pokazał to Real Madryt w Sobotnie popołudnie, ten mecz jeszcze bardziej mnie przekonał do typu. Barcelona przyciśnięta w defensywie po prostu się gubi, też przynajmniej w tym meczu widziałem problem fizyczny bo Real w końcówce nawet grając w osłabieniu przycisnął. Simeone na pewno widział i analizował to spotkanie i zdaje sobie sprawę z tego że musi poszukać na Camp Nou też wariantu ofensywnego, bo granie żelaznej defensywy akurat z tym rywalem im nie idzie. Z drugiej stronie po takiej porażce Barcelona jestem w 100% przekonany że wyjdzie wkurzona i zagra od początku intensywnie to też może ich zgubić w defensywie. Dla mnie będzie to spotkanie z trzema bramkami Barcelona z Atletico grać potrafi i co najważniejsze strzelać a jak wspomniałem wdaje mi się że goście będą dziś odważni.
Przedostatnią kolejkę rundy zasadniczej kończymy w Białymstoku gdzie Jagiellonia będzie podejmować Podbeskidzie B-B. Jagiellonia można powiedzieć rozdaje karty i ma wszystko w swoich rękach a mowa tutaj oczywiście o walce o miejsce w grupie mistrzowskiej. Sprawa jest prosta jeśli wygrają to zapewniają sobie miejsce w grupie mistrzowskiej, każdy inny wynik skomplikuje im sytuację bo zamykają rundę w Gliwicach czyli wyjazd a wiosna w delegacji grają katastrofalnie. Tak więc wyjdą bardzo zmotywowani i zapewne rusza od razu do przodu by szybko strzelić i grać z kontry czyli z tego co lubią. Jagiellonia znowu wróciła do swojego głównego problemu czyli gry w defensywie, znowu pojawiły się koszmarne, juniorskie błędy w tej formacji, które rywale potrafią wykorzystywać ale trudno nie korzystać z takiej nieporadności. Przerwa reprezentacyjna raczej tego problemu nie uleczyła, bo sam Probierz ciągle szuka optymalnego zestawienia, stąd nie dziwi fakt że jest to najgorsza ekipa w ilości bramek straconych. Podbeskidzie to sąsiad gospodarzy jeśli chodzi o ilość bramek strzelonych i sposób gry w defensywie, też dużo błędów i luk. Podoliński jednak fajnie tutaj sobie radzi, chce tutaj stworzyć zespół grający widowisko i nie boją się tak grać. Nie zawsze daje to efekty szczególnie gdy brakuje jakości w defensywie i jak nie idzie to kończy się wysoko po stronie strat tak jak w Gdańsku czy Gliwicach gdzie stracili odpowiednio 5 i 3 bramki. Dla mnie jeden z najważniejszych argumentów jest jednak taki że widziałem w akcji jednych i drugich w większości spotkań to są zespoły, które spotkania robią się otwarte gdy ktoś trafia a sytuacja w tabeli wymaga od nich zaatakowania tutaj odważnie. Starcie najgorszy defensywy a naszej lidze, do tego remis to wynik który raczej jednymi i drugim zaszkodzi niż pomoże no i dwa ostatnie mecze tutaj to sporo bramek 4:2 oraz 2:2, to wszystko przesłanki za tym by grać tutaj na bramki.
W kończącym Niedzielne zmagania na boiskach Ekstraklasy spotkaniu Ruch Chorzów przed własną publicznością będzie podejmować Wisłę Kraków. Ruch gra ostatnio bardzo dobrze nawet te porażki takie trudne do przełknięcia bo grali dobrze ale to rywale strzelali bramki, problemem na pewno tej ekipy jest defensywa zresztą jest to jedyna ekip z pierwszej ósemki która na ten moment przekroczyła granice ponad 40 bramek straconych. U siebie jak do tej pory tylko dwa remisy, bo trzeba tutaj wspomnieć że jest to ekipa do końca grająca o komplet punktów, stąd są jedną z najrzadziej remisujących ekip w naszej lidze, bilans bramkowych przed własną publicznością na minus 18:23 to jest właśnie potwierdzenie tych problemów w defensywie. Jest natomiast jakość w ataku, fantastyczną robotę w ataku wykonują młodzi Stępiński, Mazek i Lipski ten pierwszy ma już na koncie 13 trafień, widać że ta młodzież nie boi się grać kombinacyjnie a to przynosi efekty w postaci bramek. Niestety tej młodzieży o czym wspomniałem brakuje doświadczenia w defensywie czego efektem był min. dwie bramki stracone w odstępie dwóch minut z Cracovią. Jest doświadczony Grodzicki ale to już nie ta szybkość i zwinność a młody Koj ostatnio strasznie spóźniony. Sytuacja w tabeli jest prosta zdobywają punkt są w ósemce i mają już tak naprawdę koniec sezonu, ale myślę że nie będą się tutaj opierać na szukaniu tylko jednego oczka bo są problemy z zachowaniem czystego konta a Wisła odrodzona. Biała Gwiazda się obudziła, postawienie na Wdowczyka moim zdanie było bardzo dobrym ruchem Obudził ten zespół w ofensywie która wreszcie zaczęła wykorzystywać swoje sytuacje bo nie ukrywajmy z tym by kreować grę to Wisła aż tak dużego problemu nie mieli, tym bardziej z takim składem personalnym. Kluczem był meczy Niecieczy i cztery bramki strzelone. To nie był jednak mecz z gatunków tych idealnych, tutaj mnóstwo uwagi trzeba poświecić grze w defensywnej która wyglądała fragmentami tragicznie, dużo prostych indywidualnych błędów i naprawdę tych akcji Termalica miała mnóstwo ale marnowali je strasznie. Dziś myślę że defensywa też będzie problemem tym bardziej na wyjeździe ale to Ruch powinien się bać poczynań ofensywnych ekipy z Krakowa który po starciu z beniaminkiem rozgromiła Jagiellonie 5:1, rozkręcili się na dobre moim zdaniem a do tego wracają kontuzjowani mam tu na myśli dwóch skrzydłowych Gurriera oraz Sarkiego, oni w tym słabym okresie dawali najwięcej Wiśle. Mają jeszcze szansę na grupę mistrzowsko, pierwszy cel jaki trzeba zrobić to po prostu wygrać i bez tego przyjechali tutaj po komplet bo trzeba uciekać od strefy spadkowej.
Trwa ostra rywalizacje o miejsce w top 4 na koniec sezonu w Premier League, w gronie tych zespołów jest ekipa „Czerwonych Diabłów”, która po wielkich derbach czeka kolejne trudne zadanie z Evertonem. Manu od początku gra nierówno i moim zdaniem już tak będzie do końca, świetne zawody potrafią przeplatać katastrofą i co tydzień powtarzam nie wiadomo jaki Manchester zobaczymy. Na pewno wygranie prestiżowych derbów nie tylko podniosło morale ale także na dobrą sprawę przywróciło ich do gry o czwartej miejsce. Wczoraj punkciki stracił West Ham czyli jest szansa wyprzedzenia jednego z rywali, City natomiast wygrało o to jest teraz najważniejsze trzeba odpowiedzieć tym samym. Problemów kadrowych jak zwykle mnóstwo ale już do tego się przyzwyczaili i dziś zobaczymy żelazną jedenastkę z ostatnich tygodni. Manchester na pewno poprawił się w ofensywie to też zasługa świetnego ostatnio grającego odkrycia Rashford, młodzik gra bez kompleksów i niczego się nie boi. W trzech ostatnich spotkaniach na Old Traford strzelili siedem bramek w tym trzy trafienia z Arsenalem oraz Stoke. Goście znowu rozgrywają słaby sezon bo nie ukrywajmy tak ekipa ma potencjał i aspirację do walki o czołówkę. Liga już jest przegrana, jednak można uratować sezon dzięki Pucharowi Anglii gdzie są w półfinale pokonując ostatnio Chelsea 2:0. Everton ma moc w ofensywie jak popatrzymy na tabelę to tylko cztery zespoły mogą się popisać troszeczkę lepsza skuteczności, ale są w gronie tych którzy już ponad 50 razy trafili. Problemem jest defensywa bo w tym aspekcie to z czołówką zdecydowanie przegrywają. Mnóstwo problemów sprawia im gra u siebie bo na wyjeździe jest świetnie tylko jedna porażka na koncie, sporo remisów ale bilans zdecydowanie na plus. Są też solidniejsi w defensywie ale to nadal jest problem szczególnie czołówka z łatwością im w tym sezonie strzela, dwa ostatnie spotkania u siebie przegrane Arsenal 0:2 oraz West Ham 2:3. Miewają w tym sezonie trzeba przyznać dużo szalonych spotkań kilka remisów 3:3 w tym sezonie było. Postawią tutaj na wymianę ciosów i tak już nic w lidze nie ugrają, a zwycięstwo w prestiżowym spotkaniu osłodzi trochę słaby sezon ale także da pozytywnego kopa w walce o Puchar Anglii. Manchester musi wygrać a oni lepiej zdecydowanie sobie radzą gdy nie są faworytem starć, wtedy rozgrywali najlepsze spotkania w sezonie w tym właśnie z Evertonem na wyjeździe, zresztą ostatnio w tych bezpośrednich starciach to się dużo dzieje a co najważniejsze bramek nie brakuje. Pojawiły się składu i widać że Everton ofensywnie a Manu w standardowym składzie.
Takich spotkań nie trzeba tak naprawdę analizować, wystarczy oglądać te zespoły w akcji a mowa tutaj o wielkich indywidualnościach i niesamowitej mocy w ofensywie jednych i drugich to oczywiście wstęp do Grand Derby czyli starcia Barcelony z Realem Madryt. Sprawa mistrzostwa jest już rozstrzygnięta ale te starcia mają zawsze taki sam ciężar gatunkowy. Zacznę od tego że to chyba dla większości norma że oglądał poprzednie klasyki między tymi ekipami. Nie przypomina sobie kiedy ostatnio mieliśmy wolne tempo, tutaj od 1 do 90 minuty jest szybkość i szukanie ofensywnej gry Barcelona jest w wyborne formie u siebie jedzie wszystkich jak chce strzelając mnóstwo bramek 15 spotkań i aż 54 trafienia!. W defensywie też są świetni ale nie ukrywajmy to jest ich najsłabsza formacja, ta formacja zmuszona do większego wysiłku po prostu się potrafi często gubić lub zostawiać sporo luk to już w kilku spotkaniach mogliśmy oglądali jak z Villarreal przed przerwą reprezentacyjną. Arsenal też zmusił ich do ogromnego wysiłku, zresztą wszystkie zespoły z jakością w ofensywie potrafiły strzelać bramki Celta, Atlatico, Bilbao, Sevilla, Valencia, a nie ukrywajmy Real to jakość w ofensywie ogromna. Real Madryt przegrał mistrzostwo wyjazdami gdzie mają masę problemów, na takie spotkanie jednak wyjdą naładowani na pewno, a moc pokazali co prawda u siebie ale jak chcą to potrafią zdominować każdego z Sevilla gdyby wykorzystali wszystko co mieli to by był więcej niż 4:0. Zidane na pewno poprawił dla mnie ofensywę ale ten zespół nie ma balansu w defensywie, gdyby nie Keylor to po stronie strat było by dwa razy więcej. Mnóstwo luk zostawia ta formacja ale to nie dziwne bo Zidane chce ofensywnej gry i dopiero szuka rozwiązań dla defensywy. Wielu świetnych taktyków z bardzo dobrą myślą taktyczną w defensywie nie potrafiło zatrzymywać Barcelony to nic nadzwyczajnego Francuz nie wymyśli z drugiej strony pójście na wymianę ciosów z tak mocną Barceloną może być rozwiązaniem. To będzie wymiana ciosów a ta trójka z przodu po jednej i drugiej strony robią różnicę i nawet najlepsza dyspozycja w defensywnie nie będzie wstanie ich powstrzymać od strzelania bramek.
Hitem przedostatniej kolejki rundy zasadniczej na boiskach Ekstraklasy będzie starcie Legii Warszawa z Lechią Gdańsk. Legia Warszawa dzisiejszego wieczoru może sobie zapewnić by tak się stało muszą dopisać do swojego konta komplet punktów. Wiosną Legia gra bardzo dobrze widać rękę nowego trenera, wysoki pressing, agresywna gra i wybieganie to daje świetne wyniki. Nie wyszedł im jeden mecz gdzie po prostu nic im nie wychodziło w Niecieczy, po prostu był to mecz do zapomnienia i tak też się stało, co pokazały zwycięstwa z Cracovia oraz Lechem. Wiosną u siebie cztery spotkania z kompletem zwycięstw i średnią trzech bramek strzelonych. Ofensywa to mocny atut Czerczesowa, który odbudował formę Dudy, Prijovic pod jego wodzą pokazuje potencjał a o Nikolicu to nie ma co pisać po prostu świetna forma od początku sezonu. Dziś duży sprawdzian jeśli chodzi o defensywę bo Lechia potencjał kadrowy w ofensywie ma ogromny, nie do końca mogą go wykrzesać na wyjazdach ale to co potrafią robić w domu pokazuje na ile ich stać a w końcu i w delegacji zaczną trafiać. Nowy trener Lechii Nowak obiecał zespół ofensywy i tak się stało Lechia to w tej chwili najbardziej moim zdaniem widowiskowa ekipa, mnóstwo wiosną dzieje się w ich spotkaniach, to wynika z faktu że ciągle dążą do zdobywania bramek nawet jak pewnie prowadzą. Defensywa będzie dzisiaj miała mnóstwo problemów bo tym co widziałem w dotychczasowych spotkaniach, potrafią świetne doskoczyć do rywala ale jak im ten pressing nie wyjdzie to robią się ogromne luki w całej defensywie, co szczególnie widać w delegacji bo Lechia to najgorsze ekipa w naszej lidze pod tym względem i tylko jedna ekipa straciła więcej bramek. Spotykają się dwie ekipy które wysoką wychodzą do przeciwników, potrafią przez to szybko przejść do ataku i po prostu zdominować rywala, trzeba przyznać że są to w tej chwili ekipy które ze strzelaniem bramek i stwarzaniem sytuacji nie mają. Co prawda jak wspomniałem Lechia na wyjeździe to inna bajka ale dziś akurat rywal któremu mogą oddać piłkę przez większość cześć spotkania i grać z kontry a zawodników by taką grę grać mają świetnych. Jeśli obie ekipy zagrają tak jak dotychczas czyli wysoko wychodzą do rywala to jestem przekonany że pojawią się luki a mając takich zawodników w ofensywie będą potrafili je wykorzystywać. No i ważnym aspektem jest to też że dla jednych i drugich liczy się zwycięstwo.
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu na boiskach Ekstraklasy beniaminek z Niecieczy przed własną publicznością będzie podejmować Koronę Kielce. Termalica gra bardzo ładną piłkę w tym sezonie dla mnie na pewno nie zasługują na spadek, nie z taką grą. Fajnie ich się ogląda w działaniach ofensywnych to nie są akcje na chybił trafił, tylko starają się grać szybko i kombinacyjnie. Potrafią świetnie wyjść z kontrą o czym przekonała się min. Legia przegrywając 3:0, a dziś na pewno na taką grę będą mieli dużo miejsca. Tych ciepłych słów nie można kierować do defensywy która w każdym meczu potrafi coś wykombinować i to są naprawdę proste błędy, ostatnio mega otwarty mecz z Wisła akcja za akcją z jednej i drugiej strony i tam spokojnie mogło się skończyć wyższym wynikiem niż 2:4. Odzwierciedleniem tego sposobu gry są bramki u siebie 21 strzelonych przy 19 straconych. Termalica zawsze stara grać się tak samo, czyli nie tylko murować bramkę ale atakować, dziś na pewno będzie podobnie tym bardziej jak wspomniałem by liczyć się w grze o spokój muszą wygrać. Dobra też informacja jest taka że w momencie gdy przegrywają nie załamują się tylko ruszą od razu do odrabiania strat albo kończy się to wysoką porażką jak z Lechem albo potrafią obrócić losy spotkania. Korona była głównym kandydatem do spadku przez wiele problemów, jednak walką pokazują na boisku że nie tylko kasa się liczy. Ekipy Brosza zawsze słynęły z otwartej gry i świetnych kontr. Tutaj postawił na ten sam wariant a szczególnie widać to wiosną. Zespól ma ogromne problemy w defensywie siedem spotkań i w każdym stracona przynajmniej bramka a na wyjeździe w trzech meczach nawet siedem straconych. W każdym z tych starć jednak sami odpowiadali trafieniem i znowu częściej robili to na wyjazdach. Jeszcze jednak ważna kwestia potrafią odrabiać straty każda bramka strasznie ich nakręca w ofensywie. Podobnie jak gospodarze mają szanse na ósemkę warunek jest jednak ten sam trzeba wygrać. Patrząc na poczynania wiosną obu ekip to będzie otwarty mecz
Wracamy do ligowej rzeczywistości bo tygodniu zmagań reprezentacyjnych, 28-mą serię gier w Niemieckiej Bundeslidze rozpoczniemy od hitu w którym Bayer Leverkusen będzie podejmować na własnym stadionie Wolfsburg. Leverkusen nie ma dobrej wiosny, zaliczyli kilka wpadek dopiero dwa ostatnie zwycięstwa nad Sttutgart oraz Hamburgiem uspokoiły sytuację. Trzeba jednak iść tym trendem do walka o ostatnie miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów bardzo zacięta pięć ekip mieście się w sześciu punktach. Gospodarze zajmują szóste miejsce z dwoma oczkami straty do czwartego Schalke. Bayer jest ekipą która lubi grać otwartą piłkę szczególnie pod tym względem są bardzo mocni u siebie ale i tak uważam że ta formacja ma jeszcze sporo rezerw, dużo spotkań w który strasznie wiele sytuacji marnowali a duet napastników mają naprawdę świetny Hernández – Kießling, wspierani przez szybkiego Bellarabi. Szkoda że dziś nie wystąpi Çalhanoğlu bo to bardzo ważny zawodnik drugiej linii ale ta starta nie jest tak ogromna jak problemy kadrowe w defensywie dzisiaj gdzie wypada dwóch podstawowych stoperów Papadopoulos oraz Toprak, do tego doświadczony Hilbert oraz łącznik między obrona a pomocą Kampl. Zresztą było widać wiosną jakie problemy ta formacja ma z zespołami grającymi odważną piłkę Werder, Mainz oraz Augsburg wbijali po trzy bramki. Wolfsburg ma świetny sezon jeśli chodzi o Europejskiej Puchary gdzie są już w Ćwierćfinale, ale duże problemy są na krajowym podwórku gdzie tracą sześć oczek do miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów. Dużo problemów sprawia im gra na wyjazdach gdzie po przerwie zimowej tylko z beznadziejnym Hannoverem zachowali czyste konto, po za tym min. Schalke oraz Frankfurt wbijali trzy bramki. Widziałem ostatnie starcia ekipy i to jest otwarta gra tylko strasznie marnują swoje sytuację potrafią zdominować rywala i stwarzać akcję za akcją ale jakaś niemoc dopadła graczy ofensywnych by umieścić tą piłkę w siatce, może ta przerwa była im potrzebna i wrócą skuteczne „Wilki” a tego będą na pewno dziś potrzebować bo jak wspomniałem nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów ty bardziej że tutaj też wypadają kluczowi gracze dla defensywy Naldko filar defensywy, Jung a niepewni występu są Trasch oraz Gustavo. Problemy obu ekip leżą w tym sezonie w defensywie, dodając na dzisiejsze spotkanie te absencje, fakt że to mecz w który remis nikomu nie wystarczy oraz historię spotkań która jest ogromnie bogata w bramki w tym z zeszłego roku tutaj hokej zakończony wynikiem 4:5 nie widzę innego scenariusza jak bramki.
Powoli wracamy na krajowe podwórka po przerwie reprezentacyjne, dziś już zrobimy to w Rumunii, gdzie jesteśmy już na etapie podziału na grupę mistrzowską oraz spadkową, w tej pierwszej na dziś zaplanowano jedno spotkanie. Spotkają się ekipy które swój cel zrealizowały, więc tak naprawdę mogą grać na luzie i ten luz na pewno jest atutem jeśli chodzi o bramki. Targu w grupie mistrzowskiej jeszcze nie wygrał i nie strzelił bramki. Jest to faktycznie może ekipy która mało strzela i mało traci ale dziś nie ma wyjścia by wrócić do gry o puchary musi wygrać, myślę że tutaj postawią na odważniejszą grę tym bardziej że jak wspomniałem jeszcze nic nie strzelili. Mają też długą serię spotkań bez overa a jak wiadomo taka zawsze kiedyś się kończy, a dziś wydaje mi się że rywal najlepszy z możliwych czyli najbardziej overowa ekipa w tym sezonie. Goście podobnie jak gospodarze też bez zwycięstwa w grupie mistrzowskie i też warunkiem gry o puchary jest zwycięstwo. Są świetni w ofensywie trzeba przyznać że zdystansowali potęgi tej ligi jeśli chodzi o zdobycz bramkową tylko Astra potrafiła przekroczyć jeszcze liczbę 40 trafień a FC Viitorul brakło tylko jednego trafienia do 50. Skład oparty na wieli młodych graczach którzy po prostu nie boją się odważne gry i mają tą fantazję w ofensywie, trzeba też zaznaczyć że nie ma tutaj takiego zdecydowanego lidera jeśli chodzi o dotychczasową zdobycz bramkową to też bardzo mocny punkty. Brakuje doświadczenia za to w defensywie i z czołówki byli najgorsza ekipą pod względem straconych bramek co w sumie ze strzelonymi dało nam w pierwszej fazie średnią 3.0 bramki na mecz, a jeśli weźmiemy pod uwagę wyjazdy to jest ona jeszcze wyższa 3.2 i tylko trzy spotkania w których było mniej niż trzy bramki. Remis to strata dla obu ekip, po tych ostatnich występach obie powinny tutaj postawić na otwartą grę do końca, a trzeba przyznać w dwóch ostatnich starciach tych ekip na tym stadionie bramek nie brakowało 2:2 oraz 6:1.







