Typy na niedziele zaczne od NHL, a konkretnie od meczu New York Islanders z Washington Capitals. Dwie drużyny w kompletnie innych dyspozycjach. Nie bardzo wierzyłem w Capitals w meczu z Carolina Hurricanes ostatnio, a tutaj spokojnie wygrali 5-1 i wydają się być najrówniejszym zespołem w grze. Liderują w swojej dywizji a w ogólnej tabeli mają punkt mniej od Pittsburgh, Toronto i Chicago. Islanders nie wygrali 6 ostatnich meczów, w tym cztery bez dogrywek. Ostatnio przegrali u siebie z beniaminkiem Winnipeg Jets, kiedy byli uznawani za dużego faworyta. To spowodowało zepchnięcie ich na przedostatnią pozycję w tabeli ogólnej. Trudno im przychodzi zdobywanie bramek. Kiedy czołówka ma już zdobytych ponad 40 bramek to Islanders mają tylko 18. Capitals wygrali 9 z 11 meczów i wg mnie dziś dalej będą kontynuować swoją passę. Co do meczów bezpośrednich to też ona nie wygląda za dobrze dla Islanders. Na 10 ostatnich meczów aż 9 razy wygrywali Capitals i 19 z 27 podróży do Nowego Jorku.
Drugi mój typ i kolejny z rzędu na Philadelphia Flyers. Tym razem przeciwko Columbus Blue Jackets. Flyers nie notują wyników do jakich przyzwyczaili w ostatnich sezonach. Na razie jest średnio. 7 miejsce z dorobkiem 16 punktów. Mogło być lepiej po ostatniej kolejce, ale zdołali wyrwać sobie zwycięstwo nad NJ Devils. Ok 4 bramki strzelone i 4 stracone. Wygląda ten mecz na over. Na pewno przyczynią się do tego hokeiści Blue Jackets, którzy zmagają się z kontuzjami i przegrywają seryjnie wszystkie spotkania. 2 zwycięstwa w 13 spotkaniach i ostatnie miejsce w tabeli to ich cały dorobek. U siebie Flyers spisują się jednak teraz gorzej niż na wyjazdach, ale w takich meczach powinni podreperować swoje statystyki. U siebie notują prawie zawsze overowe wyniki, a jestem pewny że jeśli będą dobrze celować w bramkę to padnie sporo bramek i więcej po stronie gospodarzy. Columbus ma małe problemy z obsadą bramki, a niepewny w swoich poczynaniach jest ich bramkarz 23letni Mason. Columbus strzeliło na wyjazdach tylko 13 bramek, a Flyers u siebie 31. Moim zdaniem wreszcie gospodarze wygrają spotkanie, z ostatnimi w tabeli Columbus!!!
11 kolejka rozgrywek Serie A. Na Stadio Silvio Piola miejscowa Novara podemie AS Romę. Novara to beniaminek. Trzeba się zastanowić jakim cudem awansowała do Serie A, bo oglądałem ich 3 mecze i nie mogłem z nich wyciągnąć niczego pozytywnego. Grają ślamazarnie i popełniają proste błędy. Dużo szczęścia mieli i ze Sieną i z Lecce, gdzie 2 razy remisowali po 1:1. Myśle, że to szczęście w tym meczu ich opuści. Rywal sławny, kadrowo mocny, ale wyniki nie są zadowalające. Roma ma już 8 punktów straty do Juventusu i przegrała 4 mecze, więc posada trenera Luisa Enrique może być zagrożona. Roma grała 4 mecze wyjazdowe w tym sezonie. Zremisowali 0:0 z Interem, przegrali po 1-2 z Lazio i Genoą oraz wygrali 1:0 z Parmą. Parma to klasa Novary, może nawet lepszy zespoł, dlatego też sądze, że to będzie najłatwiejszy mecz wyjazdowy jak do tej pory dla klubu z Rzymu. Wszystko w nogach piłkarzy. Novara traci najwięcej bramek, więc o gole tutaj nie powinno być trudno. Stawiam na Rome i jej marsz w góre tabeli zaczynając od tego meczu właśnie.
Ludzie chyba zarobią krocie na tym meczu. City potrafiło negatywnie zaskoczyć na wyjazdach, ale po zwycięstwie 3-0 nad Villarreal w Lidze Mistrzów ja już nie mam wątpliwości. Są w topowej formie i każdy może tutaj strzelić gola bądź dwa. Aguero został oszczędzany i będzie świeży w tym meczu. Co by nie mówić, 9 goli w 9 to niezły wynik. Do tego Argentyńczyk lubi grac kombinacyjnie, co pokazuje w postaci asyst. Do tego został oszczędzany Dżeko który też ma 9 goli i na wyjazdach strzela z nich najwięcej. Balotelli, który gra z nich najmniej ale strzela gola co 64 minuty i ma ich 5. Niestety niepewnym występu jest Silva, który ma na koncie już 7 asyst i tutaj widze główny problem. Problem w samym Manchesterze City, bo QPR nie ma argumentów sportowych by coś z tego meczu wyciągnąć. W kadrze tego zespołu nie ma chyba piłkarza który by zmieścił się na ławke w City. Różnica dwóch-trzech klas. QPR walczące o utrzymanie, beniaminek i kandydat na mistrza. QPR wygrało 3 mecze. Z słabymi Wolves, z Evertonem oraz z Chelsea, która została skrzywdzona przez sędziego (2 czerwone kartki) a i tak kontrolowała grę, ale miała mało szczęścia (w 9 piłkarzy!). City w tym sezonie tylko raz remisowało z Fulham 2:2. Pozostałe mecze wygrali, z czego 9 z 13 meczów pokryli handicapem (36 bramek w 10 meczach ligowych i 7 w dwóch Carling Cup). City jest w tym sezonie bardzo silne i nie mogę na nich nie postawić.
14 kolejka Ligue 2. Nie jest to może za bardzo pewny typ, bo czuje że Boulogne sobie spokojnie poradzi z Metz, ale historia pojedynków przemawia za Metz i teraz jestem troche skołowany. Boulogne na początku często remisowało, ma już 6 remisów. W poprzednim sezonie zdarzało się jednak to częściej i teraz pod wodzą nowego trenera uzyskują lepsze wyniki. 4:1 z Sedan, 2:1 z Nantes. Są to oczywiście overy. Mimo wszystko mają tylko 3 wygrane na koncie i 15 punktów. Stosunek bramkowy 16:16 pokazuje, że mimo ostatnich ciekawszych meczów to i tak wygląda na to, że ta drużyna ma tendencje do strzelania i tracenia tyle samo. Under 2,5 notowali w 7 z 14 meczów, ale under 1,5 tylko 4 razy. Metz ma kilka problemów z kontuzjami i zawieszeniami, więc teraz ich wyniki nie są zbyt dobre. Od 20 września przegrali 5 kolejnych meczów i ostatnio sprawili niespodziankę wygrywając z Reims. Bramkowo wyglądają słabo, bo strzelili 10 bramek w 14 meczach i tylko 3 w 6 na wyjazdach. Ale stracili tylko 4. Można powiedzieć, że będzie to defensywny mecz z małą ilością bramek i zastanawiałem się czy by nie skorzystać z remisu, bo łatwo może być 1:1. Ale Metz częściej notuje under 1,5. Na 14 meczów aż 7 razy padał wynik poniżej 1,5 bramki, więc tyle samo co Boulogne poniżej 2,5. Ostatnie 2 mecze kończyły się 2:0 i 3:1 dla Metz, ale dziś to są inne druzyny.
Kursy bardzo spadają na Mainz i znowu nie wiem czemu tak jest. Wczoraj było podobnie kiedy typowałem Toronto w NHL i jednak wygrali mimo trendu zawyżającego. Dziś też nie widze za bardzo szans dla Mainz na odniesienie zwycięstwa. Na pewno wynik będzie oscylował w okolicach remisu, stąd tak wysokie kursy na 1 i 2, ale Mainz jest w tym sezonie bardzo słabe. Po pierwsze stracili kilku kluczowych piłkarzy. Brakuje Svenssona (obrońca), Szalaia (napastnik) i Noveskiego (obrońca, kapitan - ale ten może dzisiaj zagrać). Niepewny występu jest najlepszy pomocnik Mainz Risse, a także obrońca SchA¶nheim. Polanski jest w słabszej formie i ostatnio wylądował na ławce. Poprzedni sezon Mainz miało wyśmienity, bo zajęli 5 pozycję w tabeli, ale w tym sezonie nie jest już tak różowo. U siebie Mainz jest najgorsze w lidze (5 porażek), a ogółem zdobyli 9 punktów w 11 meczach. Zanotowali dobry początek, bo wygrali z Freiburgiem i Leverkusen, ale potem już w 9 kolejnych meczach tylko 3 razy udało im się zremisować i 6 meczów przegrali. Ostatnio 1:3 z Werderem, który na wyjazdach nie prezentuje się najlepiej, a dzięki tej wygranej zrównał się punktami ze Stuttgartem. Więc słówko o nich. W gazie wydają się być Harnik (4 gole), Okazaki (3 gole). Troszke słabiej spisuje się Cacau (3 gole). Vfb zajmuje 6 miejsce w tabeli i zdobyło 2 razy więcej punktów niż Mainz (18). Dobrze wygląda obrona, która straciła tylko 9 bramek a Mainz 22. Mecze bezpośrednie należą do Stuttgartu, który wygrał 6 z 10 spotkań. Ale ostatnio Stuttgart przegrał z Mainz na wyjeździe 0-2, a we wczesniejszych dwóch było 1-1 i 0-0. Dziś czas na przełamanie złej passy na wyjazdach z Mainz, które jest słabsze niż w tamtym roku i szczególnie ma słabą defensywę, która dopuszcza średnio do straty 2 bramek w meczu.
Drugi z moich typów w NHL to mecz pomiędzy Philadelphia Flyers a New Jersey Devils. Patrząc na poprzedni sezon zdecydowanym faworytem są Flyers, którzy w ogólnej tabeli NHL zajęli 2 miejsce w tabeli i byli na czele Dywizji Atlantyckiej, a Devils w tej samej dywizji byli nr 4. Dzieliła ich spora różnica, bo Philadelphia zdobyła 106 punktów a New Jersey Devils tylko 81. Bramkowo też różnica była kolosalna, bo 259-223 do 174-209. Devils mieli ujemny bilans, szczególnie słabi są jeśli chodzi o atak, ale czuje że dziś może dojść do overa. W tym sezonie Philies są 7, a Devils są 26. Spora różnica, choć to dopiero początek rozgrywek. Bramkowo tak jak w poprzednim sezonie Devils mają ujemny bilans bramkowy i przegrali 3 ostatnie spotkania. W meczach bezpośrednich zdecydowanie górą gospodarze, którzy wygrali 14 z 19 spotkań. U siebie wygrywając praktycznie wszystkie. Typuje tutaj "1".
Kilka minut po północy dojdzie do spotkania w NHL pomiędzy Columbus Blue Jackets a Toronto Maple Leafs. Obie drużyny zupełnie w innych formach i w innych miejscach w tabeli. Columbus okupuje ostatnie 30. miejsce w tabeli z tylko 5 punktami na koncie. W 12 meczach wygrali tylko 2 razy. Nad Detroit Red Wings (niespodzianka) oraz nad Anaheim Ducks. Resztę meczów przegrali i choć u siebie defensywe mają dobrą, to nie daje im dziś większych szans. Najczęstszy wynik uzyskiwany przez Columbus to 2:3. Toronto za to w tym sezonie spisuje sie bardzo dobrze. Drugie miejsce w tabeli i 6 czystych wygranych oraz 2 po dogrywkach to ich całkowity bilans. Wczoraj grali z NJ Devils i wygrali 5:3, choć Devils uznawani są za defensywnie dobrą drużynę. Columbus na pewno będą bardziej wypoczęci, ale wydaje sie że nie mają takiej siły ognia by przeciwstawić się Leafs. Columbus u siebie w 16 ostatnich meczach wygrywali tylko 3 razy, a w 56 ostatnich meczach tylko 16 razy wygrywali. Nie widze tutaj innego wyjścia jak zwycięstwa gości, choć kursy spadają na gospodarzy. Nie wiem czym jest to spowodowane. Ostatnie 2 mecze bezpośrednie rozgrywane przez Toronto na wyjeździe kończyły się 6:3 i 4:2 dla Leafs. Dwójeczka po dobrym kursie.
W tym meczu akurat nie widze innego wyjścia niż pewne zwycięstwo Schalke. Ostatnio typowałem skromne zwycięstwo Schalke na wyjeździe z Larnaką po kursie 1.50, a zakończyło się 5:0. Meczu nie oglądałem, ale wygląda na to, że Larnaka jest bardzo słaba i jaki skład dzisiaj Schalke by nie wystawiło, to wygrają co najmniej 3:0. Różnica między Bundesligą a ligą cypryjską jest bardzo duża. Może gdyby APOEL tutaj przyjechał, to typowałbym handi -1.5, ale AEK jest dużo słabszy, co pokazują ich wyniki. W lidze wygrali ostatnio z Alki 2:0, ale nadal zajmują tylko 6 pozycję. W Lidze Europejskiej słabo zagrali ze Steauą u siebie i szczęśliwie zremisowali 1:1. Przegrali 0:1 z Maccabi Haifa i właśnie 0:5 z Schalke. A Schalke w Bundeslidze jest wiceliderem. Ostatnio łatwo pokonali Hoffenheim 3:1, u siebie jeszcze nie zremisowali żadnego spotkania w tym sezonie. Sądze, że dzisiaj znowu będzie pogrom, bo AEK całe spotkanie będzie sie tylko bronić. Wczoraj zawiódł mnie Manchester United wygrywając tylko 2:0, ale Schalke wydaje się być w lepszej dyspozycji.
Czwarty mecz grupowy rozgrywek Ligi Europejskiej. Choć nie jestem kibicem Legii to o trafny typ moge sie tutaj pokusić. Legia całkiem nieźle gra w Lidze Europy. Na początku przegrała z PSV 0-1 prezentując sie co najmniej dobrze. Potem wygrała z Hapoelem 3-2 i z Rapidem 1-0. Szczególnie trzeba pochwalić defensywe Legii i bramkarza, którzy spisują się lepiej niż kiedykolwiek. Dawno nie widziałem tak dobrze grającej Legii w destrukcji. Mecze ligowe pokazują to samo. Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli mając 2 punkty straty do AÅ¡ląska i mając 1 mecz zaległy z Zagłębiem Lubin, którego pewnie wygrają. 9 straconych bramek to też niezły wynik. Legia staje sie coraz bardziej przewidywalna. Bo jeszcze jak na początku potrafili przegrać z Podbeskidziem, AÅ¡ląskiem i Polonią Warszawa (trzy mecze po 1:2), to pozostałe mecze już grają pewniej. Ostatnio byli blisko wygranej z Lechem, ale Vrdoljak z 3 metrów nie trafił w bramkę i zakończyło się 0:0. W eliminacjach do Ligi Europy też było różnie. 1:0 i 0:0 z Gaziantepsporem, a po czym 3:2 i 2:2 ze Spartakiem Moskwa. Tyle, że tak jak pisałem. Ostatnio Legia jest w niesamowitej formie. Z 8 meczów aż 7 wygrała, w tym dwa w Lidze Europejskiej. Nie straciła bramki w 6 meczach z rzędu! Rapid jest drużyną defensywną i sądze, że dziś będą grali na 0:0 i będą chcieli wpakować co najwyżej jedną bramkę, a potem bronić wyniku. Z remisu też będą zadowoleni. Legia chce wygrać, to pewne i myśle, że wygra, ale ostatnio trudno mi zachować obiektywizm w spotkaniach z udziałem polskich drużyn. Na pewno będzie to zacięte spotkanie. Ale powiem tak. Legia w tym sezonie zremisowała tylko jedno spotkanie. Jeśli miałbym typować dzisiaj wynik to tylko 1 bądź X. Patrząc na to jak często Legia remisuje, to nie pozostaje mi nic innego jak czyściutka 1 i czyste konto bramkowe!









