Dziś kolejny dzień zmagań o udział w Mundialu w Afryce.Czeka nas mecz na szczycie grupy A. Etiopia podejmie na własnym terenie reprezentację RPA. Etiopczycy na pewno są niespodzianką tych eliminacji.Zespół "Black Lions" prowadzi w grupie A z przewagą dwóch punktów nad RPA.Jest to tym większa niespodzianka,że Etiopczycy od pewnego czasu nie odnosili żadnych sukcesów na kontynencie afrykańskim.Co prawda w tym roku po raz pierwszy od 30 lat wystąpili na PNA,ale nie osiągnęli tam dobrych wyników.Tymczasem w eliminacjach zremisowali z RPA na wyjeździe,a po za tym wygrali 3 pozostałe spotkania. Etiopczycy to raczej anonimowa drużyna dla przeciętnego fana,gdyż praktycznie cały skład gra w rodzimej lidze.Jedynie Saladin Said gra w Lierse,w lidze belgijskiej. Bafana Bafana oprócz remisu na własnym terenie z Etiopią,zremisowali też z Botswaną.W efekcie teraz tylko zwycięstwo nad Etiopią pozwala myśleć o awansie do dalszej fazy. Na pewno RPA ma znacznie silniejszy skład od dzisiejszych rywali.Co prawda tylko kilku piłkarzy gra w Europie i do tego w słabszych ligach.Jednak trzon reprezentacji RPA stanowią gracze z rodzimej ligi.Natomiast południowoafrykańska liga jest jedną z najlepszych lig na Czarnym Lądzie. Po za tym doświadczenie będzie przemawiało za ekipą gości.Większość z obecnej kadry grała ma MŚ przed dwoma laty.Równie często RPA grywało na PNA.To na pewno jakiś handicap dla gości. Mecz raczej będzie zacięty,ale sądzę,że RPA odniesie zwycięstwo.W ekipie gości są tacy graczy jak Tshabalala czy Parker,którzy na pewno potrafią przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gości.
Jutro kolejne spotkania w ramach eliminacji MŚ 2014.W grupie C Maroko podejmie na własnym terenie zespół Gambii.Zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze i się z tym w pełni zgadzam. Maroko na razie spisuje się mocno przeciętnie.W grupie jest na 3 miejscu,wyprzedzając tylko Gambię.Przegrywa z Tanzanią oraz Wybrzeżem Kości Słoniowej.Zresztą sprawa awansu wydaje się już przesądzona."Słonie" mają w tej chwili 4 punkty przewagi nad resztą stawki,a także zdecydowanie najsilniejszy skład. Marokańczycy przed niespełna tygodniem odnieśli pierwsze zwycięstwo w eliminacjach,wygrywając z Tanzanią 2:1.Wcześniej przegrali z Tanzanią oraz remisowali z WKS oraz Gambią. Patrząc na obecną kadrę Maroka brakuje kilku cenionych zawodników.W kadrze na czerwcowe spotkania zabrakło Boussoufy czy też El Zhara.Od pewnego czasu w kadrze brakuje też Chamakha.W tej sytuacji za największą gwiazdę marokańskiej drużyny powinien uchodzić gwiazdor Montpellier,Younes Belhanda.Oczywiście,w składzie reprezentacji Maroka znajduje się też wielu innych przedstawicieli francuskiej Ligue 1 czy też ligi hiszpańskiej. Reprezentacja Gambii w porównaniu do reprezentacji Maroko to kopciuszek.Chodzi mi o osiągnięcia obu reprezentacji.Gambia nie uczestniczyła jeszcze ani w Mundialu,ani nawet na Pucharze Narodów Afryki.Zresztą oprócz wspomnianego remisu z Marokiem na rozpoczęcie eliminacji,kolejne 3 spotkania kończyły się porażkami.Co prawda,dwukrotnie rywalami było WKS,czyli najsilniejszy pod względem potencjału zespół w tej grupie. W składzie gości nie znajdziemy też piłkarzy pokroju tych występujących w Maroku.Część piłkarzy gra w ligach europejskich,ale w zdecydowanie słabszych ligach. Myślę,że Maroko ma dużo silniejszy skład i powinno bez trudu wygrać jutrzejsze spotkanie.Eliminacje wydają się być przegrane, ale w przypadku trzech zwycięstw wszystko się może wydarzyć.Dlatego też stawiam na to,że zdecydowanie lepsi pod względem piłkarskim Marokańczycy rozprawią się co najmniej dwoma golami z Gambią.
No to czas zacząć wielkie futbolowe święto w Brazylii.Już dziś na otwarcie Pucharu Konfederacji Brazylijczycy zmierzą się z Japonią.Dla Brazylijczyków będzie to pierwszy od 2 lat mecz o punkty i doskonałe przetarcie przed przyszłorocznym Mundialem. Brazylijczycy przez dwa ostatnie lata grali wyłącznie mecze towarzyskie.Na pewno nie jest to łatwa sytuacja,nie grać meczu o stawkę.W tym okresie zmienił się m.in.selekcjoner Brazylii.Mano Menezes został zastąpiony przez cieszącego się wielkim uznaniem Luisa Felife Scolariego,który w 2002 roku zdobył Mistrzostwo Świata z Canarinhos. W ubiegłym roku obie reprezentacje spotkały się we Wrocławiu.Wtedy Brazylijczycy pewnie pokonali 4:0 Japończyków. Widziałem ostatnie spotkania Brazylijczyków i styl gry jakoś specjalnie mnie nie zachwycił.O ile wynik 2:2 z Anglią mógł być trochę rozczarowujący,to wygrana 3:0 nad Francją powinna robić wrażenie.Oczywiście,według mnie w obu spotkaniach brakowało trochę tych koronkowych akcji,finezji w poczynaniach Selecao.Z drugiej strony dziś prawdziwy mecz o stawkę i z pewnością nikt nie będzie się oszczędzał.A Brazylijczycy mają w składzie znakomitych graczy,takich jak Oscar,Neymar czy Hulk,którzy potrafią zrobić różnicę. Japończycy ostatnio jakoś specjalnie dobrze nie grali.przegrali towarzysko z Bułgarią,aby później zremisować z Australią i wygrać z Irakiem.Japończycy również mają w składzie kilku wyróżniających się zawodników,ale pod względem potencjału wyglądają słabiej od gospodarzy. Wydaje mi się,że jednak Japończykom brakuje trochę do Brazylii.Po za tym turniej jest w Brazylii,gospodarze będą mogli liczyć na żywiołowy doping swoich kibiców.I tak trochę w ramach ciekawostki,Brazylijczycy znakomicie grają w Pucharach Konfederacji.W ostatnich 6 edycjach trzy razy triumfowali właśnie Brazylijczycy/Myślę,że w tym roku też mają dużą szansę,aby poprawić ten dorobek. Dlatego nie wydaje mi się,aby Japończycy stanowili dziś jakąś wielką przeszkodę.Stawiam na zwycięstwo Brazylijczyków co najmniej różnicą dwóch bramek.
Dziś mecz towarzyski rozegra reprezentacja Mołdawii.W Tiraspolu zmierzy się ona z drużyną Kirgistanu i będzie faworytem,co raczej codziennością nie jest. Mołdawia to nie jest jakaś mocna europejska drużyna,co pokazuje ranking FIFA.Jednak Mołdawianie zwłaszcza grając przed własną publicznością potrafią się zmotywować i są niewygodnym rywalem.Przekonały się o tym przed tygodniem "polskie orły",które zremisowały w Kiszyniowie 1:1.Poza tym punkty w Mołdawii stracili też Ukraińcy,a Czarnogóra wygrała skromnie 1:0. W składzie Mołdawii nie znajdziemy gwiazd.Dla polskich kibiców najbardziej znana postac to Alexander Suvorov,do niedawna grający w Cracovii.Poza tym większość graczy występuje w rodzimej lidze.Jedynie obrońca, Golovatenko od kilku lat występuje w Rosji. O reprezentacji Kirgistanu ciężko coś powiedzieć,bowiem nie jest to znana reprezentacja.Na pewno nie jest to potentat na kontynencie azjatyckim.Eliminacje do MŚ 2014 przegrał już w 2011 roku,gdy przegrał w dwumeczu 0:7 z Uzbekistanem.W tym roku Kirgistan spisywał się dosyć dobrze.na 5 rozegranych spotkań wygrał 4,w tym 3 na pucharze AFC Challenge.Kirgistan wygrał ten turniej,ale poziom przeciwników na pewno nie był najwyższy.W czerwcu były poważniejsze testy.Najpierw udało się ograć Bahrajn 1:3,aby później trochę niespodziewanie zremisować w Estonii. Podobnie jak w składzie gospodarzy większość zawodników pochodzi z domowej ligi.Z graczy występujących w Europie,dwóch graczy gra w Kazachstanie,jeden w rezerwach Dynama Kijów oraz na Litwie. Nie da się ukryć,że nie będzie to spotkanie prowadzone na wysokim poziomie technicznym i taktycznym.Wydaje mi się jednak,że faworytem powinni być gospodarze.Przed tygodniem zagrali dosyć dobrze z Polską,co na pewno dodało im trochę pewności siebie.Po za tym grają przed własna publicznością,będą chcieli się pokazać z dobrej strony.Tym bardziej,że oprócz meczów z San Marino Mołdawia długo już nie wygrała żadnego spotkania.Teraz rywal trafił się na podobnym pułapie,dlatego stawiam,ze gospodarze pokuszą się o zwycięstwo.
Przed nami barażowe spotkania w Segunda Division.Stawka jest wysoka,bowiem jest to awans do La Liga.W jednym ze spotkań barażowych UD Las Palmas zmierzy się na własnym boisku z Almerią. Almeria w sezonie zasadniczym zajęła 3 miejsce w tabeli,ale gdyby nie porażka w ostatniej kolejce z Villareal,to bezpośredni awans do Primera Division byłby możliwy.Almeria w najwyższej klasie rozgrywkowej była nie tak dawno,bowiem 3 lata temu została zdegradowana z elity hiszpańskich zespołów.Od tej pory bezskutecznie walczy o awans. Trzeba przyznać,że Almeria w obecnym sezonie spisywała się dobrze.Zwłaszcza forma w ostatnich kolejkach sezonu była wyśmienita.Zespół z Andaluzji,oprócz porażki z Villareal,wygrał 5 kolejnych spotkań. Natomiast Las Palmas trochę szczęśliwie znalazło się w strefie play-off.Zespół z Wysp Kanaryjskich miał tyle samo punktów co Ponferradina,ale dzięki lepszemu bilansowi znalazł miejsce w play-offach.Las Palmas w ostatnich kilku latach raczej nie było zespołem walczącym o awans do Primera Division.Mało tego,najczęściej zespół musiał bronić się przed spadkiem. Wydaje mi się,że Almeria jest najlepszym zespołem spośród wszystkich 4 grających w barażach.Wiem,że gra się mecz i rewanż,ale mimo wszystko dobrym typem wydaje się zwycięstwo gości.Almeria prezentowała wysoką formę,dodatkowo jest to poukładana drużyna,która mogłaby powalczyć w Primera Division. Co do Las Palmas to jednak sądzę,że La Liga to na chwilę obecną zbyt wysokie progi.Dlatego też uważam,że Almeria nie będzie kalkulować i zagra już dziś o pełną pulę.
Jutro kolejne mecze el.MŚ 2014 w Afryce.Mecze będą rozgrywane w grupie F.W jednym z nich Malawi zagra na własnym terenie z Kenią. Faworytem tego starcia są gospodarze,którzy plasują się na 2 miejscu w grupie.Gracze z Malawi zdobyli do tej pory 6 punktów i jeszcze nie zaznali smaku porażki.Malawi zremisowało z Namibią i Nigerią na własnym terenie oraz pokonało na wyjeździe Namibijczyków.Również remis padł w pierwszym spotkaniu pomiędzy Kenią i Malawi. Kenijczycy są do tej pory na ostatnim miejscu w grupie z 2 oczkami na koncie.Oprócz remisu z Malawi,Kenijczykom udało się dość sensacyjnie zremisować w Nigerii.Później jednak przegrali u siebie z aktualnym mistrzami Czarnego Lądu.na wyjeździe ulegli też Namibii. Ze składu Malawi nie znam żadnego piłkarza,bowiem wszyscy grają w Afryce.Większość graczy gra w rodzimej lidze,ale część występuje w barwach klubów z RPA. Natomiast w Kenii największą gwiazdą jest Victor Wanyama występujący na co dzień w Celticu Glasgow.Znany jest także Oliech grający we Francji.Kilku graczy gra też w innych słabszych ligach zagranicznych,ale też podobnie jak w Malawi większość graczy występuje w macierzystej lidze. Wydaje mi się,że oba zespoły raczej prezentują podobny potencjał.Kenia mimo,że na razie jest najsłabsza w grupie to potrafi sprawić niespodziankę,co udowodniła w meczu z Nigerią.Po za tym większość meczów jest na pograniczu remisu,najczęściej jedna bramka decyduje o zwycięzcy. H2h oraz własny teren premiują zawodników Malawi.Jednak gospodarze nie wydają mi się tak zdecydowanym faworytem jak sugerują bukmacherzy.Mnie w tym meczu nie zdziwi wynik remisowy i właśnie w takim kierunku pójdę w tym spotkaniu.
Jutro w nocy w Nowym Jorku przygotowująca się do Pucharu Konfederacji reprezentacja Hiszpanii rozegra towarzyskie spotkanie z Irlandią. Hiszpanie już od kilku dni przebywają w Ameryce Płn.Rozegrali już nawet sparing z Haiti wygrany 2:1.Nie widziałem meczu,ale z pomeczowych opinii można było się dowiedzieć,że mistrzowie świata i Europy zagrali słabe zawody.Co prawda na ławce zostały gwiazdy Barcelony,jak Xavi,Iniesta czy Jordi Alba.Z ławki wchodził też David Silva.Mimo to wynik na pewno nie powinien być satysfakcjonujący. Irlandia rozegra już 4 spotkanie,licząc trwający okres reprezentacyjny.najpierw Irlandczycy zremisowali z Anglią 1:1.aby następnie pokonać Gruzję 4:0 i Wyspy Owcze 3:0.Dlatego też piłkarze mogą już odczuwać pewne zmęczenie.Z drugiej strony wojaż do Stanów Zjednoczonych z różnych powodów opuściło kilku zawodników,w tym McGeady, O'Shea, Hoolahan,Whelan,Walters,Wilson,Dunne i Westwood. Z tego względu skład Irlandczyków będzie mocno przetrzebiony.Z pewnością trener Trapattoni będzie miał okazję bliżej przyjrzeć się zawodnikom,którzy nie grali w meczu z Wyspami Owczymi. Natomiast Hiszpanie myślę,że wyjdą w miarę optymalnym ustawieniu.W nocy z niedzieli na poniedziałek pierwszy mecz z Urugwajem,także sądzę,że del Bosque będzie chciał przećwiczyć warianty gry.Ważne też jest,aby piłkarze dobrze się ze sobą zgrali,rozumieli na boisku. Nie spodziewam się może aż takiego pogromu jak podczas EURO,ale sądzę,że Hiszpanie zdobędą kilka bramek.Osłabienia w zespole Irlandii są znaczne,także powinno być Hiszpanom łatwiej.Z drugiej strony,jeżeli Haiti strzeliło bramkę Hiszpanom,to tym bardziej może to uczynić Irlandia,Dlatego też typ na over 2,5 gola.
Jutro kolejne spotkania towarzyskie.Moją uwagę przykuł mecz w Oslo.Norwedzy zmierzą się z reprezentacją Macedonii.Kursy wyraźnie faworyzują gospodarzy jutrzejszego spotkania,ale ja bym z tym uważał. Widziałem obszerne fragmenty ostatniego meczu Macedończyków ze Szwecją i na pewno nie są to jacyś chłopcy do bicia.Szwedzi ledwo wygrali z nimi 1:0 grając w Malmoe.Teraz Macedończycy zmierzą się z Norwegią,która też formą nie grzeszy. Norwegowie w ostatnim czasie bardzo męczyli się z Albańczykami w eliminacjach,a więc drużyną o podobnym charakterze do Macedonii.Rezultat był taki,że Skandynawowie w dwóch eliminacyjnych starciach zdobyli tylko 1 punkt. Dlatego też typowanie tego wyniku trochę według mnie mija się z celem patrząc na kursy na zwycięstwo Norwegów.Za to na perełkę wygląda typ na under bramkowy. Wystarczy spojrzeć na mecze Macedończyków,którzy grają naprawdę solidnie w defensywie.Wykluczając mecz z Polską grany w składzie krajowym,na ostatnie 10 spotkań tylko dwa razy Macedonia traciła więcej niż jedną bramkę.Z drugiej strony potencjał ofensywny również jest mocno nadszarpnięty przez absencję Gorana Pandeva,najskuteczniejszego gracza reprezentacji Macedonii. Jak wspominałem,Norwegia ostatnio nie ma czym postraszyć.W ostatnich 5 meczach Norwegowie zdobyli tylko 2 bramki.Jeśli ich forma jakoś gwałtownie nie podskoczyła,a szczerze w to wątpię to jutro nie powinni podreperować tego dorobku. Dlatego też kurs 1,80 na under bramkowy biorę w ciemno.Według mnie może to być mecz na 0:0 lub ewentualnie jedna bramka zadecyduje o zwycięstwie.
Dziś tylko kilka spotkań eliminacyjnych do MŚ 2014.W jednym z nich w miejscowości Homel zmierzą się Białorusini z Finlandią. Obie drużyny miały ten pech,że trafiły do grupy z Hiszpanią i Francją.Oprócz nich jest jeszcze Gruzja,ale niemal przesądzone jest,że Hiszpanie z Francuzami zgarną pierwsze dwa miejsca w grupie.Pozostałym ekipom pozostało walczyć o jak najlepsze wyniki.Jak dotąd to Finowie są na trzecim miejscu i mają jedno spotkanie w zapasie w porównaniu do reszty ekip z grupy I. Gracze fińscy przegrali jak dotąd tylko z Francją,a udało im się nawet zremisować na terenie mistrzów świata i Europy,Hiszpanów.W piątek Finlandia uporała się także na własnym obiekcie z Białorusią,także wydaje się faworytem do trzeciego miejsca w grupie. Białoruś za to gra słabo.Wygrała tylko jeden mecz,z Gruzją 2:0.W pozostałych 4 przypadkach przegrywała,czego efektem jest ostatnie miejsce w grupie. Szczerze,to nie mam pomysłu na typowanie 1X2 w tym meczu.Dlatego dosyć pewnie wygląda typ na under bramkowy.Obie drużyny prezentują podobny potencjał,nie będzie to mecz z dużą przewagą.Po za tym obie drużyny nie są jakoś szczególnie bramkostrzelne,a raczej skupiają się na defensywie.Wystarczy popatrzyć na bilans gier domowych Białorusinów.Na 10 ostatnich spotkań tylko w spotkaniu z Hiszpanią padł over 2,5 gola. Jeśli chodzi o Finów to mają trochę lepszy współczynnik bramek na mecz od Białorusinów.Trochę jednak ten obraz zamazują gry towarzyskie,jak Puchar Króla w Tajlandii.Jeśli jednak chodzi o mecze o stawkę,to raczej dużo goli w nich nie pada. Tak jak pisałem.Podobny potencjał,mecz o punkty,ciężki teren.Raczej nie widzę w tym meczu przesłanek,abyśmy zobaczyli interesujący mecz.Sądzę,że najbardziej prawdopodobny wydaje się wynik oscylujący wokół remisu.
Teoretycznie zapowiada się nam dość ciekawe widowisko dziś w Genewie.Teoretycznie,ponieważ czas rozgrywania tego spotkania na pewno nie wpłynie korzystnie na zawodników. Po pierwsze mecz odbędzie się w Szwajcarii,na neutralnym terenie.Nie przepadam za tego typu meczami,ponieważ nie ma dopingu na trybunach.Natomiast piłkarze często dostosowują się do poziomu dopingu. Po za tym jest to okres przedurlopowy.Większość piłkarzy z pewnością odczuwa już zmęczenie sezonem,także raczej nie cieszy ich kolejny,bądź co bądź,mecz o pietruszkę. W dodatku obie drużyny w ostatni piątek rozegrali swoje spotkania w eliminacjach,z różnym skutkiem.Chorwacja dosyć sensacyjnie przegrała ze Szkocją u siebie 0:1 ,przez co znacznie skomplikowała swoje szanse wyjazdu na Mundial bezpośrednio z pierwszego miejsca. Portugalczycy wygrali swój mecz z Rosją 1:0,co na pewno jest dobrym rezultatem z perspektywy całego meczu.Jednak Portugalczycy i tak o awansie na Mundial mogą już praktycznie myśląc w kontekście gry w barażach.Na zajęcie 1 miejsca są naprawdę małe szanse. Dziś zapewne niektórzy gracze dostaną wolne od trenerów.Prawdopodobnie Paulo Bento da odpocząć Cristiano Ronaldo.W Chorwacji natomiast nie wystąpią Pletikosa,Jelavic,Eduardo , Mandzukic,Schildenfeld czy Simunic.Absencja tych graczy to właśnie pokłosie gry eliminacyjnej ze Szkocją. Pocieszeniem dla selekcjonera Chorwatów będzie powrót Modricia oraz Corluki, pauzujących za kartki w poprzednim spotkaniu. Dlatego też nie spodziewam się jakiegoś wysokiego tempa w tym spotkaniu,a co za tym idzie obfitości sytuacji podbramkowych.Stąd też mój under 2,5 może okazać się dobrą opcja na to spotkanie.





