Dla obu drużyn ten sezon jest olbrzymim rozczarowaniem.O ile w przypadku Bełchatowa już przed rundą mówiło się,że jest głównym kandydatem do spadku,to postawa Wisły jest chyba największym rozczarowaniem w lidze polskiej. Zacznijmy od Bełchatowa.Już przed sezonem głośno było o wycofaniu ze sponsorowania w Bełchatowie przez PGE,de facto głównego sponsora klubu.Kulminacją był jednak okres zimowy.Klub nie miał środków na zgrupowanie zagraniczne.W efekcie musiał trenować w Polsce,a warunki wiadome jakie były.W dodatku z Bełchatowa odeszło kilku ważnych zawodników,tj.Bozok,Buzała,Kosowski, Wróbel, Stachowiak,Nowak czy Lacic.Zespół w dużej mierze uzupełniono juniorami lub zawodnikami z niższych lig.Jedynymi doświadczonymi zawodnikami,którzy przybyli to Rachwał i Traore. Sytuacja Wisły jest znana.Jednak niezrozumiałe jest dla mnie tłumaczenie niepowodzeń problemami finansowymi.W zimie odszedł Melikson,do Wisły wrócili jednak Małecki i Kosowski.Przyszedł też Sarki,ale do jego umiejętności nie jestem przekonany,a w dodatku nie zagra dzisiaj.Forma w sparingach nie jest napawająca optymizmem.Zaledwie jedno zwycięstwo,z Terekiem Groznym.W ubiegłym tygodniu Wiśle zdarzyła się spora wpadka,przegrała w niemal najsilniejszym składzie z Zagłębiem Sosnowiec. Bełchatów sprawia wrażenie pogodzonego ze spadkiem.Mimo to zapewne dzisiaj się nie położy.Wisła z pewnością ma potencjał,ale brakuje determinacji.Mimo wszystko,nie wyobrażam sobie,aby dziś zespół Kulawika mógł stracić punkty z ekipą z tak dużymi problemami.W przeciwnym razie w Krakowie chyba powinno na serio brać pod uwagę walkę o utrzymanie.
Dziś czeka nas jeszcze mecz na Veltins Arena w Gelsenkirchen.Schalke zmierzy się z Fortuną Dusseldorf i jest faworytem do zwycięstwa. Zespół Jensa Kellera ma dziś wielką szansę,aby przerwać fatalną passę meczy.Schalke nie wygrało ostatnich 5 spotkań,a na wiosnę zawodnicy z Zagłębia Ruhry wygrali tylko jedno,rozpoczynające rundę wiosenną spotkanie z Hannoverem.W tym czasie wysoko przegrali z Bayernem 0:4.Musieli także uznać wyższość Furth.W ostatnim czasie widać lekki progres.Najpierw remis w Mainz,a następnie remis w Stambule,co znacząco przybliża Schalke do kolejnej fazy Ligi Mistrzów.Dużym utrudnieniem zespołu z Gelsenkirchen są kontuzje.W tej chwili kontuzjowani są:Papadopoulos, Afellay,Marica,Uchida, Unnerstall i Moritz.Do gry wrócił za to Huntelaar.Na uwagę zasługuje dobra dyspozycja Michela Bastosa,który po przybyciu z Lyonu z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem Schalke. Fortuna praktycznie jest pewna utrzymania.Beniaminek ma 9 punktów przewagi nad strefą spadkową i zapewne powalczy o środek tabeli. Zespół Fortuny przed tygodniem wygrał ważny mecz z Furth,dzięki czemu umocnił się nad strefą spadkową.Na własnym obiekcie udało się też pokonać Stuttgart 3:1.Gorzej ekipie Norberta Meiera wiedzie się na wyjazdach.Na wiosnę Fortuna przegrała już z Freiburgiem czy Borussią M.W ekipie gości też kilka osłabień.Kontuzjowani są Voronin,Garbuschewski oraz Bolly.Nie zagra też Bruno Soares. Schalke jest faworytem,ale jest to zespół chimeryczny,z ciągle nieustabilizowaną formą.Dlatego ciekawym typem wydaje się over bramkowy.Atak Schalke wygląda dobrze.W ataku są przecież Huntelaar, Bastos,Farfan i Draxler.Powinni oni być dzisiaj gwarantem goli. Z drugiej strony defensywa Schalke osłabiona.W dodatku zespół może odczuwać trudy boju w Stambule.To sprawia,że goście też powinni mieć swoje szanse. Obie drużyny to drużyny overowe.W rundzie jesiennej padł remis 2:2.Myślę,że dzisiaj może być podobnie i na Veltins Arena zobaczymy kilka bramek.
Spotkanie za "sześć punktów". Obie drużyny są w strefie spadkowej,dlatego teraz każdy punkt jest na wagę złota. W ostatnich tygodniach lepiej wygląda Reading."The Royals" w ostatnich 5 meczach zdobyli 10 punktów,co jest bardzo dobrym wynikiem.Jedynie w ostatniej kolejce sposób na Reading znalazła drużyna Stoke.Na Madejski Stadium Reading jest trudnym rywalem.Legitymują się tu bilansem 4-6-3. W ostatnim czasie pokonywali tu Sunderland,West Ham czy WBA.Remisowali także z Chelsea. Wigan w ubiegłym tygodniu wygrało w Pucharze Anglii z Huddersfield aż 1:4.Wcześniej przegrali z Chelsea 1:4.Ogólnie w Premier League często notowali remisy,ale brakowało zwycięstw. Szczerze powiedziawszy w tym meczu każde rozstrzygnięcie jest możliwe,jeśli chodzi o 1x2.Mnie jednak zaciekawił over w tym spotkaniu.Obie drużyny sporo strzelają i tracą.Reading w ostatnich 10 spotkaniach tylko raz nie pokryło granicy 2,5 gola. Wigan jest trochę mniej overowe,bowiem w 4 z 10 spotkań padały mniej niż 3 bramki. W tym spotkaniu żadna z drużyn nie będzie zadowolona z remisu.Sądzę,że możemy być świadkami prawdziwej wymiany ciosów z obu stron.Over w tym meczu jak najbardziej prawdopodobny.
Dla obu drużyn będzie to kluczowy mecz w kwestii walki o utrzymanie.Może nawet nie o utrzymanie,ale o miejsce dające możliwość gry w barażach.Na razie na barażowym miejscu zespół "Wieśniaków",ale tylko z jednopunktową przewagą nad Augsburgiem. Oglądałem ostatnie spotkania obu drużyn.Muszę przyznać,że Augsburg prezentuje się dużo lepiej niż Hoffenheim.Co prawda w ostatnim spotkaniu z Leverkusen był słabszym zespołem,ale sądzę,że częściowo nadrabiał to ambicją i determinacją.Wcześniej trzy remisy i ważne zwycięstwo nad Fortuną.Gołym okiem widać,że w zespole Augsburga coś ruszyło. Natomiast po obejrzeniu spotkania Hoffenheim ze Stuttgartem całkowicie straciłem wiarę w zespół "Wieśniaków". Pomimo wzmocnień w zespole wogóle nie było widać chęci do gry.Tym bardziej,że Stuttgart też nie prezentował nic szczególnego.Jedynym piłkarzem z Hoffenheim,którego mógłbym wyróżnić jest bramkarz,Gomes.Jako jedyny starał się zmobilizować kolegów do gry w piłkę. W obu zespołach kilka osłabień.W zespole gości nie zagrają Verhaegh,Moravek,Jentzsch czy Patrzela.Natomiast w ekipie Hoffenheim zabraknie Rudego,Vukcevica,Salihovicia i Chrisa. Nie wykluczam,że dzisiaj goście się przebudzą,ale wydaje mi się to mało prawdopodobne.Znaczne lepsze wrażenie sprawia Augsburg i dla mnie wartym gry typem jest ich zwycięstwo.
Dzisiaj rewanże 1/16 finału LE.Pierwszy mecz,już za niecałą godzinę rozpocznie się w Kazaniu.Miejscowy Rubin zmierzy się z Atletico Madryt i po pierwszym spotkaniu jest dużo bliżej awansu.W pierwszym spotkaniu wygrali Rosjanie 0:2. Wydaje mi się,że bukmacherzy pomimo wyniku w Hiszpanii trochę nie doceniają rosyjskiej drużyny.Rubin wygrał różnicą dwóch bramek,pomimo że całą drugą część spotkania grał w 10.Czerwoną kartkę otrzymał Sharonov i nie zagra w dzisiejszym rewanżu.Na pewno przed dwumeczem większe szanse dawano obrońcy trofeum.Tym bardziej,że w Rosji sezon jeszcze nie wystartował,a Atletico ciągle było w rytmie meczowym. Dziś na korzyść Rosjan działa kilka czynników.Po pierwsze,pogoda.W Rosji podczas dzisiejszego pojedynku temperatura powinna wynosić około -8 stopni.Takie warunki raczej nie odpowiadają południowcom.W ogóle drużynom z południa zawsze ciężko grało się na Wschodzie.Przykład to choćby mecz Realu zremisowany w Moskwie w ubiegłym sezonie. Za rosyjskim zespołem przemawia tez oczywiście komfort psychiczny.Rosjanie mają dwubramkową zaliczkę,a Hiszpanie będą musieli rzucić się do ataku,aby myśleć o awansie.To powinno stwarzać możliwości kontrataków dla piłkarzy z Kazania. Trener Simeone powtarzał,że chcą bronić tytułu,ale patrząc na skład jaki zabrał do Rosji ciężko się z nim zgodzić.Raczej priorytetem w tym sezonie dla Atletico będzie La Liga.W końcu zespół ze stolicy jest na drugim miejscu i na pewno myśli o awansie do Ligi Mistrzów.Jak wspomniałem do Kazania nie pojechali:Diego Godin,Insua,Felipe Luis,Juanfran,Tiago,Koke,Arda Turan Gabi i Diego Costa.W kadrze jest Falcao,ale myślę,że trener Atletico nie będzie ryzykował zdrowia swojego asa. Oczywiście problemem Rubina jest brak ogrania,ale jak pokazał mecz w zeszłym tygodniu nie przełożyło się to na wynik.Liga rosyjska rusza dopiero za ponad dwa tygodnie,a więc Rubin może się skupić na europejskich pucharach.Rosyjskie zespoły mają to do siebie,że zawsze chcą się dobrze pokazać w europejskich rozgrywkach.Gospodarze tylko bez zawieszonego obrońcy. Diego Simeone chyba uznał,że sprawa awansu jest rozstrzygnięta,stąd taki skład na ten mecz.Za Rosjanami dziś wiele przemawia,a po takim kursie według mnie warto zaryzykować.
Ciekawie wygląda dzisiejsze starcie w Ligue 1 pomiędzy Toulouse i Troyes.Obie drużyny nie prezentują najwyższej formy w ostatnim czasie,dlatego obie będą miały chrapkę na zwycięstwo w tym spotkaniu.W ligowej tabeli gorzej wygląda sytuacja przyjezdnych,którzy są na przedostatnim miejscu z 5-punktową stratą do bezpiecznych lokat.Tuluza też nie zachwyca swoją postawą.Co prawda zespół jest na bezpiecznym dwunastym miejscu,ale myślę,że ambicje były większe. Ponadto Toulouse przegrała dwa ostatnie spotkania ligowe,w tym wysoko 0:4 u siebie z PSG.Myślę,że zawodnicy będą chcieli dziś udowodnić swoją wartość i wyjdą mocno zdeterminowani.W zespole gospodarzy kontuzjowany jest tylko Zebina.Do gry po zawieszeniu wracają za to M'Bengue oraz Capoue co na pewno będzie wzmocnieniem drużyny. Zespół Troyes notował ostatnio niezłe rezultaty.W ostatnich 3 spotkaniach zdobył 4 punktów m.in. dzięki zwycięstwu nad Brestem czy remisem z Lille.W zespole gości też tylko jedno osłabienie.Kontuzjowany jest Grax i nie będzie mógł wystąpić w tym spotkaniu. W tym meczu skłaniałbym się ku gospodarzom.Będą chcieli przerwać niekorzystną passę,tym bardziej,że rywal nie jest z najwyższej półki.Troyes nie wygrała jeszcze spotkania wyjazdowego,a zdobyła ledwie trzy punkty w delegacjach.Nie sądzę,aby dziś poprawili ten dorobek.Stawiam na zwycięstwo gospodarzy.
Dziś kilka ciekawych pojedynków w Bundeslidze.Mnie osobiście najbardziej zainteresował mecz na Imtech Arena,gdzie miejscowy HSV zmierzy się z Borussią Moenchengladbach. Ja w tym spotkaniu skłaniałbym się ku zespołowi gospodarzy.Zespół Thorstena Finka prezentuje w ostatnim czasie naprawdę dobrą formę.Świadczy o tym choćby ostatnie spotkanie z BVB,gdzie HSV rozbił mistrzów Niemiec aż 1:4 i trzeba powiedzieć,że zespół z północy Niemiec był zdecydowanie lepszy.W zespole z Hamburga przede wszystkim wysoką formę prezentuje Rudnevs i Son,którzy zdobyli po dwie bramki w Dortmundzie. Tymczasem Moenchengladbach niecałe da dni temu grało ciężkie starcie z Lazio w LE.Nie wierzę,że to spotkanie nie zostało w nogach zespołu z Gladbach.W końcu w czwartek "Źrebaki" grały w podstawowym składzie. W porównaniu z ostatnim meczem kontuzji doznał Rene Adler i nie wystąpi w tym meczu.Za czerwoną kartkę natomiast pauzować będzie Bruma.W dalszym ciągu kontuzjowani są Mancienne,Ilicević czy Sala. W zespole gości kontuzjowani są Hrgota i Mlapa. Według mnie warto zainwestować w zwycięstwo gospodarzy.Powinni pójść za ciosem i wygrać kolejne spotkanie.Moenchengladbach po ciężkim meczu w czwartek też nie będzie pełna świeżości.Dlatego też typ na gospodarzy mi odpowiada.
Dziś w League One prawdziwy "mecz na szczycie". Oczywiście,chodzi mi o mecz Hartlepool z Portsmouth,czyli dwóch ekip zamykających tabele.Sytuacja obu drużyn jest naprawdę trudna,gdyż do miejsca bezpiecznego tracą odpowiednio 12 i 11 punktów.Do końca pozostało jeszcze sporo meczów,dlatego możemy określić to spotkaniem mianem "za sześć punktów". Ja faworyta tej rywalizacji widzę w drużynie gospodarzy,ze względu na prezentowaną formę w ostatnim czasie.W ostatnich trzech spotkaniach Hartlepool zanotowało 7 punktów,dzięki zwycięstwom nad Notts County oraz właśnie Portsmouth,tyle że na wyjeździe.W dodatku w ostatnim spotkaniu "Pools" zremisowali na wyjeździe ze Swindon 1:1.Ekipa gospodarzy najprawdopodobniej przystąpi do tego starcia w takim samym zestawieniu jak weekendowy mecz z Swindon. S.Howard i A.Sweeney w dalszym ciągu nie są gotowi do gry. Sytuacja Portsmouth wydaje się dramatyczna.O ile w przypadku Hartepool idzie ku lepszemu,to Portsmouth przegrało 9 kolejnych gier ligowych.Wiadomo,że klub boryka się z kłopotami finansowymi,co ma też przełożenie na sytuację w lidze.Niestety nie widzę jakichś szans na poprawę w najbliższym czasie.W zespole gości kontuzję leczy Connolly,a Sutherland powrócił z wypożyczenia do QPR. Obie drużyny są w ciężkiej sytuacji,ale to Hartepool jest w lepszej formie.Zwycięstwo nad Notts County czy remis ze Swindon nie są dziełem przypadku.W dodatku dwa tygodnie temu w bezpośrednim spotkaniu lepsze było Hartepool,w dodatku grając na Fratton Park.Dziś najprawdopodobniejszy scenariusz dla mnie to zwycięstwo gospodarzy,a kurs nie jest zły.
Forma Interu Mediolan w ostatnim czasie nie jest najwyższa.Dzisiaj w końcu Nerazzuri mają szansę na rehabilitację,bowiem na San Siro przyjeżdża Chievo. Inter nie wygrał już od trzech spotkań,a rywali nie miał zbyt wymagających.Oprócz remisu z Romą,Inter przegrał z Sieną 3:1 oraz zremisował na San Siro z Torino 2:2.Mimo niekorzystnej formy,Inter w dalszym ciągu ma szansę na awans do Ligi Mistrzów,co jest raczej priorytetem klubu w tym sezonie.Do trzeciego Lazio strata wynosi tylko 4 punkty.W drużynie gospodarzy kilka osłabień.Guarin oraz Chivu pauzują za kartki.Natomiast kontuzjowani są Samuel,Castellazzi oraz Mudingayi. Goście są w środku tabeli z 28 punktami na koncie.Wychodzi więc na to,że nie grozi im żaden sukces,ale od strafy spadkowej też dzieli ich spora odległość.W zespole gości Saide,Drame i Stoian są kontuzjowani. Większe osłabienia w zespole gospodarzy,ale według mnie warto zagrać na przełamanie Mediolańczyków.Inter potrafi grać z Chievo,co pokazuje bilans h2h.Aby myśleć o awansie do LM,Nerazzuri muszą wygrywać na San Siro takie mecze jak dzisiejszy z Chievo.
Dziś o 15 na Stadio Friuli Udinese podejmie Torino.Patrząc na pozycję w tabeli powinno to być wyrównane spotkanie,gdyż obie ekipy są w środku tabeli.Udine na 9 miejscu z 33 oczkami,natomiast Torino na 11 miejscu. Dla mnie faworytem tego starcia jest zespół gospodarzy."Zebry" spisują się przeciętnie w tym sezonie,ale wydaje mi się,że wciąż mają szansę na awans do pucharów.Starta wynosi 7 punktów,ale do końca pozostało jeszcze 15 spotkań,a więc wszystko jest możliwe.Udinese to specyficzna drużyna,w większości zdobywająca punkty na własnym obiekcie.W tym sezonie na Stadio Friuli przegrali tylko jeden mecz.Wystarczy napisać,że na własnym obiekcie zdobyli 22 punkty ze wszystkich 33.Na własnym obiekcie Udine potrafiło wysoko wygrać z Fiorentiną czy Interem Mediolan. W drużynie gospodarzy kilka absencji.Podstawowy bramkarz,Zeljko Brkic jest kontuzjowany.Danilo i Lazzari pauzują za kartki,a Badu jest na PNA. Beniaminek Serie A,Torino spisuje się bardzo dobrze jak do tej pory.Zespół ma już 8 punktów przewagi nad strefą spadkową,a więc jest bliski osiągnięcia celu na ten sezon jakim było z pewnością utrzymanie.Torino jest niepokonane od 7 spotkań,ale nie grali z żadną ekipą z czołówki,nie wliczając Interu,który jest w naprawdę słabej formie.Zespół z Turynu wygrywał spotkania z zespołami walczącymi o utrzymanie,a więc Pescarą czy Sieną.W zespole gości nie zagra Abou Diop,a niepewny jest występ Ogbonny. Bilans h2h również przemawia za Udine.Gospodarze są bardzo mocni na własnym obiekcie.Torino jest za to niepokonane od 7 spotkań.Wydaje mi się jednak,że ta passa beniaminka nie zostanie podtrzymana.Udine zdobywa większość punktów u siebie,także sądzę,że odprawią z kwitkiem także drużynę z północy Włoch.







