Bayern gra dziś z Hoffenheim,dlatego faworyta w tym meczu nie trzeba wskazywać."Wieśniacy" w obecnym sezonie prezentują się fatalnie i coraz bardzie prawdopodobny wydaje się spadek zespołu z Hoffenheim. Z pewnością wielu kibiców z Niemiec zastanawia się kiedy skończy się seria Bayernu Monachium.Jednego jestem niemal pewien,na pewno nie dzisiaj. Bayern w ostatnim tygodniach pokonywał BVB,Arsenal,Werder czy Schalke będąc zdecydowanie lepszym zespołem.Nawet w momentach,kiedy Bawarczycy nie mieli dobrego dnia,jak spotkanie z Wolfsburgiem potrafili sięgnąć po trzy oczka i wygrać różnicą dwóch bramek.Postawa Bayernu sprawia,że realne jest zdobycie czterech trofeów w tym sezonie.Przypomnę tylko,że Superpuchar Niemiec jest już w rękach Bayernu.Liga i Puchar też są na wyciągnięcie ręki.Natomiast dobra postawa w LM sprawia,że Monachium wyrasta na największego faworyta do zwycięstwa. Z drugiej strony Hoffenheim,który rozpaczliwie broni się przed spadkiem.Zimowe transfery niewiele wniosły do drużyny,bowiem w w rundzie wiosennej udało się zdobyć tylko 4 punkty.Czarę goryczy przelała chyba ostatnia porażka z Augsburgiem,czyli bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.Teraz strata do miejsca dającego baraże wynosi 5 punktów.Patrząc na formę Augsburga i Heffenheim można uznać,że "Wieśniacy" są już praktycznie w 2 Bundeslidze. W Bayernie kontuzjowani są tylko Badstuber i Rafinha.Można się więc spodziewać najmocniejszego składu Bayernu. Natomiast Hoffenheim z plagą absencji.Za kartki wypadli Polanski oraz Beck.Kontuzjowani są Rudy,Salihovic,Vukcevic,Chris i Delpierre. Jak widać osłabienia w zespole gospodarzy dosyć poważne.Dlatego zwycięstwo Bayernu w tym meczu wydaje się pewniakiem.Ciekawym typem jest jednak zwycięstwo gości z handicapem. Bayern z takim potencjałem ofensywnym jestem przekonany,że strzeli więcej niż jedną bramkę.Z drugiej strony beznadziejna formacja ofensywna Hoffenheim kontra defensywa Bayernu.To nie może skończyć się bramką dla gospodarzy. Dla mnie zwycięstwo Bayernu kilkoma bramkami jest bardzo prawdopodobne.
Dziś na San Siro czeka nas kolejny szlagier we włoskiej Serie A.AC Milan podejmie Lazio Rzym. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli,a to spotkanie może mieć kluczowy wpływ na walkę o przyszłoroczną edycję Champions League. Milan jest w naprawdę wyśmienitej formie.Rossoneri po raz ostatni w lidze przegrali w grudniu z Romą.Od tego czasu wygrali 6 spotkań ligowych i 3 zremisowali.Równie dobrze zagrali w lidze Mistrzów i pokonali Barcelonę 2:0.Bardzo dobry wpływ na postawę Milanu ma Mario Balotelli,który błyszczał skutecznością w lidze.Również pochwała należy się Boatengowi i El Shaarawy'emu. Lazio w ostatnich tygodniach prezentowało się przeciętnie,o czym świadczy to,że wygrali tylko jedno z 5 ostatnich spotkań.W ubiegłym tygodniu wygrali z Pescarą.Wcześniej jednak przegrali z Chievo,Sieną czy Genuą. Dużym atutem Milanu będzie na pewno własny stadion.Milan wygrał 6 kolejnych spotkań na własnym obiekcie.Należy dodać,że Rossonieri są bezkompromisowi w grach na własnym obiekcie,bowiem ich bilans to 9-0-4.Te porażki to efekt słabego początku sezonu. Natomiast Lazio nie prezentuje się w delegacjach tak dobrze jak na Stadio Olimpico.Na wyjazdach ich bilans to 4-3-5. W Milanie ciągle kontuzjowani są Nigel de Jong oraz Daniel Bonera.Z kolei za kartki pauzuje Philippe Mexes i będzie to poważne osłabienie obrony. Dużo większe osłabienia w zespole Lazio.Plaga kontuzji dotknęła zespół ze stolicy Włoch.Nie zagrają Miroslav Klose,Christian Brocchi,Stefano Mauri,Marius Stankevicius i Abdoulay Konko.Nieobecny będzie także Mauro Zarate. Jak wspomniałem,ten mecz będzie bardzo ważny dla obu drużyn.Biorąc pod uwagę obecną formę zespołów,absencje i atut własnego stadionu faworytem tego meczu wydaje się zespół Milanu.Sądzę,że dziś wykorzystają atut własnego boiska i wskoczą na 3 miejsce w tabeli.
Znamy już prawie wszystkie rozstrzygnięcia w 1/8 finału Pucharu Francji.Dziś poznamy ostatniego ćwierćfinalistę.Wyłoni go starcie Lens z Epinal. Puchar Francji jest pełen niespodzianek.Najlepiej wiedzą o tym gracze Epinal,czyli drużyny grającej na co dzień w trzeciej lidze francuskiej.W dodatku nie jest to zespół,który jest w czołówce ligi National,tylko w strefie spadkowej.Epinal jest na przedostatnim miejscu i sytuacja punktowa sprawia,że o trzymanie może być ciężko.Nie przeszkadza to jednak w odnoszeniu sukcesów w Pucharze Francji.Bo na pewno za taki należy uznać wyeliminowanie Nantes czy Olympique Lyon.Nie wiem czy wynikało to z lekceważenia rywala przez bardziej utytułowane drużyny,ale Epinal jest już w 1/8 finału.Oba mecze kończyły się po karnych,co nie umniejsza sukcesu drużyny Epinal. Dzisiaj zadanie równie trudne,gdyż zespół z trzeciej ligi zagra z RC Lens na wyjeździe. Lens w Ligue 2 plasuje się w połowie stawki.Na awans szans nie mają,dlatego wydaje mi się,że będą chcieli się pokazać w Pucharze.Lens wszystkie swoje mecze pucharowe wygrywało w regulaminowych 90 minutach.Droga do 1/8 finału nie była jednak zbytnio trudna.Dopiero w poprzedniej rundzie na drodze RC stanął zespół Rennes.Udało się jednak wygrać,po bramce w końcówce spotkania na wagę awansu.Wcześniej Lens ogrywało zespoły z niższych lig. Skład gospodarzy mocny na dzisiejsze spotkanie.W kadrze zabrakło tylko Z.Bergdicha(13/1), P.Ducasse'a(12/0) , Y.Demonta(24/0) oraz A.Diakite (8/0). Oprócz nich wszyscy zawodnicy podstawowego składu są do dyspozycji Erica Sikory. Natomiast w kadrze Epinal zabrakło:G.Zakpa(11/1), T.Do(11/1), A.Diomande (11/1),A.Dembele(19/0),B.Lebbihi(10/0)oraz M.Laprevotte(6/0). Lens gra na własnym obiekcie co jest niewątpliwym atutem.Lens na pewno liczy na jakiś sukces w pucharze,dlatego nie wydaje mi się,aby zlekceważyli przeciwnika.Absencji więcej w zespole gości,a w dodatku obie drużyny dzieli różnica klasy rozgrywkowej.Nie wyobrażam sobie,aby Epinal mogło po raz kolejny sprawić tak dużą niespodziankę.
Dziś w ostatnim spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Polski Wisła Kraków zagra na własnym obiekcie z Jagiellonią Białystok. Patrząc na formę obu ekip,trudno wskazać tu jednoznacznego faworyta.Wynik w tym meczu jest sprawą otwartą,dlatego odpuszczam typowanie wyniku tego spotkania. Natomiast dosyć pewnie wygląda typ na under 2,5 gola.Po pierwsze Wisła w obecnym sezonie jest ekipą wybitnie underową."Biała Gwiazda" ma olbrzymie problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych,a co dopiero ze strzelaniem bramek.Po za tym w Wiśle brak klasowego napastnika.Genkow gra bardzo nierówno,a o Sikorskim czy Boguskim ciężko powiedzieć coś dobrego.Ostatni mecz z Bełchatowem pokazał jaką formę prezentuje Wisła. Jagiellonia także zanotowała spory falstart.Zawodnicy Tomasza Hajty przegrali z Podbeskidziem 4:0.Podobnie jak w przypadku Wisły,nie było gry ofensywnej.Tomasz Frankowski nie jest pierwszej młodości,a Ebi Smolarek też chyba najlepsze lata ma za sobą. Będzie to pierwsze starcie,obie drużyny czeka jeszcze rewanż w Białymstoku.Dla obu drużyn puchar jest szansą,aby coś osiągnąć w tym sezonie.Wydaje mi się,że "Jaga" skupi się dziś na defensywie.Pamiętamy,co obrońcy z Białegostoku wyczyniali w Bielsku. Obie ekipy nie mają zbytnio czym postraszyć.W pozostałych spotkaniach PP padło wiele bramek,czas więc trochę wyrównać średnią. Podsumowując,nie spodziewam się gradu goli w Krakowie.Myślę,że prawdopodobny jest bezbramkowy remis lub zwycięstwo którejś ze stron jedną bramką.
Dziś kolejne ćwierćfinałowe starcia Pucharu Polski.W Lubinie Zagłębie zagra z Ruchem Chorzów. Obie drużyny przystąpią w całkiem odmiennych nastrojach do tego spotkania. "Miedziowi" wygrali w piątek z Pogonią Szczecin 3:0,natomiast Ruch sromotnie,aż 0:4 przegrał na własnym obiekcie z Lechem. Meczu Ruchu nie widziałem,ale z relacji wynika,że obrona Chorzowian nie jest w najlepszej dyspozycji.Mnie już przed rozpoczęciem tej rundy zastanawiała dyspozycja Ruchu.W końcu stracili najlepszego zawodnika,Arkadiusza Piecha. Formację obronną wzmocnił Baszczyński,ale obrona pozostawia najwięcej do życzenia w drużynie Ruchu.W końcu w okresie sparingowym Ruch stracił aż 9 goli w meczu ze słowacką Żiliną. Ruch raczej będzie się chciał skupić na lidze.Przewaga nad Podbeskidziem to 6 punktów,ale "Górale" pokazali,że będą walczyć do końca.A w Chorzowie chyba spadku nikt nawet nie bierze pod uwagę. Całkiem inaczej wygląda sytuacja Zagłębia.Podopieczni Pavla Hapala od pewnego czasu prezentują dobrą formę,a ostatnie zwycięstwo nad Pogonią to potwierdza.Zagłębie na pewno chciałoby zagrać w europejskich pucharach w przyszłym sezonie,dlatego nie wydaje mi się,aby mieli odpuścić puchar.Tym bardziej,że poprzez ligę do pucharów się raczej nie dostaną.A w Pucharze droga do finału nie jest długa. W zespole z Lubina wszyscy zawodnicy,którzy byli w kadrze na mecz z Pogonią są także dostępni dzisiaj.Być może dostanie szansę gry Adrian Błąd czy Kamil Wilczek,ale to może wyjść nawet na korzyść "Miedziowych". W Ruchu na pewno nie zagra Djokić.Jego miejsce w kadrze zajął Panka. Faworytem tego starcia jest dla mnie Zagłębie.Prezentują dobrą formę,stwarzają sytuacje a przede wszystkim są skuteczni.Uważam,że "Miedziowi" wygrają to spotkanie,aby do Chorzowa jechać z zaliczką.
Bardzo ciekawe spotkanie szykuje się nam na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.Aktualny lider I ligi polskiej podejmie aktualnego mistrza Polski. To spotkanie dla Floty powinno być wyznacznikiem na jakim aktualnie poziomie są.Wiadomo,w Świnoujściu szumne zapowiedzi dotyczące awansu do Ekstraklasy.Teraz jest szansa skonfrontowania się z mocnym rywalem. I wcale nie uważam,że Flota jest w tym dwumeczu bez szans.Po pierwsze rewanż mają u siebie.A w Świnoujściu naprawdę ciężko się gra. Ponadto Flota jeszcze nie rozpoczęła ligi.Nie może być,więc mowy o oszczędzaniu zawodników.W przypadku Śląska myślę,że mogą nastąpić roszady w składzie.Tym bardziej,że Śląsk podpisał umowę z Tauronem co gwarantuje stabilną przyszłość finansową.Dlatego też uważam,że we Wrocławiu postawią na ligę i walkę o obronę mistrzostwa.Strata do Legii i Lecha nie jest duża,całkowicie do odrobienia. Biorąc pod uwagę powyższe aspekty,odpuszczam grę 1x2.Natomiast ciekawy jest kurs na over 2,5 gola.Mimo,że jest to pierwsze spotkanie nie sądzę,aby były to "piłkarskie szachy".Śląsk z pewnością będzie atakował,aby zapewnić dobie jakąś zaliczkę przed rewanżem.Z drugiej strony Flota też ma możliwości ofensywne.Obok Zawiszy strzeliła najwięcej bramek na zapleczu Ekstraklasy.Dlatego wydaje mi się,że spotkanie może obfitować w bramki,a kurs na to wydarzenie nie jest zły.
Lider,a zarówno jeden z kandydatów do awansu zespół Sheffield United zagra na własnym obiekcie z Leyton Orient. Sheffield zajmuje 1 miejsce w tabeli,ale ścisk w tabeli,w miejscach 1-6 może sprawić,że ewentualna strata punktów może oznaczać przesunięcie o kilka pozycji w tabeli. Gospodarze prezentują naprawdę wysoką formę.Wygrali ostatnie 4 spotkania ligowe.Co ciekawe lepszy bilans gier gracze Sheffield mają na wyjazdach,aniżeli w grach domowych.na własnym stadionie notują bilans 7-6-3. Leyton plasuje się w środkowej części stawki,co sprawia,że nie grozi im ani awans,ani tym bardziej spadek. Ostatnio Leyton przegrało dwa spotkania ligowe.W dodatku lepiej spisują się na własnym obiekcie,co raczej nie jest niespodzianką. Gospodarze bez większych absencji.Jedynie Forte jest kontuzjowany.Z kolei zespół Leyton raczej nie zagrają Sawyer i Lisby. Sheffield walczy o awans i na pewno będzie chciało przedłużyć swoją passę wygranych.W dodatku Leyton to dość wygodny rywal dla "The Blades". Sądzę,że gospodarze wygrają.
Dziś zostaną rozegrane ćwierćfinałowe spotkania Pucharu Niemiec.Rozczarowujący w tym sezonie Wolfsburg zagra z trzecioligowym Kickers Offenbach. Nie ma co ukrywać,że pod względem Bundesligi ten sezon jest dla "Wilków" przegrany.Zespół z Wolfsburga zajmuje 15 miejsce,tuż nad strefą spadkową.Spadek raczej jednak im nie grozi,gdyż mają aż 9 punktów przewagi nad strefą degradacji.Jednak od takiego klubu jak Wolfsburg,posiadającego takie możliwości finansowe i mocny skład po prostu trzeba wymagać więcej.Awans do europejskich pucharów poprzez ligę jest raczej nieosiągalne,ale pamiętajmy,że Puchar Niemiec również daje możliwość kwalifikacji do LE.A to byłoby dla "Wilków" czymś korzystnym. Wolfsburg już trzy przeszkody ominął.Najpierw pokonał amatorskie Schonberg,aby później wyeliminować FSV Frankfurt oraz Leverkusen.Teraz wydaje się,że o awans także nie powinno być zbyt trudno.Perspektywa sukcesu w Pucharze jest tym większa,że BVB gra z Bayernem,a więc jeden z faworytów będzie musiał odpaść. Kickers jak pisałem gra w trzeciej lidze i spisuje się przeciętnie.Zajmuje dopiero 12 miejsce,w środku tabeli.Jednak bardzo dobrze gra w Pucharze Niemiec.Wyeliminowała już Greuhter Furth,Union Berlin i Fortunę Dusseldorf. VFL widać,że bardzo poważnie podchodzi do tego meczu.W składzie awizowanym przez kicker znaleźli się wszyscy najlepsi zawodnicy. Myślę,że ćwierćfinał to już duży sukces dla trzecioligowca.Wolfsburg ma świadomość,że ten Puchar to ostatnia szansa na jakiś sukces w tym sezonie.Różnica poziomów to 2 ligi,a więc dość duży przeskok.Sądzę,że dziś Wolfsburg pewnie wygra i zamelduje się w półfinale.
Dziś mecz zamykający 25 kolejkę hiszpańskiej La Liga,w którym Levante podejmie na własnym obiekcie Osasunę. W tabeli wyżej jest Levante i to raczej gospodarze będą faworytem tego spotkanie.Trzeba jednak przyznać,że forma Levante w lidze daleka jest od ideału."Żaby" przegrały 4 z 6 ostatnich spotkań,choć należy podkreślić,że grali z mocnymi zespołami,jak Atletico,Betis czy Malaga. Levante bardzo dobrze spisuje się na własnym obiekcie.Na własnym stadionie ich bilans to 7-1-3.Trzy porażki to efekt gry z Realem,Barceloną i Malagą.W dodatku zespół z Walencji nie wygrał trzech ostatnich spotkań,więc nadarza się ogromna szansa na przerwanie tej passy. Na niekorzyść gospodarzy może działać akumulacja spotkań.W końcu w czwartek grali w LE z Olympiakosem.Hiszpanie wygrali dwa spotkania i pewnie awansowali.Z drugiej strony nie musieli daleko podróżować,a od tego czasu minęły już 4 dni. Osasuna w ostatnim czasie prezentuje dość dobrą formę,W ostatnich 6 meczach zespół z Pampeluny zdobył 11 punktów,co pozwoliło wydostać się ze strefy spadkowej.Mimo to przewaga nad Celtą,która jest w strefie zagrożonej spadkiem wynosi tylko dwa punkty.Z drugiej strony Osasuna większość punktów zdobywała grając na własnym stadionie.W delegacjach Osasuna zdobyła zaledwie 6 punktów,przegrywając aż 7 spotkań ligowych. Osłabienia w obu zespołach są porównywalne.W Levante nie zagrają Munua(23/0),El Zhar(18/2) i Lell(16/2). W ekipie gości nie wystąpią Lolo(12/1),Miguel Flano(16/0) i Sisi(11/0). W moim odczuciu faworytem tego spotkania są gospodarze.Levante ma na pewno ciekawszy zespół,z większym potencjałem.O sile tego zespołu świadczy wyeliminowanie z łatwością mistrza Grecji.Ponadto na własnym obiekcie prezentują się bardzo dobrze.Myślę,że przełamią niekorzystną formę w lidze i wygrają.
Celująca w powrót do La Liga drużyna Villarreal stanie dziś przed ciężkim zadaniem.Ich rywalem będzie zespół Las Palmas,bezpośrednio sąsiadujący z "Żółtą Łodzią Podwodną".Obie drużyny mają na koncie 40 punktów. Villarreal w tej chwili jest tuż za strefą barażową.Strata do miejsca dającego bezpośredni awans wynosi 6 punktów,czyli jak najbardziej do odrobienia.Piłkarze w żółtych koszulkach muszą po prostu wygrywać takie mecze jak ten dzisiejszy.Tymczasem,przede wszystkim na wyjazdach Villarreal zawodzi.W delegacjach zdołali wygrać zaledwie 2 spotkania,cop jest słabym rezultatem.Znaczne lepiej jest na El Madrigal,gdzie drużyna zdobyła 28 z 40 punktów. W zespole gospodarzy wypadło dwóch doświadczonych graczy.Nie zagra Marcos Senna oraz Olof Mellberg.Hernan Perez i Juanma także są niedostępni. Zespół Las Palmas w ostatniej kolejce przełamał swoją niemoc.Gracze z Wysp Kanaryjskich efektownie rozprawili się z Gironą 5:2.Na pewno mankamentem zespołu z wysp jest gra na wyjazdach,bowiem ostatni raz w gościach wygrali w listopadzie.W zespole gości też kilka osłabień.Nie zagra Javi Guerrero, Juanpe,David Garcia,Pedro Vega i Atouba. Wydaje mi się,że większe straty w zespole gospodarzy.Mimo wszystko faworytem są gospodarze.Na El Madrigal spisują się bardzo dobrze.W dodatku może to być kluczowy mecz w kwestii walki o awans do Primera Division.Villarreal wciąż posiada spory potencjał kadrowy,dlatego myślą,że uporają się z Las Palmas.







