Myślę,że mistrzowie Hiszpanii rozpoczną nowy sezon od zwycięstwa.Atletico bardzo udanie rozpoczęło nowy sezon od zwycięstwa w Superpucharze. Według mnie bez wątpienia zasłużone trofeum dla Atletico. O il w pierwszym spotkaniu z Realem Rojiblancos zagrali przeciętnie,tak w piątek na Vicente Calderon w pełni zdominowali odwiecznego rywala. Jak pokazuje rzeczywistość udało się zastąpić zawodników,którzy latem opuścili zespół. W ataku dobrze gra Mandzukic,a jest jeszcze Raul Jimenez na ławce. Griezmann,jeden z większych talentów La Liga.Na bramce z dobrej strony pokazuje się Moya.Nawet pozycja co do której miałem najwięcej obaw,a mianowicie lewa obrona prezentuje się bardzo dobrze. Siqueira udanie zastąpił Felipe Luisa.Wiadomo,że problemem może być zmęczenie.Praktycznie tylko dwa dni odpoczynku,ale z drugiej strony to dopiero początek sezonu i zawodnicy mają świeżość. Rayo Vallecano poprzedni sezon zakończył na miejscu w środku tabeli. W lecie sporo transferów. W klubie pojawiło się kilku ciekawych zawodników.Przede wszystkim wypożyczeni Kakuta czy Leo Baptistao.Jednak należy też zwrócić uwagę,że z klubu odeszlo 8-9 zawodników,którzy grali w wyjściowym składzie w zeszłym sezonie. Rozsypała się obrona,ale odszedł też najlepszy strzelec zespołu czy też Saul występujący obecnie właśnie w barwach Atletico. Nie widzę w tym spotkaniu innej opcji jak wygrana Atletico. Przyznam,że podobała mi się ich gra z Realem.Na pewno zwycięstwo doda też pewności graczom Simeone.W Rayo ogromna rotacja.Myślę,że pierwsze kolejki mogą być dla nich trudne. Zresztą ten zespół gra dosyć ofensywnie,także sytuacje dla Atletico są formalnością.Polecam
Zacznę od tego,że w przypadku zwycięstwa United w pierwszej serii gier kurs na zwycięstwo z Sunderlandem pewnie oscylowałby w granicach 1,5-1,55.Teraz natomiast jest to naprawdę atrakcyjny kurs. United ma za sobą fantastyczny okres przygotowawczy ,ale jak widać nie przełożyło się to na formę zespołu w oficjalnym spotkaniu. W przegranym spotkaniu ze Swansea kilka rzeczy szwankowało. W obronie było zbyt wiele prostych błędów. W przerwie letniej tacy weterani jak Vidic,Evra i Ferdinand opuścili Old Traford, także musiało w jakiś sposób się to odbić na grze defensywnej. Tym bardziej, że w meczu z Łabędziami zabrakło Jonny’ego Evansa i Luke Shawa. W efekcie na obronie zagrał m.in. niedoświadczony Blackett. W niedzielę ta formacja powinna być silniejsza, bowiem zarówno Evans jak i nowy nabytek, Marcos Rojo będą mogli zagrać. Również w ofensywie powinno to wyglądać lepiej, bowiem będą mogli zagrać Adnan Januzaj i Fellaini, w ostatnim spotkaniu tylko rezerwowi. Jednak największym wzmocnieniem powinien być powrót Robina van Persiego. Holender miał dłuższy urlop i jeszcze w meczu ze Swansea nie grał, ale jestem przekonany, że w niedzielę już zagra. Kadra United na to spotkanie w dalszym ciągu będzie niekompletna, gdyż Carrick,Welbeck i Anderson najprawdopodobniej jeszcze nie będą zdolni do gry. Nie mniej jednak zespół Czerwonych Diabłów będzie wyglądał lepiej niż ze Swansea. Sunderland pewnie znów będzie walczył o utrzymanie. W poprzednim roku dobrą robotę zrobił Gus Poyet utrzymując zespół, ale teraz wcale nie zapowiada się łatwe zadanie. Co prawda Czarne Koty zdobyły cenny punkt dzięki remisowi z WBA. Jednak pod względem jakościowym nie do końca mnie przekonuje ta drużyna. W przerwie letniej kilku wartościowych zawodników opuściło Stadium of Light. Odeszli Colback,Borini,Celustka,Bardsley,Marcos Alonso i Gardner. Z kolei do zespołu przyszli młodzi van Aanholt i Rodwell. Z doświadczonych to Jordi Gomez i Billy Jones. W ostatnim spotkaniu tylko van Aanholt i Rodwell wystąpili w wyjściowym składzie. Obaj na pewno są perspektywicznymi zawodnikami o sporym potencjale, ale czy będą stanowić o sile zespołu to czas pokaże. W niedzielę raczej nie zagrają Giaccherini i Billy Jones. Dla mnie zwycięstwo Czerwonych Diabłów jest warte gry w tym meczu. Diabły raczej drugiego z rzędu tak słabego spotkania nie rozegrają. Van Gaal to nie Moyes i sądzę, że wyciągnie wnioski z porażki. Jak pisałem kadrowo United będą wyglądać lepiej. Sunderland nie zagrał źle w pierwszej serii, ale teraz będzie zdecydowanie trudniej. Sądzę, że goście mają wystarczające umiejętności, aby zdobyć na Stadium of Light pierwsze trzy punkty.
Jak dla mnie najlepsza propozycja na czwartkowe spotkania fazy play-off LE.Rijeka zagra z Sheriffem i według mnie odniesie pewne zwycięstwo. Owszem,Sheriff miał kilka fajnych epizodów w LE.W poprzednim sezonie zaliczył fazę grupową tych rozgrywek,podobnie w sezonach 2009/10 i 2010/11.Jednak mimo to nie przeceniałbym mołdawskiej drużyny.W lecie kilku zawodników odeszło z zespołu.Najbardziej ucierpiała obrona,z której odeszło 3 podstawowych graczy z poprzedniego sezonu.Co ciekawe jeden z nich, Samardzic, odszedł właśnie do Rijeki.Odeszli też Furdui czy Stanojevic.Jednak największym osłabieniem jest odejście Luvannora,który w poprzednim sezonie zdobył aż 26 bramek.W jego miejsce sprowadzono Freda Bensona.W dalszym ciągu zespół bazuje na Brazylijczykach.W lecie dołączyli też Leonel Olimpio,Ligger czy Thiago Galvao.Jednak jak widać w tym sezonie wygląda to dosyć przeciętnie.Zespół odpadł z przeciętnym Slovanem w el.LM.Również w lidze po 4 kolejkach tylko jedne zwycięstwo. Rijeka to w tym sezonie absolutna rewelacja.Aktualnie zespół ten ma serię 10 zwycięstw w oficjalnych rozgrywkach.Wygrał superpuchar Chorwacji z Dynamo.W lidze Rijeka ma komplet punktów i bilans bramek 14:3.Również pewnie przeszła dwie poprzednie rundy el.LE,choć rywali nie miała najsilniejszych. W przerwie zdecydowanie wzmocniono zespół.Jedynie Mujanovic i Pokrivac opuścili zespół. Natomiast sprowadzono wielu dobrych zawodników.Przyszedł Mato Jajalo z Koln.Wspominałem już o Samardziciu.Są też Cvijanovic,Canadjija czy Orsic,a więc również klasowi zawodnicy. Moim zdaniem kursy mocno spadną w dół.Rijeka zbudowała naprawdę znakomity zespół,którego ambicją z pewnością jest grupa LE. Również w Chorwacji powinni stanowić opozycję dla Dynama. Jeśli chodzi o Sheriff to niezbyt mnie przekonuje ta drużyna. Przed sezonem odeszło kilku ważnych graczy,co odbiło się na wynikach.W czwartek nie widzę innego rozstrzygnięcia jak zwycięstwo gospodarzy.
Faworytem tego spotkania oczywiście są Holendrzy,ale kurs na ich zwycięstwo jest trochę nieadekwatny.Zdecydowanie lepiej wygląda over bramkowy. PSV bardzo dobrze rozpoczął sezon,bowiem od 4 zwycięstw w oficjalnych rozgrywkach.Bilans bramek 13:4 też robi wrażenie,choć rywale PSV nie byli aż tak wymagający.W tym meczu również spodziewałbym się bramek.PSV ma naprawdę ciekawą drużyną w głównej mierze opartą na młodych graczach.Zwłaszcza dobre wrażenie sprawia wrażenie ofensywa oparta na takich graczach jak Depay,Wijnaldum czy Locadia,którzy albo już są w reprezentacji Holandii albo do niej pukają.Z drugiej strony PSV też w aż 3 spotkaniach traciło bramki.Także widać,że ta młoda obrona też popełnia błędy. Szachtior w pewnym stopniu jest dla mnie zagadką,bowiem nie jestem znawcą piłki białoruskiej.Nie mniej jest to drużyna słabsza od BATE i Dynama,które wiodą prym w lidze. Jednak w tym sezonie przykuwają uwagę bardzo dobre wyniki drużyny w el.LE.Najpierw rozbite zostało irlandzkie Derry 6:1 w dwumeczu, a później belgijskie Waregem 7:4.Na uwagę zasługuje zwłaszcza ilość bramek strzelona Belgom.Na pewno świadczy to o tym,że Białorusini też są groźni i potrafią strzelać silniejszemu rywalowi. PSV gra fajną,ofensywną piłkę i tak też powinno być jutro.Tylko w pierwszym spotkaniu z St,Polten strzelili mniej niż 3 bramki,ale brakowało kilku zawodników. Umiejętności piłkarskie są zdecydowanie po stronie gospodarzy i przypuszczam,że znajdą kilka razy drogę do siatki.Z drugiej strony patrząc na grę zespołu ze stadionu Philipsa należy przepuszczać,że goście też będą mieli swoje szanse.Dla mnie dobry bet.
Kurs nie powala,ale myślę,że jest to najpewniejsza opcja na ten mecz.Już wczoraj w zaledwie 2 z 5 spotkań została przekroczona ta linia,a dzisiaj spotkania zapowiadają się jeszcze bardziej wyrównanie. Niewątpliwie atutem Lille jest rytm meczowy. Piłkarze rozegrali już 4 oficjalne przetarcia,stąd jakieś ogranie mają.Występy solidne,ale też daleko od fajerwerków.Co ciekawe w żadnym z tych spotkań nie była przekroczona linia 2,5 bramki.W poprzedniej rundzie Lille dosyć pewnie wyeliminowało w dwumeczu 3:1 szwajcarski Grasshoppers.W lidze francuskiej trochę słabiej,bowiem tylko remis na inaugurację z Metz 0:0,a ostatnio wygrana nad Caen 1:0. W porównaniu z poprzednim sezonem skład zespołu praktycznie wcale się nie zmienił.Nikt wartościowy nie odszedł z zespołu,a przyszli tylko Corchia i Marcos Lopes. FC Porto jest w dalszym ciągu uznaną marką,ale poprzedni sezon był dosyć nieudany. 3 miejsce w lidze,a w dodatku brak awansu z grupy LM to powody do niezadowolenia.Nic dziwnego,że latem doszło do kilku ruchów transferowych.Zespół z Porto opuścili przede wszystkim Fernando,Mangala,Iturbe,Defour i Andre Castro.Z kolei najbardziej znanymi twarzami,które pojawią się na Estadio Dragao są Adrian,Bruno Martins Indi,Brahimi czy Cristian Tello.Oprócz nich doszło jeszcze kilku graczy,m.in. wypożyczono Casemiro czy Olivera Torresa. Rotacja dosyć duża,ale ciężko ocenić jak wpłynęła ona na drużynę.Do tej pory Smoki rozegrały tylko jedno spotkanie,wygrywając z Maritimo 2:0. Mecz raczej na styku,bowiem obie drużyny mają szanse na awans.Wiadomo,że faworytem do awansu są goście,ale wszystko może się zdarzyć.Wiadomo o jaką stawkę toczy się gra,także raczej nie będziemy świadkami otwartego spotkania.Lille jest bardzo solidne w defensywie.W tym sezonie straciło tylko jedną bramkę,a w poprzednim sezonie obok PSG stracili najmniej goli w lidze.Wynik meczu jest dla mnie niewiadomą,ale jestem przekonany,że festiwalu bramkowego tutaj nie będzie.
Jutro pierwsze spotkanie w ramach Superpucharu Hiszpanii.Pierwsze spotkanie na Santiago Bernabeu i tu upatruję faworyta w zespole Królewskich. Real przeciętnie spisywał się w sparingach,ale już w Superpucharze Europy nie mieli większych problemów z pokonaniem Sevilli.Jutro zdecydowanie trudniejsze spotkanie,ale już przed własną publicznością.W Madrycie wielu transferów nie było.Postawiono za to na jakość sprowadzając do zespołu Kroosa,Jamesa i Navasa.Pozbyto się Moraty,ale to nie będzie zbyt duży ubytek.Odszedł też Diego Lopez,ale jak wspomniałem przyszedł Navas,także rywalizacja na tej pozycji też będzie spora.Na papierze trzeba przyznać,że wygląda do imponująco.Ronaldo,Bale,James to gracze,którzy jedną akcją potrafią odmienić mecz.Jest też di Maria,który najprawdopodobniej odejdzie.Środek pola równie imponujący,gdyż są Modrić,Kroos,Xabi Alonso czy Khedira. Wiadomo,że nie będzie ro jeszcze najlepsza forma Realu,ale już w spotkaniu w Cardiff momenty były. W Atletico spore roszady.Do Chelsea odeszli Diego Costa,Felipe Luis i Thibaut Courtois,a więc absolutnie czołowi gracze.Odeszli też David Villa,Adrian,Sosa i Diego.Pieniądze z transferów dość rozsądnie zainwestowano.Sprowadzono Mandzukicia czy Griezmanna,a więc graczy o uznanej marce.Przyszli też Oblak,Raul Jimenez czy Ansaldi. Wydaje mi się,że Atletico w tym sezonie będzie tak silne jak rok temu.Z drugiej strony przy tylu transferach początek sezonu może być trudny zanim wszystko odpowiednio się zazębi. W Realu nie zagra tylko Jese,ale nawet gdyby był zdrowy raczej nie znalazłby się w wyjściowej jedenastce.W zespole gości niepewny jest występ Ardy Turana. Myślę,że jutro Real wygra.Atletico będzie groźne w tym sezonie,ale uważam,że jutro przegrają.O ile w ofensywie wyglądają dobrze,to formacja defensywna wymaga dopracowania.Dla mnie Real odniesie zwycięstwo.
Eliminacje LM wchodzą już w decydującą fazę,w której nie zabraknie ciekawych spotkań.Z pewnością jednym z takich pojedynków będzie mecz pomiędzy Napoli i Athletic Bilbao. Obie drużyny jeszcze nie rozgrywały żadnych spotkań ligowych,dlatego formę musiały szlifować w meczach towarzyskich.Nie są one do końca miarodajne,ale wydaje się,że lepiej wyglądali w nich Włosi.Napoli ograło m.in. Barcelonę,Paok czy minimalnie przegrało z PSG.Baskowie z poważniejszych rywali wygrali z Moenchengladbach,zremisowali z Werderem i przegrali z Tuluzą i Osasuną. Jeśli chodzi o skład personalny to największą stratą dla gospodarzy powinien być Pepe Reina. Odeszli też Armero,Behrami i Reveillere.Z drugiej strony do zespołu dołączyli Andujar,Koulibaly i Michu.Myślę,że potencjał będzie podobny jak w poprzednim sezonie.Nie mniej praktycznie wszyscy zawodnicy z pierwszego składu pozostali,także zgranie też będzie atutem zespołu z Neapolu. Athletic ma za sobą bardzo dobry sezon,co zaowocowało występami w LM. Skład drużyny Basków pozostał w dużej mierze taki sam.Jedynym poważnym osłabieniem jest odejście Andera Herrery do Manchesteru United.Wartym odnotowania wzmocnieniem jest Barta Viguera,choć wątpię,aby był w stanie wypełnić lukę po odejściu Herrery.Oprócz tych ruchów Athletic tradycyjnie bazować będzie na wychowankach i zawodnikach z regionu. Myślę,że rozsądny kurs na Napoli.Według mnie Włosi są faworytem tego spotkania i powinni wygrać pierwsze spotkanie.Napoli od kilku sezonów występuje w LM,dlatego doświadczenie zdecydowanie po ich stronie.W dodatku większe indywidualności też po stronie gospodarzy.Athletic jest zawsze groźny,ale przede wszystkim w swojej twierdzy,San Mames. Dlatego Napoli wydaje się być dobrą opcją.
Na zakończenie pierwszej serii gier zmierzą się beniaminek Burnley z faworytem do mistrzostwa,zespołem Chelsea. Zespół Mourinho typowany jest obok City jako główny faworyt do mistrzostwa.Trudno się dziwić patrząc na skład zespołu Chelsea.Szczególnie wrażenie robi to,że na każdą pozycję Chelsea ma przynajmniej dwóch świetnych zawodników. W letnim okienku transferowym odeszło kilku zawodników,jak David Luiz,Demba Ba,Frank Lampard,Samuel Eto'o czy na stałe odszedł Romelo Lukaku.Największą stratą pewnie będzie Lampard,pomimo dosyć zaawansowanego wieku.Nie mniej pieniądze z transferów z pewnością zostały dobrze zainwestowane.Do ataku przyszli Diego Costa i Didier Drogba.Jest też Fabregas,Filipe Luis i Thibaut Courtois. Dzisiaj też wszyscy zawodnicy,z wyjątkiem kontuzjowanego Drogby,powinni być do dyspozycji portugalskiego trenera. Burnley po kilku latach nieobecności wraca do Premier League.Celem na ten sezon z pewnością będzie utrzymanie w elicie. W lecie jakichś wielkich transferów nie było.Przyszedł Jutkiewicz z Middlesborough. Do zespołu dołączyli też gracze z doświadczeniem w Premiership,jak Steven Reid,Michael Kightly czy Matthew Taylor. W zespole nie ma szczególnych indywidualności,także Burnley musi pójść drogą jak rok temu Crystal Palace,aby ugruntować pozycję w lidze. Mimo wszystko Chelsea dziś powinna spokojnie sobie poradzić. Wyobrażam sobie,że Burnley będzie dziś niesamowicie nabuzowane w swoim pierwszym spotkaniu w Premier League. Jednak Chelsea ma lepszy skład i sądzę,że już dziś potwierdzą swoje wysokie aspiracje.
Na jutro bardzo dobrze wygląda typ na zwycięstwo Schalke. Konigsblauen zagrają na wyjeździe z 3-ligowym Dynamem Drezno. Po pierwsze myślę,że widoczna będzie różnica poziomów obu drużyn.Pewnym atutem Dynama będzie rytm meczowy oraz oczywiście własny stadion.Dynamo rozegrało już 4 spotkania ligowe,w których zdobyło 10 oczek.W poprzednim sezonie zespół ten spadł z 2 Bundesligi.W efekcie doszło do prawdziwej rewolucji w kadrze zespołu.Zespół opuściło aż 19(!) piłkarzy,z czego większość regularnie występowała w pierwszej jedenastce.Do zespołu przybyło wielu młodych graczy,najczęściej wyszukiwanych w niższych ligach.Patrząc w statystyki z tego sezonu szczególnie imponuje Comvalius,który przyszedł z Eintrachtu Trier. Dla Schalke będzie to doskonałe przetarcie przed ligą i z pewnością goście wyjdą w optymalnym zestawieniu.Zresztą w Niemczech puchar kraju cieszy się prestiżem i rzadko jest lekceważony.W Schalke na jutrzejszy mecz kilku zawodników nieobecnych.Nie zagrają Farfan,Kirchhoff,Obasi,Goretzka,Uchida i Aogo.Lista dosyć długa,ale pocieszeniem jest powrót Huntelaara,Howedesa i Draxlera,którzy występowali na MŚ.Nie wiadomo czy zagrają od początku,ale powinni dostać szansę. Szansę gry w oficlanym meczu mogą też dostać nowe nabytki,czyli Sidney Sam i Choupo-Moting. Mimo wszystko warto postawić na Schalke.Zdecydowanie umiejętności i doświadczenie będą po stronie gości.Jak pisałem,Dynamo dobrze rozpoczęło sezon,ale 3 liga stoi na zdecydowanie niższym poziomie,dlatego nie wiem czy warto powoływać się na te zwycięstwa.Pomimo kilku nieobecnych Schalke spokojnie powinno przypieczętować awans do kolejnej rundy.
Mimo fatalnej postawy w ubiegłotygodniowym spotkaniu o Tarczę Wspólnoty,według mnie warto jutro zaufać City. Myślę,że rezultat z Arsenalem nie jest do końca miarodajny,jeśli chodzi o formę City.należy wziąć poprawkę na to,że Obywatele nie grali w optymalnym zestawieniu przed tygodniem.Jutro już wszyscy mają być gotowi do gry,oprócz kontuzjowanego Alvaro Negredo.Oczywiście nie wiadomo jak to będzie wyglądać na boisku,ze względu na mistrzostwa i trochę zakłócone przygotowania do nowego sezonu.Nie mniej jednak skład jeszcze wzmocniono,a raczej uzupełniono.Przyszli Lampard,Sagna,Mangala,Caballero czy Fernando,a więc zawodnicy prezentujący wysokie umiejętności. Odeszli Lescott,Rodwell czy Javi Garcia,którzy raczej nie zaliczali się do graczy kluczowych. Newcastle też ma dosyć ciekawą drużyną.Z pewnością powalczą o górną połówkę tabeli. Natomiast problemem Newcastle jest dobry start.W zeszłym roku dość długo byli nisko w tabeli.Podobne wahania formy Sroki miały też wcześniej.Jeśli chodzi o transfery,to na pewno najciekawiej wygląda Remy Cabella z Montpellier.Z pewnością de Jong,Janmaat czy Riviere też będą wzmocnieniami.Największe osłabienia to raczej Debuchy i Remy. Mimo wszystko wydaje mi się,że gości zwyciężą.City w ostatnich latach mają patent na Newcastle,gdyż wygrali wszystkie 5 ostatnich spotkań ligowych.Manchester też podejdzie podrażniony po dotkliwej porażce także spodziewam się ataku od pierwszej minuty.Kurs do dubla całkiem niezły.





