Na początek 21.kolejki niemieckiej Bundesligi dojdzie do pojedynku dwóch drużyn z czołówki tabeli, walczących o europejskie puchary, a może nawet Ligę Mistrzów. Na Coface Arena siódme w tabeli Mainz podejmie Schalke, które jest na 4.miejscu. Różnica między tymi zespołami jest niewielka i wynosi raptem 3 oczka, zresztą poza dwójką z przodu Bayern - Dortmund pozostałe zespoły mają w czołówce do siebie niewielkie straty więc walka o puchary w tym sezonie powinna być naprawdę ciekawa. Jeśli chodzi już o sam mecz piątkowy, to podobnie jak bukmacherzy, którzy dają większe szansę jednak gościom w tym meczu, tak i jak stawiam tutaj na Schalke Gelsenkirchen. Schalke mimo, że dziś zagra bez kilku kontuzjowanych zawodników (Uchida, Nastasic, Howedes, Hoger, Giefer) to drużyna, która ma potencjał i możliwości o to by walczyć o rozgrywki Ligi Mistrzów. Niemiecki portal transfermarkt.de kadrę Schalke wycenia na 183,40 mln € i jest to oczywiście czołówka jeśli chodzi o 1.Bundesligę. Dla odmiany ten sam portal ekipę Mainz wycenia raptem na 57,58 mln €, co jest 4 ale od końca wynikiem. Jak wiemy oczywiście pieniądze na boisku nie grają i Mainz jest tego najlepszych przykładem ale myślę, że w rywalizacji z Schalke to jednak zespół z Gelsenkirchen powinien okazać się lepszy. Obie ekipy jak na razie na wiosnę mają identyczny bilans, najpierw rozpoczęli od porażki, by później odnieść 2 kolejne zwycięstwa. Zwycięstwa Schalke odniesione są jednak w lepszym stylu, bo 2:0 z Darmstadt i przede wszystkim 3:0 z Wolfsburgiem robi wrażenie. Jeśli chodzi o Mainz to oni wygrywali skromnie 1:0 z M'Gladbach i Hannoverem. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że Schalke przeciwko Mainz na ich obiekcie wcale nie najgorzej się wiodło: 24.04.15 BUN Mainz Schalke 2 : 0 14.09.13 BUN Mainz Schalke 0 : 1 16.02.13 BUN Mainz Schalke 2 : 2 21.08.11 BUN Mainz Schalke 2 : 4 12.12.10 BUN Mainz Schalke 0 : 1 08.05.10 BUN Mainz Schalke 0 : 0 14.04.07 BUN Mainz Schalke 0 : 3 06.05.06 BUN Mainz Schalke 1 : 0 20.03.05 BUN Mainz Schalke 2 : 1 Jak widzimy w poprzednim sezonie Mainz okazało się górą ale wcześniej to jednak Schalke wywoziło stąd dobre wyniki. Przypomnę również, że porażka z poprzedniego sezonu dziwić nie może, bo Schalke na wiosnę poprzedniego sezonu długo przegrywało wszystko co mogło i tym samym straciło szansę na grę w Lidze Mistrzów. W tym wygląda to nieco lepiej i liczę, że przełoży się to również na mecz dzisiejszym. Moja propozycja to zwycięstwo gości z Gelsenkirchen.
Dziś na Estadio Mestalla będziemy świadkami rewanżowego starcia o finał Pucharu Króla w którym grająca ostatnio fatalnie Valencia podejmie Barcelonę, która w ostatnim czasie gra fenomenalnie i w dużej większości wygrywa swoje spotkania. Rewanż ten będzie nieco dziwny, bowiem wiadomo jakim wynikiem zakończył się mecz na Camp Nou (7-0) i ciężko przypuszczać by "Nietoperze" mogli odrobić taką stratę, zapewne podopieczni Gary'ego Neville'a postarają się o dobry wynik, może o zwycięstwo, którego tak bardzo brakuje Anglikowi w roli trenera Valencii. Losy dwumeczu wydają się/są jednak przesądzone. Ja na ten mecz rewanżowy proponuje zagrać over 3.5 goli. Co prawda wczoraj na konferencji prasowej Luis Enrique nie chciał powiedzieć jakim składem dziś zagra na Mestalla (czy da odpocząć swoim kluczowym graczom), powiedział jedynie, że nie chce ułatwiać pracy rywalom i oczekuje od swojego zespołu gry tak jakby to był zupełnie inny mecz i, że zaczynają od 0-0. W prasie jednak można wyczytać, że dziś Lucho jednak pośle na boisku drugi garnitur, zagra m.in. Douglas oraz inni gracze, którzy do tej pory grali mniej. Myślę, że jest to jakaś okazja dla Valencii, dla które zwycięstwo w takim meczu być może byłby punktem zwrotnym w rozgrywkach ligowych, bowiem jak wiemy Valencia to drużyna, która ma spory potencjał i możliwości. Jeśli chodzi już o samą Valencię to Gary Neville również nie wystawi dziś najmocniejszego składu, Anglik dał odpocząć (nie powołał na ten mecz) :Alvesa, Barragána, Cancelo, Mustafiego, Parejo, Enzo, Paco, Rodrigo, Feghouliego, Cherysheva, Fuego i Siqueiry. Będzie to więc mecz w którym jedni i drudzy postawią na nieco zmienione składy ale spodziewam się, że właśnie Ci rezerwowi będą dziś starali się pokazać z jak najlepszej strony by trenerzy częściej na nich stawiali. Myślę, że over 3.5 goli jest tutaj możliwy, bowiem nie tylko piłkarze Barcelony powinni zdobywać bramki ale również gracze Valencii, którzy powinni wykorzystać fakt, że w Barcelonie powinno zabraknąć kluczowych graczy.
Wczoraj poznaliśmy dwóch pierwszych półfinalistów Pucharu Niemiec - zostali nimi gracze Borussii Dortmund i niespodziewanie Werderu Brema. Dziś poznamy dwóch kolejnych i wydaje się, że w rywalizacjach drugoligowców z pierwszoligowcami to właśnie Ci drudzy będą faworytami. O ile rywalizacja Bochum z Bayernem raczej jest łatwa do przewidzenia, o tyle mały znak zapytania należy postawić przy Hercie, która zagra z Heidenheim. Osobiście uważam, że mimo, iż kursy na podopiecznych Pál Dárdaia są dość wysoki to jednak właśnie zespół ze stolicy Niemiec wygra tą rywalizację. Hertha jak wiemy niespecjalnie rozpoczęła rundę rewanżową bowiem od 3 remisów (z Augsburgiem, Werderem i Dortmundem). Co prawda sporo pozytywów drużyna ta zebrała za mecz z BVB i fakt, że potrafili "zamrozić" najlepszą ofensywę ligi nie tracą w tym meczu gola, ale nie zmienia to fakt, że jeżeli chcą walczyć o Ligę Mistrzów muszą zacząć wygrywać. Dziś mała odskocznia, bowiem mecz Pucharu Niemiec ale wątpię by zlekceważyli te rozgrywki, wszak mają sporą okazję zagrać nawet w wielkim finale, który jest rozgrywany w Berlinie (gdyby tak np. udało się wylosować w półfinale Werder) ale oczywiście najpierw trzeba pokonać dzisiejszego rywala. Heidenheim w ostatni weekend wznowili rozgrywki 2.Bundesligi i od razu wygrali z Fortuną Dusseldorf (1-0 na wyjeździe). Co prawda nie jest to rywal zbyt wymagający, bo znajduje się tuż nad strefą spadkową ale i takie mecze trzeba wygrywać. Dzisiejsi gospodarze to drużyna raczej środka ligowej tabeli, mająca sporą przewagę nad strefą spadkową (10 oczek) i dość wyraźną stratę do miejsc dających walkę o Bundesligę (9 oczek do 3.miejsca). Spodziewam się więc, że wszystkie swoje siły rzucą na ten dzisiejszy mecz i Hertha naprawdę będzie musiała się napocić by wyeliminować tą drużynę. Warto jednak w tym miejscu zauważyć, że Heidenheim w ostatnim czasie słabo radzi sobie w meczach przed własną publicznością, otóż u siebie przegrali ostatnie 4 mecze ligowe. Liczę więc na to, że również zespołowi Herthy uda się ta sztuka, bo jest to naprawdę dobra drużyna, która potwierdziła to już nie raz w tym sezonie ligowym. Moja propozycja na to spotkanie to zwycięstwo Herthy Berlin w regulaminowym czasie gry.
Dziś na BayArena W Leverkusen dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającej się rywalizacji Bayernu Monachium, ekipy, która pewnie zmierza po swój kolejny tytuł mistrzowski z Bayerem Leverkusen, drużyną walczącą o prawo gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie (na razie są na 5.miejscu). Faworytem tego spotkania są goście z Bawarii, warto jednak pamiętać, że Bayernowi nie grało się w ostatnich sezonach łatwo w Leverkusen. W ostatnich 6 sezonach potrafili wygrać tu tylko raz w rozgrywkach ligowych, co zapowiada, że dziś możemy być świadkami naprawdę wyrównanego meczu, gdzie wcale Bayern nie musi sięgnąć po komplet punktów. Ja postanowiłem w tym meczu zagrać over 2.5 goli. Co prawa w ostatnich sezonach mecze Leverkusen z Bayernem nie należały do zbytnio overowych, ale być może dziś będzie nieco inaczej. Przede wszystkim Leverkusen będzie starało się sprawić niespodziankę (jak już wspomniałem walczą o Ligę Mistrzów) ale przede wszystkim wykorzystać sytuację kadrową gości, szczególnie w defensywie. Jak wiemy lista kontuzjowanych zawodników w Bayernie jest dość długa : Benatia, J. Boateng, Javi Martinez, Gotze, Ribery, Tasci. Szczególnie słabo wygląda to z środkiem obrony, gdzie w ostatniej chwili sprowadzono Serdera Tasci, który jednak również zmaga się z kontuzją. Dziś więc na środku obrony zagrają Kimmich i Badstuber, pierwszy to raczej defensywny pomocnik, drugi natomiast wraca dopiero po ciężkiej i długiej kontuzji i niestety nie jest to ten sam zawodnik co przed kontuzją. Myślę, że Leverkusen powinno to dziś wykorzystać, tym bardziej, że w ofensywie mają naprawdę niezłych zawodników. Jeśli chodzi natomiast o nieobecnych w Leverkusen to dziś nie zagrają Aranguiz, L. Bender i Kruse. Jeśli chodzi już o same statystyki to Bayern obok Borussii Dortmund jest najskuteczniejszą drużyną w Bundeslidze, ma już na swoim koncie 50 goli (Dortmund 52). Leverkusen pod tym względem wyraźnie odstaje bo ma zdobytych 29 goli co jest jednak 4.wynikiem w Bundeslidze. Jeśli chodzi o statystyki under/over 2.5 to Bayern w tym sezonie zanotował 13 (średnia bramek w meczach Bayernu to 3.1 gola na mecz) a Leverkusen 11 (średnia bramek w meczach Bayeru 2.6 gola na mecz) w 19 dotychczasowych kolejkach.
W jednym z ciekawszych meczów 20.kolejki niemieckiej Bundesligi na Olympiastadion w Berlinie Hertha (3.miejsce) podejmie Borussię Dortmund (2.miejsce). Zespół Thomasa Tuchela bardzo dobrze rozpoczął rundę rewanżową od 2 zwycięstw (3-1 z M'Gladbach i 2-0 z Ingolstadt). Nieco gorzej wypadła Hertha, która 2 pierwsze mecze zremisowała (0-0 z Augsburgiem i 3-3 z Werderem). Jeśli zespół z Berlina myśli na poważnie o tym by powalczyć o Ligę Mistrzów to muszą zacząć wygrywać, bo ich przewaga na kolejnymi w tabeli wcale nie jest taka wielka. Ja na to spotkanie proponuje zagrać over 2.5 goli. Borussia Dortmund to aktualnie najskuteczniejsza drużyna w Bundeslidze, ma na swoim koncie 52 bramki już zdobyte i coraz częściej mówi się, że drużyna ta może przekroczyć granicę 100 goli w jednym sezonie. Hercie rzecz jasna to takiego wyniku sporo brakuje, bo do tej pory zdobyli "raptem" 29 goli, co jest 4 wynikiem w Bundeslidze. Jeśli chodzi o statystyki to Borussia jest drużyną w której meczach pada najwięcej bramek, bo ta średnia wynosi 4 gole na mecz! Borussia jest również drużyną, która ma najwięcej overów (2.5 gola) na swoim koncie, bo aż 16 - jedynie w 3 meczach notowali under. Statystyki Herthy są oczywiście słabsze - 9 overów i średnia bramek na mecz 2.6 ale to nie oznacza, że mecze tej drużyny są nudne i pada w nich mało bramek, wszak w poprzedniej kolejce Hertha co już wspomniałem zremisowała z Werderem 3-3. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w ekipie Herthy dziś nie zagra Skjelberg, który pauzuje za kartki oraz Allagui, który jest kontuzjowany. W ekipie BVB kontuzje z gry eliminują Bendera i Sahina. Myślę, że nie będą to, aż nadto widoczne osłabienia i dziś na Olympiastadion w Berlinie zobaczymy naprawdę fajny mecz w którym padnie kilka bramek. Myślę, że over 2.5 goli jest w tym spotkaniu jak najbardziej prawdopodobny i warto pochylić się nad moją propozycją.
Dziś na Anfield podopieczni Jürgena Kloppa będą starali się obronić zaliczkę z pierwszego meczu półfinałowego ze Stoke (1:0) i awansować do finału tych rozgrywek. Jak wiadomo Liverpoolowi średnio idzie w rozgrywkach ligowych, zdecydowanie lepiej "The Reds" radzą sobie jednak w meczach pucharowych, dziś stają przed szansą awansu do finału Pucharu Ligi, a przecież wciąż są w grze w Pucharze Anglii i Lidze Europy. Ich rywalem jest Stoke z którymi Liverpool na własnych śmieciach radzi sobie dość dobrze - z ostatnich 8 meczów wygrali 5 i 3 razy remisowali. Dlaczego więc postanowiłem na remis, a nie jednak na zwycięstwo pieczętujące awans Liverpoolu? Otóż Liverpool ma w ostatnich tygodniach mocno napięty grafik spotkań, do tego doszedł powtórka meczu w Pucharze Anglii z Exeter. Dodatkowo Liverpool wciąż chce zając jak najwyższą pozycję w lidze, być może wciąż po cichu liczą na pierwszą "czwórkę" i grę w Lidze Mistrzów ale o to będzie naprawdę ciężko. Z drugiej strony Stoke, które przyjeżdża dziś na Anfield wcale do słabych drużyn ciężko zaliczyć, wręcz przeciwnie, jest to zespół naprawdę solidny, który dziś zapewne postara się odrobić straty z pierwszego meczu. Stoke w lidze przecież ma raptem 1 punkt mniej od Liverpoolu - zajmują 9.miejsce. A Liverpool w tym sezonie u siebie wcale nie jest zespołem nie do pokonania, a wręcz przeciwnie - w lidze wygrali 4 mecze, 4 zremisowali i 3 przegrali, jeśli chodzi o Stoke na wyjeździe to tutaj po 4 razy ta ekipa wygrywała, remisowała i przegrywała. Dodatkowo pamiętajmy, że Liverpool już od dłuższego czasu zmaga się ze sporą ilością kontuzji Divock Origi, Danny Ings, Coutinho, Joe Gomez, Martin Skrtel, Jordan Rossiter i Dejan Lovren, nie wiadomo czy gotowy do gry będzie już Daniel Sturridge. Jeśli chodzi o Stoke to kontuzjowani są Shay Given i Geoff Cameron, a niepewny występu jest Marko Arnautovic. Osobiście spodziewam się, że Liverpool będzie starał awansować jak najmniejszym kosztem. Próbowali to zrobić już w Pucharze Anglii, gdzie w pierwszym meczu z Exeter tylko zremisowali. Dziś jeśliby zremisowali awansowaliby do finału rozgrywek, patrząc na to, że oba kluby w rozgrywkach ligi angielskiej prezentują podobny poziom to będzie to widać również dziś na boisku. Mój typ może trochę ryzykowny ale liczę, że będzie się opłacał.
W Eredivisie dziś bardzo ciekawe spotkanie, otóż na Amsterdam ArenA lider rozgrywek Ajax podejmie Heracles Almelo, które w tabeli plasuje się bardzo wysoko, bo na 4.miejscu. Mimo, że jest to spotkanie dwóch zespołów z czołówki to jednak zdecydowałem się zagrać na pewne i przekonujące zwycięstwo Ajaxu z handicapem bramkowym -1.5 gola. W kilku punktach wyjaśnię skąd taka decyzja. 1. Ajax u siebie w tym sezonie w rozgrywkach ligowych wygrał 8 z 9 gier (1 przegrał). Owszem ostatnie zwycięstwa były dość wymęczone, bo 2:1 z Graafschap i 1:0 z Vitesse, wcześniej jednak potrafili wygrywać dość przekonująco i to nie tylko różnicą 2 goli a znacznie wyżej. Najlepiej o tym świadczy bilans bramkowy u siebie Ajaxu 29:6 tj. +23. 2. Heracles bardzo dobrze prezentuje się u siebie (dzięki m.in. temu, że grają na sztucznej murawie). Na wyjazdach nie jest już tak dobrze, 3 zwycięstwa, 1 remis i 5 porażek. 3 ostatnie delegacje to bolesne porażki: 2:4 z Utrechtem, 0:3 z Feyenoordem i 0:4 z Twente. Zresztą każda porażka w lidze na wyjeździe Heraclesa były różnicą 2 goli lub więcej, bo i z Rodą jak i AZ przegrali po 1:3. 3. Bezpośrednie mecze Ajaxu z Heraclesem na własnym obiekcie również pokazują, że Ajax potrafi wygrywać z tym zespołem i to wysoko: 13.09.14 ERE Ajax Heracles 2 : 1 23.11.13 ERE Ajax Heracles 3 : 0 07.04.13 ERE Ajax Heracles 4 : 0 01.04.12 ERE Ajax Heracles 6 : 0 03.04.11 ERE Ajax Heracles 3 : 0 18.04.10 ERE Ajax Heracles 4 : 0 03.02.09 ERE Ajax Heracles 2 : 2 20.04.08 ERE Ajax Heracles 5 : 1 01.04.07 ERE Ajax Heracles 3 : 0 15.10.05 ERE Ajax Heracles 0 : 0 Jak widzimy Ajax wygrał 8 z 10 spotkań (2 mecze zakończyły się remisem). Z tych 8 spotkań wygranych 7 było wygranych różnicą 2 goli lub więcej i tylko mecz z poprzedniego sezonu zakończył się skromnym 2:1 dla gospodarzy. Już na sam koniec nieco o sytuacji kadrowej. Frank de Boer dziś musi sobie radzić bez Kenny;ego Tete oraz Davy'ego Klaassena. U gości kontuzjowani są Tim Breukers, Dario Vujicevic i Bas Sibum ale i tak największym osłabieniem jest odejście Oussama Tannane (zdobywcy 7 goli w tym sezonie dla Heracles - co wciąż jest najlepszym wynikiem w drużynie) do francuskiego Saint-Étienne.
Na Estadio de Vallecas w Madrycie przedostatnie w tabeli Rayo Vallencano podejmie zespół plasujący się aktualnie na 5.miejscu czyli Celtę Vigo. Mimo, że w tabeli obie ekipy obecnie dzieli przepaść to zwycięstwo drużyny przyjezdnej wcale nie jest tak oczywiste jak mogłoby się zdawać, ba wydaje się, że to gracze Rayo są według bukmacherów minimalnym faworytem tej potyczki. Ja jednak liczę, że Celta będzie potrafiła zagrać swoją piłkę i to jednak gracze Eduardo Berizzo zdobędą komplet oczek. Dlaczego to przedostatni zespół w lidze wydaje się być minimalnym faworytem? Otóż Celta jak wiemy w ostatnim czasie zmagała się z problemami kadrowymi. Kontuzjowani byli czołowi gracze, a z drużyny odszedł Augusto Fernández. Wydaje się jednak, że pomału wszystko wraca do normy, wciąż co prawda kontuzjowany jest Andreu Fontàs, mało prawdopodobny jest również występ Nolito, a także kontuzja eliminuje z gry Marcelo Díaz, nowy nabytek sprowadzony tej zimy z HSV ale to by były jedyne osłabienia na dzisiejszy mecz. Dziś zapewne zobaczymy od pierwszej minuty Claudio Beauvue sprowadzonego z Lyonu i myślę, że na papierze maja naprawdę szansę na wygranie tego spotkania. Jak wiemy sytuacja kadrowa Celty odbiła się również na wynikach tej drużyny bowiem przegrali 3 mecze ligowe (z Bilbao, Malagą i Atletico Madryt) ostatnio jednak wygrali bo ciężkim boju z Levante, oraz zremisowali z Atletico w Pucharze Króla). Minimalnym faworytem Rayo jest również dlatego, że w poprzedniej kolejce dość niespodziewanie zanotowali bardzo dobry wynik w starciu z Valencią (2-2 na wyjeździe), gdzie długo byli drużyną lepszą i zapowiadało się nawet, że mogą wygrać ten mecz. Rayo więc co jakiś czas potrafi zanotować korzystny wynik, jednak częściej przegrywa, stąd takie a nie inne miejsce w tabeli. Dziś gospodarze będą musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Cobeno, Eberta, Rata, Tono, Embarba i najprawdopodobniej Amaya. Jak więc widzimy zdecydowanie więcej osłabień w dniu dzisiejszym jest po stronie Rayo, liczę, że Celta będzie potrafiła to wykorzystać i zdobędzie 3 punkty na Estadio de Vallecas.
Na King Power Stadium gospodarze Leicester City powalczy o to by dziś awansować na fotel lidera i kto wie czy na tym fotelu nie zostaną na co najmniej tydzień. Jutro bowiem lider Arsenal gra ale bardzo ciężki mecz z Chelsea i wcale nie musi tej rywalizacji wygrać. Leicester ma dziś nieco łatwiejsze zadanie bowiem ich rywalem będzie Stoke City, zespół, który owszem jest wysoko w tabeli (7.miejsce) ale myślę, że Leicester jest wstanie dziś zgarnąć komplet punktów. Leicester co prawda w tygodniu odpadała z Pucharu Anglii, ale wydaje mi się, że Claudio Ranieri miał już wtedy nieco inne priorytety, bowiem nie wystawił na mecz z Tottenhamem najlepszych graczy. Tym priorytetem jest oczywiście liga i szansa na historyczny wynik. Wszak nawet jeśli nie uda się wygrać tych rozgrywek to mają naprawdę duże szansę na awans do Ligi Mistrzów, co na pewno byłoby sporym sukcesem tej drużyny. Dlaczego stawiam więc w tym meczu na Leicester? Jak już wspomniałem widać jakie mają priorytety, ostatnio co prawda tracą sporo punktów, ale na ich szczęście również Arsenal czy też Manchester City nie potrafią tego wykorzystać gubiąc punkty. Ponadto Leicester u siebie w tym sezonie wygrał 5 meczów, 4 zremisował i tylko 1 przegrał. Stoke natomiast na wyjazdach co prawa ma dobre statystyki 4 zwycięstwa 4 remisy i 3 porażki. Ostatnio jednak przegrywali z WBA czy Sunderlandem więc drużynami zdecydowanie słabszymi niż Leicester ich dzisiejszy rywal. Ponadto dziś Leicester będzie mógł wystawić niemal najsilniejszy skład, zagrają Vardy czy Mahrez. Poza kadrą są natomiast James i Schlupp. Goście natomiast zagrają dziś bez Givena oraz Camerona. Osobiście liczę, że "Lisy" dziś wrócą do dobrej gry i przy wsparciu kibiców wygrają to spotkanie. Ostatnio dość pechowo zremisowali z Aston Villa, pamiętamy prowadzili 1-0, mieli rzut karny (niewykorzystany), później gol zdobyty niezgodnie z przepisami przez Aston Villa. W końcówce jeszcze Vardy miał idealną okazję na zapewnienie zwycięstwa Leicester. Wszystko więc wyglądało dobrze, zabrakło szczęścia, dziś liczę, że to szczęści się odwróci i dziś Leicester zdobędzie komplet punktów.
Na początek 22.kolejki francuskiej Ligue 1 na Roazhon Park w Rennes dojdzie do pojedynku dwóch ekip, które w ostatnim czasie nie przegrywają. Szósty w tabeli Stade Rennes, które ma raptem 5 oczek mniej niż wicelider Monaco zmierzy się z Ajaccio, które w tabeli plasuje się na 13.miejscu ale do Rennes mają też 5 pkt. straty. Faworytem tego spotkania, wśród bukmacherów są gospodarze, ja jednak bliższy w tym spotkaniu jest remisowi i tak też proponuje zagrać. Jak wspomniałem na wstępie jest to pojedynek dwóch ekip, które ostatnio nie przegrywają. Rennes w 5 ostatnich meczach ligowych, natomiast Ajaccio od 11 meczów w lidze nie doznała porażki. Warto jednak zauważyć, że Rennes w tych 5 meczach 3 razy remisowało, natomiast Ajaccio 5 z 11 ostatnich gier remisowało. Jak już pisałem faworytem tego spotkania są gospodarze, warto jednak zauważyć, że to jednak gości ostatnio są w lepszej formie. Rennes przecież w ostatnim czasie odpadło i z Pucharu Ligi i z Pucharu Francji. Ajaccio natomiast wciąż gra w Pucharze Francji, a i w lidze zdecydowanie dłużej jest bez porażki, niż ich dzisiejsi rywale. Co prawda nie pokuszę się zagrać zwycięstwa gości ale myślę, że remis jest jak najbardziej możliwy. Wspomnę bowiem, że i jedni i drudzy sporo mają remisów w lidze już na swoim koncie. Rennes ma już na swoim koncie 10 remisów, natomiast Ajaccio 7. Również bezpośredni mecz tych drużyn zakończył się właśnie remisem (1:1). Wydaje się, że również sytuacja kadrowa jest gorsza w ekipie Rennes, gdzie kontuzjowani są Pedro Henrique, Cavare, Gourcuff, Mendes, Mexer, Diagne i Quintero. Goście natomiast w tym meczu muszą sobie radzić jedynie bez Pujola. Moja propozycja więc na to spotkanie to podział punktów.






