W inaugurującym meczu szóstej kolejki bydgoski Zawisza zmierzy się na własnym boisku z Lechią Gdańsk. W chwili obecnej obie drużyny są w kryzysie choć w przypadku Lechistów ten kryzys jest o wiele mniejszy. Ich przegrane z Wisłą Kraków (3:1) oraz z Lechem Poznań (2:1) były przyczyną głównie pojedynczych jednostek. W meczu z Lechem gdańszczanie po prostu dwa razy nie upilnowali Teodorczyka i miało to fatalne skutki, przez co Lechia przegrała. W Krakowie również nieupilnowanie Sadloka i Stilicia zakosztowało Biało-Zielonych stratę punktów. Biorąc pod lupę te pozytywne momenty z ich meczów, mieli bardzo dużo ''setek'' i groźnych strzałów. Pomimo tego że Lechiści zdobyli tylko 7 z 15 możliwych punktów i ich gra jest bardzo przeciętna, to myślę że to w zupełności wystarczy na bydgoszczan. Zawisza w porównaniu z ubiegłym sezonem jest cieniem samych siebie. Wygląda na to że trener Jorge Paixao nie potrafi zrobić z nowych zawodników drużyny, bowiem ilość celnych podań w ich meczach jest bardzo niska i wręcz śmieszna i świadczy raczej o antyfutbolu. Jeśli nie zobaczymy przebłysku któregoś z wynalazków syna pana Osucha to gdańszczanie bez problemu ten mecz wygrają. Mówi się że jeśli nie padnie dziś remis to pracę straci trener Paixao lub trener Machado. W Gdańsku oczekiwania są bardzo duże i wiedzą o tym również piłkarze, którzy moim zdaniem odniosą w Bydgoszczy zwycięstwo, które tak na prawdę powinno być dla nich tylko wypełnieniem formalności.
Dziś o godzinie 23 czasu polskiego zostanie wyjątkowo rozegrany mecz pomiędzy islandzkim Stjarnan Gardabae a Interem Mediolan. Będzie on rozegrany w ramach IV rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Na początku warto wspomnieć że uczestnictwo islandzkiej ekipy na tym etapie jest dość dużym zaskoczeniem dla wielu fanów europejskiej piłki. Stjarnan w III rundzie wyeliminował poznańskiego Lecha i teraz zmierzy się z kandydatem do zdobycia trofeum. Inter Mediolan to już też nie ta sama drużyna która jeszcze kilka lat temu eliminowała FC Barcelonę w czasach jej świetności. Co prawda grają tu jeszcze dobrze znani zawodnicy, ale kadra nie jest już budowana w taki sposób by dominować w lidze i łatwo dojść co najmniej do półfinału Ligi Mistrzów. Skład mimo wszystko wystarczy na poł-amatorską drużynę z Gardabae, która zapewne miałaby problem żeby się utrzymać w polskiej I lidze. Mecz pomiędzy tymi drużynami będzie jak spotkanie lwa z antylopą i jedynie wielki cud może uratować gospodarzy przed pogromem. Inter na pewno będzie chciał jak najszybciej rozstrzygnąć losy pojedynku i dlatego myślę że dziś wygrają co najmniej trzema bramkami.
Na ostatnim etapie kwalifikacji do Ligi Mistrzów, słoweński NK Maribor w pierwszym meczu podejmie u siebie Celtic Glasgow. Wielu kibiców w Polsce stawia na zwycięstwo słoweńskiej drużyny, choć moim zdaniem taki typ jest całkowicie nieuzasadniony. Pod względem piłkarskim na papierze może i lepiej wygląda drużyna ze Szkocji, ale w meczu wyjazdowym nigdy nie jest łatwo. Głównym pytaniem jest czy słoweńska drużyna warta tyle co dwóch przeciętnych piłkarzy Celticu jest w stanie z nimi wygrać. Wiele zależy od formy zespołów. Według wielu ludzi popularne Koniczynki są bez formy choć ja jestem zdania, że przegrany dwumecz z Legią (6:1) jest efektem ''meczu życia'' Legionistów. W lidze Maribor prezentuje się dobrze, dotychczasowo wygrali 3 z 4 meczów, a przegrali cztery dni temu z solidną drużyną Celje. Warto wspomnieć że nie grało większość zawodników którzy wystąpią w dzisiejszym meczu. Celtic jak na razie w lidze odniósł dwa przekonujące zwycięstwa i myślę że już po meczach z Legią na pewno nie dadzą się po raz kolejny upokorzyć. Biorąc pod uwagę fakt że dla Mariboru jest to spotkanie sezonu to sądzę że zagrają wyjątkowo zmotywowani. Celtic z kolei na pewno będzie chciał wszystkim udowodnić że jest mocny - myślę że obejrzymy bardzo zacięty mecz tych drużyn który w moim przekonaniu zakończy się remisem.
W poniedziałek zostanie rozegrany ostatni mecz 5. kolejki T-mobile ekstraklasy. Na stadionie w Bielsku-Białej miejscowe Podbeskidzie podejmie GKS Bełchatów. Gospodarze w chwili obecnej zajmują 11. miejsce w tabeli po przegranych z Pogonią Szczecin i Lechią Gdańsk oraz wygranych z Ruchem Chorzów i Zawiszą Bydgoszcz. Sześć punktów w czterech meczach to nie jest wynik ani zły, ani dobry, choć ''Górale'' byli blisko zwycięstwa z Pogonią oraz remisu z Lechią. Świadczy to między innymi o tym, że Podbeskidzie ma realne szanse na zajęcie przynajmniej 8. miejsca w tabeli na koniec rundy zasadniczej. Podsumowując cztery mecze Górali można stwierdzić że forma jest i stać ich na zatrzymanie rozpędzonych ''Brunatnych''. Bełchatowianie dotychczas niespodziewanie zajmują 2. miejsce w tabeli po wygranych z Legią, Koroną i Śląskiem oraz remisie z Górnikiem Łęczna. Na tę chwilę prezentują wysoką formę, mając widocznie dobrze zgrany zespół. Myślę że powołując się na fakt rozgrywania meczu na wyjeździe, Bełchatowianie są jedynie w stanie zremisować z dobrze prezentującym się u siebie Podbeskidziem.
Z dniem dzisiejszym w końcu rusza najlepsza liga świata, którą bez wątpienia jest angielska Premier League. Na sam początek obejrzymy między innymi derby Londynu w których to Arsenal zmierzy się z Crystal Palace. Kanonierzy jak wiadomo co roku walczą o upragnione mistrzostwo Anglii. W ubiegłym sezonie byli bardzo blisko jednak końcówka sezonu okazała się trochę słabsza w ich wykonaniu. Nowy sezon to nowe nadzieje i Arsenal znowu walczyć będzie o pierwsze miejsce w tabeli, które bez wątpienia jest celem nr 1. W pierwszej kolejce Kanonierzy zagrają u siebie z niezbyt mocnym Crystal Palace, co daje szanse na naprawdę dobre rozpoczęcie sezonu. Gospodarze meczu wzmocnieni latem między innymi Alexisem Sanchezem oraz Debuchy'm już kilka dni temu dali popis i pewnie pokonali w FA Cup Manchester City 3:0. Może to być dobry prognostyk na dzisiejszy mecz derbowy z Crystal, którzy w tym sezonie są raczej skazani na walkę o utrzymanie. Zespół ten latem dokonał kilku wzmocnień jedynie w defensywie. Dla piłkarzy Arsenalu to spotkanie z niezbyt wymagającym rywalem jest okazją na dobre wejście w sezon i można by rzec, że ten mecz będzie miał trochę większe znaczenie niż gdyby miał by on się odbyć w środku sezonu. Jestem przekonany że na niespodziankę w tym pojedynku nie ma co liczyć, dlatego stawiam na Arsenal, który moim zdaniem wygra mecz co najmniej dwiema bramkami.
Jutro o godzinie 18:30 początek meczu Czernomorec Odessa - Zoria Ługańsk. Będzie to mecz rozegrany w ramach czwartej kolejki ukraińskiej Premier League. Gospodarze spotkania obecnie zajmują 3. miejsce, a ich rywale miejsce 9. Według mnie głównym faworytem będzie tu Czernomorec. Stawiając na tę drużynę kieruję się głównie ich formą na początku sezonu i tym że przyjezdni w czwartek będą grać w ostatniej rundzie kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Zespół z Odessy w pierwszej kolejce pokonał pewnie beniaminka Olimpik Donieck 4:0, następnie zremisował na wyjeździe z Mariupolem 3:3, a w ostatniej kolejce pokonał Wołyń Łuck 1:0. Zoria Ługańsk w pierwszej kolejce przegrał z Mettalistem Charków 1:2, potem przegrał z Olimpikiem Donieck na wyjeździe 1:0 i ostatnio wygrali skromnie z Mariupolem 1:0. Jak widać forma tych drużyn trochę się różni na chwilę obecną. Czernomorec został już wyeliminowany przez chorwacki RNK Split w III rundzie do LE i wobec tego skupić się mogą już na lidze. Głównym celem powinno być na razie niedopuszczenie do tego by Dnipro, Dinamo czy Szachtar już na początku sezonu nie zrobiły sobie przewagi nad resztą tabeli, dlatego 3 pkt co kolejkę powinno być dla nich priorytetem. Dla Zorii priorytetem jest czwartkowy mecz z Feyenoordem, dlatego sądzę że Czernomorec wykorzysta ten fakt i pewnie wygra to spotkanie.
W pierwszym meczu 5. kolejki T-mobile Ekstraklasy w Białymstoku miejscowa Jagiellonia podejmie Legię Warszawa. W moim przekonaniu mecze stołecznej drużyny nie należą do łatwych w typowaniu, jednak sądzę że tym razem nie będą mieli większych problemów w zdobyciu trzech punktów. Mam wrażenie że po niedawnym wyrzuceniu Legii z Ligi Mistrzów, piłkarze dostali ''mocy'', którą było widać w meczu z Górnikiem Łęczna, który skończył się wynikiem 5:0. Taka sportowa złość moim zdaniem nie powinna dopuścić do straty kolejnych punktów, a i bez tego Legia była też w formie. Dużą też zasługą tego że stawiam na zwycięstwo legionistów jest zespół Jagiellonii. Przed samym początku sezonu uważałem że podopieczni Michała Probierza wraz z Koroną Kielce i Piastem Gliwice będą walczyć o utrzymanie i pomimo ich całkiem niezłego startu, nadal tak uważam. Jagiellonia to zespół który swoją moc może jedynie opierać na dyspozycji Daniego Quintany, a kadrowo należą do najsłabszych w lidze. Myślę że warto zainwestować w dzisiejszą przegraną tego zespołu.
Dzisiaj o godzinie 19:00 początek rewanżowego meczu III rundy eliminacji do Ligi Europy Lech Poznań - Stjarnan Gardabae. W pierwszym pojedynku rozegranym na Islandii, podopieczni Mariusza Rumaka niespodziewanie polegli 1:0. Tamten mecz to już oczywiście przeszłość, ale warto wspomnieć że poznaniacy zdecydowanie zdominowali rywala. Posiadanie piłki (60%) może nie odzwierciedla tej dominacji ale ilość sytuacji bramkowych już tak. Bombardowanie bramki gospodarzy trwało od pierwszych minut i tylko dzięki wielkiemu szczęściu gracze Stjarnan zakończyli mecz bez straty gola. Dzisiejsze spotkanie w Poznaniu na pewno niektóre osoby będzie wprawiać w drżenie bowiem sporo ludzi wciąż pamięta kompromitacje polskich drużyn z półamatorskimi zespołami. Moim zdaniem to wszystko będzie zależeć od tego którego Kolejorza dziś zobaczymy. Dobry Kolejorz potrafi pokonać u siebie Jagiellonię 6:1, Wisłę 3:0 czy dobrze wówczas grający Ruch 4:0. Niestety również widzieliśmy ich drugą twarz gdy przegrywali z Koroną Kielce czy Miedzią Legnica. W moim przekonaniu Stjarnan to drużyna która w polskiej I lidze zajęłaby 12-16 miejsce i nie wierzę w to że będą w stanie zagrozić Lechowi w Poznaniu. Lech pomimo wpadek pokazuje że potrafi rozgromić rywala. Myślę że warto postawić na dwubramkową wygraną Lecha.
W środę o godzinie 19:30 w ramach III rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów rewanżowy mecz rozegra przed własną publicznością Steaua Bukareszt, która podejmie kazachski Aktobe. Nie będąc zbytnio oryginalnym przedstawię kluczowe powody dla których moim zdaniem warto zagrać w tym meczu na over 2.5 bramek. Steaua to wielki klub z marzeniami o podbojach Europy. Ekscentryczny właściciel wykładający duże pieniądze na klub dokłada zawsze wszelkich starań by zespół odniósł sukces. Jego drużyna z niezbyt dobrej strony pokazała się w meczu wyjazdowym gdzie tylko zremisowali 2:2. Szanse na zwycięstwo w meczu u siebie mają bardzo duże co pokazują kursy wystawione na ich zwycięstwo, ale ja prognozuje tu co najmniej trzy bramki w meczu. Zespół gości ma świadomość że stać ich na walkę z tym rywalem, zwłaszcza po pierwszym meczu którego o mały włos nie wygrali. Ta świadomość może dać bardzo wiele, bo piłkarze Aktobe wiedzą że z rumuńską drużyną mogą nawiązać walkę. Przy takim obrocie spraw warto spojrzeć na statystyki obu zespołów. Piłkarze ze stolicy Rumunii nie mają większych problemów ze zdobywaniem bramek co potwierdza 13 zdobytych bramek w 6 meczach nowego sezonu. Spodziewam się więc że ze strzeleniem 2-3 goli problemu mieć nie będą. Zespół Aktobe, który w rodzimej lidze lubi grać w kratkę, w ostatnich 10 spotkaniach zanotował bilans bramkowy 18-16. Zważywszy na to że zarówno Steaua jak i Aktobe są w grze, myślę że nietrudno będzie w tym pojedynku o bramki.
W środę o godzinie 18:00 początek rewanżowego spotkania III rundy kwalifikacji do LM Zenit St. Petersburg - AEL Limassol. Pierwsze spotkanie na Cyprze zakończyło się minimalnym zwycięstwem (1:0) gospodarzy. Można orzec, że AEL ten mecz wygrał przy dużym szczęściu ponieważ Zenit wręcz ich zmiażdżył w statystykach. Na ich szczęście rosyjska drużyna tylko 5 razy trafiła w bramkę przy 22 strzałach. Warto nadmienić że z ataku nie zeszli nawet po czerwonej kartce Axela Witsela w 66 minucie. Może to świadczyć o sile tego zespołu, który w rewanżowym pojedynku musi wygrać co najmniej dwoma bramkami aby przejść do IV rundy. Zenit z zawodnikami wartymi miliony euro i olbrzymim budżetem jest chyba najsilniejszą drużyną w tegorocznych kwalifikacjach, a mecz na Cyprze był chyba tylko wypadkiem przy pracy. Uważam że taką drużynę spokojnie stać na wysokie zwycięstwo nad wicemistrzem Cypru. Zenit formę potwierdził już w sobotę gdzie w lidze na wyjeździe wygrał 4:0. Przypuszczam że jutro losy tego pojedynku będą już rozstrzygnięte do przerwy. Stawiam na wysokie zwycięstwo gospodarzy.






