O godzinie 20:45 początek meczu Albinoleffe z Empoli, który będzie 39. spotkaniem obydwu drużyn w tym sezonie. Albinoleffe w tym sezonie już bez żadnych nadzieji na utrzymanie, pozostaje im tylko gra o honor. Będzie to przedostatni mecz przed własną publicznością i chyba będą zmuszeni podziękować kibicom dobrą grą za wspieranie przez cały sezon. Podejmą drużynę Empoli, która ma jeszcze o co grać w tym sezonie, mianowicie ciągle muszą bronić się przed spadkiem. Mimo że nie są w strefie spadkowej za ich plecami czają się jeszcze trzy drużyny, które mogą ich jeszcze wyprzedzić. Tak więc dla drużyny przyjezdnych ten mecz z outsiderem powinien być wielką okazją na podreperowanie sobie pozycji w tabeli. Uważam że w tym meczu gospodarze nie mają żadnych szans na zwycięstwo. A zawodnicy Empoli jeszcze w żadnym meczu na wyjeździe, zremisowanym bądź wygranym nie odnotowali przy tym overa 2.5. Dlatego właśnie sądzę, że w tym meczu wynik 0-1 lub 0-2 jest jak najbardziej prawdopodobny.
O godzinie 17:00 początek ostatniej kolejki t-mobile ekstraklasy. Zajmująca obecnie czwarte miejsce Legia Warszawa podejmie na Pepsi Arenie Koronę Kielce. Po ostatniej niespodziewanej porażce na wyjeździe z Lechią Gdańsk, Wojskowi stracili już szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Po porażce spadli z pierwszego miejsca aż na czwarte. W kwalifikacjach do ligi europejskiej oczywiście wystąpią, za sprawą wygranej w finale pucharu Polski. Puchary będą, jednak niedosyt w stolicy i tak pozostanie, bo wszyscy liczyli na zdobycie długo już oczekiwanego tytułu. Coraz bardziej zaczyna być zagrożona posada trenera Macieja Skorży. Uważam, że Legię stać jeszcze na dobry mecz, na pewno przed własną publicznością nie odpuszczą spotkania, bo po wpadce w Gdańsku po prostu nie wypada. Korona też ostatnio wyraźnie się zacięła i jutro w Warszawie powinniśmy zobaczyć dość wyrównany mecz, choć sądzę, że to Legia będzie lekko przeważać i wygra 1-0.
W niedziele o godzinie 17:00 początek ostatnich meczy w tym sezonie t-mobile ekstraklasy. W Krakowie, miejscowa Wisła podejmie u siebie Śląska Wrocław. Zaprzyjaźniona drużyna z Dolnego Śląska obecnie lideruje w tabeli i jest na najlepszej drodze do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Mecz z zaprzyjaźnioną Wisłą będzie dla nich na pewno łatwiejszą rywalizacją niż jakby mieliby podejmować na wyjeździe ŁKS Łódź czy Cracovię. Nawet po przyjściu Michała Probierza Biała Gwiazda nic jeszcze ciekawego nie pokazała, część kibiców słusznie moim zdaniem wcześniej zauważyła, że problemem w klubie jest większość zawodników a nie sztab szkoleniowy. Z pewnością tyle samo dla klubu a może i więcej by dali utalentowani juniorzy Wisły niż Kew Jaliens czy Łukasz Garguła którzy miesięcznie pobierają wypłatę w wysokości ponad 100 000 zł. W tym sezonie pieniądze były głównym problemem, była to niezła kasa dla zawodników którzy grając na 50% swoich możliwości pobierali tak wysokie wypłaty, mimo słabej dyspozycji. Moim zdaniem kadra zespołu była tu przyczyną tego wielkiego kryzysu. W tym sezonie Wiślacy nic już nie ugrają, ale mogą zrobić jedno - podarować mistrzostwo zaprzyjaźnionej drużynie Śląska Wrocław. Moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że tak się właśnie stanie. Przypuśćmy że padnie wynik 1:1 - wtedy Śląsk może stracić tytuł na rzecz Ruchu Chorzów bądź Lecha Poznań. Nikt chyba sobie nie wyobraża takiej możliwości, by przez Wisłę, Śląsk nie zdobył mistrzostwa Polski.
W ostatniej kolejce sezonu niemieckiej 1.Bundesligi VFB Stuttgart podejmie na własnym boisku VFL Wolfsburg. Będzie to kolejne spotkanie drużyn które mają jeszcze jakiś cel w obecnym sezonie. Stuttgart ma jeszcze szanse na bezpośredni awans do Ligi Europejskiej, bo Bayer Leverkusen czeka ciężki mecz na wyjeździe z Nurnbergiem. Wolfsburg z kolei też ma jeszcze szanse play-off do LE, choć szanse na to są naprawdę mizerne bo będący w formie Hannover podejmuje u siebie Kaiserslautern, która dwiema nogami jest już w 2.Bundeslidze. Nadzieja jakaś pozostaje więc jest jeszcze o co pograć. Uważam, że powinien to być ofensywny mecz takie jak Stuttgart nam prezentował jeszcze przed meczem z Koeln. Przy ostatnim meczu w sezonie jest okazja na pokazanie kibicom i pożegnanie się w godny sposób. Szanse na zwycięstwo w tym meczu Stuttgartu są wielkie, Wolfsburg na wyjazdach praktycznie nic ciekawego nie pokazuje, a jeśli gospodarze przypomną sobie formę sprzed ponad tygodnia, możemy być wtedy świadkami ciekawego widowiska.
O godzinie 15:00 początek meczu Grosetto - Pescara. Zarówno dla mnie jak i dla bukmacherów w tym meczu faworytem jest Pescara. Pomimo końcówki sezonu wciąż ta drużyna jeszcze o coś walczy, mianowicie są w walce o bezpośredni awans do Serie A. Obecnie zajmują drugą pozycję w tabeli, z dorobkiem 71 punktów. Do pierwszego Torino tracą dwa punkty. Dla pierwszych dwóch zespołów oraz Sassuolo Calcio do końca sezonu pozostało jeszcze pięć meczy i któryś z tych zespołów będzie musiał o Serie A pograć w barażach. Póki Pescara nie ma jeszcze zapewnionego awansu do Serie A, na pewno w każdym meczu będą walczyć o każdą piłkę. Pod względem bramek Pescara jest najgorętszym zespołem w Serie B. Całkowicie odstają od reszty strzelając w tym sezonie aż 80 bramek, podczas gdy Torino czy Sassuolo nie strzelili nawet 50. Goście w tym meczu mają cel i na pewno nie odpuszczą. To może się tylko wiązać ze sporą ilością goli w meczu.
We włoskiej Serie B do końca sezonu pozostały jeszcze cztery mecze i sporo drużyn ma jeszcze o co walczyć. Do tych zespołów należy Nocerina, która zajmuje dziewiętnastą pozycję w tabeli. Niewiele im brakuje by wybrnąć z miejsc spadkowych, bo do niezagrożonego już spadkiem Empoli brakuje im tylko czterech punktów. Na zdobycie kompletu trzech punktów nadarza się teraz wyśmienita ku temu okazja bo ich rywalem będzie ostatni zespół w tabeli, Albinoleffe. Zespół ten na 99% spadnie już do Serie C. Matematyczne szanse na utrzymanie mają, ale to jest wręcz niemożliwe, bo taki zespół który przegrywa mecz za meczem, nie wygra nagle czterech meczów z rzędu. Moim zdaniem stawiając na gospodarzy, zapewniamy sobie pewną inwestycję. Zespół który niedawno odnosił trochę zwycięstw poradzi sobie z łatwością z tym outsiderem. Jest to dla nich spotkanie o wielką stawkę i jestem pewien że tą okazję wykorzystają.
Dzisiaj o godzinie 18:00 odbędą się wszystkie możliwe mecze z przedostatniej kolejki t-mobile ekstraklasy. W jednym z meczów Cracovia Kraków podejmie u siebie Ruch Chorzów. Patrząc na samą tabelę już można stwierdzić że zdecydowanym faworytem do zgarnięcia trzech punktów będzie tu Ruch Chorzów. ''Niebiescy'' jak są nazywani podopieczni Waldemara Fornalika, obecnie plasują się na trzeciej pozycji w tabeli, mając punkt straty do liderujących Śląska Wrocław i Legii Warszawa. Przed dwoma ostatnimi meczami w tym sezonie obok Lecha Poznań mają za rywali najgorszą obecnie drużynę ligi oraz Lechię Gdańsk, która na wyjazdach praktycznie nic nie potrafi zdziałać. Trudno więc sobie zatem wyobrazić aby Niebiescy nie wykorzystali szansy w meczu o taką stawkę. Dzisiejszego rywala przewyższają na dzień dzisiejszy prawie pod każdym względem. Ja stawiam na pewne moim zdaniem zwycięstwo Ruchu Chorzów.
O godzinie 18:00 na PGE Arenie w Gdańsku początek meczu miejscowej Lechii z Legią Warszawa. Dla podopiecznych Pawła Janasa pozostały jeszcze dwa megatrudne spotkania przed zakończeniem sezonu 2011/2012. Oprócz meczu z Legią pozostaje im wyjazd do Chorzowa na mecz z Ruchem. Jest to dość nieciekawa sytuacja dla Lechistów, którzy w przypadku dwóch porażek nadal nie będą mogli być pewni utrzymania w ekstraklasie, pomimo że nad przedostatnim ŁKS-em Łódź mają pięć punktów przewagi. Szanse na spadek Lechii są małe, ale wciąż jeszcze nie można być niczego pewnym, dlatego sądzę, że Lechia po prostu nie będzie mogła rozegrać kolejnego kiepskiego meczu. Spotkanie powinno raczej zakończyć się niskim wynikiem bo zarówno Lechia i Legia mają jeszcze jakiś cel w tym sezonie. W zdobycie bramki przez Lechię nie wierzę, a Legia spokojnie powinna sobie poradzić by zagrać na zero z tyłu oraz pokusić się o strzelenie jednej bramki. Lechia zaczyna grać coraz równiej, a Legia z takimi ostatnimi czasy ma nie lada problemy. Stawiam na skromną wygraną Legii 0-1.
Już za kilka chwil początek meczu Getafe - Racing Santander. Goście są już w Segunda Division, nic ich już nie uchroni przed spadkiem. ''Przebimbali'' większość sezonu, zwłaszcza ostatnie mecze, gdzie na ostatnie trzynaście spotkań odnieśli aż dziesięć porażek. Te nieciekawe wyniki dają im już osiem punktów straty do przedostatniego zespołu w Primiera Division. Dzisiejszy gospodarz meczu obecnie w tabeli zajmuje dopiero dwunaste miejsce ale niesamowity ścisk w tabeli daje im jeszcze szanse na zagranie w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, bo do szóstego Atletico Madryt tracą tylko cztery punkty, a do końca sezonu w Hiszpanii pozostały jeszcze trzy mecze. Szanse na zdobycie kompletu punktów są więc zatem ogromne, tym bardziej, że Getafe na własnym boisku gra bardzo dobrą otwartą piłkę, u siebie pokonali już między innymi Sevillę 5:1 czy Valencię 2:1. Trudno sobie zatem wyobrazić żeby nie ograli zespołu, który nie ma już praktycznie żadnej motywacji na grę w tym sezonie.
Jutro o godzinie 20:45 początek meczu Southampton z Reading. Będzie to z pewnością mecz na szczycie i mecz o mistrzostwo Championship. Obie drużyny po fantastycznym dla siebie sezonie zajmują kolejno 1 i 2 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 82 punktów i na 99% to właśnie te dwie drużyny awansują do Premier League. Nie wierzę by dogonił ich klub z Londynu, West Ham United, który to zdecydowanie za dużo traci punktów w meczach w których ma duże szanse na zwycięstwo. Remis będzie w tym meczu bardzo korzystny dla obydwu drużyn, więc nie sądzę, by któraś z nich bardzo kwapiła się o zwycięstwo. Myślę, że jest też szansa na długo oczekiwany dla Reading remis. Jeśli zarówno Southampton jak i Reading zagrają tak jak w ostatnich meczach, nie będzie tu chyba mowy o porażce którejś z drużyn ... Obydwie w tym sezonie grają znakomicie i jutrzejszym remisem będą w stanie sobie przypieczętować długo wyczekiwany awans do Premier League.







