Już niemalże wszędzie zakończone zostały rozgrywki piłkarskie, a mam na myśli wszystkie największe ligi i ich zaplecza. Już w najbliższą sobotę o godzinie 17 zakończą się rozgrywki na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy zwane 1 Ligą. Przed ostatnim meczem szanse na awans mają 4 zespoły i należy się zastanawiać =, które 2 z pośród nich są tymi szczęśliwcami i będą się mierzyć od następnego sezonu z najlepszymi polskimi drużynami. Flota Świnoujście zagra mecz z LKS Nieciecza. Jest to niezwykle interesujący mecz, można nawet powiedzieć, że hit.Flota jest na miejscu 4 z 60 oczkami. W 33 meczach zaliczone zostało 18 zwycięstw, 6 remisów i 6 porażek. Bilans bramkowy 53-32 jest bardzo interesujący, ale największym zaskoczeniem jest to, że zespół, który po rundzie jesiennej zdecydowanie przewodził w tabeli mając przewagę kilku oczek nad 2 wówczas Niecieczą teraz zalicza wielki spadek formy. Nieciecza dzięki 19 wygranym, 6 remisom, a także 8 porażkom ma 63 punkty co przekłada się na miejsce 1 z Zawiszą Bydgoszcz. 53 bramki strzelone, a więc tyle co rywal zapowiada wielki pojedynek ofensywny, a 24 gole stracone dają przewagę aż 8 nad Flotą. Najważniejsze jednak będzie nie to, ale to kto zdobędzie 3 oczka, które zadecydują o tym czy Nieciecza, czy jednak Flota znajdą się w T-Mobile Ekstraklasie.
Miedź Legnica zagra mecz z Cracovią. To spotkanie wzbudza wiele emocji jeszcze długo przed jego rozpoczęciem, bowiem od niego zależeć będzie kto w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 30-13/2014.Niejako, że 1 ekipa ma wielkie szanse na awans,a chodzi tutaj o drużynę z Krakowa to mecz ten będzie na pewno wielce zacięty... no chyba, że gospodarze oddają mecz ez walki,ale szanse na to jest jak 1 do 100. Cracovia z dorobkiem 61 punktów zajmuje miejsce 3 w tabeli i traci tylko lub aż 2 do Niecieczy i Zawiszy. Na pewno wielkim marzeniem kibiców tego mniej utytułowanego klubu z Krakowa jest to aby ich zespół powrócił do Ekstraklasy po zaledwie roku przerwy. Ostatnie mecze przyjezdnych to 3 zwycięstwa, remis i porażka. Miedź jest na miejscu 8 z 51 punktami. Wiadomo więc, że nie walczy już o nic. Ostatnie 2 porażki, 2 remisy i zwycięstwo nie są zbyt motywujące, ale na pewno fakt, że można wpisać się w historię jako ta drużyna, która pokrzyżowała plany Cracovii. Myślę, że Cracovia zwycięży i będzie czekała jedynie na wyniki 2 prowadzących w tabeli ligowej ekip licząc na ich potknięcie.
W sobotę na Czarnym Lądzie zostaną rozegrane kolejne spotkania w ramach kwalifikacji do przyszłorocznego mundialu. W jednym z ciekawszych spotkań ,dojdzie do starcia pomiędzy Afryką Środkową i Republiką Południowej Afryki. Faworytem tego spotkania są goście a kurs na nich oceniam jako bardzo korzystny. Obie drużyny walczą o awans i po 3 kolejkach Afryka Środkowa w grupie A, uzbierała 3 punkty, dzięki domowej wygranej 2:0 nad Botswaną i plasuje się na 3 miejscu. Oprócz tego gospodarze sobotniego starcia przegrali dwukrotnie po 2:0 na wyjeździe z Etiopią, która jest liderem grupy oraz ulegli RPA z którą przyjdzie im teraz grać rewanż. RPA do tej pory uzbierała 5 punktów, ponieważ oprócz zwycięstwa z Środkową Afryką, zanotowała remisy z Botswaną i Etiopią po 1:1 i jest na 2-gim miejscu w grupie. Gospodarze przegrali 4 ostatnie mecze z rzędu i w spotkaniu z silną reprezentacją RPA ,nie wróżę im sukcesu. RPA jest niepokonane od 7 spotkań a ostatni raz przegrali na początku roku z w towarzyskiej potyczce z Norwegią 0:1. Drużyna Bafana Bafana grała na 3 z 4 ostatnich Mundiali i teraz również powinni wywalczyć awans ,ponieważ są jedną z najlepszych drużyn na Czarnym Lądzie i spokojnie powinni sobię poradzić z wyjściem z kwalifikacyjnej grupy. By to osiągnąć RPA powinna wygrać w sobotę z anonimową dla Europejczyków drużyną Afryki Środkowej i sądzę, że faworyt nie zawiedzie. Powodzenia :)
Towarzyski mecz Kazachstanu z Bułgarią ma tylko jednego faworyta, i jest nim ekipa z Bałkanów. Będzie to pierwszy mecz między obiema ekipami w historii. Kazachstan gra w eliminacjach do Mundialu w Brazylii w grupie C, gdzie po 6 meczach zdobył tylko 1 punkt. Eliminacje zaczęli od porażki 1:2 z Irlandią i 0:2 ze Szwecją. Później bezbramkowo zremisowali z Austrią u siebie i przegrali 0:4 na wyjeździe. Dwa ostatnie spotkania to porażki z Niemcami, 1/:4 i 0:3. Przed nimi jeszcze dwa mecze z Wyspami Owczymi i mecz z Irlandią i Szwecją. W między czasie wygrali towarzysko 3:1 w Mołdawii. Bułgarzy natomiast wciąż jeszcze liczą się w eliminacjach do Mundialu w Brazylii, gdyż w grupie B z 10 punktami plasują się na 2 lokacie, tracąc 3 punkty do lidera, Italii, a mając 2 punkty przewagi nad Czechami i 4 nad Danią. Eliminacje zaczęli od remisu 2:2 z Italią. Później wygrali 1:0 z Armenią, i podzielili się z Danią (1:1) i Czechami (0:0). Następnie rozbili 6:0 Maltę i zremisowali 1:1 z Danią. Na koniec maja towarzysko pokonali 2:0 Japonię, czym udowodnili, że są w wysokiej formie. Zapowiada się twardy i zacięty mecz, który moim zdaniem zakończy się wygraną Bułgarów.
Ostatnim spotkaniem, które dziś wytypuje będzie potyczka Livorno i Empoli. Nie trudno zauważyć, że jest to rewanżowe spotkanie, finału Play Off o awans do Serie A. W pierwszym spotkaniu padł remis 1:1. Choć za faworyta przez bukmacherów uznawani są gospodarze, to według mnie nie jest to taki pewny typ. Dlatego też postanowiłem zagrać OVER 2,5 BRAMKI. Gospodarze w sezonie zasadniczym radzili sobie naprawdę nieźle, ostatecznie zajmując 3 pozycję z dorobkiem 80 punktów. Goście uplasowali się tuż za dzisiejszymi rywalami, mając na swoim koncie 7 oczek mniej. Livorno na własnym boisku mimo wszystko, rzadko okazywało się być gościnne (13 zwycięstw, 3 remisy i 5 porażek z bilansem 44 strzelonych i 29 straconych bramek). Gospodarze na 21 potyczek przed własną publiką, aż 15 razy kończyło je z wynikiem minimum trzech bramek. Goście chociaż kilkukrotnie tracili punkty na terenach rywali, to jednak po sezonie zasadniczym okazali się być najlepszą ekipą wyjazdową w całej stawce (11 zwycięstw, 6 remisów i 4 porażki z bilansem 38 strzelonych i 25 straconych goli). Empoli na 21 potyczek poza domem, 14 - krotnie kończyli z wynikiem over 2,5 bramki. Chociaż na mój typ nie wskazują spotkania H2H (zaledwie 2 z 7 zakończone minimum trzy bramkowym rezultatem), to według mnie w tym spotkaniu nie zabraknie walki. Gospodarze za wszelką cenę będą chcieli rozstrzygnąć tą potyczkę w regulaminowych 90 - minutach, zaś goście jeżeli myślą o nawiązaniu jakiejkolwiek walki, muszą zdobyć bramkę.
W Waszyngtonie dojdzie dziś do bardzo ciekawie zapowiadającego się spotkania towarzyskiego pomiędzy drużynami Stanów Zjednoczonych a Niemcami. Gospodarze tego meczu wystąpią praktycznie w najmocniejszym składzie i dzisiaj będą chcieli pokusić się o dobry rezultat w spotkaniu czołowym zespołem z Europy. Gospodarze w dalszym ciągu walczą o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Świata i ten mecz będzie dla nich dobrym przetarciem przed trudnymi spotkaniami eliminacyjnymi. Zespół w ostatnim czasie prezentuje się bardzo przeciętnie a ostatnie spotkanie rozegrane z Belgami 3 dni temu zakończyło się przegraną Stanów Zjednoczonych aż 2-4. Piłkarze Niemiec do Ameryki Połnocnej wybrali się w mocno rezerwowym składzie. W drużynie nie zagrają piłkarze Bayernu Monachium i Stuttgartu, którzy wczoraj rozgrywali spotkanie finałowe Pucharu Niemiec. Dodatkowo drużyna będzie osłabiona także brakiem piłkarzy Borussi Dortmund, którzy po bardzo ciężkim sezonie dostali wolne od selekcjonera Niemiec. Piłkarze z Europy zmierzają bardzo pewnie po awans na MŚ do Brazyli, bowiem w swojej grupie grają bardzo dobrze. Dziś zespół zagra ze Stanami Zjednoczonymi i będzie to dobra okazja dla trenera, aby sprawdzić zaplecze pierwszej drużyny. Zespół Niemiec w ostatnim czasie radzi sobie bardzo dobrze a ostatnie spotkanie rozegrane 3 dni temu z Ekwadorem zakończyło się wygraną 4-2. Dziś uważam, że może być podobnie i typuję w tym spotkaniu bardzo pewną wygraną piłkarzy z Europy.
„Ostatni mecz zagramy u siebie, dlatego na pewno będziemy chcieli wygraćâ€. Trudno nie używać bardziej wyświechtanych słów, by opisać zbliżające się spotkanie Realu Madryt z Osasuną. Obie drużyny nie mają innej motywacji niż w miarę godne zakończenie sezonu. Królewscy nie zdobyli w tym sezonie żadnego trofeum poza Superpucharem, mają za sobą mimo wszystko słabe rozgrywki ligowe, trzeci przegrany półfinał Ligi Mistrzów z rzędu i pierwszą od lat porażkę z Atlético, która kosztowała drużynę José Mourinho utratę ostatniego do zdobycia pucharu. Osasuna zapewniła sobie utrzymanie dopiero w przedostatniej kolejce, dlatego w Pampelunie niewiele osób jest zadowolonych z zespołu José Luisa Mendilibara. Zanim w Madrycie nadejdą zmiany nieco większe niż posadzenie słabego przed kontuzją Ikera Casillasa na ławce, trzeba rozegrać jeszcze jeden mecz. Przeciwnik nie będzie zbyt wymagający – do Madrytu nie przylecieli Miguel Flaño, Andrés Fernández czy Nino. Nawet z tą trójką pampeluńczykom nie dawano by zbyt dużych szans na Bernabéu. Wszyscy doskonale wiedzą, że drużyna Mendilibara nie będzie rozliczana z tego występu, ale z całego sezonu, który właściwie jest już zakończony. Podróż do Madrytu będzie dla nich raczej wycieczką niż batalią o ligowe punkty
Już nie tyle sam wynik, ale sposób gry Floty z Kolejarzem Stróże (0:1) doskonale zilustrował, że chyba jednak Wyspiarzom lepiej na zapleczu Ekstraklasy. Z drugiej strony czarodziej i motywator Tarasiewicz zrobił to, z czego słynie. Mianowicie, słaby trener, aczkolwiek doskonały motywator. I Zawisza w tym momencie ma wszystko w swoich rękach. Rzekomo na stadionie w Bydgoszczy może zasiąć dzisiaj nawet 10 tysięcy kibiców. I prawdę mówiąc, abstrahując już nawet od tego, że Zawisza jest silniejszym zespołem od Floty, nie wydaje mi się, aby taka publika (dodatkowo z takim motywatorem) miały spętać nogi piłkarzom gospodarzy. Zawisza jest na szczycie tabeli jak i w szczytowej formie co pokazuje od ośmiu poprzednich spotkań jest niepokonana na wyjeździe jak i u siebie przy wsparciu takiej rzeszy kibiców Flota nie będzie w stanie stanąć na wysokości zadania i tym samym polegnie u lidera, który jako pierwszy z beniaminka zapewni sobie awans do ekstraklasy.





