Jutro o 16:00 w jednym z meczów 20 kolejki Premier League Stoke City zagra z Evertonem. Piłkarze Stoke ostatnich tygodni nie mogą zaliczyć do udanych zaledwie jedna wygrana z Aston Villą (2:1) i bezbrambowy remis z Hull w pięciu ostatnich kolejkach oraz trzy przegrane z Manchesterem Utd. (0:2), Newcastle (1:5) i Tottenhamem (0:3) kilka dni temu. Gospodarze tej potyczki obecnie zajmują dopiero 12 lokate z 21 (5-6-8) oczkami na koncie. Powody do zadowolenia mogą mieć za to sympatycy Evertonu. "The Toffees" w ostatnim czasie min. ograli ManU (1:0) czy podzielili się punktami z Arsenalem (1:1). Cztery ostatnie spotkania to natomiast trzy zwycięstwa z Fulham (4:1), Swansea (2:1) oraz Southampton (2:1) i przegrana z Sunderlandem (0:1). Everton w tabeli plasuje się na 4 miejscu, tracąc do Chelsea trzy oczka. Bilans podopiecznych Roberto Martineza to obecnie 10 wygranych, siedem remisów i dwie porażki. Do ostatniej potyczki miedzy tymi zespołami doszło 30 listopada. Wtedy Everton pewnie pokonał rywali (4:0). Co prawda gospodarze u siebie spisują się dużo lepiej niż na boiskach rywali, ale Everton to drużyna piłkarsko dużo lepsza i dotego w wysokiej formie- więc faworyt jest tutaj jeden. Mój typ: 0:2
W pierwszym meczu 20 kolejki Angielskiej Premier League na Liberty Stadium miejscowa Swansea zmierzy się z Manchesterem City. Piłkarze gospodarzy nie wygrali od 4 grudnia kiedy to pokonali Newcastle. W ostatnich 5 kolejkach "Łabędzie" przegrały tylko raz z Evertonem (1:2), a w pozostałych czterech dzielili się punktami kolejno: Hull (1:1), Norwich (1:1), Chelsea (0:0) i Aston Villa (1:1). Obecnie Swansea plasuje się na 11 lokacie z 21 punktami na koncie (5-6-8). Natomiast goście w tabeli ustępują tylko Arsenalowi. W dotychczasowych spotkaniach "The Citizens" zgromadzili 41 oczek, dzięki 13 wygranym, 2 remisom i 4 porażkom. Ostatni raz Manchester punkty zgubił w meczu z Southampton (1:1), od tego czasu może pochwalić się passą czterech kolejnych zwycięstw: Arsenal (6:3), Fulham (4:2), Liverpool (2:1), Crystal Palace (1:0). Ostatnią przegraną zawodnicy Manuela Pellegriniego zanotowali 10 listopada z Sunderlandem. Co ciekawe City nigdy nie wygrało na Liberty Stadium notując zaledwie remis w 4 meczach. Ostatni raz obie drużyny mierzyły się 1 grudnia, wtedy bez problemu "The Citizens" ograli rywali (3:0). Goście u siebie nie zgubili jeszcze nawet punktu, gorzej wiedzie im się jednak na wyjazdach- mimo wszystko Manchester jest ostatnio w świetnej formie i myśle, że wywiezie z Walii komplet punktów.
Dziś o 17:00 na White Hart Line w Londynie miejscowy Tottenham podejmie Stoke City w ramach 19 kolejki Premier League. Gospodarze z Londynu w tabeli zajmują 8 lokate z 31 oczkami na koncie. Bilans "Kogutów" w tym sezonie to 9 zwycięstw, cztery podziały punktów i 5 przegranych. W ostatnich kolejkach "Spurs" mogą pochwalić się bilansem (3-1-1). Tottenham ograł Fulham (2:1), Sunderland (4:1) i Southampton (3:2), a także zremisował z WBA (1:1) i uległ Liverpoolowi (0:5). Goście ze Stoke w stawce plasują się na 12 miejscu mając na koncie 21 punktów (5-6-7). W ostatnich spotkaniach "The Potters" ograli min. Aston Ville (2:1) czy Chelsea (3:2), ale także bezbramkowo remisowali z beniaminkami z Cardiff i Hull czy przegrali w ostatniej kolejce z Newcastle aż (1:5). W dotychczasowej historii spotkań miedzy tymi zespołami Tottenham wygrał 32, 15 zakończyło się remisem i 16 wygrywała drużyna Stoke. W poprzednim sezonie na White Hart Line spotkanie zakończyło się remisem (0:0), natomiast w Stoke goście wygrali (2:1). Gospodarze są zdecydowanym faworytem tego starcia, goście natomiast u siebie i na wyjeździe to dwie różne drużyny. W meczach "Spurs" pada sporo bramek więc myśle, że i tym razem będzie podobnie. Mój typ: 3:0
Dzisiaj o 16:00 w ramach 18 kolejki Szkockiej Ekstraklasy na Firhill Stadium Patrick Thistle zagra z Mottherwell. Gospodarze w tabeli zajmują pozycje trzecią od końca czyli 10 mając na koncie 15 oczek dzięki 3 wygranym, sześciu remisom i 8 przegranym. Z ostatnich 5 spotkań "The Jags" nie wygrali ani razu, notując zaledwie dwa podziały punktów (Hibernian 1:1, Inverness 0:0) i trzy przegrane (Aberdeen 0:1, Dundee Utd. 1:4, Kilmarnock 1:2). Goście natomiast w tabeli są już tylko za Celtickiem, ale mają aż 11 punktów straty i jeden mecz więcej rozegrany od lidera. Bilans Mottherwell to obecnie 34 oczka (11-1-6). Z ostatnich 5 kolejkach zawodnicy Stuarda McCall'a wygrali 4- kolejno: Kilmarnock (2:0), Ross Couty (2:1), Saint Mirren (3:0) i Aberdeen (1:0) oraz zanotowali porażke z Celtickiem (0:5). Obie drużyny mierzyły się ze sobą 18-krotnie, bilans jest wyrównany (6-6-6), jednak już bilans na Firhill Stadium jest zdecydowanie korzystniejszy dla gospodarzy (4-2-1). Gospodarze nie wygrali od 7 spotkań. Również na własnym stadionie, podopieczni Alana Archibalda radzą sobie słabo (0-4-4). Goście ostatnio radzą sobie bardzo dobrze i myśle, że drużyna Patrick nie okaże się wymagającym przeciwnikiem.
Dzisiaj o 16:00 na Carrow Road miejscowe Norwich zmierzy się z Manchesterem United w jednym ze spotkań 19 kolejki Premier League. Gospodarze w tabeli zajmują dopiero 14 lokate mając na koncie 19 punktów, na które złożyło się 5 zwycięstw, cztery podziały punktów oraz 9 przegranych. W ostatnich ligowych kolejkach "Kanarki" odniosły tylko jedno zwycięstwo z WBA (2:0) oraz dwukrotnie remisowali ze Swansea (1:1) i Sunderlandem (0:0), a także ulegli Liverpoolowi (1:5) i Fulham (1:2). Goście z Manchesteru natomiast w tabeli nadal plasują się nisko, bo dopiero na 7 lokacie, ale w ostatnich kolejkach zaczęli regularnie gromadzić punkty- obecnie "Czerwone Diabły" mają ich na koncie 31 dzięki bilansowi (9-4-5). W ostatnich 5 kolejkach zawodnicy Davida Moyesa aż w czterokrotnie zdobyli komplet oczek. Po przegranej z Newcastle (0:1) w kolejnych odnieśli zwycięstwa, kolejno: Aston Villa (3:0), Stoke (2:0), West Ham (3:1) i Hull (3:2). Obie drużyny ostatni raz spotkały się 29 października w Pucharze Ligi, wtedy ManU odnieśli pewne zwycięstwo (4:0). Moim zdaniem i tym razem "Czerwone Diabły" odniosą pewną wygraną. "Kanarki" spisujące się ostatnio bardzo przeciętnie nie powinny okazać się wymagającym przeciwnikiem.
O 20:00 Kortrijk zmierzy się z liderem Standardem Liege w jednym ze spotkań 21 kolejki. Gospodarze z Kortrijk plasują się na 7 lokacie w tabeli. W tym sezonie po 20 rozegranych spotkaniach "De Kerels" zgromadzili 29 oczek- dzięki 8 zwycięstwom, pięciu remisom i 7 porażkom. W ostatnich kolejkach Kortrijk podzieliło się punktami z Zulte (1:1), Charleroi (1:1) i Lokeren (0:0) oraz ulegli Gent (0:1) w Pucharze Belgii i Mechelen (2:5) w lidze. Goście natomiast prowadzą w stawce, ale mają tylko punkt przewagi nad Anderlechtem. Obesnie Standard ma ich na koncie 45 dzięki 13 zwycięstwom, 6 remisom i tylko jednej porażce. W ostatnich meczach zawodnicy Guya Luzona ograli min. Lierse (5:0) czy Genk (3:1) oraz podzielili się punktami z Anderlechtem (1:1) oraz Leuven (0:0) i ulegli Elfsborgowi (1:3) na zakończenie Ligi Europy. Dotychczas obie drużyny spotkały się ze sobą 17-krotnie, bilans przemawia zdecydowanie za drużyną Standardu (5-1-11), ale już bilans pojedynków na stadionie Kortrijk za drużyną gospodarzy (4-1-3). Moim zdaniem z tego pojedynku zwycięsko wyjdzie drużyna gości. "Czerwoni" będą chcieli za wszelka cene odskoczyć Anderlechtowi na 4 punkty.
Dzisiaj o 19:00 w ramach 20 kolejki Tureckiej Ekstraklasy Genclerbirligi zmierzy się z Besiktasem. Gospodarze w tabeli Tureckiej Ekstraklasy plasują się na 13 lokacie z 18 punktami na koncie, na które złożyło się 5 wygranych, trzy remisy i 8 porażek. Podopieczni Ralfa Zumdicka w ostatnich 5 kolejkach odnieśli zaledwie jedno zwycięstwo w ostatniej kolejce z Antalyasporem (3:2) oraz zanotowali dwa podziały punktów z Galatasaray (1:1) i Burasporem (0:0), a także przegrane z Gaziantepsporem (1:3) i Kayseri (0:1). Goście natomiast w tabeli zajmują wysokie 4 miejsce ze stratą 9 oczek do prowadzącego Fenerbahce. W dotychczasowych kolejkach Besiktas uzbierał 29 punktów (8-5-3). Ostatnie tygodnie w wykonaniu "Czarnych Orłów" nie były do końca udane, wygrane z Elazigsporem (4:1) i Konyasporem (3:1) oraz (3:3) z Fenerbahce i (1:1) z Sivassporem, a także przegrana z Kasimpasą (1:2). W poprzednim sezonie na własnym boisku Besiktas pokonał rywali (3:0) natomiast na terenie rywala padł remis (1:1). Goście powinni odnieść pewną wygraną. Besiktas będzie chciał utrzymać kontakt z czołówką. Gospodarze natomiast nie są w najwyższej formie i nie powinni być trudnym przeciwnikiem do ogrania. Mój typ: 0:2
Na White Hart Line w Londynie dzisiaj o 16:00 Tottenham zagra z West Bromwich Albion w ramach 18 kolejki Premier League. Gospodarze w tabeli zajmują 7 lokate z 30 punktami na koncie, na które złożyło się 9 wygranych, trzy remisy i 5 porażek. W ostatnich tygodniach "Spurs" min. ograli w lidze Fulham (2:1), Sunderland (2:1) i Southampton (3:2) oraz Anzi (4:1) w Lidze Europy, a także musieli uznać wyższość Liverpoolu (0:5) i West Hamu (1:2) w Pucharze Ligi Angielskiej. Gospodarze z West Bromwich obecnie zajmują dopiero 16 lokate mając na koncie 16 oczek (3-7-7) i trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W ostatnich pięciu kolejkach piłkarze WBA zdobyli zaledwie punkt w ostatnim meczu z Hull (1:1)- a wcześniej min. przegrali z Cardiff (0:1), Norwich (0:2), Manchester City (2:3) czy Newcastle (1:2). Dotychczas obie drużyny mierzyły się ze sobą 106 razy, bilans jest minimalnie lepszy dla Tottenhamu (42-24-40). W poprzednim sezonie na White Hart Line padł remis (1:1), natomiast na boisku WBA gospodarze przegrali (0:1). Goście mają duży problem z wygrywaniem nawet ze średniakami, a dzisiaj przyjdzie im się zmierzyć z rywalem z dużo wyższej półki. Tottenham pod wodzą Tima Sherwooda już w roli pierwszego trenera jest zdecydowanym faworytem i moim zdaniem odniesie pewne zwycięstwo.
W czwartek o 13:45 w ramach kolejnej kolejki Premier League Hull City podejmie Manchester United. Gospodarze po 17 ligowych kolejkach zajmują w tabeli 12 lokate, mając za razem 20 punktów zdobyte dzięki 5 wygranym, pięciu remisom oraz 7 porażkom. W ostatnich tygodniach "Tygrysy" pokonały niespodziewanie Liverpool (3:1), ale następne mecze nie były już tak udane, przegrana z Arsenalem (0:2) i trzy kolejne podziały punktów, kolejno: Swansea (1:1), Stoke (0:0) i WBA (1:1). Goście z Manchesteru natomiast po słabym początku wygrali dwa ostatnie ligowe spotkania, najpierw z Aston Villą (3:0), a później z West Hamem (3:1) ale i tak zajmują odległą dopiero 8 lokate. W dotychczasowych spotkaniach "Czerwone Diabły" uzbierały 28 oczek (8-4-5). Wcześniej również podopieczni Davida Moyesa zapewnili sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów pokonując w ostatnim meczu Szahtar Donieck (1:0) oraz awansowali do kolejnej rundy Pucharu Ligi eliminując Stoke City (2:0). W dotychczasowej historii obie drużyny mierzyły sie ze sobą 4-krotnie. Wszystkie pojedynki na swoją korzyść rozstrzygali piłkarze z Manchesteru. Do ostatniej potyczki miedzy tymi zespołami doszło w sezonie 2009/10, wtedy "Czerwone Diabły" triumfowały (3:1) i (4:0). Również w czwartek przewiduje wygraną gości - może nie aż tak okazałą, ale jednak. ManU powoli wraca na właściwe tory i z Kingston powinno wywieźć 3 punkty.
Dzisiaj o 21:00 na Estadio Mestalla miejscowa Valencia zmierzy się z Realem Madryt. Gospodarze pewnie nie tak wyobrażali sobie swoją pozycje w lidze po 16 kolejkach. "Nietoperze" plasują się bowiem dopiero na 10 lokacie mając za razem 20 punktów- na które złożyło się 6 wygranych, dwa remisy i aż 8 przegranych. W ostatnich kilku meczach Valencia pokonała min. Osasune (3:0) czy Swansea (1:0) w Lidze Europy, a także zremisowała w tych samych rozgrywkach z Kuban Krasnodar (1:1) oraz ulegli w ostatniej kolejce Atletico (0:3). Goście natomiast po ostatniej wpadce z Osasuną (2:2) tracą już 8 oczek do prowadzących w tabeli Barcelony i Atletico. "Królewscy aktualnie są na trzecim miejscu " gromadząc do tej pory 38 punktów, na ten dorobek złożyło się 12 zwycięstw oraz po dwie porażki i remisy. Biorąc pod uwage ostatnie 5 spotkań we wszystkich rozgrywkach Real wygrał 3 (Valladolid 4:0, Kopenhaga 2:0, Xativa 2:0- w Pucharze Króla) oraz zanotował dwa remisy (Xativa 0:0, Osasuna 2:0). W poprzednim sezonie "Królewscy" dwukrotnie nie dali szans Valencii pokonując ją (5:0) i (2:0). Faworytem będą oczywiście goście, Real po remisie z Osasuną będzie chciał za wszelką cene zgarnąć komplet punktów i moim zdaniem ta sztuka im się powiedzie.





