W Belgijskiej Ekstraklasie w sobote o 20:00 Mons zagra z Zulte Waregem. Gospodarze obecnie zamykają ligową tabele z zaledwie 6 punktami na koncie i chaniebnym bilansem (1-3-13). Ostatnie pięć kolejek w wykonaniu Mons to remis z Leuven (2:2) oraz porażki z Genk (2:3), Oostende (0:2), Standard Liege (0:1). Przełamanie przyszło dopiero w ostatnią kolejke gdy piłkarze Mons pokonali Lokeren (1:0). Natomiast goście dotychczas w lidze doznali zaledwie jednej porażki (przy 6 remisach i 10 wygranych) i tabeli zajmują trzecią lokate. Zulte świetnie radzi sobie na własnym stadionie (8-1-0), ale już na obcych boiskach nie jest tak skuteczne (2-5-1). Ostatnie kolejki w wykonaniu pilkarzy Francky Dury'ego to min. zwycięstwa nad Mechelen (3:1) czy Waasland-Beveren (2:0) ale także podział punktów z Kortijk (1:1) przed tygodniem. Również w Lidze Europy Zulte odniosło w ostatnim czasie dwie wygrane, najpierw nad Mariborem (1:0), a następnie nad Wigan (2:1). W dotychczasowej historii obie drużyny mierzyły się ze sobą 13-krotnie. Bilans jest bardziej korzystny dla gospodarzy (6-3-4). W poprzednim na stadionie Mons padł remis (1:1). Również i w tym spotkaniu nie możemy wykluczyć podobnego scenariusza. Ja jednak typuje wygraną gości, którzy grają nie tylko równiej, ale i mają poprostu lepszy zespół. Dodatkowo piłkarze Zulte będą chcieli po zeszło tygodniowym remisie wrócić na właściwe tory i w dobrych nastrojach przygotowywać się do LE.
Dzisiaj o 16:00 w ramach 17 kolejki Angielskiej Ekstraklasy Stok City zmierzy się z Chelsea Londyn. "The Potters" w tabeli Premier League plasują się dopiero na 14 miejscu z zaledwie czteropunktową przewagą nad strefą spadkową. Do tej pory piłkarze Stoke zgromadzili na koncie 14 oczek, na które złożyły się 3 wygrane, 5 remisów i 6 przegranych. W ostatnich pięciu kolejkach zawodnicy Marka Hughesa odnieśli jedno zwycięstwo nad Sunderlandem (2:0) oraz ponieśli porażke z Evertonem (0:4) i trzykrotnie remisowali: Southampton (1:1), Swansea (3:3), Cardiff (0:0). Goście natomiast w tabeli zajmują pozycje wicelidera ze stratą 4 punktów do Arsenalu, mając zarazem dwa oczka przewagi nad Manchesterem City. Chelsea po 14 kolejkach może pochwalić się bilansem (9-3-2). W ostatnich meczach "The Blues" w lidze zremisowali z WBA (2:2) po czym odnieśli 3 wygrane, odpowiednio: West Ham (3:0), Southampton (3:1), Sunderland (4:3) oraz w Lidze Mistrzów wygrali z Schalke (3:0) i ulegli Basel (0:1). W poprzednim sezonie dwukrotnie triumfowali piłkarze z Londynu (1:0) i (4:0). W tym spotkaniu stawiam na podtrzymanie dobrej passy Chelsea. Stoke nie jest w najwyźszej formie i trudno się spodziewać, że Chelsea nie wywiezie jutro kompletu punktów.
Na Stadium Of Light dziś wieczorem Sunderland zmierzy się z Chelsea Londyn w ramach 14 kolejki Premier League. Gospodarze obecnie zamykają ligową tabele z zaledwie ośmioma punktami na koncie. "Czarne Koty" wygrali do tej pory zaledwie dwa spotkania, tyle samo zremisowali i aż w 9 musieli uznać wyższość rywali. W ostatnich 5 ligowych kolejkach podopieczni Gustavo Poyet'a notowali odpowiednio wyniki: Newcastle (2:1), Hull (0:1), Manchester City (1:0), Stoke (0:2) i ostatnio bezbramkowy remis z Aston Villą (0:0). Goście z Londynu natomiast w tabeli plasują się tuż za lokalnym rywalem czyli Arsenalem ze stratą 4 oczek. Chelsea dotychczas ugrała 27 punktów, na które złożył się bilans: (8-3-2). Zawodnicy Jose Mourinho w Premier League po porażce z Newcastle (0:2) i remisie z WBA (2:2) ograli West Ham (3:0) i w ostatniej kolejce Southampton (3:1). A w Lidze Mistrzów? po rozbiciu Schalke (3:0) "The Blues" ulegli Szwajcarom z Basel (0:1). Do tej pory obie drużyny mierzyły się już 104 razy. Bilans przemawia dzisiaj zdecydowanie na korzyść gości (34-18-52). W poprzednim sezonie dwukrotnie triumfowała Chelsea, a w sumie Sunderland na wygraną czeka już od 5 spotkań (od 2010). Chelsea jest zdecydowanym faworytem i ciężko sie spodziewać tutaj niespodzianki. Mój typ: 0:2
Dzisiaj o 19:00 w jednym ze spotkań 1/8 finału Pucharu Niemiec Freiburg zmierzy się z Bayerem Leverkusem. Gospodarzom w Bundeslidze nie idzie najlepiej. Obecnie zajmują dopiero 16 lokate z 11 punktami na koncie. Freiburg dotychczas odniósł zaledwie dwie wygrane i zaliczył 5 remisów. W ostatnich meczach gospodarze tej potyczki min. ograli Nurnberg (3:0), poczym zremisowali w Lidze Europy z Estoril (0:0), następnie ulegli Stuttgartowi (1:3) i odnieśli dwie wygrane: z Eintrachtem Brunszwik (1:0) oraz Slovan Liberec (2:1) w LE, aby następnie ulec Borussi M. (0:1) w ostatniej kolejce. Goście z Leverkusen w lidze przegonili już BVB i w tabeli plasują się już tylko za Bayernem. Bilans Bayeru to 11 wygranych, remis i dwie porażki. Trzy ostatnie kolejki w Bundeslidze w wykonaniu Aptekarzy to wygrana z HSV (5:3), Herthą (1:0) oraz Norymbergą (3:). W Champions League Bayer w pojedynkach z Szachtarem i ManU ugrał zaledwie punkt z Ukraińcami i uległ Anglikom aż (0:5). Ostatnio obie drużyny mierzyły się ze sobą w sierpniu. Wtedy piłkarze z Leverkusen odnieśli zwycięstwo (3:1). Faworytem będą goście ale i gospodarze nie stoją na straconej pozycji. Bayer myślami bedzie pewnie już przy sobotnim spotkaniu z Borussią Dortmund i to stwarza szanse dla Freiburga. Ja jednak licze, że Aptekarze nie odpuszczą i awansują dalej.
Już jutro o 18:00 w Zabrzu miejscowy Górnik podejmie Widzew Łódź w ramach 19 kolejki T-Mobile Ekstraklasy. "Górnicy" w tabeli plasują się tuż za Legią ze stratą trzech punktów mając na koncie 34 oczka, na które złożyło się 10 wygranych i po 4 remisy i porażki. Górnik w ostatnich 5 kolejkach zdołał wygrać tylko dwukrotnie z Wisłą (3:2) oraz Podbeskidziem (2:0) oraz zanotował porażki z Cracovią (0:1), Lechem (1:3) i Piastem (0:2) w ostatniej kolejce. Goście z Łodzi po porażce z Koroną (1:2) spadli na 16 miejsce i obecnie zamykają ligową tabele z zaledwie 14 punktami na koncie. Oprócz wspomnianej już przegranej z Koroną Widzew uległ też w ostatnich kolejkach min. z Wisłą (0:3), Legią (0:1) czy Zawiszą (0:2), a zdołał pokonać tylko Pogoń (2:1). Największy problemem podopiecznych Rafała Pawlaka to wszczególności gra na wyjazdach. Tam Łodzianie nie wygrali już od 20 spotkań. Oba zespoły mierzyły się do tej pory już 35 razy. Bilans jest bardziej korzystny przyjezdnych (8-11-15). W sierpniu w Łodzi, Górnik pokonał rywala (3:0). Górnik po ostatniej porażce będzie chciał wrócić na właściwe tory, a Widzew? no cóż, na wyjazdach radzi sobie tragicznie i raczej nie nie przewiduje tutaj niespodzianki.
W niedziele o 18:00 ostatnie w tabeli Podbeskidzie podejmie u siebie liderującą Legie Warszawa w ramach 18 kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gospodarze do tej pory zgromadzili na koncie 13 punktów, na które złożyło się dwie wygrane, siedem remisów i 8 porażek. W ostatnich kolejkach drużyna z Bielska-Białej zdołała pokonać zaledwie Lechie Gdańsk (3:1) oraz zremisować bezbramkowo z Wisłą i Ruchem natomiast spotkania ze Śląskiem i Górnikiem "Górale" kończyli porażkami odpowiednio (0:4) i (0:2). Legia w Ekstraklasie wygrała trzy ostatnie mecze, kolejno: Zagłębie (2:0), Widzew (1:0) oraz przed tygodniem Pogoń (3:1), a wcześniej "Legioniści" podzielili się punktami z Lechem (1:1) i ulegli Zawiszy (1:3). W między czasie doznając również porażek w Lidze Europy z Trabzonsporem (0:2) i Lazio (0:2). Obecnie podopieczni Jana Urbana prowadzą w tabeli z 37 oczkami na koncie i bilansem (12-1-4). Do tej pory obie drużyny grały ze sobą 5-krotnie. Podbeskidzie tylko raz ogralo Legie, pozostałe pojedynki na swoją korzyść rozstrzygali stołeczni. W poprzedniej rundzie w Warszawie gospodarze rozbili rywali (4:0). Zdecydowanym faworytem będą goście i nawet to, że w tygodniu grali w LE nie usprawiedliwi ich ewentualną strate punktów. Stołeczni na tle przeciwnika są poprostu lepszym zespołem i nie mają innego wyjścia jak sięgnąć po komplet punktów.
W jednym ze spotkań 13 kolejki Angielskiej Premier League Hull podejmie Liverpool. Gospodarze po dwunastu kolejkach plasują się w tabeli na 13 lokacie mając na koncie 14 oczek, na które złożyło się 4 wygrane, dwa remisy i 6 przegranych. "Tygrysy" w ostatnich pięciu potyczkach ugrali zaledwie trzy punkty w spotkaniu z Sunderlandem (1:0) oraz zanotowali porażki z Evertonem (1:2), Tottenhamem (0:1), Southampton (1:4) i w ostatniej kolejce z Crystal Palace (0:1). Hull odpadli też po karnych z Pucharu Ligi z "Kogutami". Goście natomiast w tabeli są na drugim miejscu za plecami Arsenalu (24 punkty) ze stratą czterech oczek. W dotychczasowych meczach Liverpool ma na koncie 7 zwycięstw, 3 remisy i dwie przegrane. W ostatnich 5 kolejkach "The Reds" mogą pochwalić się bilansem (2-2-1). Podopieczni Brendana Rodgersa pokonali Fulham (4:0) i WBA (4:1) podzielili się punktami z Newcastle (2:2) oraz Evertonem (3:3) przed tygodniem i przegrali tylko z Arsenalem (0:2). Do ostatniej potyczki miedzy tymi zespołami doszło w sezonie 2009/10. Wtedy Hull u siebie zremisowało (0:0) natomiast w Liverpoolu gospodarze wygrali (6:1). Zdecydowanymi faworytami tej potyczki będą goście, a odpowiadającym za zdobywanie bramek Luis Suarez. Hull nie jest w najwyższej formie i nie powinien być wielką przeszkodą dla "The Reds".
Dzisiaj o 18:00 w Belgijskiej Ekstraklasie zmierzą się zespoły Zulte Waregem i Standardu Liege. Gospodarze po 9 meczach mają na koncie 20 punktów i obecnie zajmują pozycje 3 w tabeli. Zulte wygrało do tej pory 6 spotkań, dwa zremisowało i odniosło jedną porażke. W ostatnich spotkaniach zawodnicy Francky'ego Dury wygrywali tylko w lidze z OH Leuven (4:2), VW Hamme (2:1) i Lokeren (4:2) natomiast w Lidze Europy zremisowali z Wigan Athletic (0:0) i przegrali z Rubinem Kazań (0:4). Goście z Liege z kompletem zwycięstw prowadzą w tabeli. W ostatnich ligowych kolejkach Standard ograł min. RAEC Mons (2:0), KV Kortijk (2:0), Oostende (4:2), Lokeren (2:1) czy Cercle Brugge (5:0). W Lidze Europy podopieczni Guya Luzona póki co nie radzą sobie najlepiej. Porażka z Esbjergiem (1:2) i remis z Elfsborgiem (1:1). Oba zespoły spotkały się do tej pory 21 razy, bilans? (8-6-7) na korzyść gości. W poprzednim sezonie dwukrotnie zwyciężał Standard (4:3) i (1:0). Gospodarze jeszcze nie przegrali u siebie, podobnie jak goście na wyjeździe. W tym starciu stawiam na wygraną Standardu i wynik 1:2.
Już dzisiaj o 18:00 w ramach 11 kolejki T-Mobile Ekstraklasy Widzew Łódź zagra z Lechią Gdańsk. Widzew po 10 kolejkach w tabeli plasuje się na piętnastej lokacie mając na koncie 8 punktów, na które złożyło się po dwie wygrane i remisy oraz 6 przegranych. W ostatnich 5 kolejkach Łodzianie zdołali ugrać tylko dwa punkty z Jagiellonią (1:1) i Podbeskidziem (1:1) oraz zanotowali porażki kolejno z Piastem (0:3), Ruchem (0:1) i Lechem (0:1) w ostatniej kolejce. Goście z Gdańska po świetnym początku złapali zadyszke. Ostatnie kolejki w wykonaniu Michała Probierza nie były udane. Lechia dzieliła się punktami z Górnikiem (1:1), Pogonią (1:1), Zawiszą (1:1) i Koroną (2:2) oraz doznała pierwszej porażki w sezonie z Wisłą (0:3). Gdańszczanie na wygraną czekają już od 28 sierpnia kiedy to ograli Legie (1:0). Lechia w tabeli plasuje się na 7 miejscu mając na koncie 15 oczek i bilans (3-6-1). Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 12-krotnie. Bilans jest minimalnie lepszy dla gości (6-1-5). Natomiast bilans spotkań w Łodzi przemawia za gospodarzami (4-0-2). W poprzednim sezonie dwukrotnie lepsza okazała się Lechia (2:1) i (2:0). Oba zespoły na zwycięstwo czekają już od dawna (w przypadku Widzewa dwa miesiące). Lechia ma więcej atutów po swojej stronie i myśle. że z tej potyczki wyjdzie zwycięsko.
W ostatnim sobotnim spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy 11 kolejki Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra z Lechem Poznań. Podbeskidzie od początku sezonu spisuje się słabo. Przed rozpoczęciem 11 kolejki plasowali się na 15 lokacie z 7 punktami na koncie i bilansem: wygranej, 4 remisów i 5 porażek. W ostatnich kolejkach podopieczni Czesława Michniewicza ograli Korone (1:0), zremisowali z Widzewem (1:1) i ulegli Jagielloni (0:1), Pogoni (1:2) oraz Piastowi (0:1). Goście z Poznania też rozczarowują. W tabeli zajmują dopiero 7 pozycje, gromadząc do tej pory 15 punktów, na które złożyły się 4 zwycięstwa oraz trzy porażki i remisy. Ostatnie kolejki to min. wygrana z Zawiszą (3:2), przegrana ze Śląskiem (0:2) i Pogonią (1:2) oraz dwie ostatnie komplety punktów z Piastem (2:0) i Widzewem (1:0). Oba zespoły grały do tej pory ze sobą 7-krotnie. Tylko raz górą lepsi byli piłkarze Podbeskidzia (w ubiegłym sezonie w Poznaniu wygrali 2:0), pozostałe dwa spotkania kończyły się remisem i 4 wygraną Lecha. W poprzednim sezonie w Bielsku-Białej Lechici wygrali (3:2). Podopieczni Mariusza Rumaka będu chcieli rewanżu za ostatnią przegraną i myśle, że im się to uda. Lech nie jest w najwyższej formie, ale na jeszcze słabiej spisujące się Podbeskidzie powinno to wystarczyć.




