Ruch przegrał w Białymstoku aż 0:6 i po tym meczu zwonił trenera Jacka Zielińskiego, nowym trenerem został Czech, ale miał on niewiele czasu by coś zmienić. Śląsk jeszcze nie wygrał w tym sezonie na wyjeździe, choć tak dobrze grał w Lidze Europy, a w PP gra dalej. Myślę.że mimo mobilizacji i chęci rehabilitacji nie przegra, od powrotu ŚLąska do Ekstraklasy jeszcze nie przegrał z Niebieskimi, a ci dalej mają b.poważne problemy kadrowe, głównie w obronie. Śląsk zagra tylko bez Soboty sprzedanego do Brugge i kurującego się Patejuka, wrócił za to Grodzicki, ex kapitan Ruchu, który poprowadził ten klub do wicemistrzostwa Polski. Śląsk b.lubi grać z niebieskimi, a Ruch poza 3-4 zawodnikami (Jankowski, SUrma, Malinowski, młody talent) ma bardzo przeciętnych i niedoświadczonych zawodników. Kursy na Śląsk spadają, co dziwić nie powinno. Ruch zagra bez Stawarczyka, Gieragi, Szyndrowskiego, a bramkarz Kamiński ma wahania formy.
Islandia jest na fali wznoszącej po tym jak zagrała fenomenalne spotkanie w piątek ze Szwajcarami. Szwajcarzy opromienieni pokonaniem 1:0 u siebie zwycięzców Fifa Conf. CUp prowadzili już 4:1, a mimo to nie zaznali znaku zwycięzca. Islandia ma obecnie bardzo dobrą generację piłkarzy, którzy grają w dobrych albo nawet wielkich klubach. Eidar Gudj. grał w Barcelonie i Chelesea, jego kolega występuje w Tottenhamie, inny w Ajaxie, jeszcze inny w Heerenveen gdzie strzela masę bramek, albo w AZ. Nic dziwnego,że Islandia wciąż liczy się w walce o 2-gie miejsce i baraże, co było by dla nich historycznym osiągnięciem. By to dokonać muszą dziś ponownie pokonać Islandię. Myślę,że tego dokonają, wszak gdy byli w gorszej formie i to na wyjeździe wygrali 2:1(ponoć szczęśliwie). Teraz grają u siebie co jest dodatkowym atutem, bo Albania najgroźniejsza jest w meczach u siebie. Albania ma również niezłych piłkarzy(Cana-ex OM, paru gra w niezłych klubach i jest podst. graczami), ale nie tak dobrych jak Islandia.
Mecz zostanie rozegrany w Arabii Saudyjskiej i choć jest to neutralny grunt, to jednak trudno nie oprzeć się wrażeniu, że bardziej pasuje ZEA niż TiT. W Arabii Saudyjskiej są olbrzymie upały o tej porze roku(około 40stopni) i jest również bardzo duża wilgotność. ZEA jest przyzwyczajona do takich warunków, co więcej przybyła na miejsce o 3 dni wcześniej niż Trynidad i Tobago, a więc 1 na pewno pokazała tym,że traktuje ten mecz i turniej bardzo poważnie 2 ma więcej czasu na aklimatyzację Tryninad przyjechał w mieszanym składzie, czyli trochę doświadczonych i znanych nazwisk jak K. Jones, Hoyte czy Hart, ale i trochę młodzieży. ZEA prawdopodobnie przysłała b.mocny skład, który w ostatnich meczach był w wielkiej formie(bardzo dobry bilans i parę uznanych azjatyckich drużyn na rozkładzie). Myślę, że ZEA wygra ten mecz, gdyż jest w lepszej fomie i lepej przygotowana do panujących warunków.
Ossasuna przegrała do tej pory oba spotkania, co jest trochę dziwne bo w sparingach grała b.poprawnie(a mierzyła się z Twente, Heerenveen, Bredą, Ajaxem, Valladolid). Myślę,że po 2 porażkach determinacja by w końcu zapunktowac jest b.duża. Osasuna musi zdobyć min. pkt u siebie, bo w następnej kolejce jadą na wyjazd, a Osasuna to głównie drużyna własnego boiska. Osasuna zremisowała 5 z 9 sparingów i dlatego podoba mi się typ na remis w tym spotkaniu. Villareal po powrocie do La Liga wygrało oba spotkania, ale przeciwnicy nie byli z najwyższej półki(jeden beniaminek i 1 przeciętniak). Osasuna pozyskała m.in. napastnika z Alcoron(liga niżej, 18 goli), który powinien zwiększyć siłę rażenia, bo w ostatnich 2 sezonach Osasuna strzelała mało bramek. Villareal również może być zadowolony z remisu, ich główny cel w tym sezonie to spokojne utrzymanie, przez spadek stracili wielu klasowych zawodników.
Sporting zaczął ten sezon z bardzo wysokiego C. Wygrał oba mecze gromiąc rywali, najpierw pokonał beniaminka z Arouci 5:1 by potem wygrac na wyjeździe z Academicą aż 4:0. Do tego gospodarze mają lekką przewagę psychologiczną, bo w sparingu przed sezonem ogralo Benficę 2:1. Myślę,że ten klasyk może zakończyć się remisem. Dawno już nie oglądaliśmy takiego rozstrzygnięcia w derbach Lizbony, a statystycznie patrząc ten rezultat padał w historii dość często. Poza tym derby, wiadomo będzie walka i zacięty mecz. Benfica o mało nie zaliczyła b.dużego falstartu, po porażce w pierwszym meczu na wyjeżdzie 0:1 przegrywała u siebie również 0:1 do 90minuty i wtedy gospodarze strzelili 2 gole i wygrali.Niesamowite. Ten niesamowity come back powinien ich uskrzydlić, w lepszej formie jest Sporting,ale w tych derbach to zły omen, bo częscięj wygrywa(reguła) drużyna, która jest niżej w tabeli, a teraz jest to Benfi
Widzew wygrał 5 ostatnich meczu w domu z Jagiellonią, ale teraz Widzew to jedna z najsłabszych drużyn w Ekstraklasie i uważam,że Jagiellonia ma swoją szansę. Tym bardziej,że Jagiellonia gra niespodziewanie dobrze w tym sezonie i nie zmienia tego ostatnia porażka z Pogonią, gdyż ta zagrała b.dobrze i miała trochę szczęścia. Jagiellonia wygrała we Wrocławiu ze Śląskiem, zremisowała z wciąż niepokonaną Wisłą Kraków na wyjeździe, ograła Zawiszę, który u siebie prawie nie przegrywa. Nowy trener +psycholog z którym pracują piłkarze wiele dali temu zespołowi, Jagiellonia wciąż się wzmacnia i pozyskuje wartościowych zawodników. Widzew gdyby nie Visniakows zapewne zamykałby tabelę. Jagiellonia wygra to i zrehabilituje się za porażkę 2:3 z Pogonią. Widzew nie ma wiele atrybutów piłkarskich, a do tego zagrają już bez najlepszego stopera Phibela. Widzew wygrał 2 mecze do tej pory, ale 1 to prezent Mielcarza, który zarobił głupią czerwoną kartkę w 3-ciej minucie, a 2-gie to nieskuteczność Zawiszy.
Rayo straciło 4 ważnych zawodników i będzie słabsze niż w poprzednim sezonie, zawodnicy którzy mają ich zastąpić są słabsi. Rayo straciło m.in 2 napastników( Leo Baptistao został sprzedany za 7,5 mln Euro), obecni napastnicy mają b.małe doświadczenie w La Liga( Perea tylko 5 meczów), albo nawet nie mają go wcale albo jak w przypadku Bueno nie strzelają dużo bramek(Bueno w 56 meczach nie licząc tego sezonu strzelił tylko 6 goli). Levante grało dobrze w sparingach, ale póki co w 2 meczach nie strzeliło jeszcze ani jednego gola. Myślę, że możemy zobaczyć under w tym meczu. Levante też zostało osłabione, poza tym susza bramkowa jest kontynuacją b.słabej serii z końcówki poprzedniego sezonu. Rayo i Levante grały w poprzednich sezonach ofensywnie (5 overów), ale myślę,że bez dobrych strzelb, z przebudowanymi zawodnikami teraz zagrają na under. Rayo praktycznie nie istniało na Vincente Calderon w ofensywie, a po 0:5 wyniku myślę,że zagrają uważniej w defensywie.
Bayern wygrał w tym sezonie wszystko co było do wygrania (Bundesliga, Puchar Niemiec, LM), przegrał tylko w nie do końca oficjalnym Superpucharze Niemiec. Zawodnicy są w wielkiej formie i są świadomi swojej siły i swoim możliwości. Wydaj się może to szokujące, ale jeszcze żaden niemiecki klub nie wywalczył Superpucharu Europy. Zawodnicy Bayernu zagrają dziś z extra motywacją, jak sami przyznają b.dobrze pamiętają porażkę w finale LM z CHelsea na swoim stadionie. Już witali się z gąską(prowadzili do 89minuty), a w dogrywce mieli rzut karny, ale Chelsea utarła im nosa. Bayern bardzo chce się zrewanżować za tamto upokorzenie. Myślę,że mu się uda. Chelsea nie jest jeszcze na takim poziomie jak Bayern. Przegrali z Realem 1:3, z MU tylko zremisowali, a to MU miał więcej sytuacji. Bayern ma świetnych zawodników i wielkie doświadczenie. Wygra dziś i dorzuci kolejne trofeum. Bayern ma tak niesamowicie mocną ławkę, że w razie czego ona zrobi różnicę.
Energetyk do tej pory jeszcze nie przegrał po awansie. Zanotował 5 remisów i myśle, że najwyższy czas na zwycięstwo. Row jest dowodzone przez b.doświadczonego(jak na ten szczebel rozr.) ryszarda Wieczorka(ex Górnik i Korona), który był twórcą awansu do pierwszej ligi. Ryszard wieczorek zebrał w Rybniku ciekawą grupę zawodników, którzy grają bez kompleksów i nie boją się nikogo. Czas wreszcie zwyciężyć, piłkarze mają dosyć tych remisów, a kibice są b.spragnieni pierwszego na tym szczeblu zwycięstwa od ponad 10 lat. Sandecja gra b.słabo w tym sezonie, zdążyli już nawet zwolnić trenera, nowy nie poprawił gry. Sandecja 3 ostatnie mecze kończyła bez strzelonej bramki, co więcej 2 ostatnie przegrali wysoko po 0:3. Row ma mocną ofensywę i wykorzysta fatalny okres nowosączan. Energetyk każdej drużynie do tej pory coś strzelał(w sumie aż 8 bramek w 5 spotkaniach) i spokojnie strzeli 1-2 gole Sandecji. Row wygra, a atutem będą też kibice.
Pasching zagra na nie swoim stadionie(nie spełnia kryteriów), wystąpi w Linzu. Estroril ma b.dobrą defsywę w meczach ligi Europy(3 mecze i 0 straconych bramek) i ma szansę na kolejny mecz bez straty. Gospodarze zagrają bez czołowego snajpera( 3 mecze i 3 gole), co zmniejszy pole rażenia. Estroril ma kłopot ze strzelaniem bramek, w 3 meczach Europa League strzeliło tylko 3 gole, co daje tylko 1 bramkę na mecz, a grali z 3-cio ligowcem(właśnie Pasching) i bardzo przeciętną drużyną z Izraela. Pasching mimo,że występuje tylko w lidze regionalnej potrafi bronić. Zdobyli puchar Austrii po drodze eliminując wielkich faworytów i wielkie firmy dzięki b.dobrej obronie: Salzburg, Austrię i Rapid. 2 z 3 meczów z tymi drużynami zagrali na 0 z tyłu. Do tego zagrali na 0 w Portugalii czyli oddali zero celnych strzałów na bramkę. Under 2,5 wydaje mi się tutaj prawdopodobny. Estroril nie musi się śpieszyć mając dwubramkową zaliczkę, gospodarze muszą b.uważać by nie stracić, bo wtedy musieliby strzelić aż 4 gole.






