Apetyczne kursy na over. Getafe grało u siebie 2 razy do tej pory i w każdymmeczu strzelało po 2 gole, Celta w 4 z 5 meczów strzelała ale i traciła, na wyjazdach w obu meczach traciła minimum 2 gole(w sumie 5). Nowy trener Celty Luis Enrique preferuje ofensywną grę i to widać skrótach z meczów i w wynikach. Getafe ostatnie parę sezonów stawia na ofensywę szczególnie u siebie. Myślę,że jest bardzo prawdopodobne,że obie drużyny strzelą gola, a jedna z nich nawet min 2. Getafe nie powinno mieć problemów z utrzymaniem więc powinno znowu grać dla kibiców widowiskowo i z bramkami. Celta ma nie najlepszą obronę a i Getafe zdąrzyło już w 5 meczach stracić aż 10 goli(średnio 2 bramki na mecz!). Getafe było w stanie strzelić nawet bramkę Realowi na wyjeździe więc tym bardziej powinno strzelić 1-2 u siebie. 3 ostatnie mecze pomiędzy tymi drużynami kończyły się overami i zdarzeniami: obie drużyny strzelą. Myślę, że dzisiaj będzie podobnie.
Obie drużyny jeszcze nie zaznały smaku porażki po 5 kolejkach, a Espanyol mierzył się z pucharowiczami z Sevilli(Betis), Valencią i silnym w tym sezonie AThletic Bilbao. Espanyol wygrał 3 z 5 meczów, Villareal również jeszcze nie przegrało, a grało m.in. z Realem i to w meczu w którym debiutował Gareth Bale i strzelił gola. Nie rozumiem dlaczego kurs na remis jest w tym wypadku taki wysoki. Villlareal jest ledwie beniaminkiem, do tego awansowało nie z pierwszego miejsca, ba napiszę więcej, awansowali przez Play Off! Espanyol w tamtym sezonie grał(i w poprzednich też grał w La Liga) i ma niezbędne doświadczenie. La Liga różni się trochę od Segunda Division i nie chodzi tylko o poziom sportowy. Villareal straciło wielu dobrych i doświadczonych zawodników po spadku, a po awansie nie mieli aż tak dobrych transferów by odzyskać status quo sprzed spadku. Owszem dobrze zaczęli, ale beniaminkowie z reguły mają dobry start a potem słabną.
Belchatów przystąpi do tego meczu w dobrych humorach po pokonaniu Stomilu 3:2 na wyjeździe. Gospodarze przegrywali do przerwie, a Stomil zagrał b.dobrze w 2-giej połowie, a mimo to zdołali odwrócić losy meczu i wygrać, w czym pomogłaim wiara we własne umiejętności, ale i szczęście. Dzisiaj zagrają ze ex szpitalem(dosłownie) Arką. 5-6 zawodników po zatruciu drogą kropelkową wylądowało w szpitalu, paru innych miało mniej poważne problemy. Mogł zostać w ten sposób zaklócony rytm meczowy(przełożony mecz), a na pewno zawodnikom może brakować treningów. Bełchatów ma dużo jakości w postaci choćby Malarza(ex Panathinaikos), braci Maków(jeden świetnie strzela, drugi asystuje) czy Wacławczyka. Ta drużyna(w trochę innym składzie) miała bardzo udaną wiosnę w Ekstraklasie i na równi rywalizowała z najlepszymi.Z ligi spadła tylko przez fatalną jesień i pech w przedostatniej kolejce, gdzie 3 pkt stracili w 90minucie.
Bardzo ładne kursy na gospodarzy.Wydaje się,że Arsenal odpuszcza puchar Ligi Angielskiej. Arsene Wenger, który kiedyś wywalczył z Arsenalem 3 krajowe tytuły nie powołał na to spotkanie jakiś 10 podstawowych zawodników! Nie zobaczymy więc na pewno Szczęsnego,Koscielnego, Walcatta, Oxlade- Cham., Girouda, Ozila i jeszcze paru bardo znanych i najlepszych graczy The Gunners. WBA nie tak dawno był rewelacją sezonu, skład się nieznacznie zmienił, graczom przybyło doświadczenia i wiary w siebie szczególnie po remisie 5:5 z MU i to w meczu, gdzie sir Alex Ferguson po raz ostatni dowodził Czerwonymi Diabłami. Arsnal woli skupić się na walce o mistrzostwo Anglii, Lidze Mistrzów i Pucharze Anglii. Poza tym warto przypomnieć,że to już 7-8 lat Arsenal nic nie wygrał, a w tamtym sezonie w League Cup odpadł bardzo szybko, z Pucharu Anglii zresztą też. Nie dziwię sie nawet Arsenowi, mają w tym roku naprawdę szansę coś wygrać, a z tych 4 srok Puchar Ligi Angielskiej jest najmniej prestiżowy.
Dziwi mnie tak wysoki kurs na remis. Owszem MU wygrał ostatnich 5 domowych spotkań z Liverpoolem, a w 10 nawet bodajże 9(jak gdzieś przeczytałem),ale -Mu w tym sezonie rozczarowuje i nie zachwyca grą -Liverpool gra drugi sezon pod wodzą Rodgersa, a często drugi jest lepszy(o wiele lepszy od pierwszego) -Liverpool po 137 dniach zagra z najlepszym zawodnikiem poprzedniego sezonu Suarezem, który gdyby nie zawieszenia zapewne zostałby królem strzelców.Suarez ma dużo do udowodnienia i odkupienia. Powinien być zmotywowany jak diabli także dlatego,że ex manager EVertonu Moyes bardzo ostro po nim pojechał, reakcja Suareza po tych słowach była natychmiastowa, 2 dni po nich Suarez strzelił gola Evertonowi Mu ma bardzo dziurawą obronę, przeciwko M. City Diabły straciły 4 gole a mogły spokojnie jeszce 2-3. Liverpool bardzo dobrze radził sobie bez Suareza(przegrał dopiero w ostatnim meczu z Soton, gdzie w bramce b.dobrze bronił Boruc. Co więc będzie z Suarezem? Remis!
Roma w tym sezonie idzie jak na razie jak burza i wygrywa wszystko co można wygrać. Roma ma wreszcie bardzo dobrego i co ważne doświadczonego trenera, który wygrał już mistrzostwo. Ze swoim ex klubem Lille wygrał po bodajże pół wieku mistrza i do tego dorzucił jeszcze puchar! W pokonanym polu zostawił takie firmy jak OM, PSG! Teraz Rui Garcia dysponuje bardzo ciekawym składem, bo Roma nie może sobie pozwolić na kolejny sezon bez pucharów(strata kibiców i wpływów finansowych). Pozyskali m.in,. Strootmana z PSV za 16mln zł, brazylisjkiego obrońcę, do tego b.dobrego pomocnika z Udine i jeszcze 2-3 mniej znanych,ale dobrych zawodników. Roma przystąpi do tego meczu na fali po zwycięstwie w bardzo prestiżowym starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Roma wygrała mecz 2;0, a przy jednej z bramek asystował El Capitano. Totti mimo 37 lat jest w dobrej formie, w zespole gości zabraknie tylko 2 zawodików(Destro i jeszcze jednego)
Malaga w poprzednim domowym spotkaniu pokonało Rayo 5:0, ja jednak zamiast jedynki wolę grać under. Malaga przed sezonem straciła wielu kluczowych graczy w tym głównie z przednich formacji, jak Isco, Saviola itd. Nawet Saviola, który był tylko rezerwowym wolał od pewnego miejsca w pierwszej jedenastce grecki klub Olimpiakos Pireus. Wolę under, bo Malaga nie ma kim tak bardzo straszyć, nasz rodzynek w La Liga Pawłowski po obiecujących grach w sparingach póki co nie przekonuje, a skoro on wyszedł na mecz z Barceloną w podstawowym składzie to tylko pokazuje jak bardzo zdesperowana i osłabiona zarazem w przednich formacjach jest Malaga. To już nie ta sama drużyna, która wygrywała grupę LM i prawie wyelminowała Borussię Dortmund. Almeria to beniaminek i do tego zespół który stracił najlepszego strzelca przed sezonem. Malaga potrafiła prawie zatrzymać Barcelonę grając bardzo dobrze w defensywie, teraz też zagra.
Atletico jest w super formie. na razie odniosło komplet zwycięstw w la Liga, co nie udało sie nawet Realowi Madryt(ich arcyrywalowi) i wygrało pewnie w Lidze Mistrzów z bardzo mocnym persuolnalnie Zenitem(z Hulkiem, Arshavinem, Dannym Shirokovem itd). Wygrało ten mecz 3:1, ostatnio w La Liga na wyjeździe 2:0, wcześniej u siebie między innymi 5:0. Zespół jest piekielnie mocny, stracili tylko Radamela Falcao, ale w jego miejsce przyszedł inny wybitny strzelec Villa, najlepszy strzelec w historii reprezentacji Hiszpanii. Villa to maszynka do strzelania goli, atletico to zespół, który wreszcie znalazł sposób na najlepszych, w tym sezonie nie przegrali ani razu z Barceloną, a grali z nia 2 razy. Z Neymarem, Messim i spólką dzieki świetnej defensywie stracili tylko 1 gola w dwumeczu,. w tamtym sezonie wygrali wreszcie z Realem. Są na fali, dalej mają super trenera Diego Simeone. Wygraja pewnie
Zawisza gra trochę asekurancko, co zauważył m.in. ekspert telewizyjny Maciej Murawski. Przed tym meczem istniała realna groźba, że bydgoszczanie zagrają bez 5 ważnych graczy, na szczęście większość z nich wystąpi. Myślę,ze w tym meczu nie zobaczymy wielu goli, Zawisza zagra przy zamkniętym sektorze B(jest nad nim dach, co pomaga w dopingu i zachęca do przyjścia na stadion, pogoda jest jesienna).co powinno mieć wpływ na słabszy doping dla gospodarzy. Zagłebie zagrało w ostatnim meczu z Koroną bardzo walecznie i oczekuję kolejnego zaciętego meczu, tym bardziej,że Zagłębie w tym sezonie ma znacznie więcej charakternych piłkarzy niż wcześniej(Piątek, Kwiek, Piech, Przybecki i jeszcze z 2-3 by się znalazło). Zagłebie nie strzela w tym sezonie dużo bramek, a Vasconcelos wciąż nie nie jest jeszcze w optymalnej formie. Zawisza gdy obejmie prowadzenie, powinna cofnąć się, Zagłębie miałoby problemy jak większość polskkich drużyn w ataku pozycyjnym, a Bernando nie jest najszybszy w kontratakach(ma już swoje 34 lata).
Obie drużyny dołują w tym sezonie. PAcos przegrało wszyskie 4 spotkania, a Vitoria 3 z 4. Ferreira wystąpi dzisiaj bez Valente, Antonio, Carlao. a Setubal bez Adilson, Luiz, Sabino. Pereira wygrała ostatnich 8 domowych spotkań i z kim ma wygrać jeśli nie z leżącym jej zespołem? Pacos to 3-cia drużyna poprzedniego sezonu, która straciła w przerwie letniej trenera(poszedł do Porto) i paru zawodników. Nowy trener jak widać potrzebuje więcej czasu by zbudować zespół i zastąpić zawodników, którzy odeszli Pacos nie był też rozpieszczany przez terminarz, w lidze grali już z silną Bragą i potentantami FC Porto i Benficą. Z LM i Ligą Europy Pacos przegrało wszystkie 7 spotkań. Vitoria przegrywała w tamtym sezonie na wyjazdach b.często i liczę,że dziś przegra kolejny raz. Pacos musi zapunktować, bo 2 najbliższe mecze zagra na wyjeżdzie, w przypadku braku zwycięstwa sytuacja gospodarzy będzie bardzo nieciekawa.






