Bayern jest faworytem nie tylko dla bukmacherów, ale i dla wielu graczy, co pokazuje spadek kursów na gospodarzy. Bayern zagra bez Mandzukicia i Kroosa, a goście będą musieli sobie poradzić bez Mascherano, Puyola, co jest dużym osłabieniem. Obrona gości przypomina, w tym sezonie ser szwajcarski i grała w 26 różnych zestawieniach(na 52 meczów). Trudno w takim przypadku o stabilizację i zgranie się. Do tego Messi jest po kontuzji i może brakować mu rytmu ligowego(nie wystąpił w 2 ostatnich spotkaniach ligowych, a z PSG zagrał w sumie mniej niż 90 minut). Myślę,że Bayern powinien wygrać ten mecz. Jest w doskonalej dyspozycji, do tego ma b.szeroką i mocną ławkę i dużą pewność siebie oraz mentalność zwycięzców. Do tego na 6 meczów z Barcą przegrał tylko jeden, aż 3 wygrał. Barcelona w 4 z ostatnich 5 meczów wyjazdowych traciła min 2 gole, a Bayern w paru ostatnich ligowych strzelił tych goli prawie 20(9:2 z HSV, 4:0 z Nurnberg i 6:1 z Hannoverem)
Blackburn zremisował w tym sezonie aż 9 z 21 meczów wyjazdowych i 14 z 43 w ogóle. Milwall właśnie odpadł z pucharu na szczeblu 1/2 i teraz musi skupić się na lidze, gdzie nie zapewnili sobie jeszcze ligowego bytu na następny sezon. Nad strefą spadkową mają 4 pkt przewagi i 2 mecze w tym ten dzisiejszy zaległe do rozegrania. Blackburn też nie jest jeszcze pewny ligowego bytu, a ich sytuacja jest poważniejsza, gdyż mają tylko 2 pkt przewagi i 1 mecz zaległy (ten dzisiejszy) do rozegrania. Myślę,że obie drużyny zadowolą się remisem, Blackburn potrafi grać na wyjeździe co pokazał 12 z 21 razy nie przegrywając i eliminując z pucharów b.mocny Arsenal(wygrali na Emirates 1:0)pozbawiając Arsenal ostatniej realnej szansy na jakiekolwiek trofeum w tym roku. Co ciekawe w 4ostatnich spotkaniach rozegranych pomiędzy Milwall i Blackburn ani razu nie wygrał gospodarz. Co więcej nie strzelił ani jednej bramki. Milwall jest jedną z najsłabszych drużyn u siebie, ma negatywny bilans i remis nie powinien być dla nich w ostateczności złym rezultatem.
Fenerbahce za parę dni zagra w 1/2 Europa Cup. Zmierzy się tam z Benficą Lizbona i losowanie może zaliczyć do bardzo udanych, gdyż nie trafili na obrońcę LM londyńską Chelsea. Ma za to wciąż szansę na mistrzostwo Turcji. Traci 5 pkt do Galatasaray(aktualny mistrz), ale zagra z nim jeszcze w przedostatniej kolejce u siebie. Fenerbahce już od 11 kolejek albo wygrywa (przeważnie), albo przegrywa swoje mecze.W ostatnich 9 spotkaniach wygrali aż 8 razy i tylko derbowy rywal Beskitas zdołał ich pokonać na swoim boisku( Fener grało na wyjeździe). Gospodarze dużo remisują u siebie, a poza tym są jedną z najsłabszych drużyn na swoim stadionie. Przegrali wprawdzie tylko 3 mecze (jak na razie), ale zgromadzili tylko 21 pkt, o 5 więcej od najsłabszej drużyny u siebie! Fenerbahce wygrało 5 z 6 ostatnich wyjazdów i liczę,że wygra kolejny. Musi bezwględnię wygrywać by zachować szanse na upragnione mistrzostwo Turcji.
Kolejarz był czwartą najlepszą drużyną tamtego sezonu, w tym obniżył trochę loty, ale jeśli chodzi o własne boisko to się poprawił. W tamtym sezonie u siebie zremisował aż 6 spotkań, w tym na razie 2, ale już 6 wygrał. Pokonali go w Stróżach tylko aspirujący do Ekstraklasy gracze z Krakowa(Cracovia) i Świnoujścia(Flota). Zwycięstwa nie przyszły im jednak łatwo i wygrały oba zespoły zaledwie jedną bramką. Kolejarz już w tym sezonie pokonał Dolcan i to w Ząbkach, zwycięstwo 4:1 mówi samo za siebie. Myślę jednak,że tym razem wygrać Kolejarzowi wcale nie będzie łatwo. Dolcan jest na fali, wygrał wszystkie mecze w tym roku i jeszcze nie stracił bramki. Świetną passą włączył się nawet do walki o awans. Myślę jednak,że dziś gospodarze zakończą okazałą serię zwycięstw. Kolejarz wygrał 4 z 5 spotkań w ostatnich latach, a piąte zremisował. Słabą stroną gości były w tamtym sezonie mecze wyjazdowe, przegrali aż 10 z 17 spotań, w tym na razie 4 na 10, aż 3 zremisowali. Kolejarz dużo remisował w tamtym u siebie(6 spotkań) i liczę,że nawiążę do tamtego sezonu,
Widzew w końcu zaczął grać lepiej. Po 4 zwycięstwach w 4 początkowych meczach tego sezonu, Widzew postanowił odcinać kupony od rewelacyjnego startu i mocno spuścił z tonu. Na wiosnę kontynuował tą przeciętność, aż wreszcie ograł Polonię 3:2 i zremisował z desperacko potrzebującą punktów Pogonią na wyjeździe. M. Stępiński w końcu zaczął grać na dobrym poziomie i nawet strzelił swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. Piast jest jedyną drużyną, która na wyjeździe w tym sezonie jeszcze nie zremisowała. wygrała całkiem dużo spotkań poza domem, że wymienię 3:1 z mistrzami Polski Śląskiem, 2:1 z Wisłą. Piast walczy o europejskie puchary i po bolesnej porażce 0:3 z Lechem, powinien szybko się podnieść. Obiecujący trener Brosz powinien zadbać o szybkie zresetowanie Piastunek po słabym meczu z Poznaniakami i myślę,że przynajmniej częściowo mu się to uda. Dotychczasowe mecze pomiędzy tymi zespołami były wyrównane(2 remisy, 3 i 2 zwycięstwa Widzewa i Piasta odpowiednio) i myślę,że podobnie będzie i tym razem.
Rubin po 2 kolejnych remisach coraz bardziej czuje na sobie oddech licznych drużyn, które również mają chrapkę na miejsce w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Kolejny brak 3 pkt sprawi prawdopodobnie,że już po tej kolejce Rubin wypadnie poza czołową piątkę, a więc opuści miejsce dające puchary. Myślę,że jednak do tego nie dojdzie. Rubin ma b.mocny i doświadczony skład z Natcho, Rondonem (sporo bramek w La Liga), Eremenko i wieloma innymi zawodnikami ogranymi w niezłych klubach Europy i europejskich pucharach. Parę tygodni temu ci sami zawodnicy pokonali zasłużenie wciąż aktualnego zdobywcę LM z poprzedniego sezonu, londyńską Chelsea 3:2. Amkar ma dziurawą obronę i tracił gole w ostatnich 13 spotkaniach, powinien stracić i dziś, bo skoro Rubin było w stanie strzelić aż 3 gole Chelsea , to powinno minimum jednego Amkarowi. Amkar ma 3 pkt przewagi nad strefą barażową i jest jedną z najsłabszych drużyn ligi.
Manchester b.pewnie zmierza po kolejny tytuł mistrza Anglii. Gospodarze dysponują w tym sezonie piekielnym składem i to w przenośni i dosłownie. Sama linia ataku Roonej, RVP, Welbeck, Hernandez przyprawia o zawrót głowy i ból niejednego obrońcę drużyny przeciwnej. MU wygrał 14 z 15 domowych meczów w tym sezonie, jest niepokonany od blisko 20 spotkań, do tego pała żądzą zemsty za porażkę 1;6 u siebie w tamtym sezonie. Ferguson mówi,ze 1:6 się nie powtórzy, ale myślę,że marzy by dziś wygrać co najmniej 3-ma, czterema bramkami i zmazać to prawdopodobnie największe upokorzenie w swojej karierze trenerskiej. Pomoże mu być może w tym Robin, który wciąż liczy na koronę króla strzelców, ale musi się odblokować( 9 meczów bez gola). Jedną wiadomość już dostał, jest mimo tej posuchy znowu w podstawowym składzie, a jego główny rywal Suarez rozgrywał już wczoraj mecz i nic nie strzelił. Wspomoże go Rooney, który powraca po kontuzji.
Lech ma niesamowicie dobry bilans w meczach wyjazdowych (aż 10 zwycięstw 1 poraża, 0 remisów), ale u siebie zdobył tylko 9 pkt z 27 możliwych. B.wielu osobom wydawało się,że poprawi ten bilans z najsłabszym w lidze Bełchatowem, ale tak się nie stało i gospodarze tylko zremisowali 0:0 oddając 23 strzały na bramkę. Rewelacyjny Zubas nie dał się po konać w czwartym kolejnym meczu. Lech ma tylko 4 pukty straty do Legi, a zagra jeszcze z nią w tym sezonie i to na swoim ulubionym wyjeździe. W dzisiejszym meczu u gospodarzy zabraknie tylko Fina Hamailanena (zastąpi go Linetty), a u gości nie zagra pierwszy bramkarz. Uważam, że gospodarze wygrają w końcu przed swoimi fanami, choć goście tanio skóry nie sprzedadzą. Lechia to nie popychadło, zespół z Gdańska walczy o europejskie puchary, a z wyjazdów przywiózł do tej pory b.wiele punktów. Lechia moim zdaniem znowu rozbije się o Bułgarską gdzie nie wygrała bardzo wiele lat.
Gospodarze po 4 meczach bez zwycięstwa, zgarnęli wreszcie całą pulę, ostatnia wygrana po golu w 85 minucie powinna mocno podbudować zespół gospodarzy, który ma wciąż b.okazałą przewagę nad 3-cim w tabeli zespołem. Pamiętajmy,że 3-cie miejsce nie daje bezpośredniego awansu do Bundesligi, a baraż z 16-stym z niej zespołem i Eintracht musi punktować, a tym bardziej z takimi zespołami jak Dynamo Dresno. Goście bronią się przed spadkiem, przegrali 2 ostatnie mecz, co więcej nie strzelili w nich żadnego gola. Obie drużyny grały już w tym sezonie i na jesień dzisiejsi gospodarze przegrali gładko 0:2 u siebie. Sytuacja gospodarzy jest w miarę dobra, nie zagra tylko 3 zawodników, z czego 1 nie powąchał jeszcze w tym sezonie murawy. Goście moim zdaniem przegrają dziś po raz 3-ci z rzędu, a gospodarze dalej będą tracić do Herthy tylko 1 pkt przez hitowym, bezpośrednim meczem tych zespołów za tydzień.
Górnik zagra setny mecz pod wodzą Adama Nawałki i choć jego pogłoski o możliwym odejściu do Wisły po sezonie(B.prawdopodobne wg mnie) nie wpłynęły dobrze na zespól, to jednak dziś nie powinny mieć znaczenia. Górnik ma więcej atutów niż Widzew i dlatego myślę,że go pokona. Po pierwsze Widzew po wygraniu 4 pierwszych meczów w sezonie(ale kiedy to było?)b. obniżył loty i jest teraz b.przeciętną drużyną. Do tego Górnik zagra u siebie gdzie jest b.mocny. Poza tym "prezes" Nakoulma jest w formie (gol i b.dobra gra w reprezentacji ostatnio) i myślę,że dziś zagra wreszcie pierwsze dobre spotkanie w Górniku na wiosnę. Widzew ostatnio jest bez formy i bez gola w 3 kolejnych meczach. Niewykluczone,że dziś znowu nie strzeli. Górnik ma wciąż b.dobrą defensywę i bramkarza, a nie zapominajmy,że gospodarzy walczą o nowych kibiców, na wkrótce nowym stadionie i o europejskie puchary. Powodzenia.







