Chelsea staje przed szansą na wygranie jedynego trofeum w tym sezonie i może zarazem stać się pierwszą drużyną, od bardzo dawna ,która rok po roku wygrywa europejskie trofeum. Obie drużyny spotkały się w tamtym sezonie w LM i choć Chelsea wygrała oba mecze to zwycięstwa nie przyszły latwo. W Anglii Benfica grając w 10-tkę wyrównała i potrzebowała tylko 1 gola do awansu, atakowała ale nadziała się na kontrę w doliczonym czasie gry. Benfica jest po b.traumatycznym meczu. Przez cały sezon grali b.dobrze w lidze portugalskiej, byli niepokonani, w pełni zadowalał ich w meczu z Porto remis i mieli taki wynik do 91 minuty gdy stracili 3pkt i prawdopodobnie mistrzostwo. Dla trenera Orłów to pierwszy finał w historii i zarazem najważniejszy mecz w karierze. Chelsea jako zwycięzca LM ma więcej umiejętności i doświadczenia+ starego lisa na ławce, dla którego finał europejskich pucharów to nic nowego, i to ona powinna ostatecznie cieszyć się z trofeum. Cieszyć już po 90minutach.
Derby Górnego Śląska i b.prestiżowy mecz dla obydwu zespołów, które po 14 razy wygrywały MP. Górnik ma b.słabą wiosnę i wygrał tylko 1 z 8 spotkań, pozostałe 7 przegrywając. Na jesień przegrali tylko 1 raz, a tu takie pogorszenie. Ruch w tej rundzie gra wyraźnie lepiej niż jesienią, wprawdzie zaczął od 0:4 z Lechem, ale potem było już tylko lepiej:1:1 ze Śląskiem podobrej grzej, 3:0 z Widzewem, 3:0 z Bełchatowem,3:2 z Zagłębiem w Lubinie, czy wyeliminowanie lubinian w PP i prawie wyeliminowanie Legii w 1/2 PP pokazuje,że Ruch zagrał wiele dobrych spotkań w tym roku. Z bardzo dobrej strony pokazuje się ostatnio młody bramkarz Kamiński, zachował już 2 razy czyste kąto, a w dwumeczu z Legią dał się pokonać tylko 2 razy, oba z karnych. Spodziewam się dużo walki, niemało fauli dzisiaj i mało groźnych sytuacji bramkowych. 2 ostatnie mecze kończyły się remisami 0:0 i remis dziś jest również dość prawdopodobny. Ruch jest w lepszej formie, Górnik ma jednak autut własnego boiska, na których w historii z Ruchem przegrali b.mało razy,
Mecz za 6 pkt.Spodziewam się w tym meczu b.dużo walki i nie za wiele sytuacji bramkowych. Real Saragossa na chwilę obecną znajduje ostatnie miejsce w tabeli. Zespół jest w kryzysie od kilkunastu spotkań a serią 15 meczów bez zwycięstwa gracze Realu narobili sobie nie małych kłopotów. Budujące jest,że gra pod presją to dla nich nic nowego. Gospodarze w tamtym sezonie uratowali cudownie ligowy byt. Ich sytuacja była dużo gorsza niż teraz, a jednak udało im się w wielkim stylu utrzymać. Mallorca zagrała 2 ostatnie mecze dobrze i oba skończyły się underami. Zaragossa strzeliła b.mało bramek u siebie, Mallorca strzeliła ledwie kilkanaście bramek na wyjeździe. Obie drużyny znajdują się w strefie spadkowej i zwycięstwo będzie miało b.słodki smak i miało duże znaczenie. Obie drużyny bardzo rzadko wygrywają odpiednio u siebie i na wyjeździe. Real wygrał tylko 3razy u siebie, a Mallorca 2 na wyjeździe. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się remisem 1:1 a więc underem.
Jak nie teraz to kiedy? Atletico ma najmocniejszy skład od wielu sezonów, w tamtym sezonie wygrali Europa Cup, w tym sezonie zlali londyńską Chelsea, która wygrała dopiero co LM. Nie potrafią pokonać Realu od ponad 20 spotkań i od 1999roku! Niesamowite, zważywszy jak wiele dobrych zawodników przewinęło się przez Vincente Calderon w tym czasie i ile razy Atletico w tym czasie pokonało Barcę(był okres,że nawet mieli na nią patent z Torresem). Atletico moim zdaniem w tym meczu zacznie spokojnie, pamiętając jak wiele razy w ostatnich derbach tracił b.szybko gola i potem tym samym b.mocno komplikował sobie sprawę. Real zagra bez wielu podstawowych zawodników, ale ma wielu niezłych dublerów. Zabraknie przede wszystkim zawodników kreujących grę i strzelających wiele goli jak Ozil, Ronaldo, Di Maria. W związku z tym Real może nie strzelić w tym meczu. tym bardziej,że Atletico ma b.dobrą obronę ostatnio, w 9 meczach stracili tylko 2 gole, a w całym sezonie na Vincente Calderon tylko 8 (mieli nawet passę chyba 9-10 meczów z rzędu bez straconego gola u siebie). Atletico jeśli obejmie prowadzenie, będzie starało się przede wszystkim dowieźć wynik do końca i nie dać szans Realowi na zabójcze kontraataki.
Piast zagra bez Zbozienia, wypożyczonego z Legii i jest to duże osłabienie gospodarzy, bo Zbozień to nie tylko b.dobry obrońca u gospodarzy ale i zawodnik, który ma wielkie serce do gry co pokazał choćby w meczu ze Śląskiem, gdzie zagrał na własne życzenie i strzelił gola mistrzom Polski we Wrocławiu, a grał w specjalnej masce. Legia ma kłopot bogactwa, bardzo mocny skład i spokojnie mogłaby wystawić 2 mocne jedenastki. 2 zawodników gości rywalizuje o tytuł króla strzelców. Piast nie pokazał kompletnie nic w meczu z Lechem 2 tygodnie temu i przegrał zasłużenie 0:3, pierwszą groźną akcję bramkową pokazał dopiero w 75minucie za sprawą rezerwowego Robaka. Legia wygrała 6 ostatnich meczów i dziś wygra kolejny, bo czuje na plecach oddech Lecha. Legioniści 2 razy grali w tym sezonie z Piastem i wygrali oba spotkanie, dziś wygrają 3-cie i w dobrych humorach będą przygotowywać się do meczu finałowego w PP z mistrzem z Wrocławia.
Estoril ma w tym sezonie chrapkę na miejsca dające europejskie puchary. U siebie mają dobry bilans 7 zwycięstw, 2 remisów i 4 porażek, a do miejsca dającego puchary tracą tylko 1 pkt. Dziś podejmą Bragę, która z kolei traci 3 pkt do 3-ciego miejsca, które daje prawo walki o LM , gdzie Braga grała nie tak dawno i nawet pokonała Arsenal. Braga choć awansowała do finału Pucharu Ligi, w 1/2 pokonując wielkie FC Porto, w lidze przegrała 2 z 3 ostatnich meczów i mocno skomplikowała sobie sytuację. Obie drużyny mają o co walczyć w tym meczu i myślę,że będzie musiał je zadowolić remis. Estoril okrzepł jako beniaminek, a Braga na wyjazdach nigdy nie była tak mocna jak u siebie. Brakuje im czasem zapewne najlepszego strzelca LImy sprzedanego w trakcie sezonu do Benfiki. Estoril wygrał 4 ostatnie mecze domowe w każdym strzelając minimum 2 braki(w sumie tych bramek strzelił aż 11) i myślę,że i dziś Brage ukąsi minimum jednym trafieniem. Braga odpowie i mecz zakończy się remisem. Estoril w dwóch ostatnich domowych meczach zagrał do tego jeszcze b.poprawnie z tyłu i nie stracił gola.
Wisła ma wciąż szanse na puchary. By to się jednak stało musi wygrywać praktycznie wszystko do końca. To,że Wisła może walczyć do końca pokazał ostatni mecz w Białymstoku, gdzie walczyli do końca, udało im się na niezdobytym od pół roku stadionie wyciągnąć z wyniku 0:2, a nawet mieli piłkę meczową przy stanie 2:2. Z dobrej stony po raz kolejny pokazał się E.Sarki, który strzelił gola z rzutu wolnego i miał też 1 dobre podanie, które przyczyniło się do wyrównania stanu meczu na 2:2. Widzew na wyjeżdzie w tym roku jeszcze nie wygrał,a w Krakowie z Wisłą w tym wieku również. Tylko najstarsi górale pamiętają kiedy Widzew ostatnio w ogóle pokonał Wislę, było to dość dawno temu i dziś myślę,że ta statystyka zostnie przedłużona. Wisła zagra z Małeckim, Genkovem i Sikorskim(wracają po przerwie), co wzmocni siłę ofensywną zespołu. Obawiam się, tylko czy typ na Wisłę nie staje się zakładem publicznym, niemniej Wisła gra u siebie, ma mocniejszy skład i wydaje mi się,że większa determinację, a na pewno doświadczenie zawodników.
Pogoń w Warszawie zagrała dobrze taktycznie, niesłychanie walecznie i z ambicją. ale zabrakło jej sił na taką grę przez 90miniut. Inna sprawa, że grała z prawdopodobnie przyszłym mistrzem Polski, a bezsprzecznie najsilniejszym personalnie zespołem. Pogoń wreszcie zaprezentowała się korzystnie pod wodzą nowego trenera Dariusza Wdowczyka. Napędziła strachu trochę Legii, prowadziła 1:0 do 54 minuty a, Frączak zmarnował dogodną okazję na 2:0. Piłkarze muszą zapomnieć o tym meczu i już koncentrować się tylko na Koronie. Korona nie wygrała wyjazdu już od roku czasu (bez dwóch dni) i na wyjazdach traci b.dużo z tego co pokazuje w meczach domowych. W tym meczu należy oczekiwać b.dużo walki ze dwóch stron, Korona jest waleczna odkąd prowadzi ją Ojrzyński Leszek, a Pogoń też zaczęła grać walecznie. Pogoń ma dalej problemy ze strzelaniem bramek, na wiosnę strzeliła je tylko 3 w tym 2 z karnego. Korona b.mało bramek strzeliła w tym sezonie na wyjeździe.
Basel zagra po raz pierwszy w meczu 1/2 finału i myślę,że to może być pewien problem dla gospodarzy, którzy nie mają doświadczenia w meczach o tak wielką stawkę. Dla wielu zawodników Chelsea takie mecze jak ten to nie jest żadne święto, Chelsea wygrała przecież LM rok temu i do finału na Wembley wciąż jest obrońcą trofeum. Do tego ma wielu zawodników, którzy grają w mocnych reprezentacjach i są tam wiodącymi postaciami jak Oscar w Brazylii, Hazard w Belgii, Lampard w Anglii, Obi w Nigerii itd. Długo mógłbym wymieniać. Chelsea powinna bardziej poważnie ten mecz potraktować, gdyż może być jedną z nielicznych dryżyn w historii europejskiej piłki, która wygra puchar europejski w 2 kolejenych sezonach, poza tym to jest ostatnie trofeum jakie mogą wygrać w tym roku, odpadli już w PL, PA z LM, a mistrzem Anglii został MU. Basel w tym sezonie w meczach ligi Europy jeszcze nie przegrał u siebie, Chelsea przegrała wprawdzie 4 z 5 ostatnich wyjazdów, ale ma znacznie mocniejszy i b.doświadczony skład i remis powinien ją zadowolić.
Podoba mi się typ na remis w tym spotkaniu. Borussia grała do tej pory 6 razy z Realem i zremisowała 3 mecze, czyli sporo. Do tego Borussia jest jedyną niepokonaną drużyną w tym sezonie w LM, a Real też praktycznie nie zwykł przegrywać, ma na rozkładzie także Barcelonę (2 zwycięstwa i remis). Ronaldo zechce powiększyć przewagę nad Messim i odebrać mu w tym roku Złotą Piłkę. Borussi nie pomoże zamieszanie z Goetzem i uważam,że przez to remis to max co mogą ugrać dzisiaj. Borussia nie ma takiego doświadczenia na tym szczeblu, Błaszczykowski, Reus, Lewy, Piszczek i wielu innych zawodników nigdy nie grało o tak wielką stawkę, a dla Ozila, Ronaldo i spółki to praktycznie chleb powszedni. Borussia nigdy nie przegrała u siebie z Realem i zremisowała 2 z 3 meczów. Liczę na kolejny remis. Borussia do tego z dużo słabszą Malagą z tej samej ligi co Real niemiłosiernie się męczyła i awans wywalczyła cudem. Real to jednak dużo wyższa liga niż Malaga.





