Jedyne ze spotkań 1/4 mundialu w którym jest tak wyraźny faworyt. Przyzwyczailiśmy się że 1/4 to już nie ma miejsca dla "egzotycznych ekip". Szczerze to nawet nie dziwię się, bo czy ktoś wyobraża sobie Kostarykę ogrywającą Holendrów, albo Kostarykę w półfinale MŚ? Holandia też "cudem" awansowała w 1/8 z Meksykiem, ale nie ma sensu porównywać złotych medalistów olimpijskich do Kostaryki, po drugie ten mecz się toczył w bardzo dużym upale. Jedynie mam obawy, żeby ten mecz nie skończył się tak jak ten Niemców z Algierią, gdzie po 90 minutach padł remis 0:0, a już w 2-3 minucie dogrywki padła bramka. Kostaryka ograła Urugwaj który już od początku mistrzostw nie zachwycał, Włosi zlekceważyli rywala, a Anglia zagrała remis o "honor". Grecja rzutem na taśmę awansowała do 1/8, później Kostaryka musiała się bronić w osłabieniu większość meczu razem z dogrywką. Może martwić z pewnością niepewny występ Robina Van Persiego, jednak szersza kadra o raz na pewno większa jakość po stronie Oranje oraz niesamowita forma Arjena Robenna sprawią, że to Holandia będzie w półfinale
Zastanawiałem się czy zagrać awans Kolumbii po kursie 3.10 lub też czystą dwójkę po jeszcze wyższym, ale uważam że BTS spokojnie można grać i to nawet dość grubo. Po pierwsze obydwie drużyny mają niesamowity ofensywny potencjał, gdzie wielu graczy z przedniej linii gra turniej życia (Neymar, Cuadrado, James...). Po drugie Brazylia nie zachwyca i generalnie ma więcej szczęścia niż umiejętności póki co. Uważam że Kolumbia sprawi im wiele problemu i nie wykluczone że nawet wyrzucą gospodarczy za burtę. Na pewno padnie w tym meczu sporo bramek, bo nawet w poprzednich meczach, Brazylijczycy tracili sporo głupich goli i dopuszczali do wielu sytuacji pod swoją bramką. Dlatego też BTS po kursie 2.05 to naprawdę spory value, bo nie wydaje mi się aby Brazylia oddała pole gry Kolumbii, a to z kolei będzie woda na młyn dla kontr gości. Pierwsza dla Kolumbii z pewnością spowoduje, że mecz się otworzy i Brazylia będzie zmuszona do ataków całą ekipą. Stawka półfinału nie powinna przyćmić spotkania tak ofensywnych ekip, a co za tym idzie powinniśmy obejrzeć dzisiaj kilka goli.
To będzie chyba najciekawszy mecz jak dotąd bo zmierzą się ze sobą dwie potęgi europejskiego futbolu. Drużyny jak dotąd niepokonane w grupie i z takim samym dorobkiem punktów kończyły faze grupową.Oglądałem wszystkie mecze francuzów i drużyna naprawdę mi zaimponowała. Deschampsowi udało stworzyć się naprawdę drużynę która gra szybko, kiedy ma piłkę odrazu stara się szybko wyprowadzić ataki. Grę na siebie bierze przede wszystkim Pogba oraz Benzema, ten pierwszy to naprawdę wielki talent piłki nożnej i ma predyspozycje do tego żeby w przyszłości zostać najlepszym zawodnikiem na świecie. Niesamowita Technika oraz inteligencja, świetnie przewiduje ruchy swoich rywali, potrafi zagrać świetną piłkę a także oddać idealny strzał z dystansu. Benzema gra chyba życiówke na tym turnieju. Musi pokazać się na tym turnieju bo Real chcę kupić nowego napastnika, więc Karim musi pokazać na co go stać by przekonać Carlo do siebie. Dla czego uważam że Francja wygra ten mecz? A no dlatego że gdyby Algierczycy potrafili wyprowadzać kontry i radzili sobie w sytuacjach kiedy wychodzą w 3 na 2 obrońców to prawdopodobnie Niemcy już wracali by do domu. Takich sytuacji Algieria naprawdę miała sporo. Francja w meczu ze Szwajcarami pokazała jak dobrze i szybko potrafią wyprowadzić kontrataki. Podpieram typ remisem zwrotem, bo jest to oczywiście mecz na szczycie i szkoda że oba zespoły nie spotkały sie dopiero w finale, ale skoro Niemcy są tutaj brani za faworyta, a ja w nich tego faworyta nie dopatruję to wybieram Francuzów którzy są w stanie wygrać ten mundial
Mundial mundialem ale powoli rozpoczynają się rozgrywki, a raczej eliminacje do Ligi Mistrzów. Na dzisiaj zaplanowano pierwsze mecze kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Ja wybrałem pojedynek La Flority z San Marino i estońskiej Levadii Tallin. Moim zdaniem innego wyniku niż zwycięstwo gości niee należy tutaj sie spodziewać. La Fioritato amatorski zespół i bardzo niski poziom. Gracze z Tallina na arenie europejskiej graja dosyć regularnie. W ubiegłym sezonie grali oni w eliminacjach Ligi Europejskiej i przebrnęli pierwszą fazę eliminując walijski Bala Town (0-1, 3-1) potem trafili na rumuński Pandurii i tego zespołu nie zdołali przejść. Kolejnym argumentem przemawiającym za Estończykami jest fakt że obecnie as oni w pełni sezonu w przeciwieństwie do rywali z San Marino. Zapowiada się więc wysoka wygrana gości oraz grad bramek w tym spotkaniu. Według mnie bezpiecznej jest zagrać over bramkowy przy kursie w okolicach 1.60 niż wysokie zwycięstwo gości.
W dzisiejszym spotkaniu faworytem awansu do ćwierćfinałów Mistrzostw Świata jest wątpliwie jest Argentyna,która zmierzy się ze Szwajcarią. Argentyna pewnie wygrała swoją grupę, jednak grała moim zdaniem niezbyt przekonująco, bez fajerwerków nie tak, jak wszyscy wymagają tego od Albicelestes. Argentyna przystępuje moim zdaniem na dużym luzie do tego meczu i idzie jak po swoje. Z drugiej strony Szwajcaria jest skazana na pożarcie w tym meczu i moim zdaniem dobrze. Jak to się mówi przy takich drużynach jak Argentyna czy Brazylia, te drużyny muszą w końcu „ odpalić ”. Jak widzimy po dotychczasowych wynikach Mundialu, turniej ten należy raczej do rewelacyjnie spisujących się drużyn z obu Ameryk. Argentyńczycy są też bardziej przyzwyczajeni do ciepłego klimatu, panującego na ich kontynencie. Ponadto niedawno zaczął się Ramadan, w ekipie Helwetów są obecni muzułmanie (nie mam informacji kto konkretnie go przestrzega), ale może to w jakiś sposób wpłynąć na wydolność bardziej religijnych piłkarzy, szczególnie w takim klimacie. Chociaż nazwiska nie grają, to patrząc na przewidywane składy, na papierze Argentyna powinna sobie poradzić już po 90 minutach. Moim zdaniem na tej fazie, kończy się powoli czas niespodzianek i będziemy teraz oglądać mniej lub bardziej, ale zwycięstwa faworyzowanych ekip.
Dzisiejsze pierwsze spotkanie na Mistrzostwach to pojedynek Belgów z Algierią. Mecz ten zaplanowano na godzinę osiemnastą czasu polskiego. Zdecydowanym faworytem tej potyczki jest ekipa Czerwonych Diabłów. Ja osobiście stawiam że Algierczycy nie strzelą Belgom nawet jednej bramki. Podopieczni Marca Wilmotsa ostatni raz grali na Mundialu dwanaście lat temu. Obecnie mają ekipę którą stać zdecydowanie na wyjście z grupy a może i na coś więcej. Typ swój podpieram faktem że mają bardzo dobry blok obronny. Wystarczy by wymienić takie nazwiska jak: Vincent Company z Manchester City, Toby Alderweireld z Atletico Madryt, Daniel Van Buyten z Bayernu Monachium oraz Jan Vertonchen z Tottenhamu. Taka formacja obronna zapewne wyjdzie w podstawowej jedenastce na dzisiejsze spotkanie. Do tego w bramce zagra golkiper Atletico Madryt Thibant Courtois jak więc widać są to bardzo dobrzy defensorzy. Przypomnieć warto też że Belgowie wygrali zdecydowanie swoją grupę eliminacyjną tracąc zaledwie cztery bramki w dziesięciu spotkaniach i wyprzedzając drugą Chorwację o dziewięć punktów. Algieria nie jest tak zgranym monolitem aby móc zagrozić bramce rywala. Bardziej wyróżnić można tu jednostki niż zespół. Jest kilku wyróżniających się graczy choć by grający w hiszpańskiej lidze Medhi Lacen, Yacine Brahimi obaj Getafe, Sofiane Feghouli z Valencii i Saphir Taider z Interu Mediolan. Jak już pokazały Afrykańskie zespoły są one raczej na bakier z taktyką. Belgowie muszą zdobyć komplet punktów i to raczej osiągną i to wielce prawdopodobne że bez straty gola.
Moim faworytem na to spotkanie jest Nigeria - drużyna bardziej doświadczona i obyta z piłką europejską. Fakt, że większość kadry gra na co dzień w "cywilizowanych" ligach może mieć w tym meczu pierwszorzędne znaczenie. Na papierze są dużo mocniejsi od rywala. Gwiazdy zespołu (Obi Mikel, Emenike, Victor Moses czy Ahmed Musa) to uznane marki, każdy z nich jest wyceniany na ponad dziesięć milionów euro. Potencjał jest spory. Jedyne co może popsuć Afrykanom zabawę to przypadkowo stracona bramka, lub długo utrzymujący się bezbramkowy remis. Wtedy może zrobić się nerwowo. Iran jest jak dla mnie taką trochę dziką drużyną z końca świata i nie bardzo wiadomo czego się po nich spodziewać. Tu dosłownie garstka graczy znalazła pracodawców w Europie, do tego w ekipach raczej nie rzucających na kolana. Fulham, Eintracht Braunschweig, Las Palmas czy Nijmegen nie są krezusami w swoich ligach. Wracając do tematu rynkowej wartości graczy - cała ekipa Iranu jest wyceniana na 24 miliony, czyli niewiele więcej niż sam John Obi Mikkel z Chelsea. Moim zdaniem Iran stoi na straconej pozycji. Błędy w obronie są nieuniknione i jeśli Nigeryjczycy nie zagotują się mentalnie to powinni to swobodnie wygrać.
Jutro zdecydowany hit w grupie G, gdzie zostały skojarzone ze sobą dwie mocne europejskie reprezentację Niemcy oraz Portugalia, te dwa zespoły są również faworytami do wyjścia z grupy na dwóch pierwszych pozycjach, oprócz nich w tej grupie mamy jeszcze Ghane oraz USA. Dla mnie faworytem w spotkaniu najciekawiej zapowiadającym się w tej grupie jest ekipa naszych zachodnich sąsiadów, która jest ekipą typowo turniejową i w tym spotkaniu moim zdaniem stworzy sobie więcej sytuacji podbramkowych, ponieważ pomimo tego że Portugalia ma Ronaldo i większe indywidualności, to Niemcy posiadają drużynę i zawodników , którzy są ze sobą mocno zgrani. Portugalia jest w dobrej formie,ale gdy oglądałem Niemcy z Armenią , gdzie jak tylko przyśpieszyli zdołali zdobyć 5 bramek w 20 minut , to myślę że są faworytem w całym mundialu więc w tym spotkaniu też raczej powinni wygrać, postawiłbym tutaj na ich wygraną różnicą jednej bramki i na dokładny wynik 1:0 lub 2:1 nie przewiduję w tym spotkaniu jakiegoś gradu goli,więc uważam że ten pierwszy wynik jest bardziej prawdopodobny. Dziwią z pewnością kursy, bo jak wiemy drużyna niemiecką to typowa ekipa turniejowa, która nigdy nie zawodzi i nie notuję poważnych wpadek. Przy kursie powyżej 2 nie można przejść obojętnie obok takiego spotkania.
W drugim spotkaniu grupy E nie jest trudno wskazać faworyta. Francuzi zaliczają się do grona kandydatów do medalu na brazylijskim turnieju, a Honduras to typowy Kopciuszek, dla którego każdy zdobyty punkt będzie powodem do dumy. W ostatnich miesiącach drużyna Francji imponuje swoją grą i wynikami. Dużo pewności podopiecznym Deschampsa dały chyba wygrane baraże z Ukrainą bo w tym roku grają naprawdę dobrze. W meczach towarzyskich pokonali Holandię 2:0, Norwegię 4:0 i niedawno Jamajkę aż 8:0. Wypadkiem przy pracy był pechowy remis 1:1 z Paragwajem, ale w tym meczu testowanych było wielu graczy i nie do końca oddaje on aktualny poziom zespołu. Mimo braku Franka Ribery ofensywa prezentuje się bardzo dobrze, przełamał się Benzema, groźny jest Giroud, akcje napędzają Cabaye i Matuidi a świetnie w roli dżokera spisuje się Griezman z Realu Sociedad. Honduras zapewne zagra defensywnie, ale patrząc na wyniki tego zespołu to z reguły defensywa ta jest skuteczna do momentu utraty pierwszego gola. Z Anglią niedawno udało się utrzymać bezbramkowy remis, ale przydarzały się też takie wyniki jak porażki 2:4 z Izraelem czy 0:5 z Brazylią. Jeśli Francja szybko wyjdzie na prowadzenie to worek z bramkami powinien się rozwiązać. Stawiam dziś na pewne zwycięstwo Trójkolorowych z dużą liczbą bramek przez nich strzelonych. Powinni efektownie wejść w turniej i wypracować sobie dobrą pozycję przed meczami z groźniejszymi rywalami w grupie, czyli Szwajcarią i Ekwadorem. Na pewno stać ich na strzelenie jednej ze słabszych drużyn w turnieju co najmniej trzech goli, zwłaszcza że turniej mamy na razie efektowny z wieloma bramkami i nie inaczej powinno być dzisiaj.
Sporting de Gijón w zakończonym sezonie na zapleczu Primera Division rozegrał 42 spotkania w których zdobył 64 punkty co dało tej drużynie awans do Play Off z piątej pozycji w tabeli ligowej, bilans bramkowy 63-51. Las Palmas zdobyło 63 oczka w swoich 42 meczach w sezonie zasadniczym i wywalczyło awans do Play Off z pozycji szóstej, bilans bramek 51-50. Gospodarze w fazie zasadniczej sezonu ligowego Segunda Division zagrali na swoim terenie 21 razy zdobywając 42 oczka, bilans bramek na swoim Estadio Municipal El Molinón 39-21. Goście zdobyli 28 punktów w swoich 21 spotkaniach wyjazdowych w zakończonym sezonie ligowym, bilans bramkowy w delegacjach 24-30. Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie gdyż obie jedenastki chciałyby awansu do finałów Play Off i chęci powrotu do najlepszej ligi w Hiszpanii a w ostatnich pięciu meczach pomiędzy tymi zespołami w mieście Gijón gospodarze wygrywali raz, padły 2 remisy oraz 2 razy wygrywali goście z Las Palmas de Gran Canaria, bilans bramek w tych meczach 6:6. Mój typ na to spotkanie to wygrana gospodarzy na swoim Estadio Municipal El Molinón, Real Sporting de Gijón owszem przegrał pierwsze spotkanie półfinałowe Play Off ale ono odbywało się na wyjeździe a drużyna ta u siebie gra bardzo dobrze i strzeliła w sezonie zasadniczym u siebie dużo bramek będąc jedną z najlepszych pod względem gry na swoim obiekcie a Unión Deportiva Las Palmas pierwszy mecz u siebie wygrał ale w rewanżu moim zdaniem nie będzie już tak kolorowo gdyż gospodarze podejdą do spotkania u siebie bardzo zmobilizowani aby wygrać przed własnymi kibicami i spróbować odrobić straty z wyjazdowego spotkania a nawet wygrać więcej niż jedną bramką nie tracąc żadnej co moim zdaniem tez może im się udać i wtedy bedzie już tylko jeden kroczek do powrotu do elity hiszpańskiej dla drużyny Sporting de Gijón.





