W tym meczu faworyt jest tylko jeden. Piłkarze Christopha Galtiera muszą wygrywać takie mecze aby doskoczyć do 3-go w tabeli Monaco i 4-tej Marsylii i powalczyć o miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów. Obecnie "Zieloni" prezentują się bardzo dobrze w lidze nie przegrywając w lidze od 22 lutego. Generalnie wygrali 14 spotkań, 11 zremisowali i przegrali 6. Bilans bramkowy to 38:25. Na Stade Geoffroy-Guichard nie grają tak dobrze jak w poprzednim sezonie, lecz ostatnie 4 spotkania to 2 zwycięstwa i 2 remisy. Strzelili 23 bramki, tracąc 10. Ich dzisiejszy przeciwnik w obecnym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Pomimo tego, że w klubie już nie ma już najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu Filipa Djuricicia to 10 miejsce jest dla "Kanarków" dobrym rezultatem. Piłkarze Nantes wygrali 10 spotkań, 10 zremisowali i 11 przegrali. Strzelili tylko 25 goli co czyni ich najgorszą ofensywą ex aequo z Metz i stracili 32 bramki co czyni ich najlepszą defensywą spośród drużyn zajmujących miejsca 10-20. W meczach wyjazdowych wygrali 4-krotnie, 4 zremisowali i 7 przegrali. Strzelili 10 bramek, tracąc 18. W tym roku Nantes nie wygrał na wyjeździe i moim zdaniem tą serię Saint-Etienne im przedłuży
Benfica w tym sezonie wprawdzie odpadła z Ligi Mistrzów i już nie reprezentuje Portugalii na europejskich arenach, lecz w lidze wyraźnie dominuje bo przewagę 3 pkt nad Porto można za taką uznać. Piłkarze Jorge Jesusa mają na swoim koncie 68 punktów na które złożyły się 22 zwycięstwa, 2 remisy i 3 porażki. Strzelili 66 bramek a stracili 14. Na własnym stadionie w 13 spotkaniach wygrali 12 razy i raz podzielili się punktami ze swoim rywalem. Strzelili w nich 35 goli, tracąc tylko 3. Benfica jak widać nie traci bramek u siebie a ostatnie zwycięstwa np. 6:0 nad Estoril pokazują, że jest to drużyna, która lubi gromić rywali. Ich dzisiejszy rywal z pewnością miał większe aspiracje niż 14 miejsce w tabeli. Piłkarze José Viterbo wygrali tylko 4 spotkania, zremisowali aż 15 razy i przegrali 8-krotnie. Co ciekawe już od ponad 2 miesięcy nie przegrali czy to w lidze, czy Pucharze Portugalii a od 2 kolejek nie stracili ani jednej bramki. W meczach wyjazdowych wygrali 3 mecze, 4 zremisowali i 6 przegrali. Mecze Academici na wyjeździe nie są obfite w bramki bo pada w nich tylko 1.6 gola/mecz. Moim zdaniem Benfica wyraźnie im te statystyki popsuje pewnie pokonując niżej notowanych gości
Wydaje się, że Real kryzys ma już za sobą. Wielkie przełamanie przyszło w meczu z Granadą, w którym to "Królewscy" wygrali 9:1 a w środku tygodnie pokonali zawsze groźne Rayo Vallecano 2:0. Wreszcie Cristiano Ronaldo przełamał się na dobre, co od razu miało przełożenie na wyniki i grę zespołu. Piłkarze Carlo Ancelottiego są na 2 miejscu w tabeli tracąc 4 punkty do liderującej Barcelony. Wygrali 23 spotkania, 1 zremisowali i przegrali 6 razy. Strzelili najwięcej bramek w lidze bo 89 a stracili 27. Na własnym stadionie rozegrali 14 spotkań z których wygrali 12, 1 zremisowali i 1 przegrali. Zdobyli 47 goli, tracąc 9. Ich dzisiejszy przeciwnik w tym sezonie prezentuje się całkiem nieźle. Piłkarze z Kraju Basków są na 14 miejscu w tabeli. Wygrali 8 spotkań, 7 zremisowali i 15 przegrali. Strzelili 28 bramek a stracili 40. Biorąc pod uwagę drużyny, które są w tabeli pod Eibar to liczba straconych bramek wcale nie jest duża. W meczach wyjazdowych Eibar pomimo braku zwycięstw w 6 ostatnich meczach wyjazdowych prezentuje się całkiem nieźle bo wygrali 4 mecze, 4 zremisowali i 7 przegrali. W meczach wyjazdowych z udziałem Eibar nie pada zbyt wiele bramek bo 1.9/mecz ale moim zdaniem Real da sygnał rywalom, że odbudował się i pewnie wygra to spotkanie
"Niebiescy" w tej rundzie po przepracowaniu zimy prezentują dobrą piłkę i przegrali tylko 2 spotkania : z dobrze prezentującym się Zawiszą oraz Lechem. Wygrali 3 spotkania i 2 zremisowali. Ruch zajmuje 15 miejsce w tabeli, lecz ich strata do 12-tej Cracovii to tylko 3 pkt. Wygrali 7 spotkań, 7 zremisowali i 12 przegrali. Strzelili 30 bramek, a stracili 36. Na własnym stadionie wygrali 5 spotkań, 2 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili 17 bramek a stracili 14. Ruch za trenera Fornalika stał się drużyną bardziej bramkostrzelną, gdyż w tej rundzie zdobył bramkę w każdym spotkaniu a przeciwko Cracovii, która w obronie nie prezentuje się najlepiej powinien strzelić trochę więcej niż 1 bramkę. Piłkarze Roberta Podolińskiego balansują na granicy spadku. Na chwilę obecną zajmują 12 miejsce w tabeli z 31 punktami na koncie, lecz w razie dzisiejszej porażki i innych wyników mogą powrócić na miejsce spadkowe. Wygrali 1 spotkanie, 4 zremisowali i 8 przegrali. Stracili aż 21 bramek i moim zdaniem patrząc na to jak się prezentuje Ruch i to, że Cracovia nie zwykła wygrywać w Chorzowie, stawiam na gospodarzy
Z pewnością dla Błękitnych to przygoda, którą kibice ze Stargardu zapamiętają do końca swoich dni. Piłkarze trenera Krzysztofa Kapuścińskiego wyeliminowali w każdej z faz drużyny, które były wyżej notowane, także nie ma mowy o przypadkowym znalezieniu się w obecnym miejscu. GKS Tychy, GKS Bełchatów czy Cracovia to nie są przypadkowe ekipy a wiele szacunku zdobyli sobie 2 zwycięstwami nad Cracovią po 2:0. Każdemu kibicowi musi się podobać fakt, że ludzie, którzy pracują po 8 godzin dziennie ( to są amatorzy ) ogrywają ludzi, którzy dostają za swoje granie stosunkowo duże pieniądze w porównaniu z ich umiejętnościami. Błękitni w swojej lidze zajmują 7 miejsce ze stratą 5 pkt do trzeciej w tabeli Stali Stalowa Wola, lecz mają o 1 mecz mniej do rozegrania. Lech z pewnością będzie podrażniony porażką w pierwszym spotkaniu, które zakończyło się wynikiem 3:1 dla gospodarzy. Boli to tym bardziej, że piłkarze z Wielkopolski prowadzili 1:0 po golu Sadajewa. Lech u siebie wygrał 9 spotkań, 3 zremisował i 1 przegrał i ma najwięcej bramek zdobytych ze wszystkich drużyn T-Mobile Ekstraklasy grających u siebie także liczę na emocje i na zwycięstwo Lecha 3:1, ale na awans Błękitnych.
Mecz drużyn, które potrafią strzelać bramki, a przede wszystkim mają do tego odpowiednich zawodników. Biorąc pod uwagę, że w drużynie Bayernu może zagrać Dante, który gra katastrofalnie to można pokusić się o stwierdzenie, że Bayer może ukłuć mistrza Niemiec. W ostatnich 2 spotkaniach pomiędzy tymi drużynami na Bay-Arena kończyły się rezultatami gdzie obydwie drużyny zdobyły przynajmniej 1 bramkę. Bayer po raz ostatni w lidze czy krajowym pucharze przegrał 14 lutego, od tego czasu notując 6 zwycięstw i 1 remis i w każdym z nich zdobywając przynajmniej 1 bramkę. Zresztą Leverkusen cały sezon ma dobry, wprawdzie z niewielkimi problemami się borykał ale już te drobne przeciwności są za piłkarzami Rogera Schmidta. Gracze z Leverkusen są ofensywą nr 3. Bayer na własnym stadionie wygrał 7 spotkań, 6 zremisował i 1 przegrał. Strzelił w nich 31 bramek, a ostatni raz bramkę stracił 14 lutego. Bayern na 99% zdobędzie mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec z pewnością będzie kolejnym celem Pepa Guardioli. Bardzo rzadko zdarza się, że Bayern w lidze nie zdobywa bramki a taka sztuka zdarzyła się 3-krotnie. Piłkarze z Bawarii na wyjazdach mają najwięcej bramek w lidze i moim zdaniem biorąc pod uwagę siły obydwóch zespołów to stawiałbym na wynik bramkowy
W tym sezonie Atletico wprawdzie nie zdobędzie mistrzostwa Hiszpanii ale ma realne szanse na zajęcie na zajęcie 2-go miejsca w tabeli. Ich strata do drugiego Realu wynosi 5 pkt i dzisiaj jest szansa na zniwelowanie tej straty do 3 pkt ( wprawdzie pewnie na parę dni, ale jednak ). Na Vicente Calderon przyjeżdża Real Sociedad, który ma mocno przeciętny sezon, ale jednak nadal jest to groźna ekipa a ostatnie wyniki pokazują, że podopieczni Davida Moyesa mogą zagrozić zespołom z czołówki tabeli. "Atleti" zajmują 3 miejsce z dorobkiem 62 punktów na które złożyło się 19 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek. Strzelili 55 bramek, tracąc 23. W ostatnich 5 spotkaniach piłkarze Simeone stracili tylko jedną bramkę, lecz aż 3 z tych meczów kończyły się podziałem punktów i niestety strzelili tylko 5 goli. Na własnym stadionie wygrali 12 spotkań, 2 zremisowali i 2 przegrali. Bilans bramkowy to 37:10. Ich dzisiejszy rywal jest na miejscu 10 z 37 punktami na koncie. Piłkarze Basków wygrali 9 spotkań, 10 zremisowali i 10 przegrali. Strzelili 34 gole, a stracili 38. Wydaje się, że Real złapał dobrą formę, gdyż w ostatnich 4 meczach zwyciężył 3-krotnie, raz dzieląc się punktami z rywalem. Jednak gra wyjazdowa nie ich jest mocną stroną, ponieważ wygrali tylko 1 z 14 spotkań. W takim wypadku liczę na skromne, lecz pewne i po szybkich bramkach jak to mają w zwyczaju "Rojiblancos" 2:0.
Tutaj faworytem jest bez dwóch zdań Valencia, która rozgrywa bardzo dobry sezon potwierdzając to 4 miejscu w tabeli, lecz w razie zwycięstwa mogą przeskoczyć nad Atletico, które jest trzecie i doskoczyć na 4 pkt do Realu i 5 do Barcelony. Wydawało się przed sezonem, że Valencia przechodzi okres przejściowy, zatrudniono Nuno Espirito Santo, dano więcej szans piłkarzom typu Gaia i to przynosi niespodziewane efekty. "Nietoperze" wygrali 18 spotkań, 6 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili 52 bramki, tracąc 22. Na własnym stadionie grają rewelacyjnie, gdyż w 14 spotkaniach zwyciężyli 12-krotnie, raz zremisowali i raz przegrali. Strzelili 31 bramek, tracąc tylko 8. Trzeba zaznaczyć, że Valencia u siebie nie straciła ani jednej bramki w ostatnich 3 spotkaniach a generalnie ostatnie spotkanie przegrali ponad 2 miesiące temu. Ich dzisiejszy rywal również bardzo mile zaskakuje swoich kibiców, ponieważ piłkarze Marcelino zajmują 6 miejsce z 49 punktami na koncie. "Żółta Łódź Podwodna" wygrała 14 spotkań, 7 zremisowali i 7 przegrali. Strzelili 43 bramki, tracąc 26. W meczach wyjazdowych wygrali 4-krotnie, 7 razy zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 17 bramek, tracąc 14. Problemem jest to, że w tym roku Villareal nie wygrało ani jednego spotkania wyjazdowego i moim zdaniem dzisiaj tę niechlubną passę podtrzyma
Tottenham to drużyna, której mecze ogląda się z wielką przyjemnością a biorąc pod uwagę ostatnie 5 spotkań "Kogutów" to możemy mówić o kanonadzie bramek. Wygrali 16 spotkań, 5 spotkań zremisowali i 9 przegrali. Biorąc pod uwagę wczorajsze porażki Liverpoolu i Southampton w razie dzisiejszego zwycięstwa Tottenham może przesunąć się na 5 miejsce w tabeli. Piłkarze z Londynu mają 5 ofensywę, która strzeliła 50 bramek, a natomiast defensywa jest fatalna, ponieważ żadna z drużyn z pierwszej "10" nie straciła tylu bramek a tylko 4 defensywy mają gorszy dorobek defensywny. Tottenham na wyjeździe wygrał 7 spotkań, 2 zremisował i 5 przegrał. Strzelili 21 bramek, tracąc 23. Ich dzisiejszy przeciwnik początek sezonu miał fatalny, gdzie przegrywał mecz za meczem i wiele wskazywało na to, że będzie to murowany kandydat do spadku. Jednak piłkarze z Turf Moor walczą i ich strata do bezpiecznego miejsca wynosi tylko 1 pkt. U siebie wygrali 4 spotkania, 5 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili w nich 14 bramek, tracąc 19. Moim zdaniem biorąc pod uwagę to, że Tottenham w tym spotkaniu ma wiele do wygrania bo awans na 5 lokatę jest celem na ten sezon, to uda się pewnie pokonać Burnley i przede wszystkim liczę na sporo bramek.
Sevilla jest wyraźnym faworytem tego spotkania. Ma o wiele lepszy zespół, prezentuje świetną formę i przede wszystkim strzela w ostatnich spotkaniach bardzo dużo bramek. Sevilla zajmuje 5 miejsce z 55 punktami na koncie. Wygrali 17 spotkań, 4 zremisowali i 7 przegrali. Zdobyli 51 bramek, tracąc przy tym 33. Na własnym stadionie radzą sobie bardzo dobrze, gdyż w 14 spotkaniach zwyciężyli 10-krotnie i 4 razy zremisowali nie odnosząc ani jednej porażki. Strzelili w nich 28 goli a stracili 7. Ciekawostką jest to, że Sevilla u siebie nie straciła bramki od 3 spotkań. Jeżeli chodzi o ich dzisiejszego rywala to przez większość sezonu piłkarze Ernesto Valverde zawodzili przegrywając z takimi "asami" jak Cordoba. Jednak trzeba powiedzieć, że ostatnie 5 spotkań tchnęło nowego ducha w drużynę z San Mames, ponieważ wygrali wszystkie te 5 spotkań, tracąc w nich tylko 2 bramki. Dobra dyspozycja pomogła przesunąć się Baskom na 8 miejsce. Wygrali 11 spotkań, 6 zremisowali i 11 przegrali. Strzelili tylko 27 goli, ale i stracili niewiele bo 33. W meczach wyjazdowych wygrali 5-krotnie, 3-krotnie zremisowali i 6 razy przegrali. Moim zdaniem biorąc pod uwagę dobrą dyspozycję Sevilli i przede wszystkim lepszy skład, stawiam na wygraną gospodarzy








