Dzisiaj bardzo duża i ciekawa oferta jeśli chodzi o Ligę Mistrzów.Drużyna z Eindhoven w poprzednim sezonie bardzo szczęśliwie obroniła tytuł mistrzowski. Przed ostatnią kolejką miała tyle samo punktów co Ajax, który miał lepszy bilans bramkowy, zespołowi z Amsterdamu wystarczyło więc wygrać swój mecz, ale tak się nie stało i tytuł przypadł w udziale zespołowi Phillipa Cocu.Trudności w poprzednich rozgrywkach nie były niczym niespodziewanym, bo z drużyny odeszło dwóch najlepszych piłkarzy, którzy wybrali kierunek angielski: Wijnaldum i Depay. Ich rolę w drużynie przejęli tacy zawodnicy jak de Jong, Locadia czy Narsingh.Przed tym sezonem nie było w Eindhoven tak dużej wyprzedaży, odszedł w zasadzie tylko podstawowy środkowy obrońca Jeffrey Bruma, za którego sprowadzono ze Stuttgartu Daniela Schwaaba. Zawodnikiem PSV został też wypożyczony z Manchesteru City pomocnik Oleksandr Zinczenko.Zespół zaimponował za to w rozgrywkach Ligi Mistrzów gdzie niespodziewanie zajął drugie miejsce w grupie i w fazie pucharowej zmierzył się z Atletico Madryt. Dwumecz zakończył się dwoma bezbramkowymi remisami i rzutami karnymi, które lepiej wykonywali Los Colchoneros.Drużyna Diego Simeone niemal do końca trzymała się prowadzącej w lidze Barcelony, która w kwietniu miała mały kryzys i roztrwoniła przewagę nad rywalami na krajowym podwórku, ale Atletico również przegrało jeden z ostatnich meczów w sezonie co oznaczało zajęcie dopiero trzeciego miejsca.Niespodziewanie jednak Los Colchoneros awansowali do finału Ligi Mistrzów po drodze eliminując m.in Barcelonę, a także Bayern Monachiuum i w finale grając z Realem. Tym razem to Królewscy prowadzili, a Atletico wyrównało, ale zespół Zidane'a lepiej wykonywał rzuty karne i wygrał Champions League po raz 11.W ostatnich trzech sezonach drużyna z Madrytu meldowała się co najmniej w ćwierćfinale LM, w sezonie 13/14 gdy zdobyła mistrzostwo Hiszpanii przegrała zaledwie jedno spotkanie w całej Lidze Mistrzów, ale wtedy miała zdecydowanie lepszy atak. Nad poprawieniem składu pod względem ofensywnym pracował ostatnio zarząd klubu w letnich okienkach transferowych. Atletico było podobno zainteresowane powrotem Diego Costy, ale ostatecznie pozyskało z Sevilli Kevina Gameiro, a z Benfici Nicolasa Gaitana. Mecze dostarczy na pewno wiele emocji dlatego myślę że zażarty pojedynek zakończy się remisem.
W dniu dzisiejszym rozpoczną się pierwsze mecze fazy grupowej, dlatego zdecydowałem się właśnie na jeden z nich, a konkretnie mecz Dynama Kijów z Napoli.Kijowianie po raz drugi z rzędu zdystansowali na finiszu ligi Szachtar Doniec tym razem zdobyli siedem punktów więcej niż niedawny hegemon ukraińskiej Premier League i oczywiście nie musieli uczestniczyć w kwalifikacjach.W poprzednim sezonie Dynamo Kijów wyszło z grupy zajmując drugie miejsce za londyńską Chelsea, ale zdystansowali m.in FC Porto. W fazie pucharowej Dynamo trafiło na Manchester City i już wynik pierwszego spotkania na Ukrainie (1:3) właściwie zadecydował o awansie Anglików.Był to jednocześnie najlepszy wynik Dynama Kijów od sezonu 98/99 gdy drużyna jeszcze z duetem Szewczenko - Rebrow awansowała do półfinału gdzie przegrała z Bayernem Monachium.Latem z klubem pożegnał się m.in Aleksandar Dragovic, za środkowego obrońcę reprezentacji Austrii Bayer Leverkusen zapłacił 18 milionów euro, a także Radosav Petrovovic i mistrz Europy z Portugalią Miguel Veloso.Drużyna Mauricio Sarriego jeszcze na początku 2016 roku prowadzili w Serie A i wydawało się, że będą w stanie przerwać hegemonię Juventusu jednak druga część rozgrywek była w ich wykonaniu słabsza, a Juventus prawie nie tracił punktu i Napoli ostatecznie zajęło drugie miejsce.Trzecie w sezonie 13/14 Napoli rywalizowało o miejsce w fazie grupowej z Athletic Bilbao, które jednak okazało się zdecydowanie lepsze dlatego tegoroczny występ będzie pierwszym od sezonu 13/14 kiedy Włosi zajęli w grupie trzecie miejsce za Borussią Dortmund i Arsenalem.Z klubu odeszła największa gwiazda Gonzalo Higuain, który stał się piłkarzem Juventusu. Argentyńczyk strzelił w poprzednich rozgrywkach aż 36 goli w 33 meczach biją absolutny rekord ligowy. Z klubu nie odeszli jednak inni kluczowi zawodnicy, a zespół wzmocnił się kupując m.in Arkadiusza Milika z Ajaxu, który już w pierwszym spotkaniu w Neapolu zdobył dwie bramki. Innymi nowymi graczami zespołu zostali Tonelli, Maksimovic, Giaccherini, a także Piotr Zieliński. Nie od dziś wiadomo że Kijów do słabeuszy nie należy, dlatego gra przed własną publicznością i atut własnego boiska będzie na ich korzyść. Uważam, że mecz będzie twardy i zacięty do ostatnich minut,a wynik jaki na koniec zobaczymy to remis.
Kolejna analiza na pierwszy mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów. W ostatnim sezonie Manuela Pellegriniego w Manchesterze zespół City zajął dopiero czwarte miejsce w lidze i ledwie obronił się przed atakiem drużyny zza miedzy. Lepszy wynik drużyna zanotowała w Lidze Mistrzów gdzie dotarła do półfinału.Już w połowie sezonu włodarze City ogłosili, że nowym managerem zespołu zostanie Josep Guardiola, który przez ostatnie trzy lata prowadził Bayern Monachium. Hiszpan trzykrotnie wygrywał Bundesligę, ale nie udało mu się wygrać Ligi Mistrzów, a taki był jego cel.Latem Manchester City wydał ponad 200 milionów funtów na transfery tylko na dwójkę młodych graczy: John Stones - Leroy Sane przeznaczając połowę tej kwoty, w dodatku w zasadzie nie sprzedawał niepotrzebnych zawodników, a ich wypożyczył.Kilku graczy City może być niezadowolonych z rządów nowego trenera. Joe Hart musiał się udać na wypożyczenie do Torino, bo nie był faworytem Guardioli do pierwszego składu, a Yaya Toure w ogóle nie został zgłoszony do składu na Ligę Mistrzów. Niemcy słabo zaczęli poprzedni sezon przegrywając pięć meczów z rzędu, ale po zastąpieniu dotychczasowego trenera Luciena Favre'a jego asystentem Andre Schubertem zaczęli wygrywać i sezon zakończyli na trzecim miejscu po raz drugi z rzędu stając przed szansą gry w Lidze Mistrzów.By jednak awansować do fazy grupowej Borussia musiała przejść kwalifikacje co jednak osiągnęła bez trudu wygrywając w dwumeczu ze szwajcarskim Young Boys aż 9:2.Z klubu latem odszedł lider środka pola Granit Xhaka, za którego Arsenal musiał zapłacić aż 45 milionów euro. Jego następcą będzie Christoph Kramer, który wcześniej grał w Borussii będąc na wypożyczeniu z Bayeru Leverkusen.Borussia grała już z Manchesterem City w grupie w poprzednim sezonie i oba mecze przegrała. W spotkaniu u siebie Niemcy byli jednak lepsi, prowadzili, ale nie wykorzystali rzutu karnego, a w końcówce ich gra posypała się i przegrali 1:2. Po tym co Manchester City pokazał w ostatnim meczu derbowym z United jestem pewien ,że dziś będziemy świadkami gradu goli.
Kolejna analiza z Ligi Mistrzów w pierwszym meczu fazy grupowej pomiędzy PSG a Arsenalem Paryżanie zakończyli poprzednie rozgrywki z rekordową przewagą nad drugim zespołem - aż 31 oczek stracił do nich drugi Olympique Lyon. W 38 kolejkach zaledwie osiem razy zdarzyło się by PSG straciło punkty.Jednocześnie PSG zakończyło rozgrywki Ligi Mistrzów na ćwierćfinale, a ponieważ apetyty możnych sponsorów klubu były większe postanowiono nie przedłużać umowy z dotychczasowym trenerem Laurentem Blanciem. Nowym opiekunem zespołu został Unai Emery, który przez ostatnie trzy sezony z Sevillą wygrywał Ligę Europejską.Z klubem pożegnał się Zlatan Ibrahimovic, który przez cztery lata gry w klubie w 180 meczach strzelił aż 156 goli i zaliczył 61 asyst. Nikt nie płakał za to za oddanym z powrotem do Chelsea brazylijskim obrońcy Davidem Luizem.W PSG zagra były podopieczny Emery'ego w Sevilli Grzegorz Krychowiak, który jednak na razie nawet nie zadebiutował w składzie Paryżan. Nowymi graczami zespołu zostali też m.in Jese i Thomas Meunier.Nie na czwartym, a na drugim miejscu w tabeli zakończyli ostatni sezon podopieczni Arsene'a Wengera, którzy pod koniec rozgrywek zdecydowanie wykorzystali zadyszkę lokalnego rywala z Tottenhamu i byli gorsi tylko od rewelacyjnego Leicester.Arsenal kiepsko zaczął poprzedni sezon Ligi Mistrzów niespodziewanie przegrywając dwa pierwsze spotkania z Dinamem Zagrzeb na wyjeździe i Olympiakosem u siebie, ale po wygranej z Bayernem na Emirates Stadium wróciły nadzieje i dwa zwycięstwa w ostatnich meczach ze słabszymi rywalami dały Arsenalowi awans do fazy pucharowej.W ostatnich latach Kanonierzy wykazywali się podziwu godną stabilnością jeśli chodzi o wyniki w Lidze Mistrzów zawsze kończąc te rozgrywki na pierwszej rundzie pucharowej. O ile jednak w poprzednim sezonie odpadli z dużo lepszą Barceloną o tyle np. dwa lata temu byli gorsi od teoretycznie słabszego Monaco.Latem Arsenal wydał sporo na zakupy choć na rynek transferowy wszedł właściwie w ostatniej chwili (nie licząc kupionego szybko Xhaki), a obrońcę Shkodrana Mustafiego pozyskał głównie z powodu kontuzji innych defensorów. Rywalem Oliviera Giroud o miejsce w składzie będzie Lucas Perez z Deportivo.
W dniu dzisiejszym mimo,że oferta nie rozpieszcza zdecydowałem się na mecz który najbardziej zapadł mi w pamięci, czyli starcie w lidze włoskiej pomiędzy Empoli a Crotone. Drużyna z Toskanii przegrała już drugi mecz w tym sezonie tym razem na wyjeździe z Udinese 0:2. Goście dali się zaskoczyć szybko strzeloną bramką, ale później mieli z gry więcej choć w końcówce musieli grac w osłabieniu po czerwonej kartce dla Lauriniego. Słabego startu w nowy sezon można było się spodziewać, bo Empoli straciło trenera, jego następcą został szkoleniowiec mało doświadczony, a już w końcówce poprzedniego sezonu drużyna grała słabiej.W ostatnich dniach okienka transferowego Empoli pozyskało dwóch zawodników Guido Marilungo z Atalanty, a także Jose Mauriego z Milanu. Po dotychczasowych ubytkach w składzie zespół z pewnością nie jest mocniejszy niż przed rokiem.Porażka z Sampdorią na inaugurację ligi była jednak pierwszą przegraną Empoli u siebie od siedmiu spotkań ligowych, a w poprzednim sezonie drużyna z Toskanii przegrała tu tylko sześc spotkań.Nowicjusz Serie A w drugiej kolejce przegrał z Genoą u siebie 1:3. Crotone prowadziło po golu z pierwszej połowy, ale drugi raz z rzędu Genoa zagrała świetnie w drugiej połowie, w której strzeliła trzy bramki.Pierwszego gola w tym sezonie dla Crotone strzelił Raffaelle Palladino, który po odejściu z Parmy był bezrobotny, a w poprzednich rozgrywkach został graczem Crotone, w 22 meczach w Serie B strzelił cztery gole i zaliczył aż osiem asyst.W ostatnich dniach okienka transferowego Crotone wypożyczyło z Sassuolo Trottę i Falcinelliego, a także defensywnego pomocnika Bolognii Crisetiga.W ośmiu spotkaniach w ostatnim piętnastoleciu Crotone nigdy nie pokonało Empoli na ich stadionie ponosząc cztery porażki. Będzie to jednak pierwsze spotkanie tych drużyn w Serie A. Uważam,że dzisiejszy mecz nie dostarczy mam wielu emocji, a większość gry toczyć się będzie w środku pola co uniemożliwi strzelania dużej ilości goli, dwa zespoły grające podobnym stylem i ustawione pod defensywę. W ostatnim czasie grali ze sobą kilka razy, gdzie wyników remisowych było najwięcej. Myślę że zobaczymy dzisiaj sporo fauli i twardej gry natomiast mecz zalończy się podziałem punktów.
Jeden z meczy który dziś bardziej zapadał mi w głowie to pojedynek Chievo Verony z Lazio Rzym. Drużyna z Werony w drugim spotkaniu sezonu przegrała z Fiorentiną 0:1. Goście starali sie zagrać solidnie i nie dali przeciwnikom zbyt wielu szans na gola, ale sami też nie zrobili wiele i musieli się pogodzić z porażką.Była to już trzecia kolejna porażka drużyny Rolando Marana na wyjeździe i w żadnym z tych meczy Chievo nie strzeliło bramki co pokazuje, ze zespół ma duże problemy z gra na wyjazdach, u siebie na szczęście gra lepiej. Chievo w poprzednim sezonie wysoko pokonało u siebie Lazio aż 4:0, a bramkę i dwie asysty zaliczył w tym spotkaniu Valter Birsa, który dwukrotnie trafił już w tym sezonie w spotkaniu z Interem.Chievo w ostatnich dniach okienka transferowego interesowało się Danim Osvaldo, który miał być następcą sprzedanego w poprzednim sezonie Paloschiego, ale Argentyńczyk odrzucił ofertę kończąc karierę i skupiając się na swojej muzyce. Rzymianie w drugiej kolejce przegrali u siebie z Juventusem 0:1. Spotkanie było wyrównane, a gospodarze mieli kilka okazji do strzelenia gola, ostatecznie jednak górą było wyrachowanie mistrzów Włoch, dla których drugiego gola w tym sezonie strzelił Khedira. Do składu Lazio powrócił Felipe Anderson, który ostatnio przebywał z reprezentacją na igrzyskach olimpijskich i mimo małego wkładu w grę reprezentacji zdobył z nią złoty medal. Pierwsze spotkanie w nowej drużynie zagrał Brazylijczyk Angolczyk, który został kupiony z Rostova, który niespodziewanie zagra w tym sezonie w fazie grupowej LM, a sam obrońca był w poprzednim sezonie podstawowym piłkarzem tej drużyny. W Lazio niedługo powinien też zadebiutować Luis Alberto, kupiony za 5 milionów euro z Liverpoolu. 23-letni ofensywny pomocnik ostatnio grał Deportivo La Coruna gdzie w sześciu meczach zdobył 6 bramek i zaliczył 7 asyst. Dzis zmierzą się dwie drużyny swietnie grające w defensywie dlatego nie spodziewam się w tym meczu gradu goli, a wyniku bardziej remisowego niż wygranej którejś z drużyn.
Kolejna analiza z ligi włoskiej, a konkretnie meczu pomiędzy Milanem a Udinese. Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00. Rossoneri przegrali w ostatniej kolejce z Napoli 2:4. Piłkarzom Montelli należą się jednak brawa za odrobienie strat z pierwszej połowy choć na ostateczny wynik spotkania największy wpływ miało nieodpowiedzialne zachowanie graczy Milanu, szczególnie Juraja Kucki, który jako pierwszy zobaczył czerwoną kartkę.Od początku rozgrywek już trzech zawodników Milanu zostało ukaranych czerwonymi kartkami: w pierwszym spotkaniu Antonelli, w drugim Kucka i Niang, a bliski zobaczenia czerwieni był również Romagnoli, na jego szczęście po jego obronie ręką piłkę do bramki dobił Callejon. Dobra postawa młodego bramkarza Milanu Gianluigiego Donnarummy nie uszła uwadze nowego selekcjonera Squadra Azzurra Giampiero Ventury i zawodnik ten został powołany na ostatnie spotkania drużyny narodowej.W ostatnich dniach okienka transferowego Milan wypożyczył z Fiorentiny ofensywnego pomocnika Mati Fernandeza, który jednak w ostatnim sezonie w 22 meczach strzelił tylko jedną bramkę i zaliczył cztery asysty. Drużyna z Udine wykorzystała w ostatnim spotkaniu szybko strzeloną bramkę i grę w przewadze i pokonała Empoli 2:0. To jednak goście mieli w tym spotkaniu przewagę zarówno pod względem posiadania piłki jak i ilości strzałów na bramkę. Gole dla drużyny Giuseppe Iachiniego strzelali środkowy obrońca Felipe i rezerwowy napastnik Stipe Perica. W dwóch pierwszych spotkaniach gola nie strzelił podstawowy napastnik Udinese wypożyczony z Napoli Duvan Zapata.W ostatnich dniach okienka transferowego Udinese wypożyczyło z Watford Belga Svena Kumsa, który powinien jeszcze wzmocnić rywalizację w środku pomocy.Udinese nie wygrało z Milanem na wyjeździe w lidze od 2007 roku choć w 2014 roku drużyna pokonała Rossonerich w rozgrywkach Coppa Italia. W Serie A zespół zaliczył sześć przegranych i trzy remisy. Uważam że drużyna z Mediolanu odniesie dziś pewne zwycięstwo.
Kolejna analiza na Niedzielne południe to mecz z Serie A pomiędzy Bologna a Cagilari. Drużyna Roberto Donadoniego wysoko przegrała w ostatniej kolejce z Torino 1:5. Wynik mógłby być jeszcze wyższy gdyby Andrea Belotti, który i tak strzelił trzy bramki wykorzystał w tym spotkaniu rzut karny.Ten bardzo słaby wynik przypomina o kiepskich rezultatach drużyny Bolognii w końcówce poprzedniego sezonu kiedy przegrali aż cztery z pięciu ostatnich spotkań i ostatecznie zajęli dwunaste miejsce w tabeli. W końcówce letniego okienka transferowego bliski był powrót do Serie A Alessio Cerciego, który miał grać dla Bolognii, ale Włoch nie zdołał przejść testów medycznych i ostatecznie nie znalazł się w klubie.Z kolei bramkarz Bolognii Antonio Mirante przechodzi badania pod kątem problemów kardiologicznych dlatego w ostatniej chwili klub zdecydował się sprowadzić na zasadzie wypożyczenia Alfreda Gomisa z Torino.Sardyńczykom udało się w drugiej kolejce zdobyć punkt u siebie w spotkaniu z Romą. Cagliari przegrywało w tym meczu już 2:0, ale dwie bramki strzelone w ostatnich 35 minutach spotkania dały zespołowi Cagliari ważny punkt.Już drugiego gola w tym sezonie strzelił Marco Borriello, który kontynuuje dobrą grę po udanej końcówce poprzedniego sezonu w drużynie Atalanty.W pierwszym składzie Cagliari pojawił się Bartosz Salamon, który został w tym spotkaniu ukarany żółtą kartką. Polak nie zagrał w pierwszym spotkaniu jednak w poprzednim sezonie był podstawowym zawodnikiem zespołu, który wywalczył awans do Serie A.W ostatnich dniach okienka transferowego do Cagliari miał przejść Mati Fernandez, którego jednak ostatecznie przechwycił Milan, a nowicjusz Serie A musiał się zadowolić Grekiem Panagiotise Tachtsidisem. Obie drużyny nie grają ofensywnej piłki, dlatego sądzę że dziś będziemy świadkami przeciętnego widowiska bez goli lub góra jedną strzeloną bramką.
Na dzień dzisiejszy pierwszy mecz z hiszpańskiej La Liga, który zostanie rozegrany o godzinie 12:00.Zespół z Gijon w ostatniej kolejce zremisował bezbramkowo z Alaves 0:0. W spotkaniu lekką przewagę mieli gospodarze wiec wynik ten drużyna prowadzona przez Abelardo może uznać za dobry.Jednym z podstawowych zawodników zespołu w tym sezonie powinien być wypożyczony z Realu Burgui, który już zaliczył jedną asystę, a w poprzednim sezonie w Espanyolu strzelił gola i miał trzy asysty.Najlepszego strzelca drużyny z poprzedniego sezonu Anthony Sanabrię wypożyczonego z Romy będzie w tym sezonie próbował zastąpić Chorwat Duje Cop, który w poprzednim sezonie w Maladze strzelił siedem goli i zaliczył trzy asysty. Klub wypożyczył też z Barcelony prawego obrońcę Douglasa, który w Barcelonie zagrał w ośmiu spotkaniach, w większości Copa del Rey, a nawet zaliczył asystę. Leganés kompletny nowicjusz Primera Division w ostatniej kolejce nie dał sobie strzelić bramki Atletico Madryt i zremisował z trzecią drużyną poprzedniego sezonu 0:0. Leganes oddało tylko jeden celny strzał na bramkę rywala, ale umiejętnie się broniło. Po dwóch bardzo trudnych dla tej drużyny meczach Leganes ma cztery punkty i w meczach z szósta w poprzednim sezonie Celtą i trzecim Atletico jeszcze nie straciło gola co jest znakomitym wynikiem.W ostatnim tygodniu do drużyny dołączył napastnik Racingu Santander Mamadou Kone, który w poprzednim sezonie Segunda Division strzelił tylko pięć goli. Leganes nie wygrało żadnego z ostatnich dziesięciu spotkań ze Sportingiem Gijon jednocześnie jednak drużyna przegrała zaledwie jedno z ostatnich pięciu starć na stadionie rywala, w pozostałych drużyny dzieliły się punktami. Uważam, że dzisiejszy mecz nie dostarczy wielkich emocji, natomiast gra będzie toczyć się w środku pola a efektem będzie końcowy wynik na remis.
Kolejna analiza na dziś przeprowadzona bardziej dogłębnie od reszty. Przenosimy się na półwysep iberyjski, a konkretnie meczu Barcelony z Alves.FC Barcelona Katalończycy potwierdzili, że w ostatnim czasie mają mały problem w starciach z Athletic Bilbao, bo choć prowadzili już od 21 minuty i mieli w tym spotkaniu przewagę Baskowie częściej uderzali celnie na bramkę Barcy, która nie potrafiła strzelić drugiej bramki. Gola nie zdobył nikt z trio MSN (Neymar nie wrócił jeszcze do składu), a Ivan Rakitic, który w poprzednim sezonie siedem goli, najwięcej ze wszystkich zawodników Barcy poza wspomnianym wcześniej trio.W poprzednim sezonie klub ogłosił, że z drużyną żegna się podstawowy bramkarz Claudio Bravo, który wybrał grę w Manchesterze City. Barcelona szybko jednak znalazła następcę, którym został 27-letni Jasper Cillessen, podstawowy bramkarz reprezentacji Holandii i Ajaxu.Barcelona wzmocniła się też w ataku kontraktując z Valencii podstawowego zawodnika reprezentacji Hiszpanii Paco Alcacera, który co prawda nie powalczy pewnie o miejsce w pierwszym składzie z Suarezem, ale ma 24 lata więc jest dobrą opcją na przyszłość.Po niespodziewanym punkcie na wyjeździe z Atletico beniaminek z Alaves zdobył drugi punkt po remisie ze Sportingiem Gijon, tyle że tym razem nie jest to dobry wynik, bo gospodarze mieli przewagę, a przeciwnik będzie pewnie w tym sezonie bronił się przed spadkiem.W drużynie zadebiutował sprowadzony na zasadzie wypożyczenia ze zdegradowanego Levante Brazylijczyk Deyverson, który w poprzednim sezonie strzelił 9 bramek w 33 meczach.Z Barcelony do Alaves został wypożyczony 23-letni bramkarz Adrian Ortola, który na razie przegrywa rywalizację z o rok starszym Pacheco, a wcześniej zagrał w 66 spotkaniach Barcelony B.Alaves przegrało sześć ostatnich spotkań z Barceloną na Camp Nou, a ostatnie miało miejsce w 2012 roku w rozgrywkach Pucharu Króla. W lidze Alaves wygrywało na stadionie rywala w 2000 roku kiedy w lidze zajęło wysokie szóste miejsce, rok później zagrało w finale Pucharu UEFA. Uważam że mecz będzie obfitował w wiele bramek dla gospodarzy i zabójczo niebezpiecznego tria z blaugrany.



