Club Brugge należy do najbardziej ofensywnych druzyn w Belgii. Dodatkowo też trzeba ją umieścić na liście ekip, które tracą bardzo dużo goli. Forma i ostatnie miesiąc uświadamiają nam, że gospodarze będą zdecydowanie liczyć się w walce o mistrzostwo. Na chwilę obecną miejsce 1 i przewaga aż 6 punktów nad Gent. Oczywiście zwrócić należy uwagę, że punkty zdobyte przed podziałem ligi zostały podzielone przez 2 więc ta przewaga byłą olbrzymia. kolejny aspekt to, że 2 Gent ma mecz więcej. Genk natomiast jest na ostatnim miejscu w grupie mistrzowskiej z 22 oczkami. Szanse na 4 lokatę i play offy o LE jednak są bo strata do rywala na tej pozycji to 4 oczka. 12 meczów z rzędu na tym stadionie padały minimum 3 gole. Wydaje mi się, że jest to bardzo realne. Goście też mają dobrą statystykę w tej kwestii. Na 6 meczów 4 razy było minimum 3 gole. Wydaje mi się, że bez większych problemów gospodarze powinni wygrać, ale też raczej 1 gola powinni stracić.
Brondby w być może swoim mistrzowskim sezonie czego im życzę musi zagrać kolejny mecz o 3 punkty. Tym razem rywalem jest Aalborg. Statystycznie jest to idealny rywal na rozpoczęcie walki w grupie mistrzowskiej, w której to Brondby ma tyle samo punktów co Midtjylland czyli 60. Aalborg w chwili obecnej jest na miejscu 5 ze stratą aż 8 punktów do Kopenhagi. Dlaczego o tym piszę? Otóż miejsce 5 nie daje niczego żadnemu z klubów a dopiero 4 lokata może gwarantować ewentualny udział w kwalifikacjach do przyszłorocznych rozgrywek LE. Aalborg przed podziałem ligi na 2 grupy w końcówce spisał się bardzo dobrze. Ostatnie 5 meczów to 3 remisy i 2 wygrane. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że 2 z tych meczów były z ekipami z grupy mistrzowskiej i oba zostały zremisowane. Sytuacji gości wydaje mi się, że przedstawiać nie trzeba. Oprócz najbardziej widowiskowej gry dla oka chyba mają najbardziej zmotywowany zespół przed końcówką sezonu. Strzelają wiele goli i stracili najmniej w lidze. Ostatnie 5 meczów tych ekip to 2 remisy, 2 wygrane Brondby i 1 zwycięstwo dzisiejszych gospodarzy. Tym razem moim zdaniem goście powinni szczerze powiedziawszy wygrać mecz i to bez szczególnie większych problemów
Malaga, która przez wszystkich w Hiszpanii została skazana na pożarcie i spadek do 2 ligi próbuje wydać z siebie ostatnie tchnienie i powalczyć w końcówce aby spadek nie był aż tak spektakularny, a miał miejsce po walce. Ostatnia lokata i tylko 14 punktów przy czym strata do bezpiecznej lokaty wynosi kolejne 14 oczek nie daje nadziei. Dzieki temu chęci na walkę są poważnie znikome. Widać to po ostatnich wynikach. Malaga ostatnio wygrała w grudniu odnosząc 11 porażek i 3 remisy. Villarreal z kolei walczy o puchary europejskie. Aby tak się stało wystarczy utrzymać 5 miejsce i nie dać się dogonić Sevilli mającej stratę 2 punktów. Wydaje mi się, że idealnym momentem żeby zdobyć kolejne 3 oczka jest właśnie 1 kwiecień, godzina 18:30. Oby obyło się bez żartu na Prima Aprilis. Villarreal jednak ma to do siebie, że lubi zaskoczyć kibiców. Najlepszym przykładem jest ostatnia wygrana wyjazdowa z Atletico Madryt. Jeśli piłkarze podtrzymają dobrą formę strzelecką, wówczas powinni wygrać ten mecz i to raczej nie niskim stosunkiem bramkowym.
Na Stamford Bridge Chelsea Londyn zagra w mecz, który można określić mianem małego finału. Oczywiście po odpadnięciu z LM w starciu z Barceloną najważniejszym celem będzie zagrać końcówkę sezonu na tyle dobrze aby móc w następnym sezonie rozpocząć rozgrywki w Champions League. Aby tak się stało Chelsea musi odrobić stratę 5 punktów do Tottenhamu. Obecna 5 lokata daje jedynie udział w LE czego włodarze i kibice na pewno nie chcą. Tym bardziej, że w chwili obecnej Chelsea jeszcze jest mistrzem Anglii. Tottenham również odpadł z najbardziej prestiżowych rozgrywek starego kontynentu. Teraz na pewno chęć utrzymania 4 miejsca jest wielka jak i szanse. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, że Tottenham ma 5 punktów straty do Liverpoolu i zaległe 2 mecze. . kluczowym może okazać się fakt, że w meczu nie zobaczymy Christensena i prawdopodobnie Davida Luiza oraz Courtoisa. Wówczas obrona The Blues będzie mogła mieć poważne kłopoty. Pozytywnym faktem jednak może być to, że istnieje spora szansa, że goście będą osłabieni przez brak Harrego Kane'a.
Holandia, która od dobrych kilku lat trapiona jest wielkimi narodowymi niepowodzeniami w kwestii osiągnięć reprezentacyjnych zagra z finalistami mistrzostw świata- Anglią. 2 raz z rzędu nie udało się Holandii awansować na wielką imprezę i przyszedł znów czas na przebudowę w kadrze reprezentacyjnej. Niejako że po 1 klęsce wymieniono kilku zawodników to teraz potrzebna jest wielka burza. Problemem numer 1 jest brak Arjena robbena, na którego barkach był przed kilka lat wielki ciężar dźwigania całej reprezentacji. Temu się to znudziło i chce się skupić na grze o coś bo tak jest w Bayernie. Anglia jak zwykle z wielkimi nazwiskami i jak zwykle z średnim środkiem pola bo Henderson, Lallana czy Wilshere nie dają ani cienia pewności że na mistrzostwach wszystko pójdzie dobrze. W starciu z Wijnaldumem czy będącym w średniej dyspozycji Strootmanem wydaje się być szansa na bardzo równą walkę w środku pola. Na pewno mecz będzie niezwykle ciekawy.
Gospodarze tegorocznych Mistrzostw Świata podejmować będą 1 z głównych faworytów do wygrania całego turnieju, Brazylię. Oczywiście na papierze faworytem do zwycięstwa w meczu będzie ekipa przyjezdnych jednak Rosjanie będący ostatnio jednak w nie najlepszej dyspozycji podejmą rękawice. Rosja gra o tyle niebywale, że potrafi 1 akcją wygrać mecz pomimo, że przez całe spotkanie dominuje rywal. Na pewno sprzyjał będzie klimat różniący się dość znacznie w porównaniu z tym w Ameryce Południowej. Rosja jak wiemy nie musiałą uczestniczyć w kwalifikacjach do turnieju. Ostatnie ważne mecze miały miejsce w Pucharze Konfederacji w czerwcu ubiegłego roku, gdzie po wygranej 2-0 z Nową Zelandią przyszedł czas na porażki z Portugalią 1-0 i 2-1 z Meksykiem. Ostatnio jednak w meczu towarzyskim z Hiszpanią Rosja potrafiła strzelić aż 3 gole rywalowi jednak nie potrafiła meczu wygrać, a ten skończył się wynikiem 3-3.
W 1 z pośród wielu spotkań towarzyskich drużyn reprezentacyjnych Dania podejmie Panamę. Duńczycy. Jest to mecz, do którego trener Danii podejdzie na pewno poważniej niż do ostatniego meczu, przegranego z Jordanią 3-2. Wówczas kadra była znacznie okrojona a teraz zabrał ze sobą najlepszych zawodników. Na pewno faworytem do wygrania tego meczu będą gospodarze, którzy po barażach ostatecznie pokonując Irlandię w dwumeczu aż 5-1 awansowali do Mistrzostw Świata. Kolejnym meczem Danii będzie walka w meczu towarzyskim z Chile co może oznaczać, że w tym meczu kilku podstawowych zawodników reprezentacji usiądzie od 1 minuty na ławce. Panama po 1 historii spektakularnym awansie do Mistrzostw chce pokazać się jak najlepiej. realia jednak szybko mogą stać się brutalne bo kadra Panamy na pewno nie rzuca na kolana a sam fakt, że grający niegdyś w Lechu Luis Henriquez może zagrać w 1 składzie pod warunkiem, że będzie grał regularnie w klubie świadczy o poziomie.
Swansea gra o życie w Premier League. dziwnym jest więc, że drużyna ze strafy spadkowej walczy o każda kolejną rundę Pucharu Anglii. Zazwyczaj każda z drużyn odpuściłaby sobie takie rozgrywki aby skupić się na utrzymaniu. Pomimo to mecz ten może być interesujący a może być bardzo nudny. Dlaczego ? Swansea w Pucharze Anglii gra zmienionym składem i nie sądzę żebyśmy zobaczyli chociażby Łukasza Fabiańskiego w bramce gospodarzy. Do tego dochodzi fakt, że Tottenham mocno lekceważył do tej pory rywali w Pucharze Anglii i grał kilkoma zawodnikami, którzy o dobrej formie w tym sezonie nawet nie słyszeli. Najistotniejsze w tym meczu jest to, żeby trenet gości nie wystawił Llorente gdyż to najgorszy napastnik jakiego można było sprowadzić i nie boję się powiedzieć, że nie grałby w wielu drużyna z Ekstraklasy w 1 jedenastce. Wydaje mi się, żę gospodarze będą w stanie strzelić jakiegoś gola, może 2 a to może zwiastować dobry mecz.
W spotkaniu numer 1 między Lyonem a CSKA Moskwa padł wynik 1-0. Mecz sam w sobie ani trochę nie zachwycał a wręcz momentami można było go posądzać o powodowanie senności. Prawda jednak jest taka, że Lyon pomimo to może być zadowolony bo wywiózł cenną zaliczkę z defensywnie nastawionym zespołem z Rosji. teraz goście będą musieli zaryzykować i za wszelką cenę strzelić co najmniej gola i nie stracić ani jednego co dałoby ewentualną dogrywkę. Realia mogą się okazać jednak brutalne bo atakujących Rosjan Lyon jest w stanie szybko skontrować i strzelić 2 gola. Wtedy goście potrzebują już 2 trafień a patrząc na specyfikę gry tej drużyny może to się okazać zadaniem nie do wykonania. Patrząc na mecze Lyonu u siebie to zobaczymy tam grę w kratkę i dużą ilość goli, natomiast jeśli popatrzymy na CSKA na wyjazdach to dostrzeżemy, że jest tam bardzo dużo remisów z czego bardzo duża część bezbramkowych remisów.
Dynamo po chyba jednak sensacyjnym remisie w Rzymie będzie miał spore szanse na odniesienie zwycięstwa w postaci awansu do kolejnej rundy. Problemem Lazio jest niewytłumaczalny brak skuteczności w meczach wyjazdowych. Dodać tutaj wręcz trzeba, że ilości bramek są niemal zawsze powyżej 2 a same rezultaty to jednak masa niekorzystnych wyników. Problem Lazio polega na tym, że w spotkaniu na własnym terenie nie udało się wygrać chociaż było ku temu naprawdę blisko. Mecz był mocno wyrównany pomimo, że Lazio u siebie zawsze wszystkich zaskakuje i gra wręcz fenomenalnie jeśli chodzi o jakość. W ostatni weekend Dynamo wygrało u siebie 1-0 , a Lazio wywalczyło tylko remis 2-2 z Cagliari. Inna sprawa, że Immobile strzelił gola w 95 minucie, a 1 gol dla Lazio to bramka samobójcza. Dodatkowo być może nie zagra gwiazda Lazio jesli chodzi o formację defensywną Caseres, a na pewno nie zobaczymy Milinkovicia Savicia, który nie został nawet powołany na mecz.






