W 3 kolejce Ligi Europy Dnipro postara się przelamać i zaliczyć pierwsze zwycięstwo w starciu przeciwko Karabakhem. W lidze Dnipro zaliczyło ostatnio 4 zwycięstwa z rzędu pokonując kolejno, 2:1 Czernomorec, 1:0 Mariuspol, 5:0 Olimpik Donieck i 5:2 Metalist Charków. To sprawiło, że po 9 kolejkach z 8 zwycięstwami i remisem są zdecydowanym liderem. Gorzej rozpoczęli rozgrywki w Lidze Europy, gdzie przegrali u siebie 0:1 z Interem i zremisowali we Francji 0:0 z St. Etienne. Karabakh również po dwóch meczach ma 1 punkt, po tym jak zremisowali 0:0 z St. Etienne i przegrali 0:2 z Interem. Awans do fazy grupowej wywaliczyli niespodziewanie eliminując holenderskie Twente, remisując na wyjeżdzie 1:1, a u siebie 0:0. W lidze azerbejdzańskiej zajmują obecnie 2 lokatę po tym jak zaliczyli 4 zwycięstwa z rzędu. Moim zdaniem dziś więcej argumentów przemawia na korzyść gospodarzy, którzy zdają sobie sprawe, że to ostatnia szansa aby nawiązać walke o awans z grupy i dziś muszą zdobyć 3 punkty w meczu z Azerami. Gości zagrają bardzo uważnie w defensywie i będą liczyć na kontrataki, po których mogą zaskoczyć przeciwnika. Moim zdaniem wygra jednak drużyna gospodarzy która po za atutem własnego boiska ma jeszcze silną i doświadczona drużynę i większe doświadczenie.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Europy w Bukareszcie Steaua podejmuje Rio Ave. Faworytem starcie jest ekipa gospodarzy, której lepiej wiedzie się w tym sezonie. Steaua zaczęła rozgrywki od zwycięstwa 6:0 z Aalborgiem. Później jednak przegrali 1:3 z Dynamem Kijów. Na krajowym boisku już tradycyjnie nie mają sobie równych i prowadzą w tabeli z 3 punktami przewagi nad resztą stwaki, a w miniony weekend rozbili 4:1 Universitiatea Cluj. Wcześniej pokonali 3:0 Otelul i zremisowali 0:0 z Astrą. Do tego ich atutem jest gra przed własną publicznością, gdzie w ostatnich 10 meczach zaliczyli 8 zwycięstw, remis i porażkę! Rio Ave na początek przegrało 2 spotkania grupowe, 0:3 z Dynamem Kijów i 0:1 z Aalborgiem, co stawia ich w bardzo słabej sytuacji i sprawia, że szanse awansu z grupy zdają się iluzoryczne. Na krajowym podwórku tez im się nie wiedzie, a ostatnio zaliczyli 4 mecze bez zwycięstwa i spadli na 6 lokatę tracąc aż 8 punktów do lidera, Benficy. W lidze ostatnio zremisowali 0:0 z Nacional. Wcześniej przegrali 0:3 z Bragą i 1:2 z Aroucą oraz zremisowali 1:1 z Moreirenses. Na wyjazdach też im nie idzie, a w obecnym sezonie, w 7 spotkaniach zaliczyli 2 zwycięstwa na początku sezonu, a później stać ich było tylko na 2 remisy i 3 porażki. Moim zdaniem dziś wszystkie argumenty przemawiają na korzyść drużyny Steauy, która u siebie jest bardzo mocna.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów na Anfield Road czeka nas prawdziwy hit, w którym The Reds zmierza się z Realem. Faworytem tego starcia są oczywiście goście, gdyż Liverpool nie przypomina na razie tej drużyny z poprzedniego sezonu, nie dziwne, gdyż z zespołu odszedł śwetny Luis Suarez, a ściąggnięty na jego miejsce Balotelli zawodzi na całej linii. Liverpool na inaugurację męczył się strasznie z Ludogorcem, wygrywając ostatecznie 2:1, ale po kontrowersyjnym rzucie karnym zdobytym dopiero w 93 minucie! W drugiej kolejce potwierdzili swoja słabą formę przegrywając 0:1 z Basel. W Premiership tez nie rozpieszczają swoich kibiców plasując się na 5 lokacie i mając aż 9 punktów straty do lidera, Chelsei. W miniony weekend wygrali 3:2 z QPR, ale zwycięską bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry. Wcześniej pokonali 2:1 West Brom, i w tych meczach nie zachwycili formą, męcząc się niemiłosiernie. Wczesniej zremisowali 1:1 z Evertonem i przegrywali 1:3 z West Hamem i 1:2 z Aston Villą. Real po słabym początku sezonu jest już na właściwym torze. W Lidze Mistrzów zaczęli od zwycięstwa 5:1 z Basel, by póżniej męczyć się z Ludogorcem i ostatecznie wygrać z nim 2:1. W Primera Division wygrali 5 ostatnich spotkań i wskoczyli na 3 lokatę, a w najbliższy weekend czekają ich Grand Derby z Barceloną. Do tego Ronaldo w Primera Division ma już 15 goli zdobytych w 8 meczach! W miniony weekend Real rozbił 5:0 Levante. Wcześniej tym samym wynikiem uporał się z Bilbao i wygrał 2:0 z Villarrealem. Obie drużyny grają bardzo widowiskowo i strzelają dużo goli. Do tego Liverpool niemal w każdym meczu traci co najmniej jedengo gola. W ostatnich 6 meczach The Reds zdobyło i straciło po 9 goli, notujac aż 4 over 2,5 gola. Natomiast Real w ostatnich 10 meczach zaliczył aż 8 over 2,5 gola, a w ostatnich 5 spotkaniach zdobył 19 goli, tracąc tylko 2. Do tego w ciągu ostatnich 2 miesięcy 2 razy wygrywał po 5:0 i 5:1 a raz nawet 8:2! Jasno widać jak bardzo ofensywnie gra drużyna Królewskich. Moim zdaniem dziś śmiało można spodziewać się dużej ilości goli i dlatego tez typuję over 2,5 gola.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów w Brukseli Anderlecht podejmie Arsenal, i chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zakłada innego scenariusza niz zwycięstwo gości. Anderlecht zawsze w Lidze Mistrzów kończy swoją przygodę na ostatnim miescu w grupie, i zapowiada się iż w tym roku będzie tak samo, a to za sprawą porażki z Borussią Dortmund 0:3 u siebie i bardzo trudnej grupy, z Arsenalem i Galatasaray. Choć Fiołki zaskoczyły wszystkich i zremisowały na inauurację Ligi Mistrzów 1:1 w Istambule, to i tak raczej nikt nie spodziewa się, że powalczą o awans. Chyba że dziś uda się im pokonać Kanonierów, co jest mało prawdopodobne. W miniony weekend ledwie zremisowali 1:1 z Mechelen, a wcześniej 0:0 z Genk, ale w Jupiler League wciąż są na prowadzeniu. Arsenal w lidze zaliczył wpadkę w miniony weekend kiedy to zremisował 2:2 z Hull. Wczesniej przegrał 0:2 z Chelseą i w tabeli Premiership plasuje się dopiero na 7 lokacie. Inauguracja Ligi Mistrzów też im nie wyszła kiedy to przegrali 0:2 z Borussią w Dortmundzie. W 2 kolejce jednak zrehabilitowali się i rozbili w Londynie 4:1 Galatasaray i chyba nikt nie ma wątpliwości, że powinni wyjść z grupy, ale aby do tego doszło przydałoby się zdobyć komplet punktów w meczach z Anderlechtem. W ostatnich 5 meczach Arsenal zaliczył więc 2 zwycięstwa, 2 remisy i porażkę, tak samo jak Anderlecht, lecz poziom lig jest nieporównywalny. Do tego Kanonierzy pod każdym względem przewyższają Fiołki, co stawia Arsenal w roli zdecydowanego faworyta. Dlatego tez moim zdaniem dziś typuję zwycięstwo gości.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Europy Metalst Charków zmierzy się z Legią. Trudno jest tu wskazać faworyta, jakoże Polacy są liderem grupy, a Ukraińcom nie wiedzie się w tym sezonie, choć za nimi przemawia atut własnego boiska. Metalist po 2 kolejkach bez punktów plasuje sią na ostatniej pozycji w Grupie L, po tym jak przegrał 0:1 z Lokeren i 1:2 z Trabzonsporem. Do tego w krajowych rozgrywkach też mu się nie wiedzie, gdyż po 9 kolejkach z 12 punktami okupuje dopiero 7 lokatę. W miniony weekend zremisował 0:0 z Vorsklą. Wcześniej pokonał 2:1 Zaporozhye i zremisował 3:3 z Karpatami. Natomiast Legia w Lidze Europy pokonała po 1:0 Lokeren i Trabzonspor, co stawia ich w bardzo dobrej sytuacji i daje duże szanse na awans z grupy. Do tego w Ekstraklasie tez są liderem, majac 23 punkty, choć w miniony weekend wygrali 1:0 z Lechią, ale golu który raczej nie powinien być uznany. Wczesniej przegrali 1:3 z Piastem i zremisowali 2:2 z Lechem. Obie drużyny są znane z bardzo dobrej gry w defensywie, choć w ostatnich tygodniach w meczach z ich udziałem pada dużo goli. Zwłaszcza na krajowym podwórku. W Lidze Europy gra obydwu druzyn wyglada inaczej. Zwłaszcza Legia bardzo dużo uwagi poświęca grze w defensywie. W dotychczasowych 4 meczach Ligi Europy z udziałem Metalist tylko raz padło wiecej niz 2 gole. W przypadku Legii, wliczając kwalfikacje Ligi Mistrzów, 5 razy notowano under 2,5 gola, a 3 razy over. Można się dzis spodziewać, że Legia znów zagra uważnie w defensywie i spróbuje jedną akcją roztrzygnąć wynik meczu. Metalist jeśli myśli o awansie z grupy, dziś musi wygrać i spróbuje tego dokonać, choć nie możemy spodziewać się, że rzuca się do szaleńczych ataków, gdyż zdają sobie sprawę, z tego, iż Legia jest grożna w kontratakach. Dlatego też typuję under 2,5 gola.
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Porto przed własną publicznością podejmuje hszpańskie Bilbao. Faworytem tego meczu są oczywiście gospodarze, którzy plasują się na pozycji lidera w tabeli grupy H, i pod każdym względem zdaja się przewyższać nie doświadczonych w Lidze Mistrzów Baskijczyków. Porto z 4 punktami plasuje się w na pozycji lidera po tym jak wpierw rozbili 6:0 BATE Borysow, a później zremisowali 2:2 na wyjeżdzie z Szachtarem. W lidze portugalskiej po 7 kolejkach z 15 punktami są wiceliderem, tracąc 4 oczka do Benfiki, ale wciąż są niepokonani. Do tego na własnym terenie w tym sezonie zanotowali 5 zwycięstw i remis! W ostatnim ligowym spotkaniu w hicie pokonali 2:1 Bragę, a wcześniej zremisowali 1:1 ze Sportingiem. Bilbao przechodzi teraz trudne chwile jako, że zaliczyła 8 meczów bez zwycięstwa! W Lidze Mistrzów wpierw zremisowali 0:0 z Szachtarem by później przegrać 1:2 z BATE w Mińsku! To stawia ich w bardzo trudnej sytuacji zwłaszcza, że na wyjazdach w tym sezonie im nie idzie, gdzie przegrali wszystki 5 dotychczasowych starć zarówno w Primera Division jak i w Lidze Mistrzów! Tak słaba postawa sprawia, że z 5 punktami w lidze plasują się na 16 pozycji. W miniony weekend zremisowali 1:1 z Celta Vigo, ale wcześniej przegrali gładko 0:5 z Realem. Moim zdaniem dziś jasno widać, że to Porto jest zdecydowanym faworytem i powinno wygrać mecz z Bilbao, dlatego tez typuję zwycięstwo gospodarzy.
Hitem 3 kolejki Ligi Mistrzów w grupie E będzie mecz w Rzymie, gdzie AS Roma podejmie Bayern Monachium. Oczywiście faworytem tego starcia są goście, jedni z głównym pretendentów do triumfu. Ostatni raz obie drużyny grały przeciwko sobie w sezonie 2010/11 i wówczas Roma wygrała u siebie 3:2, a przegrała w Monachium 0:2. Goście są murowanym kandydatem do awansu z grupy, zaś Roma powinna o drugie miejsce stoczyć bój z Manchesterem City, dlatego też każdy punkt zdobyty z Bayernem może przybliżyć ich do awansu z grupy. Roma w Serie A spisuje się bardzo dobrze i z 18 punktami jest wiceliderem. W miniony weekend wygrała 3:0 z Chievo. Wcześniej jednak przegrali 2:3 z Juventusem w Turynie. W Lidze Mistrzów natomiast zaczęli od zwycięstwa 5:1 z CSKA Moskwą w Ryzmie, by później zremisowac 0:0 w Manchesterze z City. Bayern w Lidze Mistrzów z kompletem punktów jest liderem, choć ich zwycięstwa zdają się być wymęczone, gdyż wygrywali po 1:0 zarówno z City jak i z CSKA. Także w Bundeslidze ich sytuacja wygląda bardzo dobrze, gdyż po 8 kolejkach z 20 punktami pasują się na pozycji lidera. W miniony weekend gładko 6:0 wygrali z Werderem, a wcześniej 4:0 pokonał Hannover. Na uwagę zasługuje też fakt, że w 8 ostatnich meczach Bayern nie stracił nawet gola! Moim zdaniem dziś zapowiada się mecz walki, w którym gospodarze zagrają bardzo uważnie w defensywie i zadowolą się remisem, choć będą oczywiście próbować kontrami zaskoczyć Bayern i zdobyć 3 punkty. Bayern natomiast zdominuje grę i jeśli się rozkręci może szybko złamać opór Włochów. Typuję zwycięstwo Niemców, za którymi przemawia więcej argumentów (lepszy skład, doświadczenie na arenie międzynarodowej, większa siła ofensywa i kultura gry).
W 3 kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów w Moskwie CSKA zmierzy się z Manchesterem City. Zdecydowanym faworytem tego starcia są goście, którzy zdają sobie sprawe, że strata kolejnych punktów moze ich kosztować brak awansu z grupy. Obie druzyny miały przyjemność grać przeciwko sobie w poprzednim sezonie i wówczas City wygrało u siebie 5:2, a w Moskwie 2:1 i to ono awansowało z grupy z drugiej lokaty. CSKA bardzo słabo zaczęło rozgrywki Ligi Mistrzów, gdyż po 2 meczach nie mają punktów, po tym jak przegrali 1:5 w Rzymie z Romą i 0:1 w Moskwie z Bayernem. Oczywiscie ewentualna strata punktów w dzisiejszym meczu może sprawić, że w tabeli zadomowia się na ostatniej lokacie. Znacznie lepiej wiedzie się mi na domowym podwórku, gdzie wygrali 5 ostatnich spotkań i wskoczyli na 2 lokatę, zmniejszając stratę do Zenitu z 6 do 2 punktów. W ostatniej kolejce 6:0 rozbili Kubań a wcześniej 4:3 pokonali Ural. Za to City przyjeżdza dziś do Moskwy po komplet punktów, gdyż każdy inny wynik może sprawić, że nie wyjdą z grupy. W miniony wekend pokazali, iz są w formie kidy to 4:1 rozbili Tottenham, a wszystkie gole zdobył Aguero. Wczesniej pokonali 2:0 Aston Ville i 4:2 Hull, co pozwoliło im awansować na pozycje wicelidera w Premiership. Gorzej wiedzie się mi w Lidze Mistrzów, gdzie po 2 meczach mają tylko 1 punkt. Na inaugurację dość pechowo przegrali 0:1 w Monachium z Bayernem, a pózniej zremisowali 0:0 z Romą na własnym terenie. Porównując CSKA i City, więcej argumentów przemawia na korzyść drużyny gości, która ma zdecydowanie lepszy skład, dobrze im sie gra przeciko Rosjanom oraz ma większy potencjał i aspiracje. Dlatego też typuję zwycięstwo drużyny gości.
W 6 kolejce holenderskiej Eredivision zmierzą się drużyny ze środka tabeli, Utrecht i Groningen. Wszystkie ostatnie 6 wizyt Groningen w Utrecht zakończyły się zwycięstwami gospodarz, ale w 3 sezonach tylko raz padło wiecej niż 2 gole. Utrecht zaczął sezon od porażki 0:2 z Zwolle. Później pokonał po 2:1 Willem II i Feyenoord oraz przegrał 1:3 w Heerenveen i zremisował 0:0 z Den Haag, co daje im 7 punktów i 12 pozycję w tabeli. Groningen natomiast ma 2 oczka więcej i 9 lokatę. Sezon zaczął od zwycięstw z GA Eagles 3:2 i Heracles 3:1. Później przegrał 0:3 w Den Haag i pokonał 3:0 Ajax, a w ostatniej kolejce uległ 0:2 Cambuur. Utrecht w tym sezonie 3 razy notował over 2,5 gola, a Groningen 4-krotnie. Do tego Groningen w 5 poprzednich wyjazdach ligowych, aż 4 razy notował over 2,5 gola. W 5 ostatnich meczach z udziałem Utrechtu na własnym terenie 3 razy padało więcej niż 2 gole. Obie drużyny znane są ze słabej gry w defensywie i ofensywnego stylu. W meczach z ich udziałem niemal zawsze pada dużo goli, przez co i dziś możemy spodziewać się tego samego. Dlatego też uważam, że dziś najlepsza opcją jest typować over 2,5 gola, co jest wielce prawdopodobne.
W Grupie H Chorwaci zaczynają eliminacje od spotkania z Maltą, która jest outsiderem i każdy spodziewa się tu festiwalu strzeleckiegi ze strony gospodarzy. Obie drużyny mierzyły się ze sobą dotychczas 6 razy i 5-krotnie górą byli Chorwacji a raz padł remis 1:1 (jedyny under 2,5 gola w meczach miedzy nimi). U siebie Chorwaci pokonywali Maltę 2 razy po 3:0 i raz 2:1. Chorwacja zawiodła na ostatnim Mundialu w Brazylii, choć grupę miała bardzo silną i zajęła 3 lokatę za sprawą porażek po 1:3 z Brazylią i Meksykiem. Po drodze wygrali 4:0 z Kamerunem. Na Mundial awansowali po zwycięskich barażach z Islandią (2:0 i 0:0), gdyż w grupie wyprzedziła ich Belgia. Chorwacji w eliminacjach nie grzeszą skutecznością, raczej skupiając się zdobywaniu punktów, W ostatnich eliminacjach tylko 3 razy z ich udziałem padało więcej niż 2 gole, a ani razu węcej niż 3! Dla mnie jest to drużyna która dużo pracuje w środku pola, gra dobrze defensywnie i żadko traci głupie gole, ale nie potrafi gromić słabeuszów takich jak Malta. Za to Malta to zdecydowanie chłopiec do bicia, który na mecz z Chorwatami nastawia się ultradefensywnie marząc po cichu o bezbramkowym remisie. W ostatnich eliminacjach właśnie w ten sposób pokonali Armenię 1:0, właśnie dzięki defensywnej grze. To były ich jedyne punkty. Od tej pory zaliczyli 9 porażek i zwycięstwo 3:2 z Wyspami Owczymi. Trzeba jednak pamiętać, że tylko w 3 meczach zostali rozgromieni, 0:3 z Kazachatnem, 1:4 z Czechami i 0:6 z Danią. Pozostałem 6 porażek to wyniki bardzo niskie, 1:2 z Bułgarią i Danią, 0:2 z Albanią i po 0:1 z Giblartarem i Słowacją. Malta jest w stanie stracić mało goli, jeśli ich obrona nie zostanie złamana zbyt szybko. W innym wypadku mogą tracić po 4 gole. Moim zdaniem dziś Malta zamuruje się i zapewne przegra ale nie ujrzymy tu pogromu. Chorwacji strzelą może nawet i 3 gole, ale nie wiecej. Tak jak kilka dni temu pokonali 2:0 Cypr tak i teraz jeśli odskoczą na dwa gole będą kontrolować grę i się nie przemęczać. Stawiam na under 3,5 gola.




