W 32 kolejce niemieckiej 2 Bundesligi Greuther Furth zmierzy się z TSV Monachium. Faworytem tego meczu są gospodarze, którzy walczą o awans do Bundesligi. Choć w rundzie jesiennej w Monachium Furth przegrał 0:1, to u siebie w ostatnich 5 starciach 4-krotnie pokonywał TSV. Furth z 54 punktami jest wiceliderem i ma punkt przewagi nad Paderbornem. Furth gra bardzo solidnie, szczególnie na własnym terenie, gdzie dotychczas zdobył 30 punktów, co jest drugim wynikiem w lidze. W poprzedniej kolejce zremisował 2:2 właśnie z Paderbornem i to na wyjeżdzie. Wcześniej pokonał 2:1 Aue i remisował 0:0 z Ingelstadt i 2:2 z St. Pauli oraz wygrywał 4:1 z Fortuną. Na własnym terenie ma passę 2 zwycięstw z rzędu, a ostatni raz przegrał 9 spotkań temu. Goście już pewni utrzymania nie grają o nic, po za lepszą pozycją w tabeli. Aktualnie z 41 punktami plasują się na 10 lokacie. W poprzedniej kolejce pokonali 2:1 Arminię. Wcześniej przegrywali 2:4 z Dresno, 0:3 z KSC i 0:1 z Koln. Na wyjazdach wiedzie im się średnio, a w ostatnich 5 meczach zaliczyli zwycięstwo, 2 remisy i 2 porażki. Mamy tu więc starcie silnego Furth z typowym średniakiem TSV. Moim zdaniem wszystkie argumenty przemawiają na korzyść gospodarzy i dlatego typuję ich wygraną.
W półfinale Ligi Europy los złączył Sevillę FC z Valencią. Patrząc na aktualną formę w obecnym sezonie, to większe szanse na awans ma drużyna z Sewilli, która plasuje się w czołówce Primera Division. W lidze w tym sezonie Valencia pokonała u siebie Sevillę 3:1, a na wyjeżdzie zremisowała 0:0. Wcześniej jednak Sevilla aż 6 razy z rzędu wygrywała z Valencią przed własną publicznością, a ostatni raz zostali przez nich pokonani przed własną publicznością ponad 10 lat temu (14 spotkań temu)! Sevilla w Primera Division plasuje się na 5 lokacie, walcząc z Bilbao o 4 lokatę i grę w kwalfikacjach do Ligi Mistrzów. Aktualnie tracą oni do Basków 3 punkty. W miniony weekend gładko rozprawili się z Grenadą pokonujac ją 4:0. Wcześniej pokonali 2:0 Betis i 4:1 Espanol. Do tego rozbili 4:1 FC Porto w ćwierćfinale Ligi Europy (w pierwszym spotkaniu przegrali z Porto 0:1). Trzeba tez pamiętać, że na własnym terenie są juz niepokonani od 5 spotkań w tym czasie pokonując 2:1 Real Madryt. Goście są trapieni kłopotami finansowymi i strata swojej pozycji w Hiszpanii. Aktualnie Valencia z 45 punktami plasuje się na 8 lokacie, bez szans na kwalfikację do europejskich pucharów, no chyba że zdobędą Puchar Ligi Europy. Dlatego tez dla nich najważniejsze będą teraz te rozgrywki. W miniony weekend Nietoperze zremisowały 0:0 z Ossasuną. Wczesniej wygrali w lidze 2:1 z Elche i zremisowali 0:0 z Valladolid. W ćwierćfinale Ligi Europy natomiast przegrali 0:3 w Bazylei, by u siebie wygrównac straty i pokonać Basel w dogrywce 5:0. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że na wyjazdach nie wiedzie im się zbyt dobrze, czego efektem jest brak zwycięstwa w 5 poprzednich spotkaniach (3 remisy i 2 porażki). Moim zdaniem dziś wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że to Sevilla powinna sięgnąć po zwycięstwo, gdyz za nimi stoi atut własnego boiska, lepsza forma i silniejszy skład. Typuję więc zwycięstwo gospodarzy.
W pierwszym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów w Madrycie Atletico zmierzy się z Chelseą. Obie drużyny w przeszłości mierzyły się ze sobą 3-krotnie. W 2012 roku w Superpucharze Europy Atletico rozbiło The Blues aż 4:1, w 2009 roku w fazie grupowej Ligi Mistrzów Chesea wygrała w Londynie 4:0 i zremisowała w Madrycie 2:2. Atletico ma świetny sezon, czego dowodem jest pozycja lidera w Primiera Division i wielkie szanse na mistrzostwo kraju, gdyż na 4 kolejki przed końcem mają oni 4 punkty przewagi nad Barcą i 6 nad Realem (Królewscy mają zaległy mecz). Do tego ich świetna forma jest widoczna w ostatnich spotkaniach, gdzie nie przegrali już od 12 spotkań notując w tym czasie 10 zwycięstw i 2 remisy! To jeszcze nie wszystko, gdyż w obecnym sezonie Ligi Mistrzów jeszcze nie prezgrali wygrywając aż 8 spotkań, a 2 remisując! Kolejnym atutem jest świetna gra przed własną publicznością, gdzie w Lidze Mistrzów wygrali wszystkie 5 meczów, a w Primera Division wygrywali 15-krotnie, a 3 remisowali. W obecnym sezonie więc na własnym stadionie przegrali tylko raz, w Copa del Rey z Realem Madryt. To wszystko pokazuje w jak świetnej formie są piłkarze Diego Simeone. Trzeba tez pamiętać, że w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Atletico wyeliminowało Barcelonę, a wcześniej AC Milan. Do meczu z Chelseą więc Atletico ma 4 zwycięstwa z rzędu, pokonując po 1:0 Villarreal i Barcelonę oraz po 2:0 Getafe i Elche. Natomiast Chelsea przechodzi ostatnio trudne chwile. W Anglii w miniony weekend przegrała z ostatnią drużyną w lidze, z Sunderlandem, 1:2 i szanse na mistrzostwo oddaliły się znacznie (tracą do Liverpoolu już 5 punktów na 4 kolejki przed końcem sezonu). Chelsea co prawda w poprzedniej rundzie Ligi Mistrzów weliminowała PSG, ale męczyła się niemiłośiernie, gdyż przegrała w Paryżu 1:3, ale wygrała w Londynie 2:0. Wcześniej wyeliminowali oni Galatasaray. W lidze w ostatnim czasie prócz porażki z Sunderlandem, zaliczyli zwycięstwo 1:0 ze Swanseą oraz 3:0 ze Stoke. Ich głównym problemem jest jednak gra na wyjazdach, gdzie w ostatnich 5 meczach zaliczyli 3 porażki i 2 zwycięstwa. Oczywiście Mourinho może wszystkich zaskoczyć nieprzewidywalnym manewrem, ale pod względem formy to gospodarze są faworytem do awansu do finału Ligi Mistrzów. Moim zdaniem statystyki i atut własnego boiska także przemawiają na korzyść Atletico, które będąc na fali powinno sobie poradzić z The Blues. Stawiam więc na zwycięstwo Atletico.
W 31 kolejce niemieckiej Bundesligi czeka nas bardzo ciekawe spotkanie po między HSV i Wolfsburgiem. Gospodarze bronią się przed spadkiem, zaś goście walczą o grę w Lidze Mistrzów. W rundzie jesiennej padł remis 1:1, a w poprzednim sezonie oba mecze zakończyły się właśnie tym wynikiem. HSV z 27 punktami plasuje się na barażowej, 16 lokacie, choć do bezpiecznej strefy traci tylko 1 punkt. W ostatniej kolejce przegrali oni 1:2 z Hannoverem. Wcześniej wygrali 2:1 z Bayerem, przegrali 1:3 z Gladbach i zremisowali 1:1 z Freiburgiem. Na uwagę zasługuje fakt, że w ostatnich 5 mecach przed własną publicznością zaliczyli 3 zwycięstwa i 2 remisy. Wolfsburg z 50 punktai plasuje się na 5 lokacie, i do czwartego, Bayeru, traci tylko punkt, więc gra w kwalfikacjach Ligi Mistrzó jest w ich zasięgu. W poprzedniej kolejce pokonali 4:1 Nurnberg. Wcześniej przegrali 1:2 z BVB, i wygrywali 2:1 z Eintrachtem i 3:1 z Werderem. W ostatnich 5 wyjazdach zaliczyli 2 zwycięstwa, 2 porażki i remis. Obie drużyny są gwarantami goli, a w obecnym sezonie aż 21 razy (w 30 spotkaniach) z udziałem obydwu goli padało więcej niż 2 bramki. Do tego w ostatnich 5 spotkaniach z udziałem Wolfsburga, 4-krotnie notowano over 2.5 gola, a w przypadku HSV, 3 razy padało więcej niż 2 gole. Widać więc jasno, że obie drużyny dobrze się czują w ataku, a słabo w defensywie, gdzie niemal w każdym meczu tracą gole. Moim zdaniem dziś znów należy spodziewać się dużej ilości goli i zwycięstwa którejś z drużyn. Dlatego też typuję over 2.5 gola.
W 35 kolejce angielskiej Premier League będziemy świadkami derbów Londynu po między Tottenhamem a Fulham. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy jesienia ograli Fulham 2:1. Koguty walczą o grę w europejskich pucharach i obecnie z 60 punktami plasują się na 6 lokacie. Jednak w ostatnich tygodniach ich gra nie wygląda zbyt dobrze, zwłaszcza w defensywie, gdzie tracą dużo goli. W poprzedniej kolejce zremisowali 3:3 z West Bromem. Wcześniej rozbili 5:1 Sunderland, przegrali 0:4 z Liverpoolem i pokonali 3:2 Southampton. Goście bronią się przed spadkiem, a obecnie z 30 punktami plasują się na 18 lokacie. Ostatnio robią wszystko aby opóścić strefę spadkową notując 9 punktów w 5 poprzednich spotkaniach. Tydzien temu 1:0 pokonali Norwich. Wcześniej wygrali 2:1 z Aston Villą przegrywali 1:3 z Evertonem i 0:5 z Manchesterem City, oraz pokonali 1:0 Newcastle. W meczach obydwu drużyn w tym sezonie bardzo często jesteśmy świadkami dużej liczby goli. W przypadku Spur w ostatnich 5 meczach aż 4-razy notowano over 2.5 gola. Natomiast Fulham to drużyna, która az 22 razy notowała over 2.5 gola w 34 ligowych spotkaniach, a w 5 poprzednich eczach Premership, 3 razy padało więcej niż 2 gole. Wszystko więc wskazuje na to, że dziś zn ow ujrzymy dużo goli i emocji. Biorąc to wszystko pod uwagę typuję over 2.5 gola.
W półfinale Pucaru Portugalii czeka nas hit, w którym spotkają się najsilniejsze drużyny w kraju, Benfica i Porto. Goście dziś będą bronić zaliczki z pierwszego meczu, gdy wygrali 1:0. W lidze w obecnym sezonie Benfica wygrywała już z Porto 2:0 na własnym terenie, ale na wyjeżdzie górą byli dzisiejsi goście, którzy zwyciężyli 2:1. Na uwagę zasługuje fakt, że Benfica na własnym terenie jest w tym sezonie niepokonana, a w ostatnich 10 meczach zaliczyli 9 zwycięstw i remis! W miniony weekend pokonali oni w lidze Aroucę 2:0. Wcześniej w ćwierćfinale Ligi Europy wygrali 2:0 i 1:0 z AZ Alkmaar, 4:0 w lidze z Rio Ave i 1:0 z Bragą. Więc 5 ostatnich zwycięstw z rzędu robi wrażenie. Natomiast Porto w lidze zajmie dopiero trzecią lokatę i czeka ich bój o Ligę Mistrzów w kawlfikacjach. Wszystko za sprawą gry w kratkę. Wprawdzie w miniony weekend wygrali oni 3:1 z Bragą, a wcześniej 3:1 z Academicą, ale przedtem były porażkiz z Nacional 1:2 i Sportingie Lisoboną 0:1. Do tego odpadli w ćwierćfinale Ligi Europy przegrywając aż 1:4 z Sevillą (u siebie wygrali tylko 1:0). Główną słabością Porto są mecze na wyjeżdzie, gdzie w ostatnich 10 sotkaniach zaliczyli tylko 2 zwycięstwa, 3 remisy i 5 porażek! Moim zdaniem dziś Benfica powinna poradzic sobie z Porto, jako że za gospodarzami przemawiają wszystkie argumenty: atut własnego boiska, forma, świetna gra przed własną publicznością i fatalna postawa Porto na wyjazdach. Typuję zwycięstwo gospodarzy.
Bardzo ciekawie zapowiada się pierwszy mecz finału Copa del Ry po między Barceloną i Realem Madryt. Faworytem, z racji atutu własnego boiska, są gospodarze, choć Królewscy zdają się być aktualnie w lepszej formie. Ostatni raz obie drużyny grały przeciwko sobie w poprzednim miesiącu, w lidze, gdzie w Madrycie Barca wygrała 4:3. Wcześniej, w rundzie jesiennej, na Camp Nou Barca pokonała Królewskich 2:1. W poprzednim sezonie w lidze Real wygrał w Madrycie 2:1, a w Barcelonie padł remis 2:2. Do tego obie drużyny mierzyły się w finale Copa del Rey, gdzie triumfował Real, remisując u siebie 1:1, a wygrywając w Katalonii 3:1. Barca przegrała dwa ostatnie mecze, w Lidze Mistrzów przegrali w Madrycie z Atletico 0:1 i odpadli w ćwierćfinale. Natomiast w miniony weekend zagrali beznadziejne spotkanie przeciwko broniącej się przed spadkiem Granadzie, które przegrali sensacyjnie 0:1, To sparwiło, że w Primera Division spadli na 3 lokatę, tracac do lidera, Atletico, 4 punkty, a do Realu, 1 oczko. Wiadomo, że Barca to bardzo bramkostrzelna drużyna, która tylko w lidze strzeliła już 92 gole! A ich orzeciwnikiem w finale jest ekipa, która w Primera Division strzeliła jeszcze więcej goli, bo aż 94! W miniony weekend pokonali 4:0 Almerię i awansowali na pozycję wicelidera. Wcześniej przegrali 0:2 z BVB w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, ale w pierwszym spotkaniu wygrali 3:0 i awansowlai do półfinału. W ostatnich 10 meczach z ich udziałem, aż 8 razy notowano over 2.5 gola. W przypadku Barcelony, ta sztuka zdarzyła się 5-krotnie. W ostatnich 10 meczach po między Barcą a Realem, tylko raz padło mniej goli niż 3. Dziś też naeży oczekiwać wielu emocji, dużej liczby goli i over 2.5 gola.
Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie półfinału Pucharu Francj po między Guingamp a AS Monaco. Mimo, że Monaco gra na wyjeżdzie, to ono jest faworytem tego starcia. W Ligue 1, w rundzie jesiennej na tym stadionie Monaco wygrało 2:0. Wcześniej, w poprzednim sezonie, w Ligue 2, w Monaco padł remis 2:2, a w Guingamp, 2:1 wygrało Monaco. Guingamp w ostatnich 5 spotkaniach zaliczyło 4 porażki i remis. W miniony weekend, w lidze, przegrało 0:1 z Nantes i z 35 punktami plasuje się tuż nad strefą spadkową. Wcześniej przegrali 1:2 z Montpellier, 0:1 z Lille, wygrali 2:0 w Pucharze z 3-ligowym Cannes i przegrali 0:1 z Lyonem. Widać więc w jaki wielkich tarapatach znajduje się obecnie ekipa Guingamp. Goście już są niemal pewni wicemistrzostwa kraju (6 punktów przewagi nad trzecim, Lille) i mogą sie skupić na walce o Puchar. W miniony weekend pokonali 1:0 Rennes. Wcześniej wygrali 3:1 z Nantes, przegrali 0:1 z Evian i rozbili 6:0 Lens w Pucharze Francji. Moim zdaniem różnica między obiema drużynami jest wyrażna. Do tego Monaco znajduje się obecnie w lepszej formie i nie powinno mieć większych problemów z pokonaniem pogrążonego w kryzysie Guingamp.
W zaległym spotkaniu francuskiej Ligue 2 walczące o awans do Ligue 1 Caen zmiezy się z broniącym się przed spadkiem Nimes. W rundzie jesiennej Nimes wygrało 2:1. W ostatnich 6 wizytach Nimes w Caen, 4 razy górą byli gospodarze, a 2-krotnie padał remis. Caen aktualnie z 50 punktami plasuje się na 3 (dającym awans) miejscu, choć tuż za nimi jest Nancy, Angers i Niort, którzy również mają po 50 punktów. Caen jest niepokonane od 8 meczów, notując w tym czasie 4 zwycięstwa i 4 remisy. W ostatniej kolejce wygrali 3:2 w Istres. Wcześniej pokonali 1:0 Lens i zremisowali po 1:1 z Nancy, Chateauroux i Le Havre. Na własnym terenie są niepokonani od 9 meczów, notując w tym czasie 5 zwcyięstw i 4 remisy. Nimes z 32 punktami plasuje się na przedostatniej pozycji mając 4 punkty straty do bezpiecznej strefy. Do tego w ostatnich 5 meczach zdobył tylko 2 punkty. W ostatniej kolejce zremisowali oni z najsłabszą w lidze Bastią 0:0. Wcześniej przegrali 0:1 z Nancy i 0:2 z Chateauroux, zremisowali 3:3 z Lens i przegrali 0:1 z Clermont. W 4 poprzednich wyjazdach zdobi tylko 2 punkty, co nie wrózy niczego dobrego przed meczem z Caen. Moim zdaniem nie ma wątpliwości, że Caen jest faworytem i wszystkie argumanty przemawiają na ich korzyść, dlatego też typuję wygraną gospodarzy.
W Bilbao na zakończenie 33 kolejki hiszpańskiej Primera Division Athletic zmierzy się z Malagą. Faworytem są oczywiście goście, którzy walczą o grę w Lidze Mistrzów, zaś goście plasują się w środku tabeli i nie walczą o nic. W rundzie jesiennej Bilbao wygrało w Maladze 2:1. Bilbao z 59 punktami plasuje się na 4 lokacie, która daje im możliwość gry w kawlfikacjach do Ligi Mistrzów. W ostatniej kolejce wygrali 2:1 w Levante. Wcześniej przegrali 1:2 z Atletico, zremisowali 0:0 z Elche, pokonali 1:0 Getafe i zremisowali 1:1 z Villarrealem. Na własnym terenie zanotowali już 11 zwycięstw, 3 remisy i 2 porażki, strzelając w 16 spotkaniach aż 36 goli, a tracąc 16. Trzeba też pamiętać, że w tym czasie aż w 10 meczach z ich udziałem w Bilbao padało więcej niż 2 gole. Malaga jeszcze niedawno toczyła bój o utrzymanie, ale po serii zwycięstw wydostała się z trudnej sytuacji i teraz z 38 punktami plasują się na 11 pozycji, mając 7 punktów przewagi nad strefą spadkową i raczej nie spadną do Segunda Division. Na uwagę zasługuje ofensywny styl gry, jaki ostatnio prezentuje Malaga. W poprzedniej kolejce pokonali 4:1 Granadę. Wcześniej wygrali 2:1 z Betisem, przegrali 1:2 z Espanolem i pokonali 2:0 Celte Vigo. W ostatnich 3 meczach z ich udziałem zawsze padało więcej niż 2 gole. Spotkają się dziś drużyny, które lubią ofensywny styl gry i strzelaja sporo goli, ale też rzadko schodzą z boiska z czystym kontem bramkowym. Moim zdaniem dziś obie drużyny zagraja tak jak w ostatnich tygodniach i znów będziemy świadkami dużej ilości goi, dlatego też typuję over 2.5 gola.







