W ostatniej rundzie kwalifikacji do grupowej fazy Ligi Europy Atromistos mierzy się z AZ Alkmaar. Faworytem dwumeczu są goście, ale i Grecy nie są bez szans. Atromistos w poprzednim sezonie zajęli 3 miejsce w lidze i dzięki temu mają prawo gry o Ligę Europy. Na otwarcie sezonu w Grecji tylko zremisowali u siebie z Ergotelis 2:2. W okresie do sezonu nie zachwycili formą, gdyż rozegrali 5 spotkań, z czego wygrali raz, 2 razy remisowali i 2-krotnie schodzili z boiska pokonani. Na uwagę zasługuje fakt, że we wszystkich tych 6 spotkaniach zawsze padało więcej niż 2 gole. AZ także ma problemy z grą w defensywie. W ostatnich 8 spotkaniach z ich udziałem zawsze padało więcej niż 2 gole. W okresie przygotowawczym do sezonu wpierw przegrali 0:3 z G.A. Eagles, a później pokonali 7:1 Apeldoorn, i 3:0 Maastricht i Getafe. Na inaugurację sezonu przegrali mecz o Superpuchar Holandii z Ajaxem 2:3 po dogrywce. Później przegrali w pierwszej kolejce Eredivision z Heerenveen 2:4. W kolejnych dwóch meczach było już lepiej, bo zanotowali dwa zwycięstwa, z Ajaxem 3:2 i Waalwijk 2:1. Moim zdaniem fakt, że obie ekipy grają bardzo ofensywnie i mają słabą defensywę przemawia za tym, aby typować dziś over 2.5 gola.
W ostatniej rundzie eliminacji do grupowej fazy Ligi Europy czeski Jablonec zmierzy się z Betisem Sevillą. Faworytem do awansu są oczywiście Hiszpanie. Jablonec w poprzedniej rundzie wyeliminował norweskie Stromsgodset wygrywając 3:1 i 2:1. Co ciekawe Czesi nie przegrali ostatnich 5 spotkań notując 4 zwycięstwa i remis. W miniony weekend ich kibice przeżyli horror, kiedy to Jablonec grał u siebie ze Znojmio. Jablonec wygrywał do przerwy 3:1, i dał sobie wydrzeć zwycięstwo, a mecz zakończył się wynikiem 5:5! W lidze po 5 kolejkach zdobyli 8 punktów i plasują się na 6 lokacie. Goście dopiero zaczęli sezon. Na inaugurację zmierzyli się w Madrycie z Realem i po ciężkim boju przegrali 1:2, choć prowadzili 1:0. W okresie przygotowawczym do sezonu rozegrali 9 spotkań, z których wygrali 4, zremisowali 3 a przegrali 2. Właśnie w połowie sierpnia została przerwana ich świetna passa 9 spotkań bez porażki, kiedy to przegrali 1:2 z Hull i 0:3 z Evertonem w meczach towarzyskich. Mecz zapowiada się ciekawie, a gospodarzy stać na dobry wynik z Hiszpanami. Natomiast Betis będzie chciał przełamać złą passę 3 przegranych spotkań z rzędu i podbudować się zwycięstwem z Czechami. Moim zdaniem Betis wygra z Jabloncem po zacięty meczu.
O Superpuchar Hiszpanii w sezonie 2013/14 zmierzą się ekipy Atletico Madryt i FC Barcelny. W pierwszym spotkaniu gospodarzami będzie La Roja, której nie daje się większych szans na zdobycie tego trofeum. Historia spotkań bezpośrednich nie daje gospodarzom najmniejszych szans. Barca wygrała 6 ostatnich spotkań z Atletico. Atletico przed sezonem straciło swego najlepszego piłkarza, Falcao, który odszedł do AS Monaco. Mimo to na inaugurację Primera Division wygrało na wyjeździe z Sevillą 3:1, po dwóch golach Costy i jednym Rodrigueza. W okresie przygotowawczym do sezonu rozegrali 5 spotkań, z których wygrali 4 (4:2 z Numancią, 1:0 ze Sportingiem Cristal i 2:0 z Club Nacional i Las Palmas) oraz przegrali 0:1 z Estudiantes. Goście wzmocnili skład przed sezonem, a nowa gwiazda, Neymar, będzie chciał pokazać swoją siłę w dzisiejszym spotkaniu. Barca zanotowała świetny początek sezonu, gdyż na inaugurację pokonała 7:0 Levante, po 2 golach Messiego i Pedro, a także bramkach Sancheza, Alveza i Xaviego. Wcześniej wybrali się na turnee do Azji, gdzie pokonali 7:1 Tajlandię i 3:1 Maleysian XI oraz rozbili Santos 7:0. Barca już dziś zapewne będzie chciała rozstrzygnąć losy dwumeczu z Atletico Madryt. W Hiszpanii są dwie drużyny godne uwagi, czyli Barca i Real, które przewyższają resztę ligi o mile, dlatego też dziś Barcelona nie powinna mieć większych problemów z pokonaniem Atletico i tak też typuję.
W ostatniej rundzie kwalfikacji do grupowej fazy Ligi Mistrzów Legia zmierzy się ze Steauą. Pierwszy mecz w Bukareszcie, gdzie o dobry wynik będzie bardzo ciężko. Obie drużyny mierzyły się towarzysko w czerwcu 2012 roku i wówczas Steaua wygrała 2:1. Steaua to zdecydowanie najlepsza drużyna w Rumunii. W poprzednim sezonie zdobyli mistrzostwo z przewagą 16 punktów. Do tego nie przegrali od 11 spotkań, notując w tym czasie 9 zwycięstw i 2 remisy. Nowy sezon zaczęli od 3 zwycięstw w lidze, a w kwalfikacjach do Ligi Mistrzów pokonali wpierw Vadar (2:1 i 3:0), a później Dinamo Tibilisi (2:0 i 1:1). Legia z 9 punktami w Ekstraklasie plasuje się na pozycji wicelidera. W lidze w ostatniej kolejce niespodziewanie przegrali 1:2 z Ruchem w Chorzowie. W 11 poprzednich spotkaniach zanotowali 7 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki. W eliminacjach Ligi Mistrzów jednak nie zachwycili. Wpierw męczyli się z amatorami z Walii, kiedy to z TNS przegrywali do przerwy 0:1, a powinno być 0:3, lecz gospodarze nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji. Koniec konców mecz wygrała Legia 3:1, po bardzo dobrej drugiej połowie. W rewanżu wygrali skromnie 1:0. W kolejnej rundzie męczyli się ze średniakiem, Molde, które wyeliminowali dzięki strzelonej bramce na wyjeździe (0:0 i 1:1). Znów nie zachwycili. Aby awansować do fazy grupowej muszą zagrać ze Steauą powyżej możliwości. Steaua gra u siebie i jest w wyśmienitej formie, dlatego też dziś powinna uporać się z Legią.
W ostatniej rundzie kwalfikacji do grupowej fazy Ligi Mistrzów portugalska Pacos Ferreira zmierzy się z Zenitem St. Petersbur i nikt chyba nie daje większych szans na awans gospodarzom. Pacos dopiero zaczyna sezon i ciężko im będzie wbić się w rytm. Było to widać na inagurację ligi portugalskiej, w której przegrali oni u siebie z Bragą 0:2. W okresie przygotowawczym do sezonu też nie wiodło się im najlepiej. Wpierw zremisowali 0:0 z Beira Mar i 1:1 z Newcastle, później przegrali 0:2 z Vitorią Buimaraes i wygrali 2:0 z nieznanym Cesarenses. A poprzedni sezon mieli przecież fenomenalny, gdyż w lidze uplasowali się na 3 pozycji! Zenit jest obecnie na fali, gdyż wygrał wszystkie ostatnie 4 spotkania. W lidze plasuje się na 4 lokacie, tracąc do lidera, CSKA, 3 punkty. W miniony weekend gładko wygrali 3:0 z Anzhi. W kwalfikacjach Ligi Mistrzów nie dali szans duńskiemu Nordsjaelland, który pokonali 5:0 i 1:0. Myślę, że naszpikowany gwiazdami Zenit nie będzie miał większych kłopotów z awanse do Ligi Mistrzów. Typują wygraną Zenitu, jakoże Pacos nie wydaje się zbyt silne nawet na wywalczenie remisu w pierwszym meczu.
W ostatniej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów Viktoria Plzno gości Maribor Lasko. Bukmacherzy nie dają gościom najmniejszych szans na awans, choć Słoweńcy już nie raz zaskoczyli. Viktoria w miniony weekend miała bardzo ciężki mecz na szczycie ze Spartą Pragą, który zakończył się remisem 0:0 i obie ekipy z 13 punktami plasują się na szczycie czeskiej tabeli. Eliminacje Ligi Mistrzów Viktoria zaczęła do rywalizacji z Zeljeznicarem, który pokonali 4:3 i 2:1. W następnej rundzie rozbili Kalju 4:0 i 6:2. Goście w lidze słoweńskiej po 5 kolejkach mają komplet punktów i są głównym kandydatem do mistrzostwa. Przygodę z Ligą Mistrzów zaczęli od wyeliminowania Birkirkary, którą pokonali u siebie 2:0, a na wyjeździe zremisowali 0:0. W następnej rundzie udało im się uporać z APOELem Nikozja, z którym zremisowali na Cyprze 1:1, a u siebie 0:0. Widać, więc, że Słoweńcy na wyjeździe bardzo mocno skupiają się na obronie i grze z kontry. Zapowiada się cięźki mecz dla Czechów, którzy będą chcieli wygrac u siebie bez straty gola. Goście będą czaic się na swoją szansę, strzelić gola i nie przegrać meczu. Wydaje mi się jednak, że to Czesi w pierwszym meczu wygrają i tak tez typuję.
Olimpique Lyon na własnym terenie o awans do fazy gupowej Ligi Mistrzów zagra z Realem Sociedad San Sebastian. Faworytem dzisiejszego meczu są gospodarze i im się daje większe szanse w dwumeczu. Obie ekipy miały już okazję zmierzyć się w Lidze Mistrzów, a miało to miejsce w sezonie 2003/04. Wówczas to Lyon wygrywał po 1:0. Lyon to trzecia drużyna we Francji w poprzednim sezonie. Ponoć w tym ma być lepiej, choć nie będzie łatwo, gdyż do elity w Ligue 1 dochodzi AS Monaco, czyli kolejny rywal do tytułu. Na uwagę zasługuje fakt, że Lyon nie przegrał ostatnich 10 spotkań (6 zwycięstw i 4 remisy), a do tego wygrał 4 ostatnie mecze z rzędu. W lidze po dwóch kolejkach sprawili olbrzymie wrażenie, gdyż pokonali gładko Sochaux 3:1 i Nice 4:0. W poprzedniej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów rozprawili się z Grasshoppers, wygrywając po 1:0. Goście w miniony weekend zainaugurowali Primera Division i wygrali u siebie 2:0 z Getafe. W poprzednim sezonie byli sprawcami olbrzymiej niespodzianki, kiedy to zajęli 4 pozycję w tabeli La Liga i otrzymali prawo gry o Ligę Mistrzów. W okresie przygotowawczym do sezonu jednak nie byłyszczeli. Przegrali 0:2 ze Sportingiem Lizbona i 3:4 z Southampton, zremisowali 1:1 z Norwich a wygrali 2:0 z Eibar. Myślę, że brak rytmu meczowego i doświadczenia gry w europejskich pucharach będzie dla nich dziś wielkim utrudnieniem. Typuję wygraną Lyonu za którą przemawia atut własnego boiska, doświadczenie gry w europejskich pucharach, bilans bezpośrednich spotkań i forma w ostatnich tygodniach.
Do najwyższej klasy rozgrywek w Hiszpanii wracają drużyny Almerii i Villarealu i już w pierwszej kolejce los skierował ich przeciwko sobie. W poprzednich 5 spotkaniach między nimi ani raz nie padło więcej niz 2 gole i trudno spodziewać się, żeby na inaugurację obie ekipy rzuciły się do ataku. W poprzednm sezonie, w Segunda Division, Almerii zremisowała u siebie 1:1 z Villarrealem, a na wyjeżdzie przegrała 0:1. Sezon wcześniej, w Primera Division, w Almerii padł bezbramkowy remis, a w Villarrealu wygrała Czerwona Łódź Podwodna 2:0. Do tego tuż przed rozpoczęciem tego sezonu obie ekipy spotkały się towarzysko i wówczas Almerii wygrała 1:0. Almerii w poprzednim sezonie dała się wyprzedzić w tabeli właśnie dla Villarrealu i ostatecznie zajęła 3 pozycję, co sprawiło, że o awans musieli walczyć w barażach. W półfinale pokonali Las Palmas, ale dopiero po dogrywce, a w finale nie dali szans Gironie, wygrywając 3:0 i 1:0. W okresie przygotowawczym do sezonu rozegrali 5 spotkań, w których przegrali z Valladolid 0:2 i Cordobą 2:3, zremisowali 1:1 z Grenadą i pokonali 1:0 Villarreal i 3:2 Murcię. Villarreal awansował do Primera Division dzięki świetnej postawie pod koniec sezonu i zgromadzeniu aż 77 punktów (o 3 więcej od Almerii). W lipcu i sierpniu rozegrali 7 meczów kontrolnych, z których wygrali 3 (3:1 z Brighton, 2:0 z Fiorentiną i 4:1 z Gijon), 1:1 zremisowali z Gironą, a przegrali 0:1 z Heraclesem i Almerią. Obie drużyny znane są z uważnej gry w defensywie, dlatego też uważam, że dziś nie zobaczymy zbyt wiele bramek. Typuję remis 1:1 i under 2.5 gola.
Do angielskiej elity wraca Crystal Palace. Na inaugurację zagra u siebie z Tottenhamem. Oczywiście bukmacherzy nie dają większych szans gospodarzom na sukces i typują wygraną gości. Ostatni raz obie ekipy mierzyły się w sezonie 2004/05 zarówno w Premiership jak i w FA Cup. W lidze Crystal Palace wygrało u siebie 3:0 i zremisowało 1:1, a w Pucharze przegrali ze Spurs 0:3. Gospodarze w poprzednim sezonie w Championship zgromadzili 72 punkty i uplasowali się n 5 lokacie, co pozwoliło im grać w barażach o awans do Premiership. W Play-off pokonali Brighton (2:0, 0:0), a w finale Watford 1:0 po dogrywce. Złotą bramkę strzelił wówczas Kevin Phillips z rzutu karnego w 115 minucie. Tydzień przed rozpoczęciem sezonu zmierzyli się towarzysko z Lazio i przegrali 0:1. Spurs to piąta drużyna poprzedniego sezonu, choć od gry w eliminacjach Ligi Mistrzów dzielił ich 1 punkt, jako że czwarty w tabeli uplasował się Arsenal, który miał świetną końcówkę sezonu i zdołał wyprzedzic Spurs. Problemem zespołu z Londynu jest konflkt Garetha Bale z działaczami. Najlepszy piłkarz Spurs chce odejść do Realue, a działacze nie chcą się na to zgodzić. Goście w okresie przygotowawczym do sezonu nie zachwycali formą. W sierpniu przegrali 2:5 z Monaco i zremisowali 1:1 z Espanolem. Spurs przed sezonem wydało 60 milionów funtów na wzocnienie składu i jesnym jest, że przewyższają swego dzisiejszego rywala o klasę. Moim zdaniem dziś Spurs dość łatwo pokona beniaminka i zdobędzie komplet punktów, bez względu na to czy zagra Bale czy nie.
Monaco powróciło do Ligue 1, a w pierwszym meczu na własnym stadionie podejmie Montpellier. Faworytem bukmacherów są oczywiście gospodarze, którzy przed sezonem wydali miliony na wzmocnienie składu i są już tego efekty. Ostatni raz obie ekipa mierzyły się w sezonie 2010/11. Wówczas AS wygrało w Montpellier 1:0, a u siebie zremisowało 0:0. W dotychczasowych 7 spotkaniach u siebie przeciwko Montpellier aż 5 razy górą było AS, a 2-krotnie padł remis. AS wzmocnione Falcao już na inagurację wygrało w Bordeaux 2:0 i choć jeszcze nie wszystko w zespole dziala idealnie, udowodnili, że w obecnym sezonie mierzą w mistrzostwo. Tuż przed sezonem gładko pokonali Leicester 3:0, Pescarę 2:1 i Tottenham 5:2, więc cztery zwycuęstwa z rzędu robią wrażenie. Natomiast Montpellier na inagurację zremisowało 1:1 z mistrzem kraju, PSG. W poprzednim sezonie zajęli dopiero 9 lokatę i grę w europejskich pucharach mają z głowy. W przedsezonowych meczach sparingowych także nie zachwycili, gdy zremisowali 0:0 z Espanolem i Toulouse, przegrali 1:2 z Frejusem i wygrali 1:0 z Ajaccio. Moim zdaniem dziś Monaco zdobedzie komplet punktów i udowodni, że stać ich na zdobycie mistrzostwa.




