W Premier League Swansea spisuje się przeciętnie (2-1-3). Jednak poziom angielskiej Premier jest znacznie wyższy niż Ligi Europejskiej, zwłaszcza na tym etapie tych rozgrywek, a w LE Łabędzie nie mają jak na razie żadnych problemów. Z łatwością przeszli Malmo i P.Ploiesti, a w fazie grupowej zdeklasowali Valencię (3-0 wyjazd). Laudrup traktuje te rozgrywki poważnie, dał odpocząć niektórym piłkarzom w meczu z Birmingham, teraz wystawi mocną „11„ z Bonym i Michu i moim zdaniem Swansea wygra to spotkanie pewnie. St. Gallen wyeliminował Spartaka Moskwa a w 1 meczu grupowym pokonał Kuban Krasnodar. Świetna postawa tego małego klubu jest niespodzianką, podobnie jak fatalna postawa wspomnianych rosyjskich drużyn. Dzisiaj jednak poprzeczka będzie postawiona znacznie wyżej, nauczka, jaką dostały angielskie kluby od Basel powinna sprawić, że nikt już nie zlekceważy St. Gallen; dysproporcja możliwości między Swansea a St Gallen jest bardzo wyraźna i myślę że będzie to miało odzwierciedlenie w wyniku. Pewna wygrana gospodarzy.
W grupie C Ligi Mistrzów PSG podejmuje Benfikę. Moim zdaniem padnie pewna wygrana Paryżan. Gospodarze będą bez Thiago Silvy i prawdopodobnie Matuidiego, którego może jednak zastąpić znakomity Rabiot, któremu brakuje tylko trochę doświadczenia. Mimo to PSG jest zasłużonym faworytem tego meczu, drużyna jest w dużej formie, zagrała świetny mecz z Monaco, który mógł się zakończyć wyższym zwycięstwem, ma w składzie znacznie większe indywidualności i I gra u siebie. Benfica natomiast gra słabo od zakończenia poprzedniego sezonu, a dziś ma się zmierzyć z naprawdę trudnym rywalem. Benfica traci bramki niemal w każdym meczu, więc można racjonalnie zakładać, że grając przeciwko zespołowi, który ma w składzie Ibrachimovica i Cavaniego także je straci. W ofensywie Orły także nie spisują się najlepiej, Salvio jest kontuzjowany, Lima w słabej formie, podobnie ofensywni pomocnicy Markovic, Sulejmani i Djuricic. W 1 kolejce Benfica wygrała u siebie 2-0 z młodym zespołem Anderlechtu. Francuzi pokonali na wyjeździe Olympiakos 4-1.
Na zakończenie 7 kolejki Primera Division Granada podejmuje At. Bilbao i uważam, że ten mecz skończy się overem 2,5 gola. Granada jest wprawdzie najbardziej underowym zespołem w Primera, zanotowała 5 wyników poniżej 2,5 bramki z rzędu, a w meczach na swoim stadionie jeszcze bramki nie strzeliła (3 porażki 0-1). W końcu jednak strzeli, rywale byli trudni (Real, Valencia, Espanyol) a zarówno z Espanyolem jak Valencią drużyna z Andaluzji stwarzała sytuacje i oddawała więcej strzałów niż rywale (nie było tak tylko w spotkaniu z Królewskimi). Teraz Granada podejmuje zespół, który na wyjazdach gra ofensywnie, w każdym meczu strzela a jeszcze więcej traci i grając z dala od San Mamés notuje same wysokie wyniki. Myślę że to właśnie seria gości będzie podtrzymana i mecz zakończy się overem. Poza składem są nadal obrońcy Ekiza i Balenziaga, a nie wystąpi także ważny defensywny pomocnik Ander Iturraspe. Co do Granady problemem jest brak Pitiego, ale w tym zespole są klasowi napastnicy z Youssef El Arabi na czele jest kwestią czasu kiedy nastąpi przełamanie. Obstawiam, że nastąpi to dzisiaj i typuję bramki.
Na dokończenie 6 kolejki Premier League Everton podejmuje Newcastle. Everton zajmuje 8 lokatę (2-3-0). Sroki są na 16 miejscu (2-1-2). Biorę remis, po mojemu kursy na Everton są za niskie, siła tych zespołów jest porównywalna, a może nawet ze wskazaniem na Newcastle. Po ubiegłorocznej rewolucji kadrowej skład tego zespołu jest teraz stabilny, Pardew nie ma poważniejszych problemów z kontuzjami. Z ważniejszych zawodników prawdopodobnie nie zagra tylko Jonas Gutierrez. Kluczowi piłkarze nie grali w pucharze z Leeds i powinni być wypoczęci. Everton jest faworytem, bo jest wyżej w tabeli i gra u siebie, także trochę ze względu na dobrą markę, która wypracował sobie w poprzednich sezonach, ale jak na razie głównie remisuje. Poza wygraną z Chelsea The Toffees prezentują się średnio, pod znakiem zapytania stoją występy pomocników Stevena Pienaara i Leona Osmana. Największym osłabieniem przed sezonem było odejście Davida Moyesa po ponad 10 latach pracy. Uważam że goście są tu w stanie wywalczyć punkt, najlepszym wyborem byłby handicap w stronę Newcastle (0,75 lub 1,0) w braku takiej możliwości typuję za mniejszą stawkę podział punktów.
Powinny paść w tym meczu bramki. Lechia będzie bardzo zmotywowana po klęsce w Krakowie. Tym razem obyło się jeszcze bez kar dla piłkarzy, ale zarząd traci cierpliwość, 4 mecze bez wygranej. Spodziewam się naporu od 1 gwizdka i walki na całym boisku. Defensywa Lechii z Bieniukiem i Maderą spisywała się dotychczas nieźle, ale po klęsce z Wisłą mogą być przetasowania, bo obaj zagrali bardzo słabo. Słabo spisali się też defensywni pomocnicy, zwłaszcza Dawidowicz, przy takiej grze Lechii w obronie Korona będzie miała swoje szanse bramkowe. Zdesperowana Korona mimo swoich problemów, osłabień itd pokazała w meczu z Górnikiem, że potrafi być groźna. O ile można się czepiać defensywy Lechii, to co powiedzieć o Koronie, która straciła już 17 bramek. Zawodnicy i trener byli jednak bardzo zbudowani 1 punktem, który wywalczyli z Górnikiem, nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli, ale w drużynie jest teraz wiara i pokazał on waleczność jak za Ojrzyńskiego. Myślę że Korona podejmie tu ryzyko, trudno powiedzieć jakim wynikiem to się skończy, ale moim zdaniem będzie to wynik wysoki. W poprzednim sezonie było 3-2 dla Lechii.
Gospodarze są na 16 miejscu w tureckiej Super Lig (1-1-3). Goście na 3 miejscu (4-0-1). Jeżeli goście wygrają, zostaną samodzielnym liderem. Dodatkową motywacją powinien być fakt, że Galata wczoraj znowu straciła punkty. Forma Fenerbahce jest teraz bardzo wysoka, o czym świadczą 4 wygrane z rzędu i duża ilość zdobywanych bramek (15-7, Fenerbahce zdobywa średnio 3,0 bramki/ mecz). W znakomitej formie są weteran Dirk Kuyt, Pierre Webo i Mussa Sow, który w ostatniej kolejce zdobył hattricka. Goście powinni sobie poradzić z przeciętnym zespołem Genclerbirligi nawet na jego terenie. W przeciwieństwie do Fenerbahce tu największym problemem są napastnicy, ekipa a Ankary strzeliła dotąd tylko 4 bramki, tyle samo wprawdzie straciła, ale dzisiaj podejmuje najskuteczniejszą drużynę w Turcji, więc te dobre statystyki w defensywie mogą zastać skorygowane. Z przodu natomiast Genclerbirligi ma spore problemy, ściągnięto napastników, ale oni zawodzą, Stancu strzelił dotąd 1 gola w 5 meczach. Dobra defensywa to za mało żeby zagrozić rozpędzonej ekipie Fenerbahce.
W 6 kolejce Premier League Sunderland podejmuje Liverpool i typuję w tym starciu niski wynik. Liverpool, za wyjątkiem spotkania z Swansea, notuje na razie same undery. Bilans bramkowy 5-3, co daje średnią 1,6. Sturridge chyba się na razie wystrzelał, z Sauthampton zagrał słaby mecz, a nie zagra Coutinho, który jest chyba najbardziej kreatywnym zawodnikiem the Reds. Sunderland jest na ostatnim miejscu (0-1-4). Tracił ostatnio sporo bramek, ale po zmianie trenera zawodnicy są zadowoleni i spodziewam się lepszej postawy tego zespołu. Zwłaszcza w defensywie, doświadczenie uczy że nowy trener postara się przede wszystkim nie przegrać w debiucie, zwłaszcza podejmując faworyta The Mackems powinni zagrać z większą asekuracją w defensywie i myślę że nie panie w tym meczu wiele bramek. Oczywiście wielkim osłabieniem Sunderlandu w ofensywie jest nadal brak kontuzjowanego Stevena Fletchera. Przejrzałem statystyki z ostatnich lat, od 2005 r. w meczach między tymi zespołami padły tylko 4 overy 2,5, natomiast było 10 underów.
Poszukam tu niespodzianki. Wiadomo, że Dolcan ma groźny zespół, świetne statystyki w Ząbkach (4-0-0) itd, ale ostatnie mecz tego zespołu nie są przekonujące. Porażka ze słaba Sandecją, z trudem wywalczone zwycięstwo z Okocimskim i wyraźna przegrana w Katowicach moga świadczyć o spadku formy. Kilku zawodników jest kontuzjowanych (Piesio, Zembrowski, Tarnowski). Miedź jak na razie kompletnie zawodzi. Miedź jeszcze nie odniosła zwycięstwa (0-5-4) i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale skład tego zespołu zupełnie tego nie usprawiedliwia. W końcu musi przyjść przełamanie, Tworek i Fedoruk mają do dyspozycji wszystkich zawodników; w meczu z Energetykiem Miedzianka znowu stwarzała sporo sytuacji, których jednak nie potrafiła wykorzystać. Potencjał ten zespół na pewno ma większy niż pokazuje to tabela. Warunki płacowe w klubie są dobre. Zawodnicy wiedzą, że w okienku transferowym może dojść do trzęsienia ziemi. O ich motywacji jestem przekonany. Jeśli będą mieli trochę więcej szczęścia mogą dziś sprawić niespodziankę.
Over wydaje się najbardziej racjonalnym wyborem na to spotkanie. Łabędzie, podejmując do tej pory na swoim stadionie faworyzowane drużyny Man Utd i Liverpoolu, zanotowali 2 wysokie wyniki (odpowiednio 1-4 i 2-2). Teraz kolej na starcie z kolejnym faworytem i podejrzewam podobny przebieg meczu. Ekipa Laudrupa nie daje się zdominować, w meczach z silnymi rywalami oznacza to otwarta grę z obu stron i jak na razie wysokie wyniki. Niepewny jest występ kapitana Ashleya Williamsa, a na pewno nie zagra Pablo Hernandez. Michu i Wilfried Bony powinni zagrać od początku. Arsenal zanotował w tym sezonie tylko 1 under z Tottenhamem, pozostałe 4 spotkania zakończyły się wysokimi wynikami, za każdym razem w stosunku 3-1 (porażka z Aston Villą i wygrane z Fulham, Sunderland i Stoke). Mimo kontuzji Cazorly czy Podolskiego Kanonierzy spisują się znakomicie, w znakomitej formie są Ramsey, Giroud i Ozil więc Arsenal nie powinien mieć problemów ze stwarzaniem okazji bramkowych. Po remisie Tottenhamu z Chelsea The Gunners mogą objąć samodzielne prowadzenie w tabeli, zagrają na pewno efektownie i powinny paść w tym meczu bramki.
1liga polska. Chojniczanka zajmuje 10 lokatę z bilansem 3-3-3. Sandecja jest na 13 miejscu (2-3-4). Mimo słabej postawy Chojniczanki w starciu z Flotą stawiam na ten zespół. Flota jest teraz w rosnącej formie i myślę że to Wyspiarze byli dobrze dysponowani i zmotywowani, a nie Chojniczanka słaba. Chojniczanka zagrała dobre mecze z Tychami i Wisłą Płock, trudno o ciągłą koncentrację i zdarzyło się słabsze spotkanie, ale teraz Chojniczanka wraca do siebie i po przegranej zespół na pewno będzie lepiej zmotywowany. Natomiast Sandecja łapie chyba zadyszkę, kilka lepszych wyników sprawiło, że wszyscy zapomnieli o problemach tego zespołu sprzed rozgrywek i z początku sezonu. Mecz z Puszczą był jednak bardzo słaby a remis (dom 2-2) szczęśliwy i krzywdzący dla Puszczy. Zwracają uwagę osłabienia w zespole gości. Mójta i Bębenek są zawieszeni, a Kosiorowski i Nowak nadal kontuzjowani. Młody Fałowski jest teraz szczególnie pilnowany przez rywali i gra mu się coraz trudniej. Chojniczanka bez kontuzjowanych Błażeja Jankowskiego i Kosuke Ikegamiego.






