W 31 kolejce włoskiej Serie A zmierzą się ze sobą ekipy Inter Mediolan i Torino. U bukmacherów niewielkim faworytem są gospodarze i również uważam, że zgarną dzisiaj pełną pulę. Inter z dorobkiem 55 oczek zajmuje 5 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 33 punkty i plasują się na 13 miejscu. Mediolańczycy, cały czas wierzą w wywalczenie 3 lokaty dającej możliwość gry w kwalifikacjach do LM. W tym momencie mają stratę 5 punktów ,zatem chcąc to osiągnąć nie mogą sobie pozwalać na wpadki. W ostatnich 3 spotkaniach zgarnęli 7 oczek. Najpierw u siebie pokonali Palermo 3-1 i Bolognię 2-1, a w poprzedniej rundzie zremisowali 1-1 na wyjeździe z Romą. Przed własną publicznością mają bilans gier 10-2-3, co daje im 5 pozycję. Natomiast zawodnicy Torino graja w tych rozgrywkach bardzo przeciętnie, a w ostatnich 3 starciach zdobyli zaledwie 1 oczko. Po remisie na własnym stadionie z Lazio 1-1, przegrali 2-3 w Genui, a w poprzedniej kolejce zostali rozgromieni w derbach przez Juventus 1-4. W delegacjach ich stosunek meczy wynosi 3-3-8, co daje 14 miejsce w lidze. Biorąc pod uwagę cele oby dwu zespołów, a także ich aktualną dyspozycję, spodziewam się wygranej gospodarzy. Absencje: Inter - niepewni występu są Icardi, Jovetic i Kondogbia. Torino - Glik (28/0).
W 31 kolejce hiszpańskiej Primera Division zmierzą się ze sobą ekipy Sevilla i Real Sociedad. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że komplet punktów zostanie w Andaluzji. Sevilla z dorobkiem 48 oczek zajmuje 6 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 35 punktów i plasują się 12 miejscu. Celem graczy Sevilli jest oczywiście wywalczenie 4 lokaty dającej możliwość gry w kwalifikacjach do LM. Na tą chwilę stara ta wynosi 6 punktów, zatem jeśli Krychowiak i spółka chcą zachować jeszcze szanse, to nie mogą sobie pozwolić na wpadkę. W ostatnich meczach gospodarze zdobyli 4 punkty. Najpierw zremisowali 1-1 w Getafe, następnie pokonali znajdujące się nad nimi w tabeli Villarreal 4-2 u siebie, ale w poprzedniej rundzie zostali rozgromieni przez Real w Madrycie 0-4. Ale prawdziwą siłą piłkarzy Sevilli jest gra na własnym obiekcie. Z bilansem 13-0-2 zajmują 3 pozycję w lidze. Natomiast zawodnicy Sociedad nie prezentują się ostatnio zbyt dobrze. Po remisie 1-1 u siebie z najsłabszym Levante, ponieśli 2 porażki. Najpierw na wyjeździe w Vigo 0-1, a w zeszłej rundzie także 0-1, tym razem z Las Palmas, na swoim stadionie. W delegacjach mają stosunek meczy 4-3-8, co daje im 11 miejsce. Biorąc pod uwagę słabą dyspozycję Basków, spodziewam się, że dzisiaj gospodarze po raz kolejny zaprezentują się bardzo dobrze u siebie i podtrzymają swoje nadzieje na LM. Absencje: Sevilla - niepewny sytęp[u jest Konoplyanka (24/4). Real - Agirretxe 16/13).
W 27 kolejce tureckiej Superlig zmierzą się ze sobą ekipy Fenerbahce i Osmanlispor. Podobnie jak bukmacherzy, którzy w roli zdecydowanego faworyta uważają gospodarzy, myślę, ze każde inne rozwiązanie jak ich zwycięstwo będzie sporą niespodzianką. Fenerbahce z dorobkiem 59 oczek zajmuje 2 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 39 punktów i plasują się na 6 miejscu. Klub ze Stambułu ma 4 punkty straty do lidera, ale ma również 1 mecz zaległy, zatem cały czas ma z nim kontakt. To jednak powoduje, że chcąc zdobyć mistrzostwo nie mogą sobie pozwolić na wpadkę, a także liczyć na potknięcie rywala. W ostatnich 3 meczach Fenerbahce spisywało się bardzo dobrze i zdobyło komplet punktów. Pokonali u siebie w bardzo ważnym starciu, właśnie prowadzący Besiktas 2-0, następnie 3-0 na wyjeździe Akhisar, a w zeszłej rundzie Kayserispor 1-0, przed własną publicznością. Ogólnie ich bilans na swoim obiekcie wynosi 11-2-0 i jest najlepszy w lidze. Zawodnicy Osmanlispor również aktualnie są w dobrej dyspozycji i mają szanse na zakwalifikowanie się do LE, a w ostatnich 3 spotkaniach zdobyli 7 oczek. Po remisie 1-1 u siebie z Gaziantepspor, wygrali 3-2 w Basaksehir 3-2, a w poprzedniej kolejce 3-1 na własnym obiekcie z Genclerbirligi. W delegacjach mają bardzo dobry stosunek gier 6-4-3, co daje im wysoką 3 pozycje w lidze. Uważam jednak, że pomimo tak znakomitej formy nie dadzą rady przeciwstawić się gospodarzom, którzy będą bardzo zmobilizowani, a w przypadku braku zwycięstwa mogą już nie odrobić strat do Besiktasu.
W 32 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy Manchester United i Everton. Bukmacherzy w roli niewielkiego faworyta uznali gospodarzy i uważam, że kurs na nich wystawiony jest warty ryzyka. Manchester z dorobkiem 50 oczek zajmują 5 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 38 punktów i plasują się na 12 miejscu. "Czerwone Diabły" wciąż mają szansę na wywalczenie sobie bezpośredniego udziału w LM, ale do 3 lokaty dającej taka możliwość mają 5 oczek straty, więc chcąc tego dokonać muszą zwyciężać. W ostatnich 3 spotkaniach zdobyli 6 punktów. Najpierw pokonali u siebie 1-0 Watford, później dość niespodziewanie przegrali 0-1 w West Brom, ale w poprzedniej rundzie poprawili swoje oraz kibiców nastroje, wygrywając w derbach z City, na ich obiekcie 1-0. Ten rezultat z pewnością podniósł morale w zespole. Przed własną publicznością mają bilans 8-4-2, co daje im 4 lokatę. Natomiast zawodnicy Evertonu nie są w najlepszej dyspozycji. Po wygranej w zamykającej tabelę Aston Villi 3-1, przegrali 2 kolejne mecze u siebie. Najpierw 2-3 z WHU, a później 0-2 z Arsenalem. W delegacjach stosunek ich gier wynosi 5-7-1, co daje 7 miejsce w lidze. Spodziewam się, że pokrzepieni ostatnią wygraną piłkarze Manchesteru nie zmarnują szansy utrzymania kontaktu z bezpośrednio wyprzedzającymi ich rywalami i wykorzystają słabą formę Evertonu, pokonując ich. Absencje: Manchester - Rooney (22/7), Schweinsteiger (18/1). Everton - Barry (28/0).
W 31 kolejce włoskiej Serie A zmierzą się ze sobą ekipy Fiorentina i Sampdoria. Podobnie jak bukmacherzy, którzy za faworyta uważają gospodarzy myślę, że zdobędą oni komplet punktów. Fiorentina z dorobkiem 55 oczek zajmuje 4 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 32 punkty i plasują się na 15 miejscu. Celem klubu z Florencji jest wywalczenie 3 lokaty, dającej możliwość gry w kwalifikacjach do LM, ale nie będzie to łatwe, bowiem ich strata wynosi już 5 punktów. To sprawia, że każde potknięcie może spowodować, że nie zdołają już tego odrobić. Tym bardziej niepokojące dla ich sympatyków jest to, że nie wygrali ligowego meczu od 4 rund, a w ostatnich 2 zanotowali remisy ze słabymi rywalami. Najpierw 1-1 u siebie z zamykającą tabelę Veroną , a później 0-0 w przedostatnim Frosinone. Przed własną publicznością mają jednak dobry bilans 10-3-2, co daje im 4 pozycję. Natomiast Sampdoria będzie walczyła o utrzymanie. W tym momencie ma 4 oczka przewagi nad strefa spadkową, więc każdy punkt będzie dla nich bardzo ważny. W ostatnich 3 meczach grali w kratkę i zgarnęli 4 oczka. Najpierw gładko pokonali na wyjeździe Veronę 3-0, następnie zremisowali 1-1 w Empoli, a w poprzedniej kolejce przegrali u siebie 0-1 z Chievo. W delegacjach mają stosunek gier 2-4-8, co daje im 17 miejsce. Spodziewam się, że zawodnicy Fiorentiny wykorzystają atut swojego boiska i w końcu się przebudzą i zagrają na miarę swoich możliwości. Jeśli nie zdołają tego zrobić to ich szanse na LM zdecydowanie zmaleją. Absencje: Fiorentina - Kalinic (29/11), niepewny występu jest Valero (30/4). Sampdoria - bez znaczących osłabień.
W 31 kolejce włoskiej Serie A zmierzą się ze sobą ekipy Udinese i Napoli. Bukmacherzy, jako zdecydowanego faworyta uznali gości i również uważam, że każde inne rozstrzygnięcie będzie sporą niespodzianką. Udinese z dorobkiem 31 oczek zajmuje 16 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 67 oczek i są wiceliderem tabeli. Gospodarze są w dość trudnej sytuacji, bowiem mają zaledwie 3 punkty przewagi nad strefa spadkową, ale niestety są w słabej formie. W ostatnich 3 spotkaniach zdobyli tylko 1 punkt, remisując w poprzedniej rundzie 1-1 w Sassuolo, a wcześniej przegrali 1-2 u siebie z Romą i 0-2 we Frosinone. Przed własną publicznością mają bilans meczy 4-3-7, co daje im 18 lokatę. Natomiast zespół Napoli walczy o scudetto. Do prowadzącego Juventusu mają 3 punkty straty, więc należy od nich oczekiwać, że w każdej potyczce będą grać o zwycięstwo. Na ich korzyść przemawia bardzo dobra dyspozycja, gdyż mają serię 3 wygranych z rzędu. Pokonali kolejno Chievo 3-1, Palermo 1-0 i Genuę 3-1. W delegacjach mają stosunek meczy 8-4-3 i pod tym względem ustępują tylko Juve. Spodziewam się, że grające ostatnio słabo Udinese nie sprosta zdeterminowanym gościom i komplet punktów pojedzie do Neapolu. Absencje: Udinese - niepewny gry jest Matos (21/2). Napoli - Reina (30/0), niepewny Hysaj (29/0).
W 29 kolejce naszej Ekstraklasy zmierzą się ze sobą ekipy Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. Wyraźnym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zgarną dzisiaj pełną pulę. Legia z dorobkiem 58 oczek zajmuje 1 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 34 punkty i plasują się na 9 miejscu. Stołeczny klub jest oczywiście zainteresowany tylko zdobyciem mistrzostwa kraju. W tym momencie ich przewaga nad Piastem wynosi tylko 3 punkty, zatem po podziale na grupy praktycznie nie będzie żadnej różnicy. Dlatego w tym meczu Warszawiacy w żadnym razie nie mogą odpuszczać. Ale ich sympatycy mogą spokojnie oczekiwać tego starcia, bowiem Legioniści są w dobrej formie, notując serię 3 zwycięstw z rzędu. Najpierw pokonali u siebie Zabrzan 3-1, następnie wygrali na wyjeździe 2-1 Cracovią, a w poprzedniej rundzie przywieźli 3 punkty z Poznania, pokonując Lecha 2-0. Przed własną Warszawiacy mają bilans 8-4-2, co daje im 2 lokatę w lidze. Natomiast drużyna z Gdańska, po raz kolejny rozczarowuje. Kolejny sezon z wielkimi ambicjami i znowu niewypał. Duże nazwiska piłkarzy, jak na naszą piłkę, ale jak w poprzednich rozgrywkach wielki zawód. Może się okazać, że Gdańszczanie nie awansują nawet do grupy mistrzowskiej, gdyż przed tą kolejką brakuje im oczka. Obecnie nie są w najlepszej dyspozycji, bowiem w 2 ostatnich meczach musieli podzielić się punktami. Najpierw w najsłabszym Górniku Zabrze, a później u siebie z Termalicą. Największym mankamentem zawodników Lechii jest gra na wyjazdach. Mają stosunek 2-4-8- i pod tym względem są najgorsi w lidze. Biorąc pod uwagę aktualną postawę Legii oraz katastrofalną grę gości na u rywali nie spodziewam się, aby Lechia była w stanie cokolwiek dzisiaj ugrać.
Na inaugurację 32 kolejki francuskiej Ligue 1 zmierzą się ze sobą ekipy Monaco i Bordeaux. U bukmacherów wyraźnym faworytem są gospodarze i również uważam, że zgraną dzisiaj pełną pulę. Monaco z dorobkiem 55 oczek zajmuje pozycję wicelidera, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 39 punktów i plasują się na 14 miejscu. Po zapewnieniu sobie mistrzostwa przez PSG, piłkarze z Księstwa walczą o juz tylko o 2 lokatę, a tym samym zagwarantowanie sobie udziału w LM, bez kwalifikacji. W tym momencie mają 5 punktów przewagi nad kolejnym klubem, a biorąc pod uwagę, że do końca rozgrywek pozostało jeszcze sporo rund, to w żadnym razie nie mogą odpuszczać. Po serii 3 remisów w ostatnim spotkaniu pokonali świętującego mistrza w Paryżu 2-0. Z pewnością gdyby gospodarze nie mieli już zagwarantowanego tytułu, to Monaco nie osiągnęło by tak znakomitego rezultatu. Niemniej ta wygrana na pewno uspokoiła sympatyków tej drużyny i liczę, że dzisiaj grając przed własną publicznością potwierdzą, że nie była to tylko zasługa fetowania przez Paryżan. Ogólnie przed na własnym obiekcie piłkarze Monaco mają bilans 7-6-2, co daje im dopiero 6 pozycję w lidze, a chcąc myśleć o LM, należy to zdecydowanie poprawić. Natomiast zawodnicy Bordeaux nad strefą spadkową mają 6 oczek przewagi, ale ostatnio nie prezentują się najlepiej. Ligowego starcia nie wygrali od 5 rund, przeplatając remisy u siebie z wyjazdowymi porażkami. W delegacjach ich stosunek wynosi 2-6-7-, co daje im zaledwie 17 lokatę. Biorąc pod uwagę słabą formę gości, spodziewam się, że zmotywowani gracze Monaco w końcu zagrają dobre spotkanie u siebie i zdołają przynajmniej na chwilę powiększyć przewagę nad resztą stawki. Absencje: Monaco - Moutinho (23/1), Pasalic (16/3), Dirar (14/1). Bordeaux - Chantome (23/1), Carrasso (20/0), Belay (18/1).
W 29 kolejce naszej Ekstraklasy zmierzą się ze sobą ekipy Lecha Poznań i Śląsk Wrocław. Podobnie jak bukmacherzy, którzy w roli wyraźnego faworyta widzą gospodarza, uważam, że każde inne rozwiązanie niż ich wygrana będzie sporą niespodzianką. "Kolejorz" z dorobkiem 40 oczek zajmuje 6 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili 28 punktów i plasują się na 15 miejscu. Celem poznańskiego klubu jest oczywiście wywalczenie europejskich pucharów, ale aby to osiągnąć nie mogą sobie pozwolić na żadne wpadki, a także liczyć na potknięcia rywali. Co prawda po podziale punktów tabela nie co się spłaszczy, ale i tak ich strata w tym momencie jest dość duża do czołówki. Gdy wszystko było na dobrej drodze, bowiem Lech miał serię 3 zwycięstw z rzędu, przyjechała do Poznania Legia i pewnie wygrała 2-0, tym samym pokazując kto rządzi w lidze. Ale z pewnością gospodarze są w stanie dzisiaj poprawić sobie humory, gdyż ich rywal nie prezentują się zbyt dobrze. 2 punkty straty Śląska do bezpiecznego lokaty to jeszcze nie dramat, ale Wrocławianie nie wygrali ligowego spotkania od 6 rund. Optymistyczne dla kibiców tego klubu jest to, że w 2 ostatnich udał się zremisować. Najpierw 2-2 w Kielcach, a ostatnio 0-0 u siebie z Chorzowem. W delegacjach mają najsłabszy ich stosunek meczy, który wynosi 2-4-8. Spodziewam się dzisiaj zdecydowanych ataków Lecha i uważnej obrony gości, ale myślę, że gospodarze zdołają ją przełamać i wygrają tą konfrontację. Absencje: Lech - Pawłowski, Tetteh. Śląsk - Gosztonyi, Bartkowiak.
W 4 kolejce rumuńskiej grupy mistrzowskiej zmierzą się ze sobą ekipy Targu Mures i Viitorul Cnstanta. Kursy u bukmacherów są z niewielkim wskazaniem na gości, ja jednak uważam, że pełna pula zostanie w Targu. Gospodarze z dorobkiem 20 oczek zajmują , ostatnią 6 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 24 punkty i plasują się na 5 miejscu. Drużyna gospodarzy zakwalifikowała się do tej grupy wygrywając w ostatniej rundzie sezonu zasadniczego. Zgodnie z oczekiwaniami na tym etapie rozgrywek gra im się bardzo ciężko i zdobyli zaledwie 1 punkt. Rozpoczęli od porażki 0-2 u siebie z Pandurii, następnie bezbramkowo zremisowali u siebie z Dinamo Bukareszt, a w zeszłej rundzie przegrali 0-1 z Astrą na wyjeździe. Przed podziałem na grupy bilans ich meczy u siebie wynosił 4-8-1, co dało im 9 lokatę w lidze. Natomiast drużyna Viitorul, która na koniec rozgrywek była na wysokiej 4 pozycji, teraz spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Podobnie jak ich dzisiejsi rywale zdobyli tylko 1 oczko. Po przegranej 0-2 w Astrze, zremisowali 1-1 w Pandurii, a w poprzedniej rundzie, podejmowali u siebie Steauę i spotkanie zakończyło się wynikiem 1-3. W delegacjach w sezonie zasadniczym spisywali się znakomicie i mieli stosunek meczy 6-5-2, co dał im wysokie 2 miejsce. Jednak gdy grają z samą elitą to już nie jest tak dobrze. Spodziewam się dzisiaj bardzo wyrównanego pojedynku, ale liczę, że gospodarze, którzy grają bez żadnego obciążenia będą chcieli dać w końcu swoim kibicom trochę radości i przy ich dopingu będą w stanie pokonać rywali, bo tak naprawdę nie będą mieli ku temu już zbyt wielu możliwości.








