W dwudziestej drugiej kolejce Barclays Premier League zmierzą się ze sobą drużyny Swansea i Chelsea. Gospodarze zajmują dziewiątą pozycję z dorobkiem 30 punktów i stosunkiem bramek 26-25. Natomiast zespół "The Blues" ze zdobytymi 49 oczkami i bilansem bramek 46-19 jest liderem ligi i ma dwa punkty przewagi nad Machesterem City. U siebie drużyna "Łabędzi" spisuje się bardzo dobrze i ma bilans spotkań 6-3-2, co daje jej wysoką, szóstą lokatę pod względem zdobytych punków na własnym stadionie. Goście na wyjazdach spisują się równie dobrze i maja stosunek meczy 5-4-2. W bezpośrednich starciach drużyna gospodarzy wypada fatalnie. Przegrała cztery ostatnie pojedynki bez względu na to gdzie były rozgrywane mecze. Forma Swansea nie jest obecnie najwyższa. W trzech ostatnich meczach zdobyli zaledwie dwa punkty, remisując po 1-1 z WHU i Queens Park, a wcześniej przegrywając z Liverpoolem 1-4. Jeśli chodzi o Chelsea to wydaje się, że po grach wyjazdowych, remisie z Southampton (1-1) i dotkliwej porażce z Tottenhamem (3-5), wrócili na właściwe tory ogrywając u siebie Newcastle (2-0). Uważam, że goście nie mogą sobie pozwolić na kolejną wyjazdową wpadkę i pokonają słabo ostatnio spisujących się gospodarzy, tym bardziej, że wcześniej dobrze sobie z nimi radzili.
Na inaugurację dziewiętnastej kolejki Primera Division zmierzą się ze sobą drużyny Cordoba i Eibar. Gospodarze zajmują piętnastą lokatę z 17 punktami, a stosunek bramek mają 14-27. Natomiast goście z 26 oczkami plasują się na ósmej pozycji, z bilansem goli 23-24. Obecnie obydwaj rywale są w dobrej formie, osiągając po dwa zwycięstwa z rzędu, jednak ich rywale nie byli zbyt wymagającymi przeciwnikami. W tym meczu zdecydowałem się zagrać dość ryzykownie, mianowicie poniżej 1,5 bramki. Głównie ze względu na dość marne wyniki strzeleckie jakie osiągają zarówno Cordoba u siebie, jak i Eibar na wyjeździe. Gospodarze na własnym stadionie spisują się słabo, gdyż mają bilans meczów 1-5-2, a bramki zaledwie 6-9, czyli nawet nie osiągają średniej 2. Gra gości w delegacjach wygląda zdecydowanie lepiej. Bilans spotkań 4-2-3 daje im pod względem zdobytych punktów na wyjazdach szóstą lokatę. Jednak zdobycze bramkowe nie są wcale imponujące. Po dziewięciu meczach ich stosunek wynosi 10-10. W zeszłym sezonie, gdy te drużyny grały ze sobą w drugiej lidze dwukrotnie wygrywał Eibar, ale zaledwie 2-0 i 1-0. Sadzę, że dzisiaj będzie podobnie, jeśli chodzi o ilość zdobytych bramek, chociaż wcale niekoniecznie zwycięży Eibar.
W Pucharze Włoch Juventus podejmuje Veronę. Zdecydowanym faworytem jest drużyna gospodarzy, która jest liderem Serie A. Drużyna gości w lidze zajmuje trzynastą lokatę, mając przewagę sześciu punktów nad strefą spadkową. Zdecydowałem się zagrać poniżej 3,5 bramki ze względu na bardzo dobrą grę obronną Juventusu u siebie, a także słabą skuteczność w meczach wyjazdowych Verony. W ośmiu rozegranych spotkaniach na własnym obiekcie ekipa trenera Allegriego ma bilans goli 21-5. Natomiast goście po dziewięciu delegacjach mają stosunek bramek 9-14. Z pewnością trenerzy obu drużyn w dzisiejszym meczu dadzą odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, szczególnie w drużynie Juventusu. Liga jest dla nich zdecydowanie ważniejszym celem niż puchar. Gospodarze pomimo rezerw i tak są zespołem zdecydowanie mocniejszym, dlatego uważam, że wygrają dzisiaj spotkanie, ale w minimalnym rozmiarze. Natomiast odniosą zdecydowane zwycięstwo w niedzielę, bo znów zmierzą się z Veroną, ale tym razem w Serie A.
Rewanż Realu z Atletico w Pucharze Króla na Santiago Bernabeu. Po pierwszym spotkaniu wygranym przez Atletico 2-0 gospodarze nie mają na co czekać i od pierwszych minut będą zdecydowanie atakować. Jeśli chcą mieć jakiekolwiek szanse na awans muszą szybko zdobyć bramkę, a ostatni przegrany mecz 1-3 Atletico w Barcelonie pokazał, że obrona drużyny Diego Simeone bywa czasami bardzo dziurawa. Po tej wpadce sytuacja w zespole gości na pewno nie jest idealna, co wcale nie oznacza, że ich charyzmatyczny trener nie wyciągnie odpowiednich wniosków i dzisiaj Atletico będzie zupełnie inną drużyną niż w weekend. Ale również piłkarze gospodarzy z pewnością wierzą w swój awans. Real niejednokrotnie udowadniał swoją klasę w meczach z odwiecznym rywalem. Wielu piłkarzy "królewskich" ograło przecież Atletico w finale Ligi Mistrzów i to z pewnością daje im wiarę w dzisiejszy sukces. Myślę, że dzięki otwartej grze Realu możemy spodziewać się dzisiaj wielu bramek, niekoniecznie tylko ze strony gospodarzy, bo na pewno Atletico wykorzysta jakąś kontrę. Spodziewam się wyniku 3-1/
W dwudziestej pierwszej kolejce Barclays Premier League bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie pomiędzy Manchesterem United a Southampton. Gospodarze zajmują trzecią lokatę z dorobkiem 37 punktów, zaś goście maja zaledwie punkt mniej. U siebie 'Czerwone Diabły" spisują się bardzo dobrze, bilans meczy 8-1-1 i bramki 22-7. Natomiast 'Święci" w delegacjach grają bezkompromisowo, mają stosunek 4-1-4, a bramki 10-8. W ostatnich dwóch meczach drużyna Louisa Van Gaala zdobyła zaledwie dwa punkty, więc dzisiaj z pewnością będzie ich interesowała tylko i wyłącznie pełna pula. Za wyjątkiem ostatniego spotkania (1-1), drużyna Southampton raczej nie ma dobrych wspomnień z Old Trafford, gdyż zazwyczaj notowała tam porażki. U gospodarzy nie zagra: Young (13/0), a niepewni występu są także Rafael (9/0), Blind (8/1) i Rojo (10/0). W zespole gości zabraknie: Mane (14/4), Yoshida (11/1), a niepeni są Clyne (18/2) i Cork (11/2). Uważam, że dzisiaj piłkarze United wykorzystają atut swojego boiska i pokonają rywali.
To spotkanie zdecydowałem się zagrać dopiero po niespodziewanych porażkach Marsylii i PSG. Myślę, że na ten weekend w Ligue 1 wystarczy sensacji i dzisiaj wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami. Drużyna Lyonu zajmuje drugą lokatę z 39 punktami i jeśli dzisiaj zwycięży zostanie samodzielnym liderem. Natomiast drużyna Toulousy jest obecnie na piętnastej pozycji z dorobkiem 21 punktów. Gospodarze mają u siebie bardzo dobry bilans meczy 9-0-1, a bramki 25-5. Zespół przyjezdnych na wyjazdach spisuje się bez rewelacji. Bilans 3-0-7 i bramki 9-16 na pewno nie wprowadzi ekipę Lyonu w niepokój. Gospodarze są w bardzo dobrej formie i mają serie czterech zwycięstw z rzędu, a ich rywale w trzech ostatnich meczach zdobyli zaledwie jeden punkt. W dzisiejszym spotkaniu w drużynie Lyonu nie zagrają: Benzia (5/2), Bedimo (13/0), Yattara (10/0), B. Kone (10/1) i N'Jie (18/1). W zespole Toulousy zabraknie: Akpa-Akpro (18/1), Sylla (11/1) i Doumbia (14/2). Reasumując, spodziewam się dzisiaj pewnego zwycięstwa drużyny gospodarzy.
W osiemnastej kolejce serie A zagrają ze sobą drużyny Interu Mediolan i Genui. Gospodarze jak zwykle z wielkimi aspiracjami, ale zajmują zaledwie dwunastą pozycję z 22 punktami. Natomiast goście na wysokim piątym miejscu z 27 oczkami. W dwóch ostatnich meczach nerazzurri zremisowali z Lazio u siebie (2-2) i przed tygodniem w Turynie z Juventusem. Zaś Genueńczycy zatracili swoją formę remisując u siebie z Atalantą (2-2), a wcześniej przegrywając w Torino (1-2)i na własnym stadionie z Romą (0-1). Na stadionie Giuseppe Meazza Inter spisuje się tak jak w całej lidze, a wiec bardzo przeciętnie. Bilans ich meczy to 3-3-2, a bramki 18-12. Jeśli chodzi o gości to pod względem zdobytych punktów na wyjazdach zajmują znakomitą trzecią lokatę. Bilans 4-3-1 oraz bramki 15-9 mogą robić wrażenie. Ja jednak uważam, że drużyna Roberta Manciniego w końcu zacznie osiągać wyniki na miarę swoich możliwości, a obecna zadyszka Genui im to umożliwi. Ogólny bilans bezpośrednich starć jest zdecydowanie na korzyść gospodarzy, ale to był bardzo dawny Inter. Obie drużyny przystąpią do meczu mocno osłabione. W Interze nie zagrają: Kovacic (17/4), Juan (17/0), Ranocchia (16/2) i Nagatono (9/0). W zespole gości zabraknie: Roncaglia (13/0), Perotti (14/1) i Marchese (9/1). Myślę, że pomimo absencji gospodarze po zaciętym meczu będą w stanie dzisiaj zwyciężyć.
W dwudziestej pierwszej kolejce Barclays Premier League zmierzą się ze sobą drużyny Evertonu i Manchesteru City. Zdecydowałem się zagrać w tym meczu powyżej 2,5 bramki. Zespół Evertonu zajmuje obecnie trzynasta pozycje z dorobkiem 21 punktów, natomiast "obywatele" mają 46 punktów, tyle samo co lider Chelsea. Ekipa gospodarzy obecnie nie jest w najwyższej formie, gdyż ponieśli cztery porażki pod rząd. U siebie maja bilans spotkań 3-3-3, a stosunek bramek 16-15. Zatem średnia zdecydowanie powyżej trzech goli. Piłkarze manchesteru na wyjazdach spisują się najlepiej w lidze. Ich bilans to meczy to 7-2-1, a bramki 24-10, więc również zdecydowanie powyżej trzech. W poprzednich spotkaniach między tymi zespołami również bardzo często padały "overowe" wyniki. Pomimo absencji czołowych napastników Manchesteru, drużyna i tak zdobywa sporo bramek. Uważam, że dzisiaj gospodarze coś trafią, a to zmusi przyjezdnych do strzelenia przynajmniej dwóch bramek.
Na inaugurację osiemnastej kolejki Primera Division zmierzą się ze sobą drużyny Levante i Deportivo. Oba zespoły znajdują się tuż nad strefą spadkową. Gospodarze zajmują siedemnastą pozycję z 15 punktami, a przyjezdni piętnastą z 16. Tak więc będzie to dla tych drużyn bardzo ważny mecz, którego nie można przede wszystkim przegrać. To na pewno spowoduje, że rywale szczególnie ostrożnie będą grali w obronie. Jest to jeden z argumentów, który spowodował, że zdecydowałem się zagrać poniżej 2,5 bramki. Kolejnym jest słaba forma strzelecka obu drużyn. Levante ma dorobek strzelecki 13-33, a w ośmiu meczach u siebie ma bilans 6-18. Daje to średnią zaledwie 0,75 strzelonego gola na mecz. Drużyna z LaCoruny ma stosunek bramek 14-27, a w delegacjach na osiem meczy 4-13, a więc jeszcze mniejszą średnią 0,5 zdobytego gola. W ostatnim swoim meczu gospodarze ulegli 1-3 Atletico w Madrycie, ale mimo to zaprezentowali się dość dobrze. Zaś drużyna beniaminka, zdołała pokonać u siebie Bilbao 1-0, co na pewno dało pewność siebie i podniosło morale zespołu. Reasumując, spodziewam się zaciętego i zachowawczego meczu, w którym stroną przeważającą będą gospodarze. Obstawiając dokładny wynik zagrał bym 1-0.
Czas na kolejne spotkanie 1/8 Pucharu Króla. Na stadionie Los Carmenes zespół Granady podejmuje Sevillę. Gospodarze zajmują w Primera Division dziewiętnastą lokatę z dorobkiem 13 punktów, natomiast ich rywale plasują się na piątym miejscu z 33 punktami. Dla Granady z pewnością dużo ważniejsza od pucharu jest walka o utrzymanie się w lidze. Ostatnie zwycięstwo odnieśli w czwartej kolejce i zapewne nie pamiętają już nawet z kim. A gracze z Andaluzji mają aspirację na eliminacje do Ligi Mistrzów, ale Pucharu Króla na pewno traktują bardzo poważnie, wiedząc, że jest to jedyne trofeum, realne dla nich do zdobycia. U siebie zawodnicy Granady maja stosunek meczy 1-4-3, a Sevilla na wyjeździe 4-0-3. W ostatnich pięciu starciach między tymi drużynami Sevilla wygrywała czterokrotnie, w tym raz na stadionie Granady (2-1) i raz tam remisując (1-1). W poprzedniej rundzie pucharu Granada wyeliminowała Cordobę (1-0 i 1-1), więc drużynę, która podobnie jak ona przede wszystkim myśli o utrzymaniu się w lidze, a piłkarze Sevilli rozgromili drugoligowy Sabadell (5-1 i 6-1). Biorąc pod uwagę cele oraz możliwości obu drużyn uważam, że już dzisiaj goście rozstrzygną kwestię awansu na swoją korzyść.





