W 25 kolejce Ekstraklasy zmierzą się 8 Ruch Chorzów i 11 Zagłębie Lubin. Oba zespoły dzielą zaledwie 2 pkt w tabeli. Odpowiednie Ruch ma 34 pkt, a Zagłębie 32. Chorzowianie jeśli dziś wygrają i przy korzystnych dla nich wynikach rywali mogą awansować nawet na 3 lokatę. Gospodarze w ostatnich tygodniach spisują się bardzo dobrze. W ostatnich 7 kolejkach doznali tylko 1 porażki i 5 razy wygrali. Ostatnio pokonali Koronę i Cracovię. Niebiescy dobrze spisują się na własnym stadionie wygrali 6 razy, 4 remisy i tylko 2 porażki. Natomiast goście na wyjazdach tylko 1 wygrana, 4 remisy i 6 porażek. Biorąc pod uwagę formę strzelecką obu zespołów Ruch u siebie - 11 goli strzelonych i 5 straconych, a Zagłębie na wyjazdach 10 strzelonych i 21 straconych, możemy się spodziewać underowego wyniku.
W drugim rewanżowym spotkaniu półfinałowym pomiędzy Bragą i Benficą sytuacja jest bardziej ciekawa, gdyż wciąż oba zespoły mają szanse na awans. W pierwszym spotkaniu na stadionie światła górą była Benfica, która wygrała 2-1. Braga, która w fazie pucharowej była z góry skazana na odpadnięcie z każdym przeciwnikiem, odpowiednio Lechem, Liverpoolem i Dynamem Kijów nie poddawała się i walczyła bardzo skutecznie. Gospodarze w każdym meczu pokazywali wolę walki i sensacyjnie awansowali do półfinału. Dzisiaj także są w niezłej sytuacji, gdyż wystarczy, że strzelą 1 bramkę i nie stracą żadnej, to zagrają w finale. W dodatku Sporting Braga doskonale sobie radzi w Lidze Europejskiej na własnym stadionie, w ostatnich 5 meczach nie stracili tam żadnego gola, 4 razy wygrali i raz zremisowali. Co ciekawe Benfica w ostatnich 16 swoich spotkaniach zawsze traciła przynajmniej gola, co dzisiaj stawia w korzystniejszej sytuacji gospodarzy.
Rewanżowy półfinał Ligi Europejskiej pomiędzy Villarreal i Porto. W tym meczu jest już praktycznie jasne kto zagra w finale, bowiem niemożliwe jest, aby Porto roztrwoniło olbrzymią przewagę z pierwszego meczu, która wynosi aż 5-1. Z pewnością po pierwszej połowie nikt nie spodziewał się aż tak efektywnego zwycięstwa Smoków, gdyż Hiszpanie prowadzili do przerwy 1-0. W drugiej połowie determinacja Porto dała w końcu efekty, a swoje show zaczął Falcao, który strzelił 4 gole. Goście mimo, że zapewnili sobie już mistrzostwo kraju to nie zwalniają tempa i wygrywają mecz za meczem, w ostatniej kolejce pokonali Victorie Setubal 0-4 na wyjeździe. Natomiast Villarreal zajmuje obecnie 4 miejsce w Primera Division i traci 3 pkt do Valencii, czyli miejsca które zapewnia bezpośredni start w Champions League. W dzisiejszym meczu z pewnością możemy spodziewać się wielu zmian z porównaniem do pierwszego spotkania. W tym rewanżu stawiam na A»ółtą AÂódź Podwodną, gdyż będą oni chcieli zakończyć z honorem udział w rozgrywkach LE i wygrać przed własną publicznością, czym zrekompensują kibicom chociaż po części tak dotkliwą porażkę z pierwszego spotkania. Dodatkowym aspektem jest to, że Villarreal nie przegrało jeszcze w LE u siebie, pokonali m.in Twente, Leverkusen i Napoli.
Ostatni półfinał Champions League, w którym zmierzą się na Old Trafford Manchester United i Schalke. W pierwszym meczu w Gelsenkirchen Czerwone Diabły wygrały 0-2, czym wykonały olbrzymi krok do finału. Prawdopodobnie może się spodziewać powtórki finału z 2009, w którym MU przegrało z Barcą 2-0. Dzisiejsza sprawa awansu powinna być jasna, gdyż MU w pierwszym meczu absolutnie zdominowało Schalke, to co dopiero będzie na Old Trafford, które jest prawdziwą twierdzą w tym sezonie nie do zdobycia. W Lidze Mistrzów na tym stadionie poległy już OM 2-1 i Chelsea 2-1. Schalke, że straciło tylko dwie bramki może zawdzięczać swojemu bramkarzowi Neuerowi, który był fenomenalny w tym meczu. W tym spotkaniu z pewnością możemy spodziewać się kilku zmian ze strony Sir Alexa Fergusona, który może oszczędzać najważniejszych piłkarzy na mecz z Chelsea, który może zdecydować w dużym stopniu o mistrzostwie. Podsumowując uważam, że MU ma tak silną i wyrównaną kadrę, że nie powinno być dzisiaj większym problemem pokonanie Schalke.
Ostatnia część Gran Derbi w tym sezonie, a mianowicie rewanż w Champions League na Camp Nou. W pierwszym meczu na Santiago Benabeu Duma Katalonii wygrała 2-0 po dwóch bramkach Messiego. Raczej niemożliwe jest to, aby gospodarze roztrwonili dzisiaj tak dużą przewagę i nie zdołali awansować do finału. Jak wiadomo Real dzisiaj nie będzie mógł zagrać tak defensywnie jak miało to miejsce w poprzednich meczach, gdyż muszą odrabiać straty. Dodatkowo w tym meczu nie będą mogły zagrać dwa ważne ogniwa w pierwszej jedenastce Mourinho, czyli Pepe i Ramos, którzy pauzują za kartki. Natomiast do składu Blaugrany powraca po kontuzji Iniesta i Abidal. Obie drużyny przegrało swoje ostatnie mecze ligowe, co było sporym zaskoczeniem. Królewscy doznali porażki u siebie 3-2 z Realem Zaragoza, a Barca przegrała na wyjeździe 2-1 z Realem Sociedad. Z pewnością ostatnie mecze El Classico to nie są spotkanie jakich oczekujemy oglądamy w nich więcej brutalnych fauli i symulacji niż pięknych akcji. W tym sezonie obie ekipy już grały na Camp Nou, gdzie padł pamiętny wynik 5-0. Jednak dzisiaj z pewnością ciężko się spodziewać takiego rozstrzygnięcia. Wydawało się, że po meczu w Pucharze Króla Mourinho w końcu znalazł patent na Barce, jednak nic podobnego piłkarze Guardiolii w kolejnym meczu pokazali, że był to wypadek przy pracy. Podsumowując uważam, że Barca dzisiaj powinna wygrać, gdyż Real musi dzisiaj się otworzyć, chcąc odrobić straty z pierwszego spotkania, a wiadomo jak niebezpieczni są gospodarze z kontry, co do przebiegu całego meczu, to Barca jak zwykle powinna kontrolować grę i zdominować posiadanie piłki.
Dzisiaj w Bydgoszczy zostanie rozegrany finał Pucharu Polski, w którym zmierzą się Lech Poznań i Legia Warszawa. Obie ekipy w tym sezonie zawodzą w lidze. Lech zajmuje dopiero 10 miejsca, a Legia jest 5. Tylko triumf w tych rozgrywkach może po części uratować sezon obu drużynom. Nie zapominajmy, że stawką tego spotkania będzie nie tylko trofeum, ale także prawo gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Rezultat tego spotkanie może także zdecydować o losach obu trenerów Bakero i Skorży, których przyszłość nie jest jasna. w Ostatnim spotkaniu ligowym Lech przegrał na wyjeździe 0-1 z Zagłębiem Lubin. Natomiast Legia w końcu wygrała od pięciu spotkań, pokonując u siebie 1-0 Widzew. Biorąc pod uwagę formę strzelecką obu ekip nie wydaje mi się, aby w tym meczu padł grad bramek, stąd stawiam na remis. Na pewno ujrzymy w tym meczu dużo walki, ale sądzę, że żadna z drużyn nie zaryzykuje jakieś otwartej, ofensywnej gry i dopiero dogrywka lub rzuty karne zdecydują o wyniku. Obie drużyny nie będą mogły zagrać w najsilniejszych składach. W zespole Lecha zabraknie kontuzjowanych Marcina Kikuta, Tomasza Badrowskiego i Kamila Drygasa. Do dyspozycji trenera powinien być Manuel Arboleda, który odpoczywał podczas ligowego meczu z Zagłębiem. W Legii zabraknie Takesure Chinyamy, pod znakiem zapytania stoją natomiast występy Ivicy Vrdoljaka, Jakuba Rzeźniczaka i Dicksona Choto.
Dzisiaj dokończenie przed ostatniej kolejki Premiership, w którym zmierzą się 15 Portsmouth i 2 Norwich. Goście w tym meczu mają zdecydowanie o co grać, bowiem stawką tego meczu jest dla nich przybliżenie się do bezpośredniego awansu do Premiership. Norwich w ostatnich meczach notuje bardzo dobre wyniki, wygrali u siebie 2-1 z Nottingham Forrest, następnie wygrali na wyjeździe aż 5-1 z Ipswich i wygrali u siebie 3-2 z Derby. Goście dzisiaj także nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, gdyż 3 Cardiff depcze im po piętach tracąc zaledwie 1 pkt. Natomiast jeśli chodzi o gospodarzy to nie wygrali oni od 6 spotkań i nic nie wskazuje na to, aby dzisiaj zakończyli tą złą passę. Podsumowując uważam, że gospodarze mając większą motywację w tym meczu, powinni się uporać z Portsmouth.
Przed ostatnia kolejka w Championship, w której zmierzą się trzecie Cardiff i szesnaste Middlesbrough. Gospodarze są w tym meczu zdecydowanym faworytem. Ich forma w ostatnich meczach jest naprawdę dobra. Są niepokonani od 8 spotkań, w których notowali 5 zwycięstw i 3 remisy. Cardiff wciąż ma szanse na awans bezpośredni do Premiership, bowiem jak wiadomo tylko dwie najlepsze drużyny mają ten przywilej, a reszta, czyli miejsca od 3 do 6 zagrają w play-offach. Mają oni stratę zaledwie 1 pkt do drugiego Norwich, które dzisiaj także gra swoje spotkanie na wyjeździe z Portsmouth, a więc Cardiff aby myśleć o bezpośrednim awansie musi dzisiaj wygrać i liczyć na korzystny dla nich wynik z meczu Portsmouth-Norwich. Pierwsze miejsce jest już jasne, zajęło je QPR. Cardiff na własnym boisku spisuje się dobrze 12 razy wygrali, 7 remisów i 3 porażki, przy 41 strzelonych i 22 straconych bramkach. Natomiast jeśli chodzi o Middlesbrough to na wyjazdach idzie im przeciętnie 6 zwycięstw, 4 remisy i aż 12 porażek, strzelili 28 i 36 stracili goli. Goście ostatni także zanotowali dobre wyniki, bowiem odnieśli 2 zwycięstwa. Podsumowując uważam, że gospodarze głodni awansu, dadzą dzisiaj z siebie wszystko i nie powinni mieć problemów z przeciętnym w tym sezonie Middlesbrough.
W spotkaniu 43 kolejki Championship zmierzą się ze sobą 7 Nottingham Forest i 11 Leicester City. Obie drużyny w tabeli dzielą zaledwie 3 pkt i wciąż mają szanse na udział w barażach o Premiership. Jednak w dzisiejszym meczu większe szanse na zwycięstwo mają gospodarze, gdyż to typowa drużyna własnego boiska. Na 21 meczów u siebie 11 razy wygrali, 8 remisów i 2 porażki, przy czym strzelili 35 bramek i stracili 19. Widać więc, że statystki mają całkiem przyzwoite. Gospodarze z pewnością zrobią dziś wszystko aby wskoczyć na 6 miejsce premiujące grę w play-offach, obecnie do 6 Leeds United tracą tylko 2 pkt, a więc przy zwycięstwie i korzystnym wyniku meczu Leeds - Reading wskoczą na 6 miejsce. Co do Leicester to na wyjazdach spisują się oni dość przeciętnie na wygrali tylko 6 razy, 3 remisy i 12 porażek strzeli 25 bramek i stracili aż 40. Gospodarze strzelają średnio około 2 bramek na mecz, a goście tyle tracą. Dla tego zdecydowałem się wybrać w tym meczu opcje Nottingham Forest przynajmniej 2 gole.
Spotkanie 31 kolejki Ekstraklasy, w którym ostatnia Cracovia podejmie 12 Zagłębie Lubin. Gospodarze nie mogą w tym meczu pozwolić sobie na porażkę, gdyż wtedy strata do bezpiecznej pozycji w lidze oddali im się jeszcze bardziej. Na chwilę obecną tracą oni do 14 Polonii Bytom 4 pkt. Dzisiaj z pewnością zrobią wszystko by odrobić punkty i walczyć o utrzymanie w Ekstraklasie. Warto wspomnieć, że na 19 pkt wywalczonych w 22 meczach aż 16 pkt zdobyli u siebie. Sam trener Szatałow twierdzi, że ma dwie drużyny - domową i wyjazdową. Jeżeli "Pasy" mają się utrzymać, to z Zagłębiem musi zagrać ta pierwsza. W pięciu ostatnich meczach na swoim stadionie, Cracovia tylko w jednym straciła punkty, remisując w pierwszej wiosennej kolejce z Legią Warszawa. W czwartek z pewnością będą chcieli podtrzymać tą passę. W ostatnie kolejce Pasy przegrały na wyjeździe z Arką aż 3-0, a w przed ostatniej kolejce wygrali z Lechią 3-0 u siebie, widać więc, że to typowa drużyna własnego boiska i gdzie tu zdobywać punkty jak nie przed własną publicznością. Goście ostatnio na wyjeździe wygrali dopiero w październiku i było to jedyne zwycięstwo. Zagłębie w czwartkowym meczu zagra jednak poważnie osłabione. Za kartki pauzować muszą Przemysław Kocot i Damian Dąbrowski, zawieszeni są Michał Stasiak i Grzegorz Bartczak, natomiast kontuzje eliminują z gry Kamila Wilczka, Szymona Pawłowskiego i Wojciecha Kędziory. Podsumowując biorąc pod uwagę fatalną passę Zagłębia na wyjeździe i ujawnionej ostatnio aferze korupcyjnej, która ewidentnie wpłynęła na morale zespołu, nie widzę innej opcji jak zwycięstwo walczącej o utrzymanie Cracovii.







